Dodaj do ulubionych

Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekarza...

25.11.15, 13:25
Taka sytuacja, dzwonicie do pracy, że spóźnicie się bo macie termin do specjalisty na badanie - wszystko jedno - mammografia, echo serca, EEG, tomografię... Wsio rawno, w każdym razie nie chodzi o wizytę u rodzinnego, tylko o specjalistyczną wizytę w szpitalu ewentualnie pobyt na oddziale, który może się przeciągnąć. Następnego dnia dowiadujecie się od koleżanki, że wasz przełożony ma znajomości w szpitalu i dzwonił na oddział / do specjalisty i dopytywał się czy faktycznie macie w tym dniu wizytę ??? Problemu z namierzeniem szpitala nie miał, bo badanie wykonuje się tylko w jednym. Ja bym szczerze mówiąc zrobiła z dupy jesień średniowiecza. Oczywiście pójść z tym nigdzie się nie da, bo obie strony się wszystkiego wyprą, ale tak dla zasady.
Obserwuj wątek
    • zlotarybka_1 Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 13:32
      nie wiem co bym zrobila, ale specjalnie sie szefowi nie dziwie. Zbyt wiele w zyciu zawodowym widzialam w temacie lewych zwolnien. Niektorzy nawet niespecjalnie sie z tym kryli. Nie wspominajac o bardzo czestych zwolnieniach na ciaze. Nie dziwi mnie, ze zaufanie do pracownikow jest w Polsce takie niskie.
      • melancho_lia Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 13:36
        Ja bym poszła na rozmowę. Dla mnie to niedopuszczalne. Zamiast szukac po szpitalach to jako szef prędzej bym się domagała zaświadczenia o badaniu czy zwolnienia lekarskiego na ten dzień.
        P.S. A co złego w zwolnieniu "na ciążę"? Jeśli lekarz daje zwolnienie to wskazania są.
        • zlotarybka_1 Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 13:43
          Ciaza nie jest choroba wiec jesli nie ma wskazan, zwolnienie nie powinno byc udzielane. I to, ze takie zwolnienie wydaje lekarz nie jest gwarancja, ze wskazania istnieja. Niestety czesto powodem zwolnienia jest wesola tworczosc lekarza lub pacjentki.
          • wuika Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 13:46
            To, czy zwolnienie się należy, czy też nie, to decyzja lekarza i pacjenta (u mnie ostatnio dostając druczek po wizycie lekarskiej mam zaznaczone, czy dolegliwości wymagały l4, czy też nie i jest też opcja: zaproponowano, nie wydano), a nie pracodawcy. Nie jego rolą jest podważanie diagnozy lekarza. Jak ma wątpliwości - prosi ZUS o kontrolę, a nie bawi się w detektywa i wyciąga poufne dane, żeby udowodnić, że l4 się nie należy.
            • zlotarybka_1 Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 13:49
              jeszcze raz napisze to samo co ponizej: nie uwazam, ze szef postapil slusznie, nie dziwi mnie jednak niski stopien zaufania do pracownika.
              • iwles Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 26.11.15, 14:15

                szef uzyskał informację łamiąc prawo. Tak samo osoba, która mu tych informacji udzieliła.
                Zaufanie szefa do pracownika nie ma tu nic do rzeczy.
                • kaz_nodzieja Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 26.11.15, 14:32
                  A skąd wiadomo czy uzyskał? Założycielka wątku twierdzi, że słyszała szefa, ale nie, że słyszała ewentualne odpowiedzi drugiej strony. Zatem coś w stylu jedna Pani drugiej pani.
            • kaz_nodzieja Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 14:54
              Łapówkarstwo to też decyzja lekarza i pacjenta, a jednak jest karalne.
          • ichi51e Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 13:52
            nie znam nikogo kto by dostal l4 w okresie ciazy "na ciaze"
            • zlotarybka_1 Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 13:53
              ja nie znam zadnej Genowefy, a jednak takie istnieja.
            • memphis90 Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 14:12
              To sprawdź, ile jest L4 wśród kobiet z DG, a ile- na etaciku. Bo nagle okazuje się, że panie na etacie to wyjątkowo chorowite są i co ciąża, to zagrożona. A na własnej DG do pracy zapitala każda jedna. Cud jakiś!
              • misterni Po pierwsze 25.11.15, 14:34
                kobiet prowadzących DG jest duuużo, duuuużo mniej niż tych na etacie, po drugie te na DG mają zazwyczaj większe możliwości dopasowania swojego czasu i miejsca pracy, do aktualnych predyspozycji zdrowotnych. Więc nie ma co porównywać.
                • memphis90 Re: Po pierwsze 25.11.15, 15:42
                  Taaa, jasne.
                  • madzioreck Re: Po pierwsze 25.11.15, 17:01
                    Co "jasne"? Ja wiem, że dużo zwolnień jest "na ciążę", ale np. nie przypominam sobie, aby moja szefowa chadzała na L4. Jak jest chora albo źle się czuje, to po prostu nie przychodzi do firmy i już. Nie musi przed nikim usprawiedliwiać nieobecności, nie musi mieć na to papierka, nie musi się zastanawiać, czy uda jej się dobić do lekarza w dniu, w którym poczuje się źle, żeby wziąć zwolnienie.
                    • kaz_nodzieja Re: Po pierwsze 25.11.15, 17:18
                      A wiesz dlaczego nie musi? Bo za wszystko ona sama płaci, nie Ty. Dlatego nie musi.
                      • misterni Re: Po pierwsze 25.11.15, 17:26
                        Ale do pracy może nie przyjść jeśli się źle czuje i nikt nie wymaga od niej L-4. W przeciwieństwie do osoby na etacie.
                        Pracowałam na etacie i miałam swoją działalność gospodarczą. Choroby połączone z absencją w pracy zdarzały się i tu, i tu. Ale z doświadczenia wiem, że "łatwiej" było mi chorować prowadząc DG, niż na etacie, gdzie faktycznie musiałam odstać swoje w przychodni, zazwyczaj z wysoką gorączką, żeby dostać L-4.
                        • kaz_nodzieja Re: Po pierwsze 25.11.15, 17:35
                          Na etacie mogłaś sobie pozwolić na luksus chorowania i nieobecności w pracy, nawet jeżeli musiałaś czekać 2 godziny u lekarza. Prowadząc DG (chyba, że ma niesamowite szczęście i wstrzelisz się z branżą w jakąś niszę plus masz szczęście do pracowników i wspólników) nie masz tego luksusu.
                          • madzioreck Re: Po pierwsze 25.11.15, 17:48
                            Moja szefowa ma mnie i owszem, jeśli potrzebuje zostać w domu, to zostaje.
                          • misterni Re: Po pierwsze 25.11.15, 17:50
                            Fakt, firmę prowadziłam z mężem i mieliśmy 2 zaufanych pracowników, ale wiadomo, rękę na pulsie trzeba było mieć, zwłaszcza gdy mąż jechał gdzieś daleko z obsługą klienta. I nadal będę twierdzić, że na luksus chorowania, a nawet nieprzyjścia do pracy "bo tak", bardziej mogłam sobie pozwolić, niż pracując na etacie. Po pierwsze, więcej spraw mogłam załatwić w innym terminie, po drugie, pilniejszymi sprawami mogłam obdzielić pracowników. Po trzecie, dużo rzeczy mogłam zrobić zdalnie. A w przypadku etatu, zawsze ktoś się krzywo patrzył na to L-4, mimo że nie było brane na katar czy ból palca.
                      • sanrio Re: Po pierwsze 25.11.15, 17:42
                        > A wiesz dlaczego nie musi? Bo za wszystko ona sama płaci, nie Ty. Dlatego nie m
                        > usi.

                        bzdura. 3 lata prowadziłam DG i było to moje jedyne źródło utrzymania - jak chorowałam,nigdy nie brałam L4 bo mi się to zwyczajnie nie opłacało. Byłam chora to po prostu te kilka dni nie pracowałam lub pracowałam w ograniczonym zakresie, bo nikt nie wymagał ode mnie siedzenia na tyłku przez 8h z gorączką. Zrobiłam co musiałam i voila.

                        Co do zwolnień 'na ciążę': akurat jestem w podobnej sytuacji, ponieważ przebywam na zwolnieniu mimo, że obiektywnie nie ma zagrożeń. A to dlatego, że w moim miejscu pracy panują tak złe warunki (brak okien, klima nie jest włączana bo "zimnoooooooo", nawet jak były tegoroczne upały, 100 osób na przestrzeni 50m kw), że siedząc tam co 30 min zaliczałabym omdlenie. Więc bywa różnie i nie do końca jest to branie zwolnienia ot po prostu, bo się zobaczyło 2 kreski na teście.
                        • larrisa Re: Po pierwsze 25.11.15, 17:57
                          sanrio napisała:

                          > 3 lata prowadziłam DG i było to moje jedyne źródło utrzymania - jak cho
                          > rowałam,nigdy nie brałam L4 bo mi się to zwyczajnie nie opłacało. Byłam chora t
                          > o po prostu te kilka dni nie pracowałam lub pracowałam w ograniczonym zakresie,
                          > bo nikt nie wymagał ode mnie siedzenia na tyłku przez 8h z gorączką. Zrobiłam
                          > co musiałam i voila.

                          Jak wzięcie L-4 może się nie opłacać? Przecież nie dość, że wypłaca je w całości ZUS do do tego można pomniejszyć własne składki.
                      • madzioreck Re: Po pierwsze 25.11.15, 17:42
                        Czy Ty masz jakiś uraz, że tak wszędzie plujesz jadem? Czy ja tu jakieś pretensje do pracodawcy przedstawiam? Wręcz przeciwnie, uważam że ta polska konieczność latania po zwolnienie przy byle sraczce albo zwykłej wirusowej infekcji to zawracanie gitary i gdybym była pracodawcą, to też nie zawracałabym jej sobie bieganiem po zwolnienie, bo po co. Wyjaśniałam tylko Memphis, skąd może się brać mniejsza liczba L4 przy działalności... weź się napij melisy albo coś.
                        • mildenhurst Re: Po pierwsze 25.11.15, 17:52
                          "polska konieczność" co za eufemizm. Jesteś Kanadyjką obytą z polskimi realiami? Mieszkam w Polsce i pracuję i nie mam takich doświadczeń.
                          • madzioreck Re: Po pierwsze 25.11.15, 21:11
                            Ale jakich doświadczeń? Jestem pracownikiem, w Polsce, i jak mnie zetnie przeziębienie, to muszę zapychać do lekarza po L4. Są kraje, w których takie pierdoły się po prostu zgłasza telefonicznie, 2 dni i idziesz do roboty. Coś nie tak napisałam?
                      • dorek3 Re: Po pierwsze 26.11.15, 08:51
                        To prowadzący DG nie są objęci ubezpieczeniem zdrowotnym? Nawet jeśli przepisy przewidują rezygnację to nikt przy zdrowych zmysłach chyba się na to nie decyduje.
                  • misterni Re: Po pierwsze 25.11.15, 17:29
                    Ale co: "taaa jasne"?
                    Kwestionujesz fakt, że więcej ludzi pracuje na etacie, niż ma swoje firmy?
                    Czy to, że prowadząc DG nie potrzebujesz L-4 żeby kilka dni posiedzieć w domu w razie grypy lub silnych mdłości ciążowych?
              • kaz_nodzieja Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 14:55
                Podczas spotkań w BCC często się śmiejemy, że nasze małżonki na czas ciąży powinny założyć własną DG aby mieć pewność, że ciąża nie będzie zagrożona albo mniejsze ryzyko zagrożenia.
                • rosapulchra-0 Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 15:02
                  BCC? http://emots.yetihehe.com/1/rotfl.gifhttp://emots.yetihehe.com/1/rotfl.gifhttp://emots.yetihehe.com/1/rotfl.gifhttp://emots.yetihehe.com/1/rotfl.gifhttp://emots.yetihehe.com/1/rotfl.gif
                  Wiesz chociaż jak to wygląda? http://emots.yetihehe.com/1/rotfl.gifhttp://emots.yetihehe.com/1/rotfl.gifhttp://emots.yetihehe.com/1/rotfl.gifhttp://emots.yetihehe.com/1/rotfl.gifhttp://emots.yetihehe.com/1/rotfl.gif
                • chicarica Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 17:33
                  BCC, banda buraków, miałam z nimi do czynienia zarówno zawodowo, jak i półprywatnie. Biznesmeni w białych skarpetkach. Szefowie poważnych firm trzymają się z dala od tego towarzystwa.
                  • rosapulchra-0 Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 17:41
                    No błagam, on nie ma pojęcia na czym polega uczestnictwo w BCC big_grinbig_grinbig_grin
                    • tereska.z.bombaju Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 26.11.15, 07:09
                      rosapulchra-0 napisała:

                      > No błagam, on nie ma pojęcia na czym polega uczestnictwo w BCC big_grinbig_grinbig_grin

                      Oczywiście masz świadomość, że to co robisz to klasyczny hejt na konkretnym nicku czyli coś, co z wielkim zapałem zwalczasz?
                      Tak se tylko napisałam bo przecież i tak nic to nie da tongue_out
                • arwena_11 Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 22:51
                  Nie zgodzę się. Jak ciąża z problemami to czy etat czy działalność i tak się bierze zwolnienie - pierwszą ciążę przeleżałam na etacie, drugą na dg. Trzeba było wybierać co ważniejsze.
              • jowita771 Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 26.11.15, 10:33
                Zwolnienie w ciąży dostaje się nie tylko wtedy, gdy ciąża jest zagrożona, ciąża może trzymać się dobrze, ale samopoczucie może być złe. Ja bez problemu donosiłabym ciążę, ale przez ból kręgosłupa i puchnące nogi nie mogłam za długo siedzieć ani stać. Na leżąco nie dało się wykonywać mojej pracy. W pierwszej ciąży coś mi się stało z kością ogonową, przy wstawaniu bolało mnie tak, że nie mogłam się od razu wyprostować, czułam się jak staruszka. Ból ustawał stopniowo, całkiem się skończył jakieś 1,5 roku po porodzie. Ale żadna z ciąż nie była zagrożona, z jakiej racji miałam się poświęcać i męczyć? Gdybym miała działalność i nie byłoby mnie stać, to pewnie bym zacisnęła zęby, a wieczorem wyła z bólu, ale po co? Na kaca też się nie umiera, a panowie chętnie korzystają z wolnego.
                • kaz_nodzieja Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 26.11.15, 14:11
                  Czyli w ogóle nie pracowałaś przez dwa lata (ciąża i 1,5 roku bóli)?
            • landora Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 14:14
              Serio? A ja znam kilka.
              O kulturze zwolnień "na ciążę" świadczy chociażby to, że mniej więcej od czwartego miesiąca słyszę "ty jeszcze pracujesz?".
              • kaz_nodzieja Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 14:58
                Wystarczy poczytać fora ciążowe, w przypadku prywatnych lekarzy są opinie 9/10 - wydaje bez problemu L-4. Przypadek ten 1 na 10 - też wydaje L4, ale sama musisz mu powiedzieć bo sam od siebie nie proponuje, ale jak powiesz to da.
            • drinkit Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 14:47
              Mój lekarz prowadzący pyta mnie przy każdej wizycie "czy nie jest pani zmęczona i czy nie chce pani zwolnienia", mimo że ciąża jest ok, a ja się czuję bardzo dobrze i CHCĘ pracować. Więc wiesz...
              • 18lipcowa3 Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 16:47
                [b]


                > Mój lekarz prowadzący pyta mnie przy każdej wizycie "czy nie jest pani zmęczona
                > i czy nie chce pani zwolnienia", mimo że ciąża jest ok, a ja się czuję bardzo
                > dobrze i CHCĘ pracować. Więc wiesz...



                bohaterka
            • figrut Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 16:34
              > nie znam nikogo kto by dostal l4 w okresie ciazy "na ciaze"
              Ja na takim byłam od początku ciąży. Pracę miałam taką, że nie mogłam pracować będąc w ciąży.
              • madzioreck Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 17:04
                W przypadku takiej pracy, która nie może być wykonywana przez ciężarne, to pracodawca powinien zwalniać z obowiązku świadczenia pracy. Ale w Polsce się tego nie praktykuje, o ile wiem, tylko wysyła pracownicę na zwolnienie.
            • 18lipcowa3 Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 16:46
              Ja znam, wszystkie moje znajome.
          • rosapulchra-0 Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 14:06
            zlotarybka_1 napisała:

            > Ciaza nie jest choroba wiec jesli nie ma wskazan, zwolnienie nie powinno byc ud
            > zielane. I to, ze takie zwolnienie wydaje lekarz nie jest gwarancja, ze wskazan
            > ia istnieja. Niestety czesto powodem zwolnienia jest wesola tworczosc lekarza l
            > ub pacjentki.

            Postronne osoby mogą sobie myśleć, że ciężarna udaje, a często jest tak, że nie udaje - wystarczy, że jest problem z łożyskiem lub bardzo wyczerpujące wymioty. Nie każda kobieta, a nawet śmiem twierdzić, że większość nie przechodzi ciąży w sposób książkowy. Oczywiście, że zdarzają się przypadki pań, które od pierwszego testu do rozwiązania są na zwolnieniu lekarskim i one psują opinię tym, które są uczciwe, ale nie można tak krzywdząco generalizować.
            • zlotarybka_1 Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 14:14
              rosa, ja nie generalizuje - pisze o tym, ze takie przypadki w Polsce wystepuja dosyc czesto. Pisalam o swoich obserwacjach z pracy. Babki w ciazy jawnie mowily o tym, ze jada nad morze, wiec wezma zwolnienie - przeciez bez sensu w ciazy brac urlop - wystarczy troche pojeczec u lekarza.
              A o skutkach takich zachowan wiem sama najlepiej (nawet zakladalam watas na ematce), w drugiej ciazy rzygalam dalej niz widzialam, ciezko mi bylo dotrzec do pracy - zwykle 45-minutowa trase pokonywalam w 2 godz lub wiecej bo co chwile musialam sie zatrzymywac. Bylam odwodniona i slaba, dodatkowo cierpialam na straszne migreny. Dostalam zwolnienie na 2 DNI. Pani dr twierdzila, ze zbyt wiele wypisuje sie zwolnien kobietom ciezarnym. Na szczescie dogadalam sie z szefem, przez pare tygodni pracowalam z domu.
              • melancho_lia Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 14:18
                Normalnie medal z kartofla się należy. Taka dzielna jesteś, a te inne wstrętne lenie zamiast rzygac po drodze do pracy to rzygaja w domu na zwolnieniu.
                • zlotarybka_1 Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 14:20
                  nie zrozumialas. Chcialam rzygac na zwolnieniu. Tyle, ze z powodu naduzyc innych osob lekarz nie chcial mi tego zwolnienia wypisac.
                  • melancho_lia Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 14:22
                    Z powodu głupoty i trzesidupstwa lekarza. Nie z powodu nadużyć innych.
                    • pir_anyai Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 14:29
                      Ty tak poważnie czy tylko na użytek postawienia na swoim w wątku uważasz, że reakcje ludzi są kompletnie oderwane od rzeczywistości w jakiej się obracają?
                    • zlotarybka_1 Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 14:30
                      No ale lekarz trzasl dooopa z powodu naduzyc. ZUS zaczal sprawdzac zwolnienia ciazowe i tym sposobem kazda pacjentka stawala sie podejrzana. Nawet niespecjalnie sie zdziwilam - o rzyganiu i migranach kazdy mogl poopowiadac, chociaz ja akurat mialam w tej samej przychodni historie leczenia migreny sprzed ciazy jeszcze.
                      • melancho_lia Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 14:35
                        Jezeli lekarz mimo wskazań nie wystawia L4 bo boi sie zus to powinien zmienić zawód bo nie nadaje się do leczenia pacjentów.
                  • arwena_11 Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 22:54
                    a to miałaś dostęp tylko do jednego lekarza? W pierwszej ciąży rzygałam pierwsze pięć miesięcy. Waga leciała w dół zamiast w górę - nie wyobrażam sobie jechania do pracy i zatrzymywania się co chwilę, aby rzygać.
                    • zlotarybka_1 Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 26.11.15, 09:35
                      oczywiscie moglam probowac dalej, ale dogadalam sie z szefem i pracowalam z domu. Zreszta pracowac chcialam, wiec to bylo bardzo dobre wyjscie.
              • wuika Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 14:49
                I dlatego, że trafiłaś na niekompetentnego lekarza, to cała reszta jest odsądzana od czci i wiary? suspicious
                • zlotarybka_1 Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 15:48
                  gdybys mogla to wklej prosze cytat, w ktorym pisze, ze tak robia wszyscy czy tez cala reszta. Chetnie sprostowalabym, tylko jakos nie moge odszukac takiego fragmentu swojej tworczosci.
              • 18lipcowa3 Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 16:49
                A o skutkach takich zachowan wiem sama najlepiej (nawet zakladalam watas na ematce), w drugiej ciazy rzygalam dalej niz widzialam, ciezko mi bylo dotrzec do pracy - zwykle 45-minutowa trase pokonywalam w 2 godz lub wiecej bo co chwile musialam sie zatrzymywac. Bylam odwodniona i slaba, dodatkowo cierpialam na straszne migreny. Dostalam zwolnienie na 2 DNI. Pani dr twierdzila, ze zbyt wiele wypisuje sie zwolnien kobietom ciezarnym. Na szczescie dogadalam sie z szefem, przez pare tygodni pracowalam z domu.


                Aha aha aha i tak po prostu z zazdrości piszesz, teraz rozumiem.
            • landora Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 16:19
              Rosa, ale akurat ciężarne, które znam bardzo dobrze i wiem, że w ciąży czuły się dobrze, miały L4 ciążowe.
              Poza tym wystarczy poczytać fora Polek w UK - przeważa szok i oburzenie, że GP nie chce im dać L4 na ciążę. Są tez porady, jak i co symulować, żeby takie zwolnienie dostać.
              Nie mówię przecież, że każda ciężarna oszukuje - ale na pewno tych zwolnień mamy nieproporcjonalnie dużo i to nie jest dobrze - dla nikogo. Pomijam pracodawców, ale tracą na tym same kobiety, których potem nikt nie chce zatrudnić na umowę o pracę.
              • rosapulchra-0 Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 16:49
                landora napisała:

                > Rosa, ale akurat ciężarne, które znam bardzo dobrze i wiem, że w ciąży czuły si
                > ę dobrze, miały L4 ciążowe.
                Też znam takie, ale znam również i takie, które całą ciążę pracowały i żadnych pretensji z tego powodu nie miały do nikogo.

                > Poza tym wystarczy poczytać fora Polek w UK - przeważa szok i oburzenie, że GP
                > nie chce im dać L4 na ciążę. Są tez porady, jak i co symulować, żeby takie zwo
                > lnienie dostać.
                No to jest, niestety, polska tradycja wykorzystywania swojego stanu do siedzenia na zwolnieniu.

                > Nie mówię przecież, że każda ciężarna oszukuje - ale na pewno tych zwolnień mam
                > y nieproporcjonalnie dużo i to nie jest dobrze - dla nikogo. Pomijam pracodawcó
                > w, ale tracą na tym same kobiety, których potem nikt nie chce zatrudnić na umow
                > ę o pracę.

                100% racji. Szkoda, że kobietom brakuje w tej kwestii wyobraźni. No i system sprzyja, by brać te zwolnienia.
              • dorek3 Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 26.11.15, 08:55
                A podobno do UK wyemigrowała sama śmietanka intrlektualna...
                • kaz_nodzieja Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 26.11.15, 09:46
                  Niedawno w Londynie jeden Polak zabił drugiego, współlokatora. Poszło o to, że tamten podjadał mu z lodówki jego kiełbasę. Ciężki jest los Polaka na emigracji, jak w Afryce - zabija się za kawałek jedzenia sad
          • 18lipcowa3 Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 16:46
            Sama ciąża jest wskazaniem.
            • landora Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 23:01
              Nie jest.
              • 18lipcowa3 Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 26.11.15, 07:54
                landora napisała:

                > Nie jest.

                No jest jest.
      • wuika Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 13:41
        To jak się ma niskie zaufanie, to się wzywa na dywanik i prosi o udokumentowanie choroby - zaświadczenie, zwolnienie, whatever. A nie dokopuje do POUFNYCH danych dotyczących pracownika. Czujesz różnicę?
        • zlotarybka_1 Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 13:44
          nie czuje, gdyz nie jestem psem.
          I nie napisalam, ze szef postapil wlasciwie, ale ze nie dziwie sie niskiemu stopniowi zaufania wzgledem pracownika.
          • wuika Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 13:48
            Tak, tylko psy posiadają zmysły, żeby coś czuć suspicious
            Niskie zaufanie nie może skutkować w próbach dobrania się do poufnych danych. Możesz nie ufać pracownikowi, ale nadal musisz poruszać się w granicach prawa. Uważasz, że ustne uzasadnienie to za mało - żądasz pisemnego jakiegoś dowodu, że spóźnienie to było spowodowane ważną sprawą. Twierdzisz, że l4 jest wyłudzone i bezzasadne, dzwonisz do ZUSu. Jesteś zdania, że wszyscy to lenie i obiboki i tylko patrzą, jak wycyckać pracodawcę - nie zatrudniasz nikogo i wszystko robisz sam(a).
            • zlotarybka_1 Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 13:50
              o boszszszeee..
              no dobra, trzecie podejscie: NIE UWAZAM; ZE SZEF POSTAPIL SLUSZNIE.
              Czujesz?
      • kaz_nodzieja Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 14:52
        Muszę się zgodzić ze Złotarybka.
        • zlotarybka_1 Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 14:55
          doceniam, gdyz zdaje sobie sprawe jakie to musi byc dla Ciebie trudne big_grin
          • kaz_nodzieja Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 15:01
            Niestety pracodawcy w naszym społeczeństwie postrzegani są bardzo źle, pracownik u nas zaś to osoba zawsze pokrzywdzona, zawsze. Oczywiście przez pracodawcę. Drugiej strony medalu nikt nie chce zobaczyć. W mediach też jest na nas szczucie.
    • spanish_fly Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 13:36
      Przestałabym tak szczegółowo opowiadać o przyczynach nieobecności. Zamiast "mam tomografię" po prostu "idę na badanie".
    • triss_merigold6 Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 13:38
      Nikt ze szpitala nie miał prawa udzielić anonimowemu dzwoniącemu panu informacji.
      • melancho_lia Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 13:38
        Prawo to jedno, rzeczywistość to drugie.
        • kaz_nodzieja Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 14:52
          A jakie dowody są na to, że szef dzwonił? Jedna Pani drugiej Pani?
          • wioskowy_glupek Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 14:57
            Nie, słyszało to całe biuro, w tym ja.
    • ichi51e Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 13:39
      szef moze sobie sprawdzac i dzwonic gdzie zechce. ale przchodnia nie powinna udzielac takich informacji i to bym zglosila nadzorowi.
      • wuika Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 13:43
        O to to. Na buraka szefa nie zawsze można coś poradzić, ale jeśli coś z przychodni / szpitala wyciekło, to mogą się spodziewać donosiku nt. udzielania informacji poufnych.
    • pir_anyai Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 13:42
      A wzięłaś ze szpitala zaświadczenie, że tego dnia o danej godzinie byłas tam na badaniach?
      Dlaczego oczekujesz, że szef "na gębę" będzie ci usprawiedliwiał nieobecności w pracy?

      Ja miałam takiego leszcza pracownika, co spóźniał się do pracy zapewniając, że "autobus go ochlapał blotem z góry na dół no i musiał wrócic do domu się przebrać bo by nie mógł tak z klientami pracować" .
      Z tego co wiem to w kolejnych pracach też ciągle mu się cos przydarzało.
      • wioskowy_glupek Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 14:59
        Ja nic nie wzięłam bo sprawa mnie nie dotyczy. Ja jak i część osób z biura słyszałam że dzwonił do szpitala i dopytywał. Nie wiedziała tylko o co chodzi.
    • princess_yo_yo Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 13:43
      niedopuszczalne zachowanie. tak samo jak powiadomienie o tego typu nieobecnosci / spoznieniu 5 minut przed skoro na badania tego typu umawiasz sie wczesniej i mozesz nieobecnosc zaplanowac.
      • pir_anyai Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 13:47
        Dokładnie. Trzeba było sobie wziąć oficjalny urlop na ten dzień a nie oczekiwać, że się w płatnych godzinach pracy załatwi prywatne sprawy bo w końcu "tylko trochę się spóźnię".
        • spanish_fly Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 14:00
          A jeśli pracodawca dajmy na to wymaga czasem zostawania po godzinach, ale nie płaci za to dodatkowo to też trzeba brać oficjalny urlop na cały dzień, zamiast dwugodzinnego spóźnienia?

          Co jeśli pracodawca woli, żeby pracownik zamiast całego dnia nieobecności przyszedł chociaż na 6 godzin?

          Co jeśli pracownik nie ma umowy o pracę a jedynie zlecenie zakładające wykonanie jakieś zakresu pracy a nie siedzenie na miejscu przez określony czas?

          Co jeśli pracownik pracuje na zasadzie świadczenia usługi i wystawia fakturę, a to że codziennie przychodzi do pracy na określoną liczbę godzin jest tylko kwestią dżentelmeńskiej umowy?
        • princess_yo_yo Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 14:01
          dlaczego urlop? to jak najbardziej wchodzi w zakres 'przyjscia /wyjscia' z pracy pozniej albo wczesniej ale powinno byc zaplanowane z wyprzedzeniem. nie wyobrazam zeby podwladny wywinal taki numer, to nie nagly wypadek tylko zaplanowana nieobecnosci i tak obie strony powinny ja traktowac.
          • spanish_fly Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 14:04
            Rozumiem, że tak samo traktujesz prośbę o pracę nadgodzinową/zastępstwo - też to z pracownikami uzgadniasz z odpowiednim wyprzedzeniem?
            • princess_yo_yo Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 14:33
              oczywiscie, jesli nie jest to wynik naglej potrzeby ktora w normalnych firmach nie zdarza sie znowu tak czesto zwlaszcza jesli pracownicy nie dzwonia rano poinformowac ze nie przyjda do pracy bo sobie cos miesiac wczesniej na ten dzien zaplanowali.
              • spanish_fly Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 14:39
                W normalnych firmach ludzie nie chorują? Nie mają dzieci, które chorują? Bo to akurat ciężko zaplanować i zwykle zastępstwo organizuje się z dnia na dzień.
                • najma78 Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 14:46
                  spanish_fly napisała:

                  > W normalnych firmach ludzie nie chorują? Nie mają dzieci, które chorują? Bo to
                  > akurat ciężko zaplanować i zwykle zastępstwo organizuje się z dnia na dzień.

                  Oczywiscie ze zdarzaja sie wyjatkowe sytuacje ale sa tez zaplanowane o ktorych wiadomo od dlugiego czasu np spotkanie u specjalisty lekarza wiec nalezy od tym pracodawce poinformowac. Jesli zdarzy mi sie utknac w korku ktorego normalnie nie ma na drodze to jest to nieprzewidywalne , wiec spoznienie jest czyms naglym ale i tak zazwyczaj dzwoni sie do pracy i informuje. Nadgodzin tez nikt nie proponuje bez uprzedzenia jako standard oprocz naglych przypadkow.
                  • spanish_fly Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 15:16
                    Należy, ale też można o tym niechcący zapomnieć. Albo znać swojego pracodawcę na tyle, że się wie, że taka informacja w jego umyśle nie przetrwa dłużej niż dwie godziny i nie ma najmniejszego sensu informować o tym z większym wyprzedzeniem.

                    Poza tym w pierwszym poście nie ma mowy o tym, że badanie było zaplanowane z wyprzedzeniem. Może termin się zwolnił niespodziewanie, albo niespodziewanie okazało się, że badanie jest potrzebne.

                    >>>Nadgodzin tez nikt nie proponuje bez uprzedzenia jako standard oprocz naglych przypadkow.

                    Nie rozśmieszaj mnie.
                    • rosapulchra-0 Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 15:46
                      spanish_fly napisała:

                      > Należy, ale też można o tym niechcący zapomnieć. Albo znać swojego pracodawcę n
                      > a tyle, że się wie, że taka informacja w jego umyśle nie przetrwa dłużej niż dw
                      > ie godziny i nie ma najmniejszego sensu informować o tym z większym wyprzedzeni
                      > em.
                      Sorry, ale zapomnieć uprzedzić szefa, że ma się badanie naprzód o tydzień lub kilka, to IMHO jest lekkie przegięcie.
                      >
                      > Poza tym w pierwszym poście nie ma mowy o tym, że badanie było zaplanowane z wy
                      > przedzeniem. Może termin się zwolnił niespodziewanie, albo niespodziewanie okaz
                      > ało się, że badanie jest potrzebne.
                      Jak żyję i łażę po przychodniach i szpitalach na różne badania ze sobą, swoimi dziećmi czy teściową, to nie zdarzyło się jeszcze, żeby ktoś z dnia na dzień nam umawiał wizytę, bo zwolnił się termin. Zarówno w UK, jak i w PL nie spotkałam się z taką sytuacją, choć nie twierdzę, że nie istnieje, jednak to jest wyjątek potwierdzający regułę.
                      >
                      > >>>Nadgodzin tez nikt nie proponuje bez uprzedzenia jako standard o
                      > procz naglych przypadkow.
                      >
                      > Nie rozśmieszaj mnie.
                      Ale że co cię bawi?
                      • spanish_fly Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 16:14
                        >>>Ale że co cię bawi?

                        Bawi mnie stwierdzenie, że nikt nie proponuje nadgodzin bez uprzedzenia oprócz nagłych przypadków. Bo w wielu - nazwijmy to ładnie - modelach działalności, nadgodziny są normalną standardową praktyką.

                        • rosapulchra-0 Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 16:50
                          Pracujesz w Polsce?
                          • spanish_fly Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 17:03
                            Tak.
                            • rosapulchra-0 Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 17:05
                              Też pracowałam w Polsce i też na kilka minut przed wyjściem z pracy dowiadywałam się, że mam zostać na nadgodziny, których potem nie było jak odebrać. W UK (choć to naprawdę nie jest doskonały kraj, uwierz mi) co najmniej dwie, trzy godziny przed końcem pracy menadżer pytał, czy mogę zostać. Gdy mogłam - zostawałam, gdy nie mogłam - nikt mi z tego powodu nie robił pretensji. A! I to były płatne nadgodziny, nie do odbioru.
                              • kaz_nodzieja Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 17:16
                                Jasne big_grin
                • princess_yo_yo Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 14:50
                  widze ze umyka ci roznica pomiedzy zaplanowana nieobecnoscia z powodow zwiazanych z choroba z niespodziewanym problemem. jak kazdy zachowuje sie porzadnie i tak jak sam chce byc traktowany to jakos da sie te sprawy zalatwiac normalnie.

                  akurat u mnie nie ma czegos takiego jak zwolnienie lekarskie na dziecko i jakos dziwnie dzieci mniej chorowite. tak samo nie ma czegos takiego jak zwolnienie lekarskie z byle powodu wiec jak ktos jest przeziebiony i nie jest w stanie przyjsc do pracy to zostaje w domu dzien albo dwa a nie potrzebuje zastepstwa przez tydzien. ma placone 100% pensji i jakos kombinowania nie ma na porzadku dziennym. najwyrazniej sie da.
                  • spanish_fly Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 15:21
                    Nic mi nie umyka. U Ciebie zwyczaje są takie, gdzie indziej inne. Dlaczego zakładasz, że autorka tego wątku postąpiła wbrew zwyczajom obowiązującym w jej firmie?
                    • larrisa Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 15:23
                      No to chyba logiczne, że wbrew zwyczajom, skoro szef urządza takie akcje. Szefowie zazwyczaj mają nieco pracy do ogarnięcia i nie sądzę, że dzwonią po szpitalach ot tak sobie, żeby sprawdzić solidnego pracownika.
                      • spanish_fly Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 15:39
                        Ależ jasne, dzwonienie do szpitala, żeby wyłudzić poufne informacje na temat swoich pracowników to jest normalna i logiczna praktyka, każdy normalny szef tak robi.
                        • larrisa Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 15:47
                          No właśnie normalny raczej nie robi, chyba że sytuacje się powtarzają i pracodawca czuje, że ktoś go robi w balona.
                          • kaz_nodzieja Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 15:59
                            A może nawet w ogóle nie dzwonił, zwłaszcza że słyszało go ponoć całe biuro, Być może zirytowany ciągłymi wałkami pracowników udał, że dzwoni do szpitala by sprawdzić informacje o pracownicy i celowo to zrobił tak by "całe biuro" słyszało i ewentualne kolejne "wałkowczynie" wiedziały, że numer z fałszywymi badaniami może łatwo nie przejść. Tymczasem szef wybrał numer który nie istnieje i gadał do pustej słuchawki, a pracownice szczywają ze strachu po nogach.
                          • spanish_fly Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 16:02
                            Jak można doczytać w dalszej części wątku mowa o umowie zlecenie, a nie umowie o pracę. Coś za coś. Jeśli szef chce mieć pracowników na stanowiskach codziennie w określonych godzinach to powinien z nimi podpisać umowy o pracę.
                            • larrisa Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 16:28
                              Dla wielu zbyt duże ryzyko. Znajoma podpisała i to od razu na czas nieokreślony, bo pani wydała jej się świetna, a ona sama ma w tej chwili matkę po wylewie pod opieką, no i po 3 tygodniach pracy zaczęła pani płacić 33 dni chorobowego z własnej kieszeni.
                              • spanish_fly Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 16:43
                                Tak jak napisałam wyżej - coś za coś. Nie chce się ponosić ryzyka, trzeba się pogodzić z tym, że zatrudnieni będą mogli sobie pójść do lekarza bez uprzedzenia.
                            • najma78 Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 17:07
                              spanish_fly napisała:

                              > Jak można doczytać w dalszej części wątku mowa o umowie zlecenie, a nie umowie
                              > o pracę. Coś za coś. Jeśli szef chce mieć pracowników na stanowiskach codzienni
                              > e w określonych godzinach to powinien z nimi podpisać umowy o pracę.

                              Rodzaj umowy nie ma znaczenia,zgodzaja sie przeciez na nia obie strony. Jesli umowa jakakolwiek uwglednia prace w konkrernych godzinach to wciaz trzeba to brac pod uwage.
                              • spanish_fly Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 17:16
                                >>>Rodzaj umowy nie ma znaczenia,zgodzaja sie przeciez na nia obie strony.
                                Zaraz, zaraz. Tobie się zdaje, że jeśli pracownik zgodzi się na umowę-zlecenie to ma obowiązek zachowywać się jakby był na umowie o pracę? Dlaczego?

                                Wracając do tematu wątku - nic nie wiadomo, żeby umowa osoby, o której mowa w wątku uwzględniała pracę w konkretnych godzinach. Wioskowy wręcz wprost napisał, że godziny pracy były ustalone tylko orientacyjnie, a zawiadomienie o "spóźnieniu" grzecznościowe. Skąd wiec Twoje przekonanie, że praca miała być wykonana w konkretnych godzinach?
                                • najma78 Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 17:33
                                  spanish_fly napisała:

                                  > >>>Rodzaj umowy nie ma znaczenia,zgodzaja sie przeciez na nia obie
                                  > strony.
                                  > Zaraz, zaraz. Tobie się zdaje, że jeśli pracownik zgodzi się na umowę-zlecenie
                                  > to ma obowiązek zachowywać się jakby był na umowie o pracę? Dlaczego?

                                  Nic mi sie nie wydaje. Jesli osoba pracuje na umowe zlecenie to nie musi nawet osobiscie wykonywac zlecenia,,moze to zrobic osoba trzecia. Nie musi tez dostac za to wynagrodzenia, nie musi go dstac co miesiac itp.

                                  > Wracając do tematu wątku - nic nie wiadomo, żeby umowa osoby, o której mowa w w
                                  > ątku uwzględniała pracę w konkretnych godzinach. Wioskowy wręcz wprost napisał,
                                  > że godziny pracy były ustalone tylko orientacyjnie, a zawiadomienie o "spóźnie
                                  > niu" grzecznościowe. Skąd wiec Twoje przekonanie, że praca miała być wykonana w
                                  > konkretnych godzinach?

                                  No wiec w takim razie nic ich nie laczy oprocz tego ze watkodawca ma wykonac jakies zlecenie, ale przeciez nawet nie musi pokazywac sie w firmie. Skad wiec pracodawca wogole wiedzial o spotkaniu w szpitalu i na badaniach?
                                  Dobrze byloby ustalic na jakich zasadach autor watku pracuje, czy na umowie zlecenie czy pracy.
                              • kaz_nodzieja Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 17:21
                                Dokładnie, jak komuś jakiś punkt umowy się nie podoba nie musi jej podpisywać. W Polsce od prawie 30 lat nie ma już przymusu pracy. Jak komuś nie odpowiadają warunki, lokalizacja, pensja, cokolwiek niech nie pracuje.
                                • mildenhurst Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 17:24
                                  Nie ma przymusu? Skąd więc brać kasę. Ty chyba z tego braku przymusu korzystasz bo wiedza i pojęcie o realiach zerowe, a jeszcze w dysputy wchodzisz.
                                  • kaz_nodzieja Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 17:28
                                    Nie ma przymusu aby się u kogoś zatrudniać, można wziąć przykład i założyć działalność albo pójść w szarą strefę.
                        • najma78 Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 17:05
                          spanish_fly napisała:

                          > Ależ jasne, dzwonienie do szpitala, żeby wyłudzić poufne informacje na temat sw
                          > oich pracowników to jest normalna i logiczna praktyka, każdy normalny szef tak
                          > robi.

                          Normalne to widac w tej firmie relacje szef-pracownik nie sa. Szpital nie ma prawa udzielac zadnych informacji o stanie zdrowia pracownika szefowi, wystarczy ze potwierdzi ze spotkanie mialo miejsce.
                    • princess_yo_yo Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 15:37
                      z watku rzeczywiscie wynika ze podstawowa przyzwoitosc w wydaniu pracodawcy i pracownika w tej firmie to abstrakcja. tak samo jak efektywna praca najwyrazniej wiec ogolnie watek o biciu piany.
                    • rosapulchra-0 Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 15:48
                      spanish_fly napisała:

                      > Nic mi nie umyka. U Ciebie zwyczaje są takie, gdzie indziej inne. Dlaczego zakł
                      > adasz, że autorka tego wątku postąpiła wbrew zwyczajom obowiązującym w jej firm
                      > ie?

                      Nie sądzisz, że gdyby to był zaufany pracownik, to szef by go nie sprawdzał? Może jednak jest coś na rzeczy?
                      • spanish_fly Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 16:19
                        To w ogóle nie był pracownik, jak się okazuje, tylko zleceniobiorca. A to wiele zmienia i stawia szefa w jeszcze gorszym świetle.
        • 18lipcowa3 Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 16:48
          Kogoś pogieło.
          Na badania bierze sie L4, urlop jest od odpoczynku.
      • wioskowy_glupek Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 15:03
        Weź pod uwagę, że są firmy gdzie wysiaduje się pewną ilość godzin, i spóźnienie nawet do godziny jest mało istotne, powiadomienie o spóźnieniu jest grzecznościowe.
      • minor.revisions Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 20:29
        niekoniecznie, bywa, że w ostatniej chwili dzwonią i pytają czy nie chceszz wczesniej zaliczyc wizyty, bo ktoś im odwołał i mają okienko.
    • majaa Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 13:45
      Guzik byś zrobiła, no chyba że nie zależałoby Ci na robocie.
      A tak w ogóle, to nie ma żadnego obowiązku tłumaczyć się szczegółowo pracodawcy, do jakiego lekarza się idzie i z jakim problemem. Jak ktoś sam jest nadgorliwy, to niech się nie dziwi pracodawcy;p
    • fragile_f Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 13:59
      Nie wiedzialas, ze masz te badania chociazby dzien wczesniej? Moglas wtedy poinformowac, ze mozesz sie spoznic. Skoro to specjalista, to raczej umawialas sie z wyprzedzeniem. Poza tym moglas poprosic lekarza o wystawienie druczka, ze bylas na badaniach.

      Czy pracodawca dobrze zrobil dzwoniac do szpitala? Nie. Ale ja go troche rozumiem. Mielismy w pracy laskę, która pare razy "była chora" ale wieczorem balowała na imprezie ew. ktos w trakcie jej "choroby" wrzucal na fb zdjecia z nia w roli głownej w oddalonym o kilkaset km miescie.

      Najsmieszniejsze bylo to, ze wydawalo sie jej, ze jest pełna konspiracja i NIKT o tym nie wie wink
    • mildenhurst Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 14:04
      niewiarygodna sytuacja. Inwigilowanie pracownika, wykorzystywanie prywatnych koneksji w celach zawodowych, brak dyskrecji, uniemożliwienie pracownikowi wzięcia urlopu na żądanie. Mobbing?
      • memphis90 Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 14:18
        A kto powiedział, że szef odmówił dnia urlopu na żądanie? Nic nie było o urlopie.
        Wykorzystywanie koneksji w celach zawodowych- to nie jest mobbing.
        Inwigilowanie pracownika-w sensie domaganie się zaświadczenia o przyczynie nieobecności w pracy- to też nie mobbing.

        Natomiast dzwonienie do przychodni/szpitala w celu uzyskania informacji poufnych uważam za niestosowne i niewłaściwe. Pewnie znalazłby się na to paragraf.
        Drugi paragraf na przychodnię, która takiej informacji udziela osobie postronnej- to niedopuszczalne.
        • mildenhurst Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 14:26
          widzi różne są widzenia na tą samą sprawę. Jak napisałam, szef , który posuwa się do inwigilowania może posunąć się i najpewniej posunie do mobbingu jeśli tylko uzna to za stosowne jak dzwonienie do przychodni.
          • kaz_nodzieja Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 15:09
            Bezczelny, a powinien tylko co miesiąc kasę wypłacać i o żadne nieobecności w pracy nawet nie pytać, kanalia jedna.... Jak wiadomo w Polsce pracodawca to święty Mikołaj, powinien co miesiąc płacić pracownikowi i nic w zamian nie wymagać, a pieniądze jak to święci Mikołajowie mają w zwyczaju - po prostu ma.
            • mildenhurst Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 18:16
              Ground control to major Jo.
            • vi_san Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 20:41
              Ale o co ci chodzi? Szef nie powinien był dzwonić do szpitala i wypytywać o pracownicę, a zażądać następnego dnia [po przyjściu do pracy] stosownego zaświadczenia o odbytych badaniach. I, owszem, wypłacanie pracownikom pensji zgodnie z przepisami i prawem pracy to żadna łaska ze strony pracodawcy.
              Natomiast lekarz, który kłapie dziobem o swoich pacjentach - powinien mieć sprawę dyscyplinarną! Bo to jest skandal: udzielanie informacji KOMUKOLWIEK nieupoważnionemu, na temat osób, które przychodzą na badanie.
              • kaz_nodzieja Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 20:45
                Ale czy Wioskowy słyszał co przez telefon odpowiadała druga strona? Jeżeli telefon nie był na głośnomówiącym mógł słyszeć najwyżej to co mówił szef. A szef mógł sobie jaja robić i mówić do pustej słuchawki udając, że wybrał tam jakiś numer.
            • minor.revisions Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 22:41
              > Bezczelny, a powinien tylko co miesiąc kasę wypłacać i o żadne nieobecności w pracy nawet nie pytać, kanalia jedna.

              no, szpitala raczej nie ma pytać, bo szpital nie powinien odpowiadać. CHciałbyś, żeby gościu, który nalicza ci stawkę jaką masz płacić za ubezpieczenie na życie dzwonił do szpitala onkologicznego pytać, czy tam robiłeś badania w kierunku raka trzustki? oczywiście udając, że jest twoim szefem i tak po prostu pyta, bo się martwi o ciebie?
          • memphis90 Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 15:46
            Na tej samej zasadzie możesz twierdzić, że szef, który posuwa się do sprawdzania pracownika posunie się do mobbingu, gwałtu i kradzieży. Mobbing to mobbing.
      • wioskowy_glupek Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 15:03
        O jakim urlopie na żądanie przy umowie zlecenia mówisz wink
    • gaskama Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 14:18
      Trudno coś powiedzieć. O ile wiem, szef może zwrócić się np. do ZUS, by ten sprawdził, czy pracownik rzeczywiście jest chory (ale to pewnie dotyczy dłuższych zwolnień). Uważam, że zachowanie szefa nie było w porządku (chyba że są jakieś okoliczności, o których nie wiemy, w stylu, regularna nieobecność pracownika z powodu ciągłych badań). Natomiast lekarz lub przychodnia NIE MAJĄ PRAWA takich informacji wydać. I tu złożyłabym skargę na lekarza lub przychodnię (jeśli masz odwagę i nie będziesz musiała do tego samego lekarza iść za tydzień na kolejne badanie).
      • najma78 Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 14:39
        Nie wiem w czym problem, przeciez to chyba normalne ze pracodawce informuje sie i najlepiej daje jakis dowod na to ze ma sie wizyte lekarska jesli to odbywa sie w godzinach pracy. Mi placa za ten czas (takze gdy jest to w przypadku dziecka) ale wymagaja wypisania formy i zalaczenia kopii listu ze szpitala /przychodni (taki sie dostaje gdy ma sie spotkanie) min 5 dni przed terminem. Jesli wizyta jest u lekarza ogolnego bukowana w tym samym dniu i tez w godzinach pracy to sie informuje bez wyprzedzenia bo inaczej sie nie da.
        Pracodawca nie powinien uruchomiac znajomosci (😂wink powinien byc przez pracownika poinformowany i dowod przedstawiony skoro sobie tego zyczy a czy tego zyczy to powinien wylozyc zeby pracownik wiedzial.
    • nowi-jka Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 14:34
      ale konkretnei co byś zrobiła?

      zawszemozeszpowiedziec ze robiłas to w innym miescie
      • rosapulchra-0 Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 18:37
        Wiele razy robiłam badania w innym mieście, zanim na nie pojechałam, to uprzedzałam swojego pracodawcę. Nigdy nie miałam z tym problemów i nikt mnie nie sprawdzał.
    • jehanette Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 14:35
      Dla mnie to dziwne, że o specjalistycznym badaniu i związanej z tym możliwości spóźnienia nie poinformowałaś wcześniej, raczej się nie robi tego z dnia na dzień. Ja mam takie układy, że uprzedziłabym odpowiednio wcześniej, a potem jeśli trzeba odpracowała.
    • kadfael Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 14:45
      Ale po co/dlaczego robić specjalistyczne badanie w godzinach pracy? Poza sytuacją - własnie miałam wypadek/złamałam nogę itp.?
      • drinkit Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 14:49
        Jak to po co? Szpital wyznacza dzień i godzinę, nie podoba się/ nie pasuje - to wypad z kolejki
      • babcia.stefa Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 14:49
        Dlatego, że terminów badań NFZ-owych się raczej nie wybiera. Możliwości marudzenia co do terminów są nieco ograniczone.
      • melancho_lia Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 14:51
        Bo taki termin dostajesz? Rzadko państwowo masz możliwość manewru- proponują wtorek na 10, a jak nie to za pół roku...
        • kaz_nodzieja Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 15:06
          Niech będzie wtorek godzina 10.00. O 11.00 (albo i wcześniej, w zależności jakie badanie) jesteś już wolny i możesz wrócić do pracy.
          • melancho_lia Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 15:11
            O ile lekarz sie nie spóźni albo nie będzie opóźnienia z innych powodów.
            Do pracy trzeba tez dojechać, no chyba ze szpital obok zakładu pracy to rzeczywiście 5 minut po badaniu mozna być w robocie big_grin
            • kaz_nodzieja Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 15:32
              Zwykle do pracy trzeba dojeżdżać, pewnie byście jeszcze chcieli by dojazdy do pracy były Wam wliczane do czasu pracy.
              • melancho_lia Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 15:36
                Zdaniem pracodawców to pracownik powinien płacić za możliwość pracy w danej firmie.
                • kaz_nodzieja Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 15:42
                  Bo tak jest, zdziwię Cię. Pracownik jest po to w firmie by wypracował zysk, więc tu masz rację - pracownik płaci swoją pracą i dostaje w zamian pensję. Ma nawet lepiej, nawet jak nie wypracował zysku bo przechorował albo pojechał do Grecji "na ciążę:" to i tak pensja mu się należy.
              • mildenhurst Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 17:32
                Wiesz, że od kierownika w górę są i to w budżetówce? Nie wiesz.
          • mildenhurst Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 15:17
            wynik badanie może być niepomyślny, wypisanie papierów trwa dłużej... jest mnóstwo opcji, które nie pozwolą być punktualnym.
          • esme83 Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 15:25
            Różnie bywa, zdarzyło mi się zmarnować pól dnia. A jeśli to szpital/przychodnia przyszpitalna, to jest to niemal pewne.
      • wuika Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 14:52
        Bo np. w środku dnia termin jest za miesiąc, a o 17 - za kwartał? Albo lekarz przyjmuje / badania są wykonywane w godzinach 10 - 14?
      • rosapulchra-0 Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 18:39
        kadfael napisała:

        > Ale po co/dlaczego robić specjalistyczne badanie w godzinach pracy? Poza sytuac
        > ją - własnie miałam wypadek/złamałam nogę itp.?
        Dlatego, że szpitale/przychodnie mają takie terminy jakie mają?
    • babcia.stefa Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 14:48
      Zaraz, ale właściwie na jakiej podstawie pracownika nie było w pracy?

      U mnie w pracy można się legalnie zerwać do 2 h dziennie, byle uzgodnić to wcześniej - pracodawca dostrzega potrzebę załatwienia w godzinach pracy czegoś, czego nie można załatwić w innych godzinach (terminów badań NFZ-owych raczej nikt nie wybiera, urzędy też mają mało przyjazne pracującym petentom godziny urzędowania), a co nie wymaga całego dnia i szkoda na to dnia urlopu. I kompletnie go nie obchodzi, czy było to badanie pracownika, konieczność zawiezienia babci do dworzec czy wizyta hydraulika. Tak więc jeśli nieobecność była uzgodniona, to pracodawcy g...o do tego, gdzie pracownik w tym czasie był i co robił. A jeżeli nie była, to też nie jest właściwy tryb postępowania, nie?
    • lilly_about Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 14:50
      Ja mam normalne szefostwo.
      • mildenhurst Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 15:11
        sama sobie jesteś szefem? Może nie o wszystkim wiesz.
        • lilly_about Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 15:47
          To do mnie? Czytac nie umiesz? Napisalam, ze mam normalne szefostwo. Nikt nie lata za nikim po lekarzach czy innych instytucjach i nie sprawdza, kto co robi na urlopie.
      • premeda Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 17:31
        No u mnie też normalnie, a pracuje 250 osób. Koleżanka ostatnio urywała się 2 godziny wcześniej, bo mąż miał urodziny i imprezę szykowała. U nas jeśli trzeba to przyjdziemy na nadgodziny nawet w niedzielę, a jak nie ma co robić to zawsze się znajdzie chętny na urlop. A pracodawca się nie wygłupia i wszystko normalnie rozlicza, a w ciąży sam wywala pracownice na L4 zamiast dostosowywać miejsca pracy. Tak że trochę pracodawcy sami ukręcili bat na siebie.
    • kaz_nodzieja Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 15:05
      Badanie to góra jedna godzina. Niech będzie dojazd - druga godzina. Z powodu dwóch godzin dlaczego ma cały dzień nie być w pracy?
      • mildenhurst Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 15:10
        niektóre zakłady pracy nie udzielają wolnych godzin - należy brać cały dzień. Poza tym ciekawi mnie reakcja szefa na wiadomość, że pracownik wie o jego zachowaniu. O informacji zdobytej nielegalnie.
        • wioskowy_glupek Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 15:19
          To może zbiorczo, praca na zlecenie - więc o urlopie na żądanie nie ma mowy

          Sytuacja nie jest na zasadzie - jedna pani drugiej pani, tylko słyszało pół biura tą rozmowę, tylko bez kontekstu, więc też nikt nie domyślał się o co chodzi, dopiero później koleżanka przyszła i powiedziała, że dzwoniła do przełożonego że się spóźni i sytuacja wyszła na jaw.

          Co do spóźnienia to u nas trzeba wysiedzieć 8 h ale z racji umowy zlecenia, grafik jest umowny. Ludzie chodzą jak chcą byle się trzymali w miarę swojej zmiany i wyrobili 8 h. W dobrym tonie jest jednak powiadomić, że się spóźni i to właśnie koleżanka zrobiła.
          • pir_anyai Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 15:30
            Czyli sugerujesz, że na jakąkolwiek godzinę by koleżanka przyszła, to i tak by musiała 8 godzin odsiedzieć.
            Więc PO CO dzwoniła że się SPÓŹNI jesli mogla sobie po prostu przyjsc dwie godziny później i swoje odsiedzieć? Albo mogła powiedzieć szefowi "słuchaj szef, dziś będę od 11-tej" i kropka?

            Kolejna sprawa: sugerujesz, że koleżanka zadzwoniła, że się spóźni i podała szczegółowe informacje o badaniu na jakim to właśnie jest. Mam rozumieć, że u was w firmie jest zwyczaj, że szefowi mówi się "będę 3 godziny później bo robię usg dopochwowe wziernikowanie oraz kolonoskopię" ?
            To może słusznie , po takiej informacji, szef zadzwonił do tego swojego znajomego ze szpitala, żeby sprawdzić czy ta twoja koleżanka a jego pracownika aby nie jest psychicznie chora.


            • spanish_fly Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 15:53
              Wiesz czym się różni praca na zlecenie od pracy na umowę o pracę? Może sobie zbadaj różnicę to parę rzeczy Ci się wyjaśni. Dzwoniła, że się spóźni grzecznościowo. Może zazwyczaj przychodzi na określoną godzinę, chociaż takiego obowiązku nie ma pracując na umowę zlecenie.
            • wioskowy_glupek Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 15:57
              "Czyli sugerujesz, że na jakąkolwiek godzinę by koleżanka przyszła, to i tak by musiała 8 godzin odsiedzieć"

              Tak

              "Więc PO CO dzwoniła że się SPÓŹNI jesli mogla sobie po prostu przyjsc dwie godziny później i swoje odsiedzieć? Albo mogła powiedzieć szefowi "słuchaj szef, dziś będę od 11-tej" i kropka?"

              Mogła ale grzecznościowo jest przyjęte trzymanie się swojej zmiany porannej lub popołudniowej. Czy przyjdzie na 6 czy na 10 mało istotne, oraz informowanie o spóźnieniu wink

              "Kolejna sprawa: sugerujesz, że koleżanka zadzwoniła, że się spóźni i podała szczegółowe informacje o badaniu na jakim to właśnie jest. Mam rozumieć, że u was w firmie jest zwyczaj, że szefowi mówi się "będę 3 godziny później bo robię usg dopochwowe wziernikowanie oraz kolonoskopię"

              Nie jest ale ona powiedziała że poszła na takie a takie badanie, ja bym nie powiedziała ale jak sądzę ani ja ani ty nią nie jesteśmy wink Więc po co to oceniać ?
      • wioskowy_glupek Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 15:19
        Była w pracy, spóźniła się
        • mildenhurst Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 15:22
          i co zrobiła z tą wiedzą? Była u szefa? Czy szef wie, że ona wie?
          • wioskowy_glupek Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 15:59
            Z tego co wiem to nic na razie.
            • mildenhurst Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 16:39
              Jakby miała problem to ona ma asy w rękawie. Nie on.
        • mildenhurst Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 15:30
          Wasz szef to zwykły .... Skoro macie umowę zlecenie to nie podlega pod kodeks pracy więc zasady są inne rozliczania pracy. Dwa, skoro pracujecie w jasno określonym miejscu przez konkretną liczbę godzin i macie konkretną robotę to jest to umowa o pracę, a nie śmieciówka. Więc krętacz niech nie patrzy na innych przez swój pryzmat.
          • kaz_nodzieja Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 15:40
            Ile osób na stałej umowie Ty konkretnie zatrudniasz bo nie kojarzę Cię z forumowego grona pracodawców?
            • melancho_lia Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 15:42
              Za to Ty korporację prowadzisz.
              • rosapulchra-0 Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 26.11.15, 00:46
                melancho_lia napisała:

                > Za to Ty korporację prowadzisz.

                Lubię to! big_grin
            • mildenhurst Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 16:18
              2+ ja.
              • kaz_nodzieja Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 17:23
                A jaka to branża?
                • mildenhurst Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 17:28
                  Usługi. Jestem geodetą. Zatrudniam sekretarkę i geodetkę. Wcześniej prawie 20 lat na etacie w tejże branży. Mam ciemne włosy i dobrą dykcję.
                  • kaz_nodzieja Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 17:32
                    Jesteś konfabulatorem, nic w tym złego, na forum można kłamać o ile nie uraża się przy tym cudzej godności czy jakoś tak. Firmie geodezyjnej zatrudniającej całe dwie osoby sekretarka potrzebna jest jak starej k... kadzidło.
                    • mildenhurst Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 17:36
                      Wiesz czym geodeta się zajmuje- nie. Tu jest zagadka. Nie ubiżaj bo agresją bronią się tylko przekupy.
          • wioskowy_glupek Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 15:58
            No a to już inna sprawa, ale co zrobisz jak nic nie zrobisz wink
    • awidyna Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 16:29
      Mój dyrektor aż tak bystry nie jest smile
    • kolter Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 17:19
      50-60% kontroli ZUS jest wynikiem zainteresowania firmy czy rzeczywistsze pracownik choruje czy naciąga....
      • kaz_nodzieja Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 17:22
        I bardzo dobrze. Naprawdę choremu taka kontrola nie zaszkodzi, a cwaniakowi, no cóż.
      • mildenhurst Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 17:26
        Ile z tego to oszustwa?
        • kaz_nodzieja Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 17:29
          A ile powinno być oszustw byś nie dziwiła się owym kontrolom?
          • mildenhurst Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 17:34
            Nie piwinno a ilu jest faktycznych. Wieszaj psy jeśli zanasz ( a nie znasz) fakty.
            • kaz_nodzieja Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 17:39
              Kontrola jest od tego właśnie by to sprawdzić. Czemu się dziwisz? Nie rozumiesz słowa "kontrola"? Gdyby ludzie byli w 100% uczciwi lub w 100% jasnowidzami nie byłyby potrzebne żadne kontrole, nigdzie. Skoro nie są kontrole muszą być. I uczciwym nie zaszkodzą.
              • mildenhurst Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 17:42
                Kontrola jest na wniosek, który każdy może złożyć tak jak donos. Ile z nich jest prawdziwych, które są potwierdzone to jest sensem i pytaniem zarazem.
                • kaz_nodzieja Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 17:49
                  Kontrole potwierdziły, że jest około 35 000 oszustów, czyli można wysiedlić całe miasto i zasiedlić je oszustami. Kosztują 18 mln złotych.
                  • mildenhurst Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 17:59
                    % ile to? Pokuszę się o sprawdzenie później.
                    • kaz_nodzieja Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 18:03
                      Sama sobie sprawdź skoro Cię to ciekawi. Nie jestem Twoim wujkiem Googlem.
                      • mildenhurst Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 18:11
                        To wiem. Ale członek BCC skoro porusza temat odpowiedź powinien znać. Też mogę być członkiem czy nie?
                        • kaz_nodzieja Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 18:16
                          Mogę być członkiem, ale nie muszę być Twoim podręcznym wujkiem Google, zwłaszcza że sama nie odpowiedziałaś na wcześniejsze pytanie, od jakiej liczby oszustw kontrole ZUS powinny być uzasadnione? Jeden promil i to nie cały stanowią terroryści na pokładzie samolotów, ale jakoś kontrole samolotowe dotyczą każdego.
                          • mildenhurst Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 18:22
                            Ca ma wspólego umowa zlecenie z terrorystami. Osobiscie 10% to minimum oszustów , realnie nawet 30 ale to od pracodawcy zależy. Im większy z szefa....tym więcej kombinacji. Realnie na 60 pracowników jeden wałek - z doświadczenia. T0 co mogę czyć członem?
                            • kaz_nodzieja Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 18:40
                              Piszesz o kontroli ZUS i sugerujesz, że tylko pewna część tych kontroli (co jest zresztą prawdą) wykaże nieprawidłowości. Zatem na przykładzie samolotów (gdzie również są kontrole) usiłuję Ci wytłumaczyć, że kontrole są potrzebne, nawet jeśli nieprawidłowości dotyczą tylko niektórych. Tyle.
                        • rosapulchra-0 Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 26.11.15, 00:50
                          mildenhurst napisała:

                          > To wiem. Ale członek BCC skoro porusza temat odpowiedź powinien znać. Też mogę
                          > być członkiem czy nie?

                          Taki z niego członek BCC, jak z .. a nie dokończę, bo mnie wytną smile
    • mum2004 Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 18:40
      Nie wiem co bym zrobiła ale u mnie to niedowyobrażenia. Gdybym byly dowody pewnie można by próbować pod mobbing podciągnąć. Ale bez dowodów to co najwyżej rozmowa. A w dłuższej perspektywie zmiana pracy - nie chciałabym pracować w takich warunkach.
      • kaz_nodzieja Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 18:46
        Ona od 5 lat tam pracuje i od 5 lat jakoś nie chce porzucić tej wstrętnej roboty, chociaż dziecko na utrzymaniu jej nie płacze. Widocznie ta podła robota u podłego szefa zaspakaja wystarczająco jej potrzeby.
        • mildenhurst Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 19:29
          Zaproponuj więc coś innego. Nie każdy jest czlonkiem BBC.
          • kaz_nodzieja Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 19:33
            Nikt nie chce u siebie nielojalnego pracownika, a że wobec obecnego nie jest lojalna widać gołym okiem.
            • wioskowy_glupek Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 20:58
              O czym ty bredzisz ???? Po pierwsze sprawa mnie nie dotyczy, czytaj ze zrozumieniem. Po drugie ja poprzednią pracę dawno temu zmieniłam big_grin
    • vi_san Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 20:37
      Lekarzowi, który udzieliłby informacji o mnie jako pacjentce - jakichkolwiek! - zrobiłabym taką scenę, że do końca życia zapamiętałby, co to jest tajemnica lekarska. Z odwołaniem do jego przełożonych, pismem do komisji etyki zawodowej [albo jakiegoś odpowiednika]... Wszędzie. Owszem, szefa biznes, czy dzwoni wypytywać czy nie. Natomiast obowiązkiem szpitala jest trzymać gębę na kłódkę w kwestii wizyt pacjentów/pacjentek i koniec, kropka.
      A co do "pójść się z tym nigdzie nie da bo się wyprą" - guzik! Pisze się pismo, że przełożony otrzymał informacje ze szpitala i koniec. Nie, że od konkretnego lekarza, tylko z zakładu medycznego. I niech sami dochodzą, kto ma za długi jęzor, czy recepcjonistka czy ordynator.
      • kaz_nodzieja Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 20:41
        Skąd wiecie czy szpital udzielił jakiejkolwiek informacji? Wioskowy słyszał tylko jedną część rozmowy - wypytywanie, nie słyszał ewentualnej odpowiedzi drugiej strony.
        • wioskowy_glupek Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 21:03
          tego czy udzielił informacji nie wiem, bo nie pytałam. Mnie oburza już sam fakt wypytywania o to wink
          Mógł udzielić bo to naprawdę baaardzo bliska relacja, tym bardziej że dowodów na to przecież nie było i nie będzie
        • vi_san Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 21:12
          Czyli co, szef to goowniarz na poziomie przedszkolnym i bawi się w spektakle? Udaje, że wybiera numer, udaje, że rozmawia? W jakim niby celu? Jeśli zadzwonił i uzyskał coś więcej niż "Nie rozmawiam o pacjentach, sorry, stary!" - to lekarz powinien dostać konkretne służbowe konsekwencje.
          Natomiast w pełni się zgadzam, że szef ma prawo zażądać od pracownicy/pracownika w takiej sytuacji pisemnego potwierdzenia wizyty lekarskiej - i przedkładając takowe zaświadczenie pracownik żadnej łaski nie robi.
          • kaz_nodzieja Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 21:20
            W takim celu by pracownicy myśleli, że ma jakieś znajomości i wolne "na badania" nie przejdzie u niego.
            • vi_san Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 22:47
              Co świadczyłoby, że jest debilem do kwadratu, bo nawet jeśliby pracownicy uwierzyli, że jakiś lekarz jest gnojkiem do kwadratu udzielającym bezprawnie info, to, na Zeusa, kolejny pracownik może robić badania w innym szpitalu, u innego lekarza itp. Więc czemu miałaby służyć taka "mistyfikacja"?
    • anorektycznazdzira Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 22:16
      odpowiem z drugiej strony:
      gdybym była tą szefową, i gdybym uznała za uzasadnione sprawdzać czy ktoś mnie nie robi w konia, a ta osoba zaczęłaby mi "robić z doopy jesień średniowiecza", to od tej chwili skończyłoby się tej osobie "dzwonienie, żeby mi powiedzieć, że się spóźni". Za to egzekwowałabym od idiotki konsekwentnie wszystkie spóźnienia jako jako urlopy w odpowiednim wymiarze godzin, przy zachowaniu nieprzekraczalnego ustawowego limitu urlopu na rządanie lub rządała okazania L4.
      • anorektycznazdzira *żądanie 25.11.15, 22:18
        sorry, nie działa mi korekta
      • vi_san Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 22:53
        Ale chyba nikt nie polemizuje z faktem, że uzasadniwszy spóźnienie badaniami pracownica POWINNA przedłożyć przełożonemu zaświadczenie lekarskie!
        Natomiast o ile rozumiem [rozumiem nie znaczy usprawiedliwiam, czy uważam za etyczne!] dzwonienie przez szefa, o tyle z doopy jesień średniowiecza urządziłabym konowałowi, który nie umie pyska zamkniętego trzymać. I to, owszem, na całego. Z opisaniem sytuacji w lokalnych mediach, izbie lekarskiej, dyrekcji szpitala... I zaczęłabym się rozglądać za inną pracą, bo ludzi z manią prześladowczą [szef] to ja się po prostu boję. Tym bardziej, że wątkodawca nic nie pisze, iżby ta osoba nagminnie lekceważąco podchodziła do czasu pracy i obowiązków służbowych.
        • wioskowy_glupek Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 23:54
          No otóż to, nie chodzi o to jakie zwyczaje planują w mojej firmie co do spóźnień, tylko o sprawdzanie pracownika.
        • anorektycznazdzira Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 26.11.15, 07:25
          A konowałowi to tak, bo jego robota na tym polega, żeby nikomu niepowołanemu nie udzielać informacji o pacjentach.
          Z tym, że pytanie mogło być typu: "na prawdę tu była?" na takie może odpowiedzieć i lekarz, i recepcjonistka, i sprzataczka i zupełnie postronna osoba będąca akurat w korytarzu. NIE jest to informacja medyczna.
          • vi_san Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 26.11.15, 09:56
            Otóż zmartwię cię - pracowałam w szpitalu i za udzielenie przez telefon MATCE informacji, właśnie tylko, że córka była u lekarza - recepcjonistka wyleciała dyscyplinarnie. Sprzątaczka zwykle nie zna pacjentek z nazwiska i nie spotkałam się, by odbierała telefon, natomiast zarówno recepcjonistka, jak pielęgniarka, lekarz mają zakichany obowiązek trzymania gęby na kłódkę. Zresztą... Wyobraź sobie, że korzystasz z przychodni przyszpitalnej w szpitalu psychiatrycznym. Bywa, ale choroby psychiczne są "źle widziane". Możesz z niej [tej przychodni] korzystać z miliona powodów, depresji spowodowanej śmiercią przyjaciela, możesz chodzić po leki dla mamusi, albo np. robić testy po wystąpieniu o posiadanie broni. I podobałoby ci się, gdyby twój szef [zakładając, że masz takowego] w otoczeniu wianuszka współpracowników [niekoniecznie życzliwych i niekoniecznie dyskretnych] dzwonił: "Przychodnia psychiatryczna? Z doktorem Iksińskim, proszę... Cześć, stary, chciałem zapytać, czy moja pracownica, Anorektycznazdzira ma dzisiaj u ciebie wizytę? Tak? Ok, dzięki!"... W końcu TYLKO zapytał, czy miałaś wizytę, nie?
      • wioskowy_glupek Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 23:53
        Najpierw byś ją musiała zatrudnić na umowę o pracę skarbie a potem mogłabyś od niej egzekwować urlopy big_grinbig_grin
        • anorektycznazdzira Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 26.11.15, 07:28
          > (...) skarbie
          Nie denerwuj się tak, już dobrze, dobrze big_grin

          No to w czym masz problem, jak to nie jest praca? Nie podoba się- wychodzisz i nie wracasz a ona płacze całą noc tongue_out
    • mynia_pynia Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 25.11.15, 22:47
      Przepraszam najmocniej ale mimo mojej wrodzonej gadatliwości nie wtajemniczam pracodawcy jakie badania robię, bo "uj" mu do tego.
      Mówię, że idę na badania tu też zabieg i tyle.
    • anty_nick Re: Co byście zrobiły ? Szef sprawdza was u lekar 26.11.15, 09:04
      jakbym faktycznie była w tym szpitalu to powiewało by mi czy dzwonił czy nie. Byłam? byłam!
      głupio mu tongue_out

      No i powiedziałabym ,że nie musiał mnie sprawdzac, że jak tak bardzo chciał mógł sam zapytać i się upewnić dzwoniąc do mnie .
      absolutnie bym sie tym nie przejejęła, a co dopiero jesień sredniowiecza mu z tyłka miałabym robić .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka