Dodaj do ulubionych

ziejąca jadem kolejka na poczcie :(

    • kasiabu1 Re: ziejąca jadem kolejka na poczcie :( 11.04.05, 14:38
      A ja się klasycznie wpycham do kolejek dla ciężarnych w supermarkecie, i to od
      razu bezpośrednio do kasy (!) i mówię, że to jest kolejka dla uprzywlejowanych.
      Zazwyczaj ludziom robi sie w pierwszym momencie głupio bo myślą, że to tylko
      dla takich osoób, a faktycznie to uprzywilejowanie polega na tym, że ciężarne
      nalezy przepuścić bez kolejki. Mam też dwuletniego syna, ale na pocztę z nim
      chodziłam zawsze wtedy gdy spał i stałam grzecznie w kolejce.
      pozdr. Kasia
      ps. Ciężarne tylko teraz możecie skorzystać , ale trzeba twardo egzekwowac
      swoje prawa, w końcu chodzi w Wasze samopoczucie a przez to i dziecinki
      • halina25 Re: ziejąca jadem kolejka na poczcie :( 11.04.05, 14:44
        Ale stanie w kolejce z dzieckiem 6 miesięcznym chyba nie takie straszne? Co
        bedzie jak bedzie miało 2 lata?
        • jomamma małe dziecko i zarazki 11.04.05, 16:06
          owszem, dla mnie straszne z powodów, o których juz wcześniej pisałam (kasłanie,
          zarazki itp). Poza tym ważne jest dla mnie tu i teraz, jak mała będzie miała 2
          lata - to wtedy będę myślała o dwulatkach a teraz... wybacz, ale niespecjalnie
          nawet chce mi się o tym myśleć, tak jak Tobie o moim 6 miesięczniaku smile
          Zawsze bardzo dziwię się jak widzę rodziców z malutkimi dziećmi w supermarkecie,
          sklepie odzieżowym z tłumem kobitek, w kościele nabitym po brzegi...
          Zastanawiam się wtedy czy te dzieci są takimi twardzielkami, że się ich nic nie
          ima (nawet w sezonie wyjątkowo perfidnej grypy?), czy potem odchorowują w domu
          swoje (a właściwie rodziców niemyślenie?)
          dlatego w skupiskach ludzkich ani minuty dłużej, niż to konieczne - dlatego nie
          chce stać z dzieckiem 6-misięcznym, nawet jak słodko spi.
          J.
          • e_stella Re: małe dziecko i zarazki 11.04.05, 16:24
            jomamma napisała:

            > owszem, dla mnie straszne z powodów, o których juz wcześniej pisałam
            (kasłanie,
            > zarazki itp). Poza tym ważne jest dla mnie tu i teraz, jak mała będzie miała 2
            > lata - to wtedy będę myślała o dwulatkach a teraz... wybacz, ale niespecjalnie
            > nawet chce mi się o tym myśleć, tak jak Tobie o moim 6 miesięczniaku smile
            > Zawsze bardzo dziwię się jak widzę rodziców z malutkimi dziećmi w
            supermarkecie
            > ,
            > sklepie odzieżowym z tłumem kobitek, w kościele nabitym po brzegi...
            > Zastanawiam się wtedy czy te dzieci są takimi twardzielkami, że się ich nic
            nie
            > ima (nawet w sezonie wyjątkowo perfidnej grypy?), czy potem odchorowują w domu
            > swoje (a właściwie rodziców niemyślenie?)
            > dlatego w skupiskach ludzkich ani minuty dłużej, niż to konieczne - dlatego
            nie
            > chce stać z dzieckiem 6-misięcznym, nawet jak słodko spi.
            > J.

            No tak zarazki są wszędzie. Proponuję kupic dziecku inkubator z lampą
            bakteriobójczą i tam go trzymać. Rozumiem, ze masz stado służących, ktore robią
            zakupy, ale czy nie chodzisz z dzieckiem na spacery? Przecież dzieci na
            skwerkach i parkach mogą być chore. Wiatr pomaga przenosić zarazki. No a jak
            jakaś pani zajrzy do wózka, to co? Zażądasz świadectwa zdrowia?
            • wirtualna_orchidea Re: SAMOCHÓD?1?! 11.04.05, 17:13
              Vinca napisała:
              "Po pierwsze wiekszosc spraw mozna zalatwic przez internet, po drugie nie
              zachodzi sie w ciaze gdy nie stac człowieka na kupno chocby najtanszego
              samochodu by sie przemieszczac. Najpierw moje drogie trzeba zapewnić sobie
              jakie takie warunki do rodzenia i wychowywania dzieci - a nie najpierw zrobic
              sobie dziecko a potem jeczec że ktoś Wam czegoś dać nie chce.
              Więcej wymagajcie od siebie, a nie od innych.
              Pozdrawiam"
              No tak, samochód jest NIEZBĘDNYM warunkiem. Zwłaszcza że w ciąży mozna na tyle
              źle się czuć, że ryzykowne jest siadanie za kółko. Są tez osoby, które nie
              posiadają prawa jazdy z róznych względów. Pewnie nie powinny mieć dzieci...
              A co robić, jak samochód sie zepsuje albo co gorsza ukradną i nie ma luźnych
              kilku tysięcy na nowy??? Zgroza. Polska nie Ameryka, tu sa chodniki i publiczna
              komunikacja, zresztą z definicji bardziej ekologiczna i energooszczędna. I


            • jomamma Re: małe dziecko i zarazki 11.04.05, 18:08
              He, he, zgadłaś! Moje dziecko było właśnie w takim inkubatorku przez całe 6
              tygodni! Może dlatego tak bardzo się tym przejmuję, a może po prostu wolę
              dmuchać na zimne. Bo powiedziało mi to kilku lekarzy, i dziwię się, że Tobie
              nie. Spokojnie, mała wychodzi na spacer prawie od momentu pojawienia się w domu
              (czyli od jakiś 2,5 kilo), nie przegrzewam, staram się by była zahartowana.
              Wychodziła w mrozy, wychodzi i teraz. Nie ma to jednak nic wspólnego z tym, co
              Ty mówisz. Hartowanie dziecka w ten sposób, że wystawiasz go na próbę tłumu
              ludzi w supermarkecie to jak igranie z losem. I powie Ci to każdy lekarz, mnie
              nie musisz słuchać.
              Oczywiście mówię tu o małych dzieciach, jak moja córeczka i mniejsze. Starsze,
              zaszczepione, nawet jeśli zachorują - nie będzie to miało takiego przebiegu jak
              u małego niemowlaka.
              J.
    • rybka32-1 Re: ziejąca jadem kolejka na poczcie :( 11.04.05, 21:43
      Pomijając kwestię ludzi, którzy zachowuja sie jak sie zachowują i przyczyn
      związanych z tym, żeby zaoszczędzić sobie takich przykrych sytuacji namawiam
      was dziewczyny do korzystania z bankowości elektronicznej. Skoro macie dostęp
      do internetu to logiczne dla mnie jest, że można go wykorzystac także w ten
      sposób. Wtedy pozostana tylko takie sytuacje kiedy rzeczywiście sprawy będą
      wymagać osobistego kontaktu.
      Aneta
      • kalina_p Re: ziejąca jadem kolejka na poczcie :( 11.04.05, 22:46
        Dobra rada ale chyba wiekszośc tak robi. Pozostaje poczta (listu czy paczki
        przez internet nie wyslez), apteka, urzedy, sklepy...Sporo tego.
        A ja dzis grzecznie znów zapytalam, czy moge, bo mala marudzi i grzecznie mi
        odpowiedziano, że oczywiscie.
        Pozdrawiam
        • ledzeppelin3 Re: ziejąca jadem kolejka na poczcie :( 11.04.05, 22:49
          Jeśli chodzi o zabieranie dziecka do supermarketu... Ci, co protestują, może
          zgodziliby się w takim razie popilnować w tym czasie malutkiej? Albo proszę o
          małą podpowiedź, co mam z nią zrobić na czas zakupów?
          • kalina_p Re: ziejąca jadem kolejka na poczcie :( 11.04.05, 22:51
            heheh - jak pieska pod sklepem.
            To byl żart - uprzedzam obrazalskich.

            ja tez jeżdze z małą, jeśli mama nie może z nia zostać. Po pierwsze wlasnie nie
            bardzo mam ja z kim zostawic a po drugie ona to uwielbia i po wrazeniach z
            drogi, zakupow i drogi powrotnej grzecznie spiwink))
            • wieczna-gosia Re: ziejąca jadem kolejka na poczcie :( 11.04.05, 23:06
              ja jakos nie mam klopotow- jestem wpuszczana bez kolejki, dostaje miejsce
              siedzace....
              zastanawiam sie czy to ja wygladam na taka wymeczona czy tez moje dzieci
              wygladaja na szerokie mozliwosci wokalne.....
              • jomamma ... 12.04.05, 10:22
                Hm..., zastanawiam się, co jeszcze mogłabym robić przez internet wink)
                Praca - tak, przelewy - tak, życie towarzyskie- tak, zakupy (łącznie z tymi
                supermarketowymi) - tak. Dlatego naprawdę rzadko korzystam z poczty, urzędów i
                tym podobnych instytucji kolejkowych, tym bardziej z dzieckiem, no i taka od
                razu niemiła sytuacja z grymaszeniem (i to nie dziecka, a dorosłych) sad
                Ale to, widać, zależy od szczęścia. Może dlatego tak mnie ta wściekłość ludzi w
                kolejce poruszyła, bo ani razu nie spotkałam sie z czymś takim, jak byłam w
                ciąży (ale to fakt, że krótko cieszyłam się z możliwości ruchu w ogóle).
                No cóż... na kogo wypadnie, na tego bęc!

                Joanna
                • ledzeppelin3 Re: ... 12.04.05, 10:26
                  Może jesteś uzależniona do netu? A co robisz, jak prąd wyłączają?
                  • rybka32-1 Re: ... 12.04.05, 21:36
                    Nie wyłączają, bo rachunki opłaca przez internet wink))
                  • kalina_p Re: ... 12.04.05, 22:03
                    oj, te czasy juz minęływink
                    A swoja droga to super sprawa ten internet, hehe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka