Dodaj do ulubionych

może ktoś będzie chciał zabrac głos

20.01.08, 23:11
Nie wiem, czy to pomoże, ale zerknijcie:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=907&w=73977804&v=2&s=0
Może ktoś... opowie ekspertowi o swoim przypadku? Może to pomoże innym matkom?
A zwłaszcza dzieciom... Sama już nie wiem.
Ale jedna z Was robi już akcję w swoim mieście. Na innych forach też coś
zaczyna się dziać. Może to jest metoda? Może nie.
Wklejam. I zostawiam do Waszej decyzji.
Obserwuj wątek
    • luty71 Re: może ktoś będzie chciał zabrac głos 21.01.08, 00:30
      Ja zabrałam - dziewczyny opiszcie tam Wasze przygody z robalami -
      moze ktoś skrzysta z naszych doświadczeń.
    • mammajowa Re: może ktoś będzie chciał zabrac głos 21.01.08, 11:05
      sigvaris ja myśle, ze pana Danko i tak nie przekonasz. niestety.
    • pacia811 Re: może ktoś będzie chciał zabrac głos 21.01.08, 11:34
      i ja dodałam swój głos...choć mam wrażenie, że "pan doktór" nie da
      się przekonać...

      bo to przecież niemożliwe żeby takie małe dziecko miało
      robaki....nie i jużsmile
    • uczula Re: może ktoś będzie chciał zabrac głos 21.01.08, 12:53
      ja tez smile chociaz u nas na razie ( na szczescie) nic sie nie
      dzieje...
      • brises73 Re: może ktoś będzie chciał zabrac głos 21.01.08, 13:45
        A ja wklejam tu taj link do strony forum wydawnictwa Biosłone, na którym porad
        medycznych i nie tylko udziela lekarz pediatra, Andrzej Janus, o którym nieraz
        tu wspominałam. Wklejam go dlatego, gdyż chce on wspólnie z panem Słoneckim
        podjąć się napisania książki poświęconej właśnie dzieciom i w tym wątku prosi o
        wypowiedzi mam dotyczące tego, co chciałyby w niej znaleźć. Już wspomniałam tam
        o pasożytach i "domowych" sposobach na wszelkie choróbska ale może Wam coś się
        jeszcze nasunie. Oto link:
        mikstura.kei.pl/forum/topics40/2186.htm
    • raczek789 Re: może ktoś będzie chciał zabrac głos 21.01.08, 15:23
      Moja córeczka co prawda nie ma objawów alergicznych, ale też
      dorzuciłam swoje... A co tam!
      Bo to już kolejny raz, kiedy pan doktor upiera się, że niemowlaki
      nie mogą mieć pasożytów...
      • luty71 Re: może ktoś będzie chciał zabrac głos 21.01.08, 15:37
        Pana doktora pewnie nie przekonamy, ale może jakiś rodzic skrzysta z
        naszych "robalowych" doświadczeń i kolejny dzieciaczek będzie mniej
        cierpiał, a o to przecież chodzismile
        • mamciulka-nikulka Re: może ktoś będzie chciał zabrac głos 21.01.08, 16:54
          To jest przerażające - czytając ten wątek łzy stawały mi w oczach a
          z wściekłości bym tego pana specjalistę mogła udusić.
          I pomyśleć, że tacy jak on, dostają pod opiekę małych pacjentów, o
          których powinni dbać ze szczególną starannością i uwagą, a on śmie
          powiedzieć, że coś jest "nie istotne". Z mojego punktu widzenia w
          medycynie "nie istotna" jest
          etyka lekarska, której ich uczą, jak widać słabo...
          • astarza78p Re: może ktoś będzie chciał zabrac głos 21.01.08, 22:44
            napisałam, chociaż czy robaczki są jeszcze nie wiemy, bo próbka
            odleci dopiero pod koniec styczniawink
            jednak to dzięki forom internetowym a nie żadnemu lekarzowi wiem
            dziś coś o azs i jestem spokojniejszawink
            dzięki dziewczyny!!!
            a jeszcze jedno jest strona internetowa do dr. Kamirskiej:
            www.laboratoriumfelix.com
    • yaneczka78 Re: może ktoś będzie chciał zabrac głos 22.01.08, 10:28
      to i ja się dopiszę bo naprawdę płakać też mi się chce, i płaczę bo
      ręce opadają. mój synek urodził się zdrowy, wszystko było w
      porządku, przez pierwsze trzy tygodnie. potem zaczął być marudny,
      zaczął mieć problemy ze spaniem, drobna wysypka na buzi. pierwsze
      wizyty u lekarzy i co, pierwsze podejrzenie: zakażenie układu
      moczowego. wyszło e. faecalis i zamiast powtórzyć badanie lekarka
      podała augmentin. teraz wiem jaka głupia byłam, ale przecież ufa sie
      lekarzom, na co dzień stykają się z dziećmi i chorobami więc wiedzą
      co robią. potem było tylko gorzej. synek dwa miesiące miał i nawet
      nie usmiechał się jeszcze do mnie. autentycznie płakał całymi
      dniami, prężył się, ssał pierś co 1,5 godziny, bardziej chyba dla
      uspokojenia. a diagnoza zawsze ta sama: kolka. szukałam pomocy nie
      tylko u jednego pediatry, ale zawsze było to samo: kolka. nabiału
      oczywiście nie jadłam, a wysypka i tak była na buzi. wypił ze dwie
      butelki debridatu, pół butelki sab simplex i zero poprawy. po trzech
      miesiącach skierowano nas do neurologa, wysypka zniknęła, pojawiły
      się czerwone plamy w zgięciach kolan. neurolog orzekła wzmożone
      napięcie mięśniowe, asymetrię, opóźniony rozwój psychoruchowy. pół
      roku rehabilitacji, synek miał dziewięć miesięcy, w końcu usiadł.
      plamy pod kolanami się sączyły. pediatra stwierdziła, że to alergia,
      dała maść cholesterolową, no i dieta oczywiście. synek zaczął łapać
      się za siusiaka w wieku 7 miesięcy, właściwie szarpać, ale to
      przecież normalne, ok, czekamy dalej co będzie. jak miał roczek
      pierwsza wizyta u alergologa, w końcu dostałam skierowanie, kolejne
      maści i dieta, szarpanie za siusiaka nie ustępuje, jest gorzej,
      dziecko jest marudne, źle śpi. pediatra po cichu mówi nam, żebyśmy
      sie nie przerazili z mężem, że może to być onanizm. w międzyczasie
      zakładmy sobie internet. zaczynam czytac o onaniźmie i trafiam na to
      forum. po drodze jeszcze neurologa odwiedzamy, chirurga dziecięcego
      i pare razy pediatrę. dzieki Wam wysyłam próbki do dr K. i co
      wychodzi: owsiki i candida. po dwóch seriach leczenia kupki są pełne
      martwych owsików, zachowanie się poprawia, nigdy nie widziałam tak
      pogodnego synka, ale niestety po dwóch tygodniach wszystko wraca ze
      zdwojona siłą: skóra cała w liszajach, ropnych krostach, strupach,
      ciągłe marudzienie i płacz, zupełny brak apetytu. dostalismy
      furazolidon i pod koniec znowu zmiana zachowania o 180st. apetyt
      gigant, tylko ta skóra cały czas fatalna, nie ma poprawy, świąd
      okropny, tak więc przed nami droga daleka jeszcze, tylko troche sił
      zaczyna juz brakować do tej skóry. boje się, że minie trochę czasu i
      znów wszystko się załamie.
      a tak na marginesie gdybym ja ten internet miała te półtora roku
      wcześniej...
      • kerstink Re: może ktoś będzie chciał zabrac głos 22.01.08, 10:37
        Dopisz tez na tamtym forum ...
      • sigvaris Re: yaneczko78 22.01.08, 12:00
        Czy leczyliscie sie z synkiem solidarnie?
        Robiłas porządki?
        Coś mi to wyglada na niedoleczenie owsicy..
        • eda.wilczus Re: yaneczko78 22.01.08, 13:45
          ja również zabrałam głos - co pradwa mały nie miał pasożytów (
          przynajmniej nic w badaniach nie wychodziło ) , ale candidę - nasza
          historia również ignorację lekarzy - jak nie wiedomo co : no to
          AZS !!
        • yaneczka78 Re: yaneczko78 22.01.08, 15:03
          troche tak ogólnie to wszystko opisałam, więc trochę szczegółów:
          trafiłam do dr K. z VM, dostaliśmy solidarnie pyrantelum dwie serie,
          ostatnia była w wigilię sad(, zachowanie było super przez parę dni,
          apetyt też, szarpanie za siusiaka nie ustąpiło i skóra okropna.
          potem (31.12) mega pogorszenie ze wszystkim, zupełny brak apetytu,
          skóra jeszcze gorsza, problemy ze snem. na nastepnej wizycie na
          podstawie objawów dr K. stwierdziła, że moga to być lamblie.
          dostaliśmy zioła Huaji, zentel tylko dla synka, i furazolidon
          również dla synka tylko. pod koniec brania furazolidonu (19-20.01)
          poprawa zachowania bardzo, mega apetyt, skóra nadal okropna i duzy
          świąd całego ciałka, szarpanie za siusiaka jakby trochę mniejsze.
          tak jest do dziś. raz w tygodniu robię lewatywy z czosnku, raczej w
          kupie owsików nie zauważyłam. sprzątanie było oczywiście. ponieważ
          siedzę z nim w domu odkurzam i wycieram kurze od miesiąca
          codziennie. no i tak troche sie martwię co bedzie dalej. czytałam,
          że skóra potrzebuje dużo czasu żeby dojść do siebie, tylko minęło
          juz 1,5miesiąca, a poprawy skóry nie ma za bardzo. za tydzień
          kolejna wizyta...
          • mamciulka-nikulka Re: yaneczko78 22.01.08, 16:21
            Pomóż skórze się odbudować, nam dr M zaleciła krzem organiczny:
            www.ibg.pl/art28.php?PHPSESSID=48291c6667b05d0287d7fbc3d3d5023f
          • mamciulka-nikulka Re: yaneczko78 22.01.08, 16:27
            A teraz tak pomyślałam, nie wiem czy dobrze myślę, ale tak:
            skoro pasożyty powodują przepuszczalność jelit, to może to te
            lewatywy z czosnku jelita przepuszczają do organizmu??? Może warto
            by było wstrzymać się z tymi lewatywami i zacząć jak już jelita się
            odbudują? Sama nie wiem...
            • sigvaris Re: yaneczko78 22.01.08, 16:40
              Lewatywą/ wlewką (a bardziej chodzi tu o wlewkę, czyli cos co robi
              się wolniej od lewatywy) nie "wpompujesz" wody do jelit. Lewatywa w
              zasadzie ogranicza się do działania w jelicie grubym.
              • yaneczka78 Re: yaneczko78 22.01.08, 20:56
                oj trochę się juz pogubiłam w tym wszystkim. może i my powinniśmy
                przeleczyć się na lamblie, tak teraz sobie myślę. wszystko okaże się
                w najbliższych dniach pewnie, po zachowaniu synka zobaczymy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka