Załamałam się!

27.05.09, 07:24
Właśnie wczoraj dowiedziałam się , że po raz kolejny zostanę mamą .
Moje dziewczynki mają 17 miesięcy i nie wiem jak sobie poradzę. Może bym nie
rozpaczała , bo dzieci to szczęście ,ale jestem po amputacji szyjki macicy i
nie wiem czy dam radę zajmować się dziewczynami . Mój mąż jest jedynym
żywicielem rodziny i już teraz jest ciężko . O pomocy ze strony rodziców nie
ma mowy,moi mieszkają na północy a w dodatku moja mama jest poważnie chora i
potrzebuje stałej opieki , rodzice męża to ludzie starszej daty i w dodatku
mieszkają na wsi . Więc jesteśmy zdani tylko na siebie. Wiem , że część z was
pomyśli , że mogłam myśleć wcześniej, ale w życiu czasami traci się głowę.
    • chrust5 Re: Załamałam się! 27.05.09, 09:16
      Oj, trzymaj sie, kochana. W praktyce odleglosc miedzy dziecmi juz
      nie bedzie taka mala, bo przeciez porod pewnie za jakies 7 m-cy? To
      juz beda calkiem spore panny i naprawde troche pomoga. No, a potem
      zapewne przedszkole? Z wlasnej praktyki (roznica wieku miedzy
      blizniakami a synkiem, w tej chwili rocznym wynosi rok i siedem
      miesiecy), moge Ci doradzic, zeby uczyla juz teraz dziewczynki czego
      tylko sie da: samodzielnego jedzenia, odpieluchowania, podawania
      roznych rzeczy na zadanie, spacerow na nozkach (moi prowadza wozek
      braciszka) i co Ci jeszcze tylko przyjdzie do glowy. Wszystko sie
      przydaje!
    • only.cirka Re: Załamałam się! 27.05.09, 11:05
      Musisz dać sobie trochę czasu na oswojenie się z tą sytuacją.Ja mam
      dziewczynki w wieku Twoich córeczek,też mialam skracaną szyjke
      macicy,co prawda nie jestem w ciąży,ale myślę o trzecim
      dziecku.Lekarz powiedział mi,że skoro donosilam ciążę bliźniaczą,to
      przy pojedynczej nie powinno być z tą szyjką większych problemów.Tak
      więc moze nie będzie tak źle.I słusznie napisała chrust5, za kilka
      miesięcy Twoje dziewczyny będą już starsze, bedzie więc z nimi
      troche łatwiej.Trzymaj sie i aż tak bardzo nie rozpaczajsmile.dasz radę
      donosić ciążę i zajmowac sie dziećmi.Musi tak być.Myslami jestem z
      Tobą.Pozdrawim.
    • gaypride Re: Załamałam się! 27.05.09, 11:24
      A może warto zastanowić się nad tym "zostanę mamą"? Nie ma sytuacji bez wyjścia.
      • 100ania Re: Załamałam się! 27.05.09, 12:08
        gaypride napisał:

        > A może warto zastanowić się nad tym "zostanę mamą"? Nie ma sytuacji bez wyjścia

        Jak rozumiem sugerujesz dziewczynie, żeby istnieje możliwość usunięcia ciąży? Bo jeżeli tak, to pisz wprost, a nie frazesami. Miej odwagę używać prostych słów, a nie banałów.

        "Nie ma sytuacji bez wyjścia" - tak się składa, że urodzenie dziecka w tym wypadku to też jest wyjście z sytuacji, tylko to trudniejsze. Jeżeli dziewczyna pisze na tym forum, to dlatego, że czeka na wsparcie, rady koleżanek w podobnej sytuacji (Chrust5) i odrobinę otuchy pewnie.
        Gdyby szukała prostych rozwiązań, to napisałaby na całkiem innym forum.

        Do autorki wątku:
        co mówi lekarz o możliwości donoszenia ciąży po zabiegu który został u ciebie wykonany?
        • gaypride Re: Załamałam się! 27.05.09, 12:12
          Nie wiesz czego potrzebuje autorka postu, czy tylko czczego gadania ku
          pokrzepieniu czy może jakiegoś rozwiązania. Urodzenie dziecka i zmierzenie się z
          wychowaniem to jedna z opcji. Istnieje też możliwość przerwania ciąży (nie w
          Polsce), albo urodzenia i oddania do adopcji. Problem może też rozwiązać się
          samoistnie poprzez poronienie.
          • chrust5 Re: Załamałam się! 27.05.09, 13:38
            Chyba nie znasz zbyt dobrze naszego forum? Tak sie sklada, ze dosc
            czesto pojawiaja sie problemy podobne do tytulowego, to 'czcze'
            gadanie, tak naprawde skladajace sie z konkretow, od doswiadczonych
            osob, bardzo pomaga. Sama kiedys z tego korzystalam. Poszukaj sobie
            archiwalnych watkow. Proponowane przez Ciebie 'wyjscia', zwlaszcza
            to ostatnie, swiadcza o duzym niezrozumieniu sytuacji. Moze na
            przyszlosc pisz gdzie indziej.
            • gaypride Re: Załamałam się! 27.05.09, 13:52
              O ile wiem jest to forum otwarte i pisać może każdy kto ma coś do powiedzenia w
              tej sprawie. Znam wypowiedzi z tego forum, w dużej części jest to kółko
              wzajemnej adoracji mamuś przeszczęśliwych z powodu kolejnych sukcesów
              reprodukcyjnych. Opinie takich osób z natury są jednostronne i nie zmierzają do
              pomocy tej osobie a jedynie służą utwierdzeniu i podtrzymaniu w jedynie słusznej
              roli wiecznego inkubatora. Z tego co napisała autorka postu wynika, że ona z
              zaistniałej sytuacji nie jest szczęśliwa. Chcąc pomóc kobiecie sugerują cały
              wachlarz innych rozwiązań, które mogą pomóc wyjść jej cało i zdrowo z tarapatów.
              • cytrusowa Re: Załamałam się! 27.05.09, 14:08
                skoro tak dobrze znasz to forum i z niesmakiem wyrazasz sie o
                problemach tu poruszanych, to po co wlasciwie nas podczytujesz?
                tym bardziej ze twoj nick wsazuje na inne preferencje?

                ja proponowalabym zdecydowanie inne forum, blizsze twoim problemom

                a jesli koniecznie nas chcesz podczytytac i nie daj Boze komentowac,
                to troche emaptii by sie przydalo, tudziez kubel zimnej wody


                a do zalozycieli watku - nie mialam takich problemow jak Ty, rowniez
                zdrowotnych ale chyba rozmowa z lekarzem to podstawa...poza tym
                przygotowywanie dzieci do roli strszczego, samodzielnego juz
                rodzenstwa jak najbardziej bedzie na miesjcu.

                i ulozys ie wszystko, naprawde.
                blizniaki w okolicy dwoch lat wchodza w piekny wiek, pomimo etapu Ja
                SAM albo NIE.
                pomoga na pewno!
                • gaypride Re: Załamałam się! 27.05.09, 14:13
                  W swoim poście kieruję się właśnie czystą empatią. Kobieta jest załamana, ma
                  problem więc myślę, że oczekuje jakiejś pomocy a nie tylko poklepania po
                  pleckach, że "jakoś to będzie".
                  Problemy bliźniąt i ich rodziców są mi bliskie, gdyż mam bliźniaki w rodzinie i
                  bardzo lubię je odwiedzać, przy okazji obserwuję problemy z jakimi spotykają się
                  ich rodzice.
                  Rozumiem, że Pani nie toleruje gejów i uważa, ze nie powinni się oni wypowiadać
                  na tematy związane z dziećmi. Ale to akurat Pani zdanie. Proponuję zamknąć forum
                  i przyjmować same mamusie hetero, żeby żaden wstrętny pedał sobie nie podczytywał.
                  • 100ania Re: Załamałam się! 27.05.09, 15:48
                    > W swoim poście kieruję się właśnie czystą empatią. Kobieta jest załamana, ma
                    > problem więc myślę, że oczekuje jakiejś pomocy a nie tylko poklepania po
                    > pleckach, że "jakoś to będzie".

                    Ale autorka wątku nie pisze "jestem w ciąży - urodzić czy nie", tylko użyła sformułowania "zostanę mamą" co dla mnie oznacza, że albo aborcji wcale nie bierze pod uwagę, albo rozważyła za i przeciw.

                    Ciekawe, że najprędzej o aborcji jako wyjściu awaryjnym z każdej sytuacji wspominają ludzie, którzy sami dzieci nie mają (nie wnikam z jakich przyczyn).
                    A pomysł z adopcją jest w tym wypadku (moim prywatnym zdaniem) najgorszym z możliwych (już chyba wolałabym rzeczywiście przerwać ciążę). Jak można MATCE dwójki dzieci proponować, żeby kolejne po prostu oddała? Jak ona ma przez kilka miesięcy tłumaczyć dzieciom, dlaczego brzuch jej tak rośnie? Jak ona ma potem żyć patrząc na swoje dzieci codziennie ze świadomością, że dla ich rodzeństwa zabrakło już miejsca?
                    Wybacz człowieku, ale jeżeli nie masz własnych dzieci, to nie masz bladego pojęcia o czym piszesz.

                    A ta uwaga o inkubatorach jest bardzo nie na miejscu.
                    Gdyby nie taki "inkubator" to ciebie też by tutaj nie było.
                    • hamuda Re: Załamałam się! 27.05.09, 16:05
                      faktycznie to potrzebowałam wsparcia,ani przez myśl mi nie przeszło , ze
                      mogłabym osunąć ciążę, lub oddać moje dziecko do adopcji .Podzieliłam się tu
                      moimi obawami w chwili mojej słabości i szoku na tą wiadomość. Jestem dopiero po
                      teście ciążowym , wizytę u swojej pani ginek. mam za dwa tyg. bo u niej zawsze
                      ciężko z terminami. Zdecydowałam się tu napisać , ponieważ nie chcemy na razie
                      mówić o tym naszym bliskim, w obawie o ich reakcje , a chciałam się z kimś
                      podzielić naszymi obawami.Wszystkim tym , którzy podtrzymują mnie na duchu
                      Serdecznie Dziękuję. Tak w głębi duszy wiem , że wszystko się da zrobić ,a
                      ciąża nie musi być aż tak straszna w mojej sytuacji.Poczytałam trochę na ten
                      temat. Jak to mawia moja znajoma " co cię nie zabije to cię wzmocni" Jeszce raz
                      wszystkim bardzo dziękuje za wsparcie.
                      • 100ania Re: Załamałam się! 27.05.09, 19:12
                        Trzymaj się i koniecznie napisz po wizycie jak twój lekarz zapatruje się na możliwość donoszenia ciąży do terminu.
                      • hannamay Re: hamuda 27.05.09, 19:27
                        hamuda --

                        dzisiaj to wszystko w czarnych barwach widzisz i jets to wielki szok ale sie
                        oswoisz i bedziesz cieszyc .. grunt to nie rozpaczac i niepotrzebnie stresowac
                        bo BEDZIE DOBRZE!

                        moje tez poczete nieoczekiwanie kiedy starsza miala 18 mcy. szok mega, rodzina
                        jakakolwiek o kilkanascie tysiace kilometrow, maz jedynie pracuje iec na niego
                        tez nie moglam liczyc, mala jeszce karmilam, wspolnie spalysmy, najbardziej
                        ukochana mala olenka przywiazana na maxa do mamy a tu ciaza, za dwa tygodnie sie
                        dowiedzialam ze podwojna. plakalam jak bobr. ale wszystko przeszlismy i dzisiaj
                        tak bardzo sie ciesze z moich trzech coreczek najukochanszych. chcialabym gdybym
                        mogla wrocic do tamtego czasu i przezyc te podwojna ciaze raz jeszce z radoscia
                        i szcesciem a nie zamartwianiem sie jak to bedzie i co to bedzie i jak ja sobei
                        dam rade sama.

                        u ciebei sadze ze duzy plus to to ze blizniaki z racji wiadomych nie sa tak
                        rozpiszczane do maxa jak pierwsze dlugo wyczekiwane i z wielkim poswieceniem
                        urodzone. co tu duzo mowic inaczej sie wychowuje blizniaki i inne ksztaltuje sie
                        nawyki i charaktery. nim urodzisz dziewczynki beda sie super razem bawic,
                        szalec i ciesyzc sie swoim towarzystwem. bedziesz miala o wiele latwiej. jesli
                        to bedzi ejedno dzieco to mozesz caly niemal dzien nosic w chuscie, ktora goraco
                        polecam, i robic wszystko wszystko!
                        z pewnoscia czeka cie duzo pracy ale nie jest to praca nie do pzrerobienia w
                        pojedynke. Dasz rade i to co napisalac " co cię nie zabije to cię wzmocni" to
                        szczera prawda.

                        dbaj o siebie, nei rozmyslaj za wiele bo samo zobaczysz sie ulozy w idealny
                        sposob. dbaj o siebie raz jeszce i ciesz sie nowym zyciem! powodzenia i daj znac
                        zawsze jak sie czujes zi co u ciebie. bede ci mocno kibicowac i zycze spokojnej
                        i szczesliwej ciazy!
                  • hannamay Re: Załamałam się! 27.05.09, 20:14
                    gaypride --

                    ja tez mam sasiadow gejow i czasami ich odwiedzam i ich problemy sa mi dosc
                    blizkie co nie znaczy ze szukam gejowskich forum zeby dodac cos tak fatalnego
                    jak ty wlasnie to robisz wlasnie tutaj. proponuje poszukaj swojego forum i
                    prowadz tam dyskuje na poziomie.
                    • cytrusowa Re: Załamałam się! 27.05.09, 21:03
                      gaypride, tak, nie toleruje gejow z takim podejsciem.
                      tak, nie toleruje hetero z takim podejsciem.

                      ale wiem, ze wy - geje, jestescie bardzo przeczuleni na swoim
                      punkcie, wiec cokolwiek nie po twojej mysli powiedziane, napisane,
                      odbierasz jako zamach na swoja osobe.

                      dlatego tym bardziejzmien forum i pozbadz sie brzydkiej manii
                      podczytywania forum, ktorego tematy sa ci obce i czesto sprzeczne z
                      zasadami
    • historybka Re: Załamałam się! 25.06.09, 15:02
      TAK! JESTEŚMY PRZESZCZĘŚLIWE I MANIACKO DUMNE ZE SWOICH SUKCESÓW REPRODUKCYJNYCH. HA HA HA
    • anna_sla Re: Załamałam się! 26.06.09, 01:16
      więc nie trać jej po raz kolejny. Zacznij zastanawiać się jak możesz usprawnić
      sobie życie. Poszukaj życzliwych ludzi w sąsiedztwie, może jacyś znajomi, a
      nawet ktoś komu możesz potem nawet w "śmiesznych" ratach móc spłacić dług za dni
      kiedy będziesz potrzebowała jej pomocy. Takie osoby się znajdują, tylko trzeba
      zdobyć się na odwagę by poprosić o pomoc.

      Jeśli z jakichś powodów jednak zostaniesz z tym sama to postaraj się urządzić
      sobie z dziećmi jedno pomieszczenie tak abyś nie musiała się bać o
      bezpieczeństwo swoich dzieci. Może trzeba jakieś meble wynieść, może bramkę
      wstawić, zamki, rozłożyć materace..

      Kwestie finansowe, no to los już Wam pokaże, którą drogą podążyć.. Macie
      internet a to już dużo, trochę pokombinujesz, pogłówkujesz, może stracisz full
      czasu na jego przerzucanie, ale możesz zaoszczędzić sporo pieniędzy na zwykłych
      przyziemnych rzeczach. Wszystko to kwestia planu i Waszej kreatywności.. nie
      wiem w czym jesteście dobrzy, ale i dodatkowe prace, zlecenia też można znaleźć.
Pełna wersja