zfasonem
05.11.13, 10:40
Moja córka - II klasa - nie radzi sobie ze swoimi emocjami. Wczoraj w szatni, gdy wybierali się z klasą na plac zabaw,podawała koleżance buta, ta w tym momencie podniosła głowę i córka ją uderzyła w głowę. Pani powiedziała, iż zrobiła to specjalnie. Córkę to bardzo zezłościło, na placyku kilka dziewczyn nie chciało się z nią bawić, więc ta zaczęła popychać jedną z nich, gdy wrócili do klasy, pozwalała kilku chłopcom rzeczy i zaczęła płakać, położyła się na podłodze i płakała.
Pani mówi, że nie radzi sobie z jej zachowaniami. Córka ma orzeczenie, ale uczy się w klasie masowej, bo w integracyjnej nie ma miejsca, a na nauczyciela wspomagającego pieniędzy.
W zaleceniach napisano, aby córce pomagać w rozumieniu emocji, w kontaktach z rówieśnikami, a tu niestety brak wsparcia.
Szkoła chciałaby, abym coś zrobiła z nią.
Czy wasze dzieci moją problemy z agresją, złością?
Jak sobie radzicie? Co można zrobić w szkole?