sigvaris bo podejrzewam pasozyty

Jeremi ma (raz juz chyba kiedys tak bylo) teraz tzw. zraca sline - to znaczy, ze oblizujac buzie w
mgnieniu oka doprowadza do zaczerwienien wokol ust. ok, to nawet normalne mozna powiedziec,
przy tak wrazliwej skorze jaka ma moj atopik. ale wczoraj dostalam od syna porzadnego buziaka w
usta

i szczypalo mnie tam, gdzie mnie poslinil!!! Jeremi jest calusnym chlopakiem, wiec calusow
troche dostaje, ale tylko ten wczorajszy byl jadowity

co to moze byc? czy to objaw jakiejs choroby?
pasozytow? poratujcie! dzieki.