moofka
03.12.05, 12:51
jak moje?
aaaaaaaaaaaa
ja juz sił nie mam
ma 2 i pol roku
targa rozlewa rozsypuje przewraca rozwala rysuje po scianach tłucze i gubi
a wszystko w tempie pioruna kulistego
nie nadazam biegac za nim i usuwac strat
czy to minie? czy oprocz pedagogicznie slusznego tlumaczenia podjac bardziej
drastyczne srodki
lac, wiązac czy izolowac?
pomozcie zanim zwariuje całkiem przez moje slodkie destrukcyjne malenstwo