01.10.06, 10:22
Witajcie.
Jestem w 33 tc blizniaczej: jednokosmowkowej, dwuowodniowej. Na poczatku
rozwiazanie mialo nastapic przez cc, natomiast teraz dziewczynki ulozone sa
glowkami w dol i lekarz zaczyna mowic o porodzie sn ze znieczuleniem. Czy
ktoras z Was miala taki porod i moze podzielic sie doswiadczeniami? Dodam, ze
moja szyjka jest maksymalnie skrocona i mam rozwarcie na 0.5 cm.
Boje sie komplikacji, ale mysle tez ze porod sn jest lepszy dla dzieci i mamy
tez, no i mam nadzieje ze lekarze dobrze mnie poprowadza.

pozdrowienia
Aga
Obserwuj wątek
    • agabrzo Re: Porod sn 01.10.06, 12:13
      Witaj; ja jestem w 36 tc bliźniaczej jednokosmówkowej dwuowodniowej. Moi chłopcy
      ułożeni są główkami do dołu więc lekarze stwierdzili że mogę urodzić naturalnie
      (nie przez cc). Co z tego wyjdzie nie wiem - jutro idę na oddział PC i jak
      urodzę napewno dam znać.
      • aggy80 Re: Porod sn 01.10.06, 13:00
        Trzymam kciuki za ciebie i maluchy zatem smile
        Jesli bedziesz miala czas i sile to daj znac jak poszlo.

        Pozdrowionka

        Aga
    • gocha129 Re: Porod sn 01.10.06, 21:46
      Miałam taką samą ciąże jednokosmówkową, dwuowodniową. Rodziłam sn bez
      znieczulenia. Moje dziewczyny ułożone były pierwsza główkowo druga pośladkowo.
      Urodziłam w 38 tyg. Poród wywoływany (oksytocyna), dzień wcześniej szyjka
      maksymalnie skrocona rozwarcie na 5 cm. rzadnych skurczy. Oksytocyna podawana
      od godz 8,30 . O Godz.10.32 urodziła się Maja 2720 (porod naturalny) ,a o 10.40
      świat powitała Gabrysia 2350 (porod ręczny) Dziewczyny mają teraz 6 miesięcy i
      są okazami zdrowia.
      Pozdrawiam i życze powodzenia
      • apple13 Re: Porod sn 02.10.06, 09:23
        Poród ręczny? Chodzi Ci o przekręcenie Dzidzi czy jej "wydobycie"? Napisz coś
        więcej, proszę.
        • gocha129 Re: Porod sn 02.10.06, 10:06
          Druga z blizniaczek jak pisałam była ułozona pośladkowo, lekarz przed porodem
          mówił że powinna odwrócić się główkowo po urodzeniu pierwszej. Jednak ona nie
          chciała się odwrocić i po urodzeniu pierwszej weszła w kanał rodny pośladkami.
          Poniewaz lekarz nie chciał czekać na bóle parte "wydobył" dzidzie. Zaznaczam że
          był doświadczonym położnikiem.
    • styczniowa70 Re: Porod sn 03.10.06, 16:13
      ja rodziam moją dwójkę bez znieczulenia i bez specjalnych problemów smile
      jeśli lekarz do którego mas zaufanie tak ci radzi należy się go posluchać
      ponieważ to nie by mój pierwszy poród więc i emocje mniejsze ale jakbyś chciaa
      dokladnie wiedzieć to napisz na priv i wszystko ci opowiem
      • prolens Re: Porod sn 05.10.06, 21:49
        Ja mialam ciaze dwukosmowkowa i dwuowodniowa, oba dzieciaczki ulozone glowkowo.
        Porod w 39w4d, rozpoczal sie odejsciem wod blizniaka pierwszego. O polnocy. Po
        roznych przebojach ok 2.30 znalazlam sie na porodowce. 4 cm rozwarcia. Od 7
        rano skurcze parte, niestety nie bylo pelnego rozwarcia i meczylam sie z tymi
        partymi przez 2,5 godz. Pod koniec podano mi oksytocyne bo jak wreszcie moglam
        przec, skurcze oslably. Synek urodzil sie o 10.05, 2800 a coreczka o 10.12,
        2550. Jedyna komplikacja to niekompletny poplod, musieli mnie lyzeczkowac w
        znieczuleniu. Karmic moglam od razu po przebudzeniu sie z narkozy.

        Acha minusem i duzym utrudnieniem podczas porodu bylo to ze na zmiane badano
        dzieci (co pol godziny ktg kazdego) wiec mialam malo mozliwosci ruchu, inaczej
        niz przy pierwszym dziecku.
        • aggy80 Re: Porod sn 05.10.06, 22:25
          po ostatnich badaniach, wyszlo ze jedna dzidzia ma mniej wod plodowych,
          dostalam zastrzyki na pluca i jak roznica sie powiekszy to zakoncza moja ciaze
          w 34 tc przez cc..
          • olki21 Re: Porod sn 09.10.06, 21:51
            Ja urodziłam moich chłopców w 37tyg. bez znieczulenia.
            Cała ciąze zapewniano mnie ze bede miała cc a na 5tyg przed porodem-mała zmaian
            planów!Ułozenie głowkowe i męcz się kobieto.
            O 12 w nocy zabrali mnie z mega skurczami na porodówkę,rozwarcie 0,5cm i...tak
            do rana.Bóle krzyżowe i żadnego znieczulenia bo czekali na decyzję ordynatora
            czy nie rozwiązac przez cc.Cały czas byłam podpieta do ktg i może ze 3razy
            odpieli mnie abym się rozruszała.Po rannym obchodzie ani ordynatora ani decyzji
            a rozwarcie nadal 0,5cm.Pomocny okazał mi się mąz który dzielnie masowal mi
            plecki,przypominał o oddychaniu i trzymał za rekę.O 10 rano odeszły mi wody z
            górnych partii(choć do tej pory nie wiem o co chodziło im) i powiększyło się
            rozwarcie na 3,5cm.Wiec i tym razem nie dostałam znieczulenia bo maluchom w tej
            fazie porodu może zaszkodzić.Po jakimś czasie odeszły mi resztki wód i ok 13:45
            położna krzyknęła: rozwarcie 9cm,PORÓD!Ale się wystraszyłam,kompletnie nie
            wiedziałam co robić.Otworzyły się drzwi i wleciał tabun lekarzy i
            pielęgniarek.Czułam się jak w Big Brotherze.Słyszałam jak krzyczęli przyj! 13:56
            syn Kacper 2130g,minutę później Filip 2100g. Wygladali jak kosmici(cieniutkie a
            długie nóźki) i cichutko skrzeczeli(bo od płaczu to znacznie odbiegało).
            Chwilę później urodziłam łożysko i zabrali mnie do szycia(narkoza, bo mocno
            pękłam.) Wieczorem już tuliłam moje skarby i nie pamiętałam o bólu.W końcu
            zostałam najszczęśliwszą mamą na świecie-i to podwójną!
            Teraz na ciebie kolej,trzymam za ciebie w kciuki!
    • asia.t Re: Porod sn 12.10.06, 14:45
      ja rodziłam siłami natury, co prawda 5 lat temu, ale bez problemów. Ze
      znieczuleniem. Ułożenie główkowe obu, 34 tydzień. polecam wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka