Dodaj do ulubionych

Odbierane prawo jazdy

01.08.13, 16:16
Miałam dziś coś do załatwienia w Urzędzie Komunikacji. Usiadłam sobie w poczekalni na krzesełku. Po jakimś czasie obok usiadł pan. Przez pewien czas siedzieliśmy sobie w milczeniu. W którymś momencie wywiązała się rozmowa. O urzędzie, pani urzędniczce i takie tam. Pan o pani urzędniczce miał trochę do powiedzenia, a na pytanie: "o, to chyba pan już ją zna?" pada odpowiedź, że tak, pan zna ją bardzo dobrze, bo co dwa lata odbierają mu prawo jazdy. Zdziwiona pytam, za co? tyle punktów pan zbiera? Pan na to: jak to za co, za gorzałę! i w śmiech. Po czym opowiada, jak to mu się udało przejechać na gazie całą trasę do Gdańska. I choć cztery patrole były, to żaden go nie zatrzymał.
Właśnie wtedy dowiedziałam się, co oznacza w praktyce zwrot "zamurowało mnie" oraz "szczęka mi opadła". Sądziłam, że ludzie, którzy wsiadają za kierownicę po pijaku, to dlatego, że albo nie kontaktują już i nie wiedzą, co robią, albo dlatego, że wydaje im się, że są trzeźwi. Nie sądziłam, że świadomie wsiadają do samochodu narąbani.
Dla ciekawych, co było dalej - nic nie było, bo szczęśliwie i dla pana, i dla mnie sie złożyło, że akurat musiałam wejść do pokoju.
Pan się chyba jednak zorientował, że nie podzielam jego radości, bo zdążył jeszcze w przejściu powiedzieć, że on już tak nigdy.
Obserwuj wątek
    • gretchen184 Re: Odbierane prawo jazdy 01.08.13, 16:21
      mój ojciec miał zabrane prawko za jazdę po spożyciu.
      całe życie wsiadał za kółko po gorzale-czasem po przysłowiowych 2 kieliszkach,czasem po przepiciu podczas weekendowej wizyty u rodziny.nikt nigdy nie widział w tym nic złego (ja i moje rodzeństwo byliśmy jeszcze dzieciakami).
      ale wszystko do czasu. kilka lat temu noga mu się powinęła,złapali go,dostał grzywnę,wpis do KRK i odebrali mu prawko na rok.
      z tego co wiem od tamtej pory nie wsiada za kółko po spożyciu-ale nie dlatego,że tak nie wolno tylko dlatego,że wtedy najadł się wstydu a poza tym szukał pracy w ochronie i nie mógł jej dostać bo figurował jako karany w KRK,.
    • iwoniaw Re: Odbierane prawo jazdy 01.08.13, 17:51
      Zawsze ilekroć po akcji w stylu "znicz" czy inna "bezpieczna majówka" policja podaje statystyki, ilu kolejnym kierowcom odebrała prawko, zastanawiam się, jak to możliwe, że jeszcze w okolicy ktokolwiek legalnie może jeździć, przecież nowych kierowców (znaczy tych, co świeżo zdali na prawko) nie przybywa w takim tempie...
      • kota_marcowa Re: Odbierane prawo jazdy 01.08.13, 18:03
        Większość z nich, jeździ bez.
    • zuwka Re: Odbierane prawo jazdy 01.08.13, 19:21
      Pracuję w pomocy technicznej pomagając urzędnikom obsługiwać aplikacje związane z prawami jazdy między innymi. Mam na codzień do czynienia z cofaniem uprawnień i przywracaniem ich. Żywe przypadki. Powiem wam bardzo szczerze, że strach jest mi jeździć z tą straszną świadomością, ilu pijanych jeździ po drogach. A tacy recydywiści to niemal codzienność w pracy urzędniczej niestety....
    • bombastycznie Re: Odbierane prawo jazdy 01.08.13, 21:07
      wydaje się, że w tej opisanej sytuacji nie straszne jest to że jeździł po pijaku(choć to jest straszne mimo wszystko), tylko to, że bez oporów się tym pochwalił, tak jakby to było wyjątkowe osiągnięcie, bo w pewnym sensie jest, ale to wyjątkowo idiotyczny wyczyn, to tak jakby się pochwalić że się kogoś potrąciło i nie zrobiło to wrażenia na kierującym, nie wiem skąd się biorą tacy ludzie, a już najbardziej przerażające jest to, że oni nie myślą wtedy o innych, o tym że mogą zabić nie siebie, ale przechodzące dziecko albo kogokolwiek innego
    • woman_in_love brakuje po prostu instytucji konfiskaty samochodu 01.08.13, 21:49
      + przymusowego skierowania na leczenie + kary więzienia za recydywę (w znaczeniu że pan uporczywie próbuje kogoś zabić)
    • kerri31 Re: Odbierane prawo jazdy 01.08.13, 21:54
      Boż.....e , zabić to mało.
    • burina Re: Odbierane prawo jazdy 02.08.13, 01:02
      To co, odbieramy jednak auta czy nadal płaczemy, że czym żona będzie dziatki na roraty wozić?
    • real.ladys Rok w zawieszeniu na 2 lata :/ 02.08.13, 09:59
      To ja Wam powiem, że utrata prawa jazdy otrzeźwiła mnie na amen. Piłam dużo i często, miałam nieco ponad 2 promile kiedy kilka lat temu zabrano mi prawko. Myślę, że byłam bliska uzależnienia jeśli jeszcze nie byłam uzależniona. Nie dążę do odzyskania prawa jazdy, po prostu nie chcę już mieć tych uprawnień, ale od tamtej pory nie nadużywam alkoholu. Praktycznie prawie wcale nie piję, a jeśli już, to jest to symboliczna ilość typu jedno piwo czy lampka wina.
      Zresztą potem zaszłam w ciążę, więc tym bardziej "szalone" czasy zostawiam za sobą. Priorytety życiowe uległy diametralnej zmianie.
      • anel_ma Re: Rok w zawieszeniu na 2 lata :/ 02.08.13, 10:12
        ale ty jestes kobietą, więc myślisz
        ta ogromna wiekszośc pijanych kierowców to jednak faceci - niezdolni do refleksji

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka