.. no właśnie co z tym robić??
do teraz nie było większych problemów (czyli do 14 miesiąca) i myśleliśmy, że
to faworyzowanie mamy przez młodą przejdzie, ale niestety sie pogłębia
babcia jest już be (choć mała ją uwielbia, ale jak w pobliżu jest mama to
babcia idzie w udstawkę).
nawet czasem nie chce iść do taty - choć to rzadko się zdarza, bo tato to jest
idol naszych dzieci

) - tylko mama i mama (czyli głośny płacz, który ustaje
po przytuleniu sie do mnie)
W nocy jak sie obudzi to zdarzają się sytuacje, że tata jej uśpić nie może a
jak ja przyjdę to się przytuli i zaśnie w moment.
martwi mnie to trochę.
Synek to odważny chłop i zawsze jak chce to przyjdzie się przytulić i dać
buzi. A córeczka (choć łobuz niesamowity) taka niesamowicie mamina.
O czego to zależy?? Macie może jakieś doświadczenie jak postępować z takim
nieśmiałym maluszkiem??
pozdrawiamy
ola + miniaki