Prosze zwrócić uwagę

12.02.06, 22:55
niektóre informcje podawane na forum nie są obiektywne, a nawet są kłamstwem,
więc drogie mamy uważajcie co zcytacie, i zastanówcie sie kto to pisze
lekarka
    • nowajulka Re: Prosze zwrócić uwagę 13.02.06, 11:12
      No to droga lekareczko prostuj te informacje.............napisz, co jest wd
      Ciebie nieprawdziwe.............
      • jusiaz Re: Prosze zwrócić uwagę 13.02.06, 11:52
        A może jakieś szczegóły????
    • benitaa2 Re: Prosze zwrócić uwagę 13.02.06, 11:17
      właśnie wypisałam się od lekarza,który wie "wszystko"......tylko leczyc nie
      potrafi!
    • marzena9922 Re: Prosze zwrócić uwagę 13.02.06, 16:14
      drogie mamy,
      ja was nie krytykuję, Wręcz podziwiam jaka wiedzę maja niektóre z mam .
      ale pamiętajcie ze wsrod lekarzy konkurencja takze istnieje, i dostep do
      internetu także ma. Nie zamierzam uprawiać ani reklamy, ani anty-reklamy. ale
      jeśli ktoś opisuje jakąś przychodnię czy lekarza to niech pisze prawdę.jest
      jeden list w którym wiem nawet kto go napisał, bo zwroty w nim używane
      wypowiada na głos tylko jedna osoba. a na końcu listu- autoreklama. zadowolenie
      pacjenta z wizyty u lekarza może byc różne, i każdy ma prawo opisać swoje
      uczucia.
      alergia nie jest łatwą chorobą, gdyby taką była, nie byłoby tego forum.
      • benitaa2 Re: Prosze zwrócić uwagę 13.02.06, 16:37
        to forum żeby sobie pomagać i wspomagać się każdy może coś pochwalić,kazdy
        skrytykować,a poza tym ilu lekarzy tyle opini,tylko,że ja wolałabym polegać na
        opini pacjentów niż na opini lekarza krytykującego innego lekarza bez podania
        jakiś argumentów
    • patyska Re: Prosze zwrócić uwagę 13.02.06, 16:27
      Oooo! ekspert?! witamy serdecznie, tylko moze skoro masz wyksztalcenie medyczne to zamiast
      enigmatycznych watkow podzielilabys sie czyms konkrektnym?
      mysle, ze mamy forumowe maja swoj rozum i kryptoreklame oraz totalne bzdury odrzucaja.
      a mozesz podac linka do posta o ktorym piszesz? dawno tu nie zagladalam, wiec nie jestem na czasie wink
    • isma Re: Prosze zwrócić uwagę 13.02.06, 16:29
      Z calym szacunkiem, ale rozumiem, z ezalozycielka watku ma nas za patentowane
      idiotki.
      Bo:
      1) Oczywiste jest, przynajmniej dla osoby w miare rozsadnej, ze forum nie jest
      wyrocznia, i ze wszystkie informacje tu podawane trzeba w ten czy inny spoosb
      zweryfikowac. Tyle wiemy (jak mniemam) i bez Marzeny.

      jesli natomiast:
      2) jakies konkretne informacje sa nieprawdziwe i trzeba na nie "uwazac", to w
      czym problem, zebys, Marzeno, wskazala, ktore i dlaczego? Bo wiesz, jesli
      poslugujesz sie ogolnikami, to - patrz punkt 1), Twoj post jest zbedny.
      • marzena9922 Re: Prosze zwrócić uwagę 13.02.06, 17:04
        widzę że nie jestem na forum mile czytana.
        za" patentowane idiotki" nikogo nie uważam, a jeśli kogoś moje wypowiedzi
        dotknęły to przepraszam.
        • nowajulka A ja uważam inaczej............ 13.02.06, 17:24
          I chętnie posłuchałabym opinii lekarza na interesujace mnie
          tematy..............oczywiscie takiego, który nie twierdzi, że candida
          istnieje tylko przy nowotworach a noworodek nie może zarazic się pasożytami,
          które ma starsza siostra.........przecież możesz wypowiadac się przy
          niektórych, kontrowersyjnych postach....................i pomóc - nam -
          mamom..................
          A jeżeli cos Ci się nie podoba lub chcesz wziąc kogoś w obronę lekarza), to
          pisz....i nie bój się..to forum anonimowe..........nikt Ci nic nie
          zrobi..hi,hi.............(najwyżej odechce Ci się pisać więcej)
          hi,hi,hi.............
          • kruffa Kolejny troll :-((( 13.02.06, 17:28
            Dziewczyny, wrzucie sobie w wyszukiwarkę ten nick. Ta osoba jak dotąd napisałam
            tylko 3 posty - własnie w tym wątku.


            Kruffa
            • akaja Re: Kolejny troll :-((( 13.02.06, 20:44
              Nie macie się chyba o co obrażać na Marzenę. Ma prawo napisać, że nie zgdaza
              się z pewnymi tezami poruszanymi na forum, że niektóre poglądy nie są zgodne z
              tzw. medycyna opartą na dobrze udokumentowanych badaniach.
              Ja też jestem lekarzem i czasami staram się tu zajrzeć i dodać swoje uawgi.
              Nie twierdzę, że lekarze czy naukowcy są wszechwiedzący, ale czasami mają coś
              sensownego do powiedzenia.
              A jeżeli chcecie jakiejś konstruktywnej krytyki to proszę bardzo:
              Czytając rózne wątki na forum mam wrażenie , że większość osób traktuje AZS
              jako tożsame z alergią pokarmową, co nie jest prawdą.
              Po pierwsze AZS jest przewlekłą chorobą zapalną skóry, występującą w większości
              przypadków u osób o podłożu atopowym (genetycznie uwarunkowna skłonność do
              produkoawnia swoistych IgE przeciw alergenom i skłonnośc do chorowania na
              choroby atopowe: AZS, alergiczne zapalenie spojówek., alergiczny nieżyt nosa
              lub astma) . Prawdą jest , że u dużej części pacjentów zaostrzenie choroby ,
              wystąpienie zmian skórnych wywołane jest spożyciem pokarmów, ale NIE JEST TO
              REGUŁA. U dużej części pacjentów nie da się wytropić pokarmu winowajcy- mimo
              rozliczych testów skórnych, z krwi, diety eliminacyjnej i dokładnej obserwacji
              dziecka. Trzeba się zawsze zastanowić czy czynnikiem zaostrzającym nie są
              alergeny wziewne- uwaga zwłaszcza na kurz i kota.
              poza tym u części osób występuje coś takiego jak atopowe zapalenie skóry bez
              atopii (czyli wszystki badania immunologiczne będą ujemne)- dlatego też
              większość alergologów na świecie stara się wycofać z pojęcia AZS bo jest
              mylące bo wskazuje na bezwarunkowy związek AZS z alergią atopową- a tak nie
              jest. I tyle mojej kontruktywnej "krytyki" smile
              Pzdr
              A
              • kruffa Re: Kolejny troll :-((( 13.02.06, 20:54
                Bardzo słuszne stwierdzenie.
                Najgorsze jest jednak to że utożsamianie alergi z AZS bierze się własnie od
                lekarzy. Matki same nigdy by na to nie wpadły. Wielokrotnie pytają tutaj czy
                alergia to to samo co AZS.
                Wielokrotnie spotykałam się z tym, ze ktoś znajomy mówił mi, że jego dziecko ma
                stwierdzone AZS, choc była to pokarmówka lub alergia kontaktowa.

                Kruffa
              • ania77 Do akaja 14.02.06, 08:38
                Nie jestem lekarzem ale zgadzam się z tym co napisałaś,święta prawda.Mam
                dziecko z AZS.Rozumiem też o co mogło chodzić autorce wątku.Dziewczyny,nie
                atakujcie,przecież wszyscy chcemy sobie wzajemnie pomagać i ten wątek na pewno
                założyła autorka w dobrej wierze....
              • setia Re: Kolejny troll :-((( 14.02.06, 09:38
                akaja napisała:
                Ma prawo napisać, że nie zgdaza
                > się z pewnymi tezami poruszanymi na forum, że niektóre poglądy nie są zgodne
                z
                > tzw. medycyna opartą na dobrze udokumentowanych badaniach.

                eech, szlag mnie juz trafia jak widze ten najazd lekarzy na medycyne
                niekonwencjonalna. rozumiem,ze zabieraja wam rynek, ale co zrobic skoro
                niewiele macie do zaoferowania...
                • xxxinkaxxx Re: Kolejny troll :-((( 14.02.06, 10:27
                  Setia,

                  po raz kolejny podpisuje sie pod Twoim zdaniem smile- uwazam za zenujace
                  odrzucanie przez lekarzy wszystkiego co jest chocby odrobine rozne od tego,
                  czego nauczyli sie na studiach.....
                  • akaja Re: Kolejny troll :-((( 14.02.06, 11:57
                    czy ja ci zabraniam leczyć dziecko homeopatią czy biorezonansem? Jak chcesz to
                    proszę bardzo. Ale wybacz ja jako lekarz ( a medycyna jest nauka racjonalną)
                    nie mogę zalecać ani popierać metod medycyny niekonwencjonalnej , bo to jest
                    sprzeczne z przysięgą hipokratesa którą składałam. To nie jest kwestia tego
                    czego się nauczyłam na studiach, bo zawód lekarza wymaga ciągłego kształcenia i
                    uzupełniania wiedzy ale jest to kwestia rzetelnego podejścia do wykonywanego
                    zawodu. Jeżeli przedstawisz mi jakieś dobrze udokumentowane badania
                    potwierdzające skuteczność medycyny niekonwencjonalnej to proszę bardzo ja
                    jestem otwarta na wszelkie nowości.

                    • kruffa Re: Kolejny troll :-((( 14.02.06, 12:18
                      Ja mam kuzyna lekarza (pochodzącego z rodziny lekarzy, farmaceutów itp) z takim
                      samym podejściem jak ty, który np. w homeopatię nie wierzy i dla niego to bajer.
                      Podobnie większośc rzeczy, które mówię to dla niego bajki o żelaznym wilku, bo
                      on musi miec wszytsko udokumentowane.
                      Wiesz jaka jest różnica między naszymi rodzinami?
                      Ja stosuję swoje metody (staram się do wszytskiego podchodzic z głową - zarówno
                      do medycyny konwencjonalnej jak i niekonwencjonalnej) i moja rodzina nie
                      choruje, w przeciwieństwie do jego rodziny. Tylko, ze on wierzy jedynie w
                      pastylki, wyniki badań i to co napisali w uczonych czasopismach i książkach.
                      Moja matka miała takie samo podejście jak ja. Efekt jest taki że zarówno kuzyn
                      w dzieciństwie jak i jego rodzina obecnie faszerowany był pigułkami i o zgrozo
                      antybiotykami - czego ja o sobie powiedzić nie mogę.

                      Ja miałam jednak szczeście, bo nie byłam córką lekarzy i farmaceutów a moja
                      matka trafiła na mądrą pediatę, gdy byłam dzieckiem. Mi również udało się
                      takiego lekarza znaleść dla moich dzieci. Żeby było smieszniej to zarówno
                      lekarka, które mnie leczyła w dzieciństwie jak i lekarz mojej córki była/jest
                      pracownikami AM o ogromnej renomie i autorytecie w śwatku medycznym ale nie są
                      tak zamknieci na świat wokół nas ma do zaoferowania. I może własnie dlatego
                      odnoszą takie sukcesy w leczeniu pacjentów.

                      Kruffa
                      • akaja Re: Kolejny troll :-((( 14.02.06, 12:32
                        Kruffa wybacz, ja też jestem matką dwójki dzieci, lecze je sama z mężem według
                        obowiązującej wiedzy medycznej i wiesz co - nie chorują dzięki Bogu (przechodzą
                        1-2 infekcje w trakcie roku to wszystko), a ani razu nie zastosowałam
                        homeopatii i bynajmniej nie faszeruję ich pigułkami. A przesada w stosowaniu
                        antybiotyków nie jest bynajmniej zalecana przez badania, wręcz przeciwnie jest
                        obecnie bardzo piętnowana- około 2 -3 lata temu ukazały się bardzo rozsądne
                        wytyczne dla lekarzy wszystkich specjalności w jakich chorobach stosować
                        antybiotyki, kiedy z nimi wkraczać i które wybierać. Jeżelibyście je
                        przeczytały to zobaczyłybyście, że w najczęstszych infekcjach ( np. zapalenie
                        gardła, większość zapaleń oskrzeli), stosowanie antybiotyków wcale nie jest
                        zalecane. To, że nie wszyscy lekarze się stosują do tych wytycznych to już nie
                        moja wina.
                        Poza tym nie sądzę by moje dzieci miały niesczęście urodzić się w mojej
                        rodzinie lekarzy.
                    • 5_monika Re: akaja 14.02.06, 12:18
                      a co w takim razie z lekarzami którzy leczą homeopatycznie ?
                      co z ich przysięgą Hipokratesa ?
                      • akaja Re: akaja 14.02.06, 12:36
                        Ja nie oceniam innych, ale mam prawo postępować w zgodzie ze swoim sumieniem, i
                        nie będę ludziom wciskać kitu.
                        Z homeopatią jest taki problem, że zapomina się o 2 rzeczach- po pierwsze o
                        efekcie placebo który istnieje i jest dobrze udokumnetowany , po drugie o tym,
                        że oragnizm ma własny układ immunologiczny , który potrafi sobie sam bez
                        niczyjej pomocy poradzić z wieloma infekcjami. Skąd wiesz , ze efekt homeopatii
                        nie jest wynikiem zdolności do "samowyzdrowienia", powrotu do stanu równowagi
                        oragnizmu? Masz jakieś dowody oprócz wiary?
                        • 5_monika Re: akaja 14.02.06, 12:41
                          jak coś trwa pół roku i trwa, a przechodzi po leku po tygodniu to jest
                          ewidentne placebo, no chyba że dziecko sobie wmówiło że biorąc kulkę się
                          wyleczy.
                          Pozdrawiam akaja
                    • setia Re: Kolejny troll :-((( 14.02.06, 13:14
                      akaja napisała:
                      > czy ja ci zabraniam leczyć dziecko homeopatią czy biorezonansem? Jak chcesz
                      to
                      > proszę bardzo

                      akurat tych metod stosowac nie zamierzam.

                      ja
                      > jestem otwarta na wszelkie nowości.

                      akaja, o taką otwartosc wlasnie chodzi. i o to, ze wiekszosc lekarzy nie jest
                      otwarta.
                      do tego, moze to niezupelnie na temat, ale na tym forum jak malo gdzie wychodzi
                      ich niekompetencja i zadufanie w sobie.
                      przyklad; przychodze do alergologa, ktory jest konsultantem wojewodzkim d/s
                      alergii z wszelkimi tytulami, z wynikami badan IgE. IgE w normie. pani dr.
                      stwierdza: dziecko nie ma alergii (?!). pytam sie wiec dlaczego dziecko wyglada
                      jak Frankenstain (skora cala w liszajach). odp: pewnie leczyliscie ja u
                      homeopaty!(?! - w zyciu nie bylam u homeopaty). pytam jeszcze; moze zrobic
                      badania na candide, moze to jest przyczyną takiego wygladu skory, biegunek.
                      pani dr. popatrzyla na mnie jak na idiotkę i nawet nie skomentowala.
                      przepisala: zyrtec, cropozG, elidel (to bylo jakis czas temu) i sterydy do
                      regularnego smarowania, pomimo, ze dziecko 'nie ma alergii'.
                      no coz musze sie przyznac,ze nie zastosowalam zadnego leku przepisanego przez
                      pania dr. po jakims czasie wyszlo,ze przyczyna tak zlego stanu skory byla zbyt
                      ograniczona dieta, jej rozszerzenie i pewna modyfikacja (np.zwiekszenie ilosci
                      tluszczy) spowodowaly,ze dziecko w tej chwili ma piekna gladka skore.
                      oczywiscie gdybym powiedziala to pani dr. upewnilabym ja tylko w przekonaniu,
                      ze nie jestem normalna.
                      • xxxinkaxxx akaja..... 14.02.06, 14:26
                        akaja napisała:
                        > > czy ja ci zabraniam leczyć dziecko homeopatią czy biorezonansem? Jak chce
                        > sz
                        > to
                        > > proszę bardzo
                        >
                        > akurat tych metod stosowac nie zamierzam.
                        >
                        > ja
                        > > jestem otwarta na wszelkie nowości.

                        hm, tak twierdzi wiekszosc lekarzy, natomist w praktyce bywa roznie- nie bierz
                        tego do siebie, tym razem....

                        w tym problem, ze niestety srodowisko lekarzy (ogolnie rzecz ujmujac) baaardzo
                        zle znosi jakakolwiek krytyke, zamist wyciagnac jakiekolwiek wnioski z wlasnych
                        pomylek, wola twierdzic, ze sa nieomylni i dosc trudno znalezc lekarza, ktory
                        przyznalby ze czegos nie wie lub ze nie potrafi postawic diagnozy

                        i nie tylko w tym zawodzie trzeba sie ciagle uczyc, wierz mi
              • patyska wiesz, akaja... 14.02.06, 11:15
                ... akurat twoja "konstruktywna krytyka" utozsamiania azs (czy raczej zs) z pokarmowka jest niezbyt...
                konstruktywna wink bo o nietozsamosci, ze sie tak wyraze tych dwoch chorob chyba wszyscy wiedza.
                podobnie jak wszyscy wiedza, ze pewne pokarmy zaostrzaja azs.
                wybacz akajo, ale wiekszosc lekarzy, z ktorymi mialam watpliwa "przyjemnosc" to niedouki. nawet tak
                wspaniala pediatra jak nasza rejonowa, kobieta o wielkim doswiadczeniu, baaardzo antyantybiotyczna,
                rozsadna - slowem ideal, nie wie wszystkiego. ale ona ma przynajmniej swiadomosc i za kazdym razem
                mowi mi: prosze moje zalecenia skonsultowac z prowadzacym alergologiem. inni jakos tyle klasy i
                rozumu nie maja. blablaja tylko tak jak zajezdzajaca trollem zlozycielka watku - zadnych konkretow
                lub wrecz kompletne glupoty.
                • akaja Re: wiesz, akaja... 14.02.06, 12:03
                  Jeżeli się ze mną nie zgadzasz to popatrz ile zrozpaczonych mam pisze na forum,
                  że mają dziecko z AZS i mimo wnikliwych obserwacji, tropienia alergenów nie są
                  w stanie znaleźć żadnego czynnika wywołującego. Bo być może wcale go nie ma. bo
                  być może mają dziecko z AZS bez atopii. W takiej sytuacji matka stawiana jest
                  pod murem, czuje się winna, że mimo restrykcyjnych diet ciągle pojawiają się
                  zmiany. Wiem, bo mam koleżanki które borykają się z takim problemem, a czasami
                  po prostu nie da się wykryć pokarmu uczulającego bo żaden nie uczula a
                  prezyczyny zaostrzeń AZS są inne. Przykro mi, że tak generalizujesz poziom
                  wykształcenia lekarzy - ja też jestem pacjentem i jakoś trafiam i na mądrych,
                  wspaniałych ludzi i na głupich i niekompetentnych- jak to w życiu- ale nie
                  wrzucam wszystkich do jednego worka
                  • patyska Re: wiesz, akaja... 14.02.06, 12:21
                    ja jestem matka, ktora mimo tropienia, eliminacji, lekow etc. nie moze znalezc alergenu, wiec wiem jak
                    one sie miotaja, ale jesli czytaja to forum to powinny zrozumiec ze azs/zs i alergia nie musza byc tym
                    samym. mialam szczescie trafic na dr Zawadzka i dr Ceregre, wiec jest mi latwiej. i dr Kruffe wink dzieki
                    ktorej "miotanie sie" moglam ograniczyc do minimum. ale poza nimi, moja rejonowka, pewnym
                    internista i doktorem z Radosci nie poznalam wiecej dobrych lekarzy. to przykre, ale prawdziwe. wiec
                    trudno nie generalizowac.
                    a wracajac do tropienia i miotania - nie moze nie byc "czynnika" przy IgE calkowitym 448, prawda? no
                    wlasnie...
                    • ania77 Do Akaja 14.02.06, 13:23
                      Ja trochę z innej beczki... Też należę do tych "miotających się".Ige u mojej
                      córki w normie.Mimo wnikliwych obserwacji i tego że niemal zamieniłam się w
                      Rutkowskiego w tropieniu alergenu-NIC z tego nie wiem.Dziecko jadło do tej pory
                      wszystko co o czywiście dozwolone dla tak małego dziecka(obecnie ma rok),ze
                      skórą było wszystko ok.Problem zaczą się 1,5 miesiąca temu.Żadnych zmian ani w
                      żywieniu ani w otoczeniu.I ni z tego z owego AZS.Mam jeszcze jeden scenariusz i
                      stąd moje pytanie do Akaji- od 7 grudnia przychodzi do nas niania.Problem ze
                      skórą pojawił się po świętach ok.26 grudnia.W domu niani jest kot tyle że na
                      parterze u babci(niania mieszka na piętrze).Czy jest możliwe że to jest
                      przyczyną rozwoju AZS?Wspomniałaś bowiem o kurzu i sierści kota jako częstych
                      przyczynach.Dodam że córunia od 10dni bierze Zyrtec i nie daje to efektów:
                      ((((((odstawiony ma również nabiał,jest na Bebilonie pepti i ma bardzo okrojone
                      dietę...Mogłabyś coś podpowiedzieć???Dzięki z góry.
                      • akaja Re: Do Akaja 14.02.06, 13:35
                        Alergeny kota są jednymi z najbardziej wszędobylskich, czytałam jakieś badania
                        w których wykazano, że po "wyprowadzeniu" kota z domu i wysprzataniu jego
                        alergeny utrzymują się jeszcze kilka lat. Tak samo okazuje się, że alergeny
                        kota są obecne w szkołach- przynoszone są prawdopodobnie na ubraniach ludzi
                        posiadających zwierzaki. A często kot jest przyczyną istotnego pogorszenia AZS-
                        także myślę , że masz rację podejrzewając kota. Może niech niania się u Was
                        przebiera?
                        • kruffa Re: Do Akaja 14.02.06, 13:46
                          Przebieranie się akurat niewiele może pomóc przy tak długim przebywaniu z
                          dzieckiem.
                          Wiem to akurat z autopsji niestety. Dziadkowie (meili psa) przed wyjściem z
                          domu kąpali sie, myli głowy, wkładali swieżo uprane i wietrzone ubrania, po
                          przyjściu przebierali się w ubrania, które były u nas (po każej wizycie prane).
                          Przebierali się w garderobie, ich ubrania byłu wkładane do specjalnych
                          pokrowców, a i tak nie mogli przebywac dłużej u nas niz 2-3 godziny.

                          Ostatnio mąż był u wujka, który ma psa - był u niego dosłownie 2-3 godziny. Po
                          powrocie od razu przebrał sie, umył twarz i ręce, ubranie od razu do pralki,
                          ale się nie wykąpał. Mała dostała pokrzywki na ręku, bo zaczela się bawić jego
                          włosami. sad((

                          Kruffa
                          • ania77 Re: Do Akaja 14.02.06, 13:58
                            Czyli to może być to??????Jak to zweryfikować?Może dać jej wolne na tydzień lub
                            dwa i obserwować czy chociaż przestanie to się rzorzestrzeniać?Akaja- a czy to
                            że bierze Zyrtec i on nie działa nie wyklucza alergenu wziewnego?
                            • kruffa Re: Do Akaja 14.02.06, 14:12
                              Najlepiej wyjechac z domu, bo jeśli to kot to jego alergenów jest mnóstwo w
                              mieszkaniu.

                              Kruffa
                            • akaja Re: Do Akaja 14.02.06, 15:02
                              zyrtek generalnie słabo działa na świąd i zmiany skórne w AZS,
                              wskazania do zyrteku ( gdzie działa ewidentnie ) są 2 alergiczny niezyt nosa i
                              spojówek i pokrzywkowe zmiany skórne (czyli takie choroby w których histamina
                              jest dominującym mediatorem). Tak więc jeżeli nie działa na AZS to nie ma się
                              specjalnie czemu dziwić i nie wyklucza to wpływu alergenów wziewnych na AZS (tu
                              mogą działać kontaktowo niestety).W pzypadku AZS stosuje się Zyrtek pomocniczo,
                              są badania wskazujące, że być może u dzieci z AZS przeciwdziała rozowojowi
                              astmy w późniejszym wieku. Ale nie są to do końca przekonywujące dane, być może
                              głównie marketing firmy produkującej.
                              Tak jak napisała Kruffa- wyjechać najłatwiej- ale też w sprawdzone miejsce,
                              żeby nie było jakiś grzybów pleśniowych, roztoczy itp.
                              Pzdr
                              • ania77 Re: Do Akaja 14.02.06, 15:46
                                Dziewczyny to w takim razie wolne dla niani guzik da?A wszyscy mi mówią że to
                                mało prawdopodobne że to do tego kota,z którym niania ma mało do czynienia, i
                                że wymyślam...
                                • akaja Re: Do Akaja 14.02.06, 17:21
                                  Aniu, a które IgE są w normie- całkowite czy swoiste na kota i inne alergeny?
                                  Prawidłowe calkowite IgE nie wyklucza dodatnich IgE swoistych, więc jeżeli
                                  miałaś robione tylko całkowite może trzeba zacząć od znalezienia swositych IgE
                                  (albo we krwi albo za pomocą testów skórnych)?
                                  A spróbowac dać niani wolne i zobaczyć co będzie nie zaszkodzi. Może coś się
                                  zmieni.
                                  • ania77 Re: Do Akaja 14.02.06, 20:11
                                    To Ige całkowite.A jakie testy mogę zrobić?Madzia ma roczek.Czekam jeszcze
                                    na "fasty" z krwi na białko mleka krowiego.Droga Akaju czy nie masz może gg?
                                    Gdybyś była tak łaskawa to podesłałabyś mi nr na priva i jeśli mogę to od czasu
                                    do czasu skorzystałabym z Twojej uprzejmości i zadała jakieś pytanie?No chyba
                                    że sobie nie życzysz to nie będę oczywiście się narzucać.
                                    • akaja Re: Do Akaja 14.02.06, 20:37
                                      mój numer gg to 824105
                                      pzdr
        • isma Re: Prosze zwrócić uwagę 14.02.06, 15:15
          To nie jest kwestia emocji i obrazania sie.
          Po prostu, jesli rzeczywiscie kieruje Toba chec pomocy, przydalyby sie
          konkrety, tyle.
    • benitaa2 Re: Prosze zwrócić uwagę 13.02.06, 21:06
      niektóre informcje podawane na forum nie są obiektywne, a nawet są kłamstwem,
      > więc drogie mamy uważajcie co zcytacie, i zastanówcie sie kto to pisze
      > lekarka
      chodzi o to ,że marzena 9922 nie napisała nic konkretnego-ktoś,coś....,ale kto
      i co??? jeśli chce nam pomóc to niech napisze o co chodzi i poda post o którym
      pisała
      równie dobrze może napisać,że mamy uważać co oglądamy w telewizji
      Jeśli jest naprawdę lekarką to niech zrobi tak jak "wera"-lekarka na jednym z
      forum odpowiada na pytania kierowane do niej
      Nie chodzi o to,że ma się nie udzielać na forum Alergie,ale o to w jakim stylu
      to zrobiła.
      • nowajulka Nic dodać nic ująć............. 13.02.06, 22:17
        .........
    • marzena9922 Re: Prosze zwrócić uwagę 14.02.06, 16:40
      bardzo sie cieszę z takiej wymiany poglądów.
      dam wam ten przykład który mnie zainspirował do napisania listu ( postu
      tak?). jako lekarz rodzinny mam wielu pacjentów którzy chodzą do dr Hofman w
      poznaniu, i poprawe u nich widać dużą. a z tego co wiem, to nie płaci sie pani
      doktor w gabinecie, tylko w rejestracji, faktury też są wystawiane, i pani
      doktor łączy leczenie konwencjonale z medycyną naturalną. zaskoczyło mnie
      zdanie " działa rutynowo nie robiąc żednych badań", gdyż pacjenci przychodzą z
      wynikami licznych badań. bardzo sobię cenię panią doktor i szkoda jest
      oczerniać tą osobę.
    • ndowson Re: Prosze zwrócić uwagę 14.02.06, 17:33
      Widzę, ze rozgorzala sie zacięta dyskusja, powiem szczerze nie wiem dlaczego.
      Post jak post. Mnie bardziej zadziwiaja, czasami wrecz niepokoja posty w
      postaci ile jakiego leku nalezy wziac. Wrecz sa podawane przepisy jak
      postepowac przy kuracji lekiem. Znalazlam gdzies i takie, gdzie koryguje sie
      dawkowanie przepisane przez lekarza. Mnie nawet na mysl nie przyszloby aby tak
      zrobic, nie wzielabym na siebie takie odpowiedzialnosc. Nie jestem lekarzem i
      nie mam nawet takiego prawa moralnego. Jesli nawet widze, cos niepokojacego w
      dawkowaniu to ewentualnie proponuje zweryfikowanie to z lekarzem.
      Dziwi mnie, ze tak zaciekla toczy sie duskusja tutaj a nie przy watkach o
      dawkowaniu leku. Mam jednak nadzieje, ze matki na tyle sa rozsadne, aby nie
      sluchac tego typu porad.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja