ai.ni
09.12.07, 21:59
No właśnie... Jutro minie dokładnie tydzień odkąd urodziły się moje Maluszki i zastanawiam się, czy po wyjeździe Mamy, która mi w tej chwili pomaga, dam radę zajmować się bliźniakami sama?
Nie są to moje pierwsze dzieci, mam Córeczkę i zajmowanie się niemowlętami nie przeraża mnie. Chłopcy na dodatek wydają się (na razie) bezproblemowi, czego nie zaznałam od pierwszych dni po przywiezieniu do domu Córki ze szpitala (brak rodzicielskiego doświadczenia, problemy Małej ze skórą wymagające specjalnej pielęgnacji, kolki). Czuję, że gdyby miało to tak dalej wyglądać, to chyba dałabym radę sama, najwyżej potrzebowałabym kogoś, kto by mi dwa-trzy razy w tygodniu obiady gotował?
Nie chcę zatrudniać Teściowej do pomocy, a z drugiej strony na całodzienną pomoc nie za bardzo nas stać.
Jak myślicie, czy to tylko moje pierwsze wrażenie, czy faktycznie jest szansa, że dam radę? Czy któraś z Was ma takie doświadczenie?