Dodaj do ulubionych

myslicie, ze ortopeda prawde powie?

15.11.05, 12:48
no wiec tak, Mateusz nie siada sam i nie wstaje.Nawet nie ma takiego
zamiaru.Byl badany neurlogicznie jak mial 7 m-cy -wszystko ok.No ale jednak z
jakiegos powodu nie siada/nie wstaje....martwie sie, mimo ze tlumacze sobie,
ze kazde dziecko ma swoje tempo, ze on wszystkie rzeczy ruchowe robil
pozniej.No ale sie martwie i mysle o tym caly czas i nic na to nie poradze.I
oczywiscie jakas pociecha sa te wszystkie przytaczane przez Was przypadki
znajomych znajomych, ktorych dziecko tez pozno usiadlo/wstalo i wszystko bylo ok.
Zarejestrowalam wiec Dziabaga do ortopedy na czwartek, razem z usg.Myslcie, ze
cos powie?? bo nie wiem do jakiego innego lekarza mozemy isc? pediatra
powiedziala, ze "poczekamy do konca 10tego m-ca" ale ona i tak jak mi da
skierowanie, to NFZ bede czekac z dwa m-ce.Wiec idziemy prywatnie, szybciej.
Kurcze, juz mi jakies dziwne mysli do glowy przychodza....sad
Obserwuj wątek
    • duramgama Re: myslicie, ze ortopeda prawde powie? 15.11.05, 13:13
      Mmmala, błagam, spokojnie. Też znam niemowlaki, które bardzo późno zaczęły
      podejmowac próby siadania/wstawania. I naprawde rozwijały sie prawidłowo. Znam
      też niemal półtoraroczne dziecko, które wstaje rzadko, a o samodzielnym
      chodzeniu mowy nie ma. lekarze uspakajaja zdenerwowanych rodziców.
      Ale znam też dziewczynke, która ruchowo była dośc spóxniona i okazało sie, że
      potrzebuje wspomagania w postaci masaży i rehabilitacji. nic groźnego, a jednak...
      Nie będę ściemniać i pisać -" ależ wszystko na pewno jest w porządku", bo tego
      nie wiem na 100 procent...choć wierzę głęboko, że JEST!
      Niemniej jednak rozumiem dokładnie Twój niepokój, bo masz wszelkie prawo, by go
      odczuwać jako kochająca i troskliwa mama. I gwarantuję Ci, że wszystkie jak tu
      jestesmy, pędziłybysmy do lekarza ze swoimi dziecmi, gdyby pojawił się choć cień
      wątpliwości zawiązany z prawidłowym rozwojem naszego malucha.
      Dlatego uważam, że zrobiłas bardzo dobrze zapisując dziecko do ortopedy. Sama
      nie postąpiłabym inaczej. Tylko może neurolog byłby lepszy? Sama nie wiem...
      Szkoda, że nie jesteś z Warszawy, bo znam genialnego człowieka -fizjoterapeute i
      rehabilitanta z IMiD. Facet z czujem niesamowitym, obraca noworodki, niemowlaki,
      maluchy z taką wprawą i z takim ludzkim, ciepłym podejściem, że miło popatrzeć.
      rehabilitował Srajdzince stópki, bo w łonie były lekko ulozone do wewnątrz.
      Złoty człowiek, niebywały fachowiec. Z zamknietymi oczami bym Cie do niego
      posłała. Gdybys chciała mimo odległości się z nim skonsultowac i przyjechac do
      stolicy, służę numerem telefonu do niego.
      Nie ma co czekać. Takie jest moje zdanie. Najpewniej wszystko z Matkiem w
      porządku (czego zyczę Ci z całego serca), ale lepiej wykonać kilka ruchów
      nadaremno, niż nie wykonac żadnego i potem pluć sobie w brodę. Ale naprawdę bez
      paniki.
      Trzymaj sie ciepło.
    • pancerniczek Re: myslicie, ze ortopeda prawde powie? 15.11.05, 13:59
      ...a ja myslę Mmala, że dobrze, że idziesz na konsultację - bo ona
      (konsultacja) Cię uspokoi - choćby dlatego, że będziesz wiedziała na czym
      stoisz (a Matek leży smile)). Bo az mi się serduszko kraje na te Twoje niepokoje.
      A nawiasem mówiąc sama znam OSOBIŚCIE (a nie żadni znajomi znajomych) synka,
      który nie raczkował, nie siadał - wszyscy od zmysłów odchodzili - a pewnego
      dnia wstał i poszedł. Miał rok i trzy miechy. Wszyscy koparami niezłe
      wgłębienia w ziemi zrobili.
      • enja11 Re: myslicie, ze ortopeda prawde powie? 15.11.05, 14:05
        Jak Cię ortopeda nie uspokoi, albo wszystkiego nie wyjaśni to jeszcze zostaje
        neurolog. Też głęboko wierzę, że z Matkiem wszystko jest w najlepszym porządku,
        ale okresowy przegląd nie zaszkodzi. Trzymam kciuki, daj znać w czwartek co
        powie lekarz.
    • el_sylwana Re: myslicie, ze ortopeda prawde powie? 15.11.05, 14:22
      masz racje ze nie czekasz, wizyta u ortopedy Matkowi nie zaszkodzi a Tobie
      napewno pomoze bo bedziesz wiedziala co i jak i zapewne Cie uspokoi
      przesylamy (znaczy ja i ula) cieple usciski
      • barbi1 Re: myslicie, ze ortopeda prawde powie? 15.11.05, 14:31
        I ja wierzę, że z Matkiem wszystko jest w jak najlepszym porządku!
        Będzie dobrze, Mmala!!
        Jesteśmy z Wami!
      • mmala6 Re: myslicie, ze ortopeda prawde powie? 15.11.05, 14:40
        Dziekujesmile
        Bylismy na spacerze, troche nas przewialo i myslalam oczywiscie o tym wszystkim.
        Nie, nie panikuje.Jakbym panikowala, to polecialabym do lekarza juz
        wczesniejsmileNeurolog.....bylam u najlepszej pani dr w okregu dolnoslaskim dwa
        razy.Raz jak Matus mial jakies 4 m-ce, potem jak mial 6m-cy (nie 7 jak pisalam
        wczesniej, zle policzylam).Obejrzala go, postukala, popukala, obracala, pomacala
        glowke...
        Wszystko w porzadku, "reakcje zywe, prawidlowe, symetrycznie.Nie wymaga leczenia
        neurologicznego". A zaznaczam, ze jak bylismy u niej,to Matek nie obracal sie na
        brzuch.A ona powiedziala, ze sie "dziecka czepiamy" i "zdrowy jak rybka".Zaczal
        sie obrac na brzuch pod koniec sierpnia, mial prawie 7 m-cy.I tak u niego to
        wszystko z takim lekkim poslizgiem...
        Dlatego teraz zastanawiam sie nad tym neurologiem i zapisalam go do ortopedy
        (choc tez bylismy w lecie i wszystko bylo ok).No sama nie wiem.Nie wiem po
        prostu czy on z tych leniwych czy cos jest powaznego na rzeczy.Do neurologa tez
        go zapisze, tylko ze tam sie dlugo czeka, moze siadzie to tego czasuwink

        Duramgamo, dzieki, mam nadzieje, ze ten lekarz nie bedzie potrzebny ale jakby
        co, to bede pamietacsmile
    • xemm1 Re: myslicie, ze ortopeda prawde powie? 15.11.05, 14:32
      Zdaje sobie sprawę, że te przypadki dzieci które późno zaczęły wstawać, siadać,
      chodzić... itp...są w jakiś sposób dla rodziców pocieszające, ale niepokój
      niestety nie mija. Dlatego dobrze robisz, że chcesz swoje obawy skonsultować...
      też bym to zrobiła... Jednakże zastanawiam, czy akurat ortopeda coś będzie miał
      do powiedzenia... bo pamiętam, że Matuś ma jąderka kostnienia w porządku,
      żadnej dysplazji itp.... Pamiętam jak byliśmy u Szybińskiego - było wszystko
      ok i kazał nam przyjść dopiero jak Młodzież sama sobie wkroczy do gabinetu,
      czyli będzie analizował jak sobie Malunio śmiga, jak kładzie stópki itp...
      Natomiast w kwestii siedzenia, wstawania ...bardziej ma wpływ napięcie mięśni
      i może faktycznie tę sprawę skonsultowałabyś z jakims rehabilitantem. Natomiast
      ja wierzę, że jest wszystko OK z Mateuszkiem, samo to, że się czołga, posadzony
      nie składa się jak scyzoryk i myslę, że jesteście już na prostej... i to
      faktycznie będzie kwestia paru dni, a dzieciaki nas zaskaują... smile
      Natomiast ze swojej strony naprawdę polecam basen!!!!, wczoraj (przy okazji
      wycinania obrazków z gazet w celu wyprodukowania zabawki srajdzinkowej -
      dorwałam artykuł o korzyściach z "pływania", jak rewelacyjny wpływ ma przede
      wszystkim dla dzieci z problemami napięcia mięśniowego i ogólnie jest super
      prorozwojowy... Może zapisałbyś Matka na zajęcia z instruktorem, właśnie od
      grudnia się zaczynają, wtedy chodzilibyście systematycznie co tydzień... A ja
      trzymam kciuki i zobaczysz, że wszystko będzie tak jak trzeba smile)))
    • pampeliszka Re: myslicie, ze ortopeda prawde powie? 15.11.05, 14:34
      Trzymamy kciuki.
      I czekamy, az napiszesz, czego sie dowiedzialas.Bo za 2 m-ce przed nami pewnie
      bedzie podobny dylemat...22 idziemy do naszej lekarki na wizyte i zobaczymy, czy
      nas zacznie wysylac a to do neurologa, a to do ortopedy.Bo Malgol tak samo
      leniwy jak Mateusz.
      • mmala6 Re: myslicie, ze ortopeda prawde powie? 15.11.05, 14:43
        no teraz sie zastanawiam powaznie czy jest sens isc do tego ortopedy? no ale
        przeciez on chyba zajmuje sie dziecmi w wieku pomiedzy lezacym a chodzacym?
        • mmala6 Re: myslicie, ze ortopeda prawde powie? 15.11.05, 14:51
          Xemm - te zajecia z instruktorem, to te same, na ktore Wy teraz chodzicie? czy
          to jakis kurs rownolegly?
          • xemm1 Re: myslicie, ze ortopeda prawde powie? 15.11.05, 15:03
            my teraz wskakujemy na te zaawansowane .... ha ha ha Malunio zaawansowany
            pływak wink))
            a Ty od grudnia wskoczyłabyś dla początkujących...szczerze polecam!!
            Mmala odbierz pocztę smile
            • mmala6 Re: myslicie, ze ortopeda prawde powie? 15.11.05, 15:11
              odebralam, odpisalam, dziekismile
              • pampeliszka Xemm 15.11.05, 15:18
                my tez skonczylysmy dzis kurs dla poczatkujacych plywakow, hehe
                czy na Waszym kursie tez bylo duzo zanurzania glowy pod wode? dzis pani
                poszalala i kazala maluchom zanurkowac i wyplywac wprost do stesknionych ramion
                mamusi.I one to robily, co ciekawe. Tylko ze ja stresy przezywam, kiedy Malgol
                jest pod wodą, nic na to nie poradze. Jak ten kurs u Ciebie wygladal?
                • xemm1 Re: Xemm 15.11.05, 15:36
                  o to Małgoś już też zaawansowany pływak smile) super!!! czyli teraz ten kurs dla
                  zaawansowanych będziecie mieli raz w tygodniu, tak? bo dotychczasowo
                  śmigaliście 2X - dobrze pamiętam?
                  Na każdych zajęciach jest zanurzanie głowy pod wodą - bawiliśmy sie wtedy w
                  zabawę w baloniku mój malutki rosnij duży okrąglutki.... a na słowo "bęc"
                  wszystkie pływaki zanurzały główkę pod wodą wink A teraz chyba trzy - cztery
                  ostatnie zajęcia instruktor bierze każdego dzieciaczka, rodzic oddala się tak
                  gdzieś z 1,5m, po czym instruktor zanurza dziecko pod wodą i dziecko wypływa w
                  tych stęsknionych ramionach... mówiąc szczerze ja też się tym stresuje niby na
                  kolejnych zajęciach coraz mniej, ale zawsze boje się że zachłyśnie się wodą...
                  etc., ale to mój mąż pływa z Szymciem i jest dużo odważniejszy wink)pamiętam
                  jak na pierwszych zajęciach instruktor zanurzał dzieciaczki - wtedy parę osób
                  zrezygnowało, ja chciałam krzyczeć, zeby mój mąż też wychodził z basenu, , ale
                  mój mąż powiedział, ze i tak by mnie nie posłuchał... no i ma rację, młodzież
                  musi oswajać się z wodą wink)
                  • pampeliszka Re: Xemm 15.11.05, 15:44
                    a, czyli w Polsce jest tak samo, to mi ulzylo, bo sie zastanawialam, czy nie
                    szukac innego kursu, mniej nurkowego
                    tu kazde dziecko ma swoje slowo-klucz, po ktorym jest zanurzane, a reszta jak
                    piszesz identyczna, Malgol to lubi i sie nie krztusi woda, co mnie za kazdym
                    razem dziwi
                    chyba na dalsze etapy bede wysylac meza, bo on tez uwaza, ze wszystko jest w
                    najlepszym porzadku i w ogole to o co mi chodzi...
                    teraz bedziemy smigac raz w tygodniu
                    • mmala6 ja chcialam tylko wtracic 15.11.05, 15:46
                      ze jak bylismy ostatni z Matkiem na basenie, to go sama zanurzylamwinknie
                      zakrztusil sie tylko sie przestraszyl, bo woda do oczu naleciala.
                      • pampeliszka Re: ja chcialam tylko wtracic 15.11.05, 15:49
                        Tutaj sie maluchy przyzwyczaja powoli- najpierw jest hasło (Małgosiu- WODA)i
                        pani polewa glowe wodą z dłoni, potem kubeczkiem, a potem sie dzieciaka zanurza
                        na chwilke. I dopiero na 6 czy 7 lekcji "płyną" pod wodą.
                        • mmala6 Re: ja chcialam tylko wtracic 15.11.05, 15:58
                          nie,na Matek nie plywa ani pod woda ani na.Zanurzylam go pod koniec jak juz byl
                          wyluzowany, opity i mial mokra glowe.Chyba mu okularki kupie na basenwink
                          • xemm1 Re: ja chcialam tylko wtracic 15.11.05, 16:18
                            Pampeliszko a Małgoś też hektolitrami wypija wodę z basenu? Bo my nie możemy
                            nad tym zapanować... masz jakiś pomysł? Chyba mu pana Monia przykleję taśmą do
                            buźki wink)))

                            A propos zanurzania to wyczytałam, ze dziecko do 6 m-ca ma odruch wstrzymywania
                            oddechu, czyli zanurzony pod wodę, automatycznie przestaje nabierać powietrze
                            do płuc... czyli nasze maluchy muszą to znowu perfekcyjnie wyćwiczyć wink
                            • pampeliszka Re: ja chcialam tylko wtracic 15.11.05, 16:30
                              nawet malo tej wody pije, moze dlatego, ze ona pije glownie mleko z biustu...
                              czasem cos z kubka-niekapka, ale spokojnie moze sie bez tego obejsc
      • mmala6 Pampeliszka 15.11.05, 15:19
        a co z Malgosia sie dzieje? Matek jak mial skonczone 7 m-cy to rozkoszowal sie
        obracaniem i turlaniem.Obracal sie dookola wlasnej osi na plecach i brzuchu,
        zaczynal niesmialo podpelzywac ale jeszcze sie nie przemieszczal.Na czolgiste
        ruszyl na poczatku 8mego m-ca.
        • pampeliszka Re: Pampeliszka 15.11.05, 15:25
          Malgol wiecznie jest na brzuchu, czasem sie przetacza na plecy, ale wlasciwie to
          uwaza,ze to strata czasu, bo na brzuchu jest fajniej. Bywa, ze zawisa smiesznie
          juz prawie na plecach i nagle zmienia zdanie i wraca na brzuszek. Przemieszcza
          sie tez na czołgiste, ale niesmialo i niedaleko-no, chyba, ze w zasiegu wzroku
          pojawi sie miedniczka z woda do dupci, to wtedy jakims cudem w mgnieniu oka jest
          przy niej.Siedzi w wozku, ale sama jeszcze nie siada a posadzona bez podparcia
          sie nie utrzyma.
          • mmala6 Re: Pampeliszka 15.11.05, 15:33
            no to Matek mial podobnie. Dopiero do niedwana trzyma pion jak sie go
            posadzi.Ale nie rajcuje go ta pozycja zbyt dlugo, swietnie radzi sobie na
            brzuchu no i na boczku.
            • pampeliszka Re: Pampeliszka 15.11.05, 15:39
              totez dlatego niecierpliwie czekam na Twoj powrot od lekarza, bo jak widze,
              Malgol robi to samo co Matek tylko odpowiednio pozniej
    • agagaby Re: myslicie, ze ortopeda prawde powie? 15.11.05, 15:23

    • pampeliszka Mmala 15.11.05, 16:08
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=31925707&v=2&s=0
      to z niemowlaka watek o siadaniu
      • mmala6 Re: Mmala 15.11.05, 16:13
        dzieki, juz wyczailam ten watek pare dni temuwink))i na Rehabilitacja dzieci tez
        bylam....
        • mmala6 Re: Mmala 15.11.05, 16:14
          a nie, przepraszam! to nie ten watek! ale bardzo podobny, wychodzi ze nie jestem
          z tym samawink
    • kubona Re: myslicie, ze ortopeda prawde powie? 15.11.05, 16:53
      mysle ze warto poprosic pediatre o skierowanie do poradni rehabilitacyjnej i
      znalezc dobrego kinezyterapete lub fizjoterapeute.trzeba mu moze troche
      postymulowac rozwoj_
    • viviene12 nie napisze nic oryginalnego 15.11.05, 17:04
      ale jednak napisze: przyszly chrzestny Mysza usiadl jak mial z dziesiec miesiecy
      i jak juz tak usiadl to siedzial do poltora roku i wcale mu sie ze wstawaniem
      nie spieszylo. Dzieci sa jak dorosli - wszystko zalezy od temperamentu. Poza tym
      natura ludzka leniwa jest, wiec po co siedziec jak mozna lezec, po co wstac jak
      mozna siedziec?smile Dziecko moze sie czolgac zamiast raczkowania, bo tak tez moze
      sie przemieszczac, sa tez takie ktore nie raczkuja, tylko od razu probuja wstac!
      Skoro neurolog badala i stwierdzila, zeby poczekac, to najpewniej jest wszystko
      OK! A jesli KONIECZNIE chcesz drugiej opinii to idz do innego dobrego neurologa,
      mysle ze to bardziej miarodajne niz ortopeda.
      • mmala6 po przemysleniu 15.11.05, 18:56
        doglebnym sprawy i rowniez dzieki Wam zdecydowalismy, ze jednak nie pojdziemy do
        ortopedy, tylko umowie sie na prywatne spotkanie z rehabilitantka.

        Poza tym za namowa Xemm idziemy na basen ale dopiero od stycznia jest kurs z
        instruktoremsad( Dzownilam do Wroblewskich Xemm,zapisalam Matka ale nie ma kursu
        od grudnia tylko on Nowego Roku.W kazdym razie do tej pory sami pochodzimy (nie
        mamy motylkowsad ), moze Matek zostanie zakwalifikowany od razu do kadry
        reprezentacyjnej?wink

        Pampeliszka, napisze co, jak, gdzie i dlaczego po spotkaniu z rehabilitantka.
        • xemm1 Re: po przemysleniu 15.11.05, 19:08
          super Mmala smile Gratuluję słusznej wink decyzji i już zaciskam kciuki smile)
          • wiolkak Re: po przemysleniu 16.11.05, 09:40
            idź, idź i daj znać natychmiast, mamy nadzieje ze wszystko jest ok i
            na "pocieszenie" dodam, że u nas jak u Pampeliszki i wcześniej u Was - Kaśka ma
            w nosie rozwój ruchowy w postaci przewrotów itp, położona na podłodze drze sie
            tak ze mam ochote ją udusić (właśnie mam taką ochotę), doszliśmy do wniosku że
            do wydania za maz będziemy ja nosić na rękach, a ja dodatkowo karmić cyckiem,
            bo ostatnio nawet owoce ma w głębokim poważaniu!
            • wenus.z.willendorfu Re: po przemysleniu 16.11.05, 09:47
              Och, dopiero teraz przeczytałam ten wątek.
              Mmala, a na kiedy umówiliście się z rehabilitantką? Trzymam kciuki za Matka!
            • pampeliszka Kaska inna jest... 16.11.05, 09:55
              hehe, to Kaska sie rozni od Malgoli i Matka
              bo nie je, a nasza młodzież żerta jak cholera.. (wczoraj np. zachwycala sie
              szynką z indyka, bo nie mogłam zniesc jej głodnego wzroku)
              no i ja jej raczej nie nosze, bo mój kregosłup odmawia- albo lezy na macie na
              brzuchu, albo siedzi u mnie na kolanach, albo sie bawimy na naszym łózku, albo
              lezy w lezaczku i ją za sobą wszędzie ciągnę...
              • mmala6 Re: Kaska inna jest... 16.11.05, 11:06
                no Mateusz tez akurat z jedzeniem to problemow nie ma.On by zjadl wszystko, nie
                ma problemu.Troche sie krzywi na same warzywa np brokul w lapce to nie jest to
                samo co biszkopcik (kupilam z powrotem bezcukrowe), ale ostatcznie moze zjescwink
                Rowniez malo go nosze, wlasciwie to go w ogole nie nosze.Jezeli juz to siedzi na
                kolanach i ogladamy bajeczki albo zabawki.
                Wenus, jeszcze nie dzownilam do rehabilitantki.Zaraz to zrobie.Troche sie
                boje....Jezu, jak powie, ze trzeba go Vojta cwiczyc, to chyba umre!
                • xemm1 Re: Kaska inna jest... 16.11.05, 11:30
                  Mmala daj znać na kiedy się umówiłaś, żebyśmy mocniej mogli zacisnąć palce...wink
    • mmala6 juz 16.11.05, 11:36
      bedziemy sie widziec z rehabilitantka DZIS o 18,30...Trzymajcie kciuki,
      plisssss!!smile
      • barbi1 Re: juz 16.11.05, 14:17
        Budu trymać kciuki!
        I Ninie też każę.
      • pampeliszka Re: juz 16.11.05, 14:36
        trzymamy, trzymamy
        ale gdyby-odpukac- kazala cwiczyc, to zanim zaczniesz Matka meczyc, idz do innej
        sie upewnic...
        • xemm1 Re: juz 16.11.05, 14:45
          załatwione smile i mamy nadzieję, że otrzymasz uspokajaące, dobre wiadomości smile)
          • enja11 Re: juz 16.11.05, 14:52
            Ja też już trzymam. Ale Jachu nie chcewink) Nie żeby nie chciał, żeby wszystko
            było ok, tylko on taki niecierpliwy jest - nie mogę mu wytłumaczyćwink))))
      • viviene12 my tez trzymamy 16.11.05, 15:01
        Mysz i jasmile
        Napisz koniecznie jak bylo, chociaz jestem pewna ze jest ok - Matek to przeciez
        typowy Wodnik - posiedzi, poduma, zastanowi sie CZY SIE OPLACA WSTAWACsmile
        Ja tez jakbym absolutnie nie musiala, to bym wcale nie wstawala z lozka (no
        przynajmniej czasem).
        • mamapauli1 Re: my tez trzymamy 16.11.05, 15:30
          my z Paulą też trzymamy, chociaż ona teraz śpi i jest nie w temacie. Jestem
          pewna na 100%, że z Matkiem wszystko ok. z tego co widziałam na zdjeciach to
          widać, że super się rozwija i rehabilitantka na pewno to potwierdzi.
        • wenus.z.willendorfu Re: my tez trzymamy 16.11.05, 15:31
          Ja trzymam kciuki, a Frutka nawet palce obgryza z niecierpliwości (taka jest
          nasza oficjalna wersja i jej się będziemy trzymać wink
          • mmala6 :-)) 16.11.05, 15:56
            Dziekuje z takim wsparciem Vojta nam nie straszny!smile

            Viv, racja Matek wlasnie taki jest, ma to tatusiu (przelom Wodnika i Ryby)smile
            Tylko czy bede sie dzis mogla powolac na znal zodiaku??hmmmsmile)

            Przygotowuje Matka psychicznie i fizycznie, cwiczmy "taczki" i "chodzenie" na
            czworakachwink

            Jeszcze raz dziekuje za kciuki, napisze wieczorem jaka diagnoza!
            • cordata1 Re: :-)) 16.11.05, 16:17
              moje corka byla strasznie nieruchawa- leniwa, ale tez bardzo pogodna.
              przerabialismy Vojte 2 tygodnie, ale odstawlismy ze wzgledu na negatywny wplyw
              na rowwoj psychiczny.
              nie obracala sie na brzuch do prawie 7 miesiecy( pod stala kontrola neurologa,
              dawalismy jej czas). w koncu trafilsmy na rehabilitacje metoda bobath, Karola
              ma obnizone napiecie na brzuchu i wzmozone na plecach, W miesiac pani nauczyla
              ja traczkowac, siadac.
              Ostanio rozmawialam ze szfagierka, jest psychologiem, mowi ze trafiaja do niej
              dzieci po kilkumiesiecznej rehabilitacji Voita, maja objawy jak dzieci po
              przemocy domowej lub gwalcie,niestety jej zdaniem Voita powoduje bardzo dobry
              rozwoj fizyczny ale kaleczy psychiczniesad(
              moja neurolog rowniez sie negatywnie wypowiadala o voicie, odchodzi sie od
              tejmetody ( za granica)
              pozdrawiamysmile
              • mmala6 Cordata 16.11.05, 16:37
                czytalam, ze na zachodzie od dawna nie cwiczy sie Vojta, u nas jak zwykle
                wszystko przychodzi z opoznieniem.Cwiczylam z Matkiem Vojta jak byl malutki ale
                przezywalam to chyba gorzej od niego.A ze sama jestem psychologiem z
                wyksztalcenia, to widzialam go w przyszlosci jako dziecko po traumatycznych
                przejciach i z ogromnymi problemami emocjonalnymiwink
                Nie bardzo rozumiem dlaczego neurolodzy twierdza, ze dziecko nie bedzie tego
                pamietac skoro z drugiej strony ma pamietac milosc i bliskosc mamy od pierwszych
                dni zycia.Wszedzie sie mowi i pisze, zeby dziecko jak najwiecej przytulac,
                karmic piersia, byc blisko itp, bo to "procentuje" w przyszlosci.Oczywisice
                zgadzam sie z tym absolutnie. Ale medal ma dwie strony, wiec skoro bliskosc
                procentuje, to Vojta 4 x dziennie nie procentuje?Oczywiscie bedzie procentowac w
                postaci prawidlowego rozwoju motorycznego czy neurologicznego dziecka.A co z
                psychika?
                Wydaje mi sie to nielogiczne, bo to nie jest tak, ze czlowiek pamieta tylko
                rzeczy dobre.Chce czy nie chce te zle i niedobre tez zostaja.

                Nie chce urazic mam, ktore rehabilituja dzieci Vojta, sama to robilam.To sa moje
                i wylacznie moje osobiste refleksje na ten temat....i mam nadzieje znalezc
                "zloty srodek"smile
            • wiolkak Re: :-)) 16.11.05, 16:26
              zaciskamy piąstki - te duże i te małe, a co do jedzenia to Kaśka chętnie, ale
              tylko cycka no i dzisiaj chleb z masłem okazał sie bardzo smaczny(moja
              desperacja siega już szczytów, boję sie że będe musiała w szkole na przerwach
              ją karmić cyckiem!)
              • pampeliszka Wiolka 16.11.05, 16:56
                Ty, Wiolka, a jak Kaska zjadla ten chleb? Swoimi dwoma ząbkami?
                Bo ja wciaz sie nie moge przelamac, tfu, przekonac, zeby Malgolowi dac kanapke
                albo kawalek czego do ugryzienia, bo ona wszystko wpycha od razu do oyszczka i
                sie dławi.
                • wiolkak Re: Wiolka 16.11.05, 17:40
                  ona tak trochę na niby jadła pod moim czujnym okiem! to co zmemłała to połknęła
                  (sama sie dziwie, bo starte albo pogniecione widelcem warzywa powodowały
                  wytrzeszcz oczu), a większe kawałki które znikały u niej w paszczy natychmiast
                  usuwałam
                  • pampeliszka Re: Wiolka 16.11.05, 18:02
                    to Ty musisz byc szybka jak struś-pędziwiatr, zes jej te kawalki z paszczy wyciagala
                    i co, smakowalo?
                    • wiolkak Re: Wiolka 16.11.05, 18:08
                      myśmy działali zespołowo z tatą Kasismile on ją troche ubezwłasnowalniał, a ja
                      prawie cały czas trzymałam jej palec przy ustach, a smakowało jak mało co bo
                      zupka to na ten przykład do kitu była, ja myśle ze gdyby jej dawać to samo co
                      jemy my to problem by sie bardzo szybko rozwiązał, ona ma w nosie "dzieciowe"
                      jedzenie, stwierdziła że jak ma zębi i przesypia noce to już jest za dorosła na
                      takie pierdołysmile
                      • pampeliszka Re: Wiolka 16.11.05, 18:30
                        kurcze, jak Malgol zacznie noce przesypiac, to moge jej nawet placki
                        ziemniaczane i schabowe zmielic, a co tam
          • cordata1 Re: my tez trzymamy 16.11.05, 16:26
            achasmile dobra rehabilitantka ( ale cwiczaca bobathami) moze sparawic ze
            cwoczenia sa swietna zabawa.
            moje chodzi 2 razy w tygodniu i przez cale 45 minut sie cieszysmile ( jak brzuszek
            pelny i wyspana to na cwiczeniach krzyczy z radosci) zreszta z tego co widze to
            dla wiekszosci dzieci bobath to calkiem nielza zabawawink
            • mmala6 Re: my tez trzymamy 16.11.05, 16:38
              wiem, jak sie okaze ze jednak jakies cwiczenia sa potrzebny to Bobath only!smile
              • kubona Re: my tez trzymamy 16.11.05, 21:16
                kubusia cwiczylam wlasnie bobath.

                mmala bylas juz??????????????????????/
              • mmala6 jestem juz po..... 16.11.05, 21:17
                Kochane, duzo pisania.
                Nie jest dobrze ale nie jest tez tragicznie.Rehabilitantka boska! Xemm, wielkie
                dzieki!smileBylismy u niej ponad godzine az Matek zaczal ziewacwink
                W kazdym razie: rozwoj motoryczny na 7,5 m-casad,zaciskanie kciukow- 8 tygodni,
                trzymanie glowy w podporze - 3 m-c.I tu jest pies pogrzebany.Nie bede Was
                zasypywac fachowymi terminami (chyba, ze ktoras bedzie chciala), potocznie
                mowiac- glowa nie wyszla prawidlowo z obreczy barkowej, przez co lewa raczka
                (ramie) jest nierowno w odniesieniu do prawej.Cos jest nie tak z ulozeniem
                kregow szyjnych, stad ucisk na nerwy i nie moze "wyjac" tej glowy z obreczy
                barkowej.Idac dalej, ma slaby brzuch (mimo ze spedza na nim caly dzien), nie
                moze go wiec podniesc-dlatego sie czolga a nie raczkuje.Nie robi papa i kosi
                kosi-bo ma ograniczona motoryke dloni (ten kciuk).
                Umyslowo jest daaaaleeeko do przodu i juz by sie chcial pionizowac, biegac i
                wie, ze moze to robic i probuje (staje na glowie, lezy na boku-szykuje sie do
                siadania bokiem) ale nie mozesad

                Opcja 1.
                mozemy go tak zostawic, bedzie sie rozwijal w swoim tempie,za 1-2 m-ce zacznie
                siadac, wstawac itp.

                Opcja 2.
                Cwiczenia wspomagajace rozwoj i dazenie do wyeliminowania wady.Chodzi o to, zeby
                sie prawdidlowo wyprostowal, wyprostowal barki, wtedy dlon sie otworzy i bedzie git.
                Najlepiej, naszybciej i najskuteczniej -Vojta.Zrobila z nim dwa cwiczenia, on
                ryczal i ja tez.Odpada.Nie bede tego robic i koniec.
                Wobec tego dala namiar na rehabilitacje Bobath (jakis darmowy program Wczesnej
                Interwencji) do tego basen i bedzie ok.
                Generalnie to nie jest nic strasznego i nie wprawione oko tego nie widzi,
                ostatecznie grozi tym (niecwiczone), ze Matus bedzie mial skolioze (czyli to co
                ma polowa Polakow) i bedzie mial "okragle" plecy.No i prawdopodobnie problemy z
                pracami manualnymi typu malowanie czy granie na pianinie

                Na przyszlosc zalecila wszelkie wschodnie sztuki walki, oraz cwiczenia typu
                pady, aby pracowac nad kregoslupem i obrecza barkowa.

                Aha, zapytalam skadze to wszystko.Zapytala czy byly jakies problemy przy
                porodzie.Mimo ze Matus dostal 10pkt to jednak chyba cos bylo na rzeczy.W trakcie
                porodu byly problemy z tetnem, polozna mowila ze na pograniczu normy i
                patologii.Stad caly porod przelezalam z ktg na brzuchu a sala do cc byla
                przygotowana. Widocznie jednak mialy miejsce jakies male niedotlenienia.

                Ufff....

                Ale jutro i tak pojdziemy do ortopedy, bo przeczytala nam we wpisie ze wynik nie
                byl Ib, a to nie jest najlepszy wynik.Zrobilismy z mezem wielkie oczy, bo lekarz
                wyraznie powiedzial, ze jest ok i nic sie nie dzieje i zeby przyjsc za pol
                roku!Zapytanie dlaczego sama tego nie przeczytalam? bo ortopeda tak nabazgrolil
                ze nie moglam nic odczytac, a skoro powiedzial ze wszystko dobrze, to nie
                wnikalam.Jak sie jeszcze jutro okaze ze cos nie tak, to chyba zwariuje!
                • enja11 Re: jestem juz po..... 16.11.05, 21:28
                  Dobrze, że poszłaś!!!
                  Skoro już wszystko wiesz i weźmiecie się do roboty (basen to sama przyjemność;-
                  ))) to wszystko będzie OK! Najważniejsze, że wiesz już na czym stoisz, a Matek
                  na czym leżywink))))
                  Czy trzymanie głowy w podporze to znaczy na brzuchu?
                  • mmala6 Re: jestem juz po..... 16.11.05, 21:30
                    tak, podpor na brzuchu.
                    Cos sie obawiam, ze niechcacy spowodowalam mala panike i teraz bedziecie bacznie
                    obesrwowac swoje dzieci i cos wynajdywac.Naprawde nie mialam takiego zamiarusad
                    • enja11 Re: jestem juz po..... 16.11.05, 21:33
                      Nie, nie panikuję, tylko się zdziwiłam, bo pamiętam zdjęcia, na których Matek
                      bardzo ładnie trzymał głowę (na moje laickie oko). Nie przyszłoby mi nigdy do
                      głowy, że trzyma ją nieprawidłowo.
                      • mmala6 Re: jestem juz po..... 16.11.05, 21:36
                        no wlasnie, to jest to."Zwykle" oko tego nie widzi bo sa to malutkie niuanse,
                        ktore ledwo widzialam nawet jak mi ona pokazala na golym Matkuwink to jest
                        kwestia tego, ze nie ma wyprostowanych ramion, tylko robi cos a la garbienie sie.
                    • kubona Re: jestem juz po..... 16.11.05, 21:40
                      no to ja sie na razie madrzyc nie bede co do cwiczen ale w razie czego sluze
                      rada i pomoca. i nie martw się za bardzo Mmala Matek to mądry chłopak i na
                      pewno zaraz nadrobi zaległości. dobrze że to taka mądra kobieta ta
                      rehabilitantka, zobaczysz wystraczy kilka razy pokazać Matkowi o co chodzi i
                      juz zobaczysz róznice.
                      w razie czego - jestem do dyspozycji.
                      • mmala6 dzieks Kubona 16.11.05, 21:43
                        jutro sie okaze czy sie zakwalifikujemy do jakiejs grupy "wczesnej intwrewncji",
                        rehabilitantka powiedziala ze do tej najnizszej (czyli dla dzieci, ktore
                        wymagaja najmniej "poprawki") powinnismy sie zalapac.Jak nie, to dala mi namiar
                        na dobra i tania prywatna rehabilitatke Bobath.
                  • xemm1 Re: jestem juz po..... 16.11.05, 21:35
                    No i super Mmala że byliście smile Myślę, że już teraz wiecie na czym stoicie i
                    troszkę się uspokoiliście... Kurcze czyli basen i jakieś cwiczenia zabawowe i
                    szybko wyjdziecie na prostą... a w zasadzie to sam basen to już rewelka smile))
                    Wiesz co nie wyobrażam sobie jak takie dziecko jak Matuś można ćwiczyć Vojtą i
                    kamień z serca spadł mi, że się babeczka przy tej metodzie nie upierała...
                    A z tym ortopedą to mnie troszkę nastraszyłaś, zaraz sprawdzę w książeczce...
                    byłaś u Szybińskiego prawda?
                    a u której w byliście u Doroty czy Magdy?
                    • mmala6 Re: jestem juz po..... 16.11.05, 21:38
                      u Magdysmilenie, nie upierala sie przy Vojcie, bo widziala jak ryczalam jak ona
                      robila z Matkiem cwiczeniewink))I powiedzialam jej otwracie, ze nie bede cwiczyc
                      Vojta i niech zaproponuje cos innegowink
                      Z Szybinskim nas wcielo.Oboje z mezem slyszelismy jak mowi, ze wszystko w
                      porzadku....nie wiem juz o co chodzi.Jako ze i tak jestesmy na jutro
                      zarejestrowani to pojdziemy.
                      • kubona Re: jestem juz po..... 16.11.05, 21:43
                        a Kuba do dzis jak jest zmęczony lub dopiero wstał to lewe oczko ma mniejsze -
                        juz po urodzeniu tak miał i był to pierwszy i zlekceważony przez neonatologa w
                        szpitalu objaw asymetrycznego napięcia mięśniowego. na moje pytanie dllaczego
                        wtedy mi odpowiedziano że taka jego uroda,.....
                        • mmala6 Re: jestem juz po..... 16.11.05, 21:45
                          Matek tez ma lewe oczko czasem mniejsze! NIKT nie zwrocil na to uwagi! On ma
                          lewa strone slabsza ale w zyciu bym oczka o to nie podejrzewala...bosh...
                          • kubona Re: jestem juz po..... 16.11.05, 21:58
                            jedyne osoby które zwróciły na to uwage to ja - co oczywiste - i pediatra
                            któremu równiez nie podobał się wydęty w jedną stronę brzuszek. skierowanie do
                            poradni dostałam "na wszelki wypadek" do dzis jak jesteśmy u lekarza ogląda go
                            bardzo dokładnie...
                        • xemm1 Re: jestem juz po..... 16.11.05, 21:45
                          Mmala a gdzie ta "wczesna interwencja" jest?
                          • mmala6 Re: jestem juz po..... 16.11.05, 21:47
                            Jest chyba we wszystkich osrodkach ale w Promyku juz nie ma miejsc.SA w
                            Pulsantisie na Ostrowskiego i tam dala mi namiar bo zna tam rehabilitantke,
                            ktora ma mi to zalatwic.I sa miejsca na Dobrzynskiej i Otto costam....ale tam
                            juz nie ma znajomych.Do Pulsantisa mamy najblizej wiec mam nadzieje, ze uda mi
                            sie to zalatwic.
                          • xemm1 Re: jestem juz po..... 16.11.05, 21:48
                            wiecie co jak czytam o tych niedotlenieniach i o jego konsekwencjach to cieszę
                            się, że miałam cesarkę i chyba przy drugim też bym zdecydowała się na cc...
                            • mmala6 Re: jestem juz po..... 16.11.05, 21:49
                              nooo....a najgorsze ze w szpitalu bylo ok.Bo powiedziala, ze przeciez Matus nie
                              mial zadnych objawow niedotlenienia, a ona ze zalezy kto patrzy i sie juz
                              Dyrekcyjnej napatrzyla...
                            • enja11 Re: jestem juz po..... 16.11.05, 21:51
                              Ja też miałam cc i Jachu był niedotlenionysad( Na razie nie widać konsekwencji,
                              ale może pójdziemy jeszcze na kontrolę do neurologa - mamy jeszcze skierowanie.
                              Mmala, jak zauważyłaś, że z kciukiem jest coś nie tak? Otwiera to znaczy, że
                              się "robi" przeciwstawny?
                              • mmala6 Re: jestem juz po..... 16.11.05, 21:58
                                NIE otwiera sie.Moze inaczej-czesto go chowa i czesto np czolgajac sie zaciska
                                piesci.Nie zawsze ale czesto, w innych sytuacjach tez. Nie zawsze potrafi
                                chwycic maly przedmiot kciukiem i palcem wskazujacym.Reasumujac, kciuk ma na
                                8-my tydzien, bo wtedy sie dlon "otwiera".Troszke cofniety jestwink
                        • pampeliszka Mmala 16.11.05, 21:52
                          czyli wlasciwie to wszystko ok, super
                          • mmala6 Re: Mmala 16.11.05, 21:56
                            no tak nie do koncawinkdo idealu mu brakuje ale popracujemy nad tymwink
                            • el_sylwana niedotlenienie 16.11.05, 22:26
                              moja ulka miala lekie niedotlenienie i czasem jedno oko ma mniejsze i kiedys
                              pediatra nam lekki krecz szyi wymyslila ale nigdzie nas nie wyslala tylko
                              kazala mi ulke masowac i niby stwierdzila ze jej przeszlo co prawda ulka siada
                              staje raczukuje turla itp ale czesto trzyma zacisniete piastki i jedno oko ma
                              czasem mniejsze .... e chyba przesadzam... niepotrzebnie sie nakrecilam ....
                              chyba .... kurde
                              • mmala6 El sylwana 16.11.05, 22:37
                                zajmij sie szukaniem kominezonu lepiejwink
                                jest taki jeden bezowy z brazowym H&M, zaraz sie aukcja konczy, moze Ci sie
                                spodobawink rozm 74
                                allegro.pl/show_item.php?item=71788956
                                • el_sylwana znowu rozowy !!!! 16.11.05, 22:42
                                  tak zajme sie chyaba czyms innym bo dziury w calym szukam
                                  a faldkami to sie nie przejmuj podobno teraz sie na to nie patrzy taki mi
                                  ortopeda mowil bo faldki tez mamy krzywe ..kurde .. ide na kombinezony
                                  popatrzalkowac
                                  • mmala6 on nie jest rozowy!! 16.11.05, 22:45
                                    pisze ze "dla chlopca i dziewczynki" wiec NIE MOZE byc rozowy.Widzialam jeszcze
                                    ciemnogranatowe ale za smutne z koleiwink
                                    • el_sylwana jak nie jak tak !! 16.11.05, 22:48
                                      no nie wiem u mnie na monitorze jest rozowy z brazowymi lamowkami i brazowym
                                      polarkiem w srodku
                                      a tak na powaznie ma jeden feler nie ma butow
                                      • mmala6 Re: jak nie jak tak !! 16.11.05, 23:08
                                        na pewno nie jest rozowy! u mnie tez tak lekko wpada ale na pewno jest bezowy z
                                        brazem.Rozowy z brazem,ble.A butki mozna dokupic jakies w innym kolorkuwink
                                        Popatrze jeszcze...
                                        • el_sylwana widzialas ?!! 16.11.05, 23:22
                                          za 122 zl poszedł
                                          jednak licytowanie czasem wciaga
                                          • mmala6 Re: widzialas ?!! 16.11.05, 23:26
                                            o kurcze! niezle!wink ja swoj kupilam za 70zl, to go za rok za 120 sprzedamwink
                                            • el_sylwana Re: widzialas ?!! 16.11.05, 23:28
                                              za 120 to nowy mozna kupic
    • pancerniczek No i już! 16.11.05, 22:07
      Cieszę się Mmala, że już wiesz co jest i że możesz zacząć działać, a nie
      zadręczać się niepokojami. Niepewność to jest cos czego ja osobiście nie
      znoszę. I fajnie, że trafiłas na taką fachurę!
      A mówiłam, że Twój Matek - choć jeszcze nie chodzi wink - to z intelektem jest
      ostro do przodu? Pamietam kiedy pisałaś, że on juz "mamama"....
      oko mi zbielało smile)))

      A tak na marginesie: co to jest ta metoda voi(j)ty? naczytałam sie o tym na
      forach - a teraz w takim makabrycznym (ofiara przemocy domowej) kontekście - a
      nie mam pojęcia co to takiego....
      • mmala6 Re: No i już! 16.11.05, 22:20
        hehe, cos ostatnio przestal z tym 'mamama' , chyba mnie nie chce
        rozpieszczac.Ale faktycznie sporo rozumie, choc nie wiem czy wiecej nz rowiesnicy.
        W uproszczeniu i skrocie-Vojta to czeski (swietej pamieci) lekarz dzieciecy (o
        ile dobrze pamietam), ktory stworzyl metode pomocy dzieciom z problemami
        neurologicznymi np nierowne, slabe, wzmnozone napiecie miesniowe, slabe miesnie
        dowolnej czesci ciala i pewnie jeszcze milion innych rzeczy ktorych nie znam.W
        kazdym razie chodzi tutaj o uciskanie pewnych punktow na ciele dziecka aby przez
        poruszenie lancuchem nerwow wywolac prawidlowa reakcje.Uczuc cialo prawidlowego
        funkcjonowania, ukladania miesni, nerow itp.
        Np Matek jak byl malutki nie ciagnal glowy do siadu.Cwiczenie polegalo na tym,
        ze musialm go ulozyc w odpowiedniej pozycji (tu akurat na pleckach) i przyciskac
        kciukiem dokladnie okreslony punkt miedzy zebrami.Prez minute x 2 na kazda
        strone.Efektem domina, czyli nerw na nerwem powodowlo to, ze zaczynal odrywac
        glowe od stolu.
        Co jest w tym starsznego? to ze dzieci RYCZA przy tym przeokropnie.To ze trzeba
        to robic cztery razy dziennie.Podobno to nie boli ale dziecko ryczy, raz po jest
        unieruchomione (dlatego najlepsze efekty sa na wczesniakach czy nowordkach,
        latwiej "przycisnac"), dwa ze przez ten ucisk wywoluje nowa reakcje-prawidlowa,
        ktorej on nie zna.Bo on sobie te glowe inaczej trzymal i tak mu bylo dobrze.
        Problem u nas byl jak Matek byl wiekszy, mial 5 m-cy, nie bylam w stanie
        utrzymac go na tym stole.No i psychicznie wysiadalam....
        • xemm1 Re: Mmala 16.11.05, 22:28
          Mmala a jaki wynik usg bioderek mieliście Ia czy Ib?
          • mmala6 Re: Mmala 16.11.05, 22:29
            Ib, co to znaczy?
            • xemm1 Re: Mmala 16.11.05, 22:30
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=19901559&a=19901770
              • mmala6 Re: Mmala 16.11.05, 22:33
                dziekismile
                a moze to ta faldka, o ktorej Ci mowilam?wink
                ja sie chyba za bardzo przygladam temu mojemu dziecku....wink
                • xemm1 Re: Mmala 16.11.05, 22:37
                  to może dobrze, że jutro śmigniecie do ortopedy...


                  niech no jutro się tylko Malunio obudzi, wezmę go na przegląd... wink)
                  • xemm1 Re: Mmala 16.11.05, 22:41
                    Wprowadzony przez Graffa ultrasonograficzny podział zaawansowania dysplazji
                    biodra opiera się na pomiarze kątów i odpowiedniej klasyfikacji. I b - jest to
                    stawu biodrowy prawidłowy (najczęściej spotykany)
                    www.dzieckook.pl/eporadnik2/index.php3?user=ortopeda&sotm_id=21
                    a jeszcze to znalazłam.... żebyś spokojniej spała smile)
                    • mmala6 Re: Mmala 16.11.05, 22:43
                      dzieki Xemm, wyglada na to ze jest ok.Pojdziemy juz jutro dla swietego spokoju.
                  • mmala6 Re: Mmala 16.11.05, 22:41
                    cos czuje, ze wiekoszosc dzieci bedzie jutro bacznie obserwowana, hehewink
                    Wiesz, balam sie, ze to bedzie cos powaznego, juz mi sie po nocach jakies
                    porazenia mozgowe snily ale tak naprawde to nie jest nic takiego, z czym nie
                    dalibysmy sobie rady.
                    Przynajmniej mi w zimie chodzic nie bedzie i nie bede musiala butow kupowacwink
                    • xemm1 Re: Mmala 16.11.05, 22:46
                      a jak zrobi Ci niespodzianę i zacznie chodzić....
                      to podszyjesz Śnieżynki dermą wink)))))
                      • mmala6 Re: Mmala 16.11.05, 23:06
                        albo dokleje mini nartywink
        • pancerniczek o dżizas 16.11.05, 22:29
          ..sam opis jest okropny. ( a ja myślałam, że to są jakieś fizyczne ćwiczenia
          typu "zginanie nóżki"). tez bym wysiadła.
          Mój Pancernik tez przestał "mamić". W ciągu dnia "gada" różne rzeczy, ale takie
          czyste, klasyczne "mama" to mówi tylko o 1.47 kiedy wie, że nie ma żadnej innej
          metody na poderwanie matki z wyra smile))

          Mmala, trzymamy kciuki za Matka. Cudne z niego dziecko.
          • mmala6 Re: o dżizas 16.11.05, 22:39
            ma na Ciebie hakawink)hihi.Sprytna dziewczynka.Matek nawet nie probuje, bo wie,
            ze sie nie nabiorewink)Rano za to "mami" po jedzenie i to dobitnie!smile
            Dzieki za kciukismile
            • pampeliszka Mmala 17.11.05, 07:53
              podejrzewam, ze gdybys Matka puscila wlasnym tempem, to za miesiac bez cwiczen
              tez by bylo ok-tak jak napisalas w wersji 2
              ale rozumiem, ze sie martwisz i bedziesz cwiczyc
              dobrze, ze nie vojtą
              gdybys przy okazji odkryla jakies cwiczenia na spanie, to napisz, co?
              • wenus.z.willendorfu Re: Mmala 17.11.05, 08:23
                Z Twojego opisu wynika, że źle nie jest- przecież basen to czysta przyjemność!
                Może to będzie dla Ciebie mobilizacją, żeby regularnie chodzić na pływalnię? ;-
                ) A o tych ćwiczeniach też trochę na forum czytałam i z tego co wiem, to są
                bardzo sympatyczne. Tak więc czeka Was nie rehabilitacja, a przyjemne rozrywki
                sportowe smile Buziaki dla Matka od Frutki (wiem, wiem, już jest zajęty, ale...)
    • pampeliszka a tak na marginesie 17.11.05, 08:47
      To nie wiem, czy ten basen nie jest przereklamowany. My chodzimy sobie od
      miesiaca i nie widze, zeby Malgol byl jakos szczegolnie zmotywowany do
      fizycznego rozwoju...
      • barbi1 Super! 17.11.05, 09:12
        Na pewno wkrótce Matek wyjdzie na prostą i dogoni inne dzieci, a pewnie i przegoni, bo to przecież mądry chłopak, intelektualista wink

        Wiecie co? Jak czytam to wszystko, to jestem załamana- żadnemu lekarzowi nie można ufać, jeden mówi tak, drugi- inaczej.
        Nina też była niedotleniona przy porodzie, miałam kłopoty z wyparciem jej na powierzchnię wink, momentami zanikało tętno. Przeżywaliśmy chwile grozy, tym bardziej, że sprzęt do pomiaru tętna chwilami NIE DZIAŁAŁ i położna musiała przy nim majstrować kabelkiem!! Żenada! Ale w szpitalu nikt mi nic nie powiedział, że może to mieć jakieś konsekwencje (może i dobrze, bo bym się zamartwiała).
        Dopiero na forum naczytałam się i na własną rękę poszłam do neurologa, zrobiłam usg głowy. Rehabilitowałam dziecko przez prawie 2 miechy, bo też nie ciągnęło głowy. Nie wiem co to była za metoda, chyba nie Vojty, bo polegała na turlaniu dziecka, przekręcaniu, robiliśmy ćwiczenia <do raczkowania>, no i niestety Nina ZAWSZE prędzej czy później przy nich płakała. Mieliśmy przepisaną jeszcze jedną sesję, ale już więcej nie poszłyśmy.
        A stawy biodrowe też ma 1b i na opisie jest zaznaczone, żę nie wymagają kontroli.
        Trochę się rozgadałam, a chciałam tylko wyrazić swoje rozgoryczenie. Tak naprawdę mimo całej tej służby zdrowia, nowych wspaniałych metod, coraz lepszego sprzętu, matka pozostaje sama ze wszystkimi problemami. I niestety, nie można opierać się na opinii jednego lekarza.

        Aha, jeszcze z ciekawostek, pewnego razu na rehabilitacji nowa pani magister zauważyła, że moje dziecko ma NIENATURALNIE GRUBE NOGI, NIEPROPORCJONALNE DO RESZTY CIAŁA. Była bardzo zdziwiona, że jeszcze z tym nie byłam u lekarza i że sama tego nie zuważyłam. Nagadała mi takich rzeczy, że włosy mi dęba stanęły- że to hormony, że ukrwienie nie takie, czym to może grozić itp.
        Poleciałam do ortopedy i do naszej pediatry (wybłagałam prywatnie wizytę na dziś, bo nie mogłam przecież czekać przez cały weekend). No i nasza pani dr powiedziała, że z Niną jest wszystko w porządku, że na siedzenie ma jeszcze czas i żebyśmy dali dziecku spokój. Tak też zrobiliśmy.

        Mmala, z Matkiem na pewno wszystko OŁ RAJT wink
        • el_sylwana Re: Super! 17.11.05, 09:43
          z tymi lekarzami to faktycznie zalamka jest

          wiecie co mi kiedys pani pediatra powiedziala jak sie dopytywalam o faldki
          ze im bardziej wyksztalcona matka tym bardziej klopotliwa, bo nic nie robi
          tylko dziecko oglada i wynajduje rozne problemy
          z tym ze nie ona zauwazyla ze pierozek tylko na jedna strone glowe uklada tylko
          ta upierdliwa matka i przez ok dwa miesiace trwalo pozbycie sie kreczu szyi

          co do lekarzy znachorow to czasamisie zastanwiam kto im dypolmy daje
          pierwsza wizyta u ortopety skoczyla sie tym ze cala sie trzeslam bo pan doktor
          po zrobieniu usg i obmacaniu wymyslil ulce bardzo powazna dysplazje obu stawow
          no wogle to on takiej wady w obu nozkach u dziecka nie widzial kazal sie
          dowiedziec niezwlocznie czyw rodinie byly jakies klopoty bo to dziedziczne jest
          po powrocie do domu zaczelam szukac jakiegos uznanego specjalisty co by
          zweryfikowac rewelacje pana znachora (tak odkrylam forum) i co sie okazalo ze
          jest wszystko idealnie

          ja nie rozumiem jak to jest ze z Matkiem bylas tyle razy u ortopedy i u
          nerologa i dopiero rechabilitanka czegos sie dopatrzyla osoba ktora tak
          naprawde powinna dzialac na zlecenie ww. lekarzy

          czyli co jak nasze dzieci maja np miesiac labo dwa to powinnysmy sie zapisac do
          lekarzy wszystkich specjalnosci od ortopety przez alergologa do rechabilitanta
          zeby miec pewnosc to jaks paranoja jest od czego jest pediatra w takim razie od
          robienia szczepien i od kataru ?

          przepraszam za wszyskie byki ale pierozek
          mi bardzo w pisaniu pomaga
          • enja11 Re: Super! 17.11.05, 10:25
            Mi juz brak słów do lekarzy. Ja wiem, że każdy lekarz to osobna jednostka,
            spotkał się w swojej praktyce z różnymi przypadkami, które wyleczył po
            zastosowaniu różnych metod, ale - na Boga! - aż takie rozbieżności??????????? I
            skąd my mamy wiedzieć czy napewno wszystko jest ok, albo akurat tak należy
            leczyć? Niestety musimy komuś zaufać, albo zdawać na medycynę i samodzielnie
            się specjalizować z pediatrii.
            Ja znalazłam jedno wytłumaczenie dla pediatrów (które bynajmniej nie
            usprawiedliwia błędnych diagnoz, bądź niedopatrzeń): oni nie są specjalistami.
            Taki pediatra to internista dla dzieci. najlepiej leczy przeziębienie i katar,
            a jeżeli chodzi o poważniejsze rzeczy, to jeżeli nie jest to brak nogi, lub
            inna tego kalibru waga, to trzeba fuksa żeby to zauważył. Też wielokrotnie
            byłam stawiana na pozycji upierdliwej mamuśki, która dziecku chorobę wymyśla,
            ale staram się nie zwracać na to uwagi.
            I faktem jest, że wielu (jeżeli nie wzystkich) rzeczy na temat zdrowia, chorób
            i możliwości leczenia tychże dowiedziałam się na FORUM. Plus dodatkowa wiedza i
            krytyczne oko pozwala mi na baczne obserwowanie poczynań różnych lekarzy.
    • mama_olka Re: myslicie, ze ortopeda prawde powie? 17.11.05, 10:41
      Uff, Mmala. Ciesze sie ze juz wiadomo co i jak.
      Bardzo serdecznie pozdrawiam i jeszcze sie dopisze w wolnej chwiliwink
      • mmala6 Re: myslicie, ze ortopeda prawde powie? 17.11.05, 11:09

        z Matkiem oczywiscie tez wszystko bylo "przypadkiem".Do neurologa poszlismy, bo
        niepokoilo mnie, ze Matkowi drzy nozka, mial wtedy jakies 2-3 m-ce.Neurolog
        powiedziala, ze to drzenie to normalne w tym wieku i przejdzie, za to wynalazla
        WNM karku i asymetrie.Zalecila Vojte.Rehabilitowalismy Matusia Vojta, az
        poszlismy do prywatnej neurolog i ta stwierdzila wiotkosc obreczy barkowej.Potem
        cwiczylismy jeszcze troche, pierwsza neurolog "zapomniala" ze mial WNM i
        widziala tylko asymetrie.Byla zdecydowana tylko na Vojte i nic innego
        absolutnie,a ja juz wymiekalam.Poszlismy znowu do tej prywatnej neurolog
        (jeszcze raz powtarzam -najlepszej neurolog dzieciecej w dolnoslaskim) i ona
        stwierdziala, ze NIC nie ma i wszystko jest ok.
        Pal licho to siadanie, bo w koncu kiedys usiadzie ale martwilo mnie, ze on mimo
        "podeszlego" wieku nie odwodzi kciuka, nie zawsze przynajmniej.Domyslalam sie
        tylko ze ma to zwiazek z tym, ze nie siada.Stad moj niepokoj...no i cala ta
        "afera"winkNo, a zeby bylo smieszniej to Matek probuje siadac z pozycji na
        plecach co robia dzieci w 11 m-cu.Kombunuje jak kon pod gorkewink

        Z lekarzami macie racje, trzeba samemu wszystkiego pilnowac i niestety czytac
        ksiazki i pilnowac pewnych rzeczy u dziecka.Nie ma na to rady.Nie jestem typem
        panikary i nie latam z kazdym pryszczem do lekarza ale sa rzeczy, ktorych
        pilnowac trzeba bo pozniej moze sie nie dac tego "naprawic".
        Taka jest nasza sluzba zdrowia, niestety.Jednyne na co mozna liczyc, to na
        siebie, swoj instynkt i na trafienie na specjaliste z prawdziwego zdarzenie.
    • kangur4 Re: myslicie, ze ortopeda prawde powie? 17.11.05, 10:46
      Mmala, dobrze, że już wszysko wiadomo, dobrze, że to nic poważnego i dobrze, że
      trafiłaś na fajną rehabilitantkę, to znaczy taką, która nie wmówiła Ci nie
      wiadomo czego (słyszałam o takich, niestety). Trzymamy kciuki.
      • wiolkak Re: myslicie, ze ortopeda prawde powie? 17.11.05, 10:49
        cieszymy sie ze wszystko ok, no i prawde mówiłam, a raczej pisałam niedawno ze
        jesteś sknera, ty wolisz z dzieckiem do lekarza iść niż mu buty na zimę kupićwink)
        dobrze przynajmniej że sucharki dostał na pocieszeniesmile
        • mmala6 Re: myslicie, ze ortopeda prawde powie? 17.11.05, 11:14
          hehehesmile Wiolkak, jakbym Ci napisala ile kasy poszlo na tych wszystkich
          madralisnkich, do ktorych chodzilismy z Matkiem, to bys padla!smilea nie mnie tu
          od skner wyzywac!
          a biszkopty ma BEZ cukrusmileo dziwo, sa drozsze niz te z cukremwink
          • wiolkak Re: myslicie, ze ortopeda prawde powie? 17.11.05, 20:16
            no i przez to że wydałaś na lekarzy to teraz nie stykło na butki, biedne
            dziecko całą zimę musi w skarpetach przepękać!
            Kasce to przynajmniej babcia na drutach zrobiła, takie rasowe, wełniane i
            różowesmile)
            (a przy okazji spanikowana matka ma jutro wizyte u neurologa z dzieckiem)
            • xemm1 Re: myslicie, ze ortopeda prawde powie? 17.11.05, 20:26
              Mmala byliście u ortopedy? Jakie wieści?
              • enja11 Czekamy na wieści 17.11.05, 20:29

                • kubona Re: Czekamy na wieści 17.11.05, 20:36
                  Mmala nie trzymaj nas w niepewnosci
    • kura17 ojejku :((( 17.11.05, 20:43
      witam, jestem tu zupelnie nowa, przedstawilam sie w tym watku:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32911&w=32131971&a=32131971
      poczytalam i tez czekan na wiadomosci od MMalej i ortopedy!
      ... i zaczynam sie martwic o mojego jaska sad on ma 8.5 miesiaca (3.3.05) i
      jeszcze stabilnie sam nie siedzi (kiwa sie na boki i leci do tylu. w dodatku
      "zjezdza" do tylu) sad oczywiscie o siadaniu czy wstawaniu nie ma mowy... nie
      raczkuje, turla sie za to jak oszalaly, ale tez zaczal pozno (w 7 miesiacu). jak
      poczytalam o "przygodach" MMalej, to zaczelam panikowac sad bylismy u pediatry 2
      miesiace temu, mamy wizyte za miesiac. nigdy nigdzie nas nie kierowal na inne
      badania, twierdzil, ze wszystko ok. moj syn jest duuuuzy (98 centyl) i pediatra
      prorokowal, ze moze miec klopty z rozwojem moptorycznym (zwlaszcza, ze z niego
      troche leniuszek). duza motoryke ma mocno spozniona (jak juz pisalam). z malej
      motoryki to tylko wiem o chwycie pensetowym - on to potrafi od dosc dawna,
      dobrze mu wychodzi. ale tutaj czytalam cos o zacisnietych piastkach i o
      odwodzeniu kciuka. nigdy o tym nie slyszalam, moglby mi ktos w skrocie
      napisac??? na co zwrocic uwage??? moj maly zaciska i otwiera piastki jak sie
      denerwuje, muczac przy tym ze zlosci... ale to nie o to chodzi, prawda?

      poradzcie mi cos sad nie wiem, czy sie martwic, czy czekac na ta wizyte u
      pediatry za miesiac? ponoc kazde dziecko ma wlasne tempo... ale ten moj to wolny
      strasznie... mieszkam w niemczech, nie znam tutaj zadnych specjalistow. z
      pediatry bylismy zadowoleni, ale to dopiero 8.5 miesiaca... co myslicie?
      • kubona kura 17.11.05, 20:51
        wielkość dziecka nie ma tu nic do rzeczy jak twierdzi nasz rehabilitant. Kuba
        tez jest duuuuży, powyżej siatki, jest z 22.03 i rozwija się jak na drożdżach
        jeśli chodzi o rozwój fizyczny. kązde dziecko ma swoje tempo rozwoju i według
        niego bedzie się rozwijać. na temat odwodzenia kciuka to pewnie mmala Ci
        napisze więcej. według mnie to ładnie sie rozwija twój maluszek - nie wymagaj
        żęby stał i chodził. układ kostno szkieltowy takiego malucha nie jest jeszcze
        na to gotowy w większości przypadków. buziaczki, papa czekamy az odezwie się
        mmala
        • kura17 Re: kura 17.11.05, 20:54
          no ale on dopiero ledwo siedzi sad najwyzej minutke-dwie, jak go zainteresuje cos
          miedzy nogami na ziemi. inaczej od razu leci do tylu lub na boki... nie siada i
          nie wstaje... o chodzeniu to juz nawet nie wspominam...
          zawsze sobie powtarzam o wlasnym tempie maluchow, ale po przeczytaniu o
          klopotach MMalej i Mata zaczelam sie bac sad(
          • pampeliszka Re: kura 17.11.05, 21:06
            Kura, Matek jest starszy od Jaska, nie panikuj. Poczekaj. Moja Malgosia tez
            jeszcze nie siedzi, choc sie moczymy w basenie 2 razy w tygodniu.
            Mmala, chyba wywolalas niechcacy efekt Wertera...
            • kura17 Re: kura 17.11.05, 21:34
              ale Twoja Malgosia 3 tygodnie mlodsza od jaska sad

              a co to z tymi piastkami i kciukiem? ktos mi wyjasni? z gory dziekuje!
              • kubona Re: kura 17.11.05, 21:38
                z tego co pamiętam to maluch powiniem przestać zaciskac piąstki ok trzeciego
                miesiąca życia. wtedy również nie chowa juz kciuka do środka. popatrz na rąćzkę
                kurczaka i swoja zaciśnięta w pięść - powinien juz układac rękę tak jak ty.
                • xemm1 Re: no a gdzie Mmala z news-ami? 17.11.05, 21:57

                  • kubona Mmala gdzie jesteś??????????????????? 17.11.05, 22:19

                    • viviene12 Mmaaaaaaaaaaalaaaaaaaaaaaaaa!!!! 17.11.05, 22:55
                      Co powiedzial ortopeda???
                      • xemm1 Re: Mmali dalej nie ma?????!!!!! 18.11.05, 09:47

                        • pampeliszka Re: Mmali dalej nie ma?????!!!!! 18.11.05, 09:50
                          od wczoraj jej szukamy i nic, nawet na robale nie wyszła z ukrycia...
                          • xemm1 Re: Mmali dalej nie ma?????!!!!! 18.11.05, 09:51
                            nawet nie skusiła się na winko czy też kozelka czy też herbatkę Barbi....
                            niedobrze sad
                            • barbi1 Re: Mmali dalej nie ma?????!!!!! 18.11.05, 09:56
                              A może coś się, nie daj Bóg, stało?
                              Ma ktoś nr telefonu do Mmalej?
                              • enja11 Re: Mmali dalej nie ma?????!!!!! 18.11.05, 10:35
                                Xemm, kontaktowałaś się z nią?
                                A może Matek dzisiaj anni razu o Pana Monia nie zawołał i jeszcze śpią
                                • viviene12 podbijam... 18.11.05, 10:37
                                  Mmaaaaaaaaaaaaaaaaaaalaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!
                                  • pampeliszka Re: podbijam... 18.11.05, 10:49
                                    moze faktycznie spią jeszcze...
                                    • xemm1 Znalazłam Mmalę :-))) 18.11.05, 11:13
                                      całą w jednym kawałku, jest wsio OK. Bidulka biega i załatwia jakieś sprawy
                                      urzędasowe. Obiecała, że jak wróci to zda nam relacje wink
                                      ach zapomniłabym - przesyła buziaki dla wszystkich smile)))
                                      • enja11 Re: Znalazłam Mmalę :-))) 18.11.05, 11:14
                                        To dobrze, bo moja rozbuchana wyobraźnia już zaczęła działaćwink)
                                        • duramgama dopiero udało mi się całośc przeczytać 18.11.05, 12:56
                                          Mmala, bardzo sie cieszę, że sprawa z Matkiem wyjasniła się i możesz rozsądnie
                                          zadziałać. Grunt to dobry, DOŚWIADCZONY rehabilitant, sama się o tym
                                          przekonałam, kiedy trafilismy na Zawitkowskiego.
                                          Srajdzinka miała stopy lekko skierowane do środka (ułożenie w łonie), ortopeda,
                                          przy okazji USG bioderek, pokazał nam kilka ćwiczeń. Ale coś mnie tknęło i
                                          wybrałam sie do znajomego rehabilitanta (miał zajęcia w szkole rodzenia, do
                                          której chodzilismy i zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie). i coż sie
                                          okazało? Że ćwiczenia proponowane przez ortopedę, są niemal ćwiczeniami siłowymi
                                          i moga powodowac odwrotny skutek, bo nie "zachęcają" stóp dziecka do naturalnej
                                          korekcji, ale zmuszają je do stawiania oporu. Nie będę wdawać się w szczegóły,
                                          ale fakt faktem - z lekarzami wszelkiej maści ostroznym byc trzeba. Niuchać,
                                          węszyć i intuicji słuchać uwaznie!!

                                          A! Coś jeszcze. Wcześniej jakoś nie pomyślałam, żeby Ci o tym napisać, ale
                                          wspomniana przeze mnie w poprzednim poście dziewczynka, która była lekko
                                          opóźniona w rozwoju fizycznym, miała od urodzenia jedno oczko mniejsze. Jak się
                                          później okazało cała lewa strona jej ciała rozwijała się duzo wolniej, blokując
                                          nabycie pewnych umiejęctności, a co za tym idzie, dziewczynka miała problemy z
                                          siadaniem, raczkowaniem, ale również ze... snem, co powoli zaczęło przeradzać
                                          się w problemy emocjonalne (rzutowało na relacje mama-dziecko, przykład - mała
                                          potrafiła pogryźć jej pierś do krwi, i to potężnie!).
                                          Jako psycholog z wykształcenia, pewnie zdajesz sobie sprawę, że ciało i psyche
                                          to system naczyń połączonych i rozdzielić się tego ni eda , więc sprawa jest
                                          oczywista, truizmów pisac nie będę.

                                          Sprawa znerwicowanej dziewczynki diametralnie się zmieniła, kiedy zaczął z nią
                                          pracowac rehabilitant i... masażysta! Tak. Podobno masaże bardzo dużo jej
                                          pomogły. Niestety tu moja znajomość tematu się kończy, bo nie umiem powiedzieć
                                          co to były za masaże.
                                          Inna sprawa, że po masowaniu dziewczynki, przyszedł czas na jej mamę. Mama
                                          okazała się być niezwykle poblokowana po porodzie (plus problemy partnerskie,
                                          ale o tym nie będę się rozpisywać, wszak to jej prywatna sprawa). Suma summarum
                                          dziewczynka wyszła na prostą. A masaże stóp, zaproponowane mojej koleżance przez
                                          masażystkę ot tak, bo zostało im kiedys na zajęciach troszke czasu, pomogły się
                                          jej (koleżance) rozluźnić i wejrzeć tam, gdzie zaglądać nie chciała,
                                          uświadamiając jej wyraźnie, że potrzebuje głębszej terapii, której, z tego co
                                          wiem, się poddała z bardzo dobrym skutkiem.

                                          Uff... chyba sie rozpisałam zanadto...
                                          W kazdym razie życzę Matkowi prostęj drogi w nadrabianiu zaległości. A Tobie
                                          wytrwałości i siły spokoju. Trzymajcie sięsmile
                                          • mmala6 jestem!! 18.11.05, 15:10
                                            oh, moje drogie, jestem absolutnie wzruszona troska o moja skromna osobe, a
                                            raczej o jeszcze bardziej skromna osobke mojego synkawink
                                            Tak jak napisala Xemm od rana siedzialam W Urzedzie Komunikacji, przeczytalam
                                            "Rodzicow" od a do z, laczylam sie z Wami wirtualnymi myslamiwink)
                                            Ale do reczy.
                                            U ortopedy nie bylismy wczoraj bo musielismy pozalatwiac sprawy zwiazane z
                                            zapisem Mlodziezy do programu Wczesna Interwencja.A wiec, najpierw do naszego
                                            pediatry po skierowanie do osrodka.Na nasze nieszczscie byla jaka "zastepcza"
                                            pediatra, ktora "nie zna dziecka i nie moze ot tak wystawic skierowania", wobec
                                            czego musialam dziecko ROZEBRAC i POKAZAC pani dr co jest nie tak, a nastepnie
                                            dziecko UBRAC. Bylam mokra jak mysz, bo oczywiscie dla Matka najciekawsze rzeczy
                                            byly z tylu na scianie.Dostalismy skierowanie i pojechalismy do osrodka, do
                                            piediatry, ktora to miala nas pokierowac dalej.I znowu ROZBIERANIE, POKAZYWANIE,
                                            UBIERANIE...koszmar!w koncu po doglebnym wywiadzie srodowiskowym i medycznym
                                            ("to pani psycholog i z dziecmi po lekarzach biega?"hmmm widac psycholog to TEZ
                                            lekarzwinkoraz "ale maz nie pali przy dziecku??" bo wsypalam meza ze pali oraz " a
                                            wg pani to jest bardzo opozniony, troche czy niewiele?")dostalismy kolejne
                                            skierowanie juz do jakiegos specjalisty, co sie bedzie nami zajmowal i
                                            ewentualnie SKIERUJE do neurologa....Czy to tylko moje wrazenie, ze
                                            najwazniejsze w tym wszystkim bylo nie moje dziecko, tylko SKIEROWANIE??wink
                                            W kazdym razie, bylo juz po 16stej a ortopeda byl na 16,30.Jak sobie pomyslalam
                                            ze znowu ROZBIERANIE.... to mi sie odechacialo, zwlaszcza ze Matek zaczynal
                                            okazywac "malutkie" zniecierpliwienie...
                                            A w miedzyczasie jeszcze odwiedzilismy Castoramie, Obi i Leroy w celu wybrania
                                            paneli, ktore to jutro beda kladzone w naszym new mieszkaniu.

                                            No, i tak to wyglada. Niestety wizyta u tego specjalisty dopiero 09,12, ale
                                            zadzownie do niej i pogadam.
                                            Do ortopedy pojedziemy w przyszlym tygodniu.

                                            Duramgamo, wiem soma i psyche to naczynia polaczone, jednakze, wg mojej
                                            sredniofachowej opinii psyche Matusia jest ok, a jezeli chodzi o spanie, to
                                            bardziej niz oksmile

                                            Kura, nie panikuj.
                                            Po pierwsze, nawet jakby cos z kurczakiem bylo nie w porzadku, to wszystko mozna
                                            "naprawic"smilenie ma sie czego bac, bo Matkowi nic starsznego nie jest, do
                                            inwalidy mu daleko a i reki mu amputowac nie bedawink
                                            Po drugie, z tego co piszesz nie wydaje mi sie aby bylo cos nie tak, nie ma co
                                            wyszukiwac w dziecku "niedoskonalosci".Powazne rzeczy na pewno bys widziala
                                            golym okiem.
                                            Po trzecie, Matek ma tendencje chowania kciukow do wew, czyli tak jak
                                            noworodek.Jezeli Twoje dziecko tak nie robi albo robi niezwykle rzadko, to
                                            luz.Poza tym chyba pisalas, ze chwyta szczypcowo? jezeli tak, to z pewnoscia
                                            prawidlowo odwodzi kciukasmile
                                            • barbi1 Re: jestem!! 18.11.05, 15:13
                                              No Mmala!
                                              Dobrze, że jesteś!
                                              Normalnie wczoraj i dziś czyhanie tutaj na Was się odbywało!
                                              No cóż, skierowanie...
                                              • kubona Re: jestem!! 18.11.05, 19:09
                                                no, mmala, bo my juz siebie wychodziłysmy zeby mi to było przedostani raz!!!
                                                • mmala6 Re: jestem!! 18.11.05, 19:12
                                                  Kubona, jak to mowil moj ex prezes "zrobilam to tylko dwa razy.Pierwszy i ostatni."
                                            • kura17 Re: jestem!! 18.11.05, 20:35
                                              mmala6 napisała:

                                              MMala, ciesze sie, ze sie znalazlas, cale forum panikowalo smile

                                              > Kura, nie panikuj.
                                              >
                                              > Po drugie, z tego co piszesz nie wydaje mi sie aby bylo cos nie tak, nie ma co
                                              > wyszukiwac w dziecku "niedoskonalosci".Powazne rzeczy na pewno bys widziala
                                              > golym okiem.
                                              > Po trzecie, Matek ma tendencje chowania kciukow do wew, czyli tak jak
                                              > noworodek.Jezeli Twoje dziecko tak nie robi albo robi niezwykle rzadko, to
                                              > luz.Poza tym chyba pisalas, ze chwyta szczypcowo? jezeli tak, to z pewnoscia
                                              > prawidlowo odwodzi kciukasmile

                                              przygladalam sie dzis kurczakowi. na ogol kciuki na zewnatrz. czasami odrobina
                                              wewnatrz dloni, tak na paznokiec (doslownie).
                                              szczypcowo chwyta pieknie, od dawna, czubkami palcow, wklada sobie tak malutkie
                                              kawalki "ciasteczka" ryzowego do buzi smile

                                              dziekuje za pocieszenie. na oko nie widze u niego nic nienormalnego. no tylko ma
                                              motoryke duza sporo opozniona... moze on tak ma? smile myslisz, zeby sie nie
                                              martic tym bardzo chwiejnym siedzeniem, brakiem raczkowania, stawania, siadania?...
                                            • xemm1 Re: jestem!! 19.11.05, 09:21
                                              no tak co tam dziecko.... SKIEROWANIE proszę pani, rozwala mnie ta
                                              biurokracja...
                                              przypomina mi się kiedy na początku ciąży miałam problemy - jakieś plamienia -i
                                              chciałam, żeby mi w szpitalu zrobili USG, żeby zobaczyć bijące serduszko
                                              Malunia i uspokoić się, żee wszystko ok.... a pani z siła spokoju zadawała mi
                                              kolejne pytania a ja stałam (sic!) i odpowiadałam...
                                              Mmala a gdzie w końcu traficie tego 9-go grudnia - na ostrowskiego?
                                              • mmala6 Re: jestem!! 19.11.05, 09:31
                                                Xemm, tak 09 grudnia do specjalisty w Pulsantisie.Nie wiem tylko jak to wszystko
                                                bedzie wygladalo, bo cala ta akcja pt Wczesna Interwencja zaczyna sie od
                                                poniedzialku...nie wiem jak to wyglada, bo ta pediatra nic nie wiedziala!

                                                Kura, trudno powiedziec czy sie powinnas martwic czy nie nie widzac dziecka.Nie
                                                zebym byla specjalista w tej kwestiiwink teoretycznie rzecz biorac nie tylko
                                                zaciskanie kciukow moze byc przyczyna, ze dziecko nie siada, nie wstaje itp.Moze
                                                byc sto innych powodow.Jezeli naprawde Cie to martwi, to coz szkodzi pojsc do
                                                specjalisty? Ale z drugiej strony jezeli pediatra nie widzi powodu do niepokoju,
                                                moze to faktycznie kwestia tego, ze kurczak jest sluszynch rozmiarowwink
                                                8,5 m-ca to teoretycznie ma jeszcze czas, wiec zalecilabym spokojsmile poczekaj z
                                                m-c i zobaczysz jak wygladaja postepy.Bo wazne aby robil pewne rzeczy po kolei i
                                                prawidlowo....mnie sie wydawalo ze Matus prawidlowa pelza, a jednak nie...wiec
                                                sama widzisz, wada jest tak malutka, ze golym laickim okiem jest niezauwazalna....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka