pairen Re: ile z Was zrezygnowało z karmpiersią przez al 09.12.05, 15:36 Co prawda dla mnie to już stare czasy, ale właśnie przez alergię przestałam karmić piersią.W5-tym miesiącu moja mała dostała mega wysypki na całym ciele..pomimo diety eliminacyjnej u mnie i wizyt u różnych specjalistów nie znikała i dlatego w 8-smym miesiącu lekarz stwierdził, że może warto przejśc na bebilon pepti...tek zrobiliśmy...niewielka popraw, potem nawroty-chociaż one dopiero ok roku, gdy dzidzia jadła już dużo rzeczy i znowu nie wiadomo po czym i tak na okrągło. Odpowiedz Link Zgłoś
gindek Re: ile z Was zrezygnowało z karmpiersią przez al 09.12.05, 17:36 Mój Mikołaj ma straszliwą alergię, od trzeciego tygodnia życia był cały czarwony, z krótkimi przerwami, kiedy miał czerwone tylko policzki i zgięcia na nóżkach i rączkach. Po prostu masakra. A ja non stop musiałam odpierać rady wszystkich życzliwych, żebym przestała karmić piersią.Bratowa męża opowiadała, że u jej koleżanki stosującej ( tak jak ja wtedy!) dietę eliminacyjną po odstawieniu od piersi alergia zniknęła, a dla mnie to jest stuprocentowy dowód na to, że babka coś źle robiła z dietą!U mojego synka nawet kiedy jadłam sam ryż zmiany skórne były i okazało sie, że winna była przede wszystkim sierść kota!Lekarze czasem zbyt pochopnie decydują, że alergia jest pokarmowa ( jak byliśmy w szpitalu lekarka powiedziała "ja to gołym okiem widzę, że to alergia pokarmowa". Smiech czysty! Karmienie piersią na to najlepsze co możemy dać swym dzieciom i to karmienie właśnie może pomóc w walce z alergią. Nigdy sam pokarm matki jako taki nie jest winny, tylko ( w przypadku oczywiście alergii pokarmowych)to co mama zjadła! Pozdrawiam P.S. Wszystkim mamom polecam zrobienie badań krwii u dzieci metodą IgG4 ( Wątek "Wyleczcie alergię. Przeczytajcie!").Po tych bezsensownych męczarniach z dietą eliminacyjną nareszcie wiem co uczula moje dziecko. Jestem szczęsliwa, mój synek ma coraz ładniejszą skórkę ( jeszcze 2 tygodnie temu to było nie do pomyślenia!), karmię piersią. Mały jest uczulony na strasznie dużo rzeczy, ale juz wiem , że wychodzimy na prostą. Odpowiedz Link Zgłoś
mm1124 Re: ile z Was zrezygnowało z karmpiersią przez al 10.12.05, 13:27 Karmiłam piersią przez rok choć moja dieta była bardzo wykańczająca. Teraz dziecko ma prawie 5 lat i nie może nadal pić mleka ale moze jeść jogurty i masło. Wtedy uczulała ją zjedzona przeze mnie łyżka jogurtu lub plasterek sera. Odpowiedz Link Zgłoś
azoorek Re: ile z Was zrezygnowało z karmpiersią przez al 10.12.05, 16:03 Moj ma ponad 2 lata i dalej go karmie. Udalo mi sie wykryc co uczula, a przy ograniczeniach pokarmowych nie musze sie martwic, ze czegos mu zabraknie- teraz je produkty kozie, ale np. ma teraz okres ze nie tyka sie jogurtu. Najgorzej bylo do roku. Potem jakos sie poprawilo, chociaz diety w 100% nie przestrzegalam. Odpowiedz Link Zgłoś
jaz11 byłam dziś u pani doktor!!!! 13.12.05, 17:18 Dziewczyny jeśli mieszkacie daleko to szkoda jechać na pierwszą wizytę bo poza samym pobraniem krwi i wywiadem niewiele ona wnosi. Lepiej pojechać po wynik i wtedy porozmawiać z panią dr. Wyniki mam mieć w sobotę - mam zadzwonić i ustalimy dalszy plan działania. Jeśli będą potrzebne zastrzyki to muszę przyjechać, a jeśli nie to mam mieć w przyszłym tygodniu opracowaną dietę, którą dr prześle mi do domu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
pysiaczek1 Re: ile z Was zrezygnowało z karmpiersią przez al 14.12.05, 09:35 2 lata i 2 m-ce Tyle karmiłam moje 1 alergiczne dziecko (córeczka skończyła w tym roku 3 latka) Teraz mam drugiego maluszka ale karmię go pół na pół-piersia oraz bebilonem pepti Jestem na diecie eliminacyjnej Niestety przy dwójce maluchów w domku nie daję rady aby młodszego karmic jedynie cycusiem a tym bardziej ze synek przy cycusiu jest ok 40 min .Karmic piersia zamierzam nie wiem czy wytrzymam Oby mi sie udało Tez przymierzam sie do testów i sprawdzenia na co synek może byc uczulony Odpowiedz Link Zgłoś
geoewa do gindek 31.12.05, 14:15 pewnie masz już przygotowaną wiadomość i ją tylko kopiujesz, więc mam nadzieję że nie zabiorę Ci dużo jeśli też poproszę o kontakt do pani doktor i adres. Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego dobrego w Nowym Roku a szczególnie sukcesów w walce z alergią! Dzięki Ewa mój e-mail:ekawulska@poczta.onet.pl Odpowiedz Link Zgłoś
mata_haari Re: ile z Was zrezygnowało z karmpiersią przez al 10.12.05, 17:36 Ja niestety należę do tych, które pomimo ogromnych chęci, przestały karmić naturalnie właśnie ze względu na alergię. Teraz mam już spore doświadczenie, wiele przeszłam i gdybym mogła cofnąć czas wszystko na pewno potoczyłoby się inaczej. A wtedy człowiek był załamany i wydawało mi się, że w końcu kto jak kto, ale lekarze to chyba wiedzą co robią. W zasadzie od samego początku ze skórą dziecka było źle. Przeszliśmy przez różne diagnozy, różne sposoby leczenia. Przez 7 m-cy byłam na BARDZO restrykcyjnej diecie i ginęłam w oczach. Czasem bywało i tak, że opadałam z sił. Ale co tam, trwałam dla dobra dziecka. Wszyscy mówili, że to pokarmówka i że moja dieta pomoże dziecku. A tu guzik. Ja prawie nic nie jadłam, a Mały cały czas wyglądał koszmarnie. Gdy miał 6 m-cy, prowadząca nas lekarka stwierdziła, że jeszcze jeden m-c i przechodzimy na Nutramigen i leki, bo dłużej nie ma sensu, skoro efektów zero. (Wszyscy posądzali mnie o nietrzymanie diety.) Tak też zrobiliśmy. Niestety, przejście na Nutrę nic nie zmieniło. Wtedy zdecydowaliśmy się na zrobienie testów. Okazało się, że dziecko poza, obstawianą przez wszystkich, pokarmówką, ma też alergię wziewną. Wkrótce po tym, dołączył AZS. W ostatnich miesiącach dowiedzieliśmy się, że nawet Nutramigen jest dla malucha zgubny (zawartość skrobii kukurydzianej). Teraz jesteśmy po komisji lekarskiej i ze względu na nasilony AZS mamy przyznany na dziecko zasiłek pielęgnacyjny. Odpowiedz Link Zgłoś
martucha1 ja jestem blisko :( 11.12.05, 17:11 Po prostu już nie mam siły. U mnie tylko ryż, marchewka, gotowany indyk i jabłka. Jestem wiecznie głodna i niedobrze mi się robi jak widzę któryś z tych produktów ((. I tak już ponad 5 miesięcy. Marta Odpowiedz Link Zgłoś
gindek Re: ja jestem blisko :( 11.12.05, 18:43 Dziewczyny, nawet nie wiecie jak Wam współczuję. Ja byłam na takiej ostrej diecie tylko przez 3 tygodnie a i tak byłam blisko wykończenia fizycznego i nerwowego, szczególnie kiedy widziałam, że efekt mojej mordęgi jest zerowy.Jakiś czas temu poprzez inne fora trafiłam tutaj a tutaj z kolei trafiłam na wątek anett o leczeniu alergii i dzięki temu wkroczyłam na dobrą ( tak myślę...) drogę. Pani doktor o której była mowa mieszka na drugim końcu Polski, ale przesłałam jej priorytetem krew mojego synka i po tygodniu już wiedziałam co go uczula. Testy zostały zrobione nowoczesną metodą, która niedawno przyszła do nas z Niemiec (IgG4). Moje dziecko miało wtedy 2,5 miesiąca i alergeny wskazane w badaniu to rzeczywiście te, które go uczulały, w dodatku co do niektórych sama miałam co do nich podejrzenia.Mleko i wszystko co od krowy(czyli wołowina i cielęcina też),Jajko i wszystko co od kury ( drób, pierze),wieprzowina, pszenica, żyto, jęczmień, dorsz, sezam, sierść kocia i pyłki traw... Sporo nie nie?Wiem, że gdyby nie te testy dalej bym załamywała ręce nad dzieckiem czerwonym jak indianin, drapiącym się do krwii...Kiedy wyeliminowałam wszystkie pokarmowe alergeny kupy po jakimś czasie przestały być brzydkie zielone ( teraz cały czas Mały robi złocisto żółte), potem powoli zmiany skórne zaczęły ustepować. Teraz skórka jest miękka, czerwone plamki są widoczne tylko jak się dobrze przyjrzeć, a zdarza się że ich w ogóle nie ma. Pozostaje jeszcze wyprowadzić się od kotów do nowego mieszkania ( teraz mieszkamy z dziadkami), dodatkowo dostanę na dniach dietę leczniczą( o której też już tu była mowa) i mam nadzieję, że teraz już będzie tylko lepiej.Nie wierzę w cuda, wiem, że jeszcze długa droga przed nami, bo alergia to nie katar, który mija po trzech dniach. Póki co jestem szczęśliwa, że są efekty i że mogę normalnie jeść ( względnie normalnie, na święta nawet nie mogę ani kawałeczka opłatka, ale w porównaniu z samym ryżem, który żarłam kilogramami, jem jak królowa). Odpowiedz Link Zgłoś
martucha1 do gindek 12.12.05, 13:29 Napisz, proszę jak trafić do tej pani doktor. Skąd wziełaś te testy? Bardzo proszę Cię o kontakt na priv- wierzbola@poczta.onet.pl dzięki Marta Odpowiedz Link Zgłoś
gindek Re: do gindek 12.12.05, 17:48 Wierzbola, już zaraz Ci to prześlę.Ledda,podaj mi swój adres mailowy. Dziewczyny, od razu mówię, żebyście nie spodziewały się cudów.Po prostu warto zrobić te testy, żeby niepotrzebnie się nie męczyć poszukując alergenów.Ta pani doktor leczy w ten sposób, że po ustaleniu alergenów, jeśli u dziecka jest duża wysypka to daje takie specjalne niemieckie zastrzyki ( u nas tego nie było, bo za daleko mieszkamy), a potem ustala specjalną dietę ortomolekularną, która ma na celu wzmocnienie organizmu dziecka tak, żeby sam sobie poradził z alergią.( Na marginesie: czy wiecie, że ta dieta reguluje tak florę bakteryjną w organizmie, że żaden pasożyt się nie przypałęta? Takimi dietami leczy się wiele różnych schorzeń. Powiem Wam tak: warto zrobić te tesy, a poza tym mam wrażenie, że pani doktor bierze na siebie tyle pracy, że nie wyrabia się. Już dosyć długo czekam na tą dietę, trochę się wściekam ( wiadomo, dla mnie moje dziecko jest najważniejsze, a pani doktor ma tydsiące takich przypadków).Nastawcie się więc na czekanie i częste telefony do pani doktor. Ale warto, bo jedna taka rozmowa daje bardzo dużo- lekarka jest naprawdę świetna. U nas pewnie zadziałało wiele czynników w związku z poprawą skóry. Po pierwsze wyelinowanie alergenów, po drugie za radą pani doktor odciągam 3 razy dziennie troszeczkę pokarmu i dodaję na przemian oliwę z oliwek i z pestek winogron ( karmię tym przez butelkę).To tak na suchość skóry. Bardzo pomaga.Jeśli Wasze dzieciaczki mają taką suchą skórkę, możecie spokojnie robić to co ja- alergie nie dotyczą tłuszczów, a tłuszcz jest niezbędny w leczeniu AZS (krem czy maść to za mało), podobno działa też osłonowo( nie zapytałam o co dokładnie chodzi).Dodatkowo dostałam zalecenie, żeby smarować małego olejem z pestek winogron i okazało się, że w połączeniu z kremem, którego wcześniej używaliśmy ( Exomega z A-Dermy dla atopików) działa rewelacyjnie!Po prostu super. Zmieniliśmy też ( za radą pani doktor) płyn do kapieli z Oliatum na Phisiogel (fizjożel), nie pamiętam jak się to pisze).Wychodzi taniej i zniknęła prawie ciemieniucha ( też była spora). no, a na dietę czekam i nie wiem czy się doczekam... Ważne, że cokolwiek się ruszyło...Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ledda Re: do gindek 12.12.05, 19:15 Witam Napisz do mnie na hepines@op.pl Przeczytałam na którymś z wątków, że krew do badania przesłałaś do pani doktor. Ja również jestem z północnej Polski, więc też wolałabym taką drogę, niż jeździć z 3 miesięcznym maluchem w daleką podróż. Jeśli możesz, napisz mi w jaki sposób przesyła się takie próbki krwi. Dzięki i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gindek Re: do gindek 12.12.05, 19:57 zaraz wyslę namiary a krew wysłałam w formie skrzepu, tak jak kazała pani doktor. pozdrawiam i życzę powodzenia. Mam nadzieję, że nie pospieszyłam się z tą radością z powodu poprawy u mojego dziecka i nie wysypie go zaraz podwójnie))Chociaż... podobno nawet jeśli go będzie co jakiś czas troszkę wysypywać to mam się nie martwić bo tak ma być, ponieważ alergeny jeszcze długo mogą krążyć w organizmie.No, ale z tego co widać jest coraz lepiej. Wam też życzę powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
ledda Re: ja jestem blisko :( 12.12.05, 15:38 witam widzę,że mam taki sam problem, ale niestety w przeciwieństwie do Ciebie nie znalazłzm jeszcze rozwiązania. Bardzo proszę o namiary na panią doktor, u której leczysz dziecko, może i mojemu pomoże. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ankaot Re: ja jestem blisko :( 14.12.05, 14:01 Witaj, można prosić o namiary na pania doktor i ew. informacje dotyczące metody przesłania krwi do badania? Z góry dziekuję i pozdrawiam, Anka Odpowiedz Link Zgłoś
nasia2 Re: ile z Was zrezygnowało z karmpiersią przez al 12.12.05, 19:43 ja przestałam karmić 4 dni temu( mała ma 4,5 m) Nie tylko przez to ,że mała ma tragiczną skórę. Głównie dlatego,że nie chciała jeść. Właściwie to już od początku miałam problemy z karmieniem - mała się kręciła, płakała i wypluwała pierś - wieczna udręka - a jadła średnio co pół godziny, w nocy też. Trochę mi żal i oczywiście sumienie mnie gryzie,ale z drugiej strony w końcu się najadłam (wcześniej tylko ryż i kasza). Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
karotka11 Re: ile z Was zrezygnowało z karmpiersią przez al 12.12.05, 22:45 Oj to może i ja poproszę o namiary) Odpowiedz Link Zgłoś
kruffa Re: ile z Was zrezygnowało z karmpiersią przez al 13.12.05, 07:58 Mi odstawiła małą lekarka (zwolenniczka karmienia alergików przez 2 lata) w szpitalu, bo mała przestała przybierać na wadze i chciała pić Nutramigen. Potem powiedziała mi, że ze względu na zmiany skórne nigdy nie zaleca odstawienia, ale u nas był porblem z wagą i mała dostała pokrzywki nie wiadomo po czym. Fakt - w ogóle nie choruje, ale w tym przypadku to chyba głównie zasługa działań niani. Kruffa Odpowiedz Link Zgłoś
annawk do gindek 13.12.05, 11:09 czy możesz mi przesłać namiary na panią doktor i napisać coś więcej o tych testach Odpowiedz Link Zgłoś
mama888 Re: ile z Was zrezygnowało z karmpiersią przez al 13.12.05, 14:20 Witam!czy ja też mogę prosić o namiary do p.doktor.Dziękuję i pozdrawiam. mama888@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
natasza213 do gindek 13.12.05, 18:55 Czy moglabym prosic o namiary do p. doktor? pozdrawiam n. Odpowiedz Link Zgłoś
nasia2 do gindek!!!!! 13.12.05, 22:03 Bardzo prosze a namiary do p.doktor. To plne! nap.asia@vp.pl Dziękuję! Odpowiedz Link Zgłoś
monles Re: ile z Was zrezygnowało z karmpiersią przez al 14.12.05, 10:43 Czy ja moglabym prosic o namiary do pani doktor, mam dwojke alegrikow i moze ona cos w koncu poradzi bo na moich lekarzy nie mam co liczyc moj mail mandula@interia.pl Odpowiedz Link Zgłoś
n17062000 Re: ile z Was zrezygnowało z karmpiersią przez al 14.12.05, 13:33 Bardzo prosze o przesłanie namiarów na Panią doktor.Mam problem z 11-miesięczną córką. Z góry dziękuję. md_holka@wp.pl Odpowiedz Link Zgłoś
malka21 Re: ile z Was zrezygnowało z karmpiersią przez al 14.12.05, 15:03 Dziewczyny, ja mam z kolei mieszane uczucia co do wyników tego testu. Zrobiłam go młodszemu synkowi, wyszło bardzo dużo alergenów. Zastosowałam się do diety i generalnie było dobrze. Mały przybierał i nie wysypywało go. Postanowiłam zrobić też test mojej 3 letniej córce. W przeszłości zdarzały się jej epizody alergiczne. Była czasowo uczulona na marchew, rybę - to wszystko minęło. Ponieważ odkąd poszła do przedszkola zaczęły pojawiać się niewielkie liszaje stwierdziłam, że może ten test mi pomoże. Co wyszło? Że jest uczulona na białko mleka, białko jaja, przenicę i parę wziewów! Córka nie jest alergiczką. Do tej pory jadła i nabiał i jajka i gluten i nic jej nie było. Nie chorowała. Pierwsza poważniejsza choroba -angina - przywleczona z przedszkola. Mimo wszystko zastosowałam dietę, dałam jej przetwory sojowe (na soję nic w teście nie wyszło) i wyskoczyły liszaje jakich jeszcze nie miała. Na dzień dzisiejszy podejrzewam że albo uczula ją rzeczywiście soja albo złapała robaki w przedszkolu. Napewno żadne z tych trzech rzeczy z testu jej nie alergizuje. Nie wiem co myśleć o tym teście. Synkowi wyszło dużo z tego co podejrzewałam ale i inne rzeczy. Myślę, że trzeba podchodzić z ostrożnością do tego, co test pokazuje. Odpowiedz Link Zgłoś
gindek Re: ile z Was zrezygnowało z karmpiersią przez al 14.12.05, 16:22 Ja też nie twierdzę, że jak już sie trafi do tej lekarki to cud się zdarzy i alergia cudownie zniknie, ale myślę, że testy warto zrobić zamiast katować się dietą eliminacyjną, albo co gorsza odstawiać dziecko od piersi.U nas akurat wszystko zagrało.Tak jak pisałam, zadziałało wiele czynników. i zalecenia lekarki, i krem który idelanie ( po wielu próbach z innymi kosmetykami) dobraliśmy, i to, ze przy ostatniej wysypce Małego podawalismy mu podwójną dawkę Zyrteku aż wszystko zeszło i zaczynaliśmy leczenie od czystej skórki. Trzeba próbować wszystkiego.Jeśli jeden lekarz nie pomoże, szukać następnego i następnego...Być może Twoja córeczka nie miała wcześniej do czynienia z soją i po prostu sie na nią uczuliła, albo rzeczywiście, jak piszesz, mogą to być robaki? Zapomniałam ostatnio napisać, że oliwę do mleka dodaje się 3 razy dziennie ok.0,5 łyżeczki dziennie. Jest to dawka dla 3- miesięcznego dziecka, więc dla starszych dzieci będzie stosunkowo więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
malka21 Re: ile z Was zrezygnowało z karmpiersią przez al 14.12.05, 16:31 Mnie nie martwi, że córka uczuliła się na soję. Interesuje mnie raczej dlaczego w teści wyszły rzeczy, które w rzeczywistości jej nie uczulają? Zgadzam się, że trzeba próbować wszystkiego i znaleźć odpowiedni trop. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
pysiaczek1 Re: ile z Was zrezygnowało z karmpiersią przez al 30.12.05, 14:03 a ja sie chyba poddam Małego karmię piersią oraz raz dziennie butlą (bebilonem pepti) ale nie daję rady Mam jeszcze starszą córkę 3 latka.Powiem szczerze że poprostu nie mam siły Co innego jak miałam starszą córkę karmiłam ją 2 lata i 2 m-ce!!! To dla mnie sukces Ale niestety nie ma co mowic ze dłuższe karmienie piersią zapobiega alergii Córka jest alergiczką na pyłki.Małego synka( ma 6 m- cy)chybą będę karmic do 8 m-ca a potem przechodze na butlę Jestem wykończona dieta i wszystkim a tym bardziej że w domu jestem prawie cały dzień sama i nie mam tak naprawdę czau nawet dla siebie.A chciałam jak najlepiej dla dziecka (( Odpowiedz Link Zgłoś
malaga_1 Re: ile z Was zrezygnowało z karmpiersią przez al 15.12.05, 10:40 Ja tez poprosze o namiary na wspomnianą Panią doktor z gory dzieki! Odpowiedz Link Zgłoś
pelczarka do gindek 30.12.05, 21:58 Ja tez poprosze o te namiary na pania doktor. na adres gazetowy, dziekuje Odpowiedz Link Zgłoś
tijgertje Re: ile z Was zrezygnowało z karmpiersią przez al 31.12.05, 23:35 Tak sobie czytam i uznalam, ze musze wam opowiedziec moja historie. Po porodzie mlody nie chcial piersi, malo przybieral na wadze, wiec zostalam zmuszona do karmienia butelka, uparlam sie i dostawal moje mleko, czasem mieszanke hypoalergiczna, max. raz dziennie. Zawzielam sie i po 3 miesiacach walki udalo mi sie wreszcie karmic piersia. Nigdy nie bylam na diecie, o takiej nawet nie slyszalam, bo mieszkam w Holandii, a w ciazy tylko sie dolowalam, czytajac na polskich forach o wszelakich badaniach, ktorych tu nie robiono Maly rosl bardzo ladnie, byl niemal idealnym sredniakiem, nigdy nie chorowal, nie mial zadnych zmian skornych. Gdy wprowadzilam stale pokarmy, po kilku tygodniach z dnia na dzien przestal jesc, zaczal tracic na wadze i mial strasznie zolta skore. No i wtedy sie zaczelo. 3 tygodnie w szpitalu, badania, cuda wianki, wyjazdy do specjalistycznego szpitala dzieciecego i walka z kazdym lekarzem i dietetykiem o to, by moc karmic piersia. Robilam to ze wzgledu na powszechnie wystepujace alergie w mojej rodzinie, ale zaden z lekarzy nigdy nie bral alergii pod uwage. Pojawiajacy sie regularnie sluz w kupach, mimo moich watpliwosci wszyscy przypisywali karmieniu piersia, jako zjawisko normalne. Kasper mial okresy, gdy jadl niemal caly dzien bez przerwy, mimo to tracil na wadze z nieznanej przyczyny. Po blisko rocznych poszukiwaniach, rachunkach na kilkanascie tysiecy euro (na szczescie oplaconych przez ubezpieczenie), zostalam po usilnym nacisku na lekarza skierowana do dietetyczki. Po przejrzeniu z grubsza "historii tajemniczej choroby" pierwsze, co powiedziala, to: Mi to na alergie pokarmowa wyglada... Kasper mial juz stwierdzona alergie wziewna, za namowa dietetyczki zaczelam prowadzic dziennik i metoda eliminacji i prowokacji wyszlo: mleko, soja, jablko, pomarancze, marchew, truskawki i wszystkie sloiczki z fizmy Nutricia, mimo, ze ponoc nie zawieraly alergoenow. Kilka produktow jest podejrzanych, ale jakos przechodza. Po raz pierwszy w zyciu mlody robi"dorosle" kupy. Nawet po niewielkiej ilosci mleka pojawia sie sluz (np po szynce zwyklej, nie ekologicznej, do ktorej stosuje sie srodki konserwujace z bialkiem mleka krowego). Od pediatry wymusilam skierowanie na testy, przeprosila mnie za niepodejrzanie alergii, mimo, ze ja o niej nieustannie trabilam,ale mnie zatkalo, bo powiedziala, ze teraz to zdecydowanie musze skonczyc karmienie piersia, ona mi przepisze mleko dla alergikow. a wala! Skonsultowalam sie z dietetyczka, ktorej bardziej ufam (ciekawe dlaczego...). Wedlug niej powinnam przede wszystkim kontynuowac karmienie, a uzupenic je ewentualnie mlekiem ryzowym z wapniem. Zajmuje sie dziecmi z alergia i z jej doswiadczen wynika, ze mieszanki dla alergikow coraz czesciej same uczulaja. No to sobie dalej "cyckamy". Dla mnie to zaden problem, bo o dziwo mlody nie reaguje na moja diete! Na szczescie Na poczatku lutego skonczy 2 lata, a ja jestem z siebie bardzo dumna, ze taka jedza uparta jestem i nie daje sie przekonac komus, kto ma papierek i zielonego pojecia o karmieniu. No, bo jeszcze jakby ktos nie wiedzial, to w czasie pierwszych urodzin dziecka mleko matki cudem w wode sie zamienia Naprawde nie wiem, czego tych pediatrow ucza Odpowiedz Link Zgłoś