postawionych nieprofesjonalnie, bo nie jestem ani lekarzem, ani specjalistą od
pasożytów.
1)czy problem ze znalezieniem pasożytów w kale może wynikać stąd, ze wiele
naszych dzieci jest na dietach bezcukrowych?
2)z całą pewnością muszą istnieć inne sposoby zarazenia się pasożytami niż
tylko przez kontakt z zarazoną zywnością, bądź kałem.
zastanawiam się czy nie może temu sprzyjać np spanie razem z dzieckiem w tym
samym łóżku. pamiętam taki stary podręcznik dla młodych matek, w którym
zdecydowanie odradzano spanie z dzieckiem, bo wtedy dziecko spi spokojniej,
nie budzi się w nocy. hem, jest coś na rzeczy?
i jeszcze jedno; właśnie wczoraj teściowa opowiadała mi o przypadku, kiedy na
ich oddziale pojawił się człowiek z guzem w okolicy węzła chłonnego, po
rozcięciu którego okazało się, że to siedlisko pasożytów, brrr... nic nie
poradzę, ze zaczynam mieć obsesję pasozytniczą