Boję się.

17.03.14, 16:18
Witam. Do stycznia mój spokój zostaje stopniowo burzony. Zaczęło się od wizyty w poradni rodzinnej (powód sezonowe choróbsko), gdzie pediatra zauważyła słaby kontakt wzrokowy z moim synkiem (wtedy 2,8) i skierowała nas do neurologa. Lekarka ta słynie z dmuchania na zimne więc nie przejęłam się specjalnie, ale na wizytę się umówiłam. Neurolog powiedział, ze to nie autyzm, ale jakieś zaburzenia ze spektrum. Ścięło mnie z nóg, bo myślałam, że usłyszę:,,wszystko ok. a z mową do logopedy". Dostaliśmy skierowanie do poradni pedag.-psychol. dla dzieci z zab. autyst. Jestem po wywiadzie(,,tragedii nie dostrzegam, ale są rzeczy które niepokoją-rzekła pani psycholog) i po spotkaniu z Michałkiem i pierwszych testach. Pani psycholog powiedziała że po wywiadzie myślała że jest lepiej. Słaby kontakt wzrokowy, niepokojąca mowa, która może być spowodowana opóźnieniem mowy, ,,ale obraz jest niepokojący na 30 %.

Opiszę Michałka. W maju będzie obchodził 3 urodziny. Nic specjalnie mnie niepokoiło. Uparty, charakterny indywidualista-tak sobie myślałam. Źle zareagował na młodszego brata (rok różnicy), chociaż jest coraz lepiej. Mowa się rozwija od paru miesięcy mówi zdania (zwykle w trzeciej osobie, często je powtarza, zdarza się ze adekwatnie, czasem od czapy).
Zachowania na plus: bawi się na niby, liczy do 10, zna kolory i kształty, rysuje kółko kreski, śpiewa piosenki, zwykle wypełnia polecenia, trening czystości właściwie zakończony (szło mozolnie), przytula się, dosyć samodzielny (jedzenie, rozbieranie), rozumie co mówimy, z dziećmi chyba nie źle (przestał je bić, daje swoje zabawki), dobrze śpi, bardzo sprawny fiz przy tym dosyć uważny.

To teraz słabości: kontakt wzrokowy krótki, wymuszony, chociaż jak chce to potrafi. Pani psycholog mówiła że nie wchodzi w relacje, ze nie interesuje się nią, słabo reaguje na polecenia, mowa (brak spontaniczności), jest lepiej ale bije brata i zaczepia psa, mimo ciągłych upomnień, warczeń itd. Zdarza mu sie wpadać w histerie np. za nie ten soczek który chciał, bywa uparty jak osiołek, płaczliwy, na spacerze całkiem grzecznie idzie a rączkę, ale w momencie odbije i fruu przed siebie (bawi go to bardzo mimo moich złości), odkąd zaczęłam się mu baczniej przyglądać widzę różnice między nim a rówieśnikami. Są dni kiedy myśle, zę wszystko jest ok., a są i takie, że ryczeć się chce.


Pozdrawiam. Myślę ze będę tu częstym gościem.
    • gepardzica_z_mlodymi Re: Boję się. 17.03.14, 16:32
      Faktycznie coś jest na rzeczy. A Twoje emocje są zrozumiałe w czasie huśtawki ma-nie ma.
      Podobnie mogłabym opisać mojego syna, gdy miał 2,5- 3 lata. Też nie autyzm ale spektrum A jak najbardziej.
      Poczekaj jednak do diagnozy. Co by nie było, to Wam się poukłada a Ty będziesz miała szansę zrozumieć swoje dziecko lepiej.
      • polin7 Re: Boję się. 17.03.14, 16:43
        Dzięki za odpowiedź. Czy mogłabyś mi napisać jak teraz funkcjonuje twoje dziecko, co mogłaby zrobić żeby już mu pomóc. Raczkuję w temacie.
      • polin7 Re: Boję się. 17.03.14, 16:49
        I nie bardzo rozumiem. Czym się różni autyzm od spektrum autyzmu? Myśłałm ze to właściwie to samo.
        • drop.s18 Re: Boję się. 17.03.14, 17:42
          to nie to samo, w spektrum mieści sie autyzm, ZA, inne całościowe zaburzenia rozwoju. Różni je przede wszystkim funkcjonowanie w społeczeństwie, rozwój mowy. Zazwyczaj autystycy nie mówią, w ZA mówią w prawidłowym wieku, ale mowa jest "przemadrzała". Mój młody- teraz ponad 4 latka- ma rozpoznanie F84.8 (na wikipedii znajdziesz podział) zachowywał się podobnie, mowa opóźniona, niewyraźna, co prawda nie mówił w 3 osobie i nie ma echolalii, ale były stereotypie w zachowaniu, krnąbrność, czasem agresja na placu zabaw. Od ponad roku mamy terapię WWR i w zasadzie to wszystko, bo nie mamy orzeczenia o niepełnosprawności, młody poszedł do normalnego przedszkola i radzi sobie dobrze- słucha się, bawi, ma kolegów, których rozpoznaje na ulicy i zna z imion, nadal woli się bawić pociagami i autami. Mowa poszła wielkimi kropkami do przodu (nadal nie wymawia l i r, ale ma na to jeszcze czas)
    • ese1 Re: Boję się. 17.03.14, 18:22
      najgorzej to porownywac i tracic glowe

      Po pierwsze ma prawie 3 lata, a dzieci w tym wieku sa niegrzeczne i probuja narzucac swoja wole
      Po drugie niedawno urodzil mu sie brat (jak wyczytalam) i ma problemy z akceptacja tego faktu (bywa tak czesto u dzieci malych), stad pewne zachowania negatywne w tym wieku to norma.

      Nie chce cie uspokajac, ale tez nie uwazam, ze powinnas dramatyzowac. Praca nad mowa z logopeda, praca nad zachowaniem (trzeba powtarzac, uczyc, nawet jesli ci sie wydaje, ze to trafia do sciany, przyjdzie czas, ze sie ugrzezni)

      I kontrolowac z psychologiem czy specjalista.

      Nie jest zle, jak widzisz, twoje dziecko dosyc dobrze funkcjonuje
      • polin7 Re: Boję się. 17.03.14, 19:57
        Dziękuję. Biorę się w garść.
        • kasiamika12 Re: Boję się. 17.03.14, 20:39
          Witam. Postanowiłam się przyłączyć bo u nas te same zachowania. Mój synek ma 4 latka. Odkąd poszedł do przedszkola i zauwazylam ze różni się od rówieśników zaczęły się moje wędrówki po ośrodkach dla dzieci z zaburzeniami rozwoju. Zanim wszedl w grupę przedszkolną nie widzialam większych problemów ale niestety poza domem dopiero wychodzą pewne rzeczy i jak zaczęłam czytać o ZA to oniemiałam. Kilku psychologów wykluczyło u nas te zaburzenia ale ja uważam ze z synkiem nie rozwija sie normalnie. Teraz czekamy na wizytę w poradni w której wreszcie zrobią nam diagnozę bo juz naprawdę chce wiedzieć czy jest ZA czy nie. I tak jak u Pani jednego dnia zupełnie normalne dziecko a następnego juz wahania. Ja zdążyłam już cały Internet przewertować i chyba już wszystkie artykuly o ZA przeczytalam . Także witam w klubie zmartwionych mam. Na chwilę obecną synek uczęszcza na Trening Umiejętności społecznych trochę zaczął sie otwierać. Proszę działać szybko bo pracując z dzieckiem zanim dostanie się diagnozę jest bardzo ważne. U nas naprawdę duże postępy . Powodzenia.
        • kasiamika12 Re: Boję się. 17.03.14, 20:39
          • polin7 Re: Boję się. 18.03.14, 16:39
            Kolejny dzień pełen skrajnych emocji. dobre: Michałek szedł na długi spacer pięknie trzymając się wózka z bratem młodszym, pilnował by nie wychodził z rossmana (brat młodszy), pięknie bawił się krzesłem w auto.
            Mniej miło było gdy podczas drogi powrotnej trzy razy ze złości kładł się na trawie, awantura nieziemska o nie ten soczek i o nie tą bajkę, zaczepianie psa (nie kończąca się historia i najbardziej niepokojące - kontakt wzrokowy maluteńki i ta mowa powtórzenia. trzecia osoba. Chociaż mąż usłyszał dziś,, proszę soczek" :).

            Czy są jakieś ćwiczenia na kontakt wzrokowy. zwracanie mu na to uwagi przynosi odwrotny skutek. I czy zwracać mu uwagę na echolalie?
            Ćwiczymy też ,,znajdź takie samo" (psycholog kazała) i naśladowanie, chyba powoli trybi.

            Moja huśtawka nastrojów przeraża mnie samą i pewnie odbija się na Synkach mych wrażliwych. Chyba kupię jakieś tabletki ziołowe.
            • as_mama Re: Boję się. 18.03.14, 18:37
              Ja doskonale rozumiem Wasze obawy. Pod tym względem diagnoza mnie wyciszyła. Owszem, to jest szok usłyszeć nagle, że jest się mamą niepełnosprawnego dziecka. Z drugiej strony ja od zawsze widziałam, że mój syn jest inny, rozwojem i zachowaniem odbiega od rówieśników.
              Niektórzy ludzie traktowali mnie jak przewrażliwioną wariatkę, która zdrowe dziecko próbuje wpędzić w chorobę. Ja widziałam, że COŚ jest nie tak, a dla innych wydziwiałam, szukałam dziury w całym i chciałam nadać łatkę dziecku - indywidualiście. Miałam dosyć rad z cyklu, że przesadzam. Matka najlepiej wie co się dzieje z jej dzieckiem i moim zdaniem jeśli coś ją poważnie niepokoi w rozwoju dziecka to ma rację i powinna drążyć temat.

              Tak jak napisała jedna z przedmówczyń spektrum autyzmu jest bardzo szerokie i wchodzą w jego skład różne zaburzenia. To żaden wyrok. Im wcześniej zacznie się pracę nad trudnymi zachowaniami tym większa szansa, że dziecko będzie dobrze funkcjonowało w społeczeństwie.
            • kasiamika12 Re: Boję się. 18.03.14, 20:55
              Witaj.
              zależy od echolalii. Czy Twój synek powtarzając fragment czegoś potrafi zapytany o czym mówi jakoś logicznie to wyjaśnić? U nas to wygląda tak. Slysze ze syn cos sobie pod nosem powtarza pytam go synku o czym mówisz? On na to ja sobie teraz mowie o tej bajce w której mis poszedl spać. Zawsze reaguje na zadane pytanie i nigdy nie jest przy tym wyłączony.
              Niektorzy specjaliści powiedzieli mi ze to nie są echolalie. Więc jezeli u was to tez tak wygląda to pytaj smyka najczęściej jak sie da o czym mówi w ten sposób nawiązujesz z nim rozmowę a on przy okazji uczy się opowiadać ,dialogować a u dzieci ze spektrum to na wagę zlota.
              Natomiast jezeli echolalie u was wyglądają tak ze synek nie potrafi odpowiedzieć na zadane pytanie lub wogole na nie nie reaguje
              i wydaje sie wyrwane ze swoich myśli to juz gorzej ale próbuj nawiązywać kontakt.
              Ci do kontaktu wzrokowego u nas pomoglo wymuszanie go poprzez trzymanie w dłoniach twarzy dziecka jak do niego mówimy zawsze albo kucam albo nachylam się tak żeby spojrzal mi w oczy jak cos do niego mówię. Trzeba próbować oczywiscie bardzo ostrożnie żeby nie zdenerwować dziecka .
              Pozdrawiam
              • polin7 Re: Boję się. 18.03.14, 21:16
                Dopiero gdy lekarz zasugerował problem zaczęłam zwracać uwagę. na te powtórzenia i sama nie wiem. Temat mowy jest u nas również bardzo świeży. Psycholożka powiedziała ze ma wątpliwości czy te powtórzenia wynikają z treningu mowy, czy właśnie są to cechy A. Mnie szczerze mówiąc dosyć mocno niepokoją. Na polecenia reaguje, ale nie zawsze. Dziś na spacerze wskazywał paluszkiem przedmioty i je nazywał. Michałek zaczyna mówić, ale obawiam się ze ta mowa nie jest prawidłowa. Twój synek jest chyba starszy (4 lata?). Pamiętasz jak było wcześniej?
                • marektatojakuba Re: Boję się. 19.03.14, 07:25
                  Zróbcie szybką diagnozę w ośrodku. Gdyby okazało się, że to ASD, to nie ma się co załamywać tylko trzeba brać się pilnie do pracy. Dzieci z ASD są różne, u dużej części udaje się uzyskać świetne rezultaty w terapii, które potrafią zbliżyć je do "normalności". Kluczem do sukcesu jest wczesna diagnoza i intensywna terapia. Musicie jednak jak najszybciej mieć diagnozę, zaakceptować ją jaka by nie była, a następnie brać się do pracy.
                • kasiamika12 Re: Boję się. 19.03.14, 13:22
                  Tak mój skończył 4 latka. U nas mowa pojawiła się około 2,5 r gdzie synek już w miarę dobrze opowiadał. Niestety około 3 roku życia zauważyłam że maluch fajnie i wyraźnie mówi ale zaniepokoiło mnie to że często posługuje się zasłyszanymi już zwrotami. Teraz mówi poprawnie ,logicznie,zadaje dużo pytań,mowa jest już zdecydowanie bardziej spontaniczna . Tylko te nieszczęsne powtarzania które towarzyszą mu każdego dnia. Nam specjaliści mówili że echolalie wyglądają tak że dziecko powtarzając jakiś fragment nie będzie potrafiło powiedzieć gdzie to usłyszało, albo opowiedzieć z jakiej jest to bajki. A nasz za każdym razem jak coś powtarza potrafi opowiedzieć o czym przed chwilą mówił i np od kogo to usłyszał. Nie mniej jednak zachowania te niepokoją mnie bardzo i nikt mi nie wmówi że jeżeli dziecko powtarza bez konkretnego celu rożne rzeczy ( pomimo tego czy reaguje na pytanie o czym mówisz i odpowiada na nie ) jest to normalne bo czy są to echolalie czy nie to na pewno nie jest to zdrowe. Opis Twojego synka jest bardzo zbliżony do mojego . Te same zachowania . U nas czerwoną lampkę zapalono w przedszkolu. W domu oprócz powtarzania nie widzę nic szczególnie niepokojącego .Nie ma fiksacji jednym tematem żadnych obsesyjnych zachowań, lubi zmiany , żadnych nadwrażliwości i odwrotnie,motoryka mała troszkę gorzej ale to trochę nasza wina syn do 3,5roku był karmiony przez nas, biega skacze,kopie piłkę ,jeździ na rowerze, hulajnodze, wesoły ma poczucie humoru,rozumie żarty ,występuje mnóstwo zabaw na niby , ma jednego kolegę z przedszkola z którym w domu bawi się super wymyślają rózne zabawy ,aktywności,lubi sport ,naśladuje sportowców czy zwierzęta. Jest wiele innych zachowań nie odbiegających o normy 4 latka. W przedszkolu już gorzej woli samotne zabawy ale lubi przedszkole chętnie tam chodzi zabiera zabawki z domu żeby pokazać dzieciom .Zna wszystkie dzieci ,jest miedzy nimi nie stroni od nich ale nie wchodzi w relacje i rozmowę z nimi. Jest podatny na kary i nagrody wie co dobre i co złe . Byłam już w kilku prywatnych ośrodkach dla dzieci z zaburzeniami rozwoju i w zasadzie nic mi konkretnego nie powiedziano oprócz tego ( mam kilka opinii ) że zachowania małego nie spełniają kryteriów ZA i innych zaburzeń ze spektrum. Zalecono jedynie Trening umiejętności społecznych oraz praca nad koncentracją uwagi. Więc pracujemy ,na trening uczęszcza ale ja jako matka widzę ze nie wszystko jest OK więc czekamy na diagnozę . Już za kilka dni zaczynamy cykl spotkań ze specjalistami w Państwowej placówce i zobaczymy co z tego wyjdzie. Już bym chciała w końcu wiedzieć co jest mojemu dziecku bo jeżeli nawet nie ZA to coś chyba jest na rzeczy.
                  • polin7 Re: Boję się. 19.03.14, 22:17
                    Mój Michałek nie funkcjonuje chyba tak dobrze jak Twój Synek. Chociaż emocje opadają i widzę że raczej nie jest źle. Dzisiaj w końcu delikatnie głaskał psa, bawił się z bratem, kontakt wzrokowy nie zły. Mowa-bardzo mnie niepokoi...
                    Szczerze mówiąc opis Twojej pociechy jest bardzo optymistyczny, może rzeczywiście to kwestia charakteru. Nie dziwię się jednak wcale, ze nie odpuszczasz :). Wiem też jak łatwo można ze strachu strasznie się w tym, wszystkim pogubić i zapomnieć się w analizowaniu każdego dźwięku,miny dziecka (właśnie przez to przechodzę). Moja refleksja z dzisiaj - zostawiam doktora googel w spokoju i czekam na wizytę w poradni. Poza tym cieszę się z bycia mamą, tak jak cieszyłam zanim pojawiły się wątpliwości - przynajmniej się postaram :).
                    Pozdrawiam.
                    • kasiamika12 Re: Boję się. 20.03.14, 13:44
                      Ja go takiego mam na co dzień ale moje optymistyczne myśli są ciągle burzone przez personel przedszkola . Co dzień słyszę ze powinnam jak najszybciej zrobić diagnozę bo mały na pewno ma zaburzenia rozwoju i odstaje od grupy bardzo widocznie. Wczoraj dostałam opinie od Pani psycholog z przedszkola i osiwiałam w 10 minut . I albo jest naprawdę tak źle albo opinia jest ubarwiona . Z opisu wynika że moje dziecko ma poważne zaburzenia autystyczne.Tym bardziej że nawet od nauczyciela nigdy nie usłyszałam że jest tak drastycznie, jedynie co mówią to to że nie bawi się z dziećmi. Dziwi mnie też to że Pani przygotowując opinie nie napisała nawet jednej pozytywnej rzeczy o moim synku co mnie zabolało bardzo ,ponieważ on chętnie chodzi do przedszkola,nie stroni od dzieci ,jest między nimi ( ale nie rozmawia) ,uwielbia zajęcia rytmiczne tańczy w parze, wykonuje polecenia ,zna zasady . Dziwi mnie to że Pani go tak opisała . Jestem świadoma tego że mój syn ma zaburzenia bo nie da się ukryć że różni się od rówieśników ale nie miałam pojęcia że aż tak. Ja takich zachowań w domu nie widzę a naprawdę przyglądam mu się bacznie ,wszystko zapisuje ,często nagrywam, ale wiem też że dziecko ze spektrum w domu zachowuje się poprawnie a poza domem już gorzej funkcjonuje . Jestem załamana bo jeżeli faktycznie on aż tak zle funkcjonuje w przedszkolu to diagnozę mamy ZA.
                      Jestem podłamana tym wszystkim,ryczeć się chce . Nie pozostaje nic innego tylko zrobić diagnozę i pracować z synkiem żeby pomóc mu w miare normalnie funkcjonować.
                      Pozdrawiam
                      • polin7 Re: Boję się. 20.03.14, 14:01
                        Doskonale cię rozumiem. rzeywiscie dziwnie z tym przedszkolem...w glowie mi sie nie miesci, ze przedszkolanki widza synka twego az jak slabo.z tego co piszesz musi to byc super dzieciak.jakby tak mozna bylo nabrac dystansu i nie truc sie tym codzien...my ich same nie zdjagnozujemy a przez ciagla analize zachowań nic nie zmienimy.ja ze swojej strony postaram sie troche uspokoic i poczekac nadiagnoze
                        Pozdrawiam
            • nenfrik84 Re: Boję się. 18.03.14, 22:56
              ćwiczenia na kontakt wzrokowy: sztuczne rzęsy (kolorowe), kropka rysowana między brwiami ("oko duszy"), ogólnie malunki twarzy wokół oczu, śmieszne okulary, czapki, peruki, przytrzymywanie żądanych przez synka przedmiotów na chwilę przy czole (gdy mu je podajesz);

              ale wiem, że to co napisałam to dla maluchów jest, może i dla trochę starszych pomoże

              zachęcam do podawania synowi dobrego tranu
              • polin7 Re: Boję się. 20.03.14, 05:13
                Dzięki za wpisy. Powoli układa mi się to wszystko w całość. Już chyba przestaje się łudzić, ze spektrum może wcale nie być. Przypomniałam sobie buciki z tamtego roku - zamałę, bo nowych Michałek nie założył..., a wczoraj nowa pościel, oczywiście nic z tego.

                Myślałam, że uda mi się odpuścić i w spokoju doczekam kolejnej wizyty, ale zaczęłam się bać o młodszego synka (1, 6). Na razie wszystko chyba ok, ale dowiedziałam się , że jest w grupie ryzyka. Nie mogę spać.
                • polin7 Re: Boję się. 20.03.14, 05:23
                  O i jeszcze raz proszę o radę. Tak sie złożyło ze nie szczepiłam jeszcze na odrę świnkę i różyczkę młodszego. Chyba sobie daruję...
      • polin7 Re: Boję się. 23.03.14, 07:23
        Wczoraj moje dziecko drugi raz użyło mojej ręki bym zabrała bratu butelkę. Coraz bardziej się boję Wzięłam sobie Twój wpis do serca (by nie dramatyzować) i czytałam w przypadku gorszych chwil, ale co dzień widzę nowe niepokoje. Chciałbym się zacząć godzić, jeżeli rzeczywiści coś na rzeczy jest, a jest.
    • p.o.v Re: Boję się. 20.03.14, 13:12
      Moje dziecko jest identyczne.
      Słaby kontakt wzrokowy i słabe relacje. Poza tym mądry wesoły kreatywny ładnie się bawi - ale sam, nie ma wielkiej potrzeby żeby się bawić z kimś, coraz lepiej mówi, brak fiksacji, przywiązania do rutyny , iż mów, nadwrazliwosci itd.
      brak kłopotów zdrowotnych, prawidłowy rozwój fizyczny...
      Ech....
      Nigdy nie miał terapii ani nic - kiedyś tylko kilkanaście zajęć grupowych ala Weronika schoerbern. Palcem pokazywał, uwaga się dzieli, lubi książki, kolorowanki, puzzle i autka.
      Tylko od zawsze dupiaty kontakt wzrokowy i słabe relacje - słaba potrzeba kontaktu.
      Lubi się przytulać i cieszy się na nasz widok itd...
      mam nadzieje ze w Synapasis wreszcie nas pokierują jak nad tym pracować.....
      • kasiamika12 Re: Boję się. 20.03.14, 13:53
        Witaj
        A byliście już w synapsis ? Co wam powiedzieli ? Opis Twojego synka nie pasuje do zaburzeń ze spektrum. Słaby kontakt wzrokowy i samotne zabawy to moim zdaniem trochę za mało jak na zaburzenia autystyczne . U nas są jeszcze problemy z mową cały czas za mało spontaniczna , ma duży zasób słów ale nie potrafi go wykorzystać i te nieszczęsne echolalie więc my już się bardziej łapiemy. W Synapsis bardzo dobrze diagnozują ale niestety my się nie łapiemy bo nie przyjmują dzieci po 2 roku życia . A nasz synek ma już skończone 4
        Pozdrawiam
        • polin7 Re: Boję się. 20.03.14, 14:05
          Nie bylismy.jesrem z bielska i jestesmy na diagnozie w poradni.u nas mowa slaba echolalia w trzeciej osobie.pozatym nie zawsze reaguje na polecenia. Jakby chcial a nie mogl.poza tym trace dystans i juznie wiem co jest ok a co nie.
        • polin7 Re: Boję się. 20.03.14, 14:07
          Pisalas do p.o.v. chyba
          • kasiamika12 Re: Boję się. 20.03.14, 15:05
            Tak pisałam do p.o.v
            Też byłam u jednej Pani z Synapsis ale prywatnie. Jestem ciekawa co powiedzieli o synku p.o.v
            • p.o.v Re: Boję się. 20.03.14, 18:47
              My jesteśmy pod opieką synapsis od 11 miesiąca. Bo miałam wątpliwości - słabe gaworzyl ie, naśladowania, brak palucha. Zaczął pokazywać przed 14 miesiącem. Pierwsze słowa ok 15 miesiąca ale mowa bardzo marna. Zawsze ładnie się bawił.
              Dla mnie zawsze miał problem z relacją, potrzebą kontaktu. U zb kontaktem wzrokowym. Uwazam ze ma duże braki w teorii umysłu mimo fajnych kreatywnych zabaw na niby.
              Dzięki temu że byliśmy w synapsis od 11 miesiąca dlatego wciąż jesteśmy pod ich opieką . przedwczoraj mieliśmy obserwacje (ostatnią mieliśmy rok temu) i dopiero zauważyli z czym problem :) a ja to widziałam od dawna. Tylko on na tych obserwacjach zawsze nieźle wypadal :)
              teraz mamy 4 spotkania z logopedą od nich potem jeszcze jedną obserwację z psychologiem i pedagogiem - ale rano bo teraz mieliśmy wieczorem. Podejście mega profesjonalne. Na razie nie mam żadnych wskazówek bo pani psycholog nie wie z czego wynika problem.
              • kasiamika12 Re: Boję się. 20.03.14, 19:05
                Tak wiem oni bardzo profesjonalnie i nie lekceważąco podchodzą do sprawy. Ja byłam już w wielu ośrodkach dla dzieci ze spektrum autyzmu i w większości słyszałam że brak kryteriów dla ZA. Teraz czekamy na cykl spotkań w Placówce państwowej i zobaczymy, może coś wreszcie tam zauważą bo jednak róznicę widać jak poszedł do przedszkola te relacje z dziećmi są słabe prawie że znikome. Więc coś jest na rzeczy.
                A Twój synek w jakim jest wieku ?
                • p.o.v Re: Boję się. 20.03.14, 19:13
                  3 lata skończył wczoraj :)
                  • kasiamika12 Re: Boję się. 20.03.14, 20:17
                    O to suuuuper. Serdeczne życzenia dla solenizanta.
                    Twój synek może jeszcze nie potrzebuje kolegów . Pani psycholog twierdzi że dopiero po 4 roku życia dziecko nabiera umiejętności społecznych u nas już przekroczył te magiczne 4 więc troszkę gorzej. W sumie to ma jednego kolegę z którym i w domu i na placu zabaw bawi się super a w przedszkolu jak zaklęty jakiś sam i sam.
                    Ale matka (pomimo że się jej wmawia nie przejmuj się ) ma swoją intuicje i najlepiej wie czy jej dziecko rozwija się prawidłowo taka prawda.
                    Mój syn jest jedynakiem więc nie mam takiej skali porównawczej i czasami wydaję mi się że to co właśnie robi jest niepokojące a czasami mówię kurczę przecież to normalne dziecko. I tak w kółko jednego dnia ma zaburzenia autystyczne następnego już nie .
                    Dlatego muszę zrobić tą cholerną diagnozę żeby wreszcie poznać prawdę.
                    Echhhh
                    • p.o.v Re: Boję się. 20.03.14, 21:02
                      Ja mam córkę ponad 6 letnią i to typ który mówił przed roczkiem a jak miala dwa lata to lokomotywę Tuwima recytowała. I ok - dzieci są różne. Ona robiła papa i kosi kosi jak miala 9 miesięcy, wtedy też pokazywała palcem i mówiła DO MNIE mama. Mały pierwszy raz zrobił kosi jak mial 11 miesięcy i to było święto lasu. Mama powiedział jak mial chyba dopiero 16/17 miesięcy. I powiem Wam ze nie to mnie wcale martwilo. Tylko ta różnica w kontakcie. Córka wręcz chłonie swiat ludzi - swietny kontakt wzrokowy, ona wszystko robi "ze względu na kogos" jakby. Miała kolegów na podwórku jak miala nieco ponad dwa lata. Nawet nie porownuje córki i syna bo to bez sensu:)
                      młody też patrzy, tez reguluje wzrokiem stosunki otoczeniem (bo wszak nie chodzi o ga pieniędzy się non stop komuś w oczy) ale jest tego o wiele mniej niż powinno. zdrowe dziecko spojrzy 10 razy a mój 3. u ta jego zabawa. Piękna. Kreatywna. Bawi sie figurkami i autkami , postaci gadają do siebie (jego glosem). Moja córka bawi się tak samo tylko jak ja proponuje że się przyłącze to ona pieje z radości a syn ogólnie ma to w nosie. Na zasadzie chcesz to się ze mną baw a jak nie to nie, bo świetnie się bawię sam ;) dziwne, bo budowy klocków to z kolei tylko ze mną - ale podejrzewam ze bardziej jestem mu "potrzebna" bo lepsze budowle nam wychodzą..:)
                      ogólnie to młody mnie uwielbia, śpimy razem, w nocy mnie obejmuje ogólnie love...
                      dziwne to wszystko jest. Spektrum jest baaardzo szerokie. Mam tylko nadzieje ze dostaniemy wskazówki które pomogą właśnie w jego deficytach. Bo puzzle itd to on układać potrafi.
                      Myślałam o terapii RDI ale ani miejsc nie ma ani nie stać mnie za bardzo :)
                      • kasiamika12 Re: Boję się. 21.03.14, 09:09
                        Każde dziecko jest inne i rozwija się w swoim tempie. Nasz synek wręcz domaga się naszego towarzystwa w czasie zabaw. Bardzo się cieszy jak dołączymy do niego. Ile ja bym dala żeby on się tak bawil z dziećmi jak z nami w domu.
                        Natomiast gorzej z nową ona mnie martwi najbardziej. Echolalie występują czesto w prawdzie zawsze logicznie przytoczy zrodlo swojej wypowiedzi ale powtarza . Zaczynam się podłamywać tym. Poza tym większych problemów nie zauważam,albo nie wydają mi sie one niepokojące. A co to jest konkretniej ta terapia o której piszesz. Nigdy o tym nie slyszalam. Jesteście z Warszawy ?
                        • p.o.v Re: Boję się. 21.03.14, 09:34
                          Wklep sobie w google RDI Maria Jędral. Tam znajdziesz szczegóły. Tak, jesteśmy z warszawy :)
                          • kasiamika12 Re: Boję się. 22.03.14, 16:09
                            Hej.
                            W Promitis w Warszawie można skorzystać z bezpłatnych konsultacji dla osób,które nie wiedzą czy pogłębiać diagnozę zaburzeń ze spektrum autyzmu. Tylko od 01-04 kwietnia ale trzeba się zapisać. My się umówiliśmy.
                            Pozdrawiam
                            • polin7 Re: Boję się. 24.03.14, 14:30
                              Robiliście jakieś badania? Stosowaliście dietę?
                              • kasiamika12 Re: Boję się. 24.03.14, 15:51
                                My nie byliśmy na żadnej diecie a badan tez nam nikt nie zlecił. Jesteśmy po pierwszej wizycie w ośrodku wczesnej interwencji . Panie wydają się być konkretne i rzeczowe nie wyolbrzymiają sytuacji i nie kojarzą każdego kroku mojego dziecka z ZA ale tez nie bagatelizują tego co im powiedzialam. Wywiad byl dlugi i wyczerpujący notowaly wszystko. Za kilka dni wizyta z synkiem i obserwacja przez zabawę. Jestem ciekawa jak wypadnie . Takich spotkań będzie kilka żeby mogly coś powiedzieć.
                                • polin7 Re: Boję się. 24.03.14, 16:17
                                  O to krok do przodu :). Ja niestety się sypię. Wróciłam na kilka dni do fajek, ale już rzuciłam :). I odzywa się moja nerwica, która nie pozwala obiektywnie ocenić sytuacji....Dobrze ze mój mąż taki,,zdroworozsądkowy". Czuje taką bezradność w oczekiwaniu na wizytę, coraz więcej rzeczy mnie niepokoi. Trochę ćwiczymy, wydrukowałam ćwiczenia od dr Cieszyńskiej Zrobiłam dziś na własną rękę sporo badań (wyczytanych w necie), bardziej dbam o dietę. Wykluczyłam mleko krowie, cukier i mąkę białą. Bo z brzuszkiem problemy są.
                                  Ciekawa jestem jak bardzo terapia może pomóc...Jeżeli coś jest na rzeczy (a jest) to chciałabym już zacząć pracować.
                                  • kasiamika12 Re: Boję się. 24.03.14, 16:59
                                    Witaj w klubie. U mnie też fajeczki tylko ze ja z tych nerwów nie mogę rzucić. I wiesz co mnie martwi najbardziej że moje dziecko będzie odrzucone z powodu swojego zaburzenia. Chlopiec który chodzi z synkiem do jednej grupy powiedział do mnie ostatnio ze moim synkiem nikt się nie chce bawic i ze on wogole nie ma kolegów. Nawet 4,5 dziecko zauwaza ze to moje jest porostu inne ,dziwne,samotne. Nie wiem czy moje dziecko ma ZA czy nie ale na pewno cos tam ma. Chce tylko żeby byl szczesliwy i nie poznał gorzkiego smaku nie tolerancji.
                                    Jedyne czym moge Cię pocieszyć to tym ze dzisiaj dowiedziałam się od psychiatry ze dużo z tych zachowań,które wydaly mi się niepokojące nie będą wogole brane pod uwagę ni i są zupełnie rozwojowe i tak ma większość dzieci. Wytlumaczyly mi tez różnice pomiędzy fiksacją a zwiększonym zainteresowaniem przez dziecko daną rzeczą czy sytuacją. Moze i u was tez tak będzie ,przecież nie wszystko mozna zwalić na ZA . Pisałaś ze Twój maluch nie chcial zalozyc nowych butów moze po prostu mu sie nie podobały 😊 . Trzeba chyba trochę podejść z dystansem do tego . Mogę dziecko powtarza piosenki a ja złapałam się wczoraj na tym ze ogladam kolejny raz ten sam odcinek mojego ulubionego serialu i pomimo tego ze znam go na pamięć to i tak obejrzalam go do końca. Wiem że latwo pisać a sama wroce do domu zobacze synka i znów to samo nerwówka ma ZA czy nie. To co przed chwilą zrobil bylo niepokojące czy tez normalne. Moze ja tez trochę juz fiksuje ale cóż taka juz jestem. Moj mąż na szczęście zachowuje zdrowy rozsadek.
                                    • polin7 Re: Boję się. 24.03.14, 17:29
                                      Właśnie oto mi chodzi. Tak bym chciała żeby miał przyjaciół, ludzi wokół siebie...
                                      Wiem ze terapia może bardzo pomóc.
                                      • kasiamika12 Re: Boję się. 24.03.14, 19:24
                                        No wlasnie a nawet dorośli ludzie są bezwzględni, i nie chcą żeby ich dzieci bawily się z tymi innymi,dziwnymi. Ja nie uważam że mój syn jest dziwny,kocham go takiego jakim jest bo przecież ma też pozytywne cechy charakteru i wiem że my rodzice to caly jego świat. Z nami czuje się bezpiecznie. Bez względu na diagnozę ( chociaż przypuszczam jaka będzie) to caly czas moje dziecko.
                                        A jak u was wyglądają zabawy, w co synek się bawi? Ma jakieś fiksacje ?
                                        • nenfrik84 Re: Boję się. 24.03.14, 21:01
                                          Dziewczyny, bardzo się smutno czyta Wasze wpisy.
                                          Nie dajcie się wkręcić, poczekajcie na diagnozy.
                                          Wasze opisy (samotne zabawy) to trochę mało na spektrum ASD.
                                          A szczególnie smutne był ten wpis o chłopcu, który zwrócił uwagę że synek nie ma kolegów... Tylko coś mi tu pachnie długim jęzorem przedszkolanek... Może powiedziały coś przy tym chłopcu, może za bardzo nachalnie próbują zachęcać synka do wspólnych zabaw?
                                          A jak one w ogóle wprowadzają go w grupę? Zachęcają go? Pytałaś je jak próbują temu zaradzić? W sumie to dzieci ze zdiagnozowanym ASD mają czasem w przedszkolu "cieni" i ci asystenci dbają o to żeby dziecko się nie izolowało. A u Was jak panie przedszkolanki próbują to robić?
                                          • kasiamika12 Re: Boję się. 25.03.14, 09:20
                                            Hej
                                            Fajnie że ktoś się przyłączył. Niestety u nas problemem nie są tylko samotne zabawy. Przyłączyłam tez się do rozmowy Czy to ZA?
                                            Ale tak masz rację bo łącząc to wszystko w jedną całość wydaje mi sie ze w naszym przedszkolu synek nie jest jakoś specjalnie zachęcany do zabawy z dziećmi. Zresztą co tu dużo mówić wiele razy w ciągu miesiąca slysze ze cos jest nie tak ostatnio mi Pani powiedziala ze syn jej zdaniem ma ZA więc ja jej odpowiedzialam żeby pozwolila zająć się tą sprawą specjalistom. Napisala mu opinie w porozumieniu z Panią psycholog z przedszkola to osiwiałam w 5 minut.
                                            Wiedzialam ze synek nie rozwija się prawidlowo ale nie mialam pojęcia ze jest aż tak źle. Przeczytalam ja kilkadziesiąt razy i trudno mi bardzo uwierzyc w niektóre rzeczy tym bardziej że on nie ma w domu takich problemów. Nie nam wparcia w przedszkolu powiem wam dziewczyny ze czasem nie chce mi sie tam chodzić , boje się że znowu cos uslysze na temat mojego dziecka. Echhh. Pozostaje poczekać na diagnozę i zobaczymy.
                                            Pozdrawiam
                                          • polin7 Re: Boję się. 25.03.14, 16:13
                                            Masz rację. Wpadłam w histerię i to na wyrost. Moja słaba konstrukcja psych. wychodzi nawet przy gorączce dzieci, wiec teraz się posypałam. A to przecież mój synek ma potencjalny problem, nie ja...
                                            • kasiamika12 Re: Boję się. 25.03.14, 16:27
                                              No właśnie potencjalny. Ja tez popadam w obłęd. Czuje że to wszystko zaczyna mnie przerastać. Caly mój dzień zabierają myśli Boże co jest mojemu dziecku. Czy to my gdzieś popelnilismy błąd za który musimy teraz placic. Ale za chwilę wychodzę z tego transu bo przecież co to zmieni raczej nic. Musze byc silna bo czeka nas dluga droga i wiele terapii ,które przecież maja mu pomóc. Ale z jakiś czas znowu dolek. I tak w kółko. Zbiorę chyba się w sobie i odwiedzę specjalistę bo widzę ze moje postanowienia nie działają zbyt dlugo . Udaje silna żeby potem znów popaść w dołek. Jak mam pomoc mojemu dziecku skoro sama byc moze potrzebuje pomocy.
                                              • polin7 Re: Boję się. 25.03.14, 16:32
                                                O matko! Mniej więcej to samo mówiłam dziś mężowi :) (włącznie z udaniem się do specjalisty)
                                        • polin7 Re: Boję się. 25.03.14, 16:29
                                          Michałek bawi się różnie. ma różne etapy. kiedyś lubił bawić się ze mną, teraz woli sam. Lubił słuchać czytania, teraz nie przepada. Przypomniłam sobie, że jak miał ok. roczku to lubił jak kręciły się koła z wieży :(.
                                          Lubi klocki-wozi je ciężarówką, czasem układa równo pod ścianą (?), układa wieże (brat podaje klocki, Michałek dziękuje), konstrukcje z mężem. Ostatnio pomalował sobie oko moim tuszem i często się goli przed lustrem :), lubi pociąg ikeowski, rysować nie bardzo, na chwilę, puzzle słabiutko przy mojej duuużej pomocy, dinozaurami na niby, swoim przyjacielem osiołkiem odgrywa całe scenki (osiołek bije brata, ma karę, przeprasza). Lubi robić figury geometryczne ze sznurka, patyczków ; młotek, samolot ze sztućców. Lubi baloniku nasz malutki, tańce w kółeczku. Ostatnio miał wielką frajdę z zabawy z garnkiem z wodą(zabawki myły głowy szamponem), malowanie lubi też, plasteline na chwilę), Na placu zbaw sprawnie od roku wspina się na wszystkie drabinki, odważnie raczej uważnie. W piasku babki, samochodziki.

                                          Pozdrawim.
                                          • kasiamika12 Re: Boję się. 25.03.14, 18:23
                                            No to fajnie ze zabawki go interesuja i potrafi się nimi bawić. Z Twojego opisu wynika że synek nie rozwija się aż tak źle. Ja wiem ze na pewno jest wiele ALE tak jak i u nas. Zresztą sama najlepiej znasz swoje dziecko. U nas oprócz echolalii odroczonych największym problemem jest komunikacja pomiędzy synkiem a rówieśnikami a w zasadzie to jej brak. I te wybuchy złości jak któreś dziecko nie chce robić w danej chwili tego co on chce. Nie rozumie kompletnie ze ktoś moze akurat chce robić cos zupełnie innego. Takie zachowania bardzo mnie niepokoją. Wiem ze 4 latki są wybuchowe i to jeszcze o niczym nie przesądza ale to mój kolejny powód do zmartwień. I tak codziennie coś a ja zamiast nabierać juz do tego dystansu coraz bardziej się dołuję.
                                            • polin7 Re: Boję się. 30.03.14, 12:04
                                              Witam. Zaczynam się niepokoić młodszym synkiem. Ma 16 miesięcy. Może i jestem (na pewno jestem) przewrażliwiona przez podejrzenia u starszego, ale zachowanie młodszego ostatnio się zmieniło i czuję to.
                                              Nie daję sobie z nim rady. Cały dzień wisiałby u mnie na rękach, wszystko wymusza płaczem, jak jestem w domu to widzi tylko mnie i ciąga za rękę i pokazuje co chce dostać(sam nie zawsze wie czego chce). Zrobił się bardzo apodyktyczny, jak mnie niema podobno jest łatwiej się z nim dogadać. Mówi kilka słów i pokazuje przedmioty. Straszny z niego tuliś, reaguje na polecenia, bardzo cieszy się na nasz widok, ma dobry kontakt wzrokowy. Chce żebym układała puzzle, pokazuje paluszkiem zwierzątka, naśladuje odgłosy. Nie chce jeździć w wózku, bardzo się buntuje przy włożeniu do fotelika samochodowego. Wiem ze to dziecięce zachowania, ze każde dziecko ma swój charakter, ale tak samo mówiłam (wszyscy mówili) o Michałku, a diagnoza w toku. Nie wiem czy to moje czarnowidztwo, czy matczyna intuicja, ale zaczynam się mocno obawiać Na piątek zapisałam się do neurologa.

                                              Wiem, ze duża cześć z was jest już w prawiona w bojach. Proszę o pomoc.
                                              Czy zaburzenia ze spektrum autyzmu muszą być wyrokiem? Czytałam posty matek nastoletnich dzieci i podobno z wiekiem zaczynają się prawdziwe schody.
                                              Chciałabym się już wyciszyć, trafić na mądrych ludzi i zacząć działać. Mam wrażenie ze moje chłopaki czują moje emocje-wiem ze tak jest. Chciałabym umieć być szczęśliwa bez względu na wszystko.
                                              • nenfrik84 Re: Boję się. 30.03.14, 21:11
                                                Ja tam wiem mało, ale wydaje mi się, że to co opisujesz to normalny etap rozwoju.
                                                Obserwuj czy nabywa nowe umiejętności, czy idzie do przodu, czy nie wycofuje się z relacji społecznych, czy słów przybywa.
                                              • mamaniezwyklegochlopczyka Re: Boję się. 31.03.14, 11:22
                                                Na pytanie czy z wiekiem jest coraz gorzej odpowiem NIE. U nas jest coraz lepiej, to całkowicie inne dziecko. Zaraz po diagnozie bylam zalamana bo nie moglam go ogarnac, byl bardzo niegrzeczny (wiem ze to nie byla jego wina), placzliwy, malo rozumial, wszystkiego sie bal. Do tego tez czesto slyszalam rady bardziej doswiadczonych ze im dziecko starsze tym gorzej...

                                                • kasiamika12 Re: Boję się. 31.03.14, 11:50
                                                  Ja też często spotkałam się z wypowiedziami że przedszkole to luzik i dopiero w szkole zaczynają się prawdziwe problemy i to że wszystkie cechy zaburzeń autystycznych ujawniają się okolo 6 roku życia. Wtedy to zaczynają się fiksacje,stereotypie ,trudne zachowania,oraz ciężej dziecku przystosować się do zasad . Ale dzięki takim wpisom czlowiek nabiera dystansu do pewnych rzeczy i jest przez to pozytywnie nastawiony na to co będzie dalej. Dziewczyny pocieszcie czasem te mamuśki ,które dopiero zaczynaja przechodzić przez to wszystko . Nie wierzę w to że dzieci objęte odpowiednią i wczesną terapią nie wypracują deficytów 😊 i będą mialy same problemy w szkole. Przecież na pewno macie też swoje sukcesy. Ja tez jestem początkującym gościem tego forum i od pewnego czasu o niczym innym nie myślę tylko o tym jak pomóc mojemu dziecku ,czy robie wszystko ,czy mogę zrobić coś więcej. Ale jesteśmy z mężem dobrej myśli bo sami widzimy że synuś robi duże postępy. I dobrze ze się dzielimy na pół . Jedno z nas mega przewrażliwione na każdym kroku czyli JA i jedno które zachowuje spokój i zdrowy rozsadek czyli mój mąż . Naprawdę fajna mieszanka ....
                                                  Pozdrawiam serdecznie
                                                  • polin7 Re: Boję się. 01.04.14, 19:23
                                                    Wczoraj odbyłam terapeutyczną rozmowę z panią, której synek 5 lat temu miał zdiagnozowany autyzm dziecięcy. Teraz ma 7 lat idzie do szkoły integracyjnej i ma się całkiem nieźle (do tego stopnia, ze chcieli zdjąć diagnozę), a było baaaardzo niedobrze. Mały miał candidę i obciążenie metalami ciężkimi, jest na diecie. Dostałam wczoraj dużo nadziei.

                                                    Zrobiłam badania, alergii pokarmowych żadnych, grzybów, pasożytów żadnych-nie wiem czy to dobrze ...
                                                    Dzisiaj dzień tradycyjnie pełen emocji różnych. Od fajnych kreatywnych zabaw, nowych słów, po histerie na spacerze. Jutro idziemy do terapeutycznego przedszkola na 2 godziny zobaczyć jak Michałek zachowuje się w grupie. W przyszłym tygodniu diagnoza integracji sensorycznej i spotkanie z logopedą i dalszy ciąg diagnozy psychologicznej. Nie wiem czy wszystko robię jak należy, mam nadzieję że tak. Pozdrawiam

                                                    Moje nastroje wahają się wciąż. Nie mogę rzucić fajek i strasznie się boję, choć dziś miałam całkiem dobry dzień :) a wczoraj super wieczór. Moje chłopaki chichrały się z byle powodu, a ja z nimi.
                                                  • kasiamika12 Re: Boję się. 01.04.14, 20:38
                                                    Hej. To ciesz się,że zobaczy Michała wielu specjalistów i dokładnie mu się przyjrzą w różnych sytuacjach i podczas różnych obserwacji. My tego szczęścia nie mieliśmy bo diagnoza ZA byla po 45 minutach. Nikt nam nic nie zalecił,nikt nie pocieszyl ,nikt nie opracował terapii . Wszystkiego dowiedziałam się sama. Ale powiem Ci ze wyciągnęłam tez pozytywne wnioski z tej wizyty. Moje dziecko rozmawialo, odpowiadało na pytania, bawil się super w zabawy proponowane przez jedną z Pań, wypadł naprawę suuper😃 a pisze to tylko dlatego,ze jeszcze kilka miesięcy temu takie zachowanie nie bylo by realne i pewnie nic by się nie odezwal a mnie pytał na ucho czy moze sie pobawić. Wniosek jest z tego taki,ze skoro bez żadnej w zasadzie terapii syn sam tak poszedł do przodu to znaczy ze nie stoi w miejscu tylko się rozwija a ja się z tego cieszę bo jak dojdzie terapia to moze damy rade w miarę normalnie funkcjonować.
                                              • gepardzica_z_mlodymi Re: Boję się. 01.04.14, 20:17
                                                Polin, piszesz o emocjach. Wasza rodzina przechodzi ogromny stres, który towarzyszy często rodzicom, gdy diagnozowane jest dziecko. I dzieciom to się udziela. Z tego, co piszesz to młodszy rozwija się zwyczajnie ale rodzina inaczej funkcjonuje i młodszy może chce zawalczyć o Twoją uwagę. Potrzebujesz oderwać się od tematu. Co ma być, to będzie. A dziecko będzie to samo, tylko wiedza o tym jak z nim postępować się zwiększy. Z autyzmem w rodzinie da się żyć szczęśliwie, choć bywają wzloty i upadki. Progresy i regresy. Wiele dzieci funkcjonuje dobrze. Najważniejsze jednak jest zadbanie o każdego w rodzinie - o siebie, małżeństwo, każde dziecko z osobna.
                                                Z moim synem było bardzo źle m. 4 a 8 r. ż., mimo terapii. A teraz w okolicy 9 urodzin, gdy odeszliśmy od poprzednich metod i znaleźliśmy sposób dotarcia do niego, wychodzimy na prostą i wszyscy łapiemy równowagę. On coraz więcej rozumie i robi się całkiem fajny:)
                                                • p.o.v Re: Boję się. 01.04.14, 21:39
                                                  Bez fajek się nie da po prostu ;) ja nawet nie próbuje rzucić....
                                                  u nas trochę nerwów ostatnio. Generalnie wszystko ok, spacery, korzystanie z pięknej pogody, młody fajnie pogaduje (na pytanie czy zje kluski odpowiedział "pełny brzuszek mam" itp) zaczął zajęcia z psychomotoryka wg Procus Block i bardzo fajnie wszedł w grupę. Jedyne co mnie wkurza. Dostał zajęcia w fundacji Synapsis - z logopedą. Pierwsze zajęcia przepracowal bardzo fajnie. Drugie - tragedia. Pani porozumienia się z nim piktogramami (myślałam że to dla dzieci niewerbalnych) poza tym stosuje trochę takiej nieakceptowanej przeze mnie behawiorki. Podam przykład. Mały bardzo chciał ułożyć puzzle. Pani powiedziała że od warunkiem że przeczyta literkę A. Mały w płacz bo puzzle leżą przed nim. Leci do mnie. Pani pyta: chcesz puzzle? Mały "tak" Pani "to chodź do mnie". Mały idzie. A pani "ale najpierw zrobimy literki". I tak przez 15 minut. Puzzle leżały i kluly w oczy jak na tresurze pieska. Tak mi było przykro. Cel? Nawiązanie współpracy naprzemiennej...ech. dla mnie to strzał w kostkę. Znam moje dziecko i wiem ze takie metody sprawia że on się zamknie w sobie a nie otworzy. Jest wesołym kreatywnym chłopcem z wyobraźnią. Upartym charakternym wszystko "ja sam". W zajęciach domowych staram się - jeśli czegoś nie chce zrobić - zachęcić go,zmienić metodę , troszke ppkombinować. Nigdy nie stosowałam motywacji zewnętrznej starałam się wyrobić motywację wewnętrzna. Żeby sam chciał. Ma osłabiony kontakt wzrokowy i słabo inicjuje relacje. Czy taka terapia naprawdę mu pomoże ??????
                                                  • kasiamika12 Re: Boję się. 01.04.14, 22:19
                                                    Dziewczyny ja mam wrażenie że Ci specjaliści strasznie sztywno podchodzą do tych naszych dzieci. Przecież mogla mu dać te puzzle ułożyć . Mogła o te literki później go zapytać. Jak dziecko nie ma ochoty czegoś robić na pierwszej wizycie to trzeba doprowadzać do jego płaczu. ? Nie jestem ekspertem ale jak czytam coś takiego to nie mogę tego pojąć. Tymbardziej ze z jednej strony tlumacza żeby nie stresować dziecka a z drugiej sami to robią. Czy Pani zawsze robi coś na co w danej chwili nie ma ochoty. ? Kurcze na pewno tak nie jest ale jak dziecko czegoś nie chce zrobić w gabinecie to musi być od razu zaburzone ? Moze sie nie znam bo jestem świeża w temacie terapii,diagnoz itp ale pomimo braku wiedzy pewnych rzeczy po prostu tego nie rozumiem. Coraz częściej czytam watki dziewczyn że po wizycie u specjalistów wygląda to tak :nie patrzy w oczy, nie wykonal zadania , zezloscil się nie adekwatnie,ulozyl auta w rząd - CZR lub ZA i następny proszę. Dobrze napisała gepardzica_z młodymi że niedługo połowa społeczeństwa będzie zdiagnozowana. Sama wyciągając wnioski uważam ze osobiście mam pewne cechy CZR bo nie lubię zmiany planów, porządkuje przedmioty w kuchni ,mam bzika na punkcie porządków i czesto powtarzam śpiewając piosenkę, która akurat wpadła mi w ucho.😊
                                                  • polin7 Re: Boję się. 02.04.14, 22:12
                                                    Kasiamika czyli macie już diagnozę? Szczerze mówiąc myślałam ze okaże się, że spektrum niema.
                                                  • kasiamika12 Re: Boję się. 03.04.14, 00:13
                                                    Diagnozę juz mamy słowną, czekamy na papierki i na wizytę jeszcze z psychologiem. Mały dostał od razu czyli na pierwszej wizycie ZA . Panie sugerowały się głównie opinia z przedszkola , bo nie mogę powiedzieć żeby się napracowały przy moim dziecku. Teraz szukamy terapii indywidualnej,bo na TUS uczęszcza. Ale nie mialam pojęcia, że strasznie trudno o sensownego psychologa. Bo Ci u których byłam nie widzą problemów ze spektrum u synka ,więc jaki ma sens oddawanie dziecka w ręce kogoś kto nie widzi nic szczególnie niepokojącego. Więc szukamy dalej.
                                                  • kasiamika12 Re: Boję się. 03.04.14, 13:39
                                                    Polin7 a jak Twój synek wypadł z przedszkolu , bo z tego co czytałam miał jakiś dzień próbny ?
                                                  • polin7 Re: Boję się. 03.04.14, 19:17
                                                    Oj.trafilismy do przedszkola gdzie jest oddzial dla dzieci z problemami.dziwnie bylo mi patrzec na Michalka wsrod dzieci niepełnosprawnych... Zdalam sobie sprawe ze moj synek tez jest...Michalek byl zagubiony i z ust terapeutki padlo slowo autystyczny.pierwszy raz uslyszaalam to tak dobitnie.mam coraz wiecej obaw w stosunku do mlodszego-jutro idziemy do neurologa. Czuje sie beznadziejnie.moj maz pierwszy raz zdal spbie sprawę z tego co się dzieje.narazie sie trzyma.
                                                  • kasiamika12 Re: Boję się. 03.04.14, 20:09
                                                    Wiesz co no trochę to dziwne jak dla mnie "autystyczny" pierwszego dnia tak powiedzieć to troszkę odważnie. Myśle że powinna dać mu chwilkę do rozkręcenia się . U nas w przedszkolu syn od razu był wrzucony na 8 godzin (przedszkole masowe) i tak naprawdę po trzech miesiącach Pani zaczęła zgłaszać nam niepokojące objawy. Mój mały dopiero teraz zaczyna się po trochu otwierać na dzieci . Dziś na palcu zabaw zobaczyłam jak sam podchodzi i o coś pyta dzieci ,więc chyba nie jest aż tak zle.
                                                    A to że był zagubiony pierwszego dnia no cóż jak większość trzylatków pierwszego dnia więc wogóle nie rozumiem. A na jakiej podstawie Pani tak oceniła Michałka ? Czym się zasugerowała? Jak mogę zapyatć co to znaczy dzieci z problemami ,czy to były dzieci tylko z autyzmem? Bo ja wczoraj też byłam w przedszkolu terapeutycznym z młodym ( był tam konsultowany ,w jednym miejscu jest ośrodek który diagnozuje ,obok przedszkole) na godzinę musiałam go tam zostawić bo Panie chciały mnie przemaglować a inne obserwowały w tym czasie synka żeby ocenić jego funkcjonowanie w grupie . Mogę powiedzieć jedno mój syn nie chciał tam zostać stanowczo.
                                                  • polin7 Re: Boję się. 05.04.14, 22:51
                                                    Ta terapeutka jest naszą znajomą. Obserwowała synka na zajęciach kilka godzin i powiedziała ze sprawa jest poważna. Powiedziała żeby poczekać na diagnozę i orzeczenie i zaraz potem Michałek mógłby tam chodzić. Już nic nie wiem. Poczekam na opinię psycholog z poradni. Tak sobie myślę, że dla synka może lepsze przedszkole integracyjne. Zobaczymy.
                                                  • kasiamika12 Re: Boję się. 05.04.14, 23:33
                                                    Rozumiem. Ja też już przestaje się łudzić że maly nie ma ZA . Przedewszystkim echolalie odroczone i brak inicjowania kontaktów na to wskazują. A co takiego terapeutka zauważyła,że uznała sprawę za poważną. Jak Michałek się zachowywal na zajeciach? Co najbardziej za niepokoiło Panią?
                                                  • polin7 Re: Boję się. 13.04.14, 00:13
                                                    Byliśmy na spotkaniu u psychologa. ,,Na pewno jest coś na rzeczy" - to już wiedziałam. Psycholog powiedziała, ze nie będzie pisała w orzeczeniu że to spektrum czy muśnięcie autyzmem tylko że to autyzm. Stwierdziła że Synek ma potencjał intelektualny i to jego plus, poza tym słaby kontakt wzrokowy i relacje kijowo, nie bardzo też chciał współpracować.Mam wrażenie że takie spotkania strasznie go męczą. Kilka obrazków, zadań on już ziewa. Koncentracja uwagi chyba mega słaba. Czekamy jeszcze na logopedę, ale już od maja zaczynamy zajęcia z psychologiem. We wtorek obserwacja SI na własną rękę.
                                                    Przede wszystkim mam zapisać małego do przedszkola najlepiej integracyjnego. Wczoraj jakoś to uniosłam i mimo wszystko mieliśmy dobry dzień. Dziś ze mną kiepsko i automatycznie z Synkiem też. Mam wrażenie, że jakby to napisać...że przejmuje moje emocje. Macie podobne odczucia?
                                                  • kasiamika12 Re: Boję się. 13.04.14, 11:24
                                                    Oj tak. Ja też mam wrażenie że moje negatywne emocje przenoszą się na synka. Postanowiliśmy pomimo diagnozy normalnie żyć oczywiście terapie,codziennie ćwiczenia z synkiem czy wizyty w poradniach nie ułatwiają nam tego ale cóż najważniejsze pomoc malemu i wspierać jego rozwój. Co do diagnozy Michala to jego opis trochę nie pasuje do klasycznego autyzmu przynajmniej moim zdaniem. Moj synek funkcjonował podobnie jak miał tyle co Twój,nie wiedzieliśmy wtedy co jest na rzeczy i pomimo ze nie chodzil na żadną terapię poszedł do przodu jak burza. Oczywiście w dalszym ciągu niektore rzeczy budzą niepokój stąd diagnoza ZA. Jak się dobrze wglębisz w lekturę o zaburzeniach ze spektrum autyzmu to zobaczysz że pomiędzy Autyzmem,ZA i CZR istnieje różnica. Ale mi dziewczyny na forum pisały że nie ważne co jest na diagnozie najważniejsze to praca i terapia z dzieckiem. Po konsultacji z nasza Panią psycholog dowiedziałam się że dziecko powinno mieć właściwą diagnozę nie zawyżoną i nie nie zaniżoną. Trzymaj się mocno ,będzie dobrze na pewno dzięki terapii nasze szkraby będą w miarę normalnie funkcjonowały, tymbardziej że nie jest aż tak źle. Ja widzę maleńkie kroczki do przodu u nas tylko musiałam się nauczyc jak z synkiem pracować,nadal się uczę czasem trafia jak grochem o ścianę ale za którymś razem dociera do niego o co chodzi. 😊 Sama jestem zdołowana tym wszystkim i czasem klade sie wieczorem pełna żalu do calego świata a czasem pełna nadziei ze przecież musi być lepiej.
                                                  • joanka05 Re: Boję się. 13.04.14, 13:17
                                                    Nie ma się co bać, bo po pierwsze dasz radę, po drugie na pewno będzie lepiej. upływ czasu, terapie, diety jeśli potrzeba - to wszystko ciągnie do przodu, choć bywają gorsze okresy (jak u wszystkich dzieci). Okres szkolny bywa taki sobie, ale wszystko jest do przejścia. Spójrzcie też ile osób pisze tutaj, że w partnerze widzi cechy autystyczne, a mimo to, lepiej, gorzej ten ktoś sobie poradził (założył rodzinę, pracuje, zarabia). Ludzie są różni i dla każdego znajdzie się miejsce, nawet jeśli trochę odstaje od standardu.
                                                  • kasiamika12 Re: Boję się. 13.04.14, 13:52
                                                    Dzięki joanka05 . Dzięki takim wpisom jak Twój człowiek naprawdę się motywuje do działania a i spojrzenie na calą sprawę jest inne. Pocieszające jest tez to ze ludzie z zaburzeniami jakoś funkcjonują w społeczeństwie a wybrani przez swoje żony ,mężów na pewno nie odróżniali się widocznie. Także miejmy nadzieję że i te nasze chlopaki wyjadą na ludzi.😊
                                                  • polin7 Re: Boję się. 14.04.14, 16:21
                                                    Cze :). Dzięki za słowa otuchy. Bardzo dużo dla mnie znaczą. Jutro idziemy do poleconego przedszkola integracyjnego. Pewnie Misiu się pokaże od najsłabszej strony tak jak w terapeutycznym gdzie był jakby go nie było. no trudno...
                                                    Pytanie do bardziej doświadczonych. Czy dziecko długo się otwiera, jak było u was? czy tragiczne sceny związane z rozłąką kiedyś się kończą? Jutro idę na obserwację SI, pomaga?
                                                    Czy kontakt wzrokowy zawsze będzie już kijowy czy można to wypracować na razie chwalę za każdy. Miś mówi coraz więcej, wiem też że dużo wie, ale nie zadaje pytań (rzadko, a jak już to raczej echololia). Ach...
                                                  • kasiamika12 Re: Boję się. 14.04.14, 16:52
                                                    Daj znać jak synuś wypadł w nowym przedszkolu 😃
                                                  • joanka05 Re: Boję się. 15.04.14, 10:09
                                                    na pewno warto diagnozować SI i zrobić terapię, gdy potrzebna bo są zaburzenia. Na temat kontaktu wzrokowego pisałam w wątku obok - to nie jest żaden wyznacznik i moim zdaniem zmuszanie nic tu nie da. Echolalii u nas nie było, pracowaliśmy z logopedą (wspaniałą) nad poprawieniem mowy spontanicznej, no i była wada wymowy. A możesz sobie pozwolić, aby w tym przedszkolu z nim trochę pobyć - choćby w szatni - żeby mógł przybiec się przytulić? Pytania się pojawią, jak popracujecie nad mową, bo jeśli jest opóźnienie mowy to na tym etapie nie ma prawa ich być. Warto zrobić diagnozę funkcjonalną (my robiliśmy PEP-R), aby zobaczyć w jakich obszarach i o ile dziecko jest wstecz - to bardzo pomaga uzmysłowić sobie jakie są rzeczywiste możliwości dziecka na tym konkretnym etapie rozwoju i nad czym trzeba szczególnie popracować. Wiele rzeczy da się nadrobić.
                                                  • polin7 Re: Boję się. 15.04.14, 16:27
                                                    Dzięki za podpwiedzi - odpowiedzi. Joanka wielkie dzięki za otuchę w sprawie mowy. Dzień tradycyjnie pełen skrajnych emocji. Michałek dał czadu. Przedszkole jest fajne z orzeczeniem za freee!!!Mamy w przedszkolu dobrych terapeutów. Miś trzymał nas mocno za rękę, co byśmy go nie zostawili, a rano powtarzał 1000 razy -prawie trafił mnie szlak. W maju będziemy chodzić z Misiem na 2 godzinki, od czerwca jak będzie orzeczenie to już jako pełnoprawny przedszkolak. Jak nie da rady w integracji to będzie w oddziale terapeutycznym. Zobaczymy, ale mam gorącą nadzieję że się uda. Byliśmy na obserwacji SI, podobno jest nad czym pracować. Terapeutka widziała dużo plusów, co zawsze poprawia nastrój. Mówiła że ma wrażenie że Miś waha się którą ,,ścieżkę" wybrać. Też mam takie wrażenie. Poleciła EEG i pewnie zrobimy w domu...I jest ze szkoły, która twierdzi ze dieta jest ważna, także utwierdziła mnie w czymś co i tak stosuję.
                                                    Pzdr.
                                                  • polin7 Re: Boję się. 15.04.14, 17:02
                                                    Jeszcze jedno pytanie. Terapeutka SI powiedziała żebyśmy zrobili badanie włosa. Wiecie gdzie? Jak?
                                                  • polin7 Re: Boję się. 03.05.14, 15:16
                                                    Aj jakoś tak do bani. Jesteśmy po spotkaniu z logopeda i juz czekamy na orzeczenie. Na spotkaniu pani powiedziała że wątpliwości nie ma dodała jeszcze osłabione napięcie mięśnie -nie miałam o tym pojęcia!Do tego wychodzą inne kwiatki:od jakiegoś czasu Miś ciągle oblizuje usta włada wszystko do buzi, a pod paru dni często mruga oczkami. Nie mamy jeszcze zajęć z Si.
                                                    I jedna myśl nie daje mi spokoju:jak mogłam przegapić autyzm u własnego dziecka. ..Za tydzień kończy trzylatka, gdybym wiedziała wcześniej. ..Oj marudze dzis strasznie. Musiałam się wyzalic.
                                                  • tijgertje Re: Boję się. 03.05.14, 15:57
                                                    A co, jestes psychologiem, psychiatra czy terapeuta, ze masz obowiazek umiec zauwazyc objawy autyzmu u tak maego dziecka? specjalisci nieraz kaza czekac, bo pewnosci nie maja, wiec absolutnie nie masz sobie nic do zarzucenia.
                                                    Przeczytalam kilka twoich poprzednich wpisow i musze stwierdzic tylko jedno: uwazaj na "terapeutow", ktorzy kaza ci robic badania wlosa, albo twierdza, ze dieta czy suplementami "wyleczysz" autyzm. dieta ma wplyw na zachowanie dziecka tylko wowczas, gdy poza zaburzeniami ze spektrum ma ono rowniez towarzyszace inne choroby, na sam autyzm nie ma zadnego wplywu (testowalam na sobie, jestem ciagle tak samo autystyczna). Oczywiscie takie prawdy jak nadmiar cukru powodujacy nadpobudliwosc dotycza nie tylko dzieci autystycznych, ale wszystkich. Niestety jest calkiem spora grupa tzw "specjalistow", ktorzy zeruja na naiwnosci i desperacji rodzicow, obiecujac wyleczenie autyzmu, spowodowane rzekomo szczepieniami, zatruciem metalami ciezkimi itp. Od takich ludzi uciekaj z krzykiem, bo poza wyleczeniem twojego portfela dziecku moga wiecej zaszkodzic niz pomoc. I nie zapominaj, ze to nadal to samo dziecko. Przede wszystkim DZIECKO. Jak zapewnisz mu poczucie bezpieczenstwa i korzystne warunki otoczenia, gdzie jest miejsce na poznawanie rzeczywistosci, ale bez przestymolowania oraz warunki do odpoczynku (baaaardzo wazne), to nawet bez terapii dziecko moze robic ogromne postepy. Oczywiscie latwiej i szybciej, gdy nasze dzialania sa ukierunkowane, ale dziecko z autyzmem czy bez i tak sie bedzie rozwijac. Przede wszystkim nie wolno mu w tym przeszkadzac (przez nadmiar bodzcow i przemeczenie glownie). Dacie rade.
                                                  • gepardzica_z_mlodymi Re: Boję się. 04.05.14, 08:48
                                                    To naturalne stany po diagnozie. Bywa ciężko. To jest szok i żal, czasem przypominające żałobę. Potem ogarniesz wszystko na nowo.
                                                    Na pocieszenie - ja mam wykształcenie, które teoretycznie powinno mi pomóc, ba, pracowałam z dziećmi, w tym z dziećmi zaburzonymi, ale obecnie 9-letniego syna, zdiagnozowałam dopiero po 4 urodzinach, mimo, że znałam normy rozwojowe. Tyle, ze miałam je szerokie i hasło, że "każdy ma swój rytm i tempo rozwoju" oraz uspokajanie przez osoby konsultujące, trochę mi zamgliło rzeczywistość.
                                                    Tak, jak pisze Tig, środowisko dostosowane do potrzeb dziecka jest najważniejsze. Na drugim miejscu dopiero zajęcia z terapeutami.
                                                    Czasem pomaga spotkanie innych rodziców i przejście w ich towarzystwie przez różne etapy życia z niestandardowym dzieckiem - rozejrzyj się, czy jest gdzieś sensowna grupa wsparcia dla rodzin, czasem bywają przy fundacjach.
                                                    Daj sobie czas na przyzwyczajenie się do tej nowej wiedzy i pomyśl, że Twoje dziecko może bardzo wiele osiągnąć. Ono się rozwija a Ty mu przecież pomożesz, jak będziesz umiała najlepiej. Powodzenia.
                                                  • polin7 Re: Boję się. 05.05.14, 14:38
                                                    Dzięki dziewczyny za słowa otuchy-dużo mi dają w chwilach słabszych nieco:).
                                                    Dzisiaj czuje się zdecydowanie lepiej. Byliśmy na pierwszych zajęciach z psychol. Pani powiedziała że jak na pierwszy raz to nie źle. I jak tak patrzę na mojego Misia, to widzę że kontakt słaby itd., słyszę że nie odpowiada prawie na żadne pytania itd....Jednak widzę też jak ładnie bawi się na niby, jak odgrywa scenki, jak jeździ na rowerku biegowym i słyszę coraz więcej słów i zdań - co prawda echolalie, ale pięknie się nimi komunikuje :).

                                                    Pozdrawiam.
                                                  • p.o.v Re: Boję się. 05.05.14, 18:15
                                                    Jak się nimi komunikuje to może nie echolalie?
                                                    Z jakiego jesteście miasta?
                                                    U nas ten kontakt wzrokowy też do kitu. Artykulacja słaba - chociaż gada coraz więcej.
                                                    Uparty jak osiolek. Nie jest lekko :)
                                                  • polin7 Re: Boję się. 05.05.14, 18:56
                                                    Echolalie potwierdzone przez logopedkę itd itd. Zwykle służą komunikacji czasem od czapy jeszcze się zdarzają. Jestem z Bielska-hen daleko od W-wy :). Ośla upartość męczy, ale jeszcze bardziej mnie wkurza marudzenie-miałczenie. Nie ta bluzka, nie ten kotlet lub bez wyraźnego powodu i ta nerwowość i wszystko na już. Oj obgadałam moje kochane dziecko, kochane bardzo.
                                                    Widziałam dziś w poradni fajowskie sześcioletnie dzieci ze spektrum, pogadałam trochę z rodzicami i jakoś dodało mi to spotkanie nadziei.
                                                  • polin7 Re: Boję się. 09.05.14, 12:14
                                                    Mam pytanie. Czy przysługuje mi zasiłek jakis na dziecko z orzeczeniem. Właśnie dowiedziałem się ze tace pracę.
                                                  • polin7 Re: Boję się. 09.05.14, 22:01
                                                    Juz wszystko wiem. Pzdr.
    • rilla-m Re: Boję się. 26.05.14, 10:20
      To jakbyś opisywała mojego synka. Prawie dokładnie te same objawy, w takim samym wieku u mojego zauważyliśmy że coś jest nie halo. Też się przestraszyłam, nie mogłam uwierzyć...Problemy w prywatnym przedszkolu, diagnoza w IPiN, nerwy, diagnoza - CZR nieokreślone ze spektrum autyzmu...problemy w przedszkolu państwowym, radość z malutkich sukcesów oraz rozpacz, jak coś się pogarsza...nie jest lekko, ale mamy cudowne dzieci :) Trzymaj się, pozdrawiam ciepło :)
      • polin7 Re: Boję się. 26.05.14, 19:39
        Dzięki. A możesz napisać jak się synek miewa? My zaczęlismy tarapie,zaraz zaczynamy przedszkole integracyjne-czarno to widzę. Terapeuci mówią ze synek prezentuje się dobrze. Chociaż w domu ostatnio ma ciężki czas. Trochę wysiadam. Więcej kuma, więcej gada, ale jak coś nie po jego myśli to masakra. Pozdrawiam.
        • rilla-m Re: Boję się. 26.05.14, 21:35
          On ma teraz 4,5 roku. są rzeczy które się zmieniły na plus, ale wiele zachowań pozostało. Jest nadpobudliwy - biega, skacze. Ciągle musi być w ruchu - no może oprócz chwil kiedy ogląda bajki, ale wtedy też bardzo często się przewala, staje na głowie itp. Na zwróconą uwagę, reaguje: już nie będę, ale za sekundę robi to samo. Ma takie dziwne gesty - np. macha ręką, wydając przy tym jakieś odgłosy. Problem jest z jedzeniem, je to co zna, jak chcę mu dać coś nowego to jest histeryczny wrzask i zamykanie buzi. Co owocuje tym, że w przedszkolu prawie nic nie je :( co do przedszkola, to synek chodzi do ogólnodostępnego (nie miał jeszcze diagnozy, jak była rekrutacja) i jest problem, bo do tej pory pani niby miała na niego pomysł, i jakoś sobie radziła, to teraz powoli zaczyna wymiękać chyba... - po pobycie w Domu Kultury na występach, gdzie synek wytrzymał 5 min i chciał wracać, bo za głośno było dla niego i za dużo dzieci, poza tym chciał znów jechać autokarem. Dyrektorka namolnie sugeruje przeniesienie do przedszkola integracyjnego, ale my nie chcemy mu nic zmieniać (to już byłaby druga zmiana przedszkola - wczesniej chodził do prywatnego). Niestety, nie mamy terapii, dyrektorka pisała do burmistrza o nauczyciela wspomagającego, ale dostała odpowiedź odmowną. Niedługo ja idę na rozmowę do burmistrza - pewnie nic nie wywalczę, niestety... Od wrzesnia mam nadzieję że będzie chodził na WWR. Nie mam pomysłu jak mu załatwić terapię, na prywatną mnie nie stać, a nie bardzo mam jak z nim jeździć gdziekolwiek, bo nie mam samochodu, a mam jeszcze młodsze dziecko...
          U nas z mową nie było problemu, ja zauważyłam że jest coś nie tak, jak miał ok. 2.5 roku - że patrzy tak jakby przeze mnie... Zaczął miewać takie histerie znienacka, zupełnie bez powodu, bał się usiąść na przystanku jak chociaż 1 osoba siedziała. Potem jakoś o tym nie myśleliśmy, urodził się młodszy syn. Problem wrócił, jak w wieku 3. lat poszedł do przedszkola prywatnego - panie się skarżyły że jest nadpobudliwy, nie reaguje na polecenia, szczypie dzieci... Zapisaliśmy się na diagnozę, czekaliśmy pół roku i w paźdz. ją dostaliśmy - za rok mamy zrobić rediagnozę.
          • kasiamika12 Re: Boję się. 26.05.14, 21:50
            Kurcze jak bym czytała o swoim synku też 4,5 r. Mój też się tak przewraca szczególnie w chwilach nudy . Nie miałam pojęcia że to też niepokojące. Myślałam echh nie ma co ze sobą zrobić ,nudzi mu się to się przewala po kanapie . Kilka innych objawów też się zgadza. Rączkami też macha w chwilach podekscytowania , radości. A jak Twój synek w kontaktach z rówieśnikami w przedszkolu i w ogóle ?
            • rilla-m Re: Boję się. 01.06.14, 14:32
              Hej! Kontakt z rówieśnikami jest cięzki, i ja myślę że będzie tylko gorzej, bo synek nie potrafi się dostosować do narzucanych reguł, do tego jest straszna gaduła, i często gada od rzeczy, więc dzieci go nie rozumieją. Złości się jak ktoś mu zabierze zabawkę, albo nie chce jej dać. Pani mówi (on sam też) że najbardziej lubi się bawić z dwoma kolegami, i że czasem nawet ładnie się bawią. Prywatnie nie mamy za bardzo kontaktów z rówieśnikami bo ani w rodzinie ich nie ma niestety, a wśród znajomych mało - zwykle jest tak, że każdy bawi się osobno, albo synek najbardziej lubi z nimi biegać, rozrabiać i namawia do tego. U nas to machanie ręką, to występuje np. jak on je obiad i się nudzi (z jedzeniem mamy spory problem) to wtedy siedzi i zaczyna machać ręką z widelcem - tak jakby ręka była salmolotem: ziuuuu...
          • polin7 Re: Boję się. 01.06.14, 06:58
            Rilla-m u nas najbardziej szwankuje mowa, kontakt wzrokowy, relacje. Synek nie jest nadpobudliwy, ale ma problem z koncentracja uwagi. Od paru tygodni jest w terapii i przy stoliku pracuje coraz dłużej. Ostatnio ma straszną jazdę na mnie-wszystko mama. Byłam z nim kilka godzin w przedszkolu-dla mnie masakra, jakiś dziwny, dla mnie nowy, a panie mówią, ze i tak jest nieźle, że dzieci baz zaburzeń też mają ciężkie początki. Zobaczymy.
            Na orzeczeniu mamy wpisane przedszkole int. lub ogólnodost., wahałam się ostatnio, ale teraz jestem pewna, że w tym momencie dla niego tylko int. (mamy tam terapie też). Dlaczego nie chcesz by synek chodził do int? Chodzi o nową grupę przede wszystkim. Tak? Dajesz eye q, cudów nie zdziała, ale podobno trochę może pomóc, ja zaczynam podawać.
            • polin7 Re: Boję się. 01.06.14, 07:05
              Sorki. Jeszcze raz przeczytałam Twojego posta dokładnie. Rozumiem Cię z tym przedszkolem, ale może zastanówcie się raz jeszcze nad int. My mamy orzeczenie o kształceniu specjalnym w związku z tym dostaliśmy się do prywatnego int. i nie płacimy za to nic, za terapie też. Mniejsze grupy, więcej nauczycieli, nawet bezglutenowy obiad. A Synak lubi to przedszkole? Macie szanse dostać się ewentualnie do int.?
              • rilla-m Re: Boję się. 01.06.14, 14:25
                Hej. My mamy obiekcje z tym przedszkolem, bo to byłaby druga zmiana dla niego, zanim poszedł do państwowego, chodził pół roku do prywatnego, masakra była, mimo że 12 dzieci w grupie, to panie strasznie marudziły :( to przedszkole lubi, ma dwóch kolegów, z którymi się bawi (i kłóci też :P). Gdybyśmy mieli orzeczenie przed logowaniem do przedszkola, to pewnie byśmy rozważyli integracyjne - ze wzgl. na terapię. Daję mu eye-q, już od roku, generalnie jest trochę poprawa, ale myślę że to bardziej związane z wiekiem, a nie działaniem preparatu ;) u niego właśnie z koncentracją nie jest tak źle, jak coś go bardzo ciekawi to potrafi się ładnie skoncentrować, ale jak nie, to musi robić to na co akurat ma ochotę, nie potrafi się dostosować do narzuconych reguł. Kontakt wzrokowy też jest kiepski, w sumie od tego się zaczęło, ale czasami jest.
Pełna wersja