Dodaj do ulubionych

Dogoterapia

15.08.04, 18:24
czy ktokolwiek moze podzielic sie swoimi doswiadczeniami w zakresie roli psa
w rozwoju dziecka?
zastanawiam sie czy kupic psa, - ponoc labradory sa swietnymi kompanami - czy
moze jezdzic (daleko) na zajecia z dogoterapii powiedzmy raz na 2 tyg., ale
wtedy pies bylby przeszkolony
co da lepszy efekt- nieprzeszkolony na codzien, czy przeszkolony bardzo
rzadko; pomijam aspekt utrzymania psa i kosztow, sa oczywiste, ale jestem w
stanie podjac sie tego, byle tylko cos to dalo
Obserwuj wątek
    • akk11 Re: Dogoterapia 18.08.04, 00:14
      W naszym domu mieszkaja 4 psy i czterolatka...Psy (2) bylyy przed dzieckiem i sa z nami caly czas.
      Problem Dogoterapii przerabiamy bardzo czesto,bo 2 z naszych psow ,to Alaskan Malamute-psy
      "przyjazne". Moje psy maja bardzo dobre "efekty terapeutyczne" , jeden z naszych szczeniakow zostal
      podarowanyy fundacji zajmujacej sie dogo. Ale.... Ale jako osoba zajmujaca sie psami od "zawsze"
      moge powiedziec z cala stanowczoscia-pies terapeuta sie nie rodzi...Jesli nie masz doswiadczenia,jesli
      nie jestes cierpliwa,stanowcza ,rozumiejaca jezyk psow osoba-zdecyduj sie na psie wizyty,ale nie
      adoptuj szczeniaka...Taki malec bedzie sikal ,gryzl,moze zniszczyc meble,zabawki ,ksiazki itp. Wymaga
      STALEJ opieki,szkolenia,morza cierpliwosci i stanowczosci. Jesli Jestes na to gotowa-zapewniam Cie-ze
      w towarzystwie odpowiednich zwierzat,pod nadzorem, dziecko nabedzie nowych umiejetnosci,nauczy
      sie odpowiedzialnosci,empatii i milosci.Moja corka doskonale zdaje sobie sprawe z tego -na co moze
      sobie z psami pozwolic,pomaga mi w opiece,jest ze mna w czasie wizyt u weterynarza, w czasie
      treningow ,pasjonuja ja psie zawody i wystawy. Ma kolezanki z podobnie "zapsionych " domow-
      doskonale sie rozumieja i bawia razem...Ma wiedze hodowlana i biologiczna na poziomie 10 -o latki
      ;-). Najlepiej byloby ,gdybys zakolegowala sie z kims ,kto ma psa,odpowiadajacego zasada dogo. i
      odwiedzalibyscie sie co kilka dni. Ale jesli Jestes zdecydowana na psa-pozwole sobie przypomniec,ze
      Labradory ,to psy mysliwskie-aportujace z wody-dla nich woda jest wszystkim-dla Ciebie pies
      ociekajacy brudna woda-moze byc wyzwaniem...
      pozdrawiam serdecznie
      ania
    • akk11 Re: Dogoterapia 18.08.04, 00:19
      A swoja droga-skad Jestes? Psiarze to wielka rodzina ;-), moze moglabym Ci pomoc w znalezieniu
      jakiegos psiego przyjaciela? Zdaje sobie sprawe,ze wlasciwie nie odpisalam na Twoj post...Ale temat
      dogo. ,jej efektywnosci jest takk szeroki-ze trudno mi-nie znajac Twoich oczekiwan odpowiedziec
      konkretnie ..
      ania
      • fajka7 AKK dziekuje! 18.08.04, 12:01
        odpowiedzialas dokladnie na moje watpliwosci i nareszcie wiem o co chodzi;
        wolalabym psa dochodzacego tysiac razy niz wlasnego,ale nie znalazlam takiego
        egzemplarza w poblizu. nie bede jezdzic do psa 30km w jedna strone raz na 2
        tyg. zeby maly wytargal go za uszy bo z mojego punktu widzenia uwzgledniajac
        nasz tryb zycia itd. nie jest to tego warte; tu na miejscu jest fundacja
        Dogtor, ale do nich trzeba jezdzic. Jak nie znajde psa, ktory moglby nas
        odwiedzac to mysle ze jednak kupie, bo z drugiej strony szkolony czy nie, ale
        zawsze to frajda dla dziecka, a nie powiem, zebysmy cierpieli na nadmiar
        towarzystwa :)
        jeszcze raz dziekuje
        podaje email na wypadek jakbys miala jakis kontakt miron1272@poczta.onet.pl
        • fajka7 Re: AKK dziekuje! 18.08.04, 12:04
          aha, jesli chodzi o pielegnacje, spacery i pogryzione meble to nie mam z tym
          problemu;
          bo wiesz, jak moj synek strącił na podłoge wazę od kompletu byłam
          najszczesliwsza, ze zdołał ja w koncu podniesc :))
          a co mi po tych meblach?
          • iza_luiza Re: AKK dziekuje! 18.08.04, 12:20
            A ja od trochę innej strony. Mam suczkę, mieszańca znalezioną na ulicy, która
            jest z nami od ok. 12 lat, więc jak urodziła się 6 lat temu moja córka to było
            naturalne, że będzie się wychowywać z psem :-))) Mogę tylko wymieniać plusy
            takiego wychowania: nauka empatii, cierpliwości, miłości, opieki nad innym
            stworzeniem, odpowiedzialności nie wspominając o naturalnej nabytej odporności
            na bakterie, bo siłą rzeczy nie da się psa "wyparzać przed każdym użyciem" :-
            ))) - w efekcie córka nie ma żadnej alergii, psem, który jest już podstarzały
            zajmuje się jak dorosła, uwielbia go karmić, wyprowadzać, głaskać itp.
            Teraz mam nadzieję, że synek, bardziej problematyczny też na tym skorzysta :-)
            O ile mojej suczce wystarczy cierpliwości, bo to już wiekowa dama :-)
            Suczka jest duża, bardzo włochata, wcale nie jest bardzo łagodna bo ma humory
            jak każda kobieta, ale nigdy nie odważyła się ugryźć lub w jakikolwiek sposób
            zaatakować naszego dziecka. Co najwyżej zmęczona czytaniem jej sterty
            książeczek przez namolną dwulatkę ostrzegawczo warknęła...
            Niemniej jednak uważam, że psu nigdy nie wolno zaufać w stu procentach i
            wychowanie/tresura to podstawa.
            Swoją drogą słyszałam, że psy rasy Beagle to świetne psy dla dzieci. Są
            łagodne, uwielbiają dzieci i się z nimi bawić, i są przepiękne :-)))
            • fajka7 Re: AKK dziekuje! 18.08.04, 14:54
              no i to jest wlasnie ten moj dylemat, bo - gdyby pies terapeuta mogl nas
              odwiedzac, ale konkretnie, co drugi dzien, a nie jakies tam ecie-pecie z
              doskoku, to zdecydowanie tak bym wybrala;
              ale poniewaz zanosi sie na to, ze takiej mozliwosci nie ma, to jestem za
              przywłaszczeniem psa z tych wszystkich powodow, o ktorych piszesz - od empatii
              po odpornosc;
              gdy tylko na moment wyobraze sobie smiech malego i radoche z posiadania takiego
              towarzysza, rycze jak bóbr :)
              wydaje mi sie z tego co piszesz, ze pies jest terapia sama w sobie i na pewno
              pies terapeuta moze wniesc bardziej konstruktywne elementy do takiej
              znajomosci, ale pies nie-terapeuta przebywajacy z dzieckiem codziennie moglby
              byc rowniez bardzo efektywny, nawet jesli go obsika na dzien dobry :)
              niepokoi mnie troche ryzyko toksokarozy, ale w sumie nic o tym nie wiem oprocz
              tego ze nalezy to łaczyc z psami i jest niefajne
        • akk11 Re: AKK dziekuje! 18.08.04, 21:01
          Skoro masz pod bokie Dogtora-tzn ,ze jestes z Gdanska? Podaj mi -skad jestes-naprawde byloby
          latwiej poszukac jakiegos psiego przyjaciela.
          Najwazniejsza rola ,jaka odgrywa w kontakcie z dzieckiem pies-terapeuta jest sam fakt -ze jest....To
          banalnie brzmi-ale jak to bywa z banalami -jest prawdziwe. Opanowany,spokojny,nie majacy
          negatywnych konotacji pies-moze np. "mowic" do dziecka. Na to sztuczke lapia sie wszystkie dzieci
          widzace, z ktorymi mozna zlapac kontakt wzrokowy-podnosze wargi Manki i jednoczesnie mowie - "
          Czesc! Mam na imie manka , a Ty ? "- i slowo Ci daje ,ze nawet jesli ktos nie odpowie,to zawsze
          reaguje. Dotykanie nosa-zimny ,mokry, dotykanie opuszkow lapy-suchy-twardy, dotykanie siersci,
          sluchanie bicia serca. Mozna stanac kolo Manki i przytrzymac sie , mozna sie na niej polozyc ( male
          cale ,duze glowa). Manka daje lape-zegna sie i wita. Manka moze pociagnac sanki z dziecmi.
          Ale teraz sobie przypomnialam ,jaka NIESAMOWITA sile terapeutyczna miala Cysia !!!! Cysta byla kotka
          rasy orientalnej. Brala udzial w spotkaniu z dziecmi z ogromnymi klopotami, w tym z bezkontaktowymi
          .Orienty maja specyficzna ceche -nie sa agresywne.... Nie drapia,nie gryza-kalda sie i mrucza.
          Dodatkowo sa b. cieple w dotyku-poniewaz nie maja podszerstka.Musialabys widziec -kiedy kolejne
          dziecko mialo swoja kolejke "meczenia " Cysty-ona z najwyzszym spokojem kladla sie na nim i
          mruczala. Dla dzieci nieslyszacych i newidzacych bylo to bardzo duzym wzruszeniem -bo czuly
          wibracje mieciutkiego i cieplutkiego cialka.... Jeden chlopiec (niemowiacy, nieslyszacy i niewidacy)- nie
          mogl sie z nia rozstac....... Och, wspominam Ja z najwyzszym szacunkiem-byla taka
          cierpliwa...Podnoszona,noszona i sciskana -tak,ze oczy jej z orbit wychodzily-zawsze miala spokoj....
          Jesli zas chodzi o rase psa ....Jakie masz warunki ??? Czyli jak duzy,energiczny moze byc pies ? Daj znac
          , pozdrawiamy Ania
          • fajka7 Re: AKK dziekuje! 18.08.04, 22:46
            Gdansk, a jakze;
            jesli chodzi o warunki- mieszkanie w bloku;
            te labradory strasznie mi podpasowaly i same superlatywy o nich slysze; nawet
            chyba nie szczekaja za duzo - nie chcialabym zeby sasiedzi wzywali policje;
            no i oczywiscie mysle o szczeniaku, ktory znalby dziecko od malego i nie
            wywinal przykrego numeru jak sie wkurzy; choc uwazac trzeba zawsze, zwierze to
            zwierze - nasz 1 kon od hipo tez zwariowal znienacka;
            i w ogole to chcialabym te sprawe uregulowac teraz, a nie np. za pol roku, bo
            pol roku to bardzo dlugo dla dziecka a on potrzebuje tego kontaktu wlasnie
            teraz;
            za wszelka pomoc dziekuje z calego serca
            mnie sie udalo do tej pory jedynie wytropic szczeniaki do odbioru wkrotce a
            dogtor jest w gdyni i to jest za daleko
            • akk11 Re: AKK dziekuje! 19.08.04, 15:52
              Ok-szukam dla Was psa w Gdansku. Dam znac! Pozdrawiam
              ania
              ps. jesli chodzi o szczeniaki-pamietaj-tylko ze sprawdzonej hodowlii!!!! Jesli jest "moda" na jakas rase
              -pojawia sie mnostwo szczeniat z przypadkowych kryc-trudno jest wtedy przewidziec -co z malego
              wyrosnie...
              • fajka7 Re: AKK dziekuje! 19.08.04, 16:21
                dziekuje, bede czekala;
                te szczeniaki maja atest :)))) sprawdzilam dokladnie
                • iza_luiza Do Fajki :-))) 20.08.04, 11:10
                  Fajko, przeglądając prasę natknęłam się na artykuł, nie wiem czy czytałaś. W
                  Twoim Stylu z lipca br jest obszerny artykuł Anny Fideckiej-Wojciechowskiej
                  pt: "Mój pies terapeuta". O dogoterapii. Bardzo ciekawy, koniecznie przeczytaj.
                  Może znajdziesz na stronie www.twojstyl.pl w necie, jakbyś miała problemy daj
                  znać to go skopiuję i ci wyślę pocztą.
                  Pozdrawiam,
                  Iza
                  • fajka7 Re: Do Fajki :-))) 20.08.04, 11:24
                    Iza dziekuje pieknie- wlazlam tam ale nic co by przypominalo archiwum nie
                    znalazlam; szukalam tez przez onet autorki i tytulu artykulu, ale tez lipa;
                    jesli mozesz mi to przeslac bardzo ci dziekuje:
                    miron1272@poczta.onet.pl

                    pozdrawiam serdecznie
                    • iza_luiza Re: Do Fajki :-))) 20.08.04, 12:05
                      Wiesz co, zadzwoniłam do nich i nie mają archiwum. A ja nie mam skanera, mam w
                      pracy ale narazie tam nie chodzę :-)))
                      Mogę ci wysłać listem jeśli mi podasz adres pocztowy, podaj mi na priv jeśli
                      chcesz to wyślę ci w poniedziałek priorytetem, będziesz miała we wtorek
                      najpóźniej w środę.
                      Chyba że popytasz może ktoś ma ten numer ?
                      Pozdrawiam,
                      Iza
                      • fajka7 Re: Do Fajki :-))) 20.08.04, 12:16
                        Iza dziekuje ponownie, ale w takim razie najpierw poszukam u znajomych tego
                        numeru (bo z lipca to napewno ktos ma), tak bedzie o wiele prosciej na
                        poczatek; jak sie nie uda- dam znac
                        jeszcze raz dziekuje
    • aleksandraantek Re: Dogoterapia 18.08.04, 19:14
      Witam!!!

      Zgadzam się z iza_luiza w 100%! Na dogoterapi to się nie znam mam za to psa
      (dużego kundla lat 6) i 6 miesięcznego synka! Kiedy Antek pierwszy raz zobaczył
      psa był bardzo szczęśliwy teraz na ulicy nie zwraca uwagi na koty nawet krowy
      na wsi go nie interesują za to psa wypatrzy zawsze :)! Uwielbia go dotykać,
      głaskać, ciągnąć za uszy a najbardziej jest szczęśliwy jak złapie psa za mokry
      nos! Generalnie Antek jest uczuleniowcem (czasem ma problemy z oddychaniem i
      dostaje sterydy) ale wg lekarzy nie jest to związane z psem - twierdzą że to
      dobrze że wychowuje się z psiakiem!
      Jeśli chodzi o psy do dogoterapii to też słyszałam że dobre są alaskany ale
      wśród znajomych mam właścicieli takich psów i wiem że są one cudowne ale mają
      trudne charaktery (tzn przy mnie jeden zagryzł jamnika i nie mogliśmy mu
      wyciągnąć go z pyska)ale poza tym to jest cudowny i karny pies! Jeśli zaś
      chodzi o labradory to moi rodzice mają golden retrivera - sukę - jest ona
      bardzo ciepła i przyjacielska bardzo lubi mojego Antka (najchętniej nosiła by
      go w pysku jak swoje szczenie) ale jest z nią jeden problem - kocha wodę więc
      ciągle kompie się w oczku wodnym na podwórku przez co trochę brzydko pachnie
      (brudna nie jest bo ma siersc ktora jak wyschnie robi sie znowu biała)! I
      kolejna rzecz to to że mieszka na dworze bo w domu nie chce - dlaczego nie
      wiem :)!
      To tyle z mojej wiedzy o psach! Ja bym polecała pieska na codzień bo to
      naprawdę stymulująca dla dziecka rzecz ale co do rasy to nie czuję się na
      siłach żeby pomóc! Bo i alaskan fajny i labrador :)))))) a co do charakteru i
      wychowania psów to wyznaję zasadę że nie ma złych psów są tylko źli właściciele!
      Ale myślę że już masz fachową psią pomoc :))))))

      Pozdrawiam ola
    • ali_bey Re: Dogoterapia 21.08.04, 21:03
      akson.org/x.pro/ModArticles/ShowCategories/170/
      • fajka7 Re: Dogoterapia 21.08.04, 21:12
        dziekuje, przeczytalam i czuje bluesa :))
        • akk12 Re: Dogoterapia 06.09.04, 10:22
          Czolem ! Wlasnie wrocilam z wakacji (zapomnialam swojegoo hasla-stad nowy nick). Bylam m. in. w
          Gdyni,rozmawialam z Basia Strzalkowska-hodowczynia chartow irlandzkich. Jej corka zajmoje sie
          hipoterapia (zawodowo),obie znaja mnostwo psow-jesli Jestes zainteresowana kontaktem z Nia -daj
          znac !
          Pozdrawiam Ania
          • fajka7 Re: Dogoterapia 06.09.04, 19:27
            AKK bardzo dziekuje. W Gdyni generalnie lepiej sobie radza z psami niz w
            Gdańsku, ale nam gdynia nie pasuje. Poniewaz przez ostatnie tygodnie nic
            rozsadnego nie udalo sie znalezc ani wymyslic, postanowilismy kupic psa i juz.
            W tej chwili wlasciwie finalizujemy sprawe tak wiec za niedlugo zaczne tu
            wypisywac zupelnie inne rzeczy :)) ale mam gleboka nadzieje ze pomysl jest
            trafiony. Juz nie moge sie doczekac miny Rycerza na widok psiaka, chyba sie
            obaj posikaja z wrazenia (z tego co wiem, pies na pewno :))
            • akk12 Re: Dogoterapia 07.09.04, 09:08
              Witaj! A na jaka rase sie zdecydowalas?
              Zycze powodzenia i cierpliwosci !
              Ania
              • fajka7 Re: Dogoterapia 07.09.04, 09:59
                gabiraltar czyli rabarbar czyli labrador :))
                JUTRO!
    • fajka7 Jest pies! 09.09.04, 13:27
      jest pies i cale z tym zwiazane zamieszanie :) poznajemy sie nawzajem, ale juz
      wiem ze warto bylo, bo reakacje Rycerza od pierwszej poczawszy sa nie do
      opisania, wlasnie to chcialam z niego wydobyc i nie wiedzialam w jaki sposob;
      nie umiem tego opisac: to jest taka gleboka radosc, zainteresowanie i
      koncentracja, nie jakis tam przelotny usmieszek na widok zabawki tylko
      prawdziwe zaangazowanie i 100% uwagi, ktorej wczesniej niczym nie udawalo sie
      sciagnac, no czasami jedzeniem, bo lubi zakąsić, ale co nam po jedzeniu.
      Ten widok dodaje mi skrzydel, wiec prawie z radoscia scieram kolejne siki z
      podlogi :)))
      • iza_luiza Re: Jest pies! 09.09.04, 14:58
        O rety, ale super :-)))
        To szczeniak ? to musi być rozbrykany...
        Ale to sama radość, będziecie go jakoś szkolić, żeby go okiełznać :-)?
    • aatam Re: Dogoterapia 09.09.04, 15:28
      Witam,
      podczytuję Was dziewczyny od jakiegoś czasu. Ja też jestem
      mamą "rehabilitanta" - co prawda na razie mamy spokój z reh., ale to nie koniec
      naszej walki. Teraz czeka nas zapewne masa pracy z neurologopedą, i terapeutą
      IS, psychologiem etc..Młody ma 1,5 roku:)
      Tyle tyt. wstępu..
      bo właściwie to tu o PSA chodzi:))
      My też jesteśmy na etapie decyzji/wyboru..Marzyłby nam sie "żółty pies" czyli
      labrador/golden, ale mam jednak pewne wątpliwości..W końcu to są spore psy - a
      my, mimo że mieszkamy w domku (takim malutkim:) nie mamy za wiele miejsca na
      psa (pod stołem w kuchni). Nie chciałabym, żeby mieszkał na podwórku..bo jakoś
      nie wyobrażam sobie Takiego Psa jako burka z podwórka..
      Mam w zw. z tym pytanie czy jest może jakas rasa nieco mniejsza gabarytowo a
      tyż dobra dla dziecka? A jeśli nie - to może zamiast "żółtych" wybrać jakąś
      biedę małą ze schroniska? Szczeniaka zapewne..ryzykować nieznane pochodzenie?
      do kontaktów z dzieckiem?:)
      A może jednak machnąć ręką na wszystko i zdecydowac się na "żółtego" ze względu
      na jego niezaprzeczalne zalety? pomimo, że duży (czyt. my nie mamy samochodu,
      każdy wyjazd rodzinny z psem na smyczy w PKP!!AAA!!, ogórdek nie wielki, nas
      nie ma w domu cały dzień - czyli Babcia+Wnuk+Szczeniak do wychowania) i jakieś
      jeszcze milon wątpliwości:))
      Pozdrawiam serdecznie
      Margot
      • fajka7 żółty czyli biszkopt :) 09.09.04, 20:31
        my mamy własnie zóltego i własnie "ze wzgledu na jego niezaprzeczalne zalety";
        poniewaz w ogole nie znam sie na psach to nic ci nie doradze, wyczytalam ze
        najlepszy jest wlasnie labrador, wiec postanowilam nie kombinowac, bo
        eksperymenty moglyby okazac sie ryzykowne;
        w hodowli powiedzieli ze suczki sa lepsze dla dzieci bo bardziej kochliwe i
        opiekuncze wiec mamy sunie;
        zadnych glebszych wnioskow nie bede tu wyciagac bo dopiero pierwsza dobra za
        nami :)) ale ci co porownywali opieke nad szczeniakiem do opieki nad dzieckiem
        grubo przesadzili (caly tlum ludzi probowal nas odwiesc od pomyslu m.in. takimi
        argumentami)
        gdyby jeszcze byly pamperole dla szczeniakow to moglabym od razu zalozyc
        hodowle :))
        przy odbiore przyjrzalam sie mamie naszej suni- wcale nie jest taka duza, ponoc
        psy sa wieksze, ale ona byla taka, no... do kolan
        pozdrawiam i ide wycierac siury - leje co 20 min. gdzie popadnie :))
      • iza_luiza Re: Dogoterapia 09.09.04, 20:33
        Jak pisałam wyżej, podobno świetnym psem dla dziecka jest pies rasy Beagle.
        Pies średniej wielkości, bardzo lubiący dzieci i zabawy. Nie lubiący
        samotności, bardzo ruchliwy, łagodny ale potrzebujący dużo ruchu. Z drugiej
        strony każdy pies go potrzebuje :-)))
        Wpisz sobie w wyszukiwarkę, na pewno wyskoczy ci mnóstwo informacji o tych
        psiakach.
        Ja osobiście jestem za schroniskiem. Sama mam znajdkę, suczkę wierną, dobrze
        ułożoną, przywiązaną. Ale także co często u psów porzuconych idzie w parze
        łakomą niemiłosiernie, bojaźliwą, mającą swoje urazy (moja nie znosiła swego
        czasu rowerzystów, teraz jej przeszło). Piesek ze schroniska na pewno będzie
        wdzięczny i oddany, małego można jeszcze wychować, u nas w rodzinie tylko takie
        się przewijają (moja Mama miała swego czasu trzy znajdki naraz). Nie było z
        nimi problemów wynikających z ich pochodzenia. A były bardzo oddane :-)))
        Pozdrawiam,
        Iza
        • fajka7 Iza 09.09.04, 20:39
          Iza sama wychowywalas psa czy chodzil na zajecia?
          jestem kompletnie "czeska" w tej dziedzinie..
          • iza_luiza Re: Iza 09.09.04, 21:38
            Oj ja sama wychowywałam. Ale nie pod kątem dziecka bo wtedy ani dziecka nie
            miałam, ani męża, i mój pies nie jest jakoś specjalnie dobrze wychowany :-)
            Jeśli chcesz żeby spełniał konkretną rolę, jak w waszym wypadku dla Rycerza -
            lepiej go wyszkolić :-)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka