Dodaj do ulubionych

Czy dam radę SAMA?

09.12.07, 21:59
No właśnie... Jutro minie dokładnie tydzień odkąd urodziły się moje Maluszki i zastanawiam się, czy po wyjeździe Mamy, która mi w tej chwili pomaga, dam radę zajmować się bliźniakami sama?

Nie są to moje pierwsze dzieci, mam Córeczkę i zajmowanie się niemowlętami nie przeraża mnie. Chłopcy na dodatek wydają się (na razie) bezproblemowi, czego nie zaznałam od pierwszych dni po przywiezieniu do domu Córki ze szpitala (brak rodzicielskiego doświadczenia, problemy Małej ze skórą wymagające specjalnej pielęgnacji, kolki). Czuję, że gdyby miało to tak dalej wyglądać, to chyba dałabym radę sama, najwyżej potrzebowałabym kogoś, kto by mi dwa-trzy razy w tygodniu obiady gotował?

Nie chcę zatrudniać Teściowej do pomocy, a z drugiej strony na całodzienną pomoc nie za bardzo nas stać.

Jak myślicie, czy to tylko moje pierwsze wrażenie, czy faktycznie jest szansa, że dam radę? Czy któraś z Was ma takie doświadczenie?
Obserwuj wątek
    • mamaigiiemilki Re: Czy dam radę SAMA? 09.12.07, 22:32
      wg mnie to zalezy...jezeli masz byc z malymi naprawde caly dzien sama-tzn. maz
      wraca np. po 20- to moze byc po jakims czasie tobie ciezko, musisz miec jakas
      odskocznie, choc troche czasu dla siebie(niekoniecznie codziennie, moze byc co
      pare dni) bo inaczej zgłupiejesz, chocby to byly najslodsze dzieci pod sloncemsmile))

      a jezeli maz jest w domu wczesniej- 16-17- to juz duuuuuuzo lepiej, zje obiad i
      zajmiecie sie dziecmi oboje

      pozdrawiam i zycze zdrowka dzieciom- to najwzniejsze!no i zeby ladnie spaly!smile
    • mk271 Re: Czy dam radę SAMA? 09.12.07, 23:10
      ja dawałam rade sama do skonczenia przez dzieci 5.5 mies.. łatwo nie było,
      czasem na 2-3 godz teściowie przyjeżdzali albo siostra, ale dało się w miarę
      funkcjonować. sielanka skończyła się wraz z ząbkowaniem - teraz na szczęście od
      poniedz do piątku mam pomoc mamy na ok 4-5 godz. dziennie, a za mies. wracam do
      pracy na pełny etat.
      • traganek Re: Czy dam radę SAMA? 10.12.07, 08:54
        Ja na początku zakładałam, że dam radę sama i nie potrzebna mi pomoc
        mamy lub teściowej. Po miesiącu siedzenia z dziećmi w domu miałam
        totalną depresję. Dookoła uśmiechnięte koleżanki ze swoimi dziećmi a
        ja nie miałam czasu na nic. Po miesiącu zaakceptowałam pomoc mamy i
        teściowej. U nas układ jest taki, że moja mama pomaga mi przez 3-4 h
        w ciągu dnia (w tym często zabiera dzieci na spacer), a teściowa
        pilnuje dzieci wieczorami kiedy chcemy gdzieś wyjść.
    • optymist1 Re: Czy dam radę SAMA? 10.12.07, 09:52
      Dasz radę smile))
      Ja mam podobną sytuację, starszą córkę, która była o wiele bardziej wymagająca
      niż chłopcy. Na początku wszystko wydawało mi sie zbyt trudne, problematyczne
      itd. ale z czasem stawało sie coraz łatwiejsze, bardziej oczywiste smile
      Na codzien nie korzystam z pomocy babć, z wyjątkiem prasowania. Moja mama
      mieszka bardzo blisko, ale bardzo trudno znieść jej "pomoc" w domu, wiec
      zanosimy jej ubrania do prasowania. W zamian opłacamy część rachunków.
      Oczywiscie w kryzysowych sytuacjach jest niezastapiona czyli np. muszę jechac z
      jednym dzieckiem do lekarza, to ona zostaje w domu z pozostałą dwójką.
      To bardzo wazne o której wraca Twój mąż. Mój ok. 17 i wtedy jest juz z górki.
      Nie wiem ile lat ma Twoja córka, bo moja skonczyła juz 3 i chodzi na 5 godzin
      dziennie do przedszkola (jesli akurat nie jest chora).
      Mozna sobie poradzić. 90% sukcesu to dobra organizacja a pozostałe 10 % to
      pozytywne nastawienie do sprawy smile Powodzenia smile
    • optymist1 Re: Czy dam radę SAMA? 10.12.07, 09:53
      Obiady gotuję w weekend i zamrażam w małych porcjach. Korzystam też z kupnych
      mrożonek (warzywa, zupy, pierogi).
    • okularniczka Dasz radę! 10.12.07, 11:41
      Poradzisz sobie- Mama to taki Stwór co wszystkiemu podoła!
      Ja siedziałam z dziećmi sama do 9 miesiąca - nie było źle ( przynajmniej gdzie
      położyłam- tam znalazłam smilesmile) trudniej jest teraz- dziewczyn wszędzie pełno i
      wszystko je interesuje.

      Ale Ty na pewno sobie poradzisz!!! Zobaczysz!
      Przeorganizuj sobie tylko dzień, zrezygnuj z pewnych rzeczy na konto dzieci- ja
      np. zrezygnowałam ze sprzątania- sprzątam zabawki raz wieczorem, obiady gotuję w
      ilości hurtowej i do zamrażalnika, czasami zamiast spacerków wystawiałam wózek
      na balkon. I jest wszystko ok.
      A jak koleżanka przychodziła na kawkę to dostawała też żelazko- nikt do tej pory
      z moich znajomych się na to nie obraźił. Polecam ten sposób!
      Pozdrawiam i trzymam kciuki!!!
      • ai.ni Re: Dasz radę! 10.12.07, 12:50
        Dziewczyny, dziękuję smile Chciałam po prostu wiedzieć, czy to da sie jakoś ułożyć. Na pewno nie porywałabym się na coś takiego, gdyby to były moje pierwsze dzieci.

        Właśnie zamierzam wprowadzić bliźniakom łatwy plan T. Hogg. W przypadku Córki zadziałał fantastycznie. Mała właśnie skończyła 3 lata i jak na razie zachowuje się wobec braciszkow bardzo opiekuńczo, choć oczywiście miewa lekkie objawy zazdrości.

        Pani do sprzątania przychodzi do nas raz na tydzień, więc to akurat odpada. Pozostaje gotowanie - jest pewna zapoznana pani, którą mogłabym poprosić, ale nie wiem, czy się zgodzi.

        Mąż wraca z pracy między 17:00 a 18:00 i głównie bierze na swoje barki zajmowanie się Córką - zresztą tak było przez całą niemal ciążę.

        No cóż, zobaczymy. Jak nie da rady to zatrudnię jakąś pomoc na kilka godzin od rana do południa.

        Za mniej więcej rok, na jesień muszę wrócić do pracy, więc dzieci będę chciała posłać do żłobka. Mamy już sprawdzony, przez rok chodziła tam Córka i naprawdę mamy do tego miejsca zaufanie. Zresztą kierowniczka już wie o naszych planach. Na nianię niestety nie będziemy mogli sobie pozwolić.

        • agnieszka769 Re: Dasz radę! 10.12.07, 13:18
          A możesz napisać co to za źłobek? Ja jestem z Warszawy i też
          chciałabym posyłać dzieci do żłobka jak skończą rok, bo na nianie nie
          będzie nas stać.
          • karolina_marta Re: Dasz radę! 10.12.07, 13:55
            Ja daję radę sama - prawie. Ze środy na czwartek jest z nimi mama, z soboty na
            niedzielę mąż.
            Bo jak sie wyśpię, to jakoś leci.
    • czesia74 Re: Czy dam radę SAMA? 16.12.07, 21:53
      Ja tez mam trojeczke. Coreczke dwulatkę i 3 miesieczne blizniaki i powiem tak:
      dasz radę jeżeli nie masz wyjścia. Ale zdecydowanie lepiej miec kogos do pomocy:
      mamę, teściową, kogos z rodziny czy opiekunkę na kilka godzin, albo kilka razy w
      tygodniu. Jak czytam posty dziewczyn, ktore (zakładam model jak mój), które to
      super sobie daja rade dzieki fantastycznej organizacji, to powiem szczerze ze w
      to nie wierze.
      Ja mam pomoc opiekunki na kilka godzin dziennie (głownie zabiera mi maluchy na
      spacer), męża wracajacego do domu o 18:00 i czasami zapominam jak sie nazywam.
      Naprawde trudno pogodzic logistycznie usypianie trójki dzieci, karmienie,
      ubieranie na spacer. A gotowanie, pranie, sprzatanie, prasowanie i inne tzw
      domowe czynnosci ? Jestem mama ale też kobietą i potrzebuje miec troche czasu
      dla siebie. Możliwość zostawienia maluchów zeby skoczyć do kosmetyczki czy
      fryzjera czy najzwyczajniej zeby móc wyskoczyć gdzies z mezem bez dzieci. Dla
      zwiazku to tez jest ważne. Czasami mąz marudzi ze za te 400 zł które płacimy
      opiekunce mozna by kupic to czy tamto, ale wole nie miec nowego telewizora a
      miec za to zadbane włosy czy po prostu przeczytać ksiązke w tygodniu.
      Moja rada jest taka - jezeli mozesz miej kogos do pomocy i za wszelką cenę nie
      staraj sie być supermama.

      pozdrawiam
      • izek26 no to uwierz 17.12.07, 08:56
        i wcale nie musi to być super plan i wszystko jest na tip top.
        Ja zajmuję się sama dziećmi,a gdy potrzebuję wyjść na zakupy,do fryzjera,na
        basen to nie ma problemu mąż zostaje z dziećmi,oprócz bliźniaków jest jeszcze 6
        letnia córka.Ponieważ jestem na urlopie wychowawczym ,nie wyobrażam sobie
        wynająć kogoś do pomocy i płacić nawet te 400zł,czyli cały mój zasiłek
        wychowawczy,także można sobie rade dać i mam czas na sprzątanie,gotowanie,i
        uwierz mi bardzo lubię posiedzieć przy komputerku a to też zajmuje czas.
        Może gdybym miała więcej kasy to wzięłabym kogos do pomocy ale skoro narazie nie
        moge to wiem że musze dać radę
        • czesia74 Re: no to uwierz 19.12.07, 13:08
          Bliźniaki a 6 latka jest rożnica. Bliźniaki a 2 lub 3 latka też jest różnica.
          Twoje dziecko przypuszczam chodzi do przedszkola. Wiec przez pól dnia masz do
          opieki tylko dwójkę.
          Odpowiadajac na maila, zakładałam model z trójką dzieci w domu. I na tego
          rodzaju pytanie odpowiadałam.

          pozdrawiam
          • blizniaki14 czesia74 19.12.07, 15:20
            ja mam 10 m-czne bliźniaki i 2,5 letniego synka smile i jak dla mnie to jest super
            różnica wieku smile ja bym inaczej nie chciała smile
            pzdr
            • blizniaki14 Re: czesia74 19.12.07, 15:21
              acha i cała trójka jest w domu smile
        • blizniaki14 izek26 19.12.07, 15:17
          U nas tak samo jak u was smile trójeczka dzieci, ja sama i tylko mąz do pomocy, gdy
          mam gdzieś wyjść, nie ma problemu, super zajmuje się dziećmi. Na opiekunkę i tak
          na szczęście mnie nie stać. Sama wychowuję swe dzieci smile gdybym szła do pracy,
          to wtedy tylko ktoś by musiał być do opieki,ale tak to po co mi ktoś do pomocy
          wink radzę sobie całkiem dobrze, czasu na kompa mam duuużo i ugotowane i
          posprzątane i dzieci i mąż zadowoleni smile żyć nie umierać smile i wcale nie jestem
          supermenką wink hehehe
          pzdr
          • izek26 Re: izek26 20.12.07, 09:26
            no więc córka dopiero od września poszła do zerówki a różnica wiekowa jest 5lat
            a nie 6,więc przez równy rok zajmowałam się trójką dzieci i wierz mi że taki
            6-cio latek choć jest samodzielny ,to również bardzo absorbujący i chcący po
            prostu MAMY.


            blizniaki14-super,myślę,że ty mnie zrozumiałaś dokładnie,pozdrawiamwink)
            • blizniaki14 Re: izek26 20.12.07, 09:30
              Ja też pozdrawiam smile
    • czesia74 Re: Czy dam radę SAMA? 28.12.07, 22:15
      i ja tez pozdrawiamsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka