Dodaj do ulubionych

Adopcja po stracie

03.01.06, 18:39
Witam, proszę o radę.
Moja koleżanka straciła 2 lata temu córeczkę, która żyła 2 dni. Dojrzała z
mężem do decyzji o adopcji, zgłosili się już do ośrodka adopcyjnego, ale
jeszcze są przed spotkaniem. I tu chciałam się Was poradzić, czy od razu Asia
ma mówić o śmierci dziecka? Ona nie chce niczego ukrywać i chce im o córeczce
powiedziec, ale boi się, że powiedzą, że chce dziecka "w zastępstwie", a to
nie o to chodzi. Żadne dziecko (a nawet pięcioro) nie zastąpi dziecka, które
odeszło, ale czy oni to wiedzą?
Dodam jeszcze, że Asia ma 15 letniego syna.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • kasiapfk Re: Adopcja po stracie 05.01.06, 08:13
      Jaewa, tak oni to wiedzą smile
      A powiedzieć może wcześniej. Przecież i tak nie ominie warsztatów czy szkolenia.
      Pewnie wrozmowach ind i tak by wyszło. A przecież "przepracowana" stratę to
      trudne ale i bogacące doświadczenie rodziców. Duża część rodzin zgłaszających
      zsię do oao ma je sobą. I na ogół są kwalifikowani! Dwa lata to dużo, to nie
      miesiąc, kwartał... Jak sądzę, koleżanka nie ma powodów do obaw. Zwłaszcza, że
      jak piszesz jest świadoma, ża adopcja nie może być kompensacją.smile
      Wszystkiego dobrego!!!

      • jaewa1 Re: Adopcja po stracie 05.01.06, 13:34
        Dziękuję, że się odezwałaś smile
        W sumie to ja jej to samo powiedziałam. Ja jestem o nich spokojna, bo wiem, że
        przy wielu pytaniach i tak wyjdzie, że bardzo pragną dziecka, że są świadomi- z
        resztą, jak ktoś się decydejo to już przecież wie na 100%. Koleżanka z mężem po
        samym podjęciu decyzji są bardzo scczęśliwi, bo wiedzą, że będą mieli dziecko-
        to ich szczęście dosłownie widać smile
        Rozumiem jednak ich obawy, każdy przecież chce dobrze wypaść.
        Pierwszą wizytę w ośrodku adopcyjnym (już z dokumentami) mają jutro.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka