Dodaj do ulubionych

co u was słychać?

28.12.04, 11:16
Święta, święta i po świętach.... jak zwykła mawiać moja babcia :)

A my wracamy do codzienności. Dziś od rana ochoczo zabrałam się za ćwiczenia
z małym. Przyznam się że przez te 3 ostatnie dni trochę się zaniedbaliśmy i
wykonywaliśmy minimum ćwiczeń. Ale za to spędziliśmy fajnie czas a mały miał
mnóstwo ludzi dookoła. I oczywiście każdy chciał się z nim bawić. Z tych
emocji w Wigilię nie chciał ani spać ani jeść. Tylko śmiał się i pokrzykiwał
( nauczył się jakieś nowe okrzyki wydawać)

Zachwycał się choinką ( te czerwone łańcuchy!)i nowymi zabawkami. W końcu to
były jego pierwsze, wyjątkowe święta. Dla mnie zresztą też, bo pierwszy raz
występowałam w roli mamy :)

Pozdrawiam

Asia



Obserwuj wątek
    • fajka7 Re: co u was słychać? 28.12.04, 13:14
      ano po swietach- rycerz jak co roku zafascynowany lampkami choinkowymi ktore mu
      tatus pokazywal mimo moich protestow, po prostu musial, no musial bo by nie
      wytrzymal, szarpnac za sznur lampek, oczywiscie razem z choinka - na szczescie
      wylala sie tylko woda ze stojaka, ale za to chyba z litr :))
      zagramolil sie tez do stolika na ktorym stal talerz pierniczkow i chcial sie
      poczestowac jednym jak sadze, ale jego umiejetnosci pozwalaja wylacznie na
      chwycenie za caly talerz.. ale wygladal! siedzial na materacu caly w tych
      pierniczkach i posypce i innych ozdobach, ktore mialy (to takie domowe
      pierniczki z migdalami, kolorowymi drobiazgami itd), ponczochy cale oklejone
      (ciemne nosi wiec bylo dobrze widac), materac caly w lukrze i na to wszystko
      wpadl pies wylizac skoro taka okazja sie trafila - nie wiedzialam za co
      lapac :)))
      wesolo bylo krotko mowiac, zwlaszcza gdy tarabanilismy z malzonkiem stol z
      kuchni do pokoju na te swieta i ni cholery nie chcial przejsc przez drzwi, ani
      chybi urosl czy co, bo w zeszlym roku przeszedl!
      a dzis nieslismy go z powrotem bo jednak sie przecisnal, ale musialam trzymac
      go nad glowa, myslalam ze sie skicham z tym stolem.
      w ogole to bardzo lubie swieta i byloby naprawde idealnie, gdybym nie wpadla z
      nudow na szatanski pomysl w drugi dzien, zeby zezrec sama polmetrowy
      makowiec... co bylo dalej nie opowiem :)))
      to buziaki, F
    • fionna Re: co u was słychać? 28.12.04, 13:37
      Ja się cieszę, bo mam tydzień wolnego (młody cieszy się mniej, bo matka
      sadystka ćwiczy go wyjątkowo intensywnie). Byliśmy przed Świętami na kontroli i
      wg rehabilitantki - plecy się bardzo wzmocniły. I o to chodzi, trzeba mu
      jeszcze wzmocnić miednicę i nogi, żeby mógł zacząć chodzić. Bruno próbuje
      wstawać (niestety nie wie za bardzo, co zrobić z nogami - w efekcie wstaje z
      pozycji kwiatu lotosu). Poza tym pokazuje język na zawołanie (mam nadzieję, że
      dzięki temu uda mu się go "rozćwiczyć"), udaje że kaszlę, poakzauje jaki duży
      urośnie i parę innych sztuczek. I efekt "rozpuszczenia" przez ciocie w żłobku -
      chcę, żeby go brać na kolana - przychodzi i wyciąga łapki.
      Jakiś czas temu martwiłam się, że Bruniś nie umie rysować (tzn. tak "dziabie"
      kartkę kredką). Zostawiłam go na chwilę w pokoju z kredkami i papierem i po
      chwili.... miałam piękny fresk na ścianie (czarną kredką, ale artysta chciał
      jeszcze poprawić czerwoną, ale wredna matka mu zabrała). Poza tym Bruno odkrył
      działanie pompki rowerowej.
      Pozdrawiamy
      F&B
      • fajka7 Re: co u was słychać? 28.12.04, 14:14
        fajne te nasze dzieci, pocieszne sa czasami i lubie czytac takie opowiesci :)
        mysmy prezz swieta w ogole nie cwiczyli w wydaniu hard, ale uznalam, ze
        probujac czworakowac rycerz cwiczy sam i to caly dzien; za to dzis od rana mial
        juz solidny trening i spalal swiateczne przysmaki, bo podjesc to on lubi, oj
        lubi.
        • gabi11 Re: co u was słychać? 28.12.04, 16:16
          A czy on zawsze był takim łakomczuchem? Bo z mojego to straszny niejadek.
          Prawie wcale mógłby nie jeść. Za stanawiam się czy kiedykolwiek mu się zmieni :)
          • fajka7 Re: co u was słychać? 28.12.04, 17:48
            jak sie urodzil 4 dni nie jadl, nie chcieli nas wypuscic, ale jak zaczal to
            ciagnal co godzine cala dobe, myslalam ze zwariuje i tak ma do dzis; łupie
            wszystko jak dorosly, normalnie obiady na duzym talerzu: kotlet i surowka z
            ziemniakami musza byc i tak ma od kiedy zaczal jesc "dorosle" zarcie a zaczal
            dosc szybko, bo jak zasmakowal to odstawil sloiki jako jałowe w smaku; np. na
            podwieczorek dostaje tzw. wiaderko: 1 banan, 1 gruszka/jablko i madarynka/pol
            pomaranczy zmielone na koktail blenderem- wychodzi jakies 350ml i zawsze patrzy
            dziwnie jak sie konczy :)) ten typ tak ma, a gruby nigdy nie byl chociaz sie
            malo rusza.
    • iza_luiza Re: co u was słychać? 28.12.04, 16:43
      Czesc dziewczyny !
      U nas bez wiekszych zmian, swieta minely dosc spokojnie tylko Luiza zalamana,
      ze na nastepnego Mikolaja musi czekac az rok, to jest dziecko nienasycone...
      Nastepnego dnia po wizycie u tesciow, gdzie dostala druga kupe prezentow
      powiedziala blagalnym tonem: "Mama blagam cie, ty mi kup cos jeszcze bo ja
      teraz juz nic nie dostane..."
      Maciek swieta generalnie przespal, moze to wina slezykow z makiem, ktorymi sie
      opycham od paru dni, dzieki czemu chodze jak snieta :)
      Natomiast Maciek chudnie. Od 2 miesiecy schudl 700 g, przyczyna nieznana. Mimo,
      ze je wiecej, ze wpycham rano kaszke na mleku, potem deserek z kleikiem, potem
      zupke np. z zoltkiem, potem kaszke na mleku, w nocy ma ze 2-3 spotkania z
      piersia, on caly czas chudnie. Dzis bylismy na wazeniu - kolejne 100 g przez
      1,5 tygodnia. Nie wiem czy nie powtorzyc mu badan tarczycy bo zaczyna mnie to
      martwic :(((
      Poza tym bez zmian, trzyma glowe coraz lepiej, laczy raczki na brzuszku, nie
      siada i nie siedzi, piesci zaciska makabrycznie. Rehabilitant powiedzial, ze to
      jednak pewnie mpdz. Co nawet mnie nie zdolowalo, chyba sie uodpornilam.
      Pozdrawiam noworocznie,
      Iza
      • fajka7 Re: co u was słychać? 28.12.04, 17:49
        izunia zmarwilas mnie tym chudnieciem; sprawdz to koniecznie i daj znac co to,
        bo brzmi dziwnie skoro on tyle je;
        buziaki
        • mami2 Re: co u was słychać? 28.12.04, 22:32
          To i ja się dopiszę. Święta za nami (a propos! mam nadzieję, że wszyscy
          odebrali świąteczne kartki w gazetowej poczcie:)Fura prezentów, mnóstwo
          jedzenia (espumisan króluje do dzisiaj;)i jakos tak mało nerwowo u nas
          ostatnio....Mateusz gada już jak nakręcony, wiec teorię z opóxnieniem mowy
          mozemy juz wcisnąc do lamusa...Układa juz całkiem fajne zdania (Na pytanie: a
          kto ty jestes? odpowiada: Matik pejełka (bo to taka dziadziusiowa perełka
          jest..:) ręce puściły juz prawie całkowicie i też ciągle nie mogę się nadziwic
          jego twórczej pasji malowania coraz to nowego graffiti na scianach...Doszliśmy
          do wniosku ze tak będzie jeszcze ca. roku do dwóch więc za malowanie scian się
          nie zabieramy przez ten czas...Juz to pisałam na forum o ADHD ale zeszły rok
          mnie kompletnie powalił na nogi więc zaczęłam przegapiac momenty w których Mat
          stawał się po prostu zdrowym chłopcem. Jakos ciągle to do mnie nie
          dochodzi....Mimo wszystko będę się tu u Was pojawiac, jezeli pozwolicie, bo
          myslę ze wiele razem przeszłyśmy....
          Iza. Też mnie niepokoi spadek wagi Macka. A co na to pediatrzy? Mówią cos w
          ogóle czy juz przestałas ich odwiedzac? Pytam, bo ja przestałam. Chodzę z
          dziecmi juz tylko do specjalistów. A teorię o mpdz tez wez w wielki nawias.
          Mpdz to wór bez dna, ile dzieci chorych, tyle jego rodzajów. Wyprowadzisz synka
          na prostą, tak jak to Fajka robi ze swoim Rycerzem.
          Tymczasem przesyłam dobre fluidy i obdarzam was już teraz magicznym czarem
          wrózki na cały przyszły rok, bo jutro uciekam na kilka dni do Lądka Zdroju:)
          Posłałam totka. Jutro się okaze czy moja moc faktycznie działa;)
          • fionna Re: co u was słychać? 29.12.04, 00:19
            Mam nadzieję, że szybko wyjaśnią się przyczyny chudnięcia Pana Dyrektora. W
            razie czego - jako doświadczona mama ekstremalnego niejadka - służę pomocą.
            Zapomniałam napisać, że młody pod choinkę dostał oczywiście zabawkę edukacyjną -
            takie "coś" z Ikei (druty z ponawlekanymi klockami, które trzeba przesywać).
            Muszę pochwalić młodego, że całkiem nieźle mu to idzie.
            I jeszcze jeden sport ekstremalny przypomniał mi się - młody ma takie malutkie,
            plastikowe krzesełko (na którym ćwiczyliśmy dociski głównie), ale oczywiście
            tradycyjne siedzenie dla frajerów - szybko opanował sztukę przekręcania się
            (jedna nóżka nad oparciem i już) i siedział, tak jak na koniu. Ale to nie
            koniec - zaczął jeździć po całym mieszkaniu, muszę niestety za nim łązić i
            asekurować, bo by się jeździec wygrzmocił.
            Oprócz tego ciąglę muszę się zastanawiać, gdzie tym razem schowano moje kapcie,
            pastę do butów, nie mówiąc już o płytach czy kasetach. Wczoraj mieliśmy ubaw,
            bo próbował włożyć płytę CD do kieszeni od kaset i dziwił się, że nie chce mu
            grać.
    • aleksandraantek Re: co u was słychać? 29.12.04, 21:11
      Ja już dawno nie pisałam, ale stwierdziłam że się jednak Wam przypomnimy!
      Po ostatniej wizycie rehabilitantki zaczełam chodzić dosłownie ponad ziemią bo
      wg niej była to przedostatnia wizyta :) na kolejną mam się umówić dopiero jak
      Antek zacznie chodzić i będzie chodził przez miesiąc sam :)! Nie oznacza to co
      prawda że to koniec naszych męczarni ale to zawsze coś :)! Narazie mamy jeszcze
      dużo pracy bo Antek jak stoi to tylko na palcach a jak czworakuje to lewą nogę
      stawia na stopie a prawą na kolanie! Ale tak generalnie to już chyba kończymy
      mam taką nadzieję i tej myśli kurczowo się trzymam :)

      Iza ja też się bardzo martwię tym chudnięciem Maciusia daj znać co i jak! Ja
      niestety Ci nie pomogę bo Antek jest żarłok i zasuwa dorosłe jedzenie (no może
      nie wszystko bo ma 11 m-cy ale już prawie)! Jakbyś potrzebowała namiary na
      jkakiegoś lekarza to daj znać - skoro mamy tą samą rehabilitantkę i neurologa
      to znaczy że gustujemy w podobnym typie lekarzy :)! A myśmy z Antkiem już wielu
      przeszli (łącznie z pobytem w szpitalu)!

      Cieszę się że odpoczełyście po Świętach i że maluchy się cieszą prezentami i
      zjedzonymi pierniczkami ;)
      pozdrawiam ola
      • iza_luiza Re: co u was słychać? 29.12.04, 23:13
        Dzięki dziewczyny za troskę :)
        Narazie nasz rehabilitant i dwóch pediatrów ma o chudnięciu Maćka takie zdanie,
        że skoro nie wymiotuje, nie ma biegunki, je normalnie to bez paniki. Za tydzień
        mam go znowu zważyć i zobaczymy. Może nazbierał tłuszczu a teraz chudnie, bo do
        chudzielców nigdy nie należał. Z drugiej strony ja się bardzo martwię, bo nie
        spala przecież więcej bo nie robi nic więcej nisz robił do tej pory, tzn nie
        przejawia żadnej aktywności fizycznej, śmieje się tylko więcej ale na tym
        przecież nie spala :) Wpycham w niego takie porcje, że dziwię się że nie
        wymiotuje. Dzisiaj poszłam do sklepu i nakupowałam serków, deserków sojowych,
        zupek dla starszych dzieci (bardziej pożywne) i jakiś musów owocowych,
        stwierdziłam że nie popuszczę, koniec diety dla niemowląt jedziemy po całości.
        W efekcie Maciek miał rano deserek z biszkoptem i z kleikiem całą michę
        (wepchnęłam wszystko), zupkę z warzyw południowych z kartonika Nestle, na deser
        jakiś sojowy deserek, poza tym mleko, jestem już gotowa mu ugotować kluski z
        serem. Zrobił trzy kupy, no jak nie przytyje to nie wiem co zrobię...
        A koleżanka mnie nastraszyła, że u chłopców są czasem takie infekcje układu
        moczowego, które przebiegają bezobjawowo ale dziecko chudnie.
        W poniedziałek mamy kolejną wizytę i nie wyjdę bez badań. U mnie to zawsze coś
        musi się qrczaki dziać...
        • fionna Re: co u was słychać? 29.12.04, 23:30
          Przypomniało mi się - ja mojemy Dyrektorowi daję do każdego jedzenia (prawie)
          oliwę z oliwek (lub z pestek winogron). Tak poradziła mi dietetyczka z CZD,
          żeby zwiększyć kaloryczność posiłków. I dzieciom można podawać tłuszcz (oliwę
          lub masło) bez ograniczeń. Na początku się trochę bałam i dawałam 1 łyżeczkę
          dziennie, teraz daję do wszystkich kaszek i zupek.
          Zapowiada mi się ciekawa noc - Bruno się wyspał po południu i teraz chce
          jeździć na rowerku (najgorsze jest to, że to rower policyjny, z syrenami itp.
          bajerami). Zaraz będą dzwonić sąsiedzi...
    • monkastonka Re: co u was słychać? 30.12.04, 09:42
      U mnie:
      primo jestem zmęczona niewyspana itd
      Mojemu Maczkowi się coś poprzestawiało i chodzi spać po 23.00 nie mam już czasu
      dla siebie eh życie.
      Coraz ładniej mówi ostatnio chodzi i mówi bagałan = bałagan bo fakt bałagan to
      on u siebie w pokoju to ma. Robiłam mu przemeblowanie część zabawek poszła do
      szafy a przyszły nowe od "Mikołaja"
      Dostałam wczoraj wezwanie na komisję 11-01-05 trzymajcie kciuki.
      Jutro sylwester i wielki bal a pryszcze jak były tak są :( buuuuuuu
      Wszystkiego naj naj naj w nowym roku
      Mońka
    • magda_poland Re: co u was słychać? 30.12.04, 23:33
      Strasznie szybko przeleciały te święta, wszystko w pośpiechu, tak jak nie lubię. Przede wszystkim to 21.XII byliśmy w CZD z Antkiem, w Poradni Metabolicznej. Dostaliśmy skierowanie ze względu na mały obwód głowy i zarośnięcie ciemiączka (spadł z 25 na 3 centyl). Nie czekając na termin wizyty pojechaliśmy w ciemno i po 4 godzinach czekania zostaliśmy przyjęci. Okazało się,że wpisali wizytę Antka na 11.kwietnia 2005 !!! Następnego dnia pojechaliśmy do CZD na pobranie krwi. W czwartek w pośpiechu zakupy, kupowanie choinki, wieczorem gotowanie i pakowanie do nocy prezentów. W piątek z rana byliśmy już w drodze na wigilę. W zeszłym roku, pod koniec listopada, niespodziewanie zmarł mój dziadek, a miesiąc później, w drugi dzień świąt-babcia, z tęskonoty za mężem chyba, bo w ciągu miesiąca stan babci pogorszył się dramatycznie. Tak więc były to święta dosyć smutne, refleksyjne, pełne mojej tęskonoty za dziadkami, za dawnymi czasami...
      Z drugiej strony, była to pierwsza Wigila we czwórkę. Z Antkiem, moją małą pysią obślinioną, bo wychodzą mu zęby. Czułam się spełniona!
      Jutro Sylwester, spędzamy go w domu, w czwórkę. Kupiliśmy z Adasiem balony, przystroimy pokój, zrobię coś dobrego a o 24.00 wzniesiemy toast, żeby następny rok był SPOKOJNIEJSZY! Tego i Wam życzę, oraz dużo, dużo zdrowia! Do usłyszenia w Nowym Roku! Dziekuję, że jesteście! Magda
      • zosia-grafik Re: Magdo mam do ciebie pytanie! 11.01.05, 21:40
        Szukam informacji na temat zarosnietego ciemiaczka. Wydaje mi sie ze sytuacje
        naszych dzieci sa identyczne. Tez jest w 3 centylu. Czekam na wyznaczenie daty
        wizyty w CZD. Tobie sie tam udalo dostac wczesniej. Co ci powiedzieli? Jakie sa
        zagrozenia z tym zwiazane? Czy bardzo sie obawiasz o Antka? Bede bardzo
        wdzieczna za kazda informacje, bo w tej chwili wiem tylko tyle, ze "to zle" jak
        jest zarosniete, ale co to dokladnie znaczy? Bardzo prosze o info, bo "umieram"
        z niepokoju.
        Zosia
    • gabi11 Re: co u was słychać? 02.01.05, 12:18
      Szczęśliwego Nowego Roku !!!

      Mam przeczucie że 2005 to dobra cyfra i wiele naszych celów zostanie
      spełnionych :)

      A my już wyspani po sylwestrowych "szaleństwach". Michałek nadejście Nowego
      Roku przespał. Nie zbudziły go ani śpiewy, ani wybuchy petard, ani błyski
      sztucznych ogni.

      Pozdrawiam
      Asia
      • magda_poland do zosi ! 12.01.05, 15:47
        Podczas wizyty został Antek pomierzony wszerz i wzdłóż, pani doktor trochę go
        pomaglowała, co umie a raczej czego jeszcze nie umie. Okazało się, że jej
        wyszedł o 1 cm więcej w obwodzie głowy, a to by znaczyło 25 centyl, a nie 3-ci.
        Miał pobraną krew (3 godz. na czczo, najlepiej po bezmlecznym posiłku),
        dostarczyłam mocz i badali u niego wapń, fosfatazę alk., fosfór nieorg.,
        kreatyninę i poziom D3. Wszystko wyszło OK, tylko na wynik poziomu wit. D3
        czeka się 1,5 m-ca. Jeżeli małemu nie urośnie głowa lub za mało, to idziemy do
        neurochirurga. Uspokoję Cię o tyle, że samo zarośnięcie ciemiączka przeważnie
        nie jest groźne i jest uwarunkowane genetycznie. Gorzej, gdy nie rośnie główka,
        tu już jest powód do zmartwienia. Acha, te badania na poziom wapnia itp. są
        bardzo ważne, bo np. zbyt duży jego poziom prowadzi do uszkodzenia nerek. Magda
        • zosia-grafik Re: moge Cie jeszcze popytac o Antka? 12.01.05, 19:13
          Magdo baaaaardzo Ci dziekuje. Mam jeszcze pare pytan. Co z dieta? Podobno w
          takich wypadkach nalezy zmniejszyc porcje mleka, niedawac ryzu, sokow
          kupowanych itp. Nie chcialabym stosowac diety na wlasna reke, ale nie chce tez
          czekac trzy miesiace na wizyte z zalozonymi rekami. W zupelnie innym miejscu
          przeczytalam (chyba) Twoj post o tym, ze Antek 31 XII przewrocil sie z pleckow
          na brzuszek. Czyzbys miala takie same problemy jak ja? Moj syn tez sie nie chce
          przekrecac. Chodze z nim na terapie, teraz chce sprobowac terapi metoda Wojty.
          Gdzie ty chodzilas i czego probowalas? Czy zdaniem P. doktor te problemy z
          przekrecaniem sa wlasnie nastepstwem zbyt malego rozrostu glowy? Czy jesli
          Antek ma teraz 8 miesiecy to P. doktor nie stwierdzila, ze np. jest na jakis
          sposob leczenia, diete lub cokolwiek innego, za pozno?
          • magda_poland Re: moge Cie jeszcze popytac o Antka? 12.01.05, 23:09
            Zosiu, nie myślałam o diecie, poziom wapnia wyszedł ok, czekam teraz na wnik
            poziomu wit. D3 (podają przez telefon). Mam umówioną wizytę na kwiecień i wtedy
            zobaczymy, co doktor powie. No, chyba, że coś będzie nie tak z D3, wtedy pewnie
            znowu zjawimy się nieproszeni w CZD. Ile ma miesięcy Twój synek? Czy podajesz
            mu vigantol? U Antka, pomimo nie podawania wit. D3, ciemiączko zarosło. Stąd
            obawy pediatry. W CZD dokot zaniepokoiła się opóźnieniem psychoruchowym Antka i
            mamy jeździć tam, co kilka m-cy na kontrole, ewntualnie inne badania, ale okaże
            się w kwietniu jakie. Nie martw się zarośnięciem ciemiączka ! To jeszcze
            niczego złego nie oznacza. Mój starszy synek. teraz 6,5-latek, miał szybko
            zarośnięte ciemiączko i jest wszystko OK. Czy Twojemu synkowi przyrasta główka
            wg 3 centyla przez cały czas? Magda
            • zosia-grafik Re: moge Cie jeszcze popytac o Antka? 16.01.05, 13:31
              Magdo,
              Moj synek ma 6,5 miesiaca. Od 2 miesiecy chodze z nim na rehabilitacje. Nie
              zadnych postepow. Nie przekrecal sie, nie podpieral raczkami. Poniewaz neurolog
              stwierdzila zarosniecie ciemiaczka, a ja nie podawalam mu ani wit D ani zadnego
              preparatu witaminowego (karmiony piersia), wiec zaczelam sie porzadnie
              niepokoic. Moj synek tez ma na imie Antek (a wybierajac imie z mezem myslelismy
              ze bedzie dosc oryginalne...). O stosowaniu diety nisko-wapniowej przeczytalam
              w internecie (2 posilki marchewkowe dziennie, zadnego ryzu, soczki tylko
              domowej roboty). W tym tygodniu pojade z Antkiem do CZD i zbadam poziom Vit D3
              odplatnie. Poziom wapnia we krwi ma w normie. W IMiD zbadaja mu poziom wapnia w
              moczu. Jak juz wreszcie dostane sie na wizyte do CZD to bede miala przynajmniej
              badania zrobione. Pytasz o obwod glowki. Rzeczywiscie Antek zawsze oscylowal
              wokol 3-10 centyla, a wagowo 25-50. Gdyby nie jego opoznienie rozwojowe to bym
              sie nie martwila. Od trzech dni zaczal sie podpierac, wiec moj strach powoli
              sie zmniejsza, tym bardziej, ze wiem juz na temat tego typu zaburzen coraz
              wiecej - takze dzieki Tobie.
              Pozdrawiam i dziekuje za odpowiedz na moje pytania.
              • veronia Re: moge Cie jeszcze popytac o Antka? 16.01.05, 14:59
                Zosiu wprawdzie zarośnięte ciemiączko akurat mnie nie dotyczy, ale jak byłam z moją córeczką ostatnio u dr Potakiewicz to powiedziała że spotyka się ostatnio wczesnie zarośnięte ciemiączko w wyniku przyjmowania Materny w ciąży. Ja też brałam, dlatego tak wspomniała. Może to jest przyczyna u was?
                • magda_poland Re: moge Cie jeszcze popytac o Antka? 16.01.05, 21:44
                  Ja też słyszałam, że w wyniku przyjmowania przez kobiety w ciąży witamin, wiele dzieci rodzi się z małymi lub nawet zarośniętymi ciemiączkami, a rozwijają się dobrze. Ale wiadomo, warto "trzymać rękę na pulsie". Pozdrowienia dla Antka! Nasz też miał być oryginalny:-).
              • aleksandraantek Re: moge Cie jeszcze popytac o Antka? 18.01.05, 19:06
                Witam!
                Niestety nie mogę się wypowiedzieć na temat małej głowy i zarośniętego
                ciemiączka bo mój Antek (hyhyhy też myślałam że będzie orginalnie) ma za dużą
                głowę i ciemię mu nie zarasta :( ma prawie rok a ciemię 3x3 :(! Jest pod opieką
                dr Potakiewicz i dr Rowińskiej z CZD w efekcie po wszystkich badaniach -
                kreatynina wapń fosfór itd wyszło że wszystkiego jest za dużo i mam mu dawać b.
                mało Vigantolu (więc nie wiem kiedy to ciemię zarośnie) ale chciałam napisać o
                tej diecie - mamy zakazane: banany, ryż i wodę butelkowaną za to Antek ma jeść
                dużo dań "dorosłych" i jak naj mniej mleka (jest na sztucznym) i taką dietę ma
                od 7 m-ca życia!
                No to tyle o diecie :)
                Pozdrawiam ola

                PS trzeba założyć klub mam naiwnych - które myślały że imię Antek nie jest
                popularne :)
                • iza_luiza Re: moge Cie jeszcze popytac o Antka? 18.01.05, 20:30
                  To i ja dodam coś od siebie. Mojemu Maćkowi ciemię zarosło hen, hen dawno temu,
                  tzn kiedy miał ok. 4 miesięcy. Nigdy nie dostawał w związku z tym wit. D co
                  mnie trochę martwi, tym bardziej, że głosy za podawaniem były dwa na dwa: dwa
                  głosy za pediatry i rehabilitantki, dwa przeciw drugiej pediatry i
                  neurochirurga. I kogo słuchać ??
                  Przez pewien czas nawet było podejrzenie, że głowa za wolno przyrasta i że
                  mogły mu przedwcześnie zarosnąć szwy i może mu grozić operacja, ale na
                  szczęście okazało się, że wszystko ok. Jesteśmy pod stałą opieką neurochirurga.
                  A co do diety, to na co to jest ? Chodzi o dietę z małą ilością wapnia ??
                  • aleksandraantek Re: moge Cie jeszcze popytac o Antka? 18.01.05, 21:11
                    Tak to jest dieta z małą ilością wapnia :)
                    Ja z Antkiem idę nie długo na badania krwi i do lekarza w sprawie ciemienia i
                    głowy i zobaczymy co wtedy powie!
                    Aaaa zapomniałam napisać że mój Antek ma tez wodniaki podtwardówkowe! Ale ja
                    już się przestałam tym wszystkim martwić - wygląda proporcjonalnie zachowuje
                    się tak jak jego rówieśnicy więc chyba wszystko jest ok :)
                    Pozdrawiam ola od Antola
                    • zosia-grafik Re: moge Cie jeszcze popytac o Antka? 19.01.05, 09:25
                      Czekajac na termin pierwszej wizyty w Poradni zaburzen metabolizmu postanowilam
                      wykonac czesc badan wczesniej. Na wynik poziomu vit D3 mam czekac podobno 2
                      tygodnie. Kosztowalo to 53zl. Gdybym badanie robila ze skierowania lekarza - to
                      pewnie czekalabym jak niektorzy - poltora miesiaca. Czasem wole zaplacic...
                      Badania poziomu wapnia w moczu zrobia synkowi natomiast za darmo w Klinice
                      Jednego Dnia w IMiD. Potrzebne jest tylko skierowanie od pediatry. Pisze, gdyby
                      ktoras z Was miala podobny problem i nie chciala czekac tak dlugo na CZD. A za
                      podanie skladu diety malowapniowej - wielkie dzieki. Mysle, ze jak z tego
                      skorzystam to nie zaszkodze Antkowi, do czasu wizyty w CZD i decyzji lekarskiej
                      w tej sprawie.
                      • aleksandraantek Re: moge Cie jeszcze popytac o Antka? 19.01.05, 20:53
                        Ja też badania robię płatne bo nie mam siły czekać! To straszne ale za
                        pierwszym razem zrobiłam mu badanie na wszystko co możliwe i zostawiłam w CZD
                        ponad 200zł - no ale jedno kłucie i sprawdzone różne rzeczy!
                        A dieta bezwapniowa napewno nie zaszkodzi :)
                        Pozdrawiam ola

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka