michiko
05.03.06, 15:26
umówiłam się na obiad....Wszystko byłby ok, gdyby nie rodzina z dzieckiem
jakims mało rozgarniętym ok 3 latnim.
Dziecię, piłowało dziób, pluło, przewracało co miało obok siebie, zaśmiewało
się z tego powodu. Kelnerzy biegali dookoła ściekli, inni ludzie spokojnie
zjeść nie mogli.
Dajcie spokoj nie po to płacę dużą kasę za jedzenie obsługę i resztę, żeby
spokojnie nie zjeść, nie móc pogadać, koszmar.
problem był taki że rodzice świetnie bawili się tym że ich dzieciak jest taki
mądry.
Zagotowałam się.