Dodaj do ulubionych

Nałogi krakowian: alkohol i hazard

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.08, 01:04
Nałogi były są i będą. Centrum odwykowe sie rozwija oczywiscie za nasze pieniadze a i tak nic nie zmieni natury ludzkiej.
Obserwuj wątek
    • Gość: michal Czy Robert wygrywa w zakladach? IP: *.ver.airbites.pl 04.11.08, 08:13
      Nie rozumiem dlaczego traktuje się obstawianie zakładów sportowych jako hazard,
      szczególnie, że może osoba ta wygrywa na tym niemałe pieniądze. Akurat znam to
      środowisko, czy ktoś jest uzależniony czy nie wychodzi do 2 lat gry. Jeśli jest
      to zamiast na przyjemności a w skrajnych przypadkach nawet jedzenie i podstawowe
      opłaty (czynsz itp) wydaje pieniądze na zakłady. Jednak jeśli nie i do tego
      potrafi trafnie typować, to może zrobić sobie miły dodatek do wypłaty.

      Osobą grającym polecam robić sobie statystykę, wpisując każdą kwotę, którą
      inwestujemy w zakłady sportowe oraz każdą wygraną. I co miesiąc robić
      rozliczenie. Wyjdzie jak się wychodzi na tym interesie, gdyż wygrana potrafi
      zacierać obraz ostatecznego rozliczenia finansowego.
      • Gość: Krakus Zgoda zakłądy sportowe to nauka a nie hazard, ale IP: *.ists.pl 04.11.08, 08:41
        Tak naprawdę wygrywa bardzo niewielu i nie tak wiele. Znacznie
        więcej osób "żyje" z totolotka a nawet z pokera itp.

        Nie oszukujmy się w zakłady sportowe głównie gra drobnica i raczej
        sporadycznie. Nawet jak gra codziennie to za kilka złotych. Co to są
        dzisiaj za pieniadze. Nie bądźmy śmieszni! Bawiłem się w to przez
        kilka lat! Mój bilans to było po odliczeniu 10% podatku jakieś kilka
        złotych zysku za kilka lat i sytuacja zawsze była stabilna.

        Ponadto znakomita większość graczy w zakładach sportowych ani nie
        wygrywa ani nie przegrywa. Wygra 10 złotych, postawi 2-3 razy po 2-3
        zł, przegra, potem znowu wygra i tak bez końca. kursy są tak małe,
        że wygrane są nędzne.. Tania zabawa, nic więcej.

        Przegrywają rozpaczliwcy grający za potężne stawki, ale takich osób
        jest mało, bardzo mało, to absolutny margines. Wielu z nich to są
        zresztą bogate osoby dla których strata kilku tysięcy jest tym samym
        co dla "drobnicy" strata kilku złotych. Doniesienia o skraju
        bankructwa firm bukmacherskich w Polsce są prawdą.

        Wreszcie celna uwaga, że zakłady sportowe nie są hazardem ale
        rodzajem nauki konfrontowanej w praktyce. Zgoda, w wielu
        dyscyplinach sportowych jest korupcja, ale zawodowcy dobrze wiedzą,
        że np. obstawianie na Rosjan w tenisie jest samobójstwem. Jednakże
        wyniki wielu meczy można przewidzieć, nawet stosunek bramek, jeżeli
        jest się specjalistą. Ten typ grajacych nie ma niczego wspólnego z
        hazardem. Zresztą grająca za małe kwoty drobnica to też żadni
        hazardziści. Oni chętnie by się tak chcieli nazywać dla podwyższenia
        swojej autoakceptacji, ale tak nie jest. To są po prostu amatorzy,
        którzy w znakomitej większości nie mają żadnego przymusu
        wewnętrznego do gry. Raczej spędzają sobie mile czas w swoim
        twarzystwie zażarcie dyskutując o sporcie, polityce albo gospodarce
        i tyle. Gra jest pretekstem do spotkań towarzyskich w zdrowej
        atmosferze i w męskim gronie, w rodzaju zabawnego Klubu Pickwicka.
        • Gość: mar Re: Zgoda zakłądy sportowe to nauka a nie hazard, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.08, 10:25
          Myślę, że mylisz się jeśli chodzi o zakłady... Żeby coś w nich osiągnąć trzeba
          grać regularnie, nie jako być uzależnionym bo tu nie decyduje los (jak w
          totolotku czy w pewnym stopniu pokerze) ale wiedza i doświadczenie. Regularna
          gra, codzienne czytanie gazet sportowych i efekty będą. Znam ludzi którzy wydają
          po 1000 zł tygodniowo na zakłady i na pewno tego nie tracą. Sam w październiku
          wygrałem ponad 200 zł. Niby nie dużo ale lepsze to niż poleganie na szczęściu i
          wydawaniu na po 3 zł za Dużego Lotka
          • Gość: michal Źle myślisz nie trzeba grać regularnie. IP: *.ver.airbites.pl 04.11.08, 10:46
            Znam 2 osoby zarabiające bardzo duże pieniądze dużo ponad średnią krajową i nie
            grają one codziennie, nawet nie co tydzień, czasem zdarza się że zagrają raz na
            pół roku, jednak są to bardzo duże pieniądze postawione i bardzo pewna
            informacja , do tego nie są to najpopularniejsze sporty i są małe limity na
            zakład, dlatego zajmuje trochę czasu postawienie kwoty jaką się zamierza.

            Co to wiedzy to ma znaczenie ale na pewno nie ta z gazet, gdyż papierowe wydania
            już w chwili wydania są opóźnione. Są różne fora sportowe, strony klubowe, fora
            klubowe, przydaje się znajomość języków obcych.
            I w pełni się zgadzam jeśli osoba ma choć jakieś blade pojęcie o sporcie lepiej
            zamiast na dużego lotka puścić kupon za 2 zł z zakładami, nie będzie milionów do
            wygrania ale powinno być przy paru meczach więcej niż 16 zł którą mamy za
            trafioną 3 w lotku, a szanse dużo większe.

    • Gość: :) Nałogi krakowian: alkohol i hazard IP: *.devs.futuro.pl 04.11.08, 17:33
      Super Ośrodek , wspaniali ludzie .Uratowali mi zycie...:)dziekuje
    • Gość: Artur :-)))) IP: *.gdynia.mm.pl 08.11.08, 11:14
    • Gość: stefan Nałogi krakowian: alkohol i hazard IP: *.bredband.comhem.se 08.11.08, 18:09
      stefan mechaniczny ma 43 i wciaz mieszka z mamusia
    • Gość: Iwona-Isia Nałogi krakowian: alkohol i hazard IP: *.autocom.pl 13.11.08, 14:13
      KCTU to najgorsza firma- tak się określaja w Krakowie.Ja się
      przychylam do tego zdania.Wiedza terpaeutek i kultura osobista jest
      żenująca. Program pościągany jest ze stron Anonimowych Hazardzistów
      a rzekome badania to powtórzenie za stronami amerykańskimi.
      Ofiary Barbary Wojewodzkiej trafiające na mitingi AH są w stanie
      makabrycznym.
      W figlarny sposób, z właściwą sobie niefrasobliwością, otworzono tam
      również grupę dla rodzin - jest to skandal!
      • Gość: jan Re: Nałogi krakowian: alkohol i hazard IP: 91.208.250.* 22.12.08, 15:04
        a co? wywalili cię ? ty babo lecz się, bo bredzisz jak kocopoł
        • Gość: krzyś Re: Nałogi krakowian: alkohol i hazard IP: *.chello.pl 05.02.09, 18:32
          brawo dla pana Jana:-)
    • Gość: Iwona-Isia Nałogi krakowian: alkohol i hazard IP: *.autocom.pl 13.11.08, 15:15
      Badania na które powołuje się niejaka B.Wojewódzka to badania z
      Australii profesora Blaszczyńskiego a nie jej.W żaden sposob nie
      można dowiedzieć, jaki jest program leczenia hazardzistów a
      dyrektorka - J. Ryniak bezczelnie odkłada słuchawkę.KCTU jest
      najgorszą placówką w mieście,o czym świadczą żenujące wypowiedzi jej
      ofiar.KCTU jest li tylko firmą wydzierającą państwowe pieniądze.
      Zaś grupa dla rodzin hazardzistów to kolejny, bezczelny eksperyment!
      Równie nieudany jak dla rodzin alkoholików!
    • Gość: Iwona-Isia Nałogi krakowian: alkohol i hazard IP: *.autocom.pl 06.12.08, 02:21
      Na swojej stronie internetowej, KCTU, bezczelny plagiat niejakiego
      doktora Woronowicza podpisuje jako Pytania Anonimowych Hazardzistów!
      Pytania te, w błędnych czasach, wprowadzają chorych w błąd.Jest to
      świadome szkodzenie chorym i skandal! Podobnie jak cała pseudo
      działalność tego kombinatu czyli prywatnej firmy działającej mało
      skutecznie za pieniądze z NFZ i dotacje Prezydenta miasta Krakowa
      Iwona-Isia
    • Gość: hela Nałogi krakowian: alkohol i hazard IP: *.home.petroinform.com 05.02.09, 21:22
      Jak z Isią można się nie zgadzać, tak niestety jako ofiara tego ośrodka i p.
      Wojewódzkiej, całkowicie się z nią zgadzam. Niedouczeni, zadufani w sobie
      (klika?), pracujący poza standardami przyjętymi w Polsce i na świecie. KCTU
      podaje Panią socjolog Wojewódzką jako osobę kompetentną w dziedzinie hazardu a
      fakty są takie, że ona się uczy i to na królikach doświadczalnych (patrz:
      chorych ludziach). Szkoda, bo nas ciepiących z powodu hazardu w Krakowie
      jest multum.
    • Gość: Gracz Nałogi krakowian: alkohol i hazard IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.09, 17:51
      Na ruletce można stracić wszystkie pieniądze, więc lepiej w ogóle nie ryzykować gry na pieniądze. Oto przykład prawdziwej gry na mini-ruletce progresją z nieustannym symulowanym stawianiem na zero, kończącej się bankructwem całego państwa - cała polska podaż pieniądza przegrana z kretesem:
      29 1gr
      24 2gr
      20 4gr
      09 8gr
      23 16gr
      22 32gr
      16 64gr
      23 1zł
      31 2zł
      33 4zł
      16 8zł
      16 16zł
      01 32zł
      22 64zł
      01 128zł
      20 256zł
      01 512zł
      24 1024zł
      18 2048zł
      08 4096zł
      14 8192zł
      16 16384zł
      14 32768zł
      12 65536zł
      20 131072zł
      14 262144zł
      16 524288zł
      07 1048576zł
      33 2097152zł
      30 4194304zł
      22 8388608zł
      01 16777216zł
      20 33554432zł
      16 67108864zł
      24 134217728zł
      01 268435456zł
      29 536870912zł
      20 1073741824zł
      12 2147483648zł
      04 4294967296zł
      20 8589934592zł
      01 17179869184zł
      05 34359738368zł
      10 68719476736zł
      22 137438953472zł
      29 274877906944zł
      01 549755813888zł < wszystkich złotówek = 627,5 miliardów złotych
      01 1099511627776zł > wszystkich złotówek = 627,5 miliardów złotych

      W ruletkę bezpiecznie można grać jedynie za darmo bez pieniędzy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka