kasiulek79
23.04.09, 11:11
Witam
W ubiegłym tygodniu mój 2 miesięczny synek dostał kataru i kaszlu -
najpierw suchego a po 2 dniach paskudnego, mokrego. Dostał od
lekarza biodacynę w zastrzykach - przez 8 dni. Pomogło to niewiele.
Dzisiaj byłam z nim na kontroli i dowiedziałam się, że może to być
skaza białkowa. Zdarzają mu się wypryski na buzi - do tej pory
myślałam, że to potówki pojawiające się gdy podczas karmienia jest
przytulony do mojej ręki, zresztą znikały szybko po umyciu wodą i
posmarowaniu Bepanthenem. Innych zmian skórnych nie miał i nie ma.
Od czasu do czasu zielona kupa. Kolek na szczęście nie ma, czasem w
nocy więcej gazów. Zdarza mu się ulewać - niewielkie ilości ale
często. Czy to wszystko razem może być objawami skazy białkowej? I
co ma do tego kaszel? Pani doktor powiedziała, że ulewanie może
powodować obturacyjne zapalenie oskrzeli. Sama nie wiem co o tym
myśleć...Na wszelki wypadek przejdę na dietę...Jeżeli któraś z Was
miała podobne objawy to bardzo proszę o odpowiedź.Przewertowałam
wątki dotyczące skazy białkowej z wyszukiwarki ale dotyczą głównie
objawów skórnych.
Pozdrawiam ciepło
P.S. - zapomniałam dodać, że mój mąż jest alergikiem - pyłki roślin.