Słuchajcie dziewczyny, wyjeżdżamy z mężem na narty. Nie będzie nas przez najbliższy tydzień. Cały numer tkwi w tym, że jedziemy bez chłopców, których zostawiamy rodzicom męża.Proszę was bardzo, trzymajcie przez ten tydzień kciuki za mnie, żebym nie uschła z tęsknoty, za mojego męża, żeby miał do mnie cierpliwość i za moich teściów, zeby jakoś ten tydzień przeżyli.Co do chłopców, nie mam wątpliwości, oni tak czy siak dadzą sobie radę.Pozdrawiam was gorąco

Madzia