Dodaj do ulubionych

Robicie kangurka?

30.11.05, 19:50
Czesc Mamuski,

Jesli ktos potrzebuje albo chce, podaje jedna z metod na mile spedzenie czasu
z dziecmi, a takze na uspokojenie,. U nas dziala wysmienicie.
Kangurek!
Polecam rozebrac sie od pasa w gore, usadowic w pozycji pol siedzacej,
polozyc na sobie brzuchem do brzucha dziecko tylko w pieluszce, przykryc je i
sie dwiema warstwami i spedzic tak jakis czas (tyle, na ile mozna sobie
pozwolic).
Kangurka zaczelam jeszcze w szpitalu, kilka dni po porodzie i praktykuje do
teraz. Super przezycie dla obu stron, a do tego pobudza laktacje.
Ja za kazdym razem rozplywam sie jak wosk, gdy czuje na sobie cialko ktorejs
z moich coreczek. A maluda albo sie przytula i zasypia albo trenujamy
wspinaczke. Nie bede sie rozpisywac, same zobaczycie, jakie to superowe.
Jesli ktos praktykuje, prosze napiszcie, jakie wrazenia.

Pozdrawiamy,

Karolcia z Natalka, Zosia i Krysia
Obserwuj wątek
    • aglask Re: Robicie kangurka? 30.11.05, 20:36
      Ja dość długo kangurkowałam moje Maluchy. Faktycznie bardzo miłe uczucie. Ale
      robiłam to już tak dawno... Przeważnie po karmieniu układaliśmy brzdące (ja i
      mąż)na swoich klatkach piersiowych, maluchy się wtulały i zasypiały. Nigdy nie
      podnosiliśmy je do odbicia, leżały na brzuszku, miały ułożone wyżej główki,
      więc nic im nie groziło. Gdy były malutkie, układałam jedno obok drugiego na
      tatusiu, sama zajmowałam się czymś innym, a tatuś był szczęśliwy, bo ze
      śpiącymi na nim maluchami, mógł spokojnie obejrzeć film. Ale moje dzieciaki
      bardzo szybko przyzwyczaiły się do takiej ciągłej bliskości z nami. Do tego
      stopnia, że nawet w czasie spacerów nie chciały zasypiać w wózku, tylko przy
      cycusiu. Przeszło im to ok. 15 miesiąca (po odłączeniu od piersi). Nadal są
      strasznymi pieszczoszkami, ale ta ich potrzeba bliskości z nami, nie jest już
      tak uciążliwa.
      Pozdrawiam
      Agnieszka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka