proszę o radę

22.09.06, 13:09
Mam problem i chciałabym wiedzieć co Wy myślicie na ten temat.
Sprawa wygląda tak:mój mąż co roku spotyka się z ludźmi z podstawówki ,po
tegorocznej imprezie wymienił się numerami GG z jedną koleżanką-jego dawna
miłość.Widziałam,że któregoś wieczoru z nią gadał,bo dostał SMS-a o treści:
"nic się nie martw,wszystko jest w porządku,jestem sama w domu"
Jak zapytałam o co chodzi to najpierw milczał,później zaczął zmyślać jakieś
bzdury.
Teraz-ponieważ do GG nie ma hasła i nie chciał go zakładać,żeby mnie nie
denerwować-zainstalował sobie TLEN,oczywiście zablokował go hasłem.
Od tygodni nocami siedzi przed komputerem,że niby musi pracować(prowadzi
własną firmę,ale wszystko teraz robi księgowa);przedwczoraj wstałam w nocy z
przeczuciem,że wcale nie pracuje,wyszłam cicho z pokoju-tak,że nie słyszał i
nie zdążył wyłączyć Tlenu tylko "zdjął go z ekranu".na moje pytanie co robi
powiedział ,że się bawi.Ale widzę,że tlen mruga-czyli przyszła wiadomość.
Włączyłam i oczywiście widzę,że z nią gada.Nie pozwolił mi przeczytać,prawie
mnie pobił,zeby mi wyrwać myszkę.Powiedział,że nie chce ,żebym czytała o czym
piszą,ale ,że to nie jest nic poważnego,że to tylko koleżeński układ.
Ja w to nie wierzę ,bo z innymi koleżankami się nie kontaktuje.Zrobił mi
awanturę,że przegiełam(nie wiem w czym),że jestem psychiczna,całą winę zwalił
na mnie.Powiedział,że w tym co robi-czyli zwierza się jej a ona jemu;podczas
gdy ze mną potrafi nie zamienić słowa przez całe popołudnie i wieczór.
Uważa,że nie powinnam wiedzieć o czym rozmawia,że to są jego osobiste sprawy.
A hasło założył po to ,żeby mnie chronić,żebym się nie denerwowała.
Nie wiem ,czy dać sobie spokój -niech z nią gada czy walczyć z tym?ale szanse
mam małe-przecież nie zabiorę mu komputera a nie mogę cały czas siedzieć z
nim po nocach,bo rano muszę wstawać do pracy.Nie wiem co robić ,czuję się
okropnie.Uważam,że jest to zdrada emocjonalna.Przesadzam?
Proszę ,pomóżcie mi
    • czerwony_kaptur Re: proszę o radę 22.09.06, 13:15
      Uważam,że jest to zdrada emocjonalna.Przesadzam?
      > Proszę ,pomóżcie mi

      tak, przesadzasz!
      maz ma prawo do prywatnosci, a Ty powinnas to uszanowac, nawet jesli chodzi o
      zwierzanie sie.
      • kate0012 Re: proszę o radę 22.09.06, 13:16
        nawe wtedy kiedy mam podstawy sądzić,że to jest flirt?
        • czerwony_kaptur Re: proszę o radę 22.09.06, 13:18
          > nawe wtedy kiedy mam podstawy sądzić,że to jest flirt?

          hmm ze Ci nie pokazal co pisze znaczy ze to flirt?
          moim zdaniem nie.
        • k1234561 Re: proszę o radę 22.09.06, 13:26
          Jeżeli to nic takiego jak twierdzi twój mąż i nie ma nic do ukrycia,to dlaczego
          nie pozwolił Ci przeczytac wiadomości od niej,kiedy wstałas w nocy??
          Jeżeli nie ma nic na sumieniu to z powodzeniem powienien ci pokazac całą
          korespondencję wzdłuż i wszerz,bo nie ma tam nic co musiałaby ukrywać.Ale
          widocznie czegoś się obawia.
          Wydaje mi się że Twoje obawy są uzasadnione.Na Twoim miejscu to bym z męzem
          porozmawiała czy tak mu się nudzi ze mną,ze musi sobie dodatkowe "przyjacióki"
          wynajdywać?
          Swoją drogą takie powroty do przeszłości i dawnych miłości do niczego dobrego
          nie prowadzą.Widac wyraznie,że się chłopu nudzi albo ma za mało roboty,jak ma
          czas na cos takiego.
          Jeżeli mogę cos poradzic to szybko wyjaśnijcie sobie te sprawy,zanim moze
          dojdzie do czegos więcej.Lepiej zdusić takie rzeczy w zarodku.

          Pozdrawiam
          Anika
          • czerwony_kaptur Re: proszę o radę 22.09.06, 13:28

            milo by Ci bylo gdybys sie np. zwierzala swojej dobrej kolezance, a pozniej
            procz niej wie o wszystkim ksiadz i cala parafia?
            mysle ze nie bardzo.
          • kate0012 Re: proszę o radę 22.09.06, 13:33
            próbowałam wyjaśniać,ale usłyszałam tylko,że jestem psychiczna,że ma prawo do
            prywatności itp.a poza tym to moja wina
            • mysia-mysia Re: proszę o radę 22.09.06, 13:35
              jak to twoja wina? twoja wina że pisze z koleżanką?
              • kate0012 Re: proszę o radę 22.09.06, 13:38
                tak,
                bo podobno ja go zaniedbuję;a jak chcę z nim spedzić wieczór to on mówi,że musi
                pracować a później siedzi i gada przez tlena.Jak ja nie wykażę inicjatywy to
                się do siebie nie odzywamy-bo on widocznie nie czuje takiej potrzeby.
                • mysia-mysia Re: proszę o radę 22.09.06, 13:41
                  no to niech powie wyraźnie co chciałby zmienić i zastanówcie się jak to wprowadzić
                  jeśli tego nie robi to najwyraźniej zamierza tylko zwalić winę za wszystko co
                  złe na ciebie
                  może też mu powiedz że cię zaniedbuje i znajdź jakiegoś kolegę a później zwal
                  winę na męża wink
                  • masumi2006 Re: proszę o radę 22.09.06, 13:48
                    To nie jest tak łatwo rozmawiac z facetem,ktory najprawdopodobniej jest mocno
                    zauroczony dawną koleżanką.Nie chcę powiedzieć,że ma z nią romans,czy flirtuje
                    czy nie,ale w pewnym sensie jest bardziej atrakcyjna jak Ty.Nie mówię o
                    urodzie,ale o stylu bycia,charakterze,sposobie na życie...Jak facet chce,to
                    żebyś nie wiedzieć co robiła i tak postawi na swoim.A że ma prawo do
                    prywatności to inna sprawa.Mnie nie przyszłoby do glowy,żeby sprawdzać mężowi
                    telefon czy pocztę.Wychodzę z założenia,że jak ma mnie zdradzić to i tak to
                    zrobi nieważne czy wirtualnie czy realnie.Zdrada bardzo boli,więc wytnij mu
                    jakiś numerek,może idź z kumplem do kina,albo gdzieś indziej.Twój mąż będzie
                    myślał o tym gdzie byłaś i co robiłaś,bo faceci to takie dziwne istoty.Nic nie
                    powie,a w środku się spalawink
    • anatemka Re: proszę o radę 22.09.06, 13:16
      rozumiem, że mąż nie chce ci pokazać o czym pisał, ja tez nie znoszę jak mój
      czyta nawet jak o dupie marynie rozmawiam. Ale skoro wolał co zrobic awanture
      niz pokazac co tam bylo, to nie była to niewinna rozmowa zapewne. Nie wiem co
      ci poradzić.
      • anatemka Re: proszę o radę 22.09.06, 13:17
        acha, mój tez załozył sobie hasło żebym nie czytała. Kidyś się do tych rozmów
        dorwałam /wiem, nieładnie/ i okazało się że nic tam takiego nie byłosmile
    • mysia-mysia Re: proszę o radę 22.09.06, 13:17
      a ja uważam że jeśli mąż ma czas na rozmowy z koleżanką a na rozmowy z tobą nie
      to z pewnością coś jest nie tak
      • kate0012 Re: proszę o radę 22.09.06, 13:18
        no właśnie-jak przyjdzie do domu i nie ma jeszcze gotowego obiadu to nie siądzie
        przy mnie w kuchni ,żeby pogadać tylko idzie przed telewizor.
      • lucerka Re: proszę o radę 22.09.06, 13:19
        Tez tak uwazam jak Mysia. Zwlaszcza, ze sam przyznal, ze nie potrafi Ci sie
        zwierzyc.
        Jak dla mnie: jesli facet az tak nerwowo reaguje, kiedy pytasz co on tam pisze,
        to jest to podejrzane. Jesli bylaby to tylko kolezanka to na pewno wolalby
        rozwiac Twoj niepokoj niz sie z Toba poklocic.
    • syriana Re: proszę o radę 22.09.06, 13:18
      grr..

      ja teraz jestem mądra (podkreślam teraz wink )
      i wiem, że masz prawo ŻĄDAĆ zakończenia tej znajomości, wykasowania archiwum
      rozmów (to ważne - oni lubią sobie takie rzeczy zostawić), zablokowania numreu
      na tlenie i wzmożonej czujności jeśli chodzi o działania męża na innych frontach

      nie daj sobie wmówić, że to jego sprawy, a Ty jesteś winna całemu złu

      jeśli brakuje mu wrażeń w małżeństwie, droga wolna

      powodzenia, życzę stanowczości
      • czerwony_kaptur Re: proszę o radę 22.09.06, 13:20
        najlepiej zwiazac meza! to powinno poskutkowac...

        czy takie postepowanie nie pogorszy tylko sprawy?
      • lucerka Re: proszę o radę 22.09.06, 13:21
        Syriana - przeciez ona nie moze faceta ubezwlasnowolnic. To moze doprowadzic do
        tego, ze bedzie sie tylko lepiej kryl.
        • czerwony_kaptur Re: proszę o radę 22.09.06, 13:22
          >przeciez ona nie moze faceta ubezwlasnowolnic. To moze doprowadzic do
          > tego, ze bedzie sie tylko lepiej kryl.

          o wlasnie o to chodzi!
          • kate0012 Re: proszę o radę 22.09.06, 13:25
            to co mogę zrobić?Każda rozmowa na temat problemów w naszym związku kończy się
            tym,że to ja jestem wszystkiemu winna,ja wszystko robię źle,rację ma tylko on.
            Mam o nic nie pytać-niech robi co chce?

            • czerwony_kaptur Re: proszę o radę 22.09.06, 13:29
              > to co mogę zrobić?Każda rozmowa na temat problemów w naszym związku kończy
              się tym,że to ja jestem wszystkiemu winna,ja wszystko robię źle,rację ma tylko
              on.
              > Mam o nic nie pytać-niech robi co chce?

              owszem pytac mozesz a on i tak odpowie Ci na to na ktore bedzie chcial Ci
              odpowiedziec. Wiecej nie wyciagniesz.

        • syriana Re: proszę o radę 22.09.06, 13:32
          hmm.. może jestem przwrażliwiona, bo jestem tuż po podobnej przygodzie
          i wiem teraz jedno - nie ma co się cackać, prosić grzecznie, żeby przestał się
          kontaktować z tą czy inną koleżanką

          dla mnie sam fakt, że dziewczyna czuje dyskomfort w związku z tą sytuacją jest
          wystarczającym powodem do tego, żeby poprosić męża o zmianę charakteru relacji
          z koleżanką

          z opisu wynika, że mąż nie ma zamiaru zmieniać tegoż charakteru
          co więcej, z jego działań i słów przeciwko żonie, można wysnuć wniosek, że
          doznał chwilowego zaćmienia umysłu i trochę mu się priorytety pomieszały...

          ok, nie mówię, żeby od razu pakowała mu walizki,
          ale cholery dostaję jak czytam takie historie i rady w stylu "zostaw go w
          spokoju, każdy ma prawo do prywatnośći"

          bo też się tego nasłuchałam i wiem, że są sytuacje, w której trzeba
          powiedzieć "kij z Twoją prywatnością, ja chcę żebyś skończył z koleżanką"

          i już
    • triss_merigold6 Re: proszę o radę 22.09.06, 13:21
      Jeśli na skutek towarzyskiego życia netowego/tlenowego cierpią relacje z Tobą
      to nie przesadzasz. Skoro z Tobą nie rozmawia całymi dniami a na inne
      znajomości czy aktywność ma czas i ochotę to jest bardzo niehalo.
    • mysia-mysia Re: proszę o radę 22.09.06, 13:24
      a jak wam się układało wcześniej, zanim mąż zaczął korespondować z koleżanką?
      • kate0012 Re: proszę o radę 22.09.06, 13:30
        raz lepiej ,raz gorzej-nie jesteśmy chyba jednak super dobrani ,ale nie
        siedział całymi nocami przed komputerem;z nim jest ten problem,że on nigdy nie
        przyzna się do winy oraz nie przyjmuje słów krytyki-nie ma więc mozliwości,żeby
        się zmienił
    • masumi2006 Re: proszę o radę 22.09.06, 13:25
      A ja powaliczyłabym bronią męża,tzn znalazła sobie kolegę na czacie czy w realu
      i wymieniła się nr gg,po czym do późna w nocy rozmawialabym znim o dupie
      marynie,a męża zżerałaby zazdrość.
      • kate0012 Re: proszę o radę 22.09.06, 13:28
        nie zżerałaby -on ma tak wysokie mniemanie o sobie,że uważa,że go nie
        zdradzę,że jestem na to za słaba psychicznie.
        Kiedyś umówiłam się z kolegą do knajpy,po czasie przyznałam się mężowi-nie
        zrobiło to na nim żadnego wrażenia
        • masumi2006 Re: proszę o radę 22.09.06, 13:30
          Nie sądzę,że się nie zastanawiał kto to był i w jakim celu naprawdę się z nim
          spotkałaś.To,że nie okazywał zazdrości,nie znaczy,że nie był.Twoj facet to taki
          macho?wink
        • sebastianbak Re: proszę o radę 22.09.06, 13:36
          Chłopy zawsze próbują przespać się z byłymi. I tylko co niektórzy zatrzymują się
          w dobrym momencie. Może spróbuj wyjść raz czy drugi na późny wieczór z
          koleżankami i nic mu nie mów. Wróć do domu późno i pohałasuj żeby się obudził, a
          na koniec nie myj włosów niech śmierdzą mu pod nosem klubem.
          Ale jak już wpadł w jej sidła długi czas temu po uszy i ciebie prawie pobił to
          może powinnaś pomyśleć o nowym mężu.
      • czerwony_kaptur Re: proszę o radę 22.09.06, 13:32
        > A ja powaliczyłabym bronią męża,tzn znalazła sobie kolegę na czacie czy w
        realu i wymieniła się nr gg,po czym do późna w nocy rozmawialabym znim o dupie
        > marynie,a męża zżerałaby zazdrość.

        i to jest chyba dobre rozwiazaniesmile
        jeszcze zalezy jak maz zareaguje. Albo bedzie zazdrosny... albo Ci pokaze ze
        nie interesuje sie tym co piszesz, bys Ty uszanowala jego pisanie.
        • kate0012 Re: proszę o radę 22.09.06, 13:36
          nie będzie zazdrosny,a ja teraz mam wstręt do mężczyzn i nie mam ochoty ani
          czasu na głupie czaty.
          Mój mąż przez 13 lat małżenstwa tak mi dał popalić psychicznie,że jestem na
          skraju załamania nerwowego.Do tego mój tata jest poważnie chory na raka,a mąż
          zamiast mnie wspierać to flirtuje z jakąś wywłoką i jeszcze próbuje mi
          wmówić,że to normalne
          • lucerka Re: proszę o radę 22.09.06, 13:47
            Nie wiem co Ci poradzic. Maz - jesli chce- to bedzie i tak i tak flirtowal
            dalej. Moze czas przejrzec na oczy? Albo postawic jasne ultimatum?
            Ja kiedys mojemu postawilam.Kiedyz zaproponowalam przyjacielskie spotkanie we
            trojke...podskoczyl jak oparzony - ciekawe czemu? Przeciez to tylko kolezana
            byla? Skoro mowil, ze fajna to ja tez chcialam ja poznac big_grinDDD
            Po ultimatum zaprzestal z nia wszelkich kontakow.
            • kate0012 Re: proszę o radę 22.09.06, 13:49
              na mojego to nie zadziała-jeśli mu powiem,że ma do wyboru:albo się zmieni albo
              z nami koniec to odejdzie bez wahania.Jestem tego pewna.
              Dlatego nie wiem czy warto być z kimś takim
              • mysia-mysia Re: proszę o radę 22.09.06, 13:52
                no to w takim razie sama sobie odpowiedziałaś: jeśli mąż nie chce być z tobą to
                co za różnica czy pisze z jakąś panią czy nie?
                i uważaj żeby nie dać się wciągnąć w jakiś chory układ w którym tylko ty
                będziesz wszystkiemu winna
              • lucerka Re: proszę o radę 22.09.06, 14:00
                Jesli odejdzie to sprawa jasna. Czy to malzenstwo czasem nie Twoja iluzja? Zycze
                Ci zebys szybko dojrzala do podjecia dobrej decyzji.
                • lucerka Re: proszę o radę 22.09.06, 14:07
                  lucerka napisała:

                  > Jesli odejdzie to sprawa jasna. Czy to malzenstwo czasem nie Twoja iluzja?

                  mialo byc "nie jest Twoja iluzja"

                  Jesli moj facet odszedlby gdybym mu postawila ultimatum, oznaczalo by to, ze
                  jest cos/ktos wazniejszy ode mnie i ze jego uczucie wygaslo. Moze "iluzja" to
                  moja wybujala interpretacja - nie znam Was i Waszych stosunkow ale chyba warto
                  sie zastanowic nad trescia Waszego zwiazku.
              • a.lenard Re: proszę o radę 23.09.06, 00:13
                kate0012 napisała:

                > na mojego to nie zadziała-jeśli mu powiem,że ma do wyboru:albo się zmieni
                albo
                > z nami koniec to odejdzie bez wahania.Jestem tego pewna.
                > Dlatego nie wiem czy warto być z kimś takim

                no dziewczyno, skoro jestes pewna ze odejdzie bez wahania, to na co czekasz?
                Marnujesz sobie życie przy jego boku. A co do dziecka. Ono po jakims czasie
                zrozumie, że lepiej zeby rodzice byli osobno nizeli mieliby żyć razem a obok
                siebie. Wiem co mówię !!!!!
    • iiilllaaa Re: proszę o radę 22.09.06, 13:35
      Nie jest bez winy to pewne...
      Nie przesadza, pogaduszki noca nie sa z zasady koleżeńskie,oj nie..
      nocka nastraja romantycznie, panowie potrafią nabierac kobitki naiwne na swoje
      opowieści-jacy to są nieszczęśliwi w związkach, jakie to żony niedobre mają..
      • iiilllaaa Re: proszę o radę 22.09.06, 13:37
        "Nie przesadzasz" oczywiscie
        • iiilllaaa Re: proszę o radę 22.09.06, 13:38
          Spakój mu walizki-odżyjesz
          • kate0012 Re: proszę o radę 22.09.06, 13:41
            mamy 12-letnią córkę.Ona nie chce słyszeć o rozwodzie-;ma koleżanki,których
            rodzice się rozwiedli i wie jak to później wygląda.
            Ale czy warto dla dziecka się poświęcać?
        • 24lena wsadz mu ta myszke w d*** 22.09.06, 13:51
          a tak powaznie
          u nas tez byla taka historia,tyle ze z sms'ami...chcialam byc wporzadku,dac mu
          odrobine prywatnosci no i uszanowac to pisanie "z ex"...ale jakos sie
          rozkrecila z tym sms-owaniem i sie wkurzylam na maxa...no i wygrala stanowczosc-
          naszczescie niestawial oporow,ba nawet zmienil nr telefonu(bo ex to wogole sie
          nakrecila) i teraz pokazuje mi -kazdego-sms'a,ale nieczytam-wierze mu.
          Z jego strony to mial byc od tak kolezenski kontakt-ale ta malpa jakos sie
          rozkrecila...
      • zie-lona Re: proszę o radę 22.09.06, 13:55
        Ott to to. Jak twój mąż zapomniał gdzie jego miejsce w nocy to chyba nie jest
        za dobrze. I jeszcze taka manipulacja żebys ty czuła się winna. Zachowuje się
        jak drań. Ja bym zrobiła tak.
        1. Trochę troski o siebie: Solarium, fryzjer, może siłownia
        2. Dużo się uśmiechaj, bądż zadowolona z siebie
        3. Od czasu do czasu kup kwiaty w kwiaciarni, przynieś do domu i powiedz że
        dostałaś od kolegi. I nic więcej. Jak będzie wypytywał, a za którymś razem
        będzie, to go olej jakimś tekstem w stylu " oj kochanie naruszasz moją
        prywatność"
        4. I oczywiście raz na jakiś czas przy mężu fryzurka, makijaż, ciuszek i pa,
        wrócę późno i tak przecież pół nocy spędzisz przy kompie i jeśli nawet tak
        odstrojona miałabyś pójść do koleżanki,
        5. I przede wszystkim na jakiś czas poświęcać mu mniej uwagi.
        U mnie tak było i okazało się że facet olewany zaczyna o ciebie zabiegać, Kręci
        go bardzo gdy kobieta zaczyna uprawiać sport korzystać z solarium i przede
        wszystkim tajemniczy kolega czyni cuda nawet u najmniej zazdrosnego. Powodzenia
        • kate0012 Re: proszę o radę 22.09.06, 13:58
          chodzę na aerobik 4 razy w tygodniu;regularnie do fryzjera,wolę do kosmetyczki
          niż do solarium.Na ciuchy i tak dużo wydaję
          • zie-lona Re: proszę o radę 22.09.06, 14:02
            No i super, to teraz kwiatki, koleżanka i poolewaj mężusia, jak się poczuje
            zagrożony to ty będziesz dyktować zasady
    • brak.polskich.liter Re: proszę o radę 22.09.06, 13:40
      Nie przesadzasz. Facet kreci, kombinuje, przylapany probuje isc w zaparte
      wzglednie wzbudzic Twoje poczucie winy. Nie daj sobie robic wody z mozgu.
      Nie wiem, co bardziej by mnie wpienilo: flirt z dawna miloscia czy robienie
      ze mnie idiotki. Na twoim miejscu w mocnych, zolnierskich slowach
      powiedzialabym, ze sytuacja mi nie odpowiada i ze tolerowana nie bedzie. Tylko
      zastanow sie, co zrobisz, jesli facet bedzie mimo wszystko kontynuowal zabawe
      (a jest szansa, ze bedzie), jakie masz pole manewru? Bez sensu np. straszenie
      odejsciem, jesli nie bierzesz takiej opcji pod uwage.
      Daj panu moooocno odczuc, ze zachowuje sie nie w porzadku. A dlugo sie taka
      niefajna sytuacja ciagnie?
      • kate0012 Re: proszę o radę 22.09.06, 13:45
        zaczął po spotkaniu w maju;jak go pierwszym razem przyłapałam to twierdził,że
        tylko raz na jakiś czas gada-i może tak było,bo nie siedział tak nocami jak
        teraz;a obecnie to co wieczór siedzi i ciągle stuka w klawiaturę;
        kiedyś to jeszcze chciał jakiś film wypożyczyć,posiedzieć ze mną,czy położyć
        się razem do łóżka.A ostatnio to mam wrażenie ,że jest mu na rękę to,że idę
        wcześniej spać
      • akap22 Re: proszę o radę 22.09.06, 13:45
        Nie przesadzasz, jeżeli możesz i masz na tyle siły to
        spakuj mu walizki i pa pa.
        Z tego co wyczytałam wasze relacje już wcześniej nie były najlepsze, a
        ostatni "flirt" to tylko kropla która przepełniła czarę.
        • kate0012 Re: proszę o radę 22.09.06, 13:46
          a dziecko?
          • akap22 Re: proszę o radę 22.09.06, 14:04
            dziecko nadal będzie przecież miało mamę i tatę, tylko nie będziecie razem.
            Nie warto jest poświęcać sibie nawet dla dziecka, moja mama tak zrobiła ze
            względu na mnie i z perspektywy czasu uważam że to był błąd.
            Chociaż teraz jak tata się "zestarzał" to między rodzicami jest OK.
            Ale czy warto czekać na faceta 20 lat???
            A córka zaakceptuje Twoją decyzję, tylko będzie potrzebowała dużo uwagi i
            zrozumienia.
    • civic2 MASZ PRAWO !!! 22.09.06, 13:49
      A ja uważam, że ma OBOWIąZEK pokazać, bo w przeciwnym razie zasieje ziarno
      niepewności DO KOńCA żYCIA!!!!
      Ja miałam podobną sytuację i nie dość, że musiał się z niej nieźle tłumaczyć to
      jeszcze wszelkie sprawy typu gadu-gadu poszły komisyjnie won z naszego komputara
      i nie ma ich do dziś.
      A swoją drogą ja jako żona przedstawiciela handlowego mam spore doświadczenie w
      tym podobnych czyli niejasnych sytuacjach i wierz mi znam facetów ale niektóre
      baby też potrafią.........
      I wszystkie ale to wszystkie "niejasności" z jego strony jak i z mojej, które
      raz na jakiś czAs zwrócą naszą uwagę są na bierząco i natychmiast dyskutowane.
      NiE możesz dziewczyno męczyć się w związku, który powinien być partnerski. Jedne
      piszą, że nie zwracałyby na to uwagi ale widocznie dla nich to nie ma znaczenia
      a DLA CIEBIE MA!!!! I źle się z tym czujesz, potrzebujesz to wyjaśnić i MASZ DO
      TEGO PRAWO!!!!
      Cóż STANOWCZOśCI życzę.
      • kate0012 Re: MASZ PRAWO !!! 22.09.06, 13:52
        nie pokaże,bo powiedział,że NIE CHCE ,żebym przeczytała jakie tematy poruszali.
        O mało mi rąk nie połamał tak mi myszkę wyrywał,żebym nie przesunęła ekranu
        • syriana Re: MASZ PRAWO !!! 22.09.06, 13:56
          jak się nazywał ten program do szpiegowania..?
          www.wiemcorobisz.com

          ?
    • fify Re: proszę o radę 22.09.06, 14:02
      jest to flirt i zdrada i nie ma sie co czarować. gdyby nie mial nic do ukrycia
      pokazalby ci co pisze. i wcale nie chodzi tu o to, ze chce zachowac dyskrecje.
      nawet gdyby sie zwierzali, to oznacza ze sa sobie bliscy i predzej czy pożniej
      sie spotkają. trzeba zastosowac radykalne posunięcie - albo ty albo ona. i nie
      ma innej rady, przykro mi
      • syriana Re: proszę o radę 22.09.06, 14:08
        w zeszłym tygodniu był tu wątek o mężu flirtującym sobie na czatach

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=48758044&a=48783777
        w wątku tym podane są adresy chyba 3 programów szpiegujących
        nie namawiam żebyś skorzystała, zrobisz jak uważasz

        dla mnie to co robi Twój mąż jest jednoznacznie naganne
        skoro nie ma nawet ochoty z Tobą o tym rozmawiać, tym gorzej dla niego
        jego chęć "ochrony prywatności" to nic innego jak krycie swojego strachliwego
        tyłka
      • zuzia_i_werka Re: proszę o radę 22.09.06, 14:15
        Dla mnie tkwić w tak chorym układzie byłoby niewykonalne. Rozumiem Twoje
        rozterki dotyczące córki ale dziecko wzrastające w atmosferze zimnej wojny
        między rodzicami też nie wyrośnie szczęśliwe.Gorzej jak podrośnie i nagle
        dojdzie do wniosku,że z jego powodu rodzice są jeszcze razem nienawidząc się-a
        niestety wspólne życie gdy się go nie chce najczęściej powoduje negatywną
        eskalację uczućsad Jeden z synów mojego męża powiedział kiedyś,ze odetchnął i
        zrozumiał swoich rodziców właśnie jak się rozeszli i opadły emocje. Teraz ma
        świetne układy z obydwojgiem,praktycznie dwa domy a kiedyś tylko słuchał
        awantur.Drugi na wieść,ze ojciec sie wyprowadza powiedział wcale sie nie
        dziwię. Tak więc początki sa trudne ale potem wszystko da się ułożyć.A wracając
        do tematu-samo to,że mąż zwala całą winę na Ciebie i robi z Ciebie świrusa
        świadczy o tym,że treści jego rozmów są na tyle intymne,że nie chce się nimi
        dzielić-przykro mi ale nie jest dobrze między Wamisad
      • civic2 W TAKIM RAZIE.... 22.09.06, 14:25
        Powiedz mu, że stwierdzasz fakt zaistnienia z jego strony conajmniej flirtu z
        inną kobietą i jeśli w dalszym ciągu nie udowodni, że tak nie jest, zarządaj w
        Twojej obecności wykasowania programu w którym pisał i tym podobnych z waszego
        komputera, jeśli przeczytanie tego przez ciebie jest dla niego krępujące.

        Jeśli się na to nie zgodzi będzie znaczyło, że nie chce, żebyś się dobrze czuła
        będąc z nim. Swiadomie wybiera ważność swoich praw nad twoimi i nie będzie już
        dalej mowy o związku partnerskim ale raczej "co twoje to nasze, a co moje to
        moje". To nie jest w porządku wobec ciebie i nic dobrego z tego nie wyniknie.

        Możesz oczywiście przymknąć oko dla świętego spokoju ale wierz mi to jakbyś
        świadomie wepchnęła go w ramiona innej. To nie jest sytuacja tylko wirtualna, że
        facet mały, gruby i obleśny pisze, że jest latynoskim maczo i na pewno nie
        będzie dążył do spotkania, ale sytuacja w której oboje znają się osobiście,
        wiedzą gdzie mieszkają i zostaje jedynie kwestia "obgadania" do czego mogą i
        chcą się posunąć.
    • emma_euro_emma Re: proszę o radę 22.09.06, 14:16
      Kochanie, jeśli dla Twojego męża ważniejszy jest ktoś inny niż Ty i Wasza
      rodzina, to powinno Ci to dać do myślenia. I tu nie chodzi tylko o
      tę "wywłokę". Ona zniknie, pojawi się inny pretekst do kłótni lub do - co
      gorsza - milczenia.
      Musisz znać swoją wartość, weź pod uwagę swoje potrzeby. Olej dupka. Co to za
      związek, w którym nie szanuje się drugiej osoby i ma się ją (najwyraźniej)
      gdzieś?
      Wiem, łatwo mówić. Ja sama też nie wiem, mając dziecko, czy miałabym na tyle
      odwagi, żeby zostać sama. Chociaż, w pewnym sensie, już jesteś samotna. Może
      nie sama, ale samotna. I nieszczęśliwa. Ile jeszcze będziesz zastanawiać się, o
      czym rozmawia z "koleżanką", kiedy łaskawie wróci do łóżka albo kiedy znajdzie
      chwilę, żebyś miała do kogo buzię otworzyć? Liczysz, że coś się zmieni? Musi
      dwoje chcieć.

      Życzę silnej woli i trafnych decyzji.
    • missfatbooty pitolenie a nie prywatnośc 22.09.06, 14:18
      ja wiem, że mąż "nie jest własnoscią" i "ma prawo do prywatności" ale kiedy ja założyłam sobie konto o którym mój luby nie wiedział i skrupulatnie kasowałam historię przeglądarki to nie po to by gadac z kumplem z podstawówki o pogodzie, ale po to by napisac coś czego on nie powinien przeczytac.

      moim zdaniem coś kręci. zwala winę na ciebie - że przegiełaś i jesteś psychiczna (oj jak dobrze to znam z ex związku FUJ!) bo nie ma innych argumentów.

      zażądaj żeby sam ci to wyjaśnił. szpiegowanie do niczego dobrego nie prowadzi.
      • kate0012 Re: pitolenie a nie prywatnośc 22.09.06, 14:25
        już wyjaśnił-to tylko koleżanka ,z którą rozmawia,bo podobno ze mną nie
        może.A ,że nie chce pokazać o czym -na to nie mam wpływu.
        Najgorsze jest to,że zaczęłam już patrzeć na siebie jego oczami-i widzę siebie
        jako rozhisteryzowana świruskę.
        Może powinnam robic jak moja koleżanka-o nic nie pytać,niczym się nie
        interesować ,bezgranicznie mu ufać,bo lepiej nie wiedzieć
        • lucerka Re: pitolenie a nie prywatnośc 22.09.06, 14:31
          kate0012 napisała:

          > już wyjaśnił-to tylko koleżanka ,z którą rozmawia,bo podobno ze mną nie
          > może.

          Jesli z Toba nie moze to znak, ze w Waszym zwiazku cos jest nie tak.

          > Najgorsze jest to,że zaczęłam już patrzeć na siebie jego oczami-i widzę siebie
          > jako rozhisteryzowana świruskę.

          Brawo dla meza - osiagnal swoj cel.


          > Może powinnam robic jak moja koleżanka-o nic nie pytać,niczym się nie
          > interesować ,bezgranicznie mu ufać,bo lepiej nie wiedzieć

          Jak najbardziej! Jesli umiesz z tym zyc to nie przejmuj sie jego flirtami czy
          innymi.

          Ja bym tak nie mogla.
        • triss_merigold6 Re: pitolenie a nie prywatnośc 22.09.06, 14:31
          Nawet jak nie będziesz pytać to i tak będziesz o tym myśleć.wink
          Kluczowy wydaje mi się czas poświęcany na tę aktywność bez Ciebie. Gdyby
          gadanie z koleżanką zajmowało facetowi 20 minut raz na tydzień to zero
          problemu, nie ma nad czym się zastanawiać ale tutaj?
          Niejestes świruską. Nie jesteś rozhisteryzowana. Masz prawo do wspólnych rozmów
          i wspólnego spędzania czasu. Jeśli facet nie ma to ochoty to pora zastanowić
          się nad sensownością związku.
        • brak.polskich.liter Re: pitolenie a nie prywatnośc 22.09.06, 16:28
          > już wyjaśnił-to tylko koleżanka ,z którą rozmawia,bo podobno ze mną nie
          > może.

          A dlaczego nie moze? Bardzo jestem ciekawa.

          > Najgorsze jest to,że zaczęłam już patrzeć na siebie jego oczami-i widzę
          > siebie jako rozhisteryzowana świruskę

          Naprawde? To facetowi sie w dupie poprzewracalo, bo ja w takiej sytuacji
          zareagowalabym o wiele gwaltowniej. Nie dlatego, ze ma gosciu kolezanke, z
          ktora gada przez net, tylko dlatego, ze wmawiajac, ze nie ma czegos, co
          ewidentnie jest, obraza moja inteligencje. "Tylko kolezanka", z ktora gada sie
          dzien w dzien godzinami? Palant.

          > Może powinnam robic jak moja koleżanka-o nic nie pytać,niczym się nie
          > interesować ,bezgranicznie mu ufać,bo lepiej nie wiedzieć

          A moglabys tak? Bo ja nie. Masz solidne podstawy, zeby facetowi nie ufac za
          grosz - i co, masz wykasowac sobie pamiec, zglupiec, oslepnac i ogluchnac? Bez
          sensu.


    • mika3102 Re: proszę o radę 22.09.06, 20:11
      jaka prywatnosc!z kolezanka i blokuje gg ja bym na to niepozwolila trzep gg i
      kompa co to ma byc wogole.pozdrawiam
      • zojkaojka Re: proszę o radę 22.09.06, 23:54
        zrób potężną awanturę , i rozwal kompa.I zniknij na parę dni.Ja bym tak
        zrobiła.Ale jeśli wolisz możesz : śledzić go w dowolny sposób , spotkać się z
        nią i zapytać wprost, brać go na zazdrość , itp ,itd...Ale właściwie dlaczego
        chcesz z nim być i co stałoby się z twoim życiem gdyby znikną?
    • luxure Re: proszę o radę 23.09.06, 01:56
      Nie daj sobie kitu wciskać. Po pierwsze czegos brakuje w Waszym małżeństwie
      skoro on tak sie zachowuje. Moze bliskości, może zrozumienia, nie wiem.
      Prawdopodobnie dlatego ze sobą nie rozmawiacie, a on szuka wrażeń i "odgrzewa
      kotlety". Po drugie nie daj sobie wmówić że to Ty jesteś winna, jeśli to on
      robi z tego tajemnicę o czym rozmawiają. Gdyby nie miał nic do ukrycia inaczej
      by sie zachował. A tak on próbuje winę zrzucić na Ciebie i jest przy tym
      agresywny. Ewidentnie facet coś wywyija i od Ciebie zależy na ile mu pozwolisz.
      Bo przymykając oko tylko ukręcisz bat na własny tyłek. W sumie najlepiej
      postawić sprawę jasno, albo kończy pogaduchy i zajmie sie ratowaniem tego co
      jeszcze ma (terapia małżeńska Wam nie zaszkodzi) albo nie, i fora ze dwora.
      • czywydrawygra złam hasło 23.09.06, 20:11
        Ja bym była świnia i złamała mu hasło do tego tlena, jeśli znasz jego hasło na
        maila to na tlenie daj opcje przypomnienia na maila i hasełko ląduje na jego
        mailu, jak nie znasz to troche pokombinuj z nim, jeżli ma outlooka to może tam
        nie ma hasła i będzie jeszcze prościej, a wtedy już tylko sobie poczytasz co z
        tą panienką pisał
        • karinex1 Re: złam hasło 24.09.06, 14:21
          zgadzam sie calkowicie,jezeli nie mialby nic do ukrycia to dal by ci
          przeczytac,ja moge czytac wiadomowsi mojego meza ale nie musze tego robic,nigdy
          nie dal mi powodu do niepewnosci,sprobuj z tym mailem lepiej zaczac dzialac niz
          pozniej sie okarze ze jest za pozno- na wojnie i w milosci wszytkie chwyty
          dozwolone--pamietaj. daj znac czy cos sie u was zmienilo i co zrobilas.
          • mamakw1 walizki za drzwi... 24.09.06, 23:21
            ...razem z komputerem, może twój ślubny pomyśli co ma do stracenia. pozdrawiam
            i trzymam kciuki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja