Dodaj do ulubionych

sigvaris, inne mamy - "zraca" slina!

05.01.06, 08:54
sigvaris bo podejrzewam pasozyty wink
Jeremi ma (raz juz chyba kiedys tak bylo) teraz tzw. zraca sline - to znaczy, ze oblizujac buzie w
mgnieniu oka doprowadza do zaczerwienien wokol ust. ok, to nawet normalne mozna powiedziec,
przy tak wrazliwej skorze jaka ma moj atopik. ale wczoraj dostalam od syna porzadnego buziaka w
usta wink i szczypalo mnie tam, gdzie mnie poslinil!!! Jeremi jest calusnym chlopakiem, wiec calusow
troche dostaje, ale tylko ten wczorajszy byl jadowity wink co to moze byc? czy to objaw jakiejs choroby?
pasozytow? poratujcie! dzieki.
Obserwuj wątek
    • sigvaris Re: sigvaris, inne mamy - "zraca" slina! 05.01.06, 09:40
      Hmmmmm....
      Żrąca ślina powiadasz. Nie znalazłam nigdzie w moim czytelniczo-robalowym
      dorobku - nic na ten temat wprost. Ale...
      Przy pasożytach napewno wzrasta kwasowość organizmu. Patrz Marta: podwyższony
      kwas mlekowy w każdym badaniu krwi przed leczeniem (potem nie). Grzyby też
      lubią środowisko kwaśne (do dziś nie rozgryzłam dlaczego zabijają je kwaszonki,
      a zabijają!). Z samego ich istnienia w przewodzie pokarmowym wzrasta kwasowość
      żoładka (niszczone kosmki, nie trawią jak należy, nie dotrawiony pokarm jest
      kwaśny). Więc idąc per sznurek może to jest powód owej żrącej śliny?
      Patyska, a może weź Ty Pyrantelum w obroty. Jeremi to staruszek w porównaniu do
      wielu odrobaczanych dzieciaków, słowo. Jeśli wolisz badania, cóż próbuj. Ale
      jeżeli to włosogłówka to nie masz szans.
      • patyska Re: sigvaris, inne mamy - "zraca" slina! 05.01.06, 09:45
        dziei wink
        wlosoco?! wink ale skad ta wlosoglowka? z miesa? gotowanego? bo teraz w zimie to nie takie proste
        pasozyta zlapac...
        wlasnie sie zastanawiam, czy antalla dobrze badalo na wszystko, czy tylko na lamblie i candide, bo
        wedlug nich kupa czysta poza candida. poza tym sie zastanawiam czy to nie ma zwiazku z oslabieniem
        brzuszka po wpadce z jablkami. bede teraz walic probiotyki, jesli slina nadal bedzie zraca, to bede sie
        musiala porozumiec z dr z w sprawie pyrantelum i w ogole zracej sliny - ale wlasciwie juz wiem, ze nie
        bedzie zachwycona, bo moj syn to megaalergik.
        • sigvaris Re: sigvaris, inne mamy - "zraca" slina! 05.01.06, 09:55
          Włosogłówka jest głównie na warzywach - i to głównie tych hodowanych eko bez
          nawozów - czyli zasilanych obornikiem... Ale też może być na owocach, wystarczy
          nie domyć.
          • patyska Re: sigvaris, inne mamy - "zraca" slina! 05.01.06, 10:48
            a nie zdycha podczas gotowania? Jeremi nie dostaje nic surowego, NIC. nie moze: ma klopoty
            trzustkowe wink
    • patyska Agata... 05.01.06, 10:58
      ja wiem, ze pogadamy sobie w czwartek, ale:
      1. dziecie spi mi dobrze
      2. azs po prostu znika, mimo, ze bardzo dobrzy lekarze obiecywali totalna meke do 4 roku zycia (dr z
      prognozuje nawet 6 rok zycia)
      3. udaje mi sie wprowadzac nowe zarelko
      4. dzieciak rozwija sie - tfu tfu odpukac - cudownie, nawet wloski mu sie puscily niedawno
      5. kupy raczej ok, mamy problemy z zatwardzeniem, nawet do krwi sad ale wystarczy zupa warzywna na
      kolacje i jest ok
      ale po tych jablkach, oprocz pogorszenia na skorze, niespokojnego snu, drapaki-w-ptaki wink i zracej
      sliny nie wydarzylo sie nic szczegolnego. to powiedz mi tak szczerze: czy nadal upierasz se na robaki?
      wink bo jesli tak, to porobie wsie badania. glownie z powodu drapania ptaszka, ktore tez juz powoli sie
      zmniejsza.
      • sigvaris Re: Agata... 05.01.06, 11:14
        Kochana, ja juz czasami nic nie wiem. Jak się naczytam o tych wszystkich
        objawach, nawrotach, nowych objawach...
        Że mi to wygląda na walkę z wiatrakami. No bo jak to inaczej wygląda?
        Z tej ciągłej walki wyciągam wniosek, że coś jest nie tak - leczenie jakoś nie
        działa.
        A z ciągłych nawrotów, nowych objawów - wypisz wymaluj pasożyty.
        Wiesz one prawie nigdy nie dają objawów ciągłych (czyli np. ciągnął się tu i
        tam, ale już mija - pasuje jak ulał!), co i rusz dają inne objawy (raz plamy,
        raz wysypka, raz zatwardzenia, szerokie spectrum dużo by wymieniać).
        Dlatego upierdliwie wracam do pasożytów... A przy ich powszechności, to
        nie "Ameryka".
        • patyska Re: Agata... 05.01.06, 11:41
          tiaaaa... wink ja Cie rozumiem. ale jak eozynofile sa w normie a IgE calkowite ok 500 to chyba nie ma co
          liczyc na pasozyty... wink
          • mavva Re: patysko 05.01.06, 11:46
            U nas było to samo.Przez 3 tygodnie moje dziecko mialo grubą,czerwoną oponę od
            oblizywania.Myślę,że zrobił się z tego liszaj-smarowałam mu pimafucortem.
            Zeszło,zbladło.
            Ale widzę,że cały czas taka krecha jest i po silniejszym oblizywniu zaostrza się.
            Na mróz nie wychodził więc ewidentnie od śliny.

            Wyglądał jakby miał podwójne usta. wink
            • patyska Re: patysko 05.01.06, 11:57
              u nas tez kiedys, nawet bym to nieladnie mowiac zlala, gdyby nie to, ze mnie jego slina szczypala...
              znaczy jakas za kwasna. ale co to z kolei znaczy. dzieciak bierze kreon - moze cos z tym kreonem
              poszlo nie tak... moze czysty przypadek, moze mialam podraznione usta (czyli prawie jak zwykle wink),
              moze cos mu sie wrocilo, zrefluxowalo akurat, przeciez maluchom tak sie robi, nawet tym bez refluxu i
              alergii i pasozytow. poprosilam moja matke zeby stestowala dzis jeremiowe calusy wink
          • kruffa Re: Agata... 05.01.06, 12:32
            Patrycja, nasze dzieci to widac po prostu klasyczni alergicy i AZS-owcy sad.

            Kruffa
            • patyska Re: Agata... 05.01.06, 12:37
              ano, moja mila. chcialabym zebys zobaczyla syna mego - teraz to nawet ja widze, ze ostatnio wcale nie
              gadalas od rzeczy wink)) choc oczywiscie jako wariatka tak sobie w glebi duszy myslalam. tylko raczki big_grin
              moze ma remisje przed emisja wink a moze powoli sie chlopak wygrzebuje z tego zas..anego azs. bo z
              alergii to nie - jak pokazala jablkowa przygoda sad
    • setia Re: sigvaris, inne mamy - "zraca" slina! 05.01.06, 13:13
      moze to byc objaw zakwaszenia organizmu, mozesz sprobowac podawac mu przez
      kilka dni wiecej warzyw (dobra bylaby kapusta), owocow (morele suszone
      naturalnie) - jesli oczywiscie cos z tych rzeczy moze, wody min.
      • patyska Re: sigvaris, inne mamy - "zraca" slina! 05.01.06, 14:03
        on caly czas je tyle samo warzyw... z owocow moze tylko banany i gruszki i to po obrobce termicznej.
        kurde, co to moze byc... moze od uczulenia na te jablko mu sie kwasowosc zwiekszyla...
        • matiuszka Re: sigvaris, inne mamy - "zraca" slina! 05.01.06, 14:49
          A robiłaś dziecku badanie moczu? Z ph wyjdzie czy jest zakwaszony czy nie. Bo
          jeśli jest, to trzeba by było wyregulować mu ph... bo i złogi, i bakterie,
          pasożyty będą zadowolone.
          www.sanum.com.pl/preparaty.php
          • patyska Re: sigvaris, inne mamy - "zraca" slina! 05.01.06, 15:11
            oczywiscie wink wszystko ok. dzieki!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka