Dodaj do ulubionych

do mam blizniat ur. naturalnie bez wywolywania

10.12.10, 21:30
Drogie mamy. Mam pytanie do mam rodzacych naturalnie i bez wywolywania porodu strasznie jestem ciekawa jak to jest z porodem bliźniąt. jestem teraz juz w 31 tygodniu i od kilku dni zaczęły mi sie już te ciezkie dni o ktorych tak duzo tu czytalam czyli ogolne bóle i zmeczenie. Mam pytanie do was o porod i rozpoczecie jakichkoliwek boli. Kiedy zaczelyscie rodzic i w ktorym tygodniu Mpjego piperwszego syna przenosilam ponad tydzien, ale blizniat to chyba sie nie da co??
poradzcie, napiszcie, bo juz mi sie dluzy a brzuchal jest ogromny i ciezki
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • meggi502 Re: do mam blizniat ur. naturalnie bez wywolywani 11.12.10, 13:16
      hejka. ja pierwszego syna przenosiłam aż 4 dni wink bliźnięta urodziłam naturalnie, bez wywoływania w 37tyg4dniu. rano wstałam i zaczęły się sączyć wody. początkowo myślałam, że popuszczam mocz czy co, bo raz leciało za chwilę nie. było to ok godziny 8. bóle zaczęły sie ok godziny 11 w drodze do szpitala. maluchy urodziły się o 18:01 i 18:20 z wagą 3050gr i 2970gr, oboje 50 cm wzrostu. różnica w czasie jest znaczna, ale to dlatego, że drugie z bliźniąt rodziłam pośladkowo i trochę trzeba było się pomęczyć, żeby wydać je na ten świat wink
      bliźniąt raczej nie da się przenieść poza termin, zresztą lekarze na to chyba nie pozwolą. to za duże obciążenie dla Ciebie. to już 31 tydzień i wiem jak się czujesz, ale takie minimum to 36tc, wtedy maluchy są już gotowe przyjść na świat. wierzę, że jest Ci ciężko, ale jeszcze trochę wytrzymaj wink pozdrawiam i życzę szczęśliwego rozwiązania.
      • ma2ma Re: do mam blizniat ur. naturalnie bez wywolywani 11.12.10, 19:45
        ja co prawda zakonczylam porod cc ale zaczelo sie tez od odejscia wod koniec 35 tyg.(sroda), i tez jak poprzedniczka myslalam po prostu, ze sikamwink ale jak sie juz kaplam o co chodzi to lecialm do gina-ten mnie do szpitala ale skoro nie ma skurczy to do domu i tak przenosilam chlopakow jeszcze do piatku-w czwartek wieczorem ok 18 zaczely mnie pobolewac kosci-co dzine nie brzuch tylko kosci (te co nam kobietom wystaja-czyli od miednicy) i jako ze to moj pierwszy porod zadzwonilam do gina z pytaniem czy to juz a on na to ze nie to bede czuc-to bedzie bolal brzuch i tak czekalam na ten bol brzucha, ze o 4 rano jechalismy do szpitala (a w miedzy czasie zaczely sie krzyzowe bole-okropne) wiec gdy juz nie dawalam rady pojechalismy. jakoze jeden z panow lezal w poprzek to rodzilam cc. i urodzili sie w pierwszym dniu 36 tyg- moj lekarz tez mowil, ze to wazne aby donosci do 36 tyg. bo wtedy sa juz bezpieczni a przenosic sie nie da bo oni sami pilnuja aby nie da dlugo dzieci siedzaly w brzuchu i najczesciej sami koncza ciaze w 36 tyg.

        powodzenia i wytrzymaj jeszcze troche a po ciazy polecam ci zajecia z pilates-super dobre na kregoslup-ja po ciazy i w ciazy mialam bole kregoslupa, nie moglam spac a teraz od 2 lat cwicze i nic mnie nie boli i na brzuszek tez wplywa pozytywniewink-
        _________________________
        UBRANKA 68-92, NOWE BUTY NA SPRZEDAZ
        ZABAWKI
        • mama.franka.h Re: do mam blizniat ur. naturalnie bez wywolywani 11.12.10, 20:02
          No wiecie co, od wczoraj wieczora miałam właśnie takie dziwne bóle brzucha, niby twardnienie, niby uczucie pełności. Przez noc byłam nieco poddenerwowana tym, ze może to się już zaczyna i rano zadzwoniłam do szpitala. Kazali mi przyjechać i podłączyli na prawie godzinę pod KTG. Nic nie wyszło, w sensie z dziecmi wszystko w porządku, skurczy brak, ale za to znaleźli infekcje moczu, trochę krwi było ponoć i dostałąm antybiotyk i zalecenie by dużo pić. A bóle brzucha mogą być właśnie od tej infekcji. Wróciłam spokojna do domu i musiałam odespać noc. Cóż, brzuch rośnie, staje się coraz bardziej uciążliwy i ciężki i rzeczywiście mam uczucie jakbym połknęła balon, a dzieci zajmują dużo miejsca więc może stąd te boleści. Będę dzielnie czekać do 36 tyg. i zobaczymy zo będzie dalej.
          • ma2ma Re: do mam blizniat ur. naturalnie bez wywolywani 11.12.10, 20:19
            te bole to na pewno takie przygotowawcze...a na infekcje drog moczowych polecam zurawine, np. sok lub herbatke i tak jak mowili duuuzo pij...
            • pamplemousse1 Re: do mam blizniat ur. naturalnie bez wywolywani 12.12.10, 19:54
              37,5 tyg.
              wody odeszły mi o północy, o 15.26 i 15.33 urodziłam dwóch super chłopaków smile
              od 26 tc leżałam przez przedwczesne skurcze
              • b-b1 Re: do mam blizniat ur. naturalnie bez wywolywani 14.12.10, 15:21
                Ciążę przenosiłam 10 dni, o bliźniakach nie wiedziałam(mimo 3 usg), po delikatnych bólach w krzyżu (nad ranem)-wyjazd do szpitala i szybciutki poród(godzinka). Przy "rodzeniu" jak się wydawało łożyska -pojawiło się drugie dziecię big_grin.
                Żadnych innych objawów wczesniej nie miałam(bólu brzucha)-na zmęczenie czasu nie było(przeprowadzka)-brzuszek nie za duży-choć wiele miesięcy później trzeba było kręgosłup podreperować..
                • tansavea Re: do mam blizniat ur. naturalnie bez wywolywani 14.12.10, 16:14

                  Jejku BB a ile wazyly Twoje pociechy?? nie wyobrazam sobie takiej sytuacji, zeby trzecie sie schowalo to slyszalam ale blizniakow zeby nie zauwazyc??
                  • b-b1 Re: do mam blizniat ur. naturalnie bez wywolywani 14.12.10, 17:32
                    Zdarza się...śmieszne jest to, że usg było robione u dwóch lekarzy, bo zmieniłam tego poczatkowego big_grin
                    Małe były duże 2500 i 2550 -czyli -idealne do wypisubig_grin-ale szok był naprawdę nie do opisania...
                    • nochalopagus82 Re: do mam blizniat ur. naturalnie bez wywolywani 14.12.10, 22:09
                      Niewiarygodne !!!

                      Aż trudno mi sobie wyobrazić, jakie to musiało być dla Was zaskoczenie.
                      Ja o bliźniakach dowiedziałam się w 9 tyg. i to myślałam, że na zawał zejdę. A u Ciebie to już w ogóle!

                      A długo dochodziliście do siebie? wink

                      Pozdrawiam serdecznie!
                      • b-b1 Re: do mam blizniat ur. naturalnie bez wywolywani 14.12.10, 22:55
                        nochalopagus82 napisała:

                        > Niewiarygodne !!!
                        >
                        > Aż trudno mi sobie wyobrazić, jakie to musiało być dla Was zaskoczenie.
                        > Ja o bliźniakach dowiedziałam się w 9 tyg. i to myślałam, że na zawał zejdę. A
                        > u Ciebie to już w ogóle!
                        >
                        > A długo dochodziliście do siebie? wink
                        >
                        > Pozdrawiam serdecznie!

                        Z perspektywy czasu nie potrafię jednoznacznie stwierdzić, czy lepiej wiedzieć, czy nie..
                        Gdybym wiedziała-o pracy mowy by nie było, na siłę wepchnęliby mnie do szpitala w 7-mym miesiącu na podtrzymanie, nie przeprowadziłabym się i ...chyba stres by mnie zjadł(w sumie ja jego) big_grin- a tak było normalnie..choć trochę ryzykownie, bo przy porodzie stół do cesarki nie był nawet przygotowany(a zawsze jest przy mnogich ciążach)..mąż kompletnie się nie przejął- a ja się ciesze, że w depresję nie wpadłam-bo naprawdę była to ostatnia myśl, jaka mogła mi kiedykolwiek przyjść do głowy...świat mi się wywrócił do góry nogami i to, co się wydawało , że bedzie proste-stało sie niewykonalne..
                        Teraz z perspektywy czasu śmieję się z tego i już nie powtarzam jak mantry-bliźniaki? najgorszemu wrogowi nie życzę big_grin
                        • nochalopagus82 Re: do mam blizniat ur. naturalnie bez wywolywani 14.12.10, 23:15
                          To super!

                          Aż miło się czyta, to co piszesz smile
                          No bo w sumie, z bliźniakami to zawsze wiąże się jakiś mniejszy lub większy szok. U niektórych na początku, u innych na końcu wink Ale jak już człowiek trochę okrzepnie, to zaczynać dostrzegać coraz więcej pozytywów. Ja też tak miałam- najpierw niedowierzanie i histeria, a teraz nie wyobrażam już sobie żeby mogło być inaczej smile

                          A w jakim wieku są Twoje dzieciaczki?



                          • b-b1 Re: do mam blizniat ur. naturalnie bez wywolywani 15.12.10, 07:37
                            Moje dziewczyny już prawie nastolatki-w tym roku skończyły 10 lat.
                            • mama.franka.h Re: do mam blizniat ur. naturalnie bez wywolywani 16.12.10, 22:15
                              bb jesteś niemożliwa, zaskakująca opowieść i tym jak to idzie się na porodówkę i otrzymuje się dwójkę dzieci niespodziewanie. Jejku, to jak te historie z discovery o kobietach które nie wiedziały ze są w ciąży..... ale taka jest prawda, jak się nie wie to człowiek się tak bardzo nie oszczędza, nie przejmuje nie stresuje, i przechodzi ciąże w miarę normalnie zachowując wszystko w normie. ja teraz właśnie od tygodnia coraz gorzej się czuje, w sensie ciężej mi po prostu a najgorsze to to poczucie ze siedzę w domu, nie chodzę już do pracy. i mogłabym normalnie czyli bez ciąży zrobić tyle rzeczy, posprzątać pięknie przed świętami a tak to czuje się trochę jak inwalida, niewiele mi wychodzi, niewiele mogę bo zaraz się mecze, bo brzuch przeszkadza, bo ta okrooooooopna zgaga pali od rana do rana. oj co tam jeszcze tylko parę tygodni, może nie przenoszę tak jak pierwszej ciąży smile))
                              pozdrawiam was mamy i dzięki za posty
    • pszczolaasia Re: do mam blizniat ur. naturalnie bez wywolywani 15.12.10, 10:36
      mnie tam w ogole nie bolalo.
      odeszly mi wody, rano kazal mi doktorek przyjechac do szpitala i okazalo sie ze mam rozwarcie juz na 4 palce. podpieli mnie do tego ktg i czekalismy czekalismyy az sie zacznie i sie nie zaczelo. moim zdaniem. bo ich zdaniem cos tam sie zazcelo.. znaczy sie rozwarcie sie zrobilo i owszem duze ale ja tam nic nie czulam chociaz ktg pokazywalo ze mam skorcze. nie kumam tego. w kazdym razie nie bylo na co czekac mialam cesarke.
      to byl 37 tc 5 dni.
      • pszczolaasia tfu! 15.12.10, 10:42
        czop mi odszedl i wody zaczely sie saczyc...same z siebie odeszly mi w szpitalu.
        • tansavea Re: tfu! 15.12.10, 11:18
          A tak w ogóle to ja tez nie miałam wywolywanego porodu, przyszlam do szpitala rano zeby byc pod obserwacja to byl 38 tydz, polozenie obu glowkowe, a ok 24 poczulam jak mi brzuch stwardnial tak mocno 2 razy ale nie bolalo, poczulam jakby mega kopniecie wtedy chyba worek oeodniowy pekl bo poszlam do lazienki i wody zaczely sie saczyc i na usg a tam polozenie glowkowe i poprzeczne, wiec cesarka. Dodam ze moje mlode mialy 3,3 i 3,2kg
          • prolens Re: tfu! 16.12.10, 14:48
            Moje się urodziły w 39w4d, po ok 10 godzinach po odejściu wód płodowych bliźniaka I. Ważyły 2550 i 2800.
    • witk-a77 Re: do mam blizniat ur. naturalnie bez wywolywani 21.01.11, 12:18
      cześć,
      ja jestem świeżo po porodzie, bo urodziłam 12 stycznia. Była to połowa 39 tygodnia. Już przed świętami zaczął mi się gorszy okres, zmęczenie i pojedyncze skurcze. Co tydzień chodziłam do lekarza, na ktg wychodziły skurcze, ale nie pojawiało się żadne rozwarcie. W końcu 7 stycznia złapały mnie silne bóle w nocy, całą noc myślałam, czy jechać do szpitala czy nie. W końcu pojechaliśmy, położyli mnie na sali przedporodowej, podłączali ciągle do ktg i wtedy wszystko przeszłosmile Ponieważ ciąża bliźniacza to nie wypuścili mnie już do domu, przez 5 dni nie miałam żadnych skurczów, czułam się wyśmienicie. Aż nagle odeszły mi wody i wtedy zaczęły się skurcze. W szpitalu mają teorię, że nie wywołuje się porodu dopóki nic się samo nie zacznie. Co do samego porodu to skurcze mi się zaczęły koło 19, a urodziłam ok 23. Ale ja miałam idealne warunki do porodu naturalnego, bo obie dziewczyny były ułożone główkami, była różnica w wielkości (jak większe pójdzie pierwsze to drugie wtedy ma dużo łatwiej), ale był mały problem, bo po urodzeniu pierwszej córeczki skurcze umarły, a tętno zaczęło niebezpiecznie spadać. Mało brakowało, a drugie urodziłabym przez cc i wtedy byłabym pocięta i tu i tam, czego nie życzę nikomu. Ale miałam dobrego lekarza, więc się udało, bardzo szybko doszłam do siebie, właściwie już drugiego dnia czułam się super, a po cesarce mogłoby to trochę potrwać. A nie ma czasu na odpoczyneksmile Trzeba być non stop na nogach, żeby wykarmić towarzystwosmile Życzę ci dużo szczęścia i siły, pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka