Dodaj do ulubionych

Pelikany i kalafiory

03.05.24, 13:22
Drogie fit-emamy i fit-wąskiespecjalistki.
Jakie ćwiczenia, jakie zabiegi? Po jakim czasie można spodziewać się widocznych efektów?
Czy zdążę do wakacji? 😜

Bo jeśli nie zdążę, to pozostaje pokochać 😀
Obserwuj wątek
    • abecadlowa1 Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 13:31
      Jeżeli jesteś tak zaniedbana, że masz pelikany i kalafiory, to zbudowanie satysfakcjonującej sylwetki zajmie kilka lat. Warto zacząć już teraz
      • homohominilupus Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 15:23
        abecadlowa1 napisała:

        > Jeżeli jesteś tak zaniedbana, że masz pelikany i kalafiory

        O jak milusio przy piąteczku
        • livia.kalina Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 20:51
          >O jak milusio przy piąteczku
          Tak motywująco! wink
      • 152kk Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 16:00
        Zawsze mnie zastanawia, że pojęcia "zaniedbanie" czy "zadbanie o siebie" jest stosowane wyłącznie w kontekście wyglądu. Można mieć nieleczoną nerwicę i depresję, być w toksycznym związku lub w trakcie rozwodu, nienawidzić swojej pracy, swojego życia, samego siebie i ludzi wokół. Ale jak się jest szczupłym, wysportowanym i nie ma kalafiorów/pelikanów to jest się "zadbanym". No dla mnie jednak nie. wielkie NIE.
        • abecadlowa1 Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 16:44
          Oczywiście, że nie. Jest mnóstwo ludzi, którzy uciekają w sport, bo sobie nie radzą w życiu. I pomimo pięknej sylwetki i umięśnionego ciała są nieszczęśliwi. Ale zaniedbanie fizyczne, to też zaniedbanie. I nie chodzi w nim tylko o wygląd, a nawet nie głównie. Chodzi o kondycję, sprawność, siłę i zadowolenie jakie daje aktywność fizyczna.
          • primula.alpicola Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 21:26
            abecadlowa1 napisała:

            > Oczywiście, że nie. Jest mnóstwo ludzi, którzy uciekają w sport, bo sobie nie r
            > adzą w życiu. I pomimo pięknej sylwetki i umięśnionego ciała są nieszczęśliwi.

            I być może ta ucieczka w sport ratuje im życie.
            • 152kk Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 22:04
              Być może niektórym intensywne uprawianie sportu jest niezbędne.
              Ale wmawianie innym, którzy takiej ucieczki nie potrzebują, a sport uprawiają rekreacyjnie i są zdrowi fizycznie, że skoro nie mają idealnej sylwetki, to są zaniedbani, to jednak całkiem co innego.
              • primula.alpicola Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 22:27
                A pewnie.
              • waleria_bb Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 07:17
                Mam mieszane odczucia. Sama byłam okropnym kanapowcem i mogę powiedzieć z ręką na sercu, zaniedbałam się okrutnie, przy wysiłku dyszałam, galaretowate i słabe ciało robiło ze mnie umęczoną staruszkę. Jak ktoś ma pelikany i jest sprawny, ok, to tylko estetyka. Jeśli jednak ciało obwisa przez brak ruchu i zasiedzenie, jest to zaniedbanie.
                • dreg13 Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 09:35
                  Ja za to jestem antykanapowcem, na kanapie nie zaległam nigdy, ciągle chodzę, biegam, ćwiczę, pływam, a ciało mam, jakie mam. Wiele przy moim trybie życie miałoby fantastyczną sylwetkę, a ja nie mam. Żeby ją mieć musiałabym dawać z siebie 2 razy i przestać jeść. No to w dudzie to mam.
                  • 152kk Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 10:06
                    Na pewno masz super cialo: sprawne, zdrowesmile I pięknesmile Dlaczego uważasz, że takie nie jest, skoro możesz z nim robić to, co lubisz / czego potrzebujesz?
                    • dreg13 Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 10:22
                      Mam cellulit, mam pewnie pelikany, więc według forum jestem bardzo nieidealna. No cóż, haha.

                      Doba ma tylko 24 godziny. Lubię bardzo ruch, ale lubię też inne aktywności. Mam też też dzieci i o dziwo lubię z nimi spędzać czas.

                      Przyjdzie tu np. taka osoba, która pracuje 8 godzin (10 z dojazdami), ma 2-3 dzieci, gotuje, sprząta, gra na skrzypcach/pianinie/perkusji (nie, że tylko umie, ale ćwiczy często), rysuje/rzeźbi lub coś w tym stylu, chodzi do teatru, ma męża, kocha go i stara się też z nim pobyć trochę sam na sam, lubi wyjeżdżać, sporo czyta, uczy się nowego języka, lubi ruch (no właśnie np dużo jezdzi rowerem), ale ma cellulit i pelikany!!!
                      Więc uj z powyższym, jest zaniedbana 😂 Coś jest nie tak z jej życiem, musi coś wywalić. Np może męża, wtedy on będzie brał dzieci, ona będzie miała czas na siłkę, żeby potem szukać partnera do seksu i miłego spędzania czasu.
                      • pursuedbyabear Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 10:37
                        Nawiasem mówiąc, perkusja to super wysiłkowe zajęcie. Też bębnię, po paru pierwszych zajęciach miałam zakwasy jak po jujitsu.
                        • homohominilupus Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 10:40
                          Moj mąż po porządnym graniu jest cały zlany potem i ma tętno wyższe niż po zapindalaniu rowerem po górach 😆
                          • pursuedbyabear Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 12:12
                            homohominilupus napisała:

                            > Moj mąż po porządnym graniu jest cały zlany potem i ma tętno wyższe niż po zapi
                            > ndalaniu rowerem po górach 😆
                            >

                            Potwierdzam! Cale ciało pracuje, a do tego ile frajdy!
                      • grey_delphinum Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 11:26
                        Coś jest nie tak z jej życiem, musi coś
                        > wywalić. Np może męża, wtedy on będzie brał dzieci, ona będzie miała czas na s
                        > iłkę, żeby potem szukać partnera do seksu i miłego spędzania czasu.

                        Hahaha, dobre! 😉
                • 152kk Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 10:00
                  Ale nadal w pierwszej części piszesz o sobie, a następnie ekstrapolujesz swoje doświadczenie na innych. Może TOBIE zwiększenie dawki ruchu było potrzebne bo bez tego czułaś się słaba, chora i zaniedbana. I ok, ja przeciez nie pisze, zeby ci co potezebuja dzialali wbrew sobie i sportu absolutnie nie uprawiali. Sport w rozsadnej ( tj. odpowiedniej dla danehj osoby) dawce jest jak najbatdziej wskazany.
                  Jednak chodzi o to, że to jaka dawka jest potrzebna to kwestia indywidualna. To tak samo jak z jedzeniem - ludzie, którzy mają zdrową głowę i cialo jedzą tyle i to, co potrzebują i nadal są zdrowi. Ludzie, którzy mają problemy (szczegolnie w glowie) jedzą za malo/za dużo. Ale wyjscie z tego nie lezy w mechanicznym zwiekszeniu/ zmniejszeniu podazy ( bo pani Iksinska w internecia napisala, ze tak sie powinno) tylko przede wszystkim znalezienie źródel problemu i indywidualne ustalenie rozwiązania. Wbrew pozorom Sport też może być kompulsywny i niezdrowy, jeśli jesr tylko ucieczką od problemów, zamiast dawać siłę do ich rozwiązywania/ radzenia sobie z nimi. Zatem - jeśli Sport daje ci radość/ siłę i ogólnie dzięki aktywnosci lepiej ci w życiu - good for you. Jeśli jest przeciwnie i np.masz poczucie że musisz (I to coraz więcej) bo inaczej jesteś do niczego i sport jest jedynym źródłem satysfakcji, a w innych obszarach ci się ciągle sypie - no to ja bym coś takiego odradzała.
                  • wapaha Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 10:11
                    ja lubie jeść dużo a moim rozwiązaniem na to jest aktywność sportowa big_grin
                    czy mam problem ?
                    pewnie tak- każdy ma jakiś problem-dopóki jednak jestem szczęśliwa a stan ów wpływa pozytywnie a nie negatywnie na moich najbliższych nie mam zamiaru nic zmieniać wink
                  • grruu2.0 Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 14:04
                    Jak nie? Przecież pisałaś, że moj rekreacyjna siłownia 3-4 razy w tygodniu to jest zło, kompulsja i dręczenie ciał chociaż jak najbardziej jest to dawka rozsądna i zalecana.
      • qrka Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 22:53
        I warto się pospieszyć, żeby zdążyć przed śmiercią
    • angazetka Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 13:36
      Pokochać. To najpierw. Ćwiczyć też można, ale bez pokochania to niewiele da.
      A na serio: ludzie, nawet z ciałami "nietkniętymi sportem", z kalafiorami, pelikanami, dużymi udami itd., mają prawo chodzić ubrani jak chcą, o ile nie podpada to pod paragrafy.
      • grey_delphinum Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 13:42
        angazetka napisała:

        > Pokochać. To najpierw. Ćwiczyć też można, ale bez pokochania to niewiele da.
        > A na serio: ludzie, nawet z ciałami "nietkniętymi sportem", z kalafiorami, peli
        > kanami, dużymi udami itd., mają prawo chodzić ubrani jak chcą, o ile nie podpad
        > a to pod paragrafy.
        >
        Amen!
      • szmytka1 Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 21:14
        Kochana na pewno mam kalafiory, bo mam pelikany i te uda, ale nie wiem co to kalafiory w kontekście wyglądu, możesz objaśnić? Cellulit to jest czy co?
        • angazetka Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 22:25
          Nie wiem, cytowałam wpis startowy. Chyba cellulit, czyli coś, co ma 90% kobiet, ale koncerny nam wmówiły, że to problem.
    • borsuczyca.klusek Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 13:40
      Co to są kalafiory? 🧐
      • aankaa Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 13:53
        cellulit?
    • kotejka Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 14:27
      caloksztalt - dieta i cwiczenia
      w swoje 46 lat nie mam celulitu, nie mam pelikanow
      ale nie powiem, ze cos robię specjalnie, w tym kierunku
      po prostu wypadkowa wielu nawyków i codziennych drobnych wyborow
      kalafiory to chyba ogolnie zaburzony metabolizm,. zastoje jakies, cialo bez miesni, wiec malymi kroczkami ku poprawie bez oczekiwania spektakularnej poprawy na tu i teraz
      • kk345 Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 15:08
        kotejka napisała:

        > kalafiory to chyba ogolnie zaburzony metabolizm,. zastoje jakies, cialo bez mie
        > sni

        Jasne. Dlatego ma go, według różnych źródeł 85-98 procent kobiet. Żadna tam natura, zaburzenie jak złoto.
        • kotejka Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 15:15
          kk345 napisała:

          > kotejka napisała:
          >
          > > kalafiory to chyba ogolnie zaburzony metabolizm,. zastoje jakies, cialo b
          > ez mie
          > > sni
          >
          > Jasne. Dlatego ma go, według różnych źródeł 85-98 procent kobiet. Żadna tam nat
          > ura, zaburzenie jak złoto.

          mozna jednak nie miec przy zdrowym trynie zycia
          nie klamie, widzialam

          Cellulit z medycznego punktu widzenia jest lipodystrofią. To zwyrodnienie tkanki tłuszczowej występujące u 85% kobiet powyżej 20. roku życia, ale mogą je również mieć dzieci i mężczyźni.

          Cellulit powstaje w wyniku magazynowania nadmiaru tłuszczu przez komórki tłuszczowe nazywane adipocytami, mogą one zwiększać swoją objętość nawet dziesięciokrotnie. Nagromadzona w nich tkanka tłuszczowa zbiera się pod skórą, powodując nacisk na tkankę łączną i włókna kolagenowe oraz tworząc tzw. paczki tłuszczu uwypuklające się. Dodatkowo pojawiają się zastoje płynów i obrzęki, a skóra nad tymi obszarami staje się mniej elastyczna i sprężysta. Jest za to naciągnięta i uwidacznia charakterystyczne wgłębienia i nierówności.
          Rodzaje cellulitu. Jak powstaje cellulit?
          Cellulit występuje w dwóch podstawowych rodzajach: wodnym (twardym) i tłuszczowym:

          cellulit wodny pojawia się najczęściej w wyniku zatrzymywania nadmiaru wody i toksyn w tkance podskórnej i z zaburzeń krążenia krwi i limfy. Czasem powoduje obrzęki i opuchnięcia. Skóra może być miękka w dotyku, jakby nadmuchana. Jego redukcja wymaga poprawy krążenia krwi i limfy (również z wykorzystaniem masażu limfatycznego) oraz regularnej aktywności fizycznej, zbilansowanej diety i prawidłowego nawadniania;
          >>Dowiedz się więcej o cellulicie wodnym, jego przyczynach i sposobach zwalczania.

          cellulit tłuszczowy powstaje, gdy tkanka tłuszczowa gromadzi się pod skórą, tworząc „paczki tłuszczu”. Jego przyczyną mogą być predyspozycje genetyczne, zaburzenia gospodarki hormonalnej, nadmierna masa ciała i styl życia. Walka z nim obejmuje zdrową dietę, aktywność fizyczną i regularne ćwiczenia przyśpieszające spalanie tkanki tłuszczowej oraz wzmacniające mięśnie. Prawidłowy poziom tłuszczu w organizmie może zmniejszyć widoczność cellulitu.
          >>Dowiedz się więcej o cellulicie tłuszczowym, jego przyczynach i sposobach zwalczania.

          U wielu osób występuje kombinacja obu typów – wodnego i tłuszczowego. Skuteczne podejście do redukcji takiego rodzaju cellulitu polega na łączeniu zdrowego stylu życia, odpowiedniej diety, aktywności fizycznej i pielęgnacji skóry, a w niektórych przypadkach – specjalistycznych zabiegów.
          tolpa.pl/blog/skad-bierze-sie-cellulit-i-jak-go-zmniejszyc
          • obrus_w_paski Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 07:26
            Pisałam wiele razy, że mój mąż jest zawodowym sportowcem więc siłą rzeczy znam również mnóstwo kobiet b20-45 letnich które również pół zawodowo uprawiają lekkoatletykę. To są osoby które non stop trenują, moja bliska koleżanka robi prawie 200km na lotearas tygodniowo, do tego pilates na maszynach, bieganie co drugi dzień po 10-20 km, cardio itp. Mają specjalną dietę, ustawioną przez specjalisto (najczęściej ok 3 misiace przed zawodami, a praktycznie to cały czas trzymają dietę)
            Te kobiety mają fantastyczne smukłe ciała, piękne mięśnie, płaskie brzuchy i… cellulit. Ok. Może nie taki jak na zdjęciach fogito, ale mają.
            • kotejka Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 07:36
              No otóż, ale zakładam, że jak mówimy o kalafiorach, to nie jest normalne kobiece udo tylko bez fotoshopa, ale coś co jednak można dla ogólnego zdrowia niwelować, nie żeby zniknąć cellulit, ale.poprawic ogólnie działanie organizmu
              Różne są stopnie zaawansowania cellulitu, nie każdy to kalafior
              Które to wysportowane smukłe i fantastyczne udo
              • 152kk Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 10:10
                A skąd my mamy wiedzieć? Trzeba by tych pań zapytac: jak się czujecie? Ta, która odpowie, że fantastycznie - ta ma fantastyczne udasmilesmile
            • claudel6 Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 11:40
              ja mam cellulit, zgłaszam się. nie uważam go za defekt, bo tak jak piszecie - 90%+ kobiet go ma. no to znaczy to nie defekt - tylko natura. u mnie przy szczupłej sylwetce jest on widoczny tylko jak się ściśnie uda.
        • thea19 Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 15:17
          Nadmiar tkanki tłuszczowej i hormony. Ostry trening siłowy, dieta, pilnowanie składu ciała i cellulit nie istnieje
          • kura17 Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 15:20
            > Nadmiar tkanki tłuszczowej i hormony. Ostry trening siłowy, dieta, pilnowanie
            > składu ciała i cellulit nie istnieje


            a co zrobisz z hormonami? ...
            • kotejka Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 15:21
              kura17 napisała:

              > > Nadmiar tkanki tłuszczowej i hormony. Ostry trening siłowy, die
              > ta, pilnowanie
              > > składu ciała i cellulit nie istnieje

              >
              > a co zrobisz z hormonami? ...


              ruch i dieta bardzo wplywaja na gospodarke hormonalną
              dlatego mowie, ze caloksztalt dzialan
              >
              >
            • thea19 Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 15:25
              Przy naprawdę dobrym podejściu do treningu i diety nie ma problemu z hormonami. Jeśli ktoś ma jednak jakieś problemy hormonalne wynikające z zaburzeń, to je leczy u lekarza. Logiczne. Można cellulit zaakceptować a można go pożegnać, co wymaga pracy.
              • is-laura Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 16:35
                Zdrowa kobieta przed menopauzą wytwarza estrogeny, które powodują pośrednio powstanie cellulitu. To nie jest wynik zaburzeń hormonalnych
              • wapaha Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 16:51
                thea19 napisała:

                > Przy naprawdę dobrym podejściu do treningu i diety nie ma problemu z hormonami.
                > Jeśli ktoś ma jednak jakieś problemy hormonalne wynikające z zaburzeń, to je l
                > eczy u lekarza. Logiczne. Można cellulit zaakceptować a można go pożegnać, co w
                > ymaga pracy.

                Czyli te 5-15% kobiet bez cellulitu to tylko kobiety sportowcy prowadzący aktywny tryb życia i zrównoważona dietę? suspicious
                A pozostałe sportowczynie ,które maja jednak cwllulit to...źle się odżywiają? suspicious
                • kotejka Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 16:54
                  wapaha napisała:

                  > thea19 napisała:
                  >
                  > > Przy naprawdę dobrym podejściu do treningu i diety nie ma problemu z horm
                  > onami.
                  > > Jeśli ktoś ma jednak jakieś problemy hormonalne wynikające z zaburzeń, t
                  > o je l
                  > > eczy u lekarza. Logiczne. Można cellulit zaakceptować a można go pożegnać
                  > , co w
                  > > ymaga pracy.
                  >
                  > Czyli te 5-15% kobiet bez cellulitu to tylko kobiety sportowcy prowadzący aktyw
                  > ny tryb życia i zrównoważona dietę? suspicious
                  > A pozostałe sportowczynie ,które maja jednak cwllulit to...źle się odżywiają? :
                  > >

                  no tak, ale pomiedzy kalafior a zero celulitu jest jeszcze cale spektrum mozliwosci
                  mozna robic cokolwiek dla poprawy zdrowia
                  czy zalozymy - wszyscy mają, nic nie rob, zjedz ciasteczko
                  • wapaha Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 17:03
                    Oczywiście że jest całe morze skoro.zero cellulitu dotyczy kilku /nastu % kobiet i.nigdzie nie neguję wagi zdrowego życia

                    Neguję twierdzenie że wystarczy on by nie mieć cellulitu. Nie wystarczy-bo na pewne kwestie w tym hormony (nawet w idealnym porządku) nie mamy wpływu
                    Brak cellulitu jest fm.in. domena organizmow z męskimi hormonami
                    • thea19 Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 17:29
                      Ale każda kobieta męskie hormony, mniej lub więcej, co ma wtedy skutki uboczne. Ja póki co nie narzekam z powodu nadmiaru, za to obniżanie miało fatalny wpływ na mnie
                      • wapaha Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 17:47
                        thea19 napisała:


                        > Ja póki co nie narzekam z powodu nadmiaru, za to obniżanie miało fatalny wpływ
                        > na mnie

                        I to jest raczej powód braku cellulitu -a nie trening I dieta
          • beaucouptrop Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 17:28
            》Ostry trening siłowy, dieta, pilnowanie składu ciała i cellulit nie istnieje 《
            Czyli życie w ciągłej kontroli. To ja już wolę celulit.
            • thea19 Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 17:42
              Każdy ma to, na co się zdecyduje. Zdrowa dieta i trening ma znacznie więcej korzyści niż brak cellulitu i pelikanów
              • wapaha Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 17:45
                thea19 napisała:

                > Każdy ma to, na co się zdecyduje. Zdrowa dieta i trening ma znacznie więcej kor
                > zyści niż brak cellulitu i pelikanów
                Umówmy się, że nie dla każdego zdrowa dieta i zdrowy trening oznacza to samo
                A cellulit i pelikany nie są oznakami braku zdrowia, to czysta fizjologia🤷‍♀️
                • thea19 Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 18:51
                  Pelikany to brak mięśnia i obwisła skóra z tłuszczem, co z wiekiem tylko się pogłębia. Żadna fizjologia bo w takim razie wiszące dupsko i trzęsący się tłuszcz też można uznać za fizjologię. Ja nie mówię, że każdy ma trenować jak ja bo ja trenuje pod zawody, muszę być silna, szybka i wytrzymała i moja kondycja to coś więcej niż podciągnięcie na drążku, zrobienie iluś tam pompek czy przebiegnięcie kilku km bez zadyszki. Z dietą się średnio lubię i to akurat idzie mi opornie a na ten sezon zalecana mała redukcja dla zwiększenia szybkości na dłuższych dystansach.
                  • wapaha Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 19:19
                    thea19 napisała:

                    > Pelikany to brak mięśnia i obwisła skóra z tłuszczem, co z wiekiem tylko się po
                    > głębia

                    Nie ma osob,ktore cierpia na brak miesni .
                    Kazdy je ma .
                    A skora z wiekiem traci elastycznosc i naturalna jest jej taka obwisla forma. Nawet seniorzy cwiczacy kulturystyke nie sa w stanie przed tym uciec

                    . Żadna fizjologia bo w takim razie wiszące dupsko i trzęsący się tłuszcz
                    > też można uznać za fizjologię.

                    Wisząca dupa prędzej czy później spotka każdego z nas 😉 -i tak ,to fizjologia i element procesu starzenia się
                    Trzęsący tluszcz ? Odbiegamy od clue chyba...

                    Ja nie mówię, że każdy ma trenować jak ja bo j
                    > a trenuje pod zawody, muszę być silna, szybka i wytrzymała i moja kondycja to c
                    > oś więcej niż podciągnięcie na drążku, zrobienie iluś tam pompek czy przebiegni
                    > ęcie kilku km bez zadyszki.

                    A co mowisz ? 😉
                    Ze brak cellulitu to tylko trening i dieta. Koniec i kropka. A jako przyklad pidajesz siebie -osobe w ostrym rezimie trenungowym ale i z nadmiarem testosteronu

                    Z dietą się średnio lubię i to akurat idzie mi opor
                    > nie a na ten sezon zalecana mała redukcja dla zwiększenia szybkości na dłuższyc
                    > h dystansach.

                    Dla zwiększenia szybkości to nie tyle redukcja wagi co treningi szybkości i kardio które nie idą w parze z siłownia
                    • wapaha Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 19:22
                      Tu jeszcze fotki
                      • thea19 Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 19:30
                        dla szybkości biegowej waga ma znaczenie, na dłuższych dystansach oczywiście. Test coopera zaliczałam i wyszło dobrze ale biegłam na 70% swoich możliwości, zupełnie świadomie. Prędkość niebiegową mam bardzo dobrą. Dla równowagi pani lat 81 bez pelikanów
                        • wapaha Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 19:58
                          thea19 napisała:

                          > dla szybkości biegowej waga ma znaczenie, na dłuższych dystansach oczywiście.

                          Owszem,ma znaczenie,im mniej kilogramow dzwigasz tym lepiej -ale to niecredukcja buduje sie szybkosc biegowa

                          T
                          > est coopera zaliczałam i wyszło dobrze ale biegłam na 70% swoich możliwo
                          Co to znaczy ,ze wyszlo dobrze ?

                          km
                          ści, zu
                          > pełnie świadomie. Prędkość niebiegową mam bardzo dobrą.
                          Co to znaczy ?

                          Dla równowagi pani lat
                          > 81 bez pelikanów

                          Ale jakiej równowagi. ?
                          Wklej mi statystyczna seniorkę 😉
                          • thea19 Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 20:59
                            ja wiem jak budować prędkość biegową i wiem, ze musze zbić wagę. Treningi biegowe prowadzi mój szalony trener. Test coopera określa sprawność w tabelkach, wypadłam dobrze, biegłam nie z pełną mocą bo tego dnia miałam juz na koncie 2h treningu a pzed testem kilka km biegu, po tescie nie byłam zbytnio zmęczona ale nie chciałam zajechać oun. Za 3m powtórka. Prędkość niebiegowa dotyczy wykonywania poprawnie ćwiczeń i powtórzeń - tu nie narzekam, jest git. Statystyczna seniorka pewnie siedzi w kuchni i smaży naleśniki, na siłkę naprawdę mało ich chodzi i to na jakieś zdrowe kręgosłupy zazwyczaj. Nie chcę być statystyczna.
                            • wapaha Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 21:08
                              Ale możesz podać konkretny wynik tego testu ? Dobrze czyli 1900 czy 2500 ?

                              (Zresztą wynik jak pewnie wiesz jest niemiarodajny trener pewnie cie uprzedził ?Nie osiągnęłaś swojego V0max więc nieefektywne będzie ułożenie na jego podstawie treningu szybkości-)
                              • thea19 Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 21:16
                                2760, miałam raczej strefę cardio. Trener wie, że to nie był mój dzień na bieganie ale wszyscy musieli więc ja też. Sama sobie zrobię któregoś dnia, to nie jest jakis nadzwyczajnie trudny test. Ogólnie biegam od miesiąca, więc nie ma dramatu na tle innych biegaczy ale wiem, że mogę znacznie lepiej.
                                • wapaha Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 21:34
                                  thea19 napisała:

                                  > 2760, miałam raczej strefę cardio. Trener wie, że to nie był mój dzień na biega
                                  > nie ale wszyscy musieli więc ja też.

                                  Czyli bardzo dobrze a nie dobrze -nawet grupy wiekowej 20 -29

                                  Sama sobie zrobię któregoś dnia, to nie je
                                  > st jakis nadzwyczajnie trudny test. Ogólnie biegam od miesiąca, więc nie ma dra
                                  > matu na tle innych biegaczy ale wiem, że mogę znacznie lepiej.

                                  Myślę, że jeśli w 12 minut przebiegasz 2760 m i to biegnąc na 70%-i biegając ledwie od miesiąca to jest to wręcz fenomenalny wynik
                                  • thea19 Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 22:13
                                    Wcześniej biegałam tylko na bieżni i też nie jakoś dużo - 3x w tygodniu po 30-35 minut w ramach cardio w formie interwałów. Od wakacji miałam ogólnie przerwę. Burpees daje moc 🙈
                            • beaucouptrop Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 21:20
                              》Statystyczna seniorka pewnie siedzi w kuchni i smaży naleśniki, na siłkę naprawdę mało ich chodzi i to na jakieś zdrowe kręgosłupy zazwyczaj. 《
                              Jak tak się będziesz eksploatować to też pewnie w ich wieku na takie zajęcia bedzoesz chodzić. Nota bene, na zajęciach z abdo u mnie zdecydowanie lepiej sobie radzą osoby, które ćwiczą Pilatesa niż goście z siłowni. Nie najlepiej u nich z głębokim miesniami core, a to właśnie one potrzymuja kręgosłup. Więc może jeszcze wszystko przed tobą.
                              • pade Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 22:17
                                beaucouptrop napisała:

                                > 》Statystyczna seniorka pewnie siedzi w kuchni i smaży naleśniki, na siłkę napra
                                > wdę mało ich chodzi i to na jakieś zdrowe kręgosłupy zazwyczaj. 《
                                > Jak tak się będziesz eksploatować to też pewnie w ich wieku na takie zajęcia be
                                > dzoesz chodzić. Nota bene, na zajęciach z abdo u mnie zdecydowanie lepiej sobie
                                > radzą osoby, które ćwiczą Pilatesa niż goście z siłowni. Nie najlepiej u nich
                                > z głębokim miesniami core, a to właśnie one potrzymuja kręgosłup. Więc może jes
                                > zcze wszystko przed tobą.

                                Dokładnie.
                                I nie ma co wyśmiewać "zdrowego kręgosłupa". Lepiej tak dbać o siebie, niż wcale.
                              • thea19 Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 08:09
                                Ja nie chodzę tylko na siłkę, żeby urosły mi bicki. Mój trening jest wielotorowy. Koksy z siłki są sztywni, wolni, większość nie przebiegnie km bez wizji zawału. O mój core dba trener aż za dobrze. Pilatesy i jogi są śmiertelnie nudne
                                • beaucouptrop Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 09:39
                                  Nie zgadzam się z tobą. Pilates i yoga nie są nudne. Są nudne dla ciebie, tak jak dla mnie nudna jest siłownia.
                                  A tak swoją drogą Pilates to nie tylko ćwiczenia na macie. Ćwiczenia na reformerze świetnie kształtują ciało. Ja osobiście wolę smukłe, z lekko zarysowanymi mięśniami sylwetki moich nauczycielek Pilatesa niż ciężkie w męskim typie kobiety. No ale o gustach się nie dyskutuje.
                                  A Pilates może i wyglądać tak Tekst linku Te zajęcia świetnie kształtują sylwetkę, wzmacniają mięśnie i wytrzymałość.
                                  • jolie Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 10:10
                                    beaucouptrop napisała:

                                    > Nie zgadzam się z tobą. Pilates i yoga nie są nudne. Są nudne dla ciebie, tak j
                                    > ak dla mnie nudna jest siłownia.

                                    Moim zdaniem w przypadku pilatesu to jednak zależy od prowadzącego. Są tacy (nie piszę takie, bo byłam u jednego faceta), gdzie nie mogę wytrzymać, cały czas patrzę na zegar nad lustrami i odliczam minuty do końca. A są i takie zajęcia, na których czas mija nie wiadomo kiedy. Z zumbą jest identycznie, może nawet bardziej. Na temat yogi nie mam zdania, bo tego bym chyba jednak nie wytrzymała (ale może kiedyś?, znajome sobie chwalą).

                                    > A tak swoją drogą Pilates to nie tylko ćwiczenia na macie. Ćwiczenia na reforme
                                    > rze świetnie kształtują ciało. Ja osobiście wolę smukłe, z lekko zarysowanymi m
                                    > ięśniami sylwetki moich nauczycielek Pilatesa niż ciężkie w męskim typie kobiet

                                    To prawda, niektóre instruktorki wyglądają obłędnie (choć tu budowa i pewne generyczne predyspozycje mają ogromne znaczenie). Jedno z najpiękniejszych ciał, jakie widziałam ma instruktorka pilatesu właśnie, choć pewnie i bez bycia instruktorem byłoby u niej bardzo dobrze, bo ma doskonałe proporcje. Ale z pilatesem jest obłędnie.


                                    • wapaha Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 10:15
                                      jolie napisała:

                                      >
                                      > Moim zdaniem w przypadku pilatesu to jednak zależy od prowadzącego. Są tacy (ni
                                      > e piszę takie, bo byłam u jednego faceta), gdzie nie mogę wytrzymać, cały czas
                                      > patrzę na zegar nad lustrami i odliczam minuty do końca. A są i takie zajęcia,
                                      > na których czas mija nie wiadomo kiedy. Z zumbą jest identycznie, może nawet ba
                                      > rdziej. Na temat yogi nie mam zdania, bo tego bym chyba jednak nie wytrzymała (
                                      > ale może kiedyś?, znajome sobie chwalą).

                                      Jolie smile- dawno cię nie widziałam-albo rozmijamy się w wątkach smile
                                      W rzeczonym temacie powiem więcej - KAŻDA aktywność pod okiem niekompetentnej osoby , która jest nieciekawa, itd - jest nudna
                                      Ja np. jesli mam prośbę o zajęcia indywidualne- zawsze na pierwsze umawiam się z klientem "za free"- bo chcę sprawdzić "chemię" miedzy nami - jesli pyknie wychodzi z tego świetna współpraca, energia wylewa się zewsząd. Zdarzyło mi sie też jednak nie poczuć tej chemii-i skończyło się na jednym spotkaniu. Po prostu nie pykło



                                      >
                                      • jolie Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 10:24
                                        wapaha napisała:


                                        > Jolie smile- dawno cię nie widziałam-albo rozmijamy się w wątkach smile
                                        > W rzeczonym temacie powiem więcej - KAŻDA aktywność pod okiem niekompetentnej o
                                        > soby , która jest nieciekawa, itd - jest nudna

                                        Tak, ale to jednak subiektywne. Moje znajome np. zachwycały się zajęciami, które średnio mi się podobały, dawałam kolejne szanse, żeby nie być w gorącej wodzie kąpana, ale przekonałam się tylko w jednym przypadku. Ja chyba dosyć szybko wiem, z kim mi po drodze, a z kim nie, w wielu dziedzinach życia🙂.


                                        • wapaha Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 10:34
                                          jolie napisała:


                                          >
                                          > Tak, ale to jednak subiektywne. Moje znajome np. zachwycały się zajęciami, któr
                                          > e średnio mi się podobały, dawałam kolejne szanse, żeby nie być w gorącej wodz
                                          > ie kąpana, ale przekonałam się tylko w jednym przypadku. Ja chyba dosyć szybko
                                          > wiem, z kim mi po drodze, a z kim nie, w wielu dziedzinach życia🙂.

                                          dokładnie
                                          albo jest chemia albo jej nie ma
                                          >
                                          >
                                  • primula.alpicola Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 12:09
                                    beaucouptrop napisała:

                                    > Nie zgadzam się z tobą. Pilates i yoga nie są nudne. Są nudne dla ciebie, tak j
                                    > ak dla mnie nudna jest siłownia.


                                    A ja lubię i siłownię i jogę, i uważam że doskonale się uzupełniają.
                        • qrka Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 23:02
                          Jakby pani z lewego zdjęcia podniosła ramiona, to może lepiej dałoby się oszacować, jak wyglądają jej boczki na co dzień, a nie wtedy, kiedy jest "wyżyłowana" na zawodach, co widać po prawej
                      • snakelilith Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 20:29
                        wapaha napisała:

                        > Tu jeszcze fotki


                        Ale bądźmy uczciwi, to są zdjęcia pokazujące ludzi 65 plus i mocno postmenopauzalne kobiety, a nie przeciętną ematkę, która ledwo przekroczyła 40 tkę i czasem ma jeszcze wiszącego oseska przy cycku. Można więc w tej udawanej samoakceptacji własnego ciała też bardzo przesadzić. Te które zaczynają "kochać" swoje peilkany i kalafiory już tak wcześnie, bardzo wcześnie tracą sprawność fizyczną, a to nie jest zabawne. Nawet jak teraz popierdują, że to tylko sprawa kochania własnego ciała. Ciało można kochać nawet do setki, gorzej, jak ono przestanie nas kochać i odmówi sporo wcześniej współpracy.
                        • kotejka Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 20:38
                          się tylko podpiszę smile
                          i ja nie wymagam, cudow i nie paraduję w bikini - moja tesciowa i mama w moim wieku byly juz babciami
                          ale zadbane cialo to zdrowe ciało
                          oby jak najdluzej
                          na mojej silowni sa dziewczyny 60+ o jakie one maja sprawne estetyczne ciala
                          i nie jak 20 wiadomo, ale piekne jak na swoj wiek
                          ja tez tak chcę
                        • wapaha Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 20:57
                          Snake -bądźmy uczciwi..przecietna 40letnia ematka nie ma kalafiorow I pelikanów
                          Zdjęcia seniorów wkleiłam poglądowo jako przeciwwagę do twierdzeń thea że przy treningu I diecie tychże nie będzie
                          No będą
                          • snakelilith Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 21:44
                            wapaha napisała:

                            >
                            > Zdjęcia seniorów wkleiłam poglądowo jako przeciwwagę do twierdzeń thea że przy
                            > treningu I diecie tychże nie będzie
                            > No będą

                            Osobiście widziałam dziś kobietę koło 70 tki na basenie, która pelikanów nie miała. Ale babka pewnie oprócz pływania robi coś innego, taka iron woman w stroju z nogawkami do kolan. wink Dopiero jak zdjęła czepek i okulary pod prysznicem zobaczyłam jej wiek. No ale to na pewno nie statystyczna emerytka. Nie muszę tak wyglądać i pewnie nie będę, chyba, że mi odbije. Zresztą mój cellulit mam i tak w doopie (albo na doopie), bo strzyka mi w prawym barku, nie mam tam pełnej możliwości ruchu. Chyba mam też jakiś przewlekły stan zapalny w łokciu, kondycja dużo gorsza niż kilka lat temu, więc to nie pogoń na młodością, a walka o wolniejsze starzenie się. Ale po kilku tygodniach pływania jest lepiej, dużo lepiej.
                            • wapaha Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 09:24
                              no jasne, że takowe są
                              i ja też taka chciałabym byc- może się uda a może nie-bo by być wyjątkiem musi zaistnieć cały szereg korzystnych czynników

                              a co z tym barkiem ? przeciążyłaś ?
                              wiem że nudzę ale jesli chcesz to luknę na styl-może da się coś technicznie usprawnić co dodatkowo łokieć i bark odciąży ( wiem, nie wysyłasz zdjęć, itepe itede ale może akurat zechcesz) - woda jest cudowna zarówno jako ruch w odciążeniu i jako relaks, ale złe ruchy mogą też powodować dolegliwości , lub nasilać inne
                              • snakelilith Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 10:35
                                wapaha napisała:


                                > a co z tym barkiem ? przeciążyłaś ?

                                Nie, nie. To mam mniej lub więcej już od zeszłego lata, a wtedy jeszcze nie pływałam. To problem mojej genetyki. Co jakiś czas odzywają się u mnie stawy, łącznie z tymi małymi w kręgosłupie, a skracanie mięśni pogłębia problem. Pływanie mi pomaga. Pływam wolno i dokładnie, myśleć o technice, by nie pływać byle jak, co widzę u wielu, którzy chcą tylko "szybciej". Na razie żabką i na plecach, przez pierwsze tygodnie ćwiczyłam w ogóle oddychanie pod wodą, by przepłynąć 50 m bez uduszenia się. Wiem, że na pewno robię błędy, ale powiedziałam sobie, że jak dotrwam w konsekwencji do lata, to wezmę instruktora, bo chcę uczyć się kraula. Z barkiem jest coraz lepiej, ale mam mnóstwo takich punktów do ogarnięcia, mam ciągle słabe nogi, ale traktuję to jako maraton, a nie sprint. Teraz już przynajmniej w dniach, w których pływam, mogę jeszcze coś zrobić, na początku miałam potrzebę po powrocie z basenu położyć się natychmiast do łóżka. wink
                                • wapaha Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 11:06
                                  No, te stawy to niestety kwestia nie do ogarnięcia w zasadzie, dobrze że jest ruch-to też pozytywnie wpływa na ich funkcjonowanie

                                  Pływaj w płetwach ( krótkie treningowe) świetnie wzmacniają dolną częśc ciała ale też core, wymuszają właściwą pozycję ( nie obawiaj się o kolana bo ruch w grzbiecie/kraulu wychodzi ( powinien) z uda, kolana sa tylko lekko zgięte ) a skoro pływasz grzbietem-to masz juz 1/3 roboty w kraulu zrobione. Możesz np. wziąc deskę i początkowo pływac same nogi ( to samo bez deski w pozycji strzałki na brzuchu i plecach)

                                  Rozumiem to zmęczenie smile - to jest ta magia wody wink - ja nie byłam dość długo na basenie, kilka tygodni ( u mnie to ewenement) i poszłam przedwczoraj z dzieciakami- każde z nas robiło swoje . Wracaliśmy wszyscy podpierając nosy ze zmęczenia hehe wink

                                  p.s. jakby co -pisz
                                  • chatgris01 Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 11:21
                                    Co do stawów, to u mnie cuda zdziałał owoc dzikiej róży, aż sama nie wierzę, zero bólu kolan (a miałam już problem z przykucnięciem i wstaniem z kucania)

                                    https://m.media-amazon.com/images/I/61f8xAau2DL._AC_SL1500_.jpg
                                    • wapaha Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 11:32
                                      chatgris01 napisała:

                                      > Co do stawów, to u mnie cuda zdziałał owoc dzikiej róży, aż sama nie wierzę, ze
                                      > ro bólu kolan (a miałam już problem z przykucnięciem i wstaniem z kucania)
                                      >
                                      > https://m.media-amazon.com/images/I/61f8xAau2DL._AC_SL1500_.jpg
                                      >
                                      bogactwo wit c , która ułatwia wchłanianie kolagenu smile
                                      • chatgris01 Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 11:33
                                        No wiem, ale i tak efekt spektakularny. Dlatego polecam Snake, a nuż też jej pomoże (oprócz basenu i ćwiczeń).
                                        • snakelilith Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 16:25
                                          chatgris01 napisała:

                                          > No wiem, ale i tak efekt spektakularny. Dlatego polecam Snake, a nuż też jej po
                                          > może

                                          Dzięki, ale mnie te wszystkie suplementy nie pomogły gdy było bardzo źle, więc nie do końca wierzę. U mnie to nie jednorazowa sprawa, a genetyczny błąd w budowie stawów, one są mniejsze i mniej okrągłe niż u większości, co sprzyja przedwczesnej artrozie i stanom zapalnym. Więc przyzwyczajona jestem, że coś tam mnie tu i tam od czasu do czasu strzyka. Z tego powodu obciążenia przy ćwiczeniach siłowych nie zawsze mi dobrze robią, ale pływanie jest idealne.
                                  • snakelilith Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 16:13
                                    wapaha napisała:


                                    > Pływaj w płetwach ( krótkie treningowe) ...Możesz np. wziąc
                                    > deskę i początkowo pływac same nogi

                                    Płetw się jeszcze trochę boję. Już i tak, gdy wchodzę do wody w super duper srebrnym czepku i wielkiej masce, to wszyscy schodzą mi z drogi, pewnie magia akcesoriów. wink Jak dołożę płetwy, to będę w basenie sama. wink O desce jednak myślałam i dokładnie tak zrobię, gdy zabiorę się za kraula.
                                    I dzięki, jak będą miała pytania, to zapytam, na razie takie ogólne wskazówki znalazłam w necie, łącznie z filmikami prawidłowych ruchów każdego stylu. Teoretycznie więc wiem, gorzej to wszystko ogarnąć w wodzie w całość.
                  • pursuedbyabear Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 20:12
                    Rozkosznie. I dlatego twoje wypowiedzi,, jak i innych fitnessiar, mają się nijak do większości Polek, których cellulit kochają ich mężczyźni, a które same nie mają potrzeby nieustannego attention whoringu w kwestii własnego ciała.
                    • kotejka Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 20:18
                      pursuedbyabear napisała:

                      > Rozkosznie. I dlatego twoje wypowiedzi,, jak i innych fitnessiar, mają się nija
                      > k do większości Polek, których cellulit kochają ich mężczyźni, a które same nie
                      > mają potrzeby nieustannego attention whoringu w kwestii własnego ciała.

                      myslę, ze przesadzasz
                      tu chodzi o cos zupelnie innego
                      ja sie niesmailo tylko wypowiem, bo mi tak daleko do formy thei i innych fitnesiar
                      ale - pomimo /pewnego/ wieku
                      a moze tym bardziej, ze ten wiek juz nastal
                      warto o formę zadbac, ja cwicze nie po to, zeby sie prezentowac, ale zeby nie stekac przy wiazaniu butow i noszeniu zakupow, zeby jezdzic z dzieckiem na nartach i biegac z psem
                      estetyczne, sprawne cialo jest potrzebne w kazdym wieku smile
                      to zadna obsesja


                      • pade Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 22:12
                        żeby mieć sprawne ciało, wcale nie trzeba mieć formy Thei,
                        co dla kogo jest estetyczne to też jest kwestia umowna
                    • thea19 Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 21:18
                      Oj tak, wszyscy panowie kochają cellulit, rozstępy, żylaki, pryszcze i obwisłe piersi do kompletu. Takie właśnie są najpiękniejsze. Ja akurat mam gdzieś co oni kochają, więc robię ze swoim ciałem co chcę i jest mi potrzebne.
                      • memphis90 Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 08:43
                        >Oj tak, wszyscy panowie kochają >cellulit, rozstępy, żylaki, pryszcze i >obwisłe piersi do kompletu
                        A ich zdanie powinno nas obchodzić, bo….?

                        Jak mężczyzna zajdzie kilka razy z ciąże, urodzi, wykarmi parę dzieci piersią, to może ewentualnie zostanie partnerem do rozmowy o cudzych rozstępach, żylakach i piersiach obwisłych lub nie. Do tego czasu niech spier….la🤷‍♀️ Nasze ciała noszą ślady olbrzymiego obciążenia, jakie nosiły i możemy wręcz odczuwać dumę z tego powodu- wojowie jakoś nie pudrowali wstydliwie swoich blizn czy oparzen, więc czemu kobiety miałyby się wstydzić…?
                        • jolie Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 10:16
                          memphis90 napisała:


                          > Nasze ciała noszą ślady olbrzymiego obciążenia, jakie nosiły i możemy wręcz odczuwać dumę
                          > z tego powodu- wojowie jakoś nie pudrowali wstydliwie swoich blizn czy oparzen,
                          > więc czemu kobiety miałyby się wstydzić…?
                          >
                          Moje ciało - moja historia to w sumie bliska mi koncepcja, jednak trudna do realizacji w dzisiejszym świecie. I czasami ma konsekwencje dla zdrowia. Trzecia ciąża załatwiła mi dół brzucha i to jednak nie jest kwestia tylko estetyczna.
                        • thea19 Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 12:52
                          wszystkie ww atrybuty posiadają kobiety, które nigdy w ciąży nie były, więc argument z doopy. Panom wiele rzeczy zwisa ale mówienie, że to kochają jest oszukiwaniem samej siebie. Mi zwisa kalafiorem (sic!) jak wygląda ktoś inny niż ja czy partner. Serio nie interesuję się czyjąś wagą, kondycją, defektami. Nie lubię jednak obecnego trendu body positive bo akceptacja otyłości do niczego dobrego nie prowadzi. Urodzenie dziecka jest naturalną rzeczą w życiu większości kobiet i nie ma co dorabiać tu jakiegoś heroizmu. Urodziłam dwa razy i żadne to bohaterstwo a mój świadomy wybór, nie publikuję z dumą uszkodzeń ciała jakie to poczyniło.
                          • grruu2.0 Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 13:07
                            Akceptacja siebie prowadzi do samych dobrych rzeczy. Co więcej, trudno jest chcieć o siebie dbać jak się siebie nie akceptuje. Dla kogo chętniej zrobisz coś dobrego: dla przyjaciółki, czy tej wrednej zołzy, której nie znosisz?
                            Poza tym można nie być otyłym i mieć cellulit czy rozstępy
                          • pursuedbyabear Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 13:34
                            thea19 napisała:

                            > Panom wiele rzeczy zwisa ale mówienie, że to kochają jest oszukiwaniem samej siebie.

                            No wiadomo, kochają tylko idealnie wyrzeźbione ciała. Boshe, co ja zrobię z tą świadomością... Z balkonu bym skoczyła, ale mieszkam na parterze.
                            • thea19 Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 16:34
                              Jesteś serio taka nieogarnięta? Nie, nie kochają cellulitu, kochają kobietę. Gdyby kochali cellulit, to by wszystkie chodziły półnagie po ulicy i nikt by tego cellulitu nie zwalczał, baaa, wszystkie by hodowały jak największy. Dalej sobie wmawiaj, że to jest piękne, super i wszyscy kochają. Zjedz jeszcze coś niezdrowego i w nadmiarze, będziesz jeszcze bardziej kochana.
                              • pursuedbyabear Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 17:44
                                thea19 napisała:

                                > . Dalej sobie wmawiaj, że to jest piękne, super i wszyscy kochają. Zjedz jeszcze coś niezdr
                                > owego i w nadmiarze, będziesz jeszcze bardziej kochana.

                                Ale co mam zjeść niezdrowego? Jestem wegetarianką i mam BMI bardzo w normie.
                                • snakelilith Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 17:52
                                  pursuedbyabear napisała:


                                  > Ale co mam zjeść niezdrowego? Jestem wegetarianką i mam BMI bardzo w normie.

                                  No i? "Chuda krowa to jeszcze nie łania", jak mówi stare przysłowie, a wegetariańskie żarcie nie oznacza automatycznie zdrowe. Syrop fruktozowo -glukozowy i tłuszcze trans też są wege. Mięśnie thei i jej upodobania sportowe latają mi koło tyłka, ale ten hejt na nią robi się śmieszno-żałosny.
                                  • chococaffe Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 18:18
                                    Nie chodzi o upodobania thei tylko konsekwentne powtarzanie, że cellulit to tylko z lenistwa i zaniedbania
                                    • snakelilith Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 18:41
                                      chococaffe napisała:

                                      > Nie chodzi o upodobania thei tylko konsekwentne powtarzanie, że cellulit to tyl
                                      > ko z lenistwa i zaniedbania

                                      Ale to przecież prawda. By pozbyć się cellulitu trzeba się napracować. I to czasem bardzo ciężko. Tylko bardzo nieliczne kobiety nie będą go po 40 tce miały nic nie robiąc. Cellulit nie jest też ładny, nie ma się co oszukiwać. Znakomita większość kobiet wolałaby go nie mieć, pomimo tego, że większość go ma. Więc nie rozumiem zamieszania. Jeżeli akceptuje się, że nie chce nam się z cellulitem walczyć, to powinno się zaakceptować, że komuś się chce. A gładkie i jędrne ciało to zawsze będzie coś, co się ludziom podoba, niezależnie, co sobie kalafiorowate tam chcą racjonalizować. Nie trzeba jednak też się wszystkim podobać, prawda? Na tym polega asertywność, a nie na wmawianiu sobie, że dziury na tyłku są super.
                                      • grruu2.0 Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 18:51
                                        Chodzi o to, że jest bardzo wiele kobiet, które będą bardzo aktywne i też będą miały cellulit, więc trudno to nazwać efektem zaniedbania i lenistwa.
                                        • snakelilith Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 19:07
                                          grruu2.0 napisała:

                                          > Chodzi o to, że jest bardzo wiele kobiet, które będą bardzo aktywne i też będą
                                          > miały cellulit, więc trudno to nazwać efektem zaniedbania i lenistwa.

                                          A przestań. Aktywne to one może i są, ale gdzieś tam sobie nie odmawiają, np. przy jedzeniu. Czego nie krytykuję, bo ja też nie odżywiam się idealnie, ale nie okłamuję się, że nie mam wpływu na to, jak wygląda moje ciało.
                                          • grruu2.0 Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 19:11
                                            Czyli po prostu nie mają zaburzeń odżywiania i nie ćwiczą kompulsywnie, jak to zwykłaś określać? wink
                                            To, że ktoś "czegoś sobie nie odmawia" nie oznacza, że jest leniwy czy zaniedbany.
                                            • snakelilith Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 19:42
                                              grruu2.0 napisała:

                                              > Czyli po prostu nie mają zaburzeń odżywiania i nie ćwiczą kompulsywnie, jak to
                                              > zwykłaś określać? wink

                                              Przy takiej kontroli to na pewno nie jest się leniwym, co dało przecież efekty, prawda? Pytanie tylko, dlaczego przyznanie się do lenistwo jest taką tragedią.
                                              • chatgris01 Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 19:48
                                                snakelilith napisała:

                                                > Pytanie tylko, dlaczego przyznanie się do lenistwo jest taką tragedią.

                                                Przyznam, że mnie też to intryguje, od zawsze.
                                              • grruu2.0 Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 19:52
                                                Zawsze twierdziłaś, że jestem zaburzona. Czyli ludzie dzielą się na zaburzonych i leniwych?
                                                Przyznanie się do lenistwa nie jest tragedią. Tylko absurdem jest nazywanie aktywnej osoby leniwą tylko dlatego, że ma cellulit. Bo cellulit nie świadczy ani o lenistwie ani o zaniedbaniu
                                              • chococaffe Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 21:58
                                                Ależ ja jestem leniwa (przynajmniej w kilku aspektach życia). Tylko co z tego? Z logiki thei wynikałoby, że jestem "zadbana" bo nie mam cellulitu, co jest czystym przypadkiem a nie wynikiem mojej pracy
                                      • chococaffe Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 21:56
                                        Nie, to nie jest prawda. Można być wysportowanym, sprawnym i mieć cellulit, można być grubym kanapowcem i go nie mieć.

                                        Natomiast thea, po raz kolejny - dlatego się odezwałam- wmawia innym prosty związek przyczynowo-skutkowy. Ona w podobnych wątkach nie pisze "spróbuj, może pomoże aktywność X a jak nie pomoże to i tak zyskasz sprawnośc, figurę, zdrowie" (wpisz dowolnie). Jej przekaz jest prosty - masz cellulit jesteś leniwą bułą
                                  • pursuedbyabear Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 19:17
                                    Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę, snejk.
                                    • snakelilith Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 19:34
                                      pursuedbyabear napisała:

                                      > Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę, snejk.

                                      A niektóre mało lotne sępy wypatrujące zadziobanej padliny udają, że zgniłe mięso jedzą dla dobra środowiska, a nie dlatego, że tak bardzo im smakuje.
                                • thea19 Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 17:58
                                  wierzę w twoją inwencję, do 3,14erdolenia masz talent, więc dasz sobie i w tym radę.
                      • grruu2.0 Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 08:51
                        A kobiety kochają piwne brzuchy, obwisłe męskie piersi i rozstępy?
                        • fogito Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 10:06
                          Hahaha zapewne! Teraz prawie lato więc mamy festiwal cellulitu na ulicach i wielkich brzuchów. Jej!
                          • wapaha Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 10:16
                            fogito napisała:

                            > Hahaha zapewne! Teraz prawie lato więc mamy festiwal cellulitu na ulicach i wie
                            > lkich brzuchów. Jej!


                            no mamy
                            no i co ?

                            cierp big_grin
                            • fogito Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 12:19
                              Ja nie cierpię, ja się smieje z tego.
                              • pade Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 13:29
                                fogito
                                Re: Sezon na krótkie szorty
                                03.05.24, 11:18
                                Poznać głupiego po śmiechu jego. Zawsze aktualne.
                                • fogito Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 16:02
                                  O sobie piszesz?
                        • 152kk Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 10:18
                          Mój mąż akurat ma te wszystkie elementy, co prawda najbardziej rozstępy, a brzuch i piersi w niewielkim natężeniu, szczegolnie teraz - bo ostatnio bardzo schudł. I go kocham od ponad 20 lat. Kochalam go jak był młody i jędrny ( ale rozstępy mial od czasów nastoletnich), jak i poźniej - jak utył, i tak samo teraz - kiedy jest szczupły, ale za to pomarszczony (może nie jakos bardzo, ale bardziej niz ja winkwink
                      • pursuedbyabear Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 09:27
                        thea19 napisała:

                        > Oj tak, wszyscy panowie kochają cellulit, rozstępy, żylaki, pryszcze i obwisłe
                        > piersi do kompletu. Takie właśnie są najpiękniejsze. Ja akurat mam gdzieś co on
                        > i kochają, więc robię ze swoim ciałem co chcę i jest mi potrzebne.

                        Sami też miewają pryszcze i rozstępy. Nawet ci ćwiczący crossfit czy sztuki walki, a nie jakieś nudne tbc z różowymi hantelkami.
                      • wapaha Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 09:27
                        thea19 napisała:

                        > Oj tak, wszyscy panowie kochają cellulit, rozstępy, żylaki, pryszcze i obwisłe
                        > piersi do kompletu. Takie właśnie są najpiękniejsze. Ja akurat mam gdzieś co on
                        > i kochają, więc robię ze swoim ciałem co chcę i jest mi potrzebne.

                        chyba jednak kochają wink- skoro większość kobiet jest zwyczajna, przeciętna, i niedoskonała wink
                        • pursuedbyabear Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 11:00
                          Dla doskonałych jest miejsce tylko w takich wątkach.
                        • thea19 Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 12:55
                          nie kochają, te defekty są im obojętne mniej lub bardziej. Tak samo jak kobiety nie kochają piwnych brzuchów i norwoodów, po prostu akceptują
                          • jolie Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 13:58
                            thea19 napisała:

                            > nie kochają, te defekty są im obojętne mniej lub bardziej. Tak samo jak kobiety
                            > nie kochają piwnych brzuchów i norwoodów, po prostu akceptują

                            Brzuchy piwne to nic pięknego, ale łysa głowa dla mnie jest jak najbardziej atrakcyjna, wolę nawet niż czuprynę. Choć nie każdemu doda urody, czasem nawet ją zabierze (patrz Dorociński).
                    • grruu2.0 Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 08:50
                      Za to mają nieustanną potrzebę dopyerdolki do innych kobiet. Pewnie z nadmiaru miłości
                  • memphis90 Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 08:35
                    >co z wiekiem tylko się pogłębia. Żadna >fizjologia
                    No akurat zmniejszanie się ilości tkanki mięśniowej z wiekiem to 100% fizjologia… 🤷‍♀️
              • taki-sobie-nick Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 22:10
                Ja nie mogę ćwiczyć siłowo, bo mam jaskrę, i co? Tylko aerobowo.
            • pursuedbyabear Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 18:18
              Jak każda świadoma swego ciała kobieta.
            • snakelilith Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 18:40
              beaucouptrop napisała:


              > Czyli życie w ciągłej kontroli. To ja już wolę celulit.

              Pomiędzy wyżyłowanym ciałem ze stali, a kalafiorem jest mnóstwo stanów pośrednich, z którymi można się zaaranżować, według wieku i własnej predyspozycji genetycznej, bo nie każda kobieta ma dużą skłonność do cellulitu. Ja od pewnego czasu chodzę 2 razy w tygodniu na basen, przed południem, więc zwykle o tej porze jest więcej starszych kobiet, już emerytek. Na pływalni są dwa baseny, jeden rekreacyjny, 25 m z cieplejszą wodą, tam idę te taplające się. I drugi olimpijski, sportowy 50 m z zimną wodą i wydzielonymi pasami do pływania. Te baby, który wychodzą z tego sportowego mają zwykle o wiele jędrniejsze ciało, niektóre wyglądają nawet zadziwiająco dobrze jak na swój wiek, co przekonuje mnie, że kalafiora wcale mieć nie trzeba, w żadnym wieku.
              Nie chodzę tam jednak z powodu kalafiora, jego minimalizacja, to tylko efekt uboczny i kontrolować muszę tylko, by mi się chciało na ten basen pojechać.
              • beaucouptrop Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 21:13
                》Pomiędzy wyżyłowanym ciałem ze stali, a kalafiorem jest mnóstwo stanów pośrednich, z którymi można się zaaranżować, według wieku i własnej predyspozycji genetycznej, 《
                Zgadzam się i to właśnie chciałam napisać, ale się spieszylam więc było krótko. Jest jeszcze coś pomiędzy i miejsce na przyjemności. Ruszam się, ale ćwiczę to co lubię i słucham swojego ciała. Jem to co lubię w rozsądnych ilościach. Wolę dal z botwinka, dzisiejsza kolacja, niż odżywki proteinowe. A i domowe ciasto było w tym tygodniu. Celulitu siebie nie widzę, ale może dlatego, że nie mam dużego lustra w łazience 😉 Codziennie liczenie kalorii i crossfity to nie moja bajka. Każdy niech robi to co lubi, ale narzucanie jedynego słusznego wzorca działa na mnie jak czerwona płachta na byka.
                • thea19 Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 21:21
                  A widzisz, dziś jadłam i ciasto i chleb, który upiekłam a odżywek proteinowych unikam, mam alergię. Crossfit jest zajebisty, sprawność, siła, wytrzymałość a nie jakieś nudne tbc z różowymi hantelkami czy inne zumby.
                  • beaucouptrop Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 21:24
                    Nie chodzę na tbc. Nie lubię zumby.
                  • snakelilith Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 21:49
                    thea19 napisała:

                    > Crossfit jest zajebisty, sprawność, siła, wytrzymałość a n
                    > ie jakieś nudne tbc z różowymi hantelkami czy inne zumby.

                    Regularność w sporcie jest możliwa tylko, gdy ruch pasuje do naszych potrzeb i predyspozycji. Chyba, że ktoś jest masochistą i dlatego wybiera to, czego nie znosi.
                    • thea19 Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 22:11
                      Nie wiem pod jaki paragraf to podchodzi ale ja zaczęłam biegać, czego nie znoszę gdyż jest mi to potrzebne i w pewnym sensie muszę. Gdyby mi ktoś rok temu powiedział, że będę z własnej woli po stadionie latać, to bym go śmiechem zabiła.
                  • wapaha Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 09:30
                    thea19 napisała:

                    Crossfit jest zajebisty, sprawność, siła, wytrzymałość a n
                    > ie jakieś nudne tbc z różowymi hantelkami czy inne zumby.

                    etam, crossfit to nuda, nie lubię, używam sporadycznie wink
                    ale taki wielokilometrowy bieg/pływanie - bezmiar czasu,przestrzeni, uwolnienie myśli to jest to ! wink suspicious
                    • thea19 Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 13:06
                      bieganie jest nudne i skraca życie - z długiego kardio to tylko porządne mtb w wersji downhill najlepiej. Pływanie uskuteczniam tylko na wakacjach w wersji dmuchany pączek i ja.
                      • grruu2.0 Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 13:09
                        Nie jest nudne tylko Ciebie nudzi
                        • thea19 Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 13:13
                          biegactwo to nie jest totalnie mój sport, biegam bo muszę i tylko cel pozwala mi nie robić tego z obrzydzeniem. Mam w grupie tylu ultra i maratończyków i wszyscy są fajni, bardzo wspierają, że to też mi pomaga. Za rok chcą mnie wziąć na bieg morskiego komandosa wersja hard big_grin
                      • chococaffe Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 13:20
                        bieganie jest nudne i skraca życie

                        to wracam na kanapę. Jak już mam umrzeć to wolę od kanapy niż od bieganiawink
                        • thea19 Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 13:29
                          jeśli jesteś gruba, jak napisałaś, to bieganie nie jest odpowiednim wyborem w tym przypadku, kanapa również
                          • chococaffe Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 13:34
                            Wszystko zabija..... a jak nie to jest nudne. Ale w sumie nuda też może być zabójcza
                      • wapaha Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 14:19
                        thea19 napisała:

                        > bieganie jest nudne i skraca życie


                        big_grin big_grin



                      • homohominilupus Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 14:39
                        thea19 napisała:

                        > bieganie jest nudne i skraca życie - z długiego kardio to tylko porządne mtb w
                        > wersji downhill najlepiej. Pływanie uskuteczniam tylko na wakacjach w wersji dm
                        > uchany pączek i ja.

                        Nudne może po bieżni ale nie w terenie.w górach to w ogóle bajka.
                        Dla mnie siłownia jest nudna. Ale crossfit zawsze chciałam spróbować nigdy nie było okazji niestety.
                        • thea19 Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 15:34
                          Dlatego każdy powinien znaleźć sobie dyscyplinę sportową, która sprawia mu przyjemność. Mnie obrzydzają sporty zespołowe, wszystkie piłki, sporty zimowe, pływanie w basenie. Nawet najbliższe moim zainteresowaniom sporty sylwetkowe nie są dla mnie.
                          • chococaffe Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 17:01
                            Przede wszystkim nie powinnas się autorytatywnie wypowiadać w temacie, w którym masz za małe kompetencje.

                            Uwagi o "kochaniu" listościwie pominę.
                          • kk345 Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 17:08
                            thea19 napisała:

                            > Dlatego każdy powinien znaleźć sobie dyscyplinę sportową, która sprawia mu przy
                            > jemność.
                            I właśnie w imię tego hasła dopierdoliłaś się do tbc, zumby i biegania, logiczne.
                            • chococaffe Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 17:13
                              i zdrowego kręgosłupa i hantelek
                              • kk345 Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 17:20
                                To wszystko z tej tolerancji i dla zachęty do przyjemnego ruszania się
    • panna.nasturcja Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 14:38
      Nie mam pojęcia co to są pelikany i kalafiory w kontekście wyglądu.
      Żyję szczęśliwa.
      • wakacje_50 Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 15:48
        Może do dziś nie miałaś pojęcia, ale jesteś emamą, więc już wiesz.
        • panna.nasturcja Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 17:26
          Nie, nadal nie mam pojęcia co oznaczają te słowa w kontekście wyglądu ciała.
          I kompletnie mnie to nie interesuje.
    • grruu2.0 Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 15:03
      Regularne 😀 I ćwiczenie silnej woli przy każdej lodziarni. A poza tym szczotkowanie ciała
    • konsta-is-me Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 15:08
      Nie zdążysz.
      Pozostaje pokochać,a cellulit ma absolutnie kazda kobieta, niezależnie od wagi.
      • thea19 Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 15:17
        Ja nie mam, nie jestem kobietą, trudno
        • pursuedbyabear Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 15:23
          Nie no, wiadomo, na forum zawsze znajdzie się ktoś o idealnym ciele...
          • kotejka Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 15:25
            pursuedbyabear napisała:

            > Nie no, wiadomo, na forum zawsze znajdzie się ktoś o idealnym ciele...

            dziewczyna pyta jakie cwiczenia i jakie zabiegi, ja zakladam, ze rady mogą pochodzic od tych, ktore sobie z tym problemem radza i wiedza jak
          • thea19 Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 15:26
            Wiele kobiet nie ma cellulitu, nie jest to jakieś nadzwyczajne zjawisko. Pelikany to objaw zapuszczenia.
            • homohominilupus Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 15:45
              A nie starszego wieku?

              Jeśli już mówimy o zapuszczeniu to raczej rozmiar XXL, tłuste włosy czy braki w uzebieniu są zapuszczeniem.

              Nie ćwiczę na siłowni, biegam regularnie. Mam brak nadwagi fajne uda i łydki a nieidealne ramiona. Nie wiem czy to już te pelikany.
              Tez wpadam w kategorię zapuszczenia?
            • pursuedbyabear Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 17:34
              To objaw tego, że ciało naturalnie się zmienia z wiekiem, i tylko tego. Zaakceptowanie swoich niedoskonałości jest piękniejsze od katowania ciała i psychiki.
              • kotejka Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 17:38
                pursuedbyabear napisała:

                > To objaw tego, że ciało naturalnie się zmienia z wiekiem, i tylko tego. Zaakcep
                > towanie swoich niedoskonałości jest piękniejsze od katowania ciała i psychiki.

                nie musi na gorsze
                • pursuedbyabear Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 18:22
                  Ale ja nie uważam, że moje ciało zmienia się na gorsze. Po prostu nie mam schizy na jego punkcie.
                  Moje ciało jest kochane i to daje mi większą adrenalinę niż pompowanie go na siłowni. A mam za sobą lata wypluwania sobie języka na treningach. Pozdrawiam.
                • eglantine Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 18:23
                  kotejka napisała:

                  > pursuedbyabear napisała:
                  >
                  > > To objaw tego, że ciało naturalnie się zmienia z wiekiem, i tylko tego.

                  > nie musi na gorsze

                  Ale jak świat światem z wiekiem się starzejemy, a nie młodniejemy. Włos siwieje, skóra wiotczeje, owal i cyc opada. Do pewnego stopnia można ten proces opóźnić, ale na dłuższą metę to walka z wiatrakami. Ile byśmy mazideł nie wklepywały. I o ile o formę i kondycję warto dbać, to walkę z celulitem uważam za bezsensowną i z góry skazaną na niepowodzenie.. Cellulit pojawił się u mnie jakoś po dwudziestce, mimo że wtedy akurat bardzo intensywnie ćwiczyłam i miałam BMI koło 18tu. Ani ćwiczenia, ani mazidła jakoś nie pomogły. Oswoiłam i pokochałam.
              • homohominilupus Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 18:13
                Dla mnie definicja zadbania to dbanie ogólnie o higienę, czyste wlosy, świeże ubrania, nie dopuszczenie do jakiejś sporej nadwagi, ogólna sprawność fizyczna, zadbane zęby, w miare zdrowa dieta bez przegiec w zadna stronę, ale i dbanie o higienę psychiczną. Kura dodałaby pewnie 'zadbanie intelektualne' i miałaby pełna rację.
                Jeśli dla kogoś zadbanie = żyłowanie się na siłowni i budowanie masy mięśniowej, żarcie jakichś koszmarnych proteinowych sztucznosci to jest to jego porno.
                Miło byłoby jednakowoż gdyby nie określali innych którzy nie żyją tak jak oni mianem: zaniedbanych, bo jest to IMHO określenie pejoratywne.
        • wakacje_50 Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 15:44
          thea19 napisała:
          > Ja nie mam, nie jestem kobietą, trudno

          Z całym szacunkiem thea, ale jeśli dobrze pamiętam (czy to Ty wrzucałaś fotki?), to składasz się z samych mięśni. Jesteś absolutnie wyjątkowa, jednak większość kobiet tak nie wygląda.
          • thea19 Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 15:56
            Zawodniczki bikini fitness też nie mają cellulitu a mięśni mało. Ogólnie chyba wszystkie sportsmenki z niskim bodyfatem mają gładkie ciało, wystarczy przyjrzeć się na zawodach. Cellulit to tłuszcz i tyle. Pelikany to wisząca skóra na ramionach. Jedno i drugie można usunąć pracując nad tym.
            • is-laura Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 16:37
              Thea ty masz jednak spaczone postrzeganie kobiecego ciała. Niski bodyfat to niedobór estrogenów wytwarzanych w tkance tłuszczowej.
              • thea19 Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 17:41
                Ja nie mówię o skrajnie niskim a niskim ale w normie. Nie mam problemów hormonalnych innych niż wynikających z wieku. Zaczęłam obecnie przyjmować progesteron w drugiej fazie cyklu i tyle.
                • wapaha Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 17:48
                  thea19 napisała:

                  > Ja nie mówię o skrajnie niskim a niskim ale w normie. Nie mam problemów hormona
                  > lnych innych niż wynikających z wieku. Zaczęłam obecnie przyjmować progesteron
                  > w drugiej fazie cyklu i tyle.

                  Wyżej napisałaś że masz nadmiar testosteronu *chyba że źle zrozumiałam? *
                  • thea19 Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 17:58
                    Bo mam ale nie taki, bym miała skutki uboczne czy jakieś zaburzenia hormonalne. Mam tendencje do pcos i to monitoruję i tyle. Obniżanie na siłę lekami źle się skończyło
                    • wapaha Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 18:02
                      thea19 napisała:

                      > Bo mam ale nie taki, bym miała skutki uboczne czy jakieś zaburzenia hormonalne.
                      > Mam tendencje do pcos i to monitoruję i tyle. Obniżanie na siłę lekami źle się
                      > skończyło

                      Byc może "skutkiem.ubocznym "jest brak cellulitu po prostu,
                      • thea19 Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 18:19
                        Miałam cellulit na udach przy wyższym BF
                        • wapaha Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 18:46
                          thea19 napisała:

                          > Miałam cellulit na udach przy wyższym BF

                          A jaki miałaś wtedy poziom hormonów? (Np testosteronu?)

                          Ja nie mam cellulitu na udach ,dopóki mocno się nie ścianę. Poziom BF mam mniej więcej constans od lat
          • arabelax Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 16:57
            A gdzie te wątek, bo chciałam zobaczyć foty?
        • claudel6 Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 11:50
          ale Ty wyglądasz jak kulturysta.
          • ta_jedna_karen Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 13:55
            Uff ktoś to w końcu napisał.
          • thea19 Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 15:42
            Czasem koło kulturysty stoję i tyle. Kulturyści trenują pod sylwetkę a ja pod siłę i wytrzymałość. Moj gabaryt to skutek uboczny treningów i genów - klasyczny endomorf z za długimi obojczykami. Zawsze będę szeroka w barkach, niezależnie od wagi.
            • black.emma Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 19:24
              thea19 napisała:

              > Moj gabaryt to skutek uboczny treningów i genów - klasyczny
              > endomorf z za długimi obojczykami. Zawsze będę szeroka w barkach, niezależnie
              > od wagi.

              No popatrz. A inna będzie miała pelikany. Taki sam „defekt” jak karczycho.
      • borsuczyca.klusek Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 15:18
        Kotejka nie ma 🙄
        • kotejka Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 15:22
          borsuczyca.klusek napisała:

          > Kotejka nie ma 🙄
          >

          nie mogę nie miec?
          • wakacje_50 Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 15:45
            Możesz. Pewnie geny też mają znaczenie. Osobiście znam 2 siostry, z których jedna ma pier..ca na punkcie ćwiczeń i zdrowego życia, a druga najchętniej piecze ciasta i leży. Żadna nie ma kalafiorów.
      • figa_z_makiem99 Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 18:09
        Nie mam cellulitu i nie jestem kobietą?
        • figa_z_makiem99 Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 18:13
          Zacznij odżywiać się tak jak w PRL i jakby nie było jedzenia przetworzonego, jedz tluszcz, wywal jedzenie light i ze zmniejszoną ilością tłuszczu i uprawiaj sport, nie musisz żyłować sylwetki.
          • figa_z_makiem99 Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 18:20
            Pamiętam rozebranych ludzi na plaży w okresie PRL, nie było otyłości i cellulitu, dziś mamy plagę otyłości, cellulit mają nawet młode dziewczyny, kiedyś miały z powodu zaburzeń. Zmieniliśmy tryb życia, bo jeździmy wszędzie samochodem, zero ruchu i jemy syfiaste jedzenie.
            • figa_z_makiem99 Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 18:32
              Nikt nikogo nie wyzywał od anorektyków, moja babcia od strony ojca w latach 80 tych miała 80 lat, była drobna i szczupła.
            • kk345 Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 19:25
              >Pamiętam rozebranych ludzi na plaży w okresie PRL, nie było otyłości i cellulitu
              Cooooo??? ja z dzieciństwa z plaży pamiętam, że starsze panie (starsze dla mnie, czyli około 40 pewnie) miały taką śmieszną skórę, w dołki...
              • figa_z_makiem99 Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 20:09
                Chyba w twoich snach, mam zdjęcia z tamtych lat z wczasów z rodzicami i ich znajomymi. A dziś młode kobiety kanapowczynie występują w tv i to jest norma. Dzisiejsze jedzenie uzależnia i robi z ciała gąbczastą galaretę.
                • pade Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 20:25
                  Oczywiście, że miały. Moja mama też.
                • livia.kalina Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 20:59
                  Wszystkie kobiety, które pamiętam z prl-u, fakt-dzczuple, miały cellulit.
                  • figa_z_makiem99 Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 07:30
                    Nie miały i nie poprawiaj sobie humoru, może w twojej bańce.
                    • figa_z_makiem99 Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 07:34
                      Twoje twierdzenie jest równie prawdziwe, jak "wszystkie kobiety dziś mają cellulit".
                    • kk345 Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 15:16
                      Czy w PRLu, czy nie, figa pozostaje agresywną figą, nihil novi...
                  • figa_z_makiem99 Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 07:43
                    Nie wiem w jakiej bańce żyjesz, ale mam dzisiaj koleżankę 40 letnią z nadwagą i z brzuchem, która nie ma cellulitu i chodzi latem w spodenkach, bywam za nią nad wodą i widzę w kostiumie, uprawia regularnie sport i nie ma wyżyłowanych mięśni.
                    • mamamisi2005 Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 07:52
                      Dotykasz ją po udach? Bo u mnie też cellulitu nie widać, ale gdy ucisnę skórę na udach, to jednak się objawia. Mam tak od młodości (w czasach PRL), a nie mam nadwagi i nigdy jej nie miałam.
                      • figa_z_makiem99 Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 09:03
                        Leżę koło niej na kocu nad wodą, latem chodzimy razem na spacery i widzę. Cellulit ma fazy, kalafiorowe purchle na skórze to już duże zaniedbanie, efekt trybu życia, pomijając chorych, którzy nie mogą z różnych powodów się ruszać. Dużą rolę odgrywają geny i rozumiem to, ale można o siebie dbać i niekoniecznie trzeba żyłować mięśnie i nie trzeba mieć zerowego procentu tłuszczu.
                      • figa_z_makiem99 Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 09:15
                        Ciekawe dlaczego dawniej kobiety miały zaznaczone talie i nie było siłowni na każdym rogu, bo pracowały fizycznie, w domu też i inaczej się odżywiali.
                        • grruu2.0 Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 09:29
                          Szczupłe i z taliami os od pracy fizycznej big_grin
                          • chatgris01 Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 10:54
                            I bezcellulitowe cool (osobiście cellulit za czasów PRL widywałam dość często, zwłaszcza u kobiet od 40 lat wzwyż, ale i młode czasem miewały)
                            https://ocdn.eu/pulscms-transforms/1/df8k9kpTURBXy82YWI5MGI4YWM0YjMwNzJmNWI4MzhiNTI4ODQ4OWQwMS5qcGeRkwLNA0jNAhveAAKhMAGhMQE
                        • pade Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 13:19
                          figa_z_makiem99 napisała:

                          > Ciekawe dlaczego dawniej kobiety miały zaznaczone talie i nie było siłowni na k
                          > ażdym rogu, bo pracowały fizycznie, w domu też i inaczej się odżywiali.

                          Zdecydowanie w innym prl-u żyłyśmybig_grin
      • moni_485 Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 10:48
        konsta-is-me napisała:

        > Nie zdążysz.
        > Pozostaje pokochać,a cellulit ma absolutnie kazda kobieta,

        Ja nie mam. Żadna to moja zasługa, takie geny.
        • homohominilupus Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 14:40
          moni_485 napisała:

          > konsta-is-me napisała:
          >
          > > Nie zdążysz.
          > > Pozostaje pokochać,a cellulit ma absolutnie kazda kobieta,
          >
          > Ja nie mam. Żadna to moja zasługa, takie geny.

          Bo jesteś facetem?
      • 18lipcowa3 Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 13:15
        Ja nie mam.
    • malaperspektywa Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 15:37
      Najpierw pokochaj. Wiek i grawitacja robią po pristu swoje. Genetyka też jest istotna. Ćwiczyć możesz po prostu dla siebie. Jak zniknà super, jak nie trudno. Ćwiczeń pełno na YT. Nordic walking też dobry, ale tylko przy poprawnej technice wbijania kijów z wyrzutem ręki w tył i długim krokiem.
      • abasia0 Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 16:46
        Ćwiczę między innymi pelikany od kilku miesięcy /hantle, gumy /. No jest mniej ale jak thea pisze , trza długo i ciężko nad tym pracować.
        • thea19 Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 17:49
          Bo formę robi się na lata a nie na lato i to maraton a nie sprint. Nikt się w 4 miesiące nie zapuścił i w tyle samo nie naprawi. Będziesz konsekwentna, wywalisz gumy na rzecz żelaza i się wyrzeźbisz.
    • dni_minione Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 17:43
      Czy ktoś może wstawić zdjęcie kalafiorów? Nie idzie mi googlanie a nie mam pojęcia, co w wyglądzie mogłoby przypominać kalafiora, może poza fryzurą.
      • abecadlowa1 Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 17:46
        Bardzo zaawansowany cellulit
        • dni_minione Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 17:54
          Ach, no tak, głupia ja. Wygooglałam ucho kalafiorowate i nie mogłam przestać o tym myślec wink))
    • chococaffe Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 22:36
      A ja jestem gruba i nie mam i nigdy nie miałam cellulitu. Różnie bywa.
      • chococaffe Re: Pelikany i kalafiory 03.05.24, 22:43
        P.S. O rany, smażę też nalesniki i co roku wykupuję sobie pakiet zdrowy kręgosłup big_grin
      • chatgris01 Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 10:50
        Wierzę, bo moja gruba koleżanka (co najmniej 20 kg nadwagi) też nie miała śladu cellulitu (ale to było za PRL, więc może dlatego? suspicious )
    • leosia-wspaniala Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 11:10
      Wspaniały wątek! Czytam odpoczywając po 22 kilometrach rozbiegania i rżę w głos 😄
      • wapaha Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 11:17
        leosia-wspaniala napisał(a):

        > Wspaniały wątek! Czytam odpoczywając po 22 kilometrach rozbiegania i rżę w głos
        > 😄

        a co w nim smiesznego ?
        że kobieta -kobiecie ?

        pelikany ?kalafiory ?
        toż to żałosne
        • homohominilupus Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 14:41
          No, tez ym chciała wiedzieć.
          Leosia, napisz co Cie tu bawi.
          • chatgris01 Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 15:09
            Cały wątas pewnie, też czytam i rżę tongue_out
          • leosia-wspaniala Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 15:58
            Pierdolec mnie bawi. I te co uważają, że cellulit to taaaakie zaniedbanie, a nie po prostu coś typowo kobiecego.
    • bei Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 11:34
      Zawsze warto zacząć, poprawia się psychika, że coś robisz dla swojego zdrowia.
      Ze zwiotczeniami to jest ciężka praca, i niekoniecznie do zadowalającego właścicielkę efektu. Allllle można kupić kombinezonik do pływania- dłuższe nogawki, dłuższe rękawki i nic nie widać. Można wybrać taki, który sprzyja opaleniźnie albo ją powstrzyma. Do wyboru.
      Powiedz mi jeszcze, co to są kalafiory. Naprawdę nie wiem o co chodzi, a może mam? Pelikany znam. Niestety blisko. Trochę lepiej po systematycznym nordic walking , no cóż, dłuższe rękawy ratują sytuację.
    • konsta-is-me Re: Pelikany i kalafiory 04.05.24, 15:31
      Nie rób ćwiczeń "bo wakacje", rób tyle ,żeby było ci wygodnie z własnym ciałem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka