Witajcie,
już kilka razy pomogłyście mi w różnych sytuacjach, więc znowu chcę się Was
poradzić
Wpadłam w doła, bo lada chwila (no lada tydzień) urodzę drugie dziecko, a moja
córeczka (20 miesiecy) ma problemy z alergią - niealergią.
Od września borykamy się z nawracającą wyspką na policzku (tylko jednym -
prawym). Najpierw było to zaledwie kilka czerwonych (dość mocno) krostek.
Potem zniknęło, za jakiś czas znowu się pojawiło, w grudniu znowu aż przeszło
do takiego stanu, że niżej na policzku zrobiła się duże zbiorowisko czerwonych
klkrostek i zaczęło się trochę sączyć.
Powiedzieliśmy sobie dość!
(Gdzieś tam w październiku czy listopadzie - raz posmarowaliśmy elocomem - bo
tak kazała nam pediatra - owszem zniknęło i nawet wybielo skóre, akle nie
usunęło problemu).
Trzeba coś z tym zrobić. Polecono nam pediatrę - ordynatora - niby alergologa
oraz pania ordynator od chorób płuc.
Pani ordynator zrobiła badania: IGe całkowite - 16, specyficczne na mleko,
roztocza, kurz, sierść - 0,01 i powiedziała, że dziecko nie jest alergiczne
tylko ma nadkażoną skórę. Przepisała Bactroban i clotrimazol.
Pan doktor natomiast - popatrzył do bużki i powiedział - tyopowa alergiczka,
bardzo alergiczne śluzówki. Przepisał Zaditen i kazał brać dwa razy dziennie,
nie ograniczając diety. Powiedział, że w żadne badania nie wierzy, że w USA to
i to

+
Aha, kał na pasozyty, lamblie wyszedł oki, ale na gdrzyby nigdy jeszcze nie
robił, po wylacie lece jeszcze zrobić.
1. Ale moje wątpliwości są następujące: Czy tak latwo można określić, ze
dziecko ma alergię i od razu leki (nie znam się ale cghyba dość mocne).
Zamiast zaproponiwać szukanie - zmianę diety itd.
Kiedy dzwoniłam do doktora jeszcze raz to powiedział (choć na wizycie nie
wiedział), że to 100% białko.
My odstawilismy jej na tydzień, ale gdzies tam się trafiło w międzyczasie, a
skóra w zastraszającym tempie się pogarszała.
2. Czy wyjściem nie jest najpierw próba z dietą? Doktor powiedział, że nie
jestesmy w stanie wyeliminowac wszystkioego. Kiedy zapytalam: jak w takim
razie bedzie teraz wygladac nasze postepowanie wzgledem coreczki - to
powiedzial jakies - kilkanascie lat brania leku i bedzie po alergii.
3. Czy to nie są daleko idace herezje?
Lekarz jest niesamowicie szanowany i poważany, tłumy u niego zawsze. Ale mi
sie wydaje podejrzane takie postepowanie.
Jestem u kresu wytrzymałości, nie wiem co robić. Narazie dajemy malej syrop,
by ja wyprowadzic z tego złego stanu skr
óy, ale nie chce sie pogadzic z kilkunastoletnim podawaniem leku. tym
bardziej, ze pani doktor nie stwierdza alergii póki co - czekamy jeszcze na
wyniki na gluten/
I ostatnie (nie wiem czy ktos bedzie chciał przez to przebrnac

(( Czy na
melko dziecko moze sie uczulic po kilku miesiacach (3-4) córka ma teraz 20
miesiecy odstawilam ja od piersi jak miala 13 i po 3 -4 sie zaczelo.
Wybaczcie Matce w biedzie

( ale nie mam sie kogo poradzic.
Pozdrawiam
Edyta