Chciałabym wyjaśnić wątpliwości i poukładać sobie coś niecoś w głowie. W
labie, które wydaje się kompetentne (znajdują cysty lamblii pod mikroskopem),
twierdzą, że samego materiału (tzn. kupy

) nie przechowuje się długo,
natomiast przesiewa się to, co wyrośnie na różnych podłożach, na inne
podłoża, i taka zabawa może trwać nawet dwa tygodnie. Czy o to właśnie
chodzi? Liczę tu na opinię naszego guru od pasożytów, sigvaris

. Jeśli nie
o to, to jak ich nakłonić do przetrzymania próbki - co ma wyrosnąć (w
przybliżeniu) i na czym - trudno jest dyskutować, kiedy człowiek ani be, ani
me, a tu specjalista twierdzi, że tak długo nie trza, bo nie trza.
Z drugiej strony, chyba naprawdę trudno o wiarygodne wyniki z posiewu, bo
nawet wielkie szpitale ze Śląska wysyłają materiał np. do Krakowa na Czystą,
choć mają własne laby???