dociek
28.09.09, 07:16
by nie zaczadzieć od smrodu? Kto się odważy i zaryzykuje? To
problem wielu polityków i władz, z różnych opcji politycznych.
Dotyczy ogromnych drzazg w tyłku całego narodu. Największa z nich,
wielkości słupa telegraficznego, dotyczy rolników i ich ulg, a
konkretnie przypisania do uprzywilejowanej instytucji KRUS. Kolejne
wielkie drzazgi narodowe w Polsce, to wypaczone relacje państwa z
kościołem katolickim. To haniebny konkordat, to powiązane z nim
obdarowywanie kleru darami z majątku państwa - działaność Funduszu
Kościelnego, to wreszcie nieustępliwa ingerencja, penetracja i
zawłaszczanie przez kler kolejnych dziedzin życia. Weźmy pod uwagę
choćby ten przypadek:
wyborcza.pl/1,75248,7085046,Wojska_nie_ma__kapelani_sa.html
Wojska nie ma, kapelani są
Marcin Górka 2009-09-28
MON utrzymuje parafie garnizonowe... bez żołnierzy. Płaci za
etaty proboszczów, ogrzewanie, remonty. Nawet księża diecezjalni
mówią: - Kapelani wygrali los na loterii.
W Gdańsku wojska już nie ma, ale jest garnizonowy kościół pw.
Apostołów Piotra...Z Żar wojsko wyprowadziło się dziesięć lat temu.
Ale Żary wciąż mają parafię garnizonową. MON utrzymuje etat księdza,
opłaca koszty - prąd, ogrzewanie itp. Wojska od dziesięciu lat
ubywa, parafii garnizonowych nie - przyznaje były dowódca wojsk
lądowych gen. Waldemar Skrzypczak.
Z zazdrością na księży kapelanów patrzą kapłani z diecezji. - Nie
muszą martwić się o nic. Wygrali los na loterii: pensja, koszty
remontów czy ogrzewania ich nie interesują. Ja muszę szukać
pieniędzy na wszystko z tacy, intencji mszalnych, ze ślubów, z
pogrzebów... - wymienia proboszcz diecezjalny ze Szczecina.
...
W Polsce są 93 parafie garnizonowe na garnuszku państwa. W
większości proboszczami są księża w stopniu podpułkownika, zarabiają
od 5 do 7 tys. zł miesięcznie. MON płaci też za utrzymanie
kościołów, łącznie z delegacjami księży np. na konferencje w kraju i
za granicą.
Ile to wszystko kosztuje? W tegorocznym budżecie resortu obrony na
utrzymanie całego ordynariatu polowego jest prawie 22 mln zł; plus
4,5 mln na ordynariat ewangelicki i prawosławny. Razem 26,5 mln. Dla
porównania - całe sądownictwo wojskowe kosztuje 24,6 mln zł. A
wojskowa kultura (głównie wszystkie muzea Wojska Polskiego) - 26 mln
zł.
W wydatkach na ordynariat wynagrodzenia to ponad 13 mln zł; nagrody
roczne - prawie 280 tys.; delegacje - 200 tys. zł. "Zakup materiałów
i wyposażenia" - 500 tys. zł.
...
Niedawno odważył się na łamach "Polski Zbrojnej" gen. dywizji
Bogusław Pacek. Jego felieton "Modernizacja duchowa" traktował o
zmianach zasad pracy m.in. oficerów wychowawczych i
kapelanów. "Widać, że jak nas nie stać na szybką modernizację
techniczną, to nadrabiamy duchową, i to na dużą skalę. Wszystko
dobrze, tylko w interesie wojska jest, aby kapelani byli tam, gdzie
jest wojsko, a nie tam, gdzie są kościoły garnizonowe" - napisał
gen. Pacek.
Redaktorka pisma ordynariatu polowego "Nasza Służba" Elżbieta
Szmigielska-Jezierska odpowiedziała generałowi, że "kwestionuje
zasadność dalszej obecności kapelanów w Wojsku Polskim".
...
Poprosiliśmy o komentarz szefa MON Bogdana Klicha. Odpowiedź
przesłał na piśmie: „Wysoko sobie cenię pracę kapelanów wojskowych.
Ich misja wykracza poza religijny wymiar. To oni mają współtworzyć
etos nowego wojska. Żołnierz dzisiaj coraz mniej służy, a coraz
bardziej »chodzi do pracy «. Kapelani mają przypominać mu, że oprócz
praw ma także moralne obowiązki”.
A co Klich sądzi o utrzymywaniu parafii bez wojska? O tym w liście
ani słowa.