Dodaj do ulubionych

Legutko i ....dzikusy!!! Żenada

01.09.07, 14:49
"Przed pójściem do szkoły teoretycznie dziecko jest nie do końca
uformowanym dzikuskiem" powiedział min. Legutko w wywiadzie dla
dzisiejszej "Rzeczpospolitej". Ja osobiście czuję, że obraził moje
dziecko. Czy kiedyś ta żenada się skończy???
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Legutko i ....dzikusy!!! Żenada 01.09.07, 14:55
      A czegóż się po nim spodziewać? To niszowy konserwatywny filozof z
      Krakowa.
    • reszka2 Re: Legutko i ....dzikusy!!! Żenada 01.09.07, 14:57
      Rozumiem i podzielam twoje oburzenie, kurko.
      Ale Legutko tylko wyraził coś, co podziela spora ilośc mam i ojców
      na tym forum.
      Do dziś widzą oni dziecko jako taka niepełnowartościową, dziką
      odmianę dorosłego, którą należy w dorosłość wtłoczyć. Choćby ogniem
      i mieczem, a przynajmniej pasem.
    • kali_pso Re: Legutko i ....dzikusy!!! Żenada 01.09.07, 15:03
      Jeżeli nawet kogos tutaj się obraża, to chyba nie dziecko, ale
      rodziców, którzy tego dzikuska wychowywali przez te 7 latwink

      Mnie nie obraża to sformułowanie. Teoretyzowac na temat dzieci i
      procesu ich kształtowania każdemu wolno, ja nie musze się zgadzać z
      tym i tyle.
      • kali_pso Re: Legutko i ....dzikusy!!! Żenada 01.09.07, 15:21
        Poza tym zauwaz, że on mówi "teoretycznie", więc zdaje sobie sprawę,
        że w praktyce bywa z tą socjalizacją dzieci bardzo różnie- jedne
        wymagają trochę szlifowania, inne nie. Jeśli rodzice nie potrafią
        lub nie chcą, rola szkoły jest tutaj bardzo istotna. I nie chodzi o
        żadne kary- tylko o wdrożenie do przestrzegania ogólnie przyjętych
        norm, społecznie akceptowalnych- tak ja to rozumiem.
    • siasiuszek Re: Legutko i ....dzikusy!!! Żenada 01.09.07, 15:25
      a czym się tu obrażać. Ma racje, nawet najlepiej ułożony 7 - latek
      nie jest do końca uformowany społecznie i jeszcze z 10 lat zejdzie
      nim jego formowanie się zakończy.
    • twojasasiadka Re: Legutko i ....dzikusy!!! Żenada 01.09.07, 15:26
      a ja się z tym zgadzam.
      Dziukuskiem dziecko jest w takim sensie,że nigdy wcześniej w szkole
      nie byłosmile będzie się dopiero uczyć funkcjonować w takich
      warunkach.Siedzieć na dupie 45 minut lekcji, słuchac obcej baby i
      walczyć z grupą dzieci o pozycję.
      Co Cię tak oburzyło w tej wypowiedzi?
    • kurka.domowa Re: Legutko i ....dzikusy!!! Żenada 01.09.07, 16:05

      Dopóki on był sobie niszowym filozofem z Krakowa, to mógł sobie
      mówić i pisać, co chciał. Ale jak się poszło w ministry, to trzeba
      się za jęzor trzymać. I minister edukacji , mówiący o małych
      dzieciach "dzikuski" nie wróży mi nic dobrego. Ciekawe, co by było
      gdyby minister spraw zagranicznych zaczął nagle mówić "dzikusy" o
      mieszkańcach Afryki.

      Mój trzylatek nie jest żadnym dzikuskiem. Chodzi do przedszkola, już
      umie się do grupy dostosować itp. I zapewniam was, że nie należę do
      żadnych przewrazliwionych i idealizujących swoje dziecko mamuś. Po
      prostu żenuje mnie, że po raz kolejny na stanowisko ministra
      edukacji trafił ktoś, kto dzieci traktuje dość przedmiotowo.

      PS. Przepraszam, że załzyłam nowy wąte przypadkiem, już zgłosiłam do
      skasowania
      • twojasasiadka Re: Legutko i ....dzikusy!!! Żenada 01.09.07, 16:20
        a możesz mi wyjaśnić co oznacza to zdanie?:

        Dopóki on był sobie niszowym filozofem z Krakowa, to mógł sobie
        mówić i pisać, co chciał
    • wieczna-gosia Re: Legutko i ....dzikusy!!! Żenada 01.09.07, 16:44
      nie no bo wiadomo ze dziecko to taki nie do konca czlowiek....
    • gemmavera Re: Legutko i ....dzikusy!!! Żenada 01.09.07, 17:16
      E tam, bez przesady.
      Jeżeli za dzikusa uznać człowieka, który nie do końca umie
      respektować zasady zycia społecznego i nie do końca potrafi się
      zachować w różnych sytuacjach społecznych, to Legutko ma rację. big_grin
      Poza tym użył zdrobnienia, co moim zdaniem zdecydowanie łagodzi
      całość wypowiedzi, to raz. A dwa - czytałabym to określenie raczej
      jako wzięte w cudzysłów.
      Poza tym jak juz się czepiać tego, że facet jest filozofem wink) - o
      ile kojarzę określenie dzikus pojawia się np. u Rousseau, w takim
      dośc pozytywnym w sumie kontekście. "Dobry dzikus" to człowiek
      nietknięty jeszcze przez zdobycze cywilizacji, a więc dobry z
      natury, niezepsuty i niezdemoralizowany przez ową cywilizację i
      reguły życia społecznego.
      Jeżeli o takim dzikusku mówił Legutko, to znów można by się z nim
      zgodzić. ;P

      I nigdzie w tej wypowiedzi nowego ministra nie widzę ukrytego
      założenia, że mały człowiek to nie do końca człowiek. Nie rozumiem,
      dlaczego tak to interpretujecie i w dodatku od razu posądzacie
      Legutkę o przedmiotowe postrzeganie dzieci (po jednej wypowiedzi? no
      litości)...
      Nawet gdyby użycie słowa "dzikus" miało być w zamierzeniu obelgą, to
      oznacza co najwyżej "nieokrzesaniec". Po pierwsze, nie brzmi chyba
      tak okropnie, żeby się bulwersować, a po drugie - gdzie tu mowa o
      niepełnym człowieczeństwie??

      I błagam, nie próbujcie mi wmawiać, że trzylatek to człowiek
      całkowicie uspołeczniony...
      Co do siedmiolatków to tez mam wątpliwości, bo akurat moja córka ma
      6,5 roku. No ale ona to jest dziecko specyficzne. wink
      Może powinnam teraz bić się w pierś, że się nie spisałam i moje
      dziecko zostało nazwane - o zgrozo - dzikuskiem. ;P Ale ani mnie,
      ani mojej córki ta wypowiedź nie obraża ani trochę. Więc zostawiam
      pierś w spokoju. big_grin
    • mooh Re: Legutko i ....dzikusy!!! Żenada 01.09.07, 21:45
      Legutkę zawsze czytam z dużym zainteresowaniem, ale zawsze też wiem,
      że mnie czymś strasznie wkurzy. Ten "dzikusek" w wywiadzie dla Rzepy
      zwrócił moją uwagę. Od razu pomyślałam o znajomych dzieciach z
      sąsiedztwa, które pamiętam jako właśnie takich małych dzikusków.
      Potem poszły do osiedlowej szkoły molocha i z dzikusków stały się
      dzikusami. Jak się "bawią" przed blokiem, to się zastanawim, czy
      moje okno wychodzi na podwórze, czy na poprawczakowy spacerniak.
    • kawka74 Re: Legutko i ....dzikusy!!! Żenada 01.09.07, 21:53
      faktycznie - to straszne
      obraza majestatu
      już wolę teoretycznie nie do końca uformowanego dzikuska niż Jana Dobraczyńskiego
      • guderianka Re: Legutko i ....dzikusy!!! Żenada 02.09.07, 08:05
        przeciez nie skłamał
        zgadzam sie szczególnie gdy przygladam sie niektórym dzieciakom na
        podwórku.
    • mathiola Re: Legutko i ....dzikusy!!! Żenada 02.09.07, 11:47
      A ja czuję w kościach że dzikuskiem (uformowanym) moje dziecko
      stanie się właśnie po pójściu do szkoły.
      Legutko więc myli się smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka