Dodaj do ulubionych

przebijanie uszu

11.12.05, 19:40
Chciałabym mojej córeczce przebić uszy. Kiedy powinnam to uczynić? jakie jest
Wasze zdanie na ten temat?
Dodam tylko, że jestem mamą trojaczków i obawiam się czy czasem moi chłopcy
nie będą chcieli siostrzyczce "tego" z uszu zerwać. Mała ma już prawie
roczek.
Obserwuj wątek
    • molnarka Re: przebijanie uszu 11.12.05, 20:52
      A _po_co_ chcesz jej przebić te uszy?

      Czy nie lepiej poczekać aż mała sama będzie w stanie decydować o swoim
      wyglądzie i Ci powie, ze chce nosić kolczyki?

      IMO obrzydliwie wyglądaja takie maluchy z kolczykami.

      Już nie wspomnę o możliwości urazów czy infekcji. To się będzie babrać przez
      jakiś czas, trzeba uszy przemywać spirytusem czy czymś tam do odkażania ... w
      jakiem celu narażać dziecko na coś takiego???

      A może na 3 urodzinki zafundujesz córce kolczyk w pępku?
      A na komunię tatuaż?

      Pozdrawiam
      MOLNARka
      • mrockata Re: przebijanie uszu 11.12.05, 21:45
        Zgadzam sie z dziewczynami.

        > A może na 3 urodzinki zafundujesz córce kolczyk w pępku?
        Prawie moja dzisiejsza odpowiedz na pytanie bratowej w tej samej kwestii.

        Naprawde beznadziejnie wygladaja takie maluszki z kolczykami.
        Ja nawet balabym sie o to, ze kolczyki odpielyby sie i male polknelyby je
        moze. Podobaja mi sie np.dzieciaczki z lancuszkowymi bransoletkami z
        wygrawerowanym imieniem, ale przemyslalam i jest to za bardzo niebezpieczne.
        Chwila nieuwagi i dzidzia sie dusi.
        Poza tym naprawde lepiej jak sama zdecyduje, ze bedzie chciala nosic kolczyki.
    • nadiusza Re: przebijanie uszu 11.12.05, 21:01
      też jestem za tym żeby mała sama zdecydowała o swoim wyglądzie.. a nawet gdy
      będzie miała pięć czy sześć lat i przyjdzie i o to poprosi, też bym
      odwlekała.. ..bo może jako dziesięcio- dwunastolatka stwierdzi że uszy
      starszych kobiet które noszą kolczyki są tak nieestetycznie wyciągnięte, a tych
      które nie mają przbitych uszu normalne.. więc po co się szpecić?
      Pozdrawiam
    • amj02 Re: przebijanie uszu 11.12.05, 22:36
      Hm ja tez nie jestem zwolennikiem mimo ze sama nosze kolczyki. Nie tak dawno
      moje dziewczynki (tez trojaczki, w styczniu skoncza 7 lat) pytaly sie o
      kolczyki a w zasadzie stwierdzily ,ze tez chcialy by miec. Powiedzialam im ,ze
      jak beda starsze to nie widze problemu, to ma byc ich decyzja a nie chwilowa
      zachcianka. Nie byo zadnej dyskusji czy niezadowolenia.Przyjely do wiadomosci i
      na tym sie skonczylo.
      Moja kolezanka ,ktora tez ma trojaczki (2 dziewczynki i chlopczyka) przebila
      uszka jak chyba nawet nie mialy roku.Na szczescie nie bylo zadnych problemow
      ale czy to wygladalo estetycznie u takiego maluszka nie powiedzilabym. Jest to
      sprawa gustu i podejscia do roznych zagadnien. Ja przedewszystkim obawialbym
      sie infekcji i mozliwosci polkniecia przez dziecko. Takie raczki sa zawsze
      b.zwinne i moga w kazdej chwili zdjac.
    • aneta-trojaczki Re: przebijanie uszu 13.12.05, 18:42
      Jestem zaskoczona Waszą reakcją. Czy dla Was rzeczywiście przebicie uszu małej
      dziewczynce to, aż takie przestępstwo?
      Molnarko, dla mnie przebicie uszu córeczce nie jest przepustką do kolczyków w
      nosie, pępku, zgodą na tatuaż...itp. Twoje zdanie na ten temat wg.mnie jest
      nieco prymitywne i śmieszne.
      Osobiście uważam, że noszenie kolczyków przez małe dzieci nikomu nie wypacza
      charakteru. Litości!
      Czy naprawdę uważacie że tylko dziecko ma prawo decydować o sobie?

      Dziękuje za Wasze opinie, ale chyba będzie lepiej jak tego tematu rozwijać już
      więcej nie będziemy, bo ja decyzje już podjęłam.
      Pozdrawiam Aneta.
      • molnarka Re: przebijanie uszu 13.12.05, 22:40
        aneta-trojaczki napisała:

        > Jestem zaskoczona Waszą reakcją. Czy dla Was rzeczywiście przebicie uszu
        > małej dziewczynce to, aż takie przestępstwo?

        Przestępstwo - nie. IMO to wsiowe jest po prostu.


        > Molnarko, dla mnie przebicie uszu córeczce nie jest przepustką do kolczyków w
        > nosie, pępku, zgodą na tatuaż...itp. Twoje zdanie na ten temat wg.mnie jest
        > nieco prymitywne i śmieszne.

        Pewnie, ze moje zdanie jest prymitywne ... głównie dlatego, ze się z Toba nie
        zgadzam. Zresztą nie ja jedna wink

        A co będzie jak Ci się trafi córka nie lubiąca takich ozdób? I będzie miała do
        Ciebie pretensje, ze nie pozostawiłas jej wyboru w kwestii jej wyglądu na całe
        życie?


        > Osobiście uważam, że noszenie kolczyków przez małe dzieci nikomu nie wypacza
        > charakteru. Litości!

        Nikt nie mówił nic o wypaczaniu charakteru - nie nadinterpretuj.
        Mowa jest o tym, ze nie każda kobieta takie ozdoby lubi i większość
        wypowiadających się twierdziła, ze lepiej zostawić taką decyzje samej
        zainteresowanej.


        > Czy naprawdę uważacie że tylko dziecko ma prawo decydować o sobie?

        Akurat w tej kwestii - tak.


        > Dziękuje za Wasze opinie, ale chyba będzie lepiej jak tego tematu
        > rozwijać już więcej nie będziemy, bo ja decyzje już podjęłam.

        Pewnie, pewnie ... nie rozwijajmy bo nie przyklasnęłyśmy Twojemu pomysłowi uncertain

        Zanim bezpowrotnie oszpecisz córkę - zastanów sie choć przez chwilę jakie
        odpowiedzi uzyskałaś ...

        Pozdrawiam
        MOLNARka ... z kolczykami w uszach ... ale to _ja_ podjęłam tę decyzje
      • grzalka Re: przebijanie uszu 13.12.05, 23:26
        jestem zdecydowanie przeciw takim praktykom

        pozwól jej samej zdecydować, na razie choćby ze z\względów bezpieczeństwa to nie
        jest dobry pomysł
    • sniechowska Re: przebijanie uszu 03.01.06, 17:44
      obecnie mam cztero miesieczna córke i rowniez chce jej przebic uszy i nie uwazam ze to ma ja oszpecac a aczkolwiek jest sliczna i kolczyki dodadza jej uroku a kiedy dorosnie i stwierdzi ze jej sie to nie podoba to w kazdej chwili moze je sciagnac i pozostana po nich tylko niewielkie kropeczki na uszach wiec jestem za i napewno nie beda mialy nam tego za zle smile poza tym takie malenstwa ma sie zawsze na oku nie zostawiasz ich samych wiec wydaje mi sie ze sciagniecie kolczykow przez rodzenstwo jest malo prawdopodobne a zjedzenie ich tym bardziej dla tego ze mam 2letniego synka i nie zostawiam go sam na sam z corka nawet na sekunde
      pozdrawiam

      pozdrawiam
      • justinka2 Re: przebijanie uszu 03.01.06, 18:37
        hej!
        a nie musisz czasem pójść do toalety, albo chociażby odebrać telefonu, albo
        otworzyć drzwi listonoszowi??? nie ejst chyba możliwe nie spuszczanie z oka
        dzieci nawet na chwilkę...
        ja czsto zostawiam moje córki same na pare chwil, w miejscu-wydawalo by się-
        bezpiecznym dla nich, ale i tak potrafią mieć rewelacyjne pomysły i działać w
        zastraszająco szybkim tempiesmile. uważam,że przebijanie uszu tak małym dzieciom
        jest nie tylko nierozsądne,ale wręcz niebezpieczne.
        • grzalka Re: przebijanie uszu 03.01.06, 19:59
          nierozsądne, niebezpieczne i absurdalne- bo dlaczego własciwie nie w nosie, albo
          w pępku?

          nie wyobrażam sobie ani na chwilę nie spuścić moich chłopaków z oka- technicznie
          niewykonalne, chyba, żebym miała sztab ludzi do pomocy

          a co myslicie o permanentnym makijażu?
          • justinka2 Re: przebijanie uszu 03.01.06, 20:08
            he he! dobry pomysłsmile pewnie bezpieczniejszy od kolczyków...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka