Dodaj do ulubionych

Martwię się

15.02.08, 09:52
byłam u lekarza i on stwierdził u mnie skróconą szyjkę. Przepisał
fnoterol i nospę doraźnie. kazał się oszczędzać, ale nie kazał
lezeć. A jua mam na głowie studia i studium i wolałabym skończyć w
tym roku jedno i drugie. Ech, moje małe pcha sie za wcześnie na
świat. Leżę ile się da, w szkole załatwię sobie tak, żeby chodzić do
niej jak najrzadziej.. No ale to dopiero 27 tydzień- czyli mam
jakieś 7 tygodni niespokojnych przed sobą (jeśli dobrze pójdzie).
Potem to już moge rodzić.

Tak piszę, żeby się wyżalić, bo Wy - dziewczyny to najlepsze
pocieszycielki.
Obserwuj wątek
    • dorota.skupa Nie martw się 15.02.08, 10:16
      Wszystko będzie ok.
      U mnie z pierwszym dzieckiem też tak było.Fenoterol jest ok, brałam go od 4 mc.-
      gdy minęło magiczne 36 tyg kazał mi odstawić - po tygodniu urodziłam.Nie leżałam.
      • issy25 Re: Nie martw się 15.02.08, 11:31
        Ja też bralam fenoterol. Paskudny, ale skuteczny. Oszczędzaj się i staraj jak
        najwięcej odpoczywać. A najważniejsze - myśl pozytywniesmile
    • elohokla Re: Martwię się 15.02.08, 12:07
      Dzięki dziewuszki. Oby w moim przypadku te prochy przyblokowały
      maleństwo jak najdłużej.
      Oj- tylko te dni mi się tak straaasznie wleką!!! Już bym chciała
      kwiecień.
      Dzięki, dzięki za pocieszające wypowiedzismile lepiej mismile
      • issy25 Re: Martwię się 15.02.08, 13:44
        Fenoterol powinien pomóc. Bierzesz go samego czy z czymś? Jak się po nim
        czujesz? Ja się czulam paskudnie, przez pierwsze dwa tygodnie myślalam że mi
        serce wyskoczy.
        Będzie wszystko dobrze, nie denerwuj się i oszczędzaj a napewno będzie
        • elohokla Re: Martwię się 15.02.08, 14:26
          Biorę z czymś takim na "i"co ma te skutki uboczne (kołatania serca
          itp) niwelować. Czuję się dobrze, czasem mi się ręce trzęsą, ale nie
          jest najgorzej. Ale biorę dopiero od środy, więc trzeci dzień.
          Troche kłopotliwe jest branie tego bo trzeba co 6 godzin a to na "i"
          ma być pół godziny przed fenoterolem. No, ale w dobie telefonów
          komórkowych nie jest to takie trudne smile
          • dorota.skupa Re: Martwię się 15.02.08, 16:20
            Ja brałam też do kompletu relanium...Cobym wszystko robiła wolniej.Córka to
            teraz okaz spokoju.
            • kami_sia Re: Martwię się 15.02.08, 16:33
              Ja w tej ciąży w 5 m-cu brałam fenoterol+isoptin,fakt czułam się po tym niewesoło,ale pomogło na jakiś czas,w 7 m-c akcja się powtórzyła,spędziłam na patologi niespełna 3 tyg.już z założonym krążkiem w 37tc.krążek zdjęty urodziłam na koniec 38tc.i to też dlatego,że "popchnięty" był poród bo rozwarcie już dość spore,a skurczy zero wink
              w pierwszej ciążey szyjka się zaczeła skracać w 26tc.znowu patologia a potem założony krążek.
              Zdjeli mi go ok.38tc.urodziłam syna w 40tc.i to też było "popchniete"
              Także oszczędzaj się jak tylko możesz,a w razie czego to gdyby coś było nie tak lekarz może założyć krążek,więc skoro tego nie zrobił to nie ma powodu narazie.
              Więc uszy do góry i trzymaj się smile))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka