Dodaj do ulubionych

posiew kału - jak długo w latoratorium

26.01.06, 10:27
Chciałabym wyjaśnić wątpliwości i poukładać sobie coś niecoś w głowie. W
labie, które wydaje się kompetentne (znajdują cysty lamblii pod mikroskopem),
twierdzą, że samego materiału (tzn. kupy smile ) nie przechowuje się długo,
natomiast przesiewa się to, co wyrośnie na różnych podłożach, na inne
podłoża, i taka zabawa może trwać nawet dwa tygodnie. Czy o to właśnie
chodzi? Liczę tu na opinię naszego guru od pasożytów, sigvaris smile. Jeśli nie
o to, to jak ich nakłonić do przetrzymania próbki - co ma wyrosnąć (w
przybliżeniu) i na czym - trudno jest dyskutować, kiedy człowiek ani be, ani
me, a tu specjalista twierdzi, że tak długo nie trza, bo nie trza.
Z drugiej strony, chyba naprawdę trudno o wiarygodne wyniki z posiewu, bo
nawet wielkie szpitale ze Śląska wysyłają materiał np. do Krakowa na Czystą,
choć mają własne laby???
Obserwuj wątek
    • sigvaris Re: posiew kału - jak długo w latoratorium 26.01.06, 10:46
      Do badania cyst lamblii potrzebny jest świeży materiał (kupa z przeproszeniem)
      i tyle. Wyniki są przy metodzie mikroskowpowej od razu. Bo cysty alba są, albo
      ich nie ma.
      Tyle o lambliach.

      Teraz o grzybach i pleśniach.
      Dwie uwagi:
      1. Na szybkie badanie pt. są nie są, wystarczy znów ogląd pod mikroskopem.
      Grzybnie widać, określa się jej ilości wiadomo: są albo nie. Ale nie bardzo
      wiadomo jakie... Np. ze 150 rodzajów candidy nie rozróżnisz jaka to konkretnie.
      Ich grzybnie są identyczne. Akurat w przypadku candid nie ma to znaczenia, bo
      leczy się je praktycznnie tak samo.

      2. posiew lub inaczej hodowla: no tu jak hodować to hodować. Pleśnie i mucory
      zaczynają rosnąć po ok.13-14 dniach. Więc podawanie wyników po 7 dniach to
      półhodować. Tu laborant nie szuka grzybni tylko juz wyrośniętych grzybów, więc
      żeby szukał jak należy musi im dac szansę wyrosnąć (ta metoda jest dla tych
      laborantów co i tak grzybni nie znajdą i dla tych badań co wymagają
      precyzyjnego nazwania grzyba po imieniu). Przy metodzie hodowlanej zawsze
      oczekuje się podania wyniku z pełną nazwą znalezionych grzybów i pleśni.

      Uwaga "poza -pasożytnicza". Bakterie też się sieje (hoduje) na pożywkach. Tu
      mniej sie orientuję, ale chyba nie trzeba aż 14 dni. Często bakterie i
      grzyby "sieje się" na taką hodowlę z jednej próbki. Ale to niechlujstwo hodować
      grzyby i pleśnie tak krótko jak bakterie.

      Nie każde laboratorium ma warunki lokalowe do "hodowli". Chodzi o warunki
      techniczne, jak i powierzchniowe. Nie byliby w stanie trzymać od X ludzi X
      próbek - nie mają miejsca. Dlatego wysyłają. Inne nie wysyłają - tylko trzymają
      w nierealnych terminach dla hodowli- np. 4 dni!
      I tu chyba poza brakiem wiedzy laborantów - też pies z tą hodowlą jest
      pogrzebany....
      • matiuszka Re: posiew kału - jak długo w latoratorium 26.01.06, 11:21
        No ale w Krakowie na Czystej hodują grzyby przez tydzień! Więc jaki sens ma
        wysyłanie tam?
        Ja dostałam skierowanie na badanie mykologiczne kału na Czystą. Zadzwoniłam,
        dowiedziałam się że trzymają tydzień. Uprosiłam, żeby trzymali dwa tygodnie.
        Wynik dostałam po 5 lub 6 dniach sad(( No i oczywiście znaleźli tylko drożdżaki,
        bo cóż innego w tym terminie mogli znaleźć...
        • nowajulka Re: posiew kału - jak długo w latoratorium 26.01.06, 13:24
          A taki, że grzybów nie trzeba hodować dwa tygodnie. !!!!Skąd Wy żeście się na
          to uparły ???? Przecież, grzyby i pleśnie wyrastają do tygodnia właśnie....a
          nawet wcześniej....dłużej trzyma się je, jeżeli wynik jest pozytywny i nie da
          sie na początku określić ich rodzaju a przede wszystkim toksyczności .....a
          Czystą poleacją wszyscy, nawet lekarze z krakowskich szpitali.............

          A te drożdżaki do candida właśnie................
      • nowajulka Re: posiew kału - jak długo w latoratorium 26.01.06, 13:28
        No nie.........teraz to ja nie mogę..........skąd czerpiesz te informacje w
        grzybach ???? Laborant właśnie szuka grzybni !!!!! Pleśnie, to jakby końcówki
        grzybów.....to to samo !!!!!!!! Który mykolog naopowiadał Ci takich
        bredni ???????? Po cholerę wprowadzasz dziewczyny w błąd..............????
        A właśnie bakterie trzeba trzymać dłużej niż grzyby !!!!
        • matiuszka Re: posiew kału - jak długo w latoratorium 26.01.06, 15:46
          Nowajulka, bez nerwów smile
          Nie wiem jak długo trzeba prowadzić hodowlę pleśni więc nie będę tutaj
          dyskutować.
          A nasz drożdżak wyhodowany to nie candida ale s. cerevisiae.
          • sigvaris Re: badanie kału w kierunku grzybów i pleśni 26.01.06, 16:44
            Z nazwą tego badania miałam podobną zagwozdkę jak z badaniem o nazwie "na
            pasożyty". Jedna i druga nazwa nie jest do końca...właściwa, ale za to
            obiegowa, dlatego ją stosuję.
            K'woli wyjaśnienia samego błędu, który tkwi w nazwie, cytuję opis:

            Nazwy " grzyby" i "pleśnie" są właściwie synonimami. Grzyby - nazwa
            systematyczna - jest to grupa organizmów o pewnych charakterystycznych cechach,
            które tworzą podstawę do ich klasyfikacji, grzyby można umieścić w klasyfikacji
            miedzy bakteriami a roślinami i zwierzętami.
            Grzyby to min. drożdże -najprostszy jednokomórkowy organizm w tej grupie, oraz
            pleśnie i grzyby wyższe ( takie, które zbieramy w lesie).
            I TU JUŻ W WIDAĆ, co obiegowo uważa się za "grzyba", a co za "pleśń".

            I właśnie ten podział w nazwie badania bierze się chyba stąd, że pod
            nazwą "grzyby" rozumie się:
            - jednokomórkowe drożdżaki (ale de facto one też są pleśniami! sprawdziłam),
            ale to one rosną szybciej.

            Za to pod drugim członem nazwy badania "i pleśnie" uważa się:
            - wielokomórkowe grzybnie wegetatywne, której zadaniem jest przyswajanie z
            podłoża substancji odżywczych lub grzybnię powietrzną, rozrodczą, wytwarzającą
            spory (komórki rozrodcze), których wygląd stanowi ważna cechę różnicującą w
            diagnostyce grzybów. I te wielokomórkowce rosną wolniej i wymagają rozpoznania
            na podstawie większego materiału badawczego niż mały fragment jednokomórkowej
            grzybni.

            Tak ja rozumiem nazwę badania "na grzyby i pleśnie". I tak na to wskazują
            bardziej naukowe źródła, gdzie szukałam powodu ich różnicowania.
            Ale może ktoś znalazł lepszy opis i wyjaśnienie sprawy.


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka