Dodaj do ulubionych

Nie daje rady...............

19.09.08, 14:04
Heja. Moje maluchy maja rok i dwa miesiaca i poprostu nie daje juz z
nimi rady. Moj dom dzien w dzien przypomina pobojowisko. Jka tylko
sie nimi nie zajme to wyciagaja wszystko co sie da, a mam jeszcze
synka 3 letniego i musze go rano wyprawic do przedszkola, poźniej
zrobic obiad a one psoca przez ten czas.A jak sprzatam po nich to
to co sprzatne to zachwile wywala, albo ioda do innego pokoju i
wyciagaja skarpetki, rajtuzy albo sie bija i wiecznie płacza. Nie
daje rady mam poprostu dosc tego ciagłego sprzatani od rano do
wieczora. Czy u Was tez tak jest czy tylko ja jakas taka nieporadna
jestem?Poradżcie cos! Nie wiem moze im ograniczyc jakos przestrzen,
choc sie boje ze to i tak nic nie da.
Obserwuj wątek
    • lilka.k Re: Nie daje rady............... 19.09.08, 14:07
      Mje tez mają 14 miesiecy i tez robią pobojowisko, ale tylko w swoim pokoju i na
      to im pozwalam. Czesto tez zamykam ich w pokoju i podgladam przez okno, bo maja
      widok na balkon smile
      Owszem, bardzo balaganią, ale ja im sprzatam dpiero jak się kąpią. Wczesniej nie
      widze sensu.
      Dziwie ci sie, ze nie masz zalozonych blokad na szuflady i szafki.
    • lilka.k Re: Nie daje rady............... 19.09.08, 14:09
      aha, no i pochowalam im bardzo dużą czesc zabawek, maja tylko te wieksze, bo o
      te male sie ciagle potykalismy. Co jakis czas wyciagne kilka, ale znowu
      chowam..gdyby mieli dostep do wszystkich zabwek, to nie wie co by bylo wink
      • mpjlycha Re: Nie daje rady............... 19.09.08, 16:54
        Zabawki owszem tez sprzatam jak sie kapia,blokad na szuflady nie mam
        bo mam zaledwie dwie szuflady w ktorej mam skarpetki i majtki
        młodszego i uparcie maluchy do niej sie rwa. Kuchnia jest zupełnie
        oddzielona bo jest bramka, a w pozaostałych pokojach nie mam drzwi,
        no i duzo mam rzeczy na półkach odkrytych, bo tak mam mieszkanie
        umeblowane. A poza tym to mam wrazenie ze wiecznie tylko szykuje
        jedzenie, karmie, przewijam, ubieram - rozbieram te dzieci i piore!!!
      • mpjlycha Re: Nie daje rady............... 19.09.08, 17:00
        A co do zabawek to ciezko pochowac bo jest jeszcze starsze dziecko,
        ktore wie jakie sa zabawki i wiecznie woła. Wiadomo puzzle,kredki
        czy inne zabawki niedostepne dla maluchow sa pochowane. aaaaaaaaa
        mam wrazenie ze oddałabym na tydzien maluchy do tesciow a sama 2
        dni odpoczeła a w kilka dni posprzatała bym dom idealnie, to moze
        wtedy nie byłoby problemu. Problem w tym ze tescie maluchow nie chca
        wziasc moga zabrac tylko starszego, a znim to nie ma problemu.
        • agatazamek Re: Nie daje rady............... 20.09.08, 05:26
          Wcale Ci się nie dziwie...
          A swoją drogą nie pocieszyłaś mnie-moje mają niespełna 3 miesiące i ...też nie
          daję rady-bo nie śpią, bo płaczą na raz ,a ja jestem sama,bo mało jedzą i to gdy
          chcą, a nie o stałych porach-rozgardiasz,zmęczenie,wpadanie w
          dołki...Pocieszałam się, gdy podrosną będzie lepiej,lżej...A tu proszę-w każdym
          wieku dają nam popalić...
          Z bliźniakami to chyba tak już jest-to dwoje dzieci jednocześnie do
          opanowania,karmienia,uspania-DO WYCHOWANIA...
          Oby tylko Bozia dała nam w tym całym zamieszaniu,trudzie codzienności umieć
          wychować je w miłości,spokoju,tak,by za kilka latek były dla nas samą radością,
          a na starość podporą,by nas kochały,szanowały...
    • lydka3 Re: Nie daje rady............... 19.09.08, 16:09
      Mogę Cię tylko pocieszyć, że to minie niewiadomo kiedy, a na razie
      pozabezpieczaj co się da. Jak moi chłopcy byli w wieku Twoich dzieci
      to nie puszczałam ich po całym mieszkaniu. Mieli do dyspozycji jeden
      pokój i duży przedpokój i tam się bawili, a jak zasypiali to ja
      sprzątałam zabawki.
    • gosiajanda Re: Nie daje rady............... 19.09.08, 18:08
      hej Mp
      przede wszystkim gratuluje Ci grzecznego 3latka. Masz jeden problem
      mniej.Ja mam dwie 2 letnie blizniaczki i prawie 6letniego synka.
      Umnie dokladnie wygladalo wszystko tak samo jak u Ciebie. wieczny
      balagan, halas, itp. Psychicznie wysiadalam. tak bylo do czasu, gdy
      male skonczyly 1.5 roku. Od tamtej pory juz z gorki. Sprzatam tylko
      wieczorami, bo nie ma sensu po kazdej zabawie. syzyfowa praca. na
      drugi dzien rano bylo slicznie i czysto poki dzieciaki znow nie
      rozpoczely dnia. Problem dodtatkowy mam z zabawkami synka, bo
      wiadomo puzzli on nie pouklada , bo maluchy mu przeszkadzaja,
      wspolnie to jedynie wszyscy rysuja. Teraz jest lepiej, bo syn bawi
      sie sam w pokoju swoim zamyka go przed dziewczynami i tam nie maja
      prawa wstepu. za to jak idzie do przedszkola to je tam wpuszczam i
      sa cale happy. oczywiscie wszystko potem sprzatamy, by nie zauwazyl.
      Tez rano go wyprawiam do przedszkola, male w tym samym czasie chca
      jesc i ogolnie jest ciezko. Ale jak sobie zorganizujesz wszystko
      sprawnie to da rade przezyc. Pociesze Cie, jak podrosna twoje dzieci
      (masz dziewczynki czy chlopakow?) to bedzie o niebo latwiej.
      Jest na forum AnnaSla i ona sobie doskonale radzi. Dzieki niej wiem,
      ze wszystko da sie przezyc nawet z usmiechem na twarzy.
      Trzymaj sie i naprawde bedzie coraz lepiej. Aha moje tez uwielbialy
      szuflady ale na szczescie wyrosly same z tego i juz nawet na nie nie
      patrxza.
      • ewbert Re: Nie daje rady............... 19.09.08, 22:17
        u mnie to samo..
        dziewczyny maja 15 miesiecy, generalnie właża wszędzie gdzie się da,
        szuflady otiwraja i wyrzucaja z nich zawartość i po zabawie,
        zabawki pochowane w koszach ich nie interesują, "zwyrują" szukając
        wrażeń.... uffff i tak cały dzień.
        ale jakos idzie...chociąz czasami to juz poprostu swira dostaje...
        ale chce teraz małe oddac do żłobka na kilka godzin dziennie zeby
        sie wybawiły bo spacery na plac zabaw przy tej pogodzie odpadają sad
      • mpjlycha Re: Nie daje rady............... 20.09.08, 09:50
        Dzieki za słowa otuchy, dzisiaj jest w domu maz i Michas( moj
        tryzlatek), maluchy łaza za nim jak cien wiec tyle nie wywalaja,
        najgorzej jest jak Michas w przedszkolu. A tak na marginesie to mam
        3 chłopcowsmile
    • ewelina_1 Re: Nie daje rady............... 20.09.08, 23:59
      Wydaje mi się, że dzieci będa wywalać co się da, bo muszą jakoś
      poznać otoczenie smile
      Ja mam podobnie, że gdyby rodzice albo teście wzięli dzieci na
      trochę, to dom byłby idealnie zrobiony.
      Niestety, skończyło się na tym, że po nocach monotowaliśmy blokady i
      przestawialiśmy cały dom do góry nogami.
      Jeśli jest to możliwe, to spróbuj załozyć blokady na te 2 szuflady,
      rzeczy z półek otwartych poprzekładaj do pudeł i umieśc te pudła na
      górze na meblach.
    • czterykoty4 Re: Nie daje rady............... 21.09.08, 14:39
      Witaj mpjlycha,
      mam dzisiaj kolejny kryzys i postanowiłam sprawdzić czy to tylko
      ja!? Moje córeczki mają 19 miesięcy, a ja ciągle mam wątpliwości,
      czy nie popełniam błędów, bo jak widzę cichutkie i bezproblemowe
      dzieci znajomych to mi ręce opadają. Ale mój rozm i już jakieś
      doświadczene wink mówią mi, że z bliźniakami jest przez pierwsze trzy
      lata bardzo bardzo ciężko. Oczywiście mam też sporo boskich chwil,
      ale jak małe obie po mnie "jeżdżą" to mi włosy stają dęba.
      Trzymajmy się! Ach! No i teżwidzę że z każdy miesiącem jest lepiej.
      Chyba tak.
    • czterykoty4 Re: Nie daje rady............... 21.09.08, 14:46
      a co do wyciągania rzeczy - pozwalałam małym bez ograniczeń i to im
      się wreszcie znudziło. Stpniowo było coraz mniej wyciągania. To samo
      z dotykaniem sprzętu rtv, z pilotami, z telefonami komórkowymi-
      miały dostęp i przestało to byćatrakcyjne. Najsmaczniejszy jest
      zakazany owocsmile)) Teraz moim wielkim problemem jest to, ze nie chcą
      się ubierać. Muszę się naskakać, naśpiewać odwracać uwagę
      maksymalnie, bo wiją się jak węże i nie chcą nic założyć. O czapkach
      nie ma mowy!!! A idzie zima!!! No chyba że zmarzną na dworze - wtedy
      założą. Ufff! Jest ciężko jak nie wiem co...
    • mamakubusia9 Re: Nie daje rady............... 21.09.08, 19:05
      Ja tak czytam z przerażeniem bo moje maluchy mają narazie 5
      miesięcy, a 3 latka też mam. Myślę, że chyba ograniczę im przestrzeń
      w której będą mogły buszować bo inaczej to faktycznie można
      zwariować. Aż się boję co mnie czeka wink)))
      • ma2ma Re: Nie daje rady............... 21.09.08, 22:15
        Witaj, czytam twojego posta i tak jak bym czytala o sobie i moich
        maluchach. U nas wyglada podobnie, a maja "diopiero" 11 mcy. Chlopcy
        od rana sa juz w poszukiwaniu przygod, wiec najpierw wyrzucaja
        wszystkie zabawki, potem odwiedzaja okno balkonowe i kontrola co sie
        dzieje na podworku, potem kable, telewizor i firanki, regal itd. Ja
        zrobilam tak, to co bylo nisko i niebezpieczne lub zbyt cenne
        pousuwalam, wiec ich juz nie kreci, szafki zablokowane, drzwi
        zablokowane, w kontaktach blokady a reszta...WOLNA i moga robic co
        chca. Nie sprzatam dopoki nie pojda spac, bo w czasie dnia nie ma
        sensu. Moze tez tak powinnas zrobic, pousuwac to co na dole, na
        jkais czas pochowac i przyzwyczaic sie do mieszkania w mieszakaniu
        maluchow, mysle ze za jakis czas im to przejdzie, no ale teraz to
        oni ciagle szukaja przygod i poznaja swiat. Wiec moze zostaw kiedys
        dzeici z mezem i dziadkami a ty wyskocz na relaks a jak wrocisz wez
        sie do sprzatania i tak zalatwisz sprawe. Dodaje ci sil i trzymam
        kciuki aby ten czas skonczyl sie jak najszybciej.
        pozdrawiam
        • bulka81 Re: Nie daje rady............... 24.09.08, 08:33
          jestem kolejną mamą, która ma bliźniaczki i 3 latka. Dziewczynki
          mają 10 m-cy i pełzają gdzie tylko chcą. Jednak kiedy znajdują się w
          strefie "zagrożenia" ,czyli podchodzą gdzieś , gdzie być nie powinny
          za każdym razem konsekwetnie je stamtąd zabieram powtarzając "nie
          wolno". Mimo, iż są bardzo malutkie to doskonale rozumieją co to
          oznaczai coraz szybciej się zniechęcają.
          Poza tym rozumiem chwile załamań, ale czy Wy troszkę nie
          przesadzacie z tym zamrtwianiem się????
          większość ma 3 latka w domu albo jeszcze starsze dziecko w domu.
          Czy pamiętacie jak było z pierwszym dzieckiem? Dokładnie tak samo, a
          minęło nie wiadomo kiedy. Czas na bycie z dziećmi w domu też nie
          jest nieograniczony. Może warto dostrzec te dobre strony?
          ja cieszę się z każdej chwili spędzonej z moimi dziećmi, mimo iż też
          zamieniłam się w robota od sprzątania, prania, prasowania....
          Najlepiej jest kiedy nawet pierworodny zostaje w domu i nie idzie do
          przedszkola. Owszem jest ciężko, ale jestem za Nim tak
          stęskniona!!!!!! nie warto nabijać sobie głowy tym jak jest ciężko i
          nakręcać się samej. użalanie się w niczym nie pomoże.
          także głowa do góry , proponuję zastosować się do rad moich
          przedmówczyń i myśleć o tym jak cudownie być blisko własnych dzieci
          codziennie.
          • tusia21 bulka 24.09.08, 09:41
            Uwielbiam cie! Ja mam 1,5roczne blizniaczki i 3 latkesmile Po prostu
            przestalam sie przejmowac ciaglym balaganem. Tak jest przy dzieciach
            do pewnego wieku. Moje wlasnie wszystkie 3 bawia sie ciastolina i
            zaraz musze isc sprzatac pobojowiskosmile Od kilku tygodni jest
            latwiej, bo dziewczyny coraz wiecej rozumieja. Nie potrafie ich
            tylko oduczyc wchodzenia na stol w jadali, wiec pochowalam krzesla
            zeby sie nie denerwowac. Najgorsze u nas sa noce , ale wiem, ze i to
            minie, a ja bede z tesknota wspominac te czasy. Wtedy pewnie
            przyjdzie kolej na jeszcze jednego bobasasmile
            Dzieci daja ogromna lekcje cierpliwosci i jestem im za to wdzieczna.
            Pozdrawiam wszystkie zmeczone mamy.
            • lisi3 Re: bulka 18.10.08, 18:52
              Skoro tak lubisz użerac się z dziecmi to chętnie podrzucę Ci moje 3-letnie
              maluchy, które mocno zmuszają do nauki cierpliwości.
              • bulka81 do lisi3 06.11.08, 09:45
                lisi3 napisała:

                > Skoro tak lubisz użerac się z dziecmi to chętnie podrzucę Ci moje
                3-letnie
                > maluchy, które mocno zmuszają do nauki cierpliwości.

                ja się nie "UŻERAM" z dziećmi tylko, je kocham i wychowuję... taki
                plan podjęłam zachodząc ciążę!!!
                więc może warto abyś zastanowiła się co Ty nie tak robisz skoro jest
                aż tak źle. A tak poza tym to również mam synka 3-letniego.
                Nie rozumiem po co ludzie dscydują się na dzieci na potem piszą
                takie rzeczy.................
    • nemezja1 Re: Nie daje rady............... 24.09.08, 10:02
      Ja miim pozwoliłam wyawalac skarpetki i majtki (łatwo się sprząta),
      w kuchni dostali jedną szuflade, maja tam drewniane łyżki itp.,
      dzięki temu nie siegaja do innych szuflad. Dawałam im sitka, garnki
      do zabawy i wszystko co mi przyszło do głowy - dzięki temu trochę
      spokoju było, a takie przedmioty bardzo przykuwają uwagę dzieci.
      Dawałam też telefon (straciłam go niestety), kluczyki, stary pilot
      od tv. Zamontowałam różne blokady na szafki i szuflady, tam gdzie
      nie chciałam, zeby zagladały, albo zaklejałam, taśmą izolacyjną -
      upierdliwe trochę, ale lepsze od składania całej szafki wywalonych
      ubranek 3 razy dziennie, lub poniszczonych płyt itp. Nie
      ograniczyłam przestrzeni, bo moim zdaniem im jej więcej ty, dzieci
      więcej znajdują zajęc. Na bicie reagowałam natychmiast i zawsze -
      brałam rączkę, która chciała uderzyc, przytrzymywałam dośc mocno i
      bardzo surowyn głosem mówiłam, "nie wolno bic". Jak któreś mocno
      było rozjuszone to wynosiłam do innego pokoju i sadzałam na dywanie -
      zwykle otrzeźwiało skutecznie. Dziś maja 2 lata i 2 m-ce i nadal
      się czasem biją w złości, ale nie ma żadnych scen dantejskich, bo
      wiedzą, że nie wolno i czasami nawet potrafią się pohamowac.
      p.s. sprzątanie po dzieciach bałaganu jest baaardzo męczące, ale ja
      osobiście wolę to niż mażące się z nudów dzieci. Pozdrawiam
    • anna_sla Re: Nie daje rady............... 18.10.08, 21:42
      ja sobie radziłam z tym inaczej. To co niepowołane to chowałam wyżej, wszelkie
      kwiatki "z tyłu", bramka do kuchni, bramka w drzwiach jednego z pokoi, w pokoju
      dziecięcym pozaklejane szafki lub pozawiązywane, a w swoim pokoju pod szafkami
      podstawiałam duże zabawki, jeździki, koń bujany itd. dzięki czemu nie byli w
      stanie otwierać szaf.
    • mpjlycha Re: Nie daje rady............... 19.10.08, 12:52
      Dzieki Dziewczyny za wszystkie słowa otuchy i moge powiedziec ,ze
      minał miesiac od tamtego posta a strasznie duzo sie zmieniło. Az
      jestem zaskoczonasmile Jeden z maluchow stał sie grzeczny jak anioł,
      słucha i przestał łobuzowac, za to wiecej marudzi. Za to drugi
      zawsze znajdzie cos do roboty i na niego trzeba uwazac bo to on jest
      prowodyrem wszystkich zakazanych rzeczysmile Ale tez powoli zaczyna
      słuchac i o dziwio jak rusza cos czego nie wolno i jak sie zaczynam
      zbliżac do niego to biegiem leci i odklada rzecz na miejscesmile
      I ja tez troche odpusciłam ale to chyba dlatego ze jestem juz po
      wizycie tesciow a kazda ich wizyta mnie strasznie stresuje, niestety.
      • zojaks Re: Nie daje rady............... 20.10.08, 15:03
        ja mam rocznych chłopaków i prawie 4 letnią dziewczynke i tez czsem jest mi
        bardzo ciężko.Męża nie ma calymi dniami więc mi za bardzo nie pomaga. Chlopaki
        też gonia po calym domu i wszystko rozwalają co sie da. Na nie których półkach
        mam blokady a przeciez mali muszą miec cos do rozczepywania. Najlepszy moim
        sposobem jest zamkniecie ich w pokoju w ktorym są same zabawki, tam chłopcy nie
        mogą na nic włazic. Sprzątam tam raz na jakis czas a poza tym nikt tego balaganu
        nie widzi bo pokoj jest na górze. Czasem mali siedza tam z saiostra a ja mam
        czas cos w domu zrobic.Pozdrawiam wszystkie mamy blizniaków
        • optymist1 Re: Nie daje rady............... 22.10.08, 11:40
          ja tak samo, dwóch rocznych chłopaków i prawie 4-letnia córką smile
          i też czasem sie zastanawiam kiedy w końcu zaczną mnie słuchać, wszystko
          rozwalają, psocą na potęgę, a kiedy z groźna miną mówię "nie wolno" po prostu
          smieją mi sie w twarz i broją dalej sad((( ręce opadają sad((( w ogóle sie nie
          słuchają, tłuka sie i gryzą, ciągły wrzask,
          mam nadzieje, ze tak jak u autorki watku, za kilka miesięcy coć drgnie wink na
          razie konsekwentnie tłumaczę co wolno (chwalę) a czego nie wolno (karcę) i licze
          na to, ze koncu zaczną sie stosować,
    • karolcia65 Re: Nie daje rady............... 06.11.08, 22:32
      Hej,

      Rzadko pisuje, wiec pewnie mnie nie znasz.
      Ciesz sie, ze nie masz trojaczkow.
      Zabezpiecz szafy, tak, by dzieci ich nie otworzyly, zostaw im jedna
      szafe do zabawy, podrzucaj od czasu do czasu cos nowego do zabawy i
      przeczekaj. Inaczej sie nie da. I przygotuj sie na za rok. Moze sie
      zdarzyc, ze wszystko, co napotkaja na swej drodze beda pakowac w
      niezliczone ilosci siatek, a wtedy niczego nie mozna znalezc.
      Poezja smile

      Pozdrawiam,

      Karolcia z Krysia, Zosia i Natalka
      ur. 10.10.2005.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka