Dodaj do ulubionych

Do czego służą babcie?

20.07.05, 15:42
Witajcie dziewczyny!
Mam może dziwne pytanie, ale w jaki sposób Wasze mamy i teściowe pomagają
(pomagały) Wam przy dzieciach? Szczególnie przez pierwsze miesiące? Czy
przewijały maleństwa, zabierały je na spacer żebyście mogły się zdrzemnąć,
sprzątały Wam dom, czy może gotowały i zmywały naczynia? Bo ja prawdę mówiąc
nie potrafię sobie wyobrazić tej pomocy mimo że już teraz wszyscy ją
oferują..
Pozdrawiam serdecznie!!!!!

lilypie.com/days/051005/4/17/1/+10
Obserwuj wątek
    • anusia_22 Re: Do czego służą babcie? 20.07.05, 16:11
      Czesc Nadiusza, co prawda jeszcze nie mam doswiadczenia w tym zakresie, ale
      wiem, czego ja bym sobie zyczyla. Zrozumienia, cierpliwosci i jeszcze raz
      cierpliowsci. Przez pierwsze trzy miesiace na pewno bedziemy sobie ukladaly
      zycie na nowosmileA pomoc-dla mnie zalezy od sytuacji- posprzatanie domu, zakupy,
      zajecie sie dziecmi, zebym mogla "zrobic cos kolo siebie". na pewno nie nadmiar
      dobrych rad i narzucanie sie w imie pomocy. Pozdrawiam Ania
    • nadiusza Re: Do czego służą babcie? 20.07.05, 17:20
      właśnie na dobre rady i narzucanie się "mogę liczyć".. to wiem na pewno..
      dlatego chciałabym jakąś podpowiedź uzyskać w jaki sposób mogę "odwrócić uwagę"
      tych chętnych, zająć ich czymś co sprawiałoby im przyjemność a mi nie
      przeszkadzało.. a może będę tak zmęczona i niewyspana, że nawet nie będę nic
      słyszeć ani zauważać i to co teraz jest dla mnie nie do zniesienia później
      będzie wybawieniem..??
      • beata1001 Re: Do czego służą babcie? 20.07.05, 17:39
        Witam,

        Moi chłopcy weszli w 18-ty miesiąc i do dziś teściowa mi pomaga. Na początku
        byłam u mojej mamy, kiedy przyjechałam do domu przychodziła do mnie teściowa.
        jak trzeba było to przewijała, kąpała etc. Dziwczyny najważniejsze to korzystać
        z pomocy jak tylko ktoś chce ją zaoferować. Byłam tak oszołomiona nowa
        sytuacją, przemęczona, niewyspana że nawet zajęcie się dziećmi przez godzinkę (
        żeby pójśc na zakupy) robi przyjemność. nie przejmujcie się doradzeniami- Ja
        też nie miałam najlepszych relacji z teściową- ale trzeba nabrać dystansu i
        cieszyć się że ma się kogoś przy sobie.
        powodzenia, Beata
      • amj02 Re: Do czego służą babcie? 20.07.05, 17:48
        Narzucanie sie umrze smiercia naturalan jesli nie bedziesz z tego korzystala.
        Czasami pomoc moze byc naprawde niewygodna. Pamietam jak bylo u nas . MOja
        kolezanka b.chciala mi pomoc i postanowila sobie przyjezdzac do nas w kazdy
        wtorek popoludniu.Zaburzala mi caly nasz harmonogram i ja pozniej mialam
        pieklo. Ona chciala mi pomoc a mi glupio bylo na poczatku odmowic. Bardzo
        szybko zauwazysz ,ze aby wszystko bylo pod kontrola nalezy nauczyc maluchy
        systematycznosci tzn.zawsze wszystkie czynnosci wykonywac o tej samej porze
        kazdego dnia (ulatwia to zycie). Znajdziesz o dziwo nawet czas dla siebie,
        posprzatasz dom, ugotujesz i zrobisz pranie.Wszystko zalezy od ciebie czy
        bedziesz chcicala sama siebie zorganizowac.
        Do czego sluza babcie? Uwazam ,ze babcie nie sluza do niczego. Babcia jesli
        chce to moze przyjsc i zabrac dzieci na spacer , pobawic sie , poczytac
        dziecion ksiazke ale nie jest to jest jej obowiazek.Absolutnie nie jest jej
        obowiazkiem pomaganie typu sprzatanie , pranie , gotowanie itd. bo mama jest
        zmeczona.
        Gosia
        Alyson, Megan & Julia ( 01/27/99)
    • nadiusza Re: Do czego służą babcie? 20.07.05, 17:56
      oj ja też bym tak chciała, żeby babcie przyszły na herbatkę i wziąć na ręce
      pociechy i okazywać im miłość, a mi zostawiły obowiązki.. ale z drugiej strony
      bałam się, że tylko mi sie wydaje że można sobie dać radę samemu.. a z tego co
      Ty piszesz, Gosiu, jest to możliwe.. i bardzo mnie to raduje...
    • amj02 Re: Do czego służą babcie? 20.07.05, 18:27
      Wiesz ja tez mialam watpliwosci za nim urodzily sie dziewczynki.Bylam pelna
      wiary ,ze dam sobie rade. Tylko nasi znajomi i tesciowa zalamywali rece. Nie
      dodawali mi otuchy , wrecz mnie dolowali. A jednak poradzilam sobie i to nie
      dlatego ,ze jestem super mama. Kiedys czytajac gazete znalalam ogloszenie ,ze
      ludzie poszukuja niani do trojaczkow ( nie daleko od nas). Kilka dni nosialm
      sie z zamiarem zadzwonienia do nich az zebralam sie na odwage.Ta rozmowa dala
      mi b.duzo. Ci ludzie (Amerykanie) nie mieli zadnej pomocy, obydwoje pracowali
      na pelnych etatach wymieniajac sie w domu. Maluchy ich mialy wowczas 5
      miesiecy. Pomyslalam sobie skoro oni daja sobie rade to dlaczego ja mam sobie
      nie poradzic. Rok pozniej zadzwonilam do nich i podziekowalam im jeszcze raz za
      ta rozmowe. Wazne jest samo nastawienie sie a nie uzalanie jak mi
      ciezko.DZisiaj jak mysle jak ja to zrobilam sama nie wiem. Spalam po 1.5 godz
      na dobe, dzieci byly zadbane lacznie ze mna, dom posprzatany, uprane ,
      ugotowane i jeszcze biegalam z dziewczynkami+ pies na smyczy 3x dziennie na
      spacery jak tylko pogoda pozwalala . Teraz jest wydaje mi sie duzo gorzej.
      Dziewczynki sa starsze wymagaja jeszcze wiecej uwagi , mam duzo mniej czsu dla
      siebie, inne problemy. Teraz ida do 1-ej klasy wiec beda chodzily na caly dzien
      do szkoly ( u nas w USA inaczej to wyglada niz w Plosce). Teraz przychodzi czas
      na mnie , przynajmniej taka mam nadzieje.
    • aglask Re: Do czego służą babcie? 21.07.05, 11:22
      Witaj!!! Nie odmawiaj pomocy jeżeli ktoś Ci ją oferuje, pod warunkiem, że to
      jest faktycznie pomoc, a nie udzielanie "dobrych" rad. I dobrze jeżeli pomocnik
      podporządkuje się ustalonemu przez Ciebie rozkładowi dnia. Na początku brakuje
      doby na zrobienie wszystkiego, więc musisz sobie dokładnie ułożyć pory
      karmienia itd. A jeżeli nie lubisz jak ktoś plącze Ci się po domu, to chociaż
      pozwól tej osobie zabrać dzieci na spacer. To Ci na pewno pozwoli trochę
      odetchnąć.
      Ja mam prawie 2-letnie bliźnięta. Gdy dzieciaki się urodziły mąż wziął
      miesięczny urlop, potem na krótko przyjechały babcie. A potem zostałam z
      dziećmi sama w domu. I ze wszystkim sobie sama dawałam radę. I nie narzekałam.
      Jednak do czasu. Przyszedł okres, że miałam wszystkiego dość i chciałam w końcu
      czegoś dla siebie. Więc jeśli możesz korzystaj z pomocy.
    • yoko2 Re: Do czego służą babcie? 26.07.05, 08:40
      ja jeszcze w ciąży wysłuchiwałam od wszystkich, że nie dam rady... i myśle że
      właśnie dlatego żeby im wszystkim pokazać, że sie mylą, od samego początku
      wziełam sie w garść i świetnie sobie radze :], a teraz jest mi już tylko
      łatwiej.
      Przez pierwszy miesiąc życia moich maluchów nikt oprucz mnie i mojego męża nie
      miał ich na rękach, znajomi zawsze przychodzili i przychodzą na kawke :], a jak
      babcie bardzo chcą pomuc to proponuje im poprasowanie rzeczy maluchów, albo
      wysyłam na spacer z psem :]
    • twinmama76 Re: Do czego służą babcie? 26.07.05, 09:32
      Jeszcze przed porodem moja mama orzekła, że będzie przyjeżdżać, bo sobie nie
      poradzę. Jakos delikatnie dawałam jej do zrozumienia, że sobie tej pomocy nie
      życzę, ale chyba nie dość skutecznie, bo faktycznie przyjeżdżała przez dwa
      miesiące.
      To był koszmar. Nie mogłam uregulować dnia, bo babia przyjeżdżała w różnych
      godzinach. I tak nie odpoczęłam, bo przeciez jak babcia zajmowała sie jednym
      dzieckiem, to ja drugim. W dodatku gdy dzieci spały, ja czułam sie w obowiązku
      zabawiać babcię rozmową uncertain
      Na spacer dzieci nie mogła wziąść, bo spały na zmiane i chronicznie
      nienawidziły wózka.
      MUszę wyjaśnić, że Zuzię karmiłam piersią, a Szymonek był na butli. Moja mama
      stwierdziła, że ona przeciez może Szymonka nakarmić, przewinąc tez może,
      uspokoic tez może. Doszło do tego, że prawie wogóle nie miałam synka na
      rękach sad
      W końcu powiedziałam DOŚĆ. Kategorycznie stwierdziłam, że DAM RADĘ SAMA.
      I dałam. PO tygodniu dzieci miały uregulowany dzień, spały razem, a ja zdążyłam
      odpocząć, posprzątać, a nawet sie ponudzić.
      We wrześniu maluchy kończą dwa latka, a babcia przyjeżdża czasami, żeby się z
      nimi pobawić. I do tego właśnie służą babcie smile)
    • nadiusza Re: Do czego służą babcie? 26.07.05, 13:11
      wielkie dzięki Wam wszystkim za wsparcie!! Pozdrawiam serdecznie!!
    • muzyczka6 Re: Do czego służą babcie? 01.08.05, 12:28
      hm... moja mama cała ciążę powtarzała: jak my sobie poradzimy, co to będzie...
      a jak urodziłam moich chłopaków, to wymiękła i jest mało przydatna, poza tym
      zobaczysz tą chęć do pouczania Cię, poprawiania i wygłaszania swoich
      mądrości... i odechce Ci się tej pomocy. Teraz moje dzieci mają 3 miesiące,
      przewijam sama, kąpiemy z mężem razem, do sprzątania przychodzi raz w tygodniu
      pani, a na spacerki zabiera mi czasami dzieci ciocia. Mama przychodzi raz na
      tydzień, wypije kawę i zwiewa, czasami poratuje finansowo i to by bylo na
      tyle. Teściową mam daleko, dzwoni czasami i wzdycha: "współczuję Ci...". Ale
      tak na poważnie - nie martw się, na pewno świetnie dasz sobie radę, a przez
      pierwsze tygodnie sama wypracujesz sobie rytuały dnia i zorganizujesz wszystko -
      czy z pomocą, czy bez. Pozdrawiam i trzymam kciuki!!!
    • ibulka Re: Do czego służą babcie? 01.08.05, 17:15
      U moich teściów (moi rodzice już niestety nie żyją) dzieci zostawiamy gdy
      musimy, np. jakiś wyjazd do sklepu czy coś. Oprócz tego pomoc przez pierwsze
      miesiące była potrzebna, ale teraz sporadycznie =)
      • sula_i_komary Re: Do czego służą babcie? 03.08.05, 13:08
        U nas wyglądało to tak : moi rodzice raz w tygodniu zabierali chłopców na spacer....i chyba im sie znudziło smile, teraz czasami robią nam zakupy.Kiedyś teściowa raz w tygodniu robiła nam obiad na cały tydzień, jednak teraz już nie potrzebujemy pomocy smile i też to się jakoś naturalnie "urwało" smile.

        Również sami zajmowaliśmy się dziećmi przez pierwsze 5 tygodni i jakoś nauczyliśmy dawać sobie radę we czwórkę.
        Można sobie zorganizować czas, stworzyć rytm dnia i funkcjonować całkiem składnie.
        Życzę dużo sił na trudny początek.
        Pozdrawiam
        sula
    • yeanne Re: Do czego służą babcie? 09.08.05, 16:18
      moje chłopaki kończą właśnie 6 miesiąc. Przez cały ten czas byłam z nimi sama -
      moja teściowa bała się na początku brać ich na ręce /ok. 2kg każdy/, a jak do
      nas dzwoniła i słyszała, że któryś płacze to słychać było tylko: och jak mi się
      serce kraje! I to wszystko jeśli chodzi o pomoc. Teść przyjeżdża do nas tylko
      na telewizor, a moi rodzice wpadają w niedzielę i trochę się nimi bawią. Za to
      od miesiąca wpada do mnie raz w tygodniu moja babcia. Jest fenomenalna! Potrafi
      zająć się dwójką naraz, wypić kawę, rozwiesić pranie, zrobić pierogi, a ja w
      tym czasie idę na zakupy smile No, ale to tylko raz w tygodniu na parę godzin.
      Poza tym rodzimy sobie nieźle z chłopakami. Mam czas żeby posprzątać, wyprać i
      ugotować dla nich zupkę co drugi dzień /nie lubią zupek ze słoiczka/ smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka