wioskowy_glupek
25.11.15, 13:25
Taka sytuacja, dzwonicie do pracy, że spóźnicie się bo macie termin do specjalisty na badanie - wszystko jedno - mammografia, echo serca, EEG, tomografię... Wsio rawno, w każdym razie nie chodzi o wizytę u rodzinnego, tylko o specjalistyczną wizytę w szpitalu ewentualnie pobyt na oddziale, który może się przeciągnąć. Następnego dnia dowiadujecie się od koleżanki, że wasz przełożony ma znajomości w szpitalu i dzwonił na oddział / do specjalisty i dopytywał się czy faktycznie macie w tym dniu wizytę ??? Problemu z namierzeniem szpitala nie miał, bo badanie wykonuje się tylko w jednym. Ja bym szczerze mówiąc zrobiła z dupy jesień średniowiecza. Oczywiście pójść z tym nigdzie się nie da, bo obie strony się wszystkiego wyprą, ale tak dla zasady.