Dodaj do ulubionych

ulewanie - alergia?

30.01.06, 18:36
jak dziecko może przybierać prawidłowo na wadze skoro cały czas ulewa? moja
córeczka ma prawie 3 miesiące, cały czas jest na piersi, ja na drakońskiej
diecie i zamiast być lepiej to coraz gorzej. Kupki ma już żółte, ale zdarza
się w nich śluz. No i cały czas ulewa - prawie po każdym posiłku i to nawet
po 1 - 1.5 godzinie. No i tak strasznie wierci się kiedy ją karmię. Już sama
nie wiem czy zwalać to na alergię czy na to że jest taka malutka. Czasami się
zastanawiam po co ja ją właściwie karmię piersią skoro ona i tak tyle tego
wyrzuca z siebie. Nie wiem gdzie robię błąd.
Obserwuj wątek
    • kruffa Re: ulewanie - alergia? 30.01.06, 19:00
      Oj może smile)
      Moje dziecię jak przeszło na Nutramigen ulewało dość długo, ale nigdy wcześniej
      nie przybiarało tak na wadze jak wtedy smile)
      A może mała się przejada? Na piersi moje dziecko też czasami ulewało - jak się
      przejadło, bo mając fobię na punkcie słabego przyrostu wagi - karmiłam do
      oporu smile)

      Kruffa
    • nowajulka Re: ulewanie - alergia? 30.01.06, 19:15
      Mozna to także zwalic na refluks...........a co jesz na tej drakońskiej
      diecie ? Napisz, może wspólnie z dziewczynami uda się wskazac potencjalnego
      winowajcę........
      • natela Re: ulewanie - alergia? 31.01.06, 14:32
        Jeśli chodzi o moją dietę to obecnie jem kaszę jaglaną z olejem rzepakowym i
        słoninką, buraki gotowane, ziemniaki, a ostatnio udało mi się z sukcesem
        wprowadzić dynię i kaszę gryczaną niepaloną.Wszystko pochodzi z ekologicznych
        gospodarstw. No i litrami piję wodę żywiec lub kropla beskidu, a czasami jak
        uda się mężowi kupić naturalny sok z aronii. Niestety pietruszkę (zarówno
        korzeń jak i natkę), marchew, koperek, pestki słonecznika musiałam odstawić bo
        uczulały. Teraz chciałam spróbować jabłka - mam takie ze starej wiejskiej
        jabłoni. A - i łykałam do niedawna Calperos i Feminatal, ale wydaje mi się że
        po Feminatalu mała miała gorsze kupki.
        No i jak myślicie? Czy coś tu może być alergentem?
        Co ewentualnie doradziłybyście mi wypróbować jeszcze żeby poszerzyć dietę?
        • nowajulka Re: ulewanie - alergia? 31.01.06, 18:03
          Ostawiłabym słoninke..............a zamiast tego dodawała oliwę z
          oliwek..............
          Wiem, że kalafior jest wzdymający, ale może spróbujsze chociaż brokułów ? A
          ryż ? Pieczywo ryzowe ?
          • natela Re: ulewanie - alergia? 01.02.06, 12:20
            Ryż niestety się nie sprawdził, brokuły również. Dzisiaj mała była ważona - od
            10 stycznia przybyło jej 300 gram - to chyba za mało. Tak się martwię ,że
            wcześniej czy później i tak przestanę ją karmić właśnie ze względu na wagę. A
            przy okazji wyszło jeszcze że musi mieć rehabilitację. A to takie maleństwo
            jeszcze. Tak się martwię. Dobrze że mam Was na forum - zawsze jakoś lżej kiedy
            można posłuchać rad innych mam.
    • malka21 Re: ulewanie - alergia? 30.01.06, 20:02
      Moja starsza córeczka też koszmarnie ulewała a symptomów alergii w pierwszym
      roku życia nie zauważyłam. Tyle że ona była strasznym cycolubem. Cycuś był
      jedzonkiem, uspokajaczem, usypiaczem i pocieszaczem. Ssała bez przesady - na
      okrągło a ja przekonana w karmienie na żądanie pozwalałam na to (zresztą jak
      się jej nie dało darła się w niebogłosy) No i oczywiście koszmarnie ulewała
      (chyba po to, żeby opróżnić brzuszek i jeść dalejsmile. Ulewanie skończyło się po
      pół roku. A na wadze przybierała świetnie.
    • aggula Re: ulewanie - alergia? 30.01.06, 20:14
      Moja jako niemowlak ulewała zawsze trochę, ale nasilało się to wtedy, gdy
      zjadłam coś, co jej szkodziło. Jeszcze raz popatrz na swoją dietę. Ja popełniłam
      bląd karmiąc bo jadłam pięć produktów, nic nowego nie mogłam wprowadzić, bo było
      gorzej a i na tych pięciu produktach nie było dobrze. teraz wiem, ze
      odstawiłabym jabłka i marchewkę na rzecz np moreli i cukinii lub dyni. A tak
      załatwiałam małą właśnie wspomnianymi jabłkami i marchewką.
      PO przejściu na hydrolizaty przez chwilę nie ulewała wcale, ale za chwilę
      uczuliła się na wszystkie dostępne i dopiero zaczął się cyrk. Z ulewaniem
      również. Wiem, że rozważasz odstawienie córki od piersi, piszę Ci o naszej
      historii byś wiedziała, że sa dzieci (na tym foru kilkoro), dla których nie ma
      bezpiecznej mieszanki. Moja Miśka uczulała się na każdą kolejną, której
      próbowaliśmy. Dopiero jak znaleźliśmy tę właściwą (niedostępną na polskim rynku)
      skończyło się ulewanie. Ale u nas wykluczono refluks - robiliśmy diagnostykę w
      szpitalu, ulewanie było u nas jedną z ważniejszych informacji o uczuleniu.
      pozdrawiam, Aga
      • jumo1 Re: ulewanie - alergia? 30.01.06, 20:39
        U nas też ulewanie było związane z alergią. Starsze dziecko męczyłam marchwią w
        swojej diecie, a młodsze brokułami sad. Żebym ja wcześniej była taka mądra :
        (...aha...i nikt po ich wadze i wzroście nie powiedziałby, że są alergikami >90
        centyl buu...
        • karotka11 Re: do aggula 30.01.06, 21:56
          Możesz mi coś powiedzieć o tej mieszance? Bo przed nami zostało tylko Neocate.
          Jeśli to nic nie da, to będę musiała kombinować...
          • aggula Re: do karotka11 30.01.06, 22:42
            No własnie jemy neocate... Jemy od końca lutego 2005, Mała miała wtedy pół roku,
            aż do dziś.
            A u Was podobna historia? Wszystkie hydrolizaty odpadły? Współczuję... A jak
            duże jest Twoje dzieciątko i jakie macie objawy?
            U nas każde mleczko uczulało: pepti po pierwszych łykach odrzucenie i za nic w
            świecie nie chciała wziąć tego do ust, nutramigen jakoś poszedł, potem
            rozsmakowała się w nim, po to by po tygodniu zareagować biegunką i nie chcieć go
            jeść, amino - już zdecydowanie szybciej, - po kilku butlach - niejedzenie...
            Było przedwstrząsowo jak okresliła stan Misi nasza lekarka. Wtedy zapadła
            decyzja o próbie z neocate. NIkt nie był szczęśliwy, bo to absolutny syntetyk,
            nie ma w nim niczego naturalnego niestety (śmiejemy się z Dominiki, że je pokarm
            dla kosmonautów). Ale nie było wyjścia. Coś trzeba było jeść, a nie wyobrażam
            sobie dawać półrocznemu maluchowi w każdej butli homogenat (próbowaliśmy...
            tragedia), w końcu to mięso i lepiej nie przesadzić z jego ilością.
            Miśka instynktownie od razu polubiła smak tego "mleczka", już po pierwszej butli
            wyraźnie się uspokoiła, uśmiechnęła (a było już z nią źle) i błyskawicznie
            poprawiła się zmieniona skórka (chociaż skórka u nas nienajgorsza). Wreszcie też
            zasnęła na kilka godzin z pełnym brzuszkiem.
            Za kilka tygodni, kiedy Mała skończy półtora roku, będziemy próbować przejść na
            amino, ale jak dotąd neo nam służy...
            Napisz coś więcej, moze będę mogła pomóc, pozdrawiam, Aga
    • fala9 Re: ulewanie - alergia? 31.01.06, 07:51
      Moj synek zaczał ulewac po Humanie, po 2 miesiacach wyszły objawy alergii.
      Podejrzewam ze na ziemniaki, a w Humanie jest skrobia ziemniaczana. Mleko
      zmienilismy, ziemniaczki odstawilismy i zobaczymy co dalej.
    • sigvaris Re: ulewanie - alergia? 31.01.06, 14:44
      Natela, czy był brany pod uwagę reflux?
      Alergia to może być jeden problem, a reflux niezależnie drugi. Zwłaszcza, że
      to "ulewanie" po 1,5 godziny bardziej pasuje do refluxu.

      W domu możesz zrobić banalny test. Pod dwie nogi łóżeczka (od strony główki)
      wkładasz dwie grube książki. Z łóżeczka zrobi się pochylnia. Tylko w ten
      sposob kładziesz dziecko przez kilka dni. Żeby dziecko się nie zsuwało - z
      kocyka zrób wałek i "blokuj" tym wałkiem dziecko pod pupą, żeby nie zjeżdżało w
      dół.

      Niezależnie od tego być może refluxu (?) nasuwa mi się jedno podobieństwo do
      mojego dziecka w tym wieku. Wiercenie sie podczas jedzenia, jakby niechęć. U
      nas była to lamblia (to ja zaraziłam dziecko). Poza ulewaniem, wierceniem,
      dziecko też było podejrzewane o alergię i też "trenowaliśmy" z mieszankami
      mlekozastepczymi....

      Zerknij na wątek:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=27748150&v=2&s=0
      Na tym forum nie jesteśmy odosobnionym przypadkiem lambiozy u tak małego
      dziecka, więc choć lekarze będą Ci mówić NIE MOŻLIWE - zrób badania kału. To
      NIC nie boli. I przeczytaj ten watek, warto.
      • karotka11 Re: do aggula 31.01.06, 15:12
        No więc mój syn ma 6 miesięcy i niemal do urodzenia borykamy się z alergią.
        Tylko, że wtedy określane to było jako niedojrzałośc układu trawiennego.
        Dziecko wyło niemal non-stop. A ja jadłam coraz mniej i mniej. Wszelkie
        dolegliwości pochodziły od "wewnątrz", objawy skórne były niewielkie i tylko w
        obrębie twarzy. Dopiero po skończeniue magicznych 3 miesięcy pani pediatra
        potwierdziła moje obawy, że to alergia. A po wizycie u drZawadzkiej wiem, że to
        SILNA ALERGIA POKARMOWA. Czyli te wszystkie ulewania, zielonkawe, rzadkie,
        śluzowate kupki po kilka razy dziennie. No i coraz mniejsze przybieranie na
        wadze. Dlatego musiałam odstawić dziecko od piersi i przeszliśmy na Nutramigen.
        Ale po miesiącu jego spożywania nie ma jakiejś widocznej poprawy. Przyrost wagi
        nadal niewielki. No więc po kolejnej wizycie przeszliśmy na Bebilon Amino.
        Jestem na etapie jedzenia pół na pół z Nutramigenem. No więc czekam na poprawę.
        Jeśli to nie zadziała, to wiadomo co nam pozostaje...
        • aggula Re: do aggula 31.01.06, 16:51
          Mam nadzieję, że amino przyjmie się Wam, naprawdę niewiele dzieci nie może go
          jeść. Nam pani dr Z. ciągle powtarza, że mamy bardzo silna alergię pokarmową,
          ale im Miśka starsza tym łatwiej mi z tym żyć. Alergia wciąż silna nie
          odpuszcza, niedowaga wciąż znaczna, ja chyba jednak przywykłam do sytuacji i
          dojrzałam, poza tym Misia jest taka cudna... Na codzień pracuję z ciężko
          upośledzonymi dziećmi i tam dopiero utwierdzam się w przekonaniu, co to są
          prawdziwe problemy. Nie bagatelizuję alergii - jest piekielnie niebepieczna, p
          prostu oswoiłam sie z nią.
          trzymaj się, w razie czego - pisz, pomogę, jeśli się da
          Aga
          A to nie Wy byliście w sobotę wieczorem u pani dr? smile)) Mijałam się w drzwiach z
          mamą takiego mniej więcej półroczniaka i pani dr pokazywała nas jako przykład
          ciężkiej alergii, z którą da się żyć...
          • karotka11 Re: do aggula 31.01.06, 18:35
            To MY!!! Ale numer, pozdrawiamsmile)Chętnie posłucham wskazówek tak doświadczonej
            mamy.
            • aggula Re: do aggula 31.01.06, 18:44
              No to "prawie" się znamy smile)))). POlecam się, jak będziesz miała pytania pisz.
              Jeśli tylko będę umiała to pomogę.
              ale numer
              Trzeba będzie się na forum umawiać: kto idzie np w sobotę do pani doktor? i tak
              zaopczątkujemy kółko warszawskie smile))
              Aga

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka