gonia290
12.04.07, 07:06
Witam,
O mojej "przygodzie"z alergią córki pisałam w innym poście.Szukając pomocy
prosiłam o pomoc Was i zwróciłam się także do eksperta na innym forum.
Uzbrojona w argumenty udałam się do kolejnego lekarza.I usłyszałam, że
rezygnacja z kaszki mlecznej i przejście na mleko 2 Ha było niepotrzebne(mimo
silnych reakcji alergicznych-teraz skóra jest ok).Lekarz zaproponował
wprowadzenie do diety małej jogurtu z kilkoma kroplami oleju lnianego
tłoczonego na zimno-wg badań amerykańskich olej ten ma właściwości łagodzenia
(?),zapobiegania (?)alergii- słowa lekarza.
Czy słyszałyście ,czytałyście gdzieś tym?
Ja o alergiach wiem niewiele( wciąż drążę temat) ale podanie jogurtu chwilę
po wysypkach to dla mnie przesada.Oczywiście nie zrobie tego,tak jak nie
zrezygnuję z mleka HA. To juz drugi lekarz, który bagatelizuje problem a ja
wychodzę w ich oczach na matkę histeryczkę nie stosującą się do zalecen.
Co dalej?