Witam
przy pierwszej probie wprowadzena zoltko pojawila sie u mojej coreczki (10
miesiecy) wysypka, przy nastepnej lekkie wymioty (przy czym wtedy zjadla 2-
3lyzki kaszki+zoltko), przy trzeciej probie, kiedy zjadla juz spora porcje
kaszki z zoltkiem wystapily silne wymioty, mala odwodnila sie i konieczne
byly kroplowki, szpital ...

kilka dni temu podalam coreczce 3-4 lyzeczki deserku z biszkoptem
bezglutenowym- nie pomyslalam, ze przeciez biszkopt zawiera jajko!!!

no i znowu wymioty, znowu pogotowie- tym razem na szczescie Lila nie
odwodnila sie
Tak wiec, ewidentnie widac, ze mala nie toleruje zoltka, a wiec pewnie calego
jajka.
Czy ktora z Was, a dokladniej, z Waszych Dzieciaczkow, tez tak maja? Czym
zastepujecie wiec jajko w ich diecie? Czy moge wprowadzac gluten czy
wstrzymac sie z tym az Lilenka skonczy roczek?
pozdrawiam
Agga