gabi11
28.12.04, 11:16
Święta, święta i po świętach.... jak zwykła mawiać moja babcia :)
A my wracamy do codzienności. Dziś od rana ochoczo zabrałam się za ćwiczenia
z małym. Przyznam się że przez te 3 ostatnie dni trochę się zaniedbaliśmy i
wykonywaliśmy minimum ćwiczeń. Ale za to spędziliśmy fajnie czas a mały miał
mnóstwo ludzi dookoła. I oczywiście każdy chciał się z nim bawić. Z tych
emocji w Wigilię nie chciał ani spać ani jeść. Tylko śmiał się i pokrzykiwał
( nauczył się jakieś nowe okrzyki wydawać)
Zachwycał się choinką ( te czerwone łańcuchy!)i nowymi zabawkami. W końcu to
były jego pierwsze, wyjątkowe święta. Dla mnie zresztą też, bo pierwszy raz
występowałam w roli mamy :)
Pozdrawiam
Asia