asiuleks
21.03.06, 15:00
Witam.
Jestem mama rocznych blizniakow - kubusia i kamilka. Czesto jestem z nimi
sama w domu. Nasz problem polega na tym, ze chlopcy jeszcze nie chodza a juz
zaczynaja, tzn. wstaja przy czym sie da i chodza boczkiem. Powynosilam
wszystkie niebezpieczne rzeczy z pokoju a kanapy i fotele porozstawialam przy
scianach zeby mialy wiecej miejsca. Moje dzieci sa bardzo szybkie i ruchliwe,
a przy tym Kamilek jest bardzo nieostrozny. Czesto sie przewraca i wtedy
obija sobie glowke. Latam od jednego do drugiego i lapie ich. Sadzam no
srodek pokoju a one mi zwiewaja. Jeden wlazi mi np. na meble a drugi wspina
sie na kanape w drugim koncu pokoju. Juz za nimi nie nadazam. Nie chce zeby
siedzialy w lozeczku czy chustawce, bo tak nie naucza sie chodzic, ale juz
nie wyrabiam. Czesto beczymy w trojke, a ja jestem bardzo nerwowa. Napiszcie
mi jak u was wygladala nauka chodzenia i jak sobie radziliscie.
Napiszcie mi jak pamietacie ile mialy wasze maluchy jak juz chodzily
samodzielnie???