nikt mnie nie chce

13.02.05, 12:46
Jestem do niczego nikt mnie nie kocha i nie potrzebuje dlaczego muszę z tym
żyć.Rodzice zawsze woleli rodzeństwo przyjaciółka z którą byłyśmy 16lat
zerwała wszelki kontakt.A mąż po16 latach daje mi do zrozumienia że mnie nie
kocha i nie pragnie woli coś poogladac i robić to sam.Ostatnio wyszły na jaw
jego kłamstwa i dlatego myślę że nigdy mnie nie kochał jest ze mną bo tak mu
wygodnie.Chce żeby wszystko było ok sama mam wszystko robić wszystkie problemy
na mojej głowie żadnej pomocy ani otuchy i jeszcze jego zaspokajać..On
twierdzi że to moja wina bo tylko czasami kłamie i chce żebym mu wierzyła ale
skąd mam wiedzieć że jak mówi że kocha to prawda skoro tyle razy już skłamał
Juz nie daję rady wiem że muszę tak zyć ale po co dlaczego mnie nikt nie kocha
i nie chce.Nie umiem żyć w kłamstwie i udawać jest mi z tym berdzo żle nie
chcę wpaść w depresję .Jak mam wierzyć komuś kto tyle razy mnie okłamał a
jeśli uwierzę kolejny raz i znowu mnie okłamie nie wytrzymam już tego.
    • dino22 Re: nikt mnie nie chce 13.02.05, 13:04
      nie martw sie nie ty jedyna. Weź sobie pociągnij z gwinta i zaraz będzie
      lepiej :-)
      • ria2 Re: nikt mnie nie chce 13.02.05, 13:19
        Właśnie, nie Ciebie jedyną.
        Pocieszenie - takich ludzi jest więcej i jakoś żyją. Co prawda "jakoś", ale
        zawsze...
        Trzymaj się!
        Ria

        P.S. Pogadaj z mężem szczerze, o ile się da!?
    • smutaska3 Re: nikt mnie nie chce 13.02.05, 13:38
      wiesz co,no mysle ze jak maz cie kochal 16 lat to niemogl tak nagle przestac
      moze porpostu zobaczylas to w czarnych barwach?
      maz to tylko czlowiek,a wiadomo ze z miloscia jest roznie,nie zawsze ma sie
      sile,i chec by ja okazywac...nie zawsze sie ja czuje,co nie znaczy ze jej nie ma
      //
      chodzi o jakies konkretne klamstwa?
      //
      rodzice...mysle ze potrzebuja twojej milosc..pewnie sa w takim wieku,ze to oni
      potrzebuja wsparcia
      //
      co do tego ze nikomu nie jestes potrzebna,to napewno nieprawda...natomiast
      milosc to pojecie wzgledne
      ///

      z przyjaciolmi to tak jest,ze odchodza i przychodza..przyjazn to nie milosc
      moim zdaniem,nie wymaga wiernosci,a cierpliowsci,i poszanowania dla wolnej
      woli,drugiej osoby
      //
    • mskaiq Re: nikt mnie nie chce 13.02.05, 15:36
      Mysle ze najwazniejsza sprawa to unikaj zalu nad Soba, to prowadzi do depresji.
      Jest to jeden z najczestszych powodow jej powstawania.
      Kiedy bylem dzieckiem tez uwazalem ze Rodzice woleli rodzenstwo. Dzisiaj wiem
      ze moje rodzenstwo potrzebowalo wiecej pomocy niz ja. Rodzice to wyczuwali i
      dlatego wiecej czasu poswiecali Bratu i Siostrze.
      Jesli chodzi o Twoja przyjacilke to pewnie istnieje powod dla ktorego zerwala
      wszelki kontakt. Mysle ze warto przemyslec dlaczego tak sie stalo.
      Zwykle klamiemy kiedy boimy sie. Mysle ze dlatego Twoj Maz nie chce mowic
      prawdy. Czy obawia sie Twoich reakcji. Zastanowic sie co mozna zmienic w Sobie
      aby rozwiazac problemy o ktorych piszesz, wedlug mnie wszystko zalezy od Ciebie
      od tego ile milosci potrafisz okazac Mezowi. Twoje zblizenie sie do Niego,
      powinno rozwiazac sprawe ogladania i robienia samemu.
      Serdeczne pozdrowienia.
Pełna wersja