karolcia65
29.06.06, 12:24
Hej,
Jedna z moich coreczek zasluguje na miano malej zlosnicy. Jak tylko cos idzie
nie po jej mysli odstawia istny teatr. Histeria polaczona z wsciekloscia, tak
to skrotowo mowiac wyglada. Jak tak dalej pojdzie Brzdac z cala pewnoscia
bedzie sie rzucal na ziemie, bil, plul, kopal etc. Staramy sie z
tym "walczyc", nie zwracajac uwagi i dalej robiac to, co w danym momencie
jest do zrobienia. Tlumacze jej rowniez, jak doroslej osobie, ze tak sie nie
robi bo....100 przyczyn.
Macie jeszcze jakies pomysly? To dla nas bardzo wazne. Dwa pozostale Brzdace
jak na razie nie wykazuja takich zdolnosci ale jak zalapia, ze trzeci tak
robi, moga zaczac. A wtedy samej sobie nie zazdroszcze.
Niby, jak to mowia psychologowie, charakteru nie da sie zmienic, a jednak z
wieloma problemami ludzie sobie radzili, wiec niby dlaczego z tym nie. Jak na
zlosc jedyna opinia, jaka w tej kwestii uslyszalam, to ta o charakterze.
Wdzieczna Wam bede Mamuski za pomoc w temacie.
Pa, pozdrawiam,
Karolcia z Krysia, Zosia i Natalka
ur. 10.10.2005.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=34599210