Dodaj do ulubionych

leczenei kadnida-wyglad kupki

05.03.07, 11:11
witam, proszę o wyjaśnienie, jak wygląda wydalany
z kalem grzybek?
jestem w trakcie kuracji p-grzybicznej (candida alb. +++) rocznego dziecka,
no i kupy przy zastosowaniu srodków p-grzybicznych są przedziwne:oleisto-
smierdzace, zawierajace duzo
serka, często tez pojawiaja sie takie zlepy białawej , ciagliwej jak guma do
zucia masy białewej masy, włąściwie takiej gestej błony, jest to troche
galaretowate, ale nie za bardzo.. nie wiem
wlasciwie jak to opisac..
ale najistotniejsze, czy mozna po tym twierdzic,zę to grzyb sie odrywa z
jelit?? bardzo bym sie cieszyła, jesli to byłoby to...dzieki z info, ewa

Obserwuj wątek
    • brises73 Re: leczenei kadnida-wyglad kupki 05.03.07, 14:59
      Dokładnie tak, to grzybek jest wydalanysmile
    • katarina241 Re: leczenei kadnida-wyglad kupki 06.03.07, 18:46
      Ewa a jakie leki stosujesz przy Candidzie??W jakich ilościach???
      • ewapn Re: leczenei kadnida-wyglad kupki 08.03.07, 07:08
        witaj, nie bede opisywał tego -poprstu wkleję linka z innym moim pytaniem, ale
        w tresci jest jakie leki i w jakich ilościach, pozdrawiam ewa
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=58521760
        • mamatop Re: leczenei kadnida-wyglad kupki 08.03.07, 12:28
          Hej Ewapn!...znowu się spotykamy, mamy wspólny tematsmile.......u mnie również mały
          zrobił właśnie taką kupę jak piszesz, oblepioną białą wydzieliną.....a zapach to
          był szczególnie ohydny.....kurczę super, że to paskudztwo wydala
          sięsmile......właśnie chciałam teraz jeszcze poczytać o tym Bentonite na szybsze
          oczyszczanie organizmu z grzyba i może to dzisiaj zamówię.......Pozdrawiam!
          • ewapn Re: leczenei kadnida-wyglad kupki 09.03.07, 13:09
            ja jeszcze nie zamówiłąm, na razie mam tą zieloną glinkę, wiec wykorzystam,
            zwłąszcza ze w opisie ma bardzo dużo minerałów... do tgeo kupiłam niuńkowi
            ksylitol zamiast cukru i olej orzechowy..
            a o opinie nt bentonite-czekam.. moze coś napiszesz????
            acha- mój mały znowu zaflukany, kaszlał,kaszlał i teraz katar... teraz to juz
            nie wiem, czy to dalej traktować jako efekt oczyszczania irganizmu czy jednak
            osłabienia i kolejnej infekcji...
            no ale wiem o gzrybie coraz wiecej, jakoś ta wiedza układa mi się w głowie... i
            myśle,ze kiedyś z niej wybrniemy..czego sobie i wam życzę ewa
            • mamatop Re: leczenei kadnida-wyglad kupki 10.03.07, 12:48
              Ja też jeszcze nie zamówiłam, bo się zastanawiam czy mój mały będzie chciał to w
              ogóle pić, podobno to smakuje jak błoto, może są jakieś inne środki, będę
              rozmawiała z moją lekarką w poniedziałek to zapytam ją........
              A ksylitol to co to takiego? Jakiś słodzik?Mam największy problem z napojami,
              nie chce pić samej wody ani herbatki bez cukru, płacze i tak mi go szkoda, że mu
              czasem troszkę posłodzę.....w większości daję mu soki jabłkowy, marchewkowy i
              grejpfrutowy rozcieńczone.... z citroseptem.....
              A olej orzechowy jest dobry na grzyba?Bo ja chciałam kupić ryżowy teraz.....
              To leczenie też mnie przytłacza....piszesz, że u Was znów kaszel a u nas
              toksyny atakują skórę nieustannie.....muszę stosować sterydy i elidel, mam
              straszne wyrzuty sumienia ale mały wygląda bardzo źle, fatalnie śpi.....tylko
              jak długo potrwa jeszcze to oczyszczanie organizmu???......kiedy będzie
              poprawa?....zaczynam się martwić czy wytrzymamy tą kurację do
              końcasad......Pozdrawiam!
              • mamatop Re: leczenei kadnida-wyglad kupki 10.03.07, 13:04
                ...już sobie znalazłam ten ksylitol, fajna sprawasmile......
                • mamatop Re: leczenei kadnida-wyglad kupki 10.03.07, 13:07
                  kurczę a teraz znalazłam to........"nie należy podawać ksylitolu małym dzieciom
                  ze względu na niedojrzałość enzymatyczną ich systemów trawiennych"- w opisie
                  tego specyfiku.....czyli raczej nici z dosładzania ksylitolem........a Tobie
                  lekarka go poleciła?........
                  • ewapn Re: leczenei kadnida-wyglad kupki 10.03.07, 16:42
                    włąsciwie to co do ksylitolu to juz nie wiem, kto mi mówił, czyl lekarka czy
                    moze z forum to sobie przyswoiłam.. ale ja kupiłam tutaj i w opisie jest
                    zastosowanie u
                    dzieci...www.allegro.pl/item173657388_cukier_brzozowy_ksylitol_samo_zdrow
                    ie_.html
                    na uakcjach tego sprzedajacego jest tez wlasnie olej orzechowy.... w opisie
                    jest o wspomaganie umózgu i o walce z candidą... wzięłam na próbe....
                    • ewapn Re: leczenei kadnida-wyglad kupki 10.03.07, 16:43
                      www.allegro.pl/item173657388_cukier_brzozowy_ksylitol_samo_zdrowie_.html
                      • mamatop Re: leczenei kadnida-wyglad kupki 10.03.07, 18:17
                        ....w tym opisie o produkcie jest tylko, że można stosować ksylitol zewnętrznie
                        w aerozolu dla małych dzieci....a w kolejnym sklepie znalazłam podkreślone grubą
                        czcionką, że nie można stosować ksylitolu u dzieci poniżej 3 roku
                        życia.....www.pyszneizdrowe.pl/index.php?d=produkt&id=24.......ale
                        rzeczywiście produkt wydaje się bardzo dobry.....tylko mój mały ma 16
                        miesięcy..... a Twój szkrab ile ma?..........
                        • ewapn Re: leczenei kadnida-wyglad kupki 10.03.07, 20:25
                          mój jest 3 miechy mlodszy... juz sobie przypomnialąm, skad mi sie ten ksylitol
                          wziąl....czytalam archiwalne wypowiedzi na forum canda dr A. Janusa... wiem, ze
                          zdecydowanie polecal to zamiast fruktozy... ale czy to bylo kierowane do
                          doroslego czy dzieck- nie jetstem pewna.. poszukam w wolnej chwili..w kazdym
                          razie kupiłam i jesli nie wolno dwac maluchom-napewno sama skorzystam..
                          jak tam Wasza skórka? u nas zaczal sie powazniejszy choc mokry i niezbyt
                          gleboki kaszel i do tego katar....
                          na razie odstawiałm schemat sanum.. znowu zwiększyłąm probiotyki i zaostrzyłam
                          diete... jak sie wzmocni, to wróce do sanum...
                          a jednak jest to napewno pogorszenie... objawy robia sie takie same jak po
                          pierwszej serii.. tylko juz duzo, duzo słabsze, przynajmniej na razie... a ja
                          juz nie jestem tak lojalna homeopatii i korzystam z tradycyjnych srodków
                          wspomagajacych odkrztusznia.. nie chce go meczyc....
                          a skad u was wogóle sie wziełą grzybica?? i ile czasu juz walczycie???
    • ewapn Re: leczenei kadnida-wyglad kupki 10.03.07, 20:55
      faktycznie-wszedzie odradza sie malym dzieciom do 3-4 roku życia..ale to
      odradzanie, jak wyczytalam w jednym poscie - wynika z braku badań prowadzonych
      w tej grupie wiekowej...takie jest stanowisko znanej na forum homeo pani dr M.
      • mamatop Re: leczenei kadnida-wyglad kupki 10.03.07, 21:55
        Też tak sobie pomyślałam, że nie ma badań na małych dzieciakach jeśli chodzi o
        ksylitol i muszą pisać że nie wolno.....ale trzeba jeszcze dobrze sprawdzić bo
        ten preparat jest bardzo wartościowy...........
        My na serio zaczęliśmy walkę z grzybem 2tyg temu,zastosowałam dietę a tydzień
        temu Sanum.......
        My z grzybem na skórze walczymy od urodzenia synka, miał wszelkiego rodzaju
        zapalenia grzybicze w różnych częściach ciałka, męczyliśmy się z tym cholerstwem
        a to ciągle wracało.....dopiero dzięki forum kilka miesięcy temu dowiedzieliśmy
        się, że to przez candidę....u Kamirskiej wyszła +++ i jeszcze lamblie......
        Ja też mam candidę więc mały ją pomnie odziedziczył.....też dopiero teraz
        dowiedziałam się, że to mam....
        Jeśli chodzi o Sanum to nie chcę przerywać kuracji chociaż pani doktor
        powiedziała, że jak ze skórą jest fatalnie to żeby zrobić przerwę ale ja myślę,
        że po przerwie będzie to samo, zresztą nawet przed kuracją skóra była do bani i
        dlatego myślę że im szybciej to wyjdzie tym lepiej(chociaż nie wiem na ile nam
        starczy sił,jak będzie jeszcze gorzej to chyba przerwiemy)......teraz buźka jest
        lepsza bo elidelem maziam, ale ciałko nie ciekawe......
        Ty masz inną sytuację bo u Was drogi oddechowe szwankują.....skóra to nie to
        samo co oskrzela...... ostre drapanie nie jest tak groźne jak duszący
        kaszel....też bym na Twoim miejscu przerwała kurację, pewnie trzeba dziecku
        ulżyć.......mam nadzieję, że na swojego lekarza możesz liczyć.....

        A wracając do kupek to mój synek robi teraz 3-4 kupy dziennie ale tylko jedna
        była z tym białawym śluzem dwa dni temu.....ale zapach to zwala z nóg.....i
        bardzo mu się chce pić......

        Pozdrawiam!!!
        • ewapn Re: leczenei kadnida-wyglad kupki 11.03.07, 17:59
          z tymi lekarzami to nie tak fajnie... nei mam pod reka sprawdzonego homeopaty
          ani też lekarza trad. który powaznie podchodzi do grzybicy....
          w tej chwili chyba bardziej ufam reakcjom dziecka i swojej , zdobytej w ostanim
          czasie wiedzy z forum, artykułow itd...a przede wszytkim nie podchodze teraz do
          tego w ten sposób, ze syn sie pomeczy a potem szybciej bedzie spokój...to jest
          raczej nieprawda, a własciwie przy słabym organizmie grzyb wykorzysta chwilę
          osłabienia i sie pogłebi..
          tak włąsnie myslałam w 1 etapie leczenia, ze zrobimy szybko, intensywnie i
          bedzie spokój... niestety wymęczyłąm go strasznie, poszedł antybiotyki i teraz
          od nowa, a widzę, zę jest slaby, czesto sie przewraca, nie da rady dxwigac
          zabawek, które wczesniej przenosił 1 reka...
          wiec jak widze, ze cos sie zaczyna.. daje spokój, pozostajac przy probiotykach.
          diecie itp..
          w kazdym razie dokłanie, utwierdziłąm sie po objawach, ze rzeczywiscie u nas
          siedzi ta paskuda w drogach oddechowych, bo one reagują intensywnie...
          • mamatop Re: leczenei kadnida-wyglad kupki 11.03.07, 21:33
            Zgadza się z lekarzami nie jest fajnie.......i najgorsze jest to że nie ma się
            do kogo zwrócić, komu zaufać.....tak strasznie chciałabym, żeby ktoś mądry
            zrobił mi wykład na temat candiddy odnośnie konkretnego przypadku mojego
            synka.....bo im więcej czytam o candidzie tym bardziej czuje się zagubiona i
            przytłoczona różnymi informacjami i nie wiem jakie leczenie jest tak naprawdę
            dobre na 100% dla mojego dziecka.....

            W ogóle to zastanawiam się czy nie ważniejsze od walki z grzybem jest
            wzmacnianie odporności organizmu, który jak będzie silny to sam sobie poradzi z
            candidą.....bo np jak zacznę wlewać w synka różne preparaty oczyszczające jelita
            z toksyn typu Bontonite to zaingeruje niepotrzebnie w naturalne funkcjonowanie
            organizmu??.....a przecież candidda żywi się właśnie toksynami, więc w zdrowym
            silnym organizmie jest ona wręcz potrzebna, czyli lepiej skupiać się na
            wzmacnianiu organizmu niż walce z nią.......
            Jak gdzieś czytałam candida nigdy nie rozwija się tak bez przyczyny zawsze ma
            jakiegoś "przewodnika"(w naszym przypadku lamblie), który osłabia organizm i
            wtedy candida zaczyna atakować....więc może nie warto i nawet nie powinno się
            tak zacięcie walczyć z candidą, próbując ją wytępić za wszelką cenę tylko
            wzmacniać odporność, stosować oczywiście zdrową dietę i leczyć inne
            dolegliwości, które wiemy, że osłabiają organizm........
            Bo jeśli nawet uda nam się pozbyć grzyba to czy do końca życia trzeba będzie być
            na diecie i łykać Bentonite?Bo nasz organizm przyzwyczai się do wspomagaczy i
            nie będzie umiał sobie sam radzić z cadidią? Po przeczytaniu wątku z forum
            candida(forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30155&w=50358713&v=2&s=0)
            utwierdziłam się w przekonaniu, że candidy nie da się wyeliminować trzeba tylko
            nie dawać jej warunków do zwiększonego przyrostu.....

            Napiszę Ci jeszcze jaki plan założyła nasza lekarka jeśli chodzi o
            małego.....pierwsze 3 tyg leki Sanum na oczyszczenie organizmu i przytępienie
            candidy i w ten sposób przygotowanie jelit do walki z robalami, które maja być
            tępione w kolejnych fazach kuracji.......czy to poskutkuje zobaczymy......póki
            co nie chcę przerywać leczenia bo skóra u małego jest zawsze do bani, wiem ,że
            tak będzie nawet jak przerwę leczenie, więc nie ma sensu tego robić chyba, że
            będzie tragicznie......

            Kiedy pierwszy raz poszłam do pediatry z wynikiem badania kału, pani doktor
            powiedziała, żeby nie przejmować się candidą tylko leczyć lamblie a przerost sam
            się unormuje.... teraz się zastanawiam czy nie miała racji i czy agresywna walka
            z candidą nie jest bez sensu........może to po prostu nie tędy droga.....

            Co Ty o tym myślisz Ewapn, bo ja naprawdę mam już mętlik w głowie nie wiem już
            czy kupować Bentonite czy inne środki niszczące candidę?A wy nie macie robali?....

            Pozdrawiam!....sorki, że tak się rozpisałam.........
            • ewapn Re: leczenei kadnida-wyglad kupki 12.03.07, 08:19
              witaj, bardzo mi się podobało to co napisaś...pisałam juz wyżej, że po
              pierwszych doświadczeniach doszłam do tego samego wniosku .. też miałąm i mam
              dotąd nieżły mętlik w głowie jak cyztałam i czytam..informacje są
              sprzeczne...tak jak chociażby z tym ksylitolem...no ale troszke to sobie
              poukładałam właśnie w ten sposób, ze podstawa to wzmocnienie organizmu... nam
              badania nie wykazaly niczego poza candida alb - robiłąm oddzielnie pasożyty
              oddielnie bad. mykologiczne.. mogłam nieutrafić z pasożytami..fakt, napewno te
              badanai powtórze...tylko .. nie wiem do końca na ile wiarygodne są badanai w
              tym laboratorium..no ale nie bede popadać w paranoje i wozic materiału do
              Warszawy....
              mój maluch jes słabitki.., bedąc w ciązy zaraziłąm się pechowo toxo, ponad 20
              tyg byłam leczona antybiotykiem, wtedy u mnie pogłębiła się napewno i tak
              szalejąca grzybica, a on ją dostał w prezencie..
              z toxo na sZczęscie wszzytko wporządku, mały nie miał i nie ma żadnych objewów
              toxoplazmozy wrodzonej, mimo to z uwagi na ilosć przeciwciał był 3 miechy -
              praktycznie od urodzenia leczony p-pierwotniakowo.. zatem juz w tym swoim,
              niedługim jeszcze żywocie troszke sie leków nałykał i to go osłabiło..czy
              złapał cos po drodze??? nie wiadomo... mam nadzieję, ze nie...
              a że grzybica u niego szaleje samoistnie??- tłumaczą to badania ameryk. które
              donoszą, ze jeśli zakażenie candida było w ciazy, to przed urodzeniem organizm
              dziecka organizm zaczyna rozpoznawanie swoich komórek i te kóre są już
              zakażone grzybem zaczyna traktować jak swoje naturalne i "zdrowe", stad po
              urodzeniu z grzybem organizm nie walczy...
              ....całe szczęscie że wkońcu na trop grzyba wpadłam i zrobię wszytko by sie nie
              rozpanoszył jeszcze bardziej......
              • mamatop Re: leczenei kadnida-wyglad kupki 12.03.07, 21:50
                ...Hej dzięki, że możemy sobie trochę pogadaćsmile......
                No to rzeczywiście masz poukładane jeśli chodzi o candidę i w Waszym przypadku
                grzyb jest wynikiem leczenia w ciąży antybiotykami, tak mieliście kurczę trochę
                przejść z tą toxokarozą, ....masz plan działania i tego się trzymasz no i
                dobrze......chciałabym być na takim etapie ale na razie nie jestem ....może
                jaszcze za mało mam wiedzy i doświadczenia.....ale nie damy się tym paskudztwom !smile
                Pozdrawiam Was i oby nasze dzieci rosły szczęśliwie i zdrowo!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka