Dodaj do ulubionych

dziewczyny opanujcie się z robakami!!!!

03.01.07, 23:03
jestem mamą dwujki wściekłych alergików przy czym synek ma astmę azs alergie
najrOżniejsze i autyzm gdzie się człowiek nie obróci to wszyscy widzą robale.
ta moda nastała jakieś 2 lata temu - niestety. robale leczy się lekami a
alergia zostaje.owszem gdy dziecko zaczyna chorować trzeba zrobić badania i
jeśli coś się pojawi to leczyć ale uwaga - stosowane modne metody naturalne
dla alergika mogą być niebezpieczne żeby nie powiedzieć więcej.Bywaję znawcy
któży lecząc naturalnie każą odstawiać leki polecone przez alergologa - znam
przypadek w którym ledwo dzieciaka odreanimowano.

Desperacja i czarnoksięstwo to źli doradcy
NAJWAŻNIEJSZY JEST ZDROWY ROZSĄDEK.
Obserwuj wątek
    • blueluna Re: dziewczyny opanujcie się z robakami!!!! 03.01.07, 23:08
      > NAJWAŻNIEJSZY JEST ZDROWY ROZSĄDEK.

      A zdrowy rozsadek nakazuje, w przypadku wystapienia u dziecka pewnych objawow
      (a sa to wszystkie mozliwe objawy wspolne i dla alergii i dla inwazji
      pasozytniczej oraz paru innych chorob - nie ma objawu ktory mozna przypisac
      alergii a ktorego nie moga wywolac pasozyty) - wykluczenie potencjalnych innych
      przyczyn zanim postawi sie diagnoze - alergia.
      Nie sadzisz?
      • kruffa Re: dziewczyny opanujcie się z robakami!!!! 03.01.07, 23:18
        Ależ oczywiscie, że trzeba wykluczyc.
        Mnie tylko bardzo dziwi jak matki na hura zakładają że to tylko lambie, candida
        itp.Dziecko, które alergikiem nie jest nie zareaguje raczej w sposób alergiczny
        na pasozyty. Czesto potem matki same nie chcą się przyznac, że dziecko jest
        alergikiem. Może nie aż tak silnym jak by to wskazywały wcześniejsze objawy, ale
        nim jest.
        Ja bym zakładała szybciej, że ewentualnie pasożyty mogą byc przyczyną rozwoju
        silniejszych objawów alergii i innych chorób na które dany organizm jest
        podatny. I dlatego założyc i jedno i drugie - wtedy sie dziecku aż tak nie
        zaszkodzi.

        Kruffa
        • blueluna Re: dziewczyny opanujcie się z robakami!!!! 04.01.07, 15:58
          >Dziecko które alergikiem nie jest nie zareaguje raczej w sposób alergiczny
          > na pasozyty. Czesto potem matki same nie chcą się przyznac, że dziecko jest
          > alergikiem. Może nie aż tak silnym jak by to wskazywały wcześniejsze objawy,
          >ale nim jest.

          Tu bym nie byla pewna tego powiazania - pasozyty uruchamiaja w organizmie pewne
          mechanizmy - te same ktore wystepuja u dzieci alergicznych - jednak u dzieci z
          pasozytami sa to mechanizmy zupelnie prawidlowe i wlasnie po to stworzone - by
          walczyc z pasozytami. A ze uklad odpornosciowy dzieci nie dziala jeszcze
          doskonale, to przy silnej inwazji pasozytow, a szczegolnie glist - moze
          troszke wariowac, tym bardziej ze glisty produkuja jeden z najsilniejszych
          alergenow - o ile mozna ta substancje tak nazawac, ona po prostu jest strasznie
          drazniaca (jak wezmiesz gliste i ja zgnieciesz a kropla cieczy chlapnie Ci na
          skore, to czy masz alargie czy nie - doznasz praktycznie poparzenia - pogadaj
          ze studentami weterynarii ktorzy zabiegi nad glistami robia w maskach na
          twarzy) i to ze organizm reaguje na nia silnie alergicznie nie jest moim
          zdaniem do konca alergia - tym bardziej ze jest to substancja produkowana przez
          pasozyta.

          W dodatku pasozyty uszkadzaja jelita, czynia je nieszczelnymi, zaburzaja
          trawienie, powoduja silne niedobory, truja produktami przemiany materii - to
          wszystko moze dac obraz na skorze, szczegolnie u dziecka.
          I nie musi miec to wogole z alergia nic wspolnego. Choc jako takie zostanie
          zakwalifikowane.

          Caly pic w tym ze diagnostyka u dzieci w naszym kraju lezy. Rowno.
          Wszystko jest alergia.
          Wiec nawet matka dziecka calego w wysypce tak naprawde nie ma pewnosci czy to
          alergia, chocby na pasozyty czy nie.

          I o ile bagatelizowanie alergi jest zle - o tyle jej znajowanie wszedzie
          potrafi byc zle tak samo - konczy sie rygorystycznymi dietami, jedynie
          zaleczaniem skory i smarowanie jej masa chemii, rozwojem w najlepsze choroby
          podstawowej.
      • akaczorkowa Re: dziewczyny opanujcie się z robakami!!!! 08.01.07, 22:58
        Jeśli chodzi o noieszczelność jelit to może pna prowadzić do autyzmu
        gdyż "opiojdy" tak to chyba jest nazywane, mogązaburzać pracę muzgu jak
        morfina. Wśród matek dzieci autystycznych badania aniakalne na robaki są na
        porządku dziennym. mi chodziło raczej o to, że niektóre matki chcą całkowicie
        zlikwidować candidę choć bez niej jelito grube nie może normalnie funkcjonować
        niektóre robaki są nam potrzebne do życia i funkcjonowania. A swoją drogą każda
        normalna matka małego dziecka odrobacza je co jakiś czas ja po każdym sezonie
        letnim (piaskownice i miłość do zwierząt). Ponieważ jestem posiadaczką 4 kotów
        i 2 psów więc odrobaczam i zwierzęta i całą rodzinkę. Przy pisaniu tego postu
        chodziło mi raczej o alarm - Nie przesadzajmy.
    • sigvaris Re: co ciekawe? 04.01.07, 00:54
      A muszę.. No muszę. Zawsze sprawdzam takie radykalne posty zaczynając od
      Autora. Ciekawi mnie co przeżył, jak leczył, o co pytał...Ciekawi mnie jego
      historia, jego droga w walce o zdrowe dzieci. Zawsze chcę się czegoś
      dowiedzieć, czego nie wiem, a nie wiem wielu rzeczy, niestety.
      I tu w tym wątku...
      Akaczorkowa zastanawia mnie fakt niezbity. Gdzie Twoje inne posty? O alergii?
      O "wścikłej alergii"?
      Masz 0 postów na jakimkolwiek forum w roku 2007/2006, także w roku 2005.
      Wiesz dlaczego tez sprawdziłam?
      Bo coś mi tu nie gra. Jakbyś nie czytała/czytał tego co tu piszemy. Ale i
      wiecej nie zadała/zadał sobie trudu czytania o czym tu piszemy!
      Bo nikt tu nie zaleca na dzień dobry LECZENIA dzieci a JEDYNIE BADANIA. Ot,
      badania.
      Chętnie poczytam historię Twojej dwójki (przez ó) "wściekłych alergików".
      Chętnie poczytam co zrobiłaś kiedy upewniałaś się, że to na bank alergia.
      Chętnie poczytam jak to się "obracasz" gdzie nie bądź i każdy lekarz, do
      którego szłaś z chorymi dziećmi dawał Ci skierowania na badania na lamblie
      i "robale". I jeszcze lab doradzał dobry do tych badań.

      Nie bywam ani napastliwa, ani złośliwa. Mam inne cele na tym forum i nie tylko.
      Mam tu na mysli zasady, nic ponadto. Ale Twój Zdrowy Rozsądek mnie poruszył.
      Dlatego chętnie poznam Twoją historię.
      Zacznij choćby w tym wątku swój post nr 2...
      • kruffa Re: co ciekawe? 04.01.07, 08:24
        Sigvaris, nie wiem kto jest autorem wątku - może boi się ujawnic. A moze zawsze
        tylko czytał i nie miał potrzeby się ujawniac. Nie moja sprawa.
        Nie wydaje mi się aby ten wątek był skierowany do ciebie personalnie. Przecież
        sama kiedyś pisałaś, że pomimo całkowitego wyleczenia twoja córka nadal nie
        mogła jeśc nabiału.
        Tak naprawdę chodzi o to aby matki nie "cieszyły" się, że znalazły u dziecka to
        i owo i że wszystkie zmiany/symptomy są spowodowane tylko obecnością "obcych" smile)
        Lepiej zacząc od tego, że dziecko ma alergię i ma pasożyty (jesli je ma) i w
        odpowiedni sposób postępowac. Wtedy można dziecku bardziej pomóc.
        Sama kiedyś byłam scepytcznie nastawiona do obecności pasożytów i jego wpływy,
        ale wiesz dobrze że wszystko sprawdzałam. Ale zastanawiam się jakie byłoby moje
        podejście gdybym trafiła na takie wątki gdy moja córka miała 4-5 m-cy i pierwsze
        objawy. W mojej rodzinie alergia jest, ale każda matka alergika chciałaby miec
        takie alergiczne dzieci (mojego bratanka wysypało porządnie raz jak został
        przekarmiony danonkami, a matka karmiąc go spokojnie jadła czekoladę, teraz
        urodziło się drugie dziecko - taki sam "alergik" smile)) a w rodzinie mojego męża
        podobno alergii nie było uncertain/

        Kruffa

        • sigvaris Re: Krufciu!!! 04.01.07, 11:41
          Kochana, wiem, że to nie post do mnie. Ale zawsze patrzę na takie odezwy źle.
          Taki królik z kapelusza. Bez uzasadnienia.
          Poza tym, czy Ty popierałabyś odradzanie diagnostyki? Nawet jeśłi to i alrgia i
          pasożyty - przecież warto do diaska choć jeden ogień ugasić.
          Dlaczego reaguję ostro? Bo widzę jak wiele matek "żywi" niechęć do tych badań.
          To nie prawda, że lecą na wyścigi i je robią. Wiele zwleka, dojrzewa
          miesiącami, albo odrzuca to, no bo jakże pasożyty? U NAS??!
          Moją przyjaciółkę namawiałam do badań 1,5 roku. Ma syna ok.10 lat z ADHD
          (wystarczający powód do badania, choc RAZ W ZYCIU). Prosiłam. Błagałam. Była w
          ciąży - prosiłam. Teraz są bliźniaki - oczywiście chore.. Badania robi teraz.
          Dopiero teraz. Bliźniaki mają 5 msc - a ja na własnej skórze wiem jak trudno
          leczy się dzieci w tym wieku. Ile mniej byłoby problemu, gdyby zrobiła to
          wcześniej. Przynajmniej wiedziałaby że to nie pasożyty już teraz. Inaczej
          wyglądałoby leczenie. A teraz co? Panika i łapanie wszystkich srok za ogon.
          Podobnie sąsiadka - proszę i namawiam od roku. Dzieciaki chore co i rusz.
          Plamy, liszaje, wysypki. Nietolerancje. A tu oczywiście bateria sterydów do
          mazania... A widzę cienie pod oczami jak rowy. Śpią i śpią. Są wiecznie
          zmęczone, przygaszone. A ja ciągle słyszę: a skąd to ma być u nas, te pasożyty?
          Pytam: czy choć raz w zyciu robiliście badania? Nie. I nie robią dalej.
          Ich wybór.
          A takie posty jak ten mogą powodować takie uspokojenie. "Ooo nie ja jedna nie
          chcę badać". Tego się właśnie obawiam.

          Co do naszych nietolerancji. Zamęczę Cię ale zerknij na uszkodzenia powodowane
          przez lamblie (z forum pediatrycznego). Z tego nie wychodzi się w miesiąc.
          Zobacz sama, czy to nie wręcz cytaty z opisu uszkodzeń okołoalergicznych jelit:

          "Najważniejszym mechanizmem chorobotwórczym lamblii jest zdolność do
          przywierania do śluzówki dwunastnicy i jelita cienkiego. Drażniąc i uszkadzając
          nabłonek jelitowy, lamblie mogą prowadzić nawet do częściowego zaniku kosmków
          jelita cienkiego oraz przewlekłego stanu zapalnego jelit i zaburzeń trawienia i
          wchłaniania różnych pokarmów. Efektem są objawy takie jak: bóle brzucha,
          chudnięcie, tendencja do biegunek, wzdęcia brzucha, nietolerancja laktozy
          (cukru mlecznego).

          Oprócz jelita cienkiego lamblie gromadzą się w drogach żółciowych, gdzie mogą
          spowodować zapalenie dróg żółciowych i objawy naśladujące kamicę żółciową: bóle
          poposiłkowe, gorzkie odbijania, kolkowe bóle brzucha oraz wzdęcia i nudności po
          obfitych, tłustych posiłkach, a nawet żółtaczkę. Z uwagi na wspólne ujście
          przewodów żółciowych i trzustkowych, zdarzają się przypadki podrażnienia
          trzustki.

          Lamblie produkują także toksyny mające wpływ na układ nerwowy człowieka,
          wywołując takie objawy jak: uczucie przewlekłego zmęczenia, drażliwość,
          płaczliwość, niespokojny sen, trudności w nauce, brak apetytu, bóle i zawroty
          głowy, tendencja do omdleń. W przewlekłej lambliozie opisywano także
          nawracające stany podgorączkowe.

          Spowodowane przez lamblie uszkodzenie jelita cienkiego powoduje zwiększenie
          przepuszczalności jelit, co prowadzi do zwiększonego przenikania do krwi
          różnych antygenów. Skutkiem jest ujawnienie się nasilonych odczynów
          alergicznych, pod postacią przewlekłych zmian wypryskowych, świądu skóry, a
          nawet reakcji pokrzywkowych i objawów naśladujących astmę (napadowe duszności,
          przewlekłe pokasływanie).

          Zaburzenia wchłaniania witamin i mikroelementów (w tym żelaza, kwasu foliowego
          i witaminy B12) powoduje, że u dzieci z przewlekłą lambliozą często występuje
          niedokrwistość, lub objawy utajonego niedoboru żelaza. Zwiększanie podaży
          żelaza doustnego w takich sytuacjach nie daje zwykle efektu, bowiem przy
          uszkodzeniu jelit to żelazo i tak się nie wchłania. Konieczne jest najpierw
          wyleczenie lambliozy i uzyskanie normalizacji stanu jelita cienkiego".

          • kruffa Re: Krufciu!!! 04.01.07, 18:54
            Absolutnie nie popieram odradzania diagnostyki. Sama lubię nie tyle potwierdzic,
            co wykluczyc pewne choroby. Tak a propos odkryliśmy chyba przyczynę kaszlu, ale
            i tak za 1-2 miesiace znowu robię badania - tak mi poradziła Kamirska. I w sumie
            jestem pewna, że moje dziecko jak zwykle nic (poza alergią oczywiście) nie ma,
            ale muszę miec 100% pewnosc smile) Dryndnę w wolnej chwili do ciebie w tej
            kwestii smile).

            A co do lambii, zniszczenia koszmytków itp. Oczywiście że lambia może powodowac
            większe przepuszczanie jelit, ale tylko alergik zareaguje na białka które
            przenikną w ten sposób do krwioobiegu. Człowiek który nie jest alergikiem na to
            nie zareaguje. Bo tylko organizm alergika rozpoznaje (dla innych zwykłe pokarmy)
            jako "wroga" i broni się przed nimi.
            Z definicji alergii: alergia jest swoistą zdolnoscią organizmu do reakcji na
            substancje obce, zawane antygenami.
            Nie chcę ci wmawiac alergii córki, bo taką alergię u dziecka pewnie chciałaby
            miec większośc matek z tego forum, ale gdyby jej nie miała jej organizm nie
            reagowałby na przenikające do krwi białka.

            Kruffa
            • sigvaris Re: Krufciu!!! 04.01.07, 20:19
              Nie wydaje mi się to takie proste. Jak wytłumaczysz ozdrowienia innych dzieci -
              spośród około 1000 maili - mam dowody na kompletne wyleczenia z "alergii".
              Jak wytłumaczysz, że u mnie alergia wziewna zniknęła (komosa, bylica -
              makabryczny okres kwitnienia!) i odstawiono mi wszystkie leki (Zyrtec,
              Claritine, Cromogen). Kruffa to nie takie proste z tą zależnością alergii i
              pasożytami. Choć do końca ja tego nie pojmuję, przyznaję.
              • blueluna Re: Krufciu!!! 05.01.07, 23:24
                > Kruffa to nie takie proste z tą zależnością alergii i
                > pasożytami. Choć do końca ja tego nie pojmuję, przyznaję

                Mysle ze wielkim bledem wielu lekarzy, pomijajac juz czesty klopot z faktycznim
                zdiagnozowaniem co jest prawdziwym objawem alergicznym a co nie - jest to ze
                zakladaja z miejsca ze alergia jest samodzielna choroba, z niczym nie zwiazana
                (ewentualnie z genami, aczkolwiek nie wiem ile jest osob ktore nie maja kogos w
                rodzinie kto wykazal choc raz reakcje alergiczne na cos), od niczego nie
                zalezna - ot, organizmowi nagle odbija i znajduje sobie wydumanego wroga.

                A jak wyglada leczenie alergii?
                Jest to jedynie leczenie objawowe, zaleczanie objawow, wyciszanie stanow
                zapalnych.
                Bardzo rzadko szuka sie przyczyn tego ze organizmowi "odbija".

                A moze warto by bylo zalozyc ze jednak cos moze lezec u podloza tego ze alergia
                sie pojawila. I sprobowac to wyeliminowac - a nie usuwac kolejne potencjalne
                alergeny.
      • jadrom Re: co ciekawe? 04.01.07, 09:01
        do tego co napisała sigvaris dodam jeszcze to "któży" przez "ż". Pogratulować
        akaczorkowej pisowni !!!

    • kerstink Re: dziewczyny opanujcie się z robakami!!!! 04.01.07, 07:27
      Nie zauwazylam, zeby wsrod lekarzy byla moda na robale. Jest raczej moda na
      alergie, przy kazdym objawie, ktore nie potrafia wytlumaczyc.
    • patyska nie rozumiem... 04.01.07, 10:59
      ...skad zalozenie, ze kaczorkowa czy jak jej tam jest jakby... trollem? babka ma racje. zimno mi sie robi
      jak sobie pomysle, ze uczulonemu na miod dziecku ktos da balsam kapucynski bo dzieciak ma robalowe
      objawy. w ogole slabo mi jak czytam o leczeniu w ciemno. ale badac trzeba koniecznie, a jesli robale sa to
      leczyc i tyle. nie obchodzi mnie ile kaczorkowa napisala postow, ale ten wcale nie jest taki glupi smile
      • akaczorkowa Re: dzięki 08.01.07, 23:09
        nie piszę postów bo nie mam czasu mam dwoje dzieci w tym jedno autystyczne-
        alegria przy tym to mały pikuś. weszłam na forum z którego kiedyś korzystałam
        bo szukałam informacji - moja córka ma zupełnie inną alergię niż syn w tym na
        podstawowe produkty ak ryż marchew dynia jabłko itd nie mam jej czym karmić i
        co codrugi post to robaki jestem w szoku że moda z pewnej kliniki o którejmam
        kiepskie mniemanie (zaproponowano mi dla syna leczenie ziołami na które jest
        uczulony)rozeszła się tak szeroko. dzisiaj nieważne czy dziecko ma wysypkę czy
        jest upośledzone umysłowo - przyczyną wszelkiego zła są robaki.
        Znam matkę która trzymała dziecko przez 3 lata na diecie bezmlecznej
        bezglutenowej i bezcukrowej(w tym bez owoców zawierających cukier i bez
        ziemniaków zawierających skrobię ) dziecko było wykończonym szkieletem ale
        cierpiało na autyzm za który na pewno "odpowiedzialna była candida". Mamuśka
        nie zauważyła że głodząc candide głodzi i niszczy dziecko. W ciagłej walce o
        nasze dzieci z bezdusznym systemem ochrony zdrowia i niewiedzą i niekompetencją
        lekarzy czasem tracimy zdrowy rozsądek a on jest naprawdę bardzo potrzebny.
    • dziunia_f Re: dziewczyny opanujcie się z robakami!!!! 04.01.07, 11:31
      Ja osobiscie pomimo robalowych przejsc z moim dzieckiem mam mieszane uczucia
      jak czytam czasem posty na forum.
      Badac kal pod katem robali jak najbardziej, to nieinwazyjne badanie, a
      skuteczne leczenie moze zlagodzic czy nawet zlikwidowac objawy alergiczne,
      wykluczyc inne dolegliwosci glownie ze strony przewodu pokarmowego itd.
      Ale jak czytam o specyfikach aplikowanych maluchom to dreszczy dostaje. A to
      Citrosept, bylo srebro koliodalne, noni, teraz balsam ma swoje 5 minut, rozne
      inne cuda i cudenka, ktore w wiekszosci przypadkow nie nadaja sie dla dzieci,
      nie wspomne juz o alergicznych dzieciach, ktorych reakcja na takie specyfiki
      jest nieprzewidywalna.
      Moim skromnym zdaniem problem Candidy rowniez jest demonizowany. Problem
      przerostu ma zawsze jakies podloze, albo jako objaw towarzyszacy robalom, albo
      ma zrodlo w dysfunkcji dzialania ukladu odpornosciowego, wiec wymaga szerszego
      spojrzenia na problem. Oczami dobrego lekarza przede wszystkim. A aplikowanie
      na wlasna reke maluchowi jakis specyfikow rzekomo wspomagajacych leczenie
      wydaje mi sie wrecz niebezpieczne.
      Tak wiec zgadzam sie jak najbardziej ze stwierdzemniem autorki watku "zdrowy
      rozsadek przede wszystkim".
    • kerstink Re: dziewczyny opanujcie się z robakami!!!! 04.01.07, 11:40
      A jednak uwaga Sigvaris, ze autorka nie czytala forum wydaje mi sie - jest na
      miejscu. Gdyby czytala to by zauwazyla, ze matki bardzo rzadko lecza w ciemno, w
      zdecydowanej wiekszosci robia najpierw badania, same sobie nie aplikuja lekow
      konwencjonalnych, a balsam stosuja w ostatecznosci i tez o ile wiedza, ze
      dziecko nie jest uczulone na miod.

      Poniewaz to Sigvaris zaczela zwracac uwage na problem pasozytow i lamblii w
      powiazaniu z objawami uznawanymi za typowe dla alergii to ona w przypadku
      takiego postu po prostu sie poczuwa do sprawy; tak samo jak w kazdej wolnej
      chwili, ktorych nie ma duzo, pomaga roznym ludziom na forum i nie tylko na
      forum. A sprawy robakow ona po prostu lepiej zna, bo przerobila, a alergii nie
      przerobila, co nie znaczy, ze nie bierze pod uwage, tylko sie mniej wypowiada.

      Co do samego watku, to jak wczesniej juz pisalam jest raczej moda na alergie
      wsrod lekarzy, o robakach raczej sie nie wypowiadaja.
      Ogolnie mozna stwierdzic, ze kazdy lek moze pociagnac za soba powazne
      konsekwencje, leki konwencjonalne i niekonwencjonalne, przepisane przez lekarzy
      konwencjonalnych i alternatywnych. Popatrzcie tylko na sprawe szczepien. Pojecie
      zdrowy rozsadek jest niestety wielkim workiem, i nie moze sie ograniczac do
      stwierdzenia, ze medycyna szkolna ma wylaczna racje.

      Dlatego uwazam, ze takie watki niewiele wnosza i swiadcza tylko o tym, co juz
      wymienilam na poczatku: autorka nie czyta forum.
      • akaczorkowa Re: mam dwoje dzieci z alergią 08.01.07, 23:15
        jedno ma jeszcze drobny autyzm może nie wiecie ale to trochę większy pikuś niż
        wam się wydaje a może któraś trzymała kiedykolwiek dziecko na diecie
        bezmlecznej bezglutenowej i bezcukrowej i bezfruktozowej i bezskrobiowej
        jednocześnie - miałam ta przyjemność
        aktóalnie moje dzieci razem uczulone ś na:kurz roztocza pleśnie laktozę marchew
        ryż dynię jabłka jajka i pyłki których nie chce mi się wymieniać. Mam dom z
        załorzonym pełnym ofiltrowaniem przeciwpyłkowym powietrza a w swim skromnym
        doświadczeniu zmyłam w 3 lata lakier z podłogi.
    • sigvaris Re: jeszcze jedno.. 04.01.07, 11:52
      musze to też napisać odnośnie "opanowania się z robakami".
      Miesiąc temu na forum pojawiło się ok. 10 "nowych mam". Mam na myśli oczywiście
      tylko te, które sie ujawniły i napisały posty z pytaniami o alergię.
      Ok. 8-śmiu z nich po lekturze forum zrobiło badania.
      U 6-ściu wyszły lamblie lub inne pasożyty (bez grzybów, bo to jest troche poza
      moimi obserwacjami).

      Czy to źle, że się NIE OPANOWAŁY z robakami? Pytanie retoryczne.
      Nawet jeśli alergia jest u ich dzieci, czy nie będzie im łatwiej z nią walczyć?
      No to już nie jest retoryka.


      • guderianka Re: jeszcze jedno.. 04.01.07, 18:32
        ja chyba wiem co autorka mogła miec na mysli. chyba nie chodziło o to by nie
        badac-ale o to by nie panikowac,
        • marcjanna78 Re: jeszcze jedno.. 04.01.07, 18:49
          jestem taką własnie"nową " mama na tym forum i sie przyłącze do rozmowy ...
          otóz tydzień temu pani doktor stwierdziła u mojego 4 miesiecznego synka AZS.
          Oczywiście objawy jak u wiekszości dzieci, zaognione miejsca w zgięciach kolan,
          łokciach, za uszami, dodatkowo liszaje na pleckach, ramionkach. karmie syna
          wyłącznie piersią. od 2 miesiąca zauwazyłam u niego śluz w kupie, nie zrobiło
          to na nikim wiekszego wrażenia. Za namową sigvaris zawiozłam kał do
          labolatorium, i jakże wielkie było zdziwienie gdy powiedziałam,żeby sprawdzic
          pod kątem robaków. Zapytano czy mam psa w domu, mam.
          Jutro odbieram wyniki. Gdyby nie to forum i bezinteresowne niesie pomocy (mam
          na myśli wskazówki co dalej) pewnie czekałabym na kolejną wizytę, którą mam
          dopiero za tydzień, nadal smarowałabym skóre pimafucortem, który nie daje
          rezultatu. Lecz dzięki odpowiedziom na mój post, potrafię chociaż troche ulżyć
          mojemu synkowi.
          • kruffa Re: jeszcze jedno.. 04.01.07, 19:45
            Jak pimafoucort nie działa to to raczej alergia nie jest. Jak są to zmiany
            alergiczne to steryd powinien zadziałac natychmiast, szczególnie stosowany po
            raz pierwszy.

            Kruffa
            • marcjanna78 Re: jeszcze jedno.. 04.01.07, 22:14
              pimafucort uzywam od ok tygodnia, jeżeli możemy mówić o poprawie to ze zmian o
              kolorze mocno czerwonym jest blado różowy ale nadal są liszaje, tak jakby skóra
              po poparzeniu.
              • kruffa Re: jeszcze jedno.. 05.01.07, 09:39
                Tej masci nie powinno sie stosowac dłużej niż 5 dni. To jest mieszanka sterydu i
                antybiotyku i jesli nie pomaga to oznacza, że albo dziecko jest w straszliwy
                sposób atakowane alergenem (od czego by nie pochodził) albo to nie jest alergiczne.
                Nawet w przypadku zmian alergicznych po 2-3 dniach smarowania skóra powinna się
                zagoic a dopiero po odstawieniu maści zmiany powinny wrócic. Może skonsultuj się
                z dermatologiem, bo to dziwne.

                Kruffa
    • marki0 Re: dziewczyny opanujcie się z robakami!!!! 04.01.07, 21:31
      Jak macie czas i siłe przezto przebrnac to otwórzcie.Ja jestem z wami od marca i
      moje spostrzerzenia po ok 4 mcach były takie
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=577&w=39799558&v=2&s=0
      Trzeba umiec ze wszsystkiego korzystac z umiarem i tyle.Ja z kupami biegałam
      kilkakrotnie.U syna w 8 próbie znalazałam candide a u córki w pierwszej.ale to
      nie znaczy, ze przestałam leczyc ich na alergie a synowi odstawiłam leki na
      astme, tak samo boję sie wprowadzić i podawać produkty na grzyby typu cytrusy,
      kiszonki czy czosnek, bo one powszechcnie alergizuja, a jesli nie to na pewno
      zaostrzaja zmiany.Wiem to po sobie.Balsam kapusciński na miodzie tak samo nie
      dla alergika a do tego chyba i na sprycie.Wiem juz gdzie go w Łodzi kupic ale
      nadal mam mieszane uczucia. Generalnie to bazuje na probiotykach i ewentualnie
      ograniczyłam to czego nie powinny dostawac, ale nie wskoczyłam ze skrajnościu w
      skrajnosc tak odrazu. Więc umiar i jeszcze raz umiar, a robale trzeba wykluczyc
      iu wyleczyc jesli WYJDA/dlaeka jestem od leczenia w ciemno, no chyba ze
      homeopatia/ bo po co byc pożywka dla jakiegoś robactwa a alergia jesli jest to
      ja leczyć.
      Pozdrawiam.
      Pozdrawiam
    • marki0 Re: dziewczyny opanujcie się z robakami!!!! 04.01.07, 21:40
      albo taka dyskusja, moze koś che sobie przypomniec ja?
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=40005469&a=40014035 a koś nowy
      poczyta.
      • luty71 Re: dziewczyny opanujcie się z robakami!!!! 04.01.07, 22:56
        No to ja się też wypowiem. Jeśli chodzi o naszą historię to jest tak: gdyby nie
        informacje z tego forum, nie wiem jak by się to wszystko skończyło, czasami
        myślę, że moje dziecko by umarło albo oszalało z drapania. Dzień, w którym
        dowiedzielismy się, że synek ma glistę jest dla naszej rodziny początkiem nowej
        ery - to co działo się po przeleczeniu było jak cud - moje dziecko wróciło do
        zycia. To jest jedna strona medalu. Druga jest taka, że syn jest alergikiem -
        to jak strasznie jego organizm zareagował na biały ser było dla nas jak zimny
        prysznic - pobyt w szpitalu uswiadomił nam, że wraz z glistą nie skończyły się
        wszystkie nasze problemy. ALE - z postacią alergii jaką mamy teraz DA SIĘ
        ŻYĆ!!!!
        Podsumowując: Rodzice zanim przewrócicie życie swoje i swoich dzieci do góry
        nogami (wywalając swoje ukochane zwierzęta, rośliny, firanki, dywaniki itd,
        wykluczając z diety swych dzieci prawie wszystko)RÓBCIE BADANIA W KIERUNKU
        SZEROKO POJĘTYCH ROBALI i nie dajcie wmowić sobie, że jesteście oszołomami.

        PS. zgadzam się z sigvaris - jestem właśnie taką mamą, która obecności
        pasożytów u swojego dziecka w ogóle nie brała pod uwagę - minęło 7 miesięcy
        zanim zdecydowałam się na badanie kału

        • mamba1234 Re: dziewczyny opanujcie się z robakami!!!! 18.01.07, 12:08
          Informacje na tym forum nakierowały mnie do zrobienia dziecku badań w kierunku pasożytów. Córka ma już 4.5 roku, przedwczoraj dostała na rękach i zgięciach stawów palców dziwne czerwone plamy, wczoraj rano ich nie było ale po kilku godzinach zaczęły wychodzić znowu, potem plamki na buzi, ogromna pokrzywka na nogach, pupie. Plamki zaczęły się ze sobą zlewać. I moja myśl: alergia na mleko? Tak późno? AZS? Coś mi nie pasuje... Oczywiście zaraz poszłam do lekarza, i co - na pewno alergia na mleko. A że tak późno, hmm, alergeny się kumulowały przez te 4 lata w organizmie... Nadal mi coś nie gra.
          Od tygodnia Mała ma kaszel, dziwny kaszel. Jest wiecznie blada, ma zasinienie wokół oczu. Już od dawna teściowa zwracała mi uwagę, że może to robaki, że warto zrobić badania. A ja się wzięłam za to dopiero teraz, niestety.
          Zadzwoniłam do lab. dr Adamskiego (Wrocław), już wiem co i jak, w sobotę lub poniedziałek wiozę próbkę do badania. Nie wiem, jak to się skończy, jak będzie wyglądało leczenie w razie czego.
          Ale najbardziej zaskakuje mnie postawa lekarzy, bez szukania przyczyn, bez zastanowienia. Taka sztampa lekarska.
    • babsee Re: dziewczyny opanujcie się z robakami!!!! 09.01.07, 09:37
      akaczorkowa: moje dziecko na diecie bezmlecznej, bezcukrowej, bezglutenowej,
      bezfruktozowej skoczylo z 10 centyla na 75...
    • beatle1 Re: dziewczyny opanujcie się z robakami!!!! 09.01.07, 16:17
      szczerze mowiac nie wydaje mi sie, zeby ilosc postow na forum przesadzala o
      czyjes wiarygodnosci. czasami sie czyta i nic nie pisze, bo sie nie ma takowej
      potrzeby. uzupelnia sie wiedze, wyrabia wlasne zdanie, konsultuje z lekarzem i
      juz. nie ma obowiazku pisania. Szczerze mowiac podpisuje sie pod tym postem i
      pod uwagami Kruffy. W ogole mysle, ze na tym Forum juz dawno pownien pojawic
      sie jakis porzadny espert - lekarz, bo ilosc blednych, choc ze szcerego serca i
      w najlepszej wierze pisanych porad jest ogromna. Tylko kto sie podejmie
      opanowac nasze emocje i na bank oskarzenia, ze ten lekarz ZNOWU ignoruje
      alergie, robale, grzyby, hipoalegiczne otoczenie i co tam nas jeszcze dreczy...
      a moze wcale nie bedzie ignorowal, tylko podejdzie rozsadnie?
      Beatle1
      • katis1 Re: dziewczyny opanujcie się z robakami!!!! 09.01.07, 18:06
        Witam, nie wiem czy tacy lekarze z prawdziwego zdarzenia którzy nie bagatelizowali by problemu grzybów candidi i robali istnieja, zapewne to pojedyńcze przypadki.A ekspert na tym forum hmmm no nie wiem, raczej to zły pomysł, chyba, że byłaby to Pani doktor M. o której tak wiele dobrego piszą dziewczyny, bo pierwszy lepszy pediatra to by tylko tu mieszał i nic więcej. Wczoraj weszłam na forum pediatryczne i przeczytałam pare pytań matek do eksperta -pediatry i sie załamałam. Lekarz tam np pisze , że jak w badaniu mikroskopowym wyszły nieliczne lamblie a testem ELISA nie wyszły lamblie to nie ma co zawracać sobie głowy leczeniem, nalezy odpuścić i nie wmawiać dziecku chorób. A może by tak zalecił powtórkę badań, dla pewności, ale nie po co skoro test ELISA jest taki 100 %. Do tego bardzo często piszą o tym, że candida to naturalna flora, nie ma możliwości by tak wpływała na np stan skóry. Ręce opadają. Owszem znalazły sie tam też w miare rozsądne odpowiedzi, ale te beznadziejne również tam są. Dostałam właśnie na tym forum od jednej matki link, mOże na tym forum on już krażył , bo wydaje mi sie, ze mama tego chłopca pisała na alergii albo na zdrowiu gdzieś już o tym chłopcu słyszałam, ale tak dla przypomnienia wklejam. republika.pl/kocia_stronka/alergia.html Jest tam zdjęcie dziewczynki- której głównym problemem były lamblie, a takze Gucio z grzybicą układu pokarmowego - jego skóra fatalna- czy jakiś lekarz wpadłby na to , że to grzybica - zapewne nie- diagnoza- alergia. Myślę, ze matki powinny mieć bardzo na uwadze to, że być może ich dzieci mają właśnie robale albo candidię, a nie powinny omijać problem i " opanowywać sie" Ja też kiedyś robiłam córce wyniki na lamblie, i wyszedł wynik ujemny i to i zdanie lekarzy uśpiło moją czujność. Ale wporę sie opamiętałam i zrobiłam jeszcze raz wyniki i wyszło szydło z wora- oczywiście do zrobienia wyników przekonało mnie właśnie to forum.A odnośnie mojego dziecka które jest po leczeniu lambli ( minął już tydzień) a od 2 tygodni jest na diecie antygrzybiczej) ma sie dużo lepiej, skóra już prawie zdrowa jeszcze tylko troszkę coś tam widać, spi mi całą noc- a przede wszystkim zasypia o 21 jak nigdy bez usypiania cudowania, nie jak kiedyś 23 23.30, tak sie męczyła by zasnąc. A teraz spi do rana do 8.00 albo 9.00.Ale oby nie zapeszyć o tym napisze w innym wątku już niedługo.Pozdrawiam.
        • kerstink Re: dziewczyny opanujcie się z robakami!!!! 10.01.07, 08:07
          Oczywiscie byloby fajnie miec eksperta pod reka. Ale wlasnie otwarty, nie
          lekcewazacy obawy matki, ktora przeciez dziecko widzi na codzien.

          No ale jak w przypadku katis1, to zaden lekarz by na to nie wpadl, ze
          powtarzajace sie bole brzucha u corki, brak apetytu (no chyba ze slodycze),
          goraczki bez powodu, sa spowodowane lamblia/candida. Jak juz mialam wyniki
          badania Kamirskiej w reku (lamblia+, candida++), to pytalam sie dwoch pediatrow,
          co z tym zrobic: jedna powiedziala, ze mam to sprawdzic testem Eliza, drugi, ze
          powtorzyc za miesiac badanie, czy juz jest mniej. Cale szczescie, ze poszlam
          sladami sigvaris do M., ktora problem rozwiazala dobrze znanymi na tym forum
          lekami. Po miesiacu diety, odrobaczaniu, za pomoca homeopatii, corka zaczela
          jesc, przybrala, nie ma juz goraczki bez powodu, bole brzucha sporadzyczne. I
          zeby tego nie bylo dosc, to ostatnio alergolog sie wzburzyla, kto by to
          uslyszal, ze candida jest choroba, jaki tam przerost, ktory lekarz zalecil diete
          na Candide - tego sie nie robi ! Ja widzialam swoje u corki. Moge wysluchac
          eksperta - owszem, ale zycie mnie nauczylo, ze roznie bywa z ekspertami. Nie
          wystarczy miec dyplom najlepszych uczelni.

          Dodam jeszcze, ze bardzo pozytywnym efektem ubocznym zalecen dietetycznych to
          bardzo rzadkie przeziebienia u moich dzieci. Chodza na caly etat do
          przedszkola/szkoly. U pediatry bylismy ostatni raz pod koniec roku 2005, wtedy
          wlasnie z wynikami badan.

          K.
          • atad1 Re: dziewczyny opanujcie się z robakami!!!! 10.01.07, 08:24
            po przeczytaniu waszych postów ma jedno pyatnie jescze : czy przy robalach
            zawsze wustępuja bóle brzucha lub luźne stolce???
            • kerstink Re: dziewczyny opanujcie się z robakami!!!! 10.01.07, 08:29
              Kazdy reaguje inaczej, moga byc inne objawy, tak samo, jak powod bolu brzucha i
              luznych stolcow moze nie byc zwiazany z pasozytami. Wazne, zeby rowniez brac pod
              uwage robaki, aby taki powod wykluczyc.

              K.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka