Dodaj do ulubionych

wasze doświadczenia

15.01.10, 09:23
z czego najlepiej uszyć suknie ślubną taką, żeby sie nie gieła za
bardzo ładnie układała, i jak myslicie czy koronka ładnie wygląda?
Obserwuj wątek
    • misself Re: wasze doświadczenia 15.01.10, 10:08
      Według mnie najlepiej nosi się naturalny jedwab.
      O koronkowych sukniach były już co najmniej dwa wątki, poszukaj.
    • inka323f Re: wasze doświadczenia 15.01.10, 12:24
      kiz-ia napisała:

      > z czego najlepiej uszyć suknie ślubną taką, żeby sie nie gieła za
      > bardzo ładnie układała, i jak myslicie czy koronka ładnie wygląda?

      Zależy jak sie ma ukldac.
      Z niegniotacych sie to moze grubsza zorzeta.
      Np. moja sukienka byla szyta z dwoch warstw: wlasnie grubej zorzety, a na
      wierzchu z warstwy tiulu.

      Pieknie mozna tez ulozyc tafte, ale sie bedzie gniotla raczej.
      Naturlany jedwab bedzie sie wyjatkowo gniotl.

      Wszelkie sztuczydla sie malo gniota, ale tez nie wygladaja za dobrze.

      Doprecyzuj pytanie o koronke. Jaka koronka, gdzie ta koronka? Jako material na
      suknie slubna?
      • kiz-ia Re: wasze doświadczenia 15.01.10, 12:37
        tak koronka jako materiał do sukienkismile średnio sie na tym znam i
        chciałabym miec sukienke z koronki i nie wiem jaka to ma byc
        • inka323f Re: wasze doświadczenia 15.01.10, 12:46
          Zalezy jaka koronka, ale wydaje mi sie, ze raczej jako wierzchnia warstwa na cos
          nieprzezroczystego. Moze grubsza satyna?

          Chyba ze slub na plazy, to moze byc pod spodem bikini smile

          Jedwab jako spodnia warstwa tez bedzie ok, jesli na wierzch przyjdzie kornka.
          Nie bedzie widac czy pognieciony czy nie.
          Grubosc koronki i spodniej warstwy trzeba dopasowac do pory roku i fasonu
          sukienki. Co innego sukienka w stylu impreialnym, a co innego taka z dopasowanym
          gorsetem.

          Dobra krawcowa powinna sie na tym znac i wiedziec, gdzie co kupic.
      • misself Re: wasze doświadczenia 15.01.10, 12:50
        Żorżeta to nie włókno, ale splot - może być żorżeta jedwabna.

        A jedwab owszem, gniecie się od siedzenia, ale i tak się doskonale nosi, tak jak
        każda naturalna tkanina. I nic tak pięknie się nie układa jak naturalne włókna
        np. w tańcu, że nie wspomnę o przyjemności dla skóry.
        • inka323f Re: wasze doświadczenia 15.01.10, 13:24
          misself napisała:

          > Żorżeta to nie włókno, ale splot - może być żorżeta jedwabna.

          No prosze, cale zycie sie czlowiek czegos uczy. Jedwabna zorzeta jest piekna.
          • orticulus_1 Re: wasze doświadczenia 15.01.10, 16:10
            misself - tkaniny jedwabne "noszą się" najgorzej.
            jedwabna satyna - gniecie się strasznie
            tafta - jeszcze gorzej
            a żorżeta i szyfon sa jednorazowego uzytku bo się strasznie plamią.
            Moja koleżanka miała suknię za ponad 4000, z dobrej firmy, z
            jedwabnej tafty właśnie - i co z tego, że była w niezłym stanie, jak
            nie może jej sprzedać, bo jej pyłek kwiatowy zafarbował ta suknię z
            przodu.
            Plama jest nieusuwalna.
            • misself Re: wasze doświadczenia 19.01.10, 20:22
              orticulus_1 napisała:

              > misself - tkaniny jedwabne "noszą się" najgorzej.

              Zależy co nazywać "noszeniem się".
              Bo jeśli gniecenie - to owszem, jedwab się gniecie.

              Plamy? Ostatnio wywabiałam z jedwabiu kocie siki. Zeszły bez problemu. To był
              jedwab habotai, chiński, cieniuteńki, da się go bez problemu prać w zimnej wodzie.

              Nie ma tkaniny porównywalnej z jedwabiem jeśli chodzi o zachowywanie temperatury
              (grzeje w zimie, chłodzi w lecie) czy o "fruwanie" w tańcu.

              Ja nie znoszę sztucznych tkanin, mimo że się prawie nie gniotą.
          • misself Re: wasze doświadczenia 19.01.10, 20:24
            Zresztą i satyna to splot smile I tafta chyba też.
        • madziaq misself - OT 15.01.10, 16:03
          Chciałam tylko napisać, że już dwa razy popłakałam się ze śmiechu w pracy,
          czytając Twojego bloga. Jak szef mnie wywali dyscyplinarnie, będziesz mnie miała
          na sumieniu big_grin
          • misself Re: misself - OT 19.01.10, 20:20
            Przepraszam i polecam się na przyszłość wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka