Dodaj do ulubionych

Nic nie wiem

22.03.05, 08:27
Mam już 25 lat i żyję z naczynaikiem pod górną wargą. Nie jest aż tak bardzo
widoczny. Z zewnątrz wygląda jakbym uderzyła sie i miała siniaka, niestety pod
spodem widać liczne zgrubienia naczyń krwionośnych , przez co wargę mam też
powiększoną. Jako dziecko miała przeprowadzone 2 zabiegi chirurgiczne, po
których naczyniak wrócił do swoich rozmiarów.
Rok temu była u lekarza, dermatologa kosmetycznego, który stwierdził, że mój
naczyniak nie nadaje sie do leczenia.
Już właściwie nie wiem jak mam sie za niego zabrać, a latanie po lekarzach i
pokazywanie każdemu naczyniaka też nie należy do przyjemność.
Czy jest szansa, że ja sie tego pozbędę?
Obserwuj wątek
    • dwyrzyk Re: Nic nie wiem 30.03.05, 23:16
      Szanowna Pani; Zmiany naczyniowe w obrębie warg to zazwyczaj naczyniaki lub
      malformacje żylne. Z opisu wydaje się, że mamy do czynienia z malformacją
      żylną, choć cennym byłoby poznanie historii zmiany (od kiedy, czy rosła, czy
      pulsuje itp.)a być może także USG z Dopplerem, czy nawet rezonans magnetyczny.
      Zmiany o wolnym przepływie (VM) można leczyć laserem Nd-YAG śródtkankowo - w
      kolejnych sesjach. W pewnych sytuacjach łaczy się to także z zabiegiem
      chirurgicznym. Z pozdrowieniami Dariusz Wyrzykowski
      • agless Re: Nic nie wiem 04.04.05, 07:14
        Najprawdopodobniej naczyniak jest od urodzenia. Jako dziecko byłam poddana
        zabiegowi chirurgicznemu dwukrotnie, po obu tych zabiegach naczyniak się odnowił.
        Acha, naczyniak pulsuje.
        Bardzo Panu dziękuje za odpowiedź.
        • dwyrzyk Re: Nic nie wiem 04.04.05, 22:12
          Mila Pani; To, że zmiana pulsuje moze oznaczac ze w jej obrebie jest/sa
          przetoki tetniczo-zylne. Niestety wiele z tego typu zmian predzej czy pozniej
          WYMAGA LECZENIA!. Oczywiscie podszedlbym do tego spokojnie zaczynajac od
          wykonania USG z Dopplerem (wykonane przez osobe doswiadczona w ocenianiu zmian
          naczyniowych!). W dalszej perspektywie ewentualny rezonans magnetyczny.
          Krwawienia z nosa? Klopoty ze stanem uzebienia? Slyszalny czasem "w glowie"
          szum? Bole glowy? Przerost dziasla? Wszystkie te i inne sytuacje moga wynikac z
          istnienia przetoki t-z. Pozdrawiam Dariusz Wyrzykowski
          • agless Re: Nic nie wiem 26.04.05, 06:20
            Zaczęłam leczenie skanerem, 30 J. Byłam na 3 zabiegach. Nie widzę żadnych postępów.
            • dwyrzyk Re: Nic nie wiem 26.04.05, 09:01
              Bardzo przepraszam czym? Byłbym wdzięczny za więcej szczegółów, abym mógł się
              wypowiedzieć na temat sensu takiego leczenia w pierwszej kolejności. To są
              zmiany, które mają szansę poprawy tylko przy dosyć określonych metodach
              terapii, a to co Pani wymieniła nic mi nie mówi. Pozdrawiam Darek Wyrzykowski
              • agless Re: Nic nie wiem 26.04.05, 16:22
                Dopytywałam już kilkakrotnie panią doktor o laser, którego używa i jaka jest
                jego właściwa nazwa i podobno SKANER to nazwa oficjalna a jest to urządzenie,
                które pomaga usunąć wady większe niż tylko drobne niedociągnięcia dermatologii
                kosmetycznej. Tylko tyle się niestety dowiedziałam.Pytałam również o badanie
                Dopplera, ale pani doktor powiedziała, że nie widzi wskazań w moim przypadku do
                tego typu badań. (Nie zainteresowała się jednak,zdaje się,ważnymi informacjami
                typu, czy pulsuje i jak głębokie jest naczynie - na zewnątrz wygląda na
                niewielki siniak, ale w rzeczywistości ma wielkość małej śliwki)
                Z Pańskiej ostatniej wiadomości wnioskuję, że chyba trafiłam na niekompetentnego
                lekarza, a leczenie jest niewłaściwe. Spróbuję gdzie indziej.
                Bardzo dziękuję za pomoc.
                • dwyrzyk Re: Nic nie wiem 28.04.05, 00:20
                  Proszę nie wyciagać pochopnych wniosków, ale żeby leczyć zmianę naczyniową, to
                  trzeba wiedzieć najpierw z czym ma się do czynienia (ROZPOZNANIE). Szczególnie
                  zmiana pulsująca po 2 zabiegach operacyjnych to coś co WYMAGA DIAGNOSTYKI
                  NAJPIERW! Jeśli Pani doktor "świeciła" Skanerem na skórę wargi i wierzyła, że
                  to coś zmieni ... Proponuję zamiast wydawać pieniądze na próby terapii
                  gdziekolwiek, zapłacić sobie za badanie USG z Dopplerem. Na początek. A wogóle
                  to gdzie Pani mieszka? Pozdrawiam Dariusz Wyrzykowski
                  • agless Re: Nic nie wiem 28.04.05, 07:01
                    Jestem z Gliwic. Z tego co czytałam na forum to za bardzo nie wiem gdzie na
                    śląsku mogłabym zrobić takie badanie. Pewnie najbliżasza klinika jest w
                    Katowicach. A może Gliwickie Centrum Onkologii...
                    Bardzo dziękuję Panie Doktorze za pomoc i zainteresowanie.
                    • chmiel40 Re: Nic nie wiem 23.05.05, 13:55
                      Jeśli mogę coś podpowiedzieć,to to oczym mowi doktor na forum jest bardzo
                      ważne, a przede wszystkim dermatolog i badanie USG dające bezwzględną podstawę
                      do leczenia. Moja 22 letnia córka ma pewno podobny problem. Naczyniak zajmuję w
                      połowie obie wargi i w sporej części śluzówkę policzka , od 15-tego roku życia
                      rozrastał się,pulsował,pojawiały się zgrubienia, jest sino-czerwony.Od września
                      córka poddaje się zabiegom laserowego usuwania naczyniaka w Centrum Terapii
                      Laserowej w Łodzi(z małymi przerwami)i efekt jest bardzo, ale to bardzo
                      duży.Wiem jakie są problemy z dotarciem do dobrego dermatologa, jesteśmy ze
                      Szczecina dopiero w Gdańsku dostałyśmy cenne i właściwe wskazówki, a leczymy
                      się w Łodzi. Niestety na temat Gliwic nic nie wiem.Pozdrawiam i życzę powodzenia
                      • monika_lwo do chmiel40 23.05.05, 20:38
                        Bardzo się cieszę, ze są efekty Waszych zabiegów:-)))
                        • agless Re: do chmiel40 06.06.05, 19:33
                          Dziękuje za dobre słowo. A Pani córka leczy się w jakieś prywatnej klinice? Ile
                          kosztuje to leczenie? I w jaki sposób można dotrzeć do tego lekarza? Właściwie
                          to do Łodzi z Gliwic są tylko 3 godziny, raz na jakiś czas mogłabym "skoczyć".
                          Bardzo mi zależy by się pozbyć tego naczyniaka. Pozdrawiam.
                          • chmiel40 Re: do chmiel40 07.06.05, 14:02
                            Córka leczy się prywatnie. Konsultacji udziela dr Peszyński-Drews, trzeba się
                            umawiać , najlepiej telefonicznie(konsultacje-60 zł, zabieg od 100 zł).Podam
                            adresy stron internetowych,na których można znaleźć informacje o
                            CDITL:www.laseroterapia.p.lodz.pl lub www.cdtl.pl
                      • dwyrzyk Re: Nic nie wiem 06.06.05, 23:10
                        Szanowna Pani; Dziekuję za podkreślenie wagi postawienia prawidłowego
                        rozpoznania, a co się często z tym wiąże, wykonania badań obrazowych przed
                        rozpoczęciem leczenia. Określenie NACZYNIAK naprawdę nie przekazuje zadnej
                        informacji, no może poza pochodzeniem z układu naczyniowego.
                        Piszę do Pani, albowiem tym razem to ja mam pytanie! Czy mogłaby Pani podać
                        jakim typem lasera leczona jest w Łodzi (długość fali, kolor, producent?), ile
                        już miała zabiegów i kto jest lekarzem wykonującym zabiegi? Byłbym również
                        wdzięczny za informację na temat adresu, numeru telefonu, strony www?!, tego
                        Centrum w Łodzi, ponieważ pacjenci często pytają i czasem mógłbym wskazać ŁÓdź
                        jako rozwiązanie. Z góry dziekuję Dariusz Wyrzykowski
                        • chmiel40 Do pana doktora 07.06.05, 13:55
                          Odpowiadając na pańskie pytania.Na temat leczenia niewiele mogę ,,wyciągnąć"od
                          mojej corki,a to co mogę powiedzieć i co udało mi się dowiedzieć,to tyle że po
                          4 zabiegach laser półprzewodnikowy zamieniono na Nd YAG(2 zabiegi).Wcześniej
                          efekt leczenia był widoczny, ale przebiegał bardzo wolno,(do tego bardzo duża
                          opuchlizna, pęcherz no i długo gojąca się rana).Teraz naczyniak wyraźnie
                          zmniejszył swoją objętość i jest zdecydowanie bledszy,warga ma normalną
                          grubość.Osobiście jednak odnoszę wrażenie,że w tej kwestii nadal poszukuje się
                          idealnych rozwiązań.Obecność na forum pozwoliła nam uspokoić sie na tyle,że
                          naczyniak jest defektem kosmetycznym i warto z nim walczyć. Jednak jak długo? W
                          tej chwili efekt kosmetyczny u córki jest tak zadawalający,że można by na tym
                          poprzestać, ale czy on nie odrośnie?Jakie znaczenie w leczeniu ma to,czy jest
                          to naczyniak czy malformacja? Czy mogę prosić o odpowiedź na te pytania?
                          Ponieważ następny zabieg przewidziany jest dokładnie za miesiąc, postaram się
                          uzupełnić moje odpowiedzi.
                          strona www.cdtl.pl, lub www.laseroterapia.p.lodz.pl(tam adres i
                          telefon),konsultacji udziela dr Peszyński-Drews,trzeba się umawiać, najlepiej
                          telefonicznie.
                          • dwyrzyk Re: Do pana doktora 07.06.05, 23:17
                            Szanowna Pani; Bardzo serdecznie dziekuję za informację, choć z tego co wiem w
                            Łodzi nie lecza dzieci (znieczulenie itd.) Róznica między naczyniakiem a
                            malformacją jest taka, że w przypadku tego pierwszego mozemy liczyć na korzyść
                            z samoistnego zaniku, a w przypadku malformacji nie. Czy możliwa jest wznowa?
                            Zawsze jest mozliwa, ale skoro Pani pisze, że efekt jest tak dobry, to pewnie
                            nie należy się martwić. Pewnie należałoby wykonać jakieś wiarycgodne badanie
                            obrazowe typu USG Doppler, a idealnie angio MRI. Rozumiem, że "naswietlanie"
                            nastepuje przezskórnie? Zyczę dalszych postepów w leczeniu. Dariusz Wyrzykowski

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka