Kasprzaka w Warszawie

25.11.06, 17:24
Chcialabym sie czegos dowiedziec o tym szpitalu, jaka opieka nad malenstwami,
nad matka, jaka postawa lekarzy, jakie ceny i wogole wszystko co wiecie i
czym byscie sie chcialy podzielic.
Pozdrawiam
    • anewtamm Re: Kasprzaka w Warszawie 27.11.06, 13:16
      Ja osobiście nie rodziłam na Kasprzaka ale towarzyszyłam przy porodzie siostrze
      w styczniu b.r. I nie zamierzam tam rodzić to co widziałam to koszmar ale może
      to tylko przypadek. Opieki prawie żadnej dla noworodków bez pytania sami
      dokarmiali, aby dowiedzieć się ile punktów biegałam po korytarzu za lekarzami bo
      siostra po 16 godzinach czekania na rozwarcie miała cesarkę ale tylko dla tego
      że p. dr chyba spieszyło się do swojej pacjentki a siostra zaczeła traciś
      przytomność. Cała sala pusta a panie położne siedziały czytały gazetę jak
      dzwonił telefon z izby przyjęć to nie ma wolnych miejsc. Byłam w szoku.
      Wychodząc na korytarz dostałam reprymendę co ja tu robię i proszę nie chodzić po
      porodówce itp. Zadna położna nie pomagała uczyć karmić jedynie dawały strzykawki
      i laktatory i radźcie sobie sami pomimo że leżały na sali wcześniaki oraz
      dziewczyna właśnie z bliźniakami. Za znieczulenie moja siostra płaciła 500zł
      pomimo że skończyło się cesarką ja musiałam kupić sobie zielony strój za
      ok20-30zł. Oczywiście to tylko moje spostrzeżenia i nie zawsze tak musi być
      znam kobitki które rodziły na Kasprzaka i są zadowolone. Ja tam nie będę rodziła
      swoich bliźniaków.
      • dee_di Re: Kasprzaka w Warszawie 28.11.06, 19:47
        nie starszcie dziewczyny!!!
        • karlutka Re: Kasprzaka w Warszawie 04.12.06, 18:20
          No i teraz co?
          nastawialam sie na Kasprzaka i choc wiem, ze to moze byc tylko jeden z
          nielicznych takich wypadkow to az wlosy na glowie mi sie zjezyly.
          A moze jest ktos kto jednak bardzo sobie chwali ten szpital?
    • mama_pysiaczkow Re: Kasprzaka w Warszawie 05.12.06, 10:21
      ja rodziłam 3 lata temu i nie zdecydowałabym się juz drugi raz. Sporo czasu
      upłynęło ale sądze, ze niewiele się zmienia.
      Rodziłam tam bo to szpital z dobrym sprzętem na wypadek gdyby dzieciom się cos
      działo. Na szcżescie nie potrzebowaliśmy z niego korzystac - i super.
      Generalnie pielęgniarki wspominam miło, lekarze tez znośnie (poza jedna panią
      którą wryła mi się BARDZO niemiło w pamięć i zyczę jej aby przeszła przez to co
      ja przeszłam przez nią).
      Natomiast ja mam zastrzezenia do pediatrii - fatalna znieczulica. Ale moze się
      czepiam - moze oczekiwałam za duzo?
      Spotkałam ostatnio dziewczynę która rodzila rok po mnie - na własne zyczenie
      kazała przewieśc się z Karowej do IMiDz bo tam było tragicznie.
      Wniosek nasuwa się jeden - nie ma dobrego szpitala. W każdym mozna cos znaleźć.
      Kieruj się dobrem dzieci. Wytrzymasz. To tylko kilka dni - do przeżycia. A moze
      akurat Tobie będzie się podobało? Po prostu nie nastawiaj się na luksusy i
      wytłumacz sobie, ze dla personelu jestes jedna z kolejnych rodzących dziewczyn.
      Pozdrawiam
      • karlutka Re: Kasprzaka w Warszawie 05.12.06, 10:34
        Tak masz chyba racje. Jak rodzilam pierwsze dziecko 7 lat temu na Madalinskiego
        bylam bardzo zadowolona. A przeciez ciagle slysze nawet na tym forum, ze to
        koszmar a niew szpital. Wiem wiec, ze to indywidualna sprawa. Nic sie wtedy nie
        dzialo, corka urodzila sie zdrowa, porod 4 h. Wiadomo. Teraz myslalam, ze skoro
        blizniaki to jakos statystycznie wiecej komplikacjii. Z poczatku wybralam MSWiA
        ale wiem, ze nie ma tam oddzialu dla wczesnych wczesniakow - stad Kasprzaka.
        Nie wiem, chyba poczekam na rozwoj wypadkow. Blizej mam do MSWiA, z dziecmi jak
        wynika z USG jest wszystko w porzadku wiec moze tam.
    • ania61 Re: Kasprzaka w Warszawie 05.12.06, 17:49
      Ja też przymierzam sie do IMIdZ, tylko ze względu na to iż prowadzi mnie lekarz
      z tego szpitala i bedzie mi robił cc. Ufam swojemu lekarzowi( zreszta ponoć robi
      super cięcia, a później to juz trzeba, jak sądzę trzewba troche zapacić jakiejś
      pielegniarce pediatrycznej lub położnej za pomoć przy dzieciach i mamy nadzieje
      jakoś to przezyć. Ja rodze na poczatku stycznia.
    • yoko2 Re: Kasprzaka w Warszawie 05.12.06, 22:51
      ja rodziłam tam niecałe 2 lata temu
      nie miałam nikogo w tym szpitalu (ciąże prowadziłam prywatnie)
      I jestem BARDZO ZADOWOLONA
      opieka super (bez opłat)nad matką i nad maleństwami (jedno miałam przy sobie
      jedno na intensywnej terapi i nie mam żadnych zastrzeżeń)
      jedyny minus to warunki w szpitalu ani sale ani pościel nie są piękne i
      kolorowe (nie wiem jak teraz) ale nie to jest najważniejsze smile

      na izbie nie spędziłam ani minuty, zostałam natychmiast przyjęta
      jeździłam tam wcześniej na KTG i też zawsze byłam przyjmowana jak człowiek

      raz w 24 tc pojechałam na starynkiewicza i to był mój 1 i ostatni raz w tym
      szpitalu (na izbie spędziłam ponad 4 godz. pomimo że izba była prawie pusta)

      Osobiście gorąco polecam IMiDz
    • potoczek78 Re: Kasprzaka w Warszawie 11.12.06, 16:14
      Witaj,

      Ja rodziłam na Kasprzaka przez cc moje bliźiaczki w lipcu tego roku. Podejście
      pielęgniarek było bardzo różne - od pomocnych i bardzo miłych po... Ogólne
      wrażenie było jednak bardzo dobre - mną zajmowali się najmniej (trzeba było
      sobie jakoś radzić), ale do dzieci codziennie przychodził sztab ludzi rano i
      wieczorem (ważenie, badanie itp.)- wiedziałam, że są pod dobrą opieką i to było
      najważniejsze. Mąż stał za ścianką z dużym oknem przy porodzie i pierwszy
      widział dzieci - niezapomniane przeżycie (przy cc nie wszędzie tak by się
      udało).

      Pozdrawiam
      Aga (mama Oli i Ali)
      • dee_di Re: Kasprzaka w Warszawie 12.12.06, 12:51
        czy placilas jakiejs poloznej? pielegniarce za pomoc? od razyu dzieci byly z
        toba? w jakim pokoju bylas?1 os czy z innymi kobietami? jak wygladaja wizyty?
        • potoczek78 Re: Kasprzaka w Warszawie 12.12.06, 16:01
          Nie płaciliśmy za położną ani pielęgniarkę (ale ceny i tak są niskie w
          porównaniu z np. Żelazną..). Po cc leży się na sali pooperacyjnej, gdzie często
          zagląda pielęgniarka - wstydziłam się poprosić o coś przeciwbólowego, ale
          zawsze mogłam liczyć na pomoc (zastrzyk albo czopek) - słyszałam, że w innych
          szpitalach jest z tym problem. Od razu też są z Tobą dzieci smile)) (chyba, że
          jest konieczność je zabrać). Musieliśmy niestety wykupić salę, bo nie było
          miejsc - ale na prawdę polecam. Kosztuje 250 zł/dobę - za trzy dni po porodzie
          to ok. 750 zł (jak w niektórych szpitalach za znieczulenie) - a jest łazienka,
          przewijak i duża umywalka do mycia dzieci. Po porodzie daje do dużą możliwość
          odpoczynku i zachowania intymności, kiedy trzeba odsłonić brzuch, żeby szew się
          goił. Mąż był od rana do nocy - bez ograniczeń. Niestety sale płatne są razem z
          patologią ciąży i pielęgniarki mają bardzo dużo pracy, a przy tym mało czasu -
          ale starały się czasem zajrzeć smile - mam nadzieję, że przy następnym porodzie
          też trafimy na takich ludzi smile))).
          • dee_di Re: Kasprzaka w Warszawie 13.12.06, 11:34
            dzieki za info... napisz jeszce jak mozesz który lekarz cie operował?
            wszystkie rzezcy dla maluchów trzeba zabrac??
            w którym mc urodzilas?
            no i chlopaków czy dziewczyny? jaka mialy wage?
            • potoczek78 Re: Kasprzaka w Warszawie 13.12.06, 13:27
              Operowały mnie dwie panie doktor - jedynym panem był anestezjolog (nie pamiętam
              nazwisk, ale znieczulenia nawet nie poczułam i mam mały szew smile ). Zabrałam
              wszystko dla maluchów (ubranka, pieluszki i wszystko do mycia) - po porodzie
              ubierają dzieciaczki w szpitalne rzeczy i zawijają w rożki smile. Potem pani je
              przebrała w moje rzeczy smile. Urodziłam w 39 tygodniu - ważyły po 2800 smile)) -
              było ciężko w takie upały w czerwcu. Mam dwie dziewczynki smile. I trzeba się
              zaopatrzyć w podpaski duże Bella dla siebie, bo w szpitalu ich nie ma - po cc
              trochę się krawi zanim brzuch się obkurczy sad (to najgorszy ból z całego
              porodu).
              • dee_di Re: Kasprzaka w Warszawie 13.12.06, 15:23
                zazdroszcze ze juz masz to za soba...
                ja sie boje.. dziekuje za wskazowki wink pozdrów dziewczynki...
                • potoczek78 Re: Kasprzaka w Warszawie 13.12.06, 15:41
                  A na kiedy masz termin wink? znasz już płeć? Chcesz rodzić na Kasprzaka?
                  (przepraszam, że tyle pytań na raz).
                  • dee_di Re: Kasprzaka w Warszawie 13.12.06, 20:23
                    tylko trzy.. ja cie zasypalam wieksza iloscia.. ale chyba po to jest to forum by
                    sie wymieniac informacjami..wink Mam termin na 1 lutego ale bede rodzic miedzy
                    36-37 tyg wiec na poczatku stycznia.. mam nadzieje ze dotrwam..wink
                    tak rodze na kasprzaka..winkplec znam- dwoch chlopaków: Max i Marek
                    • barrbarella Re: Kasprzaka w Warszawie 14.12.06, 08:29
                      Dee_di
                      ja tez nosze dwoch chlopcow i termin mam na 1 luty wink. Skad wiesz ze bedziesz rodzic miedzy 36-7t? Czy masz jakies skurcze? Jakie bralas leki?
                      Ja bede rodzic w bielanskim (chce naturalnie!!) ale nie wiem czy jak porod zacznie sie w grudniu nie jechac na Karowo ze wzgledu neonato.
                      pozdrawiam
                      • dee_di Re: Kasprzaka w Warszawie 14.12.06, 14:48
                        tak lekarz powiedzial ze jak beda miez dobra wage i wszystko bedzie przebiegalo
                        jak dotad to nie dotrwam do 40 tyg a poza tym ponoc nie ma sensu meczyc dwojki w
                        brzusiu az tak dlugo..wink mnie tezsmile
                        poza tym ciecie robi sie wczesniej - jak jest pplanowane...
                        jak twoi chopcy beda mieli na imie? kiedy bylas na usg? znasz wage? ile
                        przytylas? 100 pytan do..wink
                        podziwiam cie z tym porodem naturalnym!!!!!
                        nie zdobylabym sie...
                        • barrbarella Re: Kasprzaka w Warszawie 15.12.06, 11:55
                          dee_di
                          Widzisz jesli chodzi o cc to wlasciwie mozna zrobic w kazdej chwili. W bielanskim podobno nie wywoluja porodow blizniaczych (naturalnych). Choc na to wyglada ze moge urodzic wczesniej. Ostatnio pojawily sie skurcze i szyjka super dotychczas twarda zmiekla. Dostalam sterydy. Wiec pewnie jak tylko ostawie Fenoterol to sie zacznie wink. Pytanie kiedy mam odstawic. Poza tym mozna przeciez urodzic mimo brania Feno - byleby nie za wczesnie.... wink.
                          A naturalnego sie boje - glownie ze wzgledu na zdrowie dzieci. Jednak na razie ulozeni sa idealnie. Obaj glowkowo - glowki maja obok siebie. Polozne w bielanskim mowia ze warto sprobowac. Zdaje sobie sprawe ze lepiej jakby rodzili sie w 36t bo beda mniejsi z drugiej wole zeby jak najdluzej wytrzymali.
                          Chce rodzic naturalnie, bo juz mialam juz kilka interwencji chirurgicnych i wiem co to znaczy.... Poza tym po cc trzeba czekac z nastepna ciaza, a ja przy mojej chorobie powinnam sie spieszyc wink. Chyba ze bede miala dosyc po dwoch szkrabach hehe.
                          Natomiast ostatnio czytalam doniesienia naukowe ze jesli lozyska dobrze pracuja i dzieci rosna i wszystko jest ok to odchodzi sie od wczesniejszego rozwiazywania ciazy blizniaczej. Czyli czeka sie do ok 40t. Ale zgadzam sie ze na ogol po 38t dzidzie sa juz dojrzale smile.
                          Moi chlopcy to beda Adas i Tadzio. A Twoi?
                          USG robilam w 30t5d i waga 1600 i 1900. Bede miala pewnie niedlugo nowy pomiar.
                          Przytylam juz ok 18kg !!!
                          Napisz jak u Ciebie? Wymiary itd. Ulozenie. Jak sie czujesz, jakie leki bierzsz?
                    • potoczek78 Re: Kasprzaka w Warszawie 14.12.06, 12:31
                      My mamy Alicję i Aleksandrę i często nam się mylą smile))). Dotrwasz na pewno smile) -
                      trzymam kciuki. I nie przejmuj się - na początku z bliźniakami jest trochę
                      ciężko, ale potem to już sama radość smile)))). Najważniejsze to pomoc męża albo
                      mamy.
                      • dee_di Re: Kasprzaka w Warszawie 14.12.06, 14:50
                        czyli sa jednojajowe? ja chcialam na poczatku dziewczynki zreszta tak czulam ze
                        to dziewczyny a tu masz.. dwoch chlopaków.. I maila byc Alicja - najpiekniejsze
                        imie na swiecie i Maja lub Marysia wink BOJE SIE NADCHODZACYCH MC!!!! nie bolu po
                        porodzie - nawet po cc tylko ze sobie nie dam rady....
                        • potoczek78 Re: Kasprzaka w Warszawie 14.12.06, 16:52
                          Mój mąż chce też syna - a tu masz - dwie baby na raz wink)), także serdecznie Wam
                          gratulujemy chłopców. Nie martw się - dasz radę - tylko trzeba prosić o pomoc -
                          ja chcialam zająć się dziećmi i jeszcze domem... Teraz to jakoś ogarniam smile.
                          Nie jestem może super źródłem dobrych rad, ale jeśli będę mogła tylko w czymś
                          pomóc, to chętnie odpowiem na pytania. Mam znajomych, którzy mają bliźniaki i
                          to nas uratowało - jak były problemy z karmieniem i czy spaniem dzwoniłam do
                          ich z płaczem i zawsze coś poradzili sad.
                          • dee_di Re: Kasprzaka w Warszawie 15.12.06, 10:04
                            a ja szczerze gratuluje dwoch dziewczynek.. jakby ktos mi dal gwarancje ze
                            kolejna ciaza przyniosła by JEDNA DZIEWCZYNKE to bym sie zdecydowala..wink
                            Dziekuje za słowa otuchy.. w takim razie bede pisac na forum lunb na e-maila
                            gaetowego jak bedzie sie cos działo... kiedy wracasz do pracy? posyłasz male do
                            złobka??
                            • potoczek78 Re: Kasprzaka w Warszawie 15.12.06, 12:42
                              Małe chyba są jeszcze za małe na żłobek - na razie zostaję z nimi w domku.
                              Cudownie, że na bliźniaki jest 6 miesięcy urlopu macierzyńskiego.
                              Trzymiesięczne maluszki są jeszcze takie bezbronne, że serce by mi pękło,
                              gdybym musiała wracać po trzech miesiącach do pracy. Ten czas tak szybko leci,
                              że już mają pół roczku sad... Mam nadzieję, że będziemy mieli taką możliwość,
                              żebym do roku je odchowała i wróciła do pracy. Będę czytać pocztę i czekać na
                              wieści - pochwal się koniecznie jak się Panowie urodzą smile))).
                              • dee_di Re: Kasprzaka w Warszawie 15.12.06, 19:01
                                pewnie ze sie pochwale!!!
                                wink
                                A nie lapiesz sie nate nowe zasady urlopu macierzynskiego? ze sa 28 tyg na
                                blizniaki?wink
                                ja bede musiala pewnie we wrezsniu wrocic do pracy wiec oddam maluchy do żobka-
                                wiem ze ze mn im by bylo lepiej ale .. zreszta jak maz by lepiej zarabiał to
                                moze i bym siedziała do 3 lat az nie pojda do przedszkola!!

                                A pisac bede!!!
                                wink
                                PODRAWIAM
Pełna wersja