rudam23
22.07.09, 17:15
Mam problem: bardzo boję się zostać w domu sama z dwójką 2-miesięcznych
maluchów,nawet na godzinę. Na co dzień mam pomoc mamy, po południu męża, ale
często rano zdarza się,że przez godzinę jestem sama z dziewczynkami.Przeżywam
wtedy duży stres: co jeśli razem się obudzą i razem będą płakać? Oczywiście
takie sytuacje są na porządku dziennym,ale zwykle nie jestem wtedy sama.Np.
dziś rano byłam sama,na szczęście tylko jedna córa nie spała,ale stres był,że
ta druga zaraz się obudzi... A przecież takie chwile będą się zdarzac! Proszę
napiszcie,jak radziłyście/radzicie sobie ww takich chwilach, chodzi mi o
opiekę nad takimi maluszkami,jak moje, a nie starszakami.Co wtedy
robicie??Np.byłam w sytuacji,kiedy musiałam je sama na raz przewinąć i
nakarmić, jakoś się udało,choć w atmosferze wrzasku obydwóch, ale już np.
odbijanie czy usypianie na raz jest chyba niemożliwie? JEstem mamą pierwszy
raz,od razu bliźniaki,no i nerwy, nerwy, nerwy...Z góry dziękuję za rady!