Dodaj do ulubionych

Razem i osobno

08.10.09, 22:18
Dziewczyny- mam pytanie:

Czy często rozdzielacie swoje dzieci?!
Ja właśnie sobie uświadomiłam, że moi chłopcy (lat 3) od urodzenia są niemal nierozłączni. Może ze 2 albo 3 razy zdarzyło się tak, że jeden był ze mną w domu, a drugi z tatą u lekarza. I w sumie tylko na okolicznośc wizyt lekarskich owo rozdzielanie u nas następowało.

Pytam o to, bo właśnie obejrzałam sobie jakiś program z udziałem Superniani, gdzie kwestia ta była poruszana. Mowa tu była co prawda o rodzeństwie w różnym wieku, ale w tym wypadku to akurat nie ma moim zdaniem znaczenia. Ja po prostu sobie uświadomiłam, że chyba nigdy nie byłam z moimi dziecmi osobno- tak sam na sam tylko z jednym! Może to głupie, ale zawsze mi się wydawało, że to by było z krzywdą dla tego drugiego i mogliby to źle zrozumiec, takie rozdzielenie. A tu Superniania stwierdza, że to mega ważne by każde dziecko miało choc od czasu do czasu jednego z rodziców tylko dla siebie...

A Wy co myślicie? Czy tylko ja mam takie dylematy?!
Obserwuj wątek
    • grzalka Re: Razem i osobno 08.10.09, 22:44
      nie wiem czy często, ale rozdzielam- jeżeli tylko jest okazja staram się, żeby
      byli osobno
    • mamakubusia9 Re: Razem i osobno 08.10.09, 23:04
      Moje bliźniaki mają narazie 1,5 roku ale były rozdzielone tylko
      kilka razy właśnie jak z któryms jechałam na rehabilitacje a drugie
      było chore i musiało zostać w domu, a takie dłuższe rozstanie to jak
      raz jedno a raz drugie było w szpitalu na kilka dni.
      Myśle, że takie spędzanie czasu osobno z każdym dzieckiem jest
      bardzo ważne ale w późniejszym wieku, właśnie tak od 3rż, ale ten
      czas tj. godzina/dwie. Teraz tak spędzam czas tylko ze starszakiem
      bo wiem, że on tego potrzebuje, miec mnie choć godzinę na
      wyłaczność. A młodsze tego jeszcze nie pokazują smile
    • hannamay Re: Razem i osobno 08.10.09, 23:31
      pewno ze wazne i to jak! im wieksze dziecko tym wazniejszy jest bezposredni i
      wylaczny kontakt z Mama - nie musi to byc wcale dlugo czy cos nadzwyczajnego ale
      wazne zeby byl wowczas dzieci sie nie walcza o wzgledy mamy i nie staja na
      rzesach aby mama zauwazyla ( zazwyczaj poprzez zle zachowanie). poza tym
      dostrzegaja ze sa odrebne, wyjatkowe ze sa inne niz siostra/brat.

      wazne dla starszych zeby cos razem robic - tylko jedno dziecko i Mama, zeby byla
      chwila przytulenia i kontaktu wzrokowego i po prostu chwila bycia sam na sam z
      mama .. trudne to bywa jesli zajmujesz sie sama dziecmi caly dzien i jak tu
      znalezc taka chwile .. ale i mozliwe .. a wiecej w poscie WALKA O MAME smile
    • anna_sla Re: Razem i osobno 09.10.09, 23:29
      u nas każde rozdzielenie postrzegają jako niesprawiedliwość. No bo kiedy jedno
      zostaje z mamą drugie idzie z tatą/babcią/dziadkiem, a to co zostaje też chce!
      Nigdy nie obywa się bez płaczu! Jedynie gdybym wyszła razem z tym dzieckiem
      kiedy ktoś inny wyszedłby z drugim/trzecim to może zareagowaliby inaczej, choć
      też w to wątpię! Tak samo postrzega sytuację moja 5-letnia córcia.

      Głupieję, ale nie sądzę aby to było dobre. Może później, ale nie wiem kiedy
      dokładnie.. Dodam, że teraz starsza jest oddzielona od bliźniaków (przedszkolem)
      i nagle zrobiła się przepaść między nią a Bartkiem. Stracili ze sobą kontakt! I
      wcale mi się to nie podoba, wynika z tego wiele przykrych sytuacji (głównie dla
      Bartka)
      • hannamay Re: Razem i osobno 10.10.09, 00:09
        to zalezy co znaczy zostawac z mama, tata czy dziadkiem/babcia? bo jesli inne
        ida na spacer lub fajnie spedzaja czas a jedno zostaje , a mama czy tata zamiast
        spedzic wyjatkowo czas z dzieckiem zajmuje sie swoim swiatem to i owszem bedzie
        dramat!

        dlatego wlasnie dostosowujesz wspolnie spedozny czas do charakteru,
        zainteresowan dziecka. masz jeden dzien czy dwa czy jak sobie to chcesz
        rozegrac, kiedy np. zabierasz tylko corke na wsapolne czytanie ksiazek w
        ksiegarnii czy bibliotece czy syna na kort tenisowy aby poodbijac pilek pare.
        kazde dziecko ma swoj czas i swoje zajecia.

        a poza tym nawet nie trzeba organizowac takich wypadow na zewnatrz, warto
        zaczac od spedzania czasu wlasnie w domu.
        • rudam23 Re: Razem i osobno 10.10.09, 19:14
          moje dziewczyny mają dopiero 5 m-cy,a już staram się z nimi spędzać czas zarówno
          razem,jak i osobno,dawać im czas "na wyłączność" - i staramy się, by tata też go
          miał.Oczywiście jest to łatwiejsze,bo nie zawsze śpią równocześnie,ale i tak
          uważam,że w przyszłości będę to kontynuowała-przytulam się z jedną,mam czas
          tylko dla niej,jej szepczę słodkie słowka do uszka,czytam jej, a potem zamiana...
      • karlusia.m Re: Razem i osobno 12.10.09, 15:30
        A mnie sie wydaje ze czy blizniaki czy rodzensto to ma znaczenie.
        Blizniaki jakby odbicie lustrzane w swoim blizniaku. Bo mimo np
        roznic w wygladzie to rozwoj idzie tym samym mniej wiecej tempem.
        Dzieci wszystko robian razem i my tez wszystkie rzeczy wokol nich
        robimy w tym samym czasie. Kapiemy, karmimy puszczamy bajki, czytamy
        ksiazeczki. Starsze czy mlodsze rodzenstwo blizniakow czy wogole
        rodzenstwo maja juz inne (rozne)potrzeby i widza to i powinny zaczac
        te roznice dostrzegac i akceptowac. A przepasc o ktorej pisze
        anna_sla mozna zmniejszyc do minimum, ale nie mozna calkowicie jej
        wyeliminowac. Trudno wymagac od starszego rodzenstwa zeby ciagle
        znizalo sie do poziomu mlodszych np blizniakow. Pilnowalo ich,
        zabawialo ogladalo te same bajki co blizniaki tylko dlatego, ze nam-
        rodzicom trudno jest znalezc czas dla kazdego z osobna. Sila rzeczy
        takie rozdzielenie musi istniec bo np starszak idzie do szkoly czy
        idziemy z jednym na wizyte. Poza tym nam tez jest latwiej kiedy te
        chwile nastepuja i nie ma histeri bo np sterszy brat idzie do
        szkoly.
        Uwazam, ze kazde dziecko niezaleznie czy ma blizniaka czy nie
        zasluguje na chwile tylko z mama czy tata. A juz w szczegolnosci
        kiedy roznia sie plcia.
        ja mam dziesiecioletnia corke i trzyletnich chlopcow. Chlopcy czesto
        choruja i kilka razy bylismy w szpitalu. Razem ale tez osobno.
        Owszem tesknily ale tez cieszyly sie ze nie musza ciagle rywalizowac
        o kolana mamy, corka nie musiala ogladac ciagle bajek dla gowniarzy.
        Bo nie oszukujmy sie ale dzien jest podporzadkowany mlodszym
        dzieciom. a jesli nawet ma sie blizniaki to czesto maja one rozne
        upodobania. Powinnysmy dac im je miec a nie upodabniac ich na sile
        do siebie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka