Dodaj do ulubionych

Uszkodzenie, uraz okołoporodowy.

02.04.12, 21:16
Dzisiaj przeczytałam, że bezpośrednią przyczyną autyzmu/ZA i innych może być uszkodzenie/uraz przy porodzie (niedotlenienie). Nie rozumiem, czyli załóżmy- dziecko dzień przed porodem, jeszcze w brzuchu ma tylko podatność na autyzm, ale jeśli urodziło się przez cesarskie cięcie jest zdrowe, nie ma autyzmu, ale jeśli się męczy, jest niedotlenione przy długim porodzie naturalnym to pyk i jest autyzm?.
Obserwuj wątek
    • marychna31 Re: Uszkodzenie, uraz okołoporodowy. 02.04.12, 21:31
      Ciekawe, gdzie przeczytałaś? Mój synek był niedotleniony podczas porodu. Wykazało to USG jak miał około 3 miesięcy -poszerzony obszar podpajęczynówkowy. Dlatego też ma nieco większą główkę niż rówieśnicy. Zauważyłam, ze bardzo często ( w zasadzie wszyscy mi znani) autycy wysokofunkcjonujący mają powiększone głowy.
    • yula Re: Uszkodzenie, uraz okołoporodowy. 02.04.12, 21:33
      Nie wiem, mój urodził sie przez cesarskie cięcie, ale miał niedotlenienie i ma ZA. Miał wylewy dokomorowe I/II stopień. Tu chodzi raczej o mikrouszkodzenia mózgu i w wyniku objawy autyzmu, jak to sie ma do genów przekazywanych od rodziców nie mam pojęcia. U nas wyraźnie nałożyły sie i geny i te mikrouszkodzenia.
      • ania-pat1 Re: Uszkodzenie, uraz okołoporodowy. 02.04.12, 22:45
        Otóż to - niestety cc nie oznacza braku niedotlenienia czy tzw. urazu okoloporodowego. CC to też poród - niefizjologiczny. I owszem od dawna mówi się i o genach i o ciąży (trudnej) i o porodzie oraz chorobach we wczesnym niemowlęctwie - jak również o skutkach zatrucia metalami ciężkimi, lekami, czy szczepionkami. Który czynnik dla którego dziecka okaze się "wyzwalaczem" spektrum? Tego nie wie nikt. Gdyby dało się tego uniknąć (np. robiąc cc - pewnie nie byłoby tylu dzieci ze spektrum. Geny, mikrouszkodzenia (ktore mogą być skutkiem wielu, wielu czynników). Wiele osob na świecie dręczy się: a jeśli miałabym cc, a gdybym nieszczepila... Ale są autyści - nieszczepieni i bez klopotów okoloporodowych w wywiadzie. Tak, ze pewności mieć nie można. U nas - mikrouszkodzenia (u mnie zatrucie ciążowe), cesarka - i wcześniactwo, czy geny - trudno określić. Szczepienie - moim zdaniem też nie pomogło.
    • pinkdot Re: Uszkodzenie, uraz okołoporodowy. 03.04.12, 07:06
      U nas poród (prawie 50 godzin+vacuum) jest bardzo obciążający w wywiadzie, geny też zrobiły swoje. Poród swoją drogą ma też spore znaczenie dla integracji sensorycznej.
      • yula Re: Uszkodzenie, uraz okołoporodowy. 03.04.12, 10:03
        Jakie znaczenie dla SI? tak z ciekawości. Syn z cesarki, ma mocną podwrażliwość, niedotleniony z czort wie jakiego powodu (cesarka planowa - miednicowe ułożenie), większość ciąży na fenoterolu. Urodził sie fioletowy, wylewy czy to z niedotlenienia czy z wbijania wenflonu w główkę tydzień po porodzie :/
        • szironna Re: Uszkodzenie, uraz okołoporodowy. 04.04.12, 14:41
          Przejście płodu przez kanał rodny powoduje nacisk na różne strefy ciała dziecka, co oznacza dopływ bodźców stymulujących systemy sensoryczne w naturalny sposób. Ale może zacytuję...

          "Przechodzenie przez kanał rodny jest możliwe nie tylko dzięki skurczom macicy, ale też dzięki temu, że rodzące się dziecko porusza w nim rączkami, nóżkami, obraca się, co daje mu poczucie sprawstwa i po części możliwości wpływu na to, co się wydarza. Doświadcza porodu jako czegoś aktywizującego jego samego. Przy cięciu cesarskim rodzące się dziecko nie ma takiej możliwości. Jego szybkość jest dla dziecka ogromną traumą, bo ciało i wszystkie układy organizmu (m.in. oddechowy, krwionośny) muszą przestawić się w kilka chwil z funkcjonowania wewnątrzłonowego w środowisku wodnym na funkcjonowanie w środowisku gazowym. Przeciskanie się przez kanał rodny pozwala w odpowiednim tempie na odpływ płynu owodniowego z płuc oraz skolonizowanie się florą bakteryjną mamy. W przypadku cięcia cesarskiego dziecko znów narażone jest na szok bakteryjny zewnętrznego otoczenia i rutynowe odśluzowanie. Nie ma możliwości powolnego zaadaptowania się do otaczającego świata.
          Terapeuci integracji sensorycznej podkreślają, że przechodzenie główki dziecka przez kanał rodny jest stymulacją sensoryczną mózgu. Wśród przyczyn zaburzeń integracji sensorycznej podaje się m.in. skłonności genetyczne, czynniki prenatalne, wcześniactwo, cięcie cesarskie, poród zabiegowy, a także czynniki pourodzeniowe, np. nadmiar lub deficyt stymulacji zmysłowej. Poród drogami kanału rodnego stymuluje podstawowe układy zmysłów. Położenie główkowe (głową do dołu) dziecka w macicy stymuluje układ przedsionkowy, skurcze macicy pobudzają czucie powierzchowne i głębokie. Dzieci po porodach operacyjnych mogą wykazywać się bolesnością dotykową, niechęcią do przytulania, problemami z więzią, nocnym napadowym budzeniem się, nieuzasadnionym płaczem.
          Nie bez znaczenia dla porodu jest pozycja, w jakiej kobieta rodzi. Pozycje wertykalne, instynktowne są najkorzystniejsze. Pionowa pozycja, ruchy rodzącej biodrami, miednicą jeszcze silniej stymulują układy zmysłów dziecka".

          Mój syn ma zaburzenia si, poród cc, wcześniak.
          • jan.kran Re: Uszkodzenie, uraz okołoporodowy. 04.04.12, 15:15
            Tak sobie na spokojnie przemyslalam ten watek i :
            Nie bede analizowac w jakiej pozycji sie urodzil i gdzie mial raczki i nozki i co Mu gdzie naciskalo. Nie bede sie zastanawiac kogo genetycznie w blizszej i dalszej rodzinie walnal autyzm.
            Nie bede analizowac przebiegu szczepien , Jego drgi szkolnej , chorob i eteceterow.
            Mam na stanie madrego , przystojnego i kumatego Liliowego lat 22 i to cojest[b][dzis i teraz /b]
            jest istotne a nie to bylo.
            A n`jwazniejsze jest to co bedzie !!!
            • backwoodsman Re: jan.kran 04.04.12, 17:07
              Ula, podpisuję się pod twymi (tym i poprzednim) postami obiema rękami, ja ojciec mądrego, przystojnego w pełni komunikatywnego Aspi lat 19.
              • jan.kran Re: jan.kran 04.04.12, 22:08
                backwoodsman napisał:

                > Ula, podpisuję się pod twymi (tym i poprzednim) postami obiema rękami, ja ojcie
                > c mądrego, przystojnego w pełni komunikatywnego Aspi lat 19.

                ---------------------> :))))))))))))))))
    • baskokvet Re: Uszkodzenie, uraz okołoporodowy. 03.04.12, 09:18
      moja też niedotleniona przy porodzie, urodziła się sina, 8 pkt....
    • backwoodsman Re: Uszkodzenie, uraz okołoporodowy. 03.04.12, 10:18
      Tak naprawdę, etiologia autyzmu pozostaje wciąż nieznana/niewyjaśniona, a to co wiemy na temat jego powstawania, to wciąż jedynie mniej czy bardziej prawdopodobne hipotezy. Jedni kurczowo chwytają się niektórych z nich i niosą je w świat jak objawienie, gotowi do upadłego wykłócać się o swoje racje, oparte na niezachwianej wierze, w słowa jakiegoś pana, czy pani profesor i jego hipotezie. Dopóty, dopóki w przekonywujący i niepodważalny sposób nie poznamy mechanizmu i czynników wywołujących zaburzenia ze spektrum, nie obciążajmy swego sumienia, nie obwiniajmy siebie, że szczepiliśmy, bądź nie szczepiliśmy, że nie zdecydowaliśmy się na cesarkę, że nie zadbaliśmy by się dowiedzieć czy w naszych rodzinach były przypadki autyzmu. Po prostu nie wiedzieć czemu dziecko z autyzmem trafiło do nas, nasze westchnienia i prośby z okresu jego życia płodowego trafily w próżnie, bo... natura kieruje się swoimi prawami. A my, możemy jedynie z mniejszym lub większym zaangażowaniem, z mniejszym bądź większym poświęceniem walczyć ze skutkami tego, co dotknęło nasze dziecko.
      Immanuel Kant powiedział, że sa pytania, na które czlowiek nie potrafi znaleźć odpowiedzi i dotyczy to nie tylko filozofii. Nie obciążajmy więc siebie i nie doszukujmy się w nas samych przyczyn, które doprowadzily do autyzmu u naszego dziecka. Sam fakt istnienia zaburzeń sprawia wystarczający ból.
      PS mój syn i mnie znane osoby ze spektrum, mają zupełnie normalne i kształtne czaszki
    • mamiami Re: Uszkodzenie, uraz okołoporodowy. 03.04.12, 11:24
      Backwoodsman,

      Bardzo pięknie i bardzo mądrze powiedziane :)

      Mój syn przy urodzeniu dostał 10 pkt, głowę miał kształtną i ( na mój gust ) w normalnych wymiarach. Uwagę przykuwały jedynie jego bardzo długie palce :)
      W ciąży przytyłam 22 kg i traciłam przytomność w najmniej spodziewanych momentach - to ewentualnie mogło wpłynąć na "urodę" mojego syna. Generalnie nie roztrząsam za często skąd i dlaczego, a raczej co zrobić, żeby w przyszłości dał sobie radę w życiu.
    • czarna_ida Re: Uszkodzenie, uraz okołoporodowy. 03.04.12, 13:20
      moj przez cc urodzony , 10 pkt, potem niby ZUM, gentamycyna, bez konsultacji z rodzicami ot taka standardowa procedura..Niby bakteria jakas.
      Potem rok bujania się z furaginą, cystografie, usg, i na koniec chciano mam zaserwowac badanie izotopowe nerek, ot tak bo maja podpisaną umowę, bo w ciagu roku, po 2 cystografiach, zrobionych 25 letnimi aparatami rtg, mozna dziecku dowalić izotop :-(
      Powiedzielismy lekarce ze w tak krotkim czasie sie nie zgadzamy, ze za rok owszem, jesli jest potrzebne i bedzie potrzebne i byl foch. Ja nie rozumiem pediatrów ze szpitali i pielegniarek, bo potrafią zjebać człowieka za nic.. Tak samo dziwi mnie zachowanie neonatologow, od razu po porodzie, kurwa czy przy pierwszym dziecku to matka juz wie wszystko ?
      Moja ciaza byla takze wysokiego ryzyka, ale bylam pod opieką fajnej hematolog i kardiolog, ale to byly wyjatki, potwierdzające smutną regułę.
    • tijgertje Re: Uszkodzenie, uraz okołoporodowy. 03.04.12, 14:04
      Moj mlody urodzil sie w terminie. Porod w sumie trwal 30 godzin z komplikacjami, ale wspominam go bardzo dobrze. mlody nic sobie z niego nie robil, wiekszosc wedlug poloznych po prostu przespal (dlatego tez odmowiono mi znieczulenia, bo srodek ktory mialam dostac mogl spowodowac obnizenie tetna dziecka, jak sobie przypomnialam, ze chce znieczulenie, to na ZZO bylo za pozno). Mlody urodzil sie bez zadnych zaburzen, mial piekna skore, dostal 9 i 10 pkt. Wszystkie pielegniarki z oddzialu przybiegly go ogladac, bo na noworodka nie wygladal, tak intensywnie wpatrywal sie w otoczenie, jakby chcial zapamietac kazdy szczegol. Nie mial zadnego niedotlenienia, nawet zoltaczka go ominela (mial zazolcony czubek nosa). tylko z jedzeniem nam dawal popalic, bo od poczatku musial postawic na swoim;) Gdzies po tygodniu odezwalo sie wnm. Glowke mlody zawsze mial sliczna:) Troche krzywa w pewnym momencie, bo mial bardzo male ciemiaczko, ktore zaroslo zanim skonczyl pol roku, dlatego tez wyladowalismy u genetyka, ale szwy nie pozarastaly i wszystko jest ok. mlody w ogole ma nietypowa budowe. Po porodzie kupowalam mu skarpetki dla polroczniakow, bo w mniejsze mu sie stopy nie miescily. Spiochy tylko z jednej firmy pasowaly. Mlody zawsze mial inne id przecietnych proporcje, dluzsze rece i nogi, niska talie i z zakupami ciuchowymi zawsze byl problem, a syn zawsze wydawal sie starszy i wiekszy, dopoki sie go nie postawilo obok innego dziecka;) Glowke ma mala, dosc waska, ale o bardzo zgrabnym ksztalcie:) No rzuca sie w oczy po prostu;)

      nigdy nie pytalismy z mezem "dlaczego nas to spotkalo". autyzm siedzi u mnie w rodzinie, wiec niespodzianka nie byl, a dzieki temu, ze mysle tak jak mlody, udalo nam sie zbudowac wyjatkowa wiez. Kiedys jedna z osob, z ktora pracowalismy stwierdzila, ze mlodemu w zadnej innej rodzinie nie byloby lepiej. O to nam wlasnie chodzi. Moim najwiekszym strachem jest mozliwosc, ze cos mi sie moze stac. Wowczas mlody zostalby sam, bo nikt nie jest w stanie go tak zrozumiec. Panicznie sie boje, ze moglabym np zginac w wypadku, bo szczerze mowiac nie wiem, kto powinien sie wowczas zajac mlodym. Wiem, kto tego na pewno zrobic nie powinien;)
      • mikkka85 Re: Uszkodzenie, uraz okołoporodowy. 03.04.12, 18:57
        Początek prawie identyczny jak u nas :)
        Ciąża bezproblemowa, poród tydzień po terminie ale mógł być to błąd w obliczeniach ;)
        Poród 22 godziny ale monitorowany, bez problemów zarówno dal syna jak i dla mnie (ja też większość przespałam ;)) bez znieczulenia (jak się zdecydowałam było za późno). 10 pkt w skali Apgar. Tak jak u tijgertje syn intensywnie wpatrywał się w otoczenie zbyt zajęty, żeby krzyczeć czy ssać. Żadnej żółtaczki ani innych problemów nie było. Syn wyglądał na większego/starszego niż noworodki i zachowywał się jakby musiał wszystko zobaczyć, przeanalizować, zrozumieć.
        Budowę syn ma proporcjonalną, wielkość i kształt głowy nie odbiega od rówieśników, wylewów nie miał żadnych, urazów też nie. Początkowo rozwój wg. mnie i pediatry bezproblemowy, kolejne "kamienie milowe" zdobywane o czasie. Zespół Aspergera.
        • tijgertje Dygresja;) 03.04.12, 19:52
          Mikka, wiesz, moze autysci to faktycznie kosmici? Jak mialam jakies 12-13 lat, to mialam takie sny na jawie, ze widzialam siebie jako niemowle, ale niemowle kumate, ktore myslalo jak dorosly, wszystko rozumialo, tylko bylo umyslem uwiezionym w ciele niemowlecia, ktore nie bylo w stanie przekazac swojej wiedzy. takie "wizje" miewalam wielokrotnie i mialam niejasne poczucie, ze faktycznie jestem takim niemowleciem. Ja tez bylam takim wpatrujacym sie we wszystko noworodkiem. Jak mialam 5-7 lat, przez baaaardzo dlugi czas mialam sny. zawsze z tym samym motywem. Ubrana w dluga biala nocna koszule dokads zmierzalam, sama nie wiem dokad. Na pewno akcja dziala sie w czasie jakiejs dziwnej wojny (skad 5-latek nie ogladajacy niczego poza dobranocka w ogole mial pojecie o wojnie???), wiedzialam, ze musialam uciekac, ale nie wiedzialam, przed czym. ktos mi w tej podrozy towarzyszyl, rowniez na bialo ubrana postac bez twarzy, nawet nie wiem, czy kobieta, czy mezczyzna. Najdziwniejsze w tych snach bylo to, ze podobnie jak z niemowlakiem, powtarzal sie ten sam scenariusz, ale w innej scenerii, ciagle szlam przez inne okolice i... taszczylam ze soba biale, metalowe lozko z bardzo ozdobnie gieta rama w nogach i wezglowiu;) Po co mi to lozko bylo? Pojecia nie mam, ale musialam isc razem z tym lozkiem;) Jak zaczelam studia, to moze z rok w sumie snily mi sie pociagi. Czasem nimi jechalam, czasem tylko stalam i patrzylam, jak przejezdzaja. O co chodzilo, pojecia nie mam, ale sen wracal jak bumerang. Nawet wtedy jakos specjalnie czesto pociagami nie jezdzilam. Czasem mam sytuacje, ze serio sie zastanawiam, czy faktcznie jakims kosmita nie jestem. Widze rzeczy, ktorych nie moglam znac ze swojego zycia, kiedys bylam na wycieczce i wchodzac po schodach wiedzialam, co zobacze. Po prostu wiedzialam, ze juz to widzialam. Faktycznie zobaczylam to, czego sie spodziewalam, a u rodzicow upewnilam sie, ze nigdy w zyciu nawet w okolicy nie bylam, wiec wiedziec tego nie moglam. Jak mlody byl malutki, to czesto patrzyl tak, jakby wszystko rozumial. Mialam czasem wrazenie, ze on po prostu mnostwo wie, oczy i wyraz twarzy mial taki, jakby chcial powiedziec :"wez glupia kretynko puknij sie w glowe i przestan mnie traktowac jak idiote". W zabawie mielismy czasem wrazenie, ze mlody nam "laske robil", chwile sie bawil, byl kontaktowy, potem znowu pograzal sie we wlasnych myslach. Jak mial bdajze 3 tygodnie, lezal w kojcu i zaczal plakac. Zawalu malo nie dostalam, jak ten placz uslyszalam. to nie bylo moje dziecko! Mlody plakal zupelnie inaczej, mial inna barwe glosu, a wowczas uslyszalam niemowle sasiadow, ktore dzien wczesniej po raz pierwszy zbaczylismy (termin tydzien po mnie, urodzil sie poltora tygodnia przed mlodym i przez infekcje spedzil troche czasu w szpitalu). Glowe moge dac, ze imitowal sasiada. Na spotkaniu w grupie ze szkoly rodzenia nawet prowadzaca zwrocila uwage, ze mlody bardzo sie wyroznia, patrzy tak jakby byl dorosly. Mielismy z nim mnostwo sytuacji, ktorych nikt nie potrafil wyjasnic. Lekarze (pozniej psychiatra) z powatpiewaniem kiwali glowami i uznawali, ze sie z mezem usilujemy dopatrzec w dziecku rzeczy, ktore sa po prostu czystym przypadkiem. Mlody mial tak gdzies do 10-12 miesiecy, potem "znormalnial" ;) przedziwne to wszystko bywa. No i jak tu zrozumiec autyste? ;)
          • mikkka85 Re: Dygresja;) 04.04.12, 10:17
            O, to, to!
            Mój też łaskę robił i zachowywał się "jak dziecko". A on zawsze bardziej dorosły się wydawał i nigdy nie "znormalniał". Teraz już o chlorofilach i żarłaczach opowiada, pięciolatek. Mam wrażenie, że on nigdy nie był dzieckiem, od razu dorosły ;)
            Ja tego mojego Aspiego rozumiem ale nie dziwię się, że rówieśnicy go nie rozumieją.
            • pinkdot Re: Dygresja;) 06.04.12, 09:03
              Mój dołącza do klubu - pamiętam jak panie na diagnozie SI, jak młodzian miał 2 lata się zdziwiły, że opisałam go jako "stateczne" dziecko - a to było idealne słowo do opisania Jackowego zachowania odkąd się właściwie urodził. Zawsze sprawiał wrażenie kogoś w rodzaju obserwatora raczej, niż zwyczajnego berbecia, który robi różne rzeczy żywiołowo, bezrefleksyjnie.
              Widzę jednak, że diabelec potrafi się dopasować do otoczenia - fakt, że trochę wysiłku i czasu go to kosztowało, ale co ciekawe gdy zaczynał mówić nie tak dawno temu wymawiał ładnie, sz, cz - w przedszkolu bardzo podupadł na "wymowie" - naśladuje rówieśników, czyni wysiłek by dopasować się do otoczenia co mnie akurat bardzo cieszy. Dzieci go nie odrzucają, co więcej jest bardzo lubiany w grupie.
    • tata_szefika Re: Uszkodzenie, uraz okołoporodowy. 03.04.12, 14:24
      U Julki w wieku 3 miesięcy wykryto niesymetryczność komór mózgowych oraz cechy wskazujące na przebycie w czasie ciąży niedotlenienia, poród przez CC. Z powodu problemów neurologicznych miała odraczane szczepienia oraz przepisywane szczepionki acelularne.

      Autyzm został zdiagnozowany w wieku 20 miesięcy.
    • crazyducks Re: Uszkodzenie, uraz okołoporodowy. 03.04.12, 15:12
      Ciąża od 4 mca do 8 mca, bez problemów... ze zdrowiem. Jednak przeogromny stres związany z finansami. Modliłam się żeby mieć gdzie mieszkać. Poród 38 tydz. bez wód. Wywoływany oksytocyną. Zatrzymanie drugiej fazy porodu - 2:45 minut. Dziecko się zaklinowało. Zmuszono mnie do porodu siłami natury. Waga 4 kilo, pkt Apgar 9,9,10. Węzeł prawdziwy (pętla z pępowiny). Krwiak wielkości grejfruta na głowie, złamany prawy obojczyk. Położne wołały na niego "szczęściarz". Nie płakał przez 2 godziny tylko postękiwał eee, eee. Dosłownie krzyknął jak już go wiozłam windą i trzasnęły drzwi. Bo się przestraszył. Jadł ładnie, dużo, szybko, pazernie .... aż do wymiotów. Co do wzroku, to samo co synek Tiger. Wodził po wszystkim wzrokiem i otwierał buzię, jakby był zdziwiony. Możecie mi uwierzyć lub nie. Pielęgniarki na poporodowej rzuciły słowo autyzm, brzmiało to "tak wiem, osiemnaście, autyzm" tyle pamietam. Byłam zdziwiona, czy u dziecka jakiegoś innego przecież nie mojego po porodzie JUŻ rozpoznano autyzm? Ale nie pytałam. Potem doszła żółtaczka patologiczna- konflikt grup głównych. Zrobiono USG głowy- wynik wylew stopnia zerowego w lewej komorze- na skutek niedotlenienia w czasie ciąży- to ciekawe.... Duża głowa, miękka kość czaszkowa, oooogromne ciemiączko, słabe napięcie w rękach, ale za mocne do rehabilitacji. 9 dni w szpitalu. Dziś ma lat 3. CZR- autyzm wysokofunkcjonujący. I te same sensoryzmy co ojciec....
    • madziulec Re: Uszkodzenie, uraz okołoporodowy. 03.04.12, 19:05
      Ciaza bezproblemowa procz rozwierajacej sie szyjki. Od 4 miesiaca fenoterol + isoptin + lezenie. Potem nawet prawei 2 miesiace w szpitalu.
      Powiecie stres? A nie ;) Madziulec miala prywatne pielegniarki, prywatna sale z telewizorem... Luksus ;)

      W koncu porod. Wody odeszly o 14:15. O 17 mielismy byc w szitalu. O 20 Misiek byl na swiecie ;) Zero znieczulenia. Oksytocyne podano, by zwiekszyc skurcze, bym ja byla w stanie urodzic Misia.
      Potem 2 doby pod wygrzewarka, bo jednak cos bylo nie halo - bardzo wysoka zoltaczka, ktora nie chciala schodzic.
      Ale 10/10.

      W 6 tygodniu zycia ZUM. I wlasciwie reszte pierwszego roku zycia ZUM-y.

      Nie widze zwiazku. Niedotlenienia nie bylo. Ani podczas ciazy ani podczas porodu.
      • iwpal Re: Uszkodzenie, uraz okołoporodowy. 03.04.12, 20:06
        >>madziulec napisała:

        > Ciaza bezproblemowa procz rozwierajacej sie szyjki. Od 4 miesiaca fenoterol + i
        > soptin + lezenie.<<<
        ??????

        Ciąza bezproblemowa to ciąza bez leków podtrzymujących. Kazde leki + leżenie i/lub złe ułożenie i/lub trudny poród lub poród zabiegowy i/lub niedotlenienie i/lub licnze infekcje w niemowlęctwie i/lub silna alergia to czynniki obciążające dla zaburzen rozwojowych. Obciążające, nie oznacza w 100% warunkujące, ale mogące stanowic obciązenie dla podatnego (prawdopodobnie kombinacja genów) organizmu.
        • madziulec Re: Uszkodzenie, uraz okołoporodowy. 03.04.12, 20:21
          A! to teraz bedzie: lezenie matki w ciazy + leki na podtrzymanie = autyzm...

          Ale to eni to zalozenie bylo ;) Bylo o niedotlenieniu. I na tym poprzestanmy ;)
          • iwpal Re: Uszkodzenie, uraz okołoporodowy. 03.04.12, 20:26
            >>madziulec napisała:

            > A! to teraz bedzie: lezenie matki w ciazy + leki na podtrzymanie = autyzm...<<

            A Ty czytasz ze zrozumieniem, czy to jakis osobisty atak?
            Pisałam o czynnikach obciążających (to nie czary, tylko czynniki wymieniane w literaturze przedmiotu - SI i zaburzenia neurorozwoju), a nie o wywołujących.

            >> Ale to eni to zalozenie bylo ;) Bylo o niedotlenieniu. I na tym poprzestanmy ;<<

            Tak jest!!!! Obowiązkowo, do parteru!!!
    • backwoodsman Re: Uszkodzenie, uraz okołoporodowy. 03.04.12, 21:15
      Ciąża u żony uznana za zagrożoną i podtrzymywana w pierwszym okresie. Przebiegała dalej bez komplikacji. Poród ok półtora tyg po czasie, wywołany skutecznie dopiero 3 prowokacją. 10 pkt w skali Apgar. Ciekawe spostrzeżenie, ale mój syn rozglądał się od razu "po zastanym świecie" w sposób doskonale opisany przez tijgertje. Czy to zbieg okoliczności?
      • yula Re: Uszkodzenie, uraz okołoporodowy. 03.04.12, 21:58
        Ja nie pamiętam jak mój sie zachowywał jako niemowlak, nie miałam porównania z innymi więc dla mnie normalnie :), ale oboje z mężem mamy w pamięci jego pierwsze chwile na świecie i oczy jak bezdenna studnia :) Właściwie z cesarki pamiętam jak mnie telepało tak że anestezjolog nie mógł wbić sie ze znieczuleniem a potem właśnie fioletowy kolor skóry i ten wzrok, oczy na pół twarzy :) A głowę po mamusi też ma sporą :)
    • gepardzica_z_mlodymi Re: Uszkodzenie, uraz okołoporodowy. 04.04.12, 08:30
      A ja z moim autystą miałam najzdrowszą ciążę ze wszystkich trzech. Poród naturalny, bezproblemowy, dziecko 10 pkt, żółtaczka identyczna jak u zdrowych braci (też nasilona i z lampami), usg przezciemiączkowe robione na wszelki wypadek nie wykazało żadnych zmian. Jedyne co było na niekorzyść to urodzenie trzy tygodnie przed terminem. A ZA jest i to takie z grubej rury z dodatkowymi atrakcjami. Pozostałe dzieci mam z ciąż z cukrzycą, infekcjami, najmłodszy urodził się z węzłem prawdziwym na pępowinie a autyzmu nie mają, starszak "tylko" deficyt uwagi. Wszystko to się wieloczynnikowo układa...
      • tes-a Re: Uszkodzenie, uraz okołoporodowy. 04.04.12, 10:44
        U nas bardzo trudna ciąża,na lekach,leżałam 3 miesiące plackiem nogami do góry+ bardzo wysoka żółtaczka.Przeczytałam na jakiejś ulotce w przychodni autyzmu-dzieci zagrozone zaburzeniami sensorycznymi z ciąż leżących,dodatkowo każdy z lekarzy przez których się przewinęliśmy zwracali uwagę na wysoką żółtaczkę.Myślę,że skumulowało się za dużo czynników ryzyka ,młodego nie szczepiłam bo bałam się autyzmu.Ironia losu-nie szczepiony a ma autyzm
        • jan.kran Re: Uszkodzenie, uraz okołoporodowy. 04.04.12, 11:19
          Ciaza pelna stresu, przeprowadzka z Paryza do Monachium pociagiem , mieszkanie w trudnych warunkach na poczatku, brak jezyka , kolejna przeprowadzka z Monachium na bawarska wies , stres , stres.
          Porod z figurami , dziecko zaczelo odlatywac , anestezjolog za pozno przywolany , za pozno na cesarke , porod vacuum, dziecko worawdzo 10 punktow ale niezle wytrzepane przy porodzie, problemy z karmieniem , moja depresja, pelna jazda.
          Tak sie urodzila moja corka, dzis 26 lat NT.

          Sym ZA , ciaza spokojna , wyluzowna, zero stresu, urodzilam Go w sekunde bo po pierwszym porodzie bylam pewna ze mam czas w zwiazku z tym na porodowke trafilam w ubraniu i butach bo nie bylo czasu na nic. Wysmyknal sie ze mnie w dwie godziny , zero problemu z karmieniem , z odstawieniem od piers, niemowle jak z bajki ciche , grzeczne . Ja matka doswiadczona i niezestresowana.
          I mi sie Liliowy urodzil:))) Asperger jak zksiazki:PPP
          Szczepienia obojej mieli takie same i w tym samym wieku.
          Mloda NT, Obcy autyzm.
          W zwiazku z tym ja nie wierze w zadne szczepionki ani porody tylko w to ze mi dano dwoje cudnych dzieci jedno z tego swiata drugie z innego i widocznie tak mialo byc.
          Moj Aspie jest moim darem losu tak jak corka NT i jestem szczesliwa i juz:)))
          Ula
        • el-loco Re: Uszkodzenie, uraz okołoporodowy. 04.04.12, 11:26
          Ciąża podręcznikowa. Poród przed terminem (ok.2 tygodnie).Poród siłami natury (sześciu osób, młoda była "wygniatana" a poród bez bóli partych więc położna mówiła kiedy trzeba przeć).
          Młoda urodziła się w początkowej fazie zamartwicy dostała 5pkt.,cała sina.Potem przyplątała się
          silna żółtaczka (5 dób młoda leżała w inkubatorze i się "opalała".Wyszłyśmy ze szpitala w 11 dobie życia.Miała robione usg głowy- wylew I stopnia po lewej stronie.
          • el-loco Re: Bilirubina. 05.04.12, 12:23
            Młoda ma wpisane w książeczce hyperbilirubinemia a najwyższy poziom 19,2mg% (dziwne jakieś jednostki ale spisuję z książeczki) jak wyszłyśmy to jeszcze była żółta i coś ok.pół roku regularnie musiała mieć badany poziom bilirubiny.
            • madziulec Re: Bilirubina. 05.04.12, 14:07
              U nas bilirubina 20,2 ... w 4 dobie.
        • madziulec Re: Uszkodzenie, uraz okołoporodowy. 04.04.12, 20:48
          Ile ta żółtaczka? W sensie wartości?
          • ania-pat1 Re: Uszkodzenie, uraz okołoporodowy. 04.04.12, 23:22
            Około 16 (wartość) do 6 tygodnia (po naświetlaniu UV spadało do 12 potem rosło).
            • madziulec Re: Uszkodzenie, uraz okołoporodowy. 04.04.12, 23:37
              Ja jutro podam nasze, mam książeczke zdrowia w aucie.
              Mam wrazenie, ze u nas było wyzej ;(
              • gepardzica_z_mlodymi Re: Uszkodzenie, uraz okołoporodowy. 05.04.12, 09:46
                Moi trzej synowie bilirubinę mieli 18,5 - spadała do 12 po trzech dniach naświetlania. Tylko średni ma zaburzenia ze spektrum A.
    • gemmavera Re: Uszkodzenie, uraz okołoporodowy. 04.04.12, 21:45
      Niedotlenienie okołoporodowe to faktycznie okoliczności "obciążające".
      U nas poród był ok. Zaczał się 17 czy 18 dni przed terminem, trwał jakieś 9 godzin, dziecię dostało 10 punktów. Przez kolejne dni w szpitalu darło się niemiłosiernie w nocy, nie dając matce odpocząć. ;) Prócz tego miało wysypkę.
      Potem darło się w domu i tak mniej więcej do 10. m-ca życia, kiedy zaczęło siadać i po kilku miesiącach dla odmiany z dziecka zrobił się niemal anioł - bawiło się samo i nie potrzebowało specjalnie dużo uwagi.
      Czynni, ewentualnie obciążający to fenoterol od 5 m-ca ciąży. Isoptinu nie brałam, bo mi nic nie dawał, więc stwierdziłam, że bez sensu go połykać.
      • yula Re: Uszkodzenie, uraz okołoporodowy. 04.04.12, 23:44
        a co to jest ten Isoptin? Ja łykałam fenoterol praktycznie przez całą ciąże, do tego drugi lek który miał zapobiegać kołataniom serca po fenoterolu, to ten sporadycznie.
        • tes-a Re: Uszkodzenie, uraz okołoporodowy. 05.04.12, 09:09
          Właśnie sprawdziłam ,stężenie bilirubiny 281,8
          • madziulec Re: Uszkodzenie, uraz okołoporodowy. 05.04.12, 14:51
            Jakies dziwne to stezenie.
            • tes-a Re: Uszkodzenie, uraz okołoporodowy. 05.04.12, 20:06
              W jakim sensie dziwne,spisałam wynik z książeczki zdrowia
              • madziulec Re: Uszkodzenie, uraz okołoporodowy. 06.04.12, 11:14
                pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BB%C3%B3%C5%82taczka_noworodk%C3%B3w
                Ano dlatego dziwna, ze z taka wartościa dziecko podlega z automatu pod transfuzje wymienna.
                I jest po prostu żółtaczka patologiczna i tyle.
                • tes-a Re: Uszkodzenie, uraz okołoporodowy. 06.04.12, 21:15
                  Ten wynik który podałam dzielimy przez 17 i wtedy wszystko jasne,tak przynajmniej robiła moja lekarka,kiedy kontrolowaliśmy wyniki młodego po wypisie do domu
                  • madziulec Re: Uszkodzenie, uraz okołoporodowy. 07.04.12, 00:38
                    A dlaczego akurat 17 a nie 18, które jest ładniejszą liczbą albo ilość lat matki czy ojca???
                    • rosen.rot Re: Uszkodzenie, uraz okołoporodowy. 07.04.12, 11:42
                      > A dlaczego akurat 17 a nie 18, które jest ładniejszą liczbą albo ilość lat matk
                      > i czy ojca???

                      Bo tak przeliczamy stężenie bilirubiny z mmol/l na mg/dl.

                      Dzielenie np. przez mój wiek, dałoby wynik dwukrotnie zafałszowany ;-)

                      • madziulec Re: Uszkodzenie, uraz okołoporodowy. 07.04.12, 12:26
                        A moze nie do konca???
                        (µmol/l) x 0,05847 = mg/dl taki jest dokladny przelicznik.

                        zrodlo co prawda moje ale rzetelne zum.org.pl/normy-laboratoryjn-bada.html
                        • claribell Re: Uszkodzenie, uraz okołoporodowy. 08.04.12, 11:24
                          Podzielić przez 17 to tak jak pomnożyć przez 0,05882 - być może lekarka uznała, że różnica 0,00035 przy tych obliczeniach jest na tyle mała, że nie wpływa znacząco na wynik, a ułatwienie obliczania znaczne.
                          • madziulec Re: Uszkodzenie, uraz okołoporodowy. 08.04.12, 22:43
                            Ok, mnożąc przez podana wartośc przeze mnie przy wartości 281 mamy: 16,43, a dzielac przez 17 - 16,5294.
                            Moze jednak róznica jest sporo większa????? (prawie 0,1).

                            Twoja maematyka wskazujaca na 0.00035 nie wiem gdzie jest.
                            • claribell Re: Uszkodzenie, uraz okołoporodowy. 09.04.12, 11:12
                              1/17 = 0,05882
                              0,05882 - 0,05847 = 0,00035

                              Być może różnica 0,1 w wyniku końcowym nie jest na tyle istotna diagnostyczne i terapeutycznie, żeby trzeba było uciekać się do tak dokładnych obliczeń jednocześnie po prostu utrudniając sobie życie.
                              • tijgertje Re: Uszkodzenie, uraz okołoporodowy. 09.04.12, 13:59
                                claribell, odpusc, madziulec i tak zawsze wie lepiej;)
                              • madziulec Re: Uszkodzenie, uraz okołoporodowy. 09.04.12, 14:17
                                No tylko, że wczesniej podana była konkretna wartośc, więc różnica diagnostyczna nie wyszła 0,00035 jak podajesz....

                                Ale lekarze wiedza lepiej. Szkoda, ze ... takie samo zaufanie nie obejmuje innego działania lekarzy. Bardzo to wybiórcze.
                      • tes-a Re: Uszkodzenie, uraz okołoporodowy. 07.04.12, 16:13
                        A co Ty masz dyplom z medycyny,nie rozumiem po co ta ironia.Tak postępowała nasza pediatra,ordynator oddziału dziecięcego,to chyba wiedziała co robi
                        • madziulec Re: Uszkodzenie, uraz okołoporodowy. 07.04.12, 19:56
                          A musisz od razu atakowac?? Czyzbys doskonale wiedziala, ze lekarka racji nie miala, stad ten atak, ktory jest najlepsza obrona??

                          BTW lekarze bardzo czesto nie maja pojecia.
                          • tes-a Re: Uszkodzenie, uraz okołoporodowy. 07.04.12, 20:20
                            Ja tylko podałam wyniki spisane z dokumentu i nie ja stwierdzam to jest dziwne,a zresztą bez sensu ta dyskusja.I przepraszam jeżeli poczułaś się atakowana.Nie chciałam,żebyś to w ten sposób odebrała
        • gemmavera Re: Uszkodzenie, uraz okołoporodowy. 05.04.12, 10:22
          yula napisała:

          > a co to jest ten Isoptin? Ja łykałam fenoterol praktycznie przez całą ciąże, do
          > tego drugi lek który miał zapobiegać kołataniom serca po fenoterolu, to ten sp
          > oradycznie.

          No właśnie isoptin to ten drugi lek. :)
    • gruba_mamma Re: Uszkodzenie, uraz okołoporodowy. 05.04.12, 13:18
      moja córka skrajny wczesniak, ale poród siłami natury,muszę powiedzieć, że jak na takiego maluszka to potem rzeczwiście oddechowo było nieźle, nawet płakała od razu po urodzeniu:) i ogólnie nie mieliśmy żadnych sytuacji krytycznych na oddziale wcześniaków- albo było stabilnie i bez zmian albo do przodu. Wylewy do komór II/III stopień - wchłonęły się.2 niezalezne osoby ( lekarz i pedagog) powiedziały mi, że "to nie autyzm tylko objawy autystyczne spowodowane problemami neurologicznymi" - jak poczytałam to znalazłam, że w pierwszej wersji klasyczny autyzm stwierdzano u dzieci bez uszkodzeń mózgu, bez schorzeń neurologicznych.Teraz się stwierdza u wszystkich dzieci mających okreslone objawy. Uszkodzenia mózgu mogą powodować objawy autyzmu, kiedys nazywano to jakos tam - dzis jest to też autyzm, ot i całe wyjasnienie jak dla mnie.To tez mi wyjasnia róznicę zdań między lekarzami mojego dziecka - każdy ma inną definicje autyzmu...
    • pandziksa Re: Uszkodzenie, uraz okołoporodowy. 05.04.12, 22:54
      cc planowane . Tydzień przed terminem. Leki w ciąży cóż trochę na poczatku było bo ciąża po in vitro. Potem tylko od czasu do czasu dopegyt bo mi chyba progesteron pieknie ciśniene reguluje (mam tak teraz w drugiej połowie cyklu).
      10 punktów i śladów niedotlenienia nie było. Nie rozglądał sie i na poczatku tzn przez 24 h raczej mało płakał. podejrzenia co do autyzmu powzięłam juz w pierwszym roku życia. nie szczepiony MMR ani ostatnia skojarzona w 18 mż.
    • nefret_ete Re: Uszkodzenie, uraz okołoporodowy. 07.04.12, 20:40
      moi obaj chłopcy - cc. Pierwszy niedotleniony, prawie bez wód płodowych. Zaraz po urodzeniu rozglądał się z niezwykła ciekawością na wszystko wokół siebie- tak jak to opisujecie. Drugi - planowana cesarka, na pewno nie był niedotleniony, Rozgladał się tak samo.
      Obaj- autyzm, ale drugi syn, który nie miał dodatkowych problemów jak np schrzaniony poród- jest dużo mniej zaburzony.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka