Dodaj do ulubionych

Prawda o studiowaniu w Lublinie. Tanie piwo, dy...

22.10.09, 18:34
nareszcie, cała prawda.
i Lublin chce być stolicą kultury?
powodzenia!
Obserwuj wątek
    • Gość: g osc Re: Prawda o studiowaniu w Lublinie. Tanie piwo, IP: *.icpnet.pl 22.10.09, 20:47
      Niech internauci podsuna pomysl -na ciekawa oferte .
    • Gość: dziabolek Re: Prawda o studiowaniu w Lublinie. Tanie piwo, IP: 212.182.83.* 22.10.09, 23:03
      Do Areny to chodzą dresiarze i wiesniaki w białych czapeczkach, bo to
      nie jest lokal tylko mordownia, a do Fashion kołtuny w białych
      kozaczkach.
      • aagnieshkaa Re: Prawda o studiowaniu w Lublinie. Tanie piwo, 22.10.09, 23:27
        skąd wiesz? ;P
      • Gość: 1234 Re: Prawda o studiowaniu w Lublinie. Tanie piwo, IP: 212.182.64.* 06.11.09, 11:21
        chyba nigdy w arenie nie byles, wiec nie pisz głupot
    • aagnieshkaa Re: Prawda o studiowaniu w Lublinie. Tanie piwo, 22.10.09, 23:26
      to nie o to chodzi, że w mieście nic się nie dzieje. chodzi o to, że
      młodym ludziom się nie chce brać w tym udziału. a jak im się nie
      chce to coraz mniej osób przychodzi na te wydarzenia i kolejne się
      po prostu nie odbywają bo nie ma dla kogo.
      super, że ktoś chce zacząć kampanię adresowaną do studentów
      pierwszych lat, ale tak naprawdę edukację kulturlną zaniedbują
      szkoły - nastolatek nie ma nawyku chodzenia na wydarzenia kulturalne
      bo zazwyczaj kojarzy mu się to z nudnymi obowiązkowymi wyjściami ze
      szkołą do teatru lub muzem bo szkoła musi to odbębnić. jak nie
      zacznie się edukacj kulturalnej w szkole to żadna stolica kultury
      nie pomoże - nieważne czy to Lublin, Łódź czy inne miasto - problem
      wszędzie ten sam...
      • Gość: student prawa Re: Prawda o studiowaniu w Lublinie. Tanie piwo, IP: 91.123.164.* 23.10.09, 01:23
        To jest właśnie odpowiedź: edukacja kulturalna od poziomu przedszkoli.
        Tak jak jest we Francji, Wielkiej Brytanii czy USA.

        Studentów mogą wychować jedynie akademicy.
        • Gość: los Re: Prawda o studiowaniu w Lublinie. Tanie piwo, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.09, 07:35
          Szymon nie gadaj, ty też lubisz Bosa!!!
    • Gość: Sarmata Re: Prawda o studiowaniu w Lublinie. Tanie piwo, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.09, 09:08
      Nie myśl, że w innych miastach w Polsce i na świecie studenci robią co innego!
    • przemek_leniak Pietrasiewicz obowiązkowym elementem studiów? 23.10.09, 09:33
      hmm...
      czytam sobie: "Z badania wyłania się smutny obraz, że głównej rozrywki
      dostarcza studentom siedzenie w barach i klubach."
      i tak sobie myślę
      było takie środowisko któremu głównej rozrywki dostarczała knajpa "Jama u
      Michalika"
      było takie któremu dostarczała go "Piwnica pod Baranami"
      w lublinie było takie któremu głównej rozrywki dostarczała "Czarcia łapa", za
      moich szczeniackich czasów czasów "herbaciarnia Zielony Imbryk" ostatnio zaś
      "Winiarnia u Dyszona"
      ...
      Boże mój jaki to smutny obraz!
      ...
      równolegle zawsze były miejsca gdzie dało się tanio napić alkoholu albo
      potańczyć czy polansować...
      ...
      po wykładach jakoś nigdy nie miałem ochoty wybrać się na kolejne wykłady...
      nie miałem też ochoty działać w organizacjach w których jedyne co można zrobić
      to bić ukłony przed zasłużonymi działaczami którzy stoją na wyższym szczeblu...
      ...
      zastanawiam się co właściwie proponuje studentom lubelskie "środowisko"
      animatorów kultury?
      czemu dla studentów jest to nieatrakcyjne?
      ...
      no cóż ja już studentem nie jestem ale mogę powiedzieć co mnie razi
      razi mnie dla przykładu rodzinność "środowiska" ot Szymon syn Tomasza albo
      Anna córka Witolda...
      bardziej jeszcze razi mnie zamknięcie "środowiska" ów wyższy szczebel klanu
      rodzinnego, owo żądanie hołdu i podziwu...
      jeszcze bardziej razi mnie intelektualna jednostronność "środowiska" - ów
      postmodernistyczny dekadencki nachalny światopogląd...
      mieszanka tematów postżydowskich z gejowskim hedonizmem polana pseudoekologią
      - coś co ma wywoływać w założeniu chyba szok a mnie jedynie odstręcza -
      całkiem jak zaproszenie na "biznesowe" spotkanie amwaya
      owa sztucznie kreowana pseudokontrkultura...
      ...
      prawdę mówiąc gdybym był studentem to chyba prędzej niż w łapy nachalnych
      Pietrasiewiczów wybrałbym się do taniej knajpy na piwo
      tak sobie myślę...
    • wojteczek.1 Co lubi student w Lublinie? Tanie piwo, wódka, ... 23.10.09, 10:07
      sprawa jest prosta: wystarczy sobie sprawdzić np. pochodzenie wiekszosci
      lubelskich studentow, czy tez ich wyniki w szkole- to niedobitki, ktore nie
      mogly dostac sie na dobre uczelnie i wiesniaki bez zadnych wyzszych potrzeb,
      ktore zamiast podrozowac, nawet po kraju-nie mowiac juz o ojropie, oraly
      ziemie, czy staly na przystankach z butelka taniego spirytu z przemytu i
      zapijaly woda...
      • przemek_leniak Amen bracie kulturacie 23.10.09, 10:28
        tymczasem posłucham sobie takiej piosenki:
        Naprawdę
        nie dzieje się nic

        w niestandardowym wykonaniu sobie posłucham i popije piwem
        ech wieśniacka nasza kultura...
        ech ;-)
      • Gość: Natalia Re: Co lubi student w Lublinie? Tanie piwo, wódka IP: *.kul.lublin.pl 24.10.09, 19:09
        więc może weźmiesz się za to i wpadniesz w zdumienie, gdy okaże się, że ci,co piją najtańszą wódkę i najczęściej leżą po rowach, to ci sami, którzy zostają pochodzą z Lublina i większych miast i od gó...arskiego wieku są przyzwyczajeni do knajp i imprez. potem zdziwisz się jeszcze bardziej ,gdy zobaczysz, że ludzie z małych miast, wiosek, wioseczek oraz takcih miejsc, których prawie nie ma na mapie piszą, czytają, siedzą "w domach i akademikach" ryjąc na 2, 3 kierunek żeby za kilka lat rządzić tym krajem i wypłoszy takich jak ty spuszczać na drzewo
      • jusiiiii Re: Co lubi student w Lublinie? Tanie piwo, wódka 29.10.09, 22:25
        a kolega wie, bo czytał o tym w książkach?!
      • Gość: gość Re: Co lubi student w Lublinie? Tanie piwo, wódka IP: *.chello.pl 22.11.09, 16:37
        Czytając Twoją wypowiedź można stwierdzić,że jesteś ograniczonym,aspołecznym
        człowiekiem żyjącym w swoim małym wyimaginowanym światku,co wiąże sie z
        ograniczonymi horyzontami myślowymi i nie tylko...Powodzenia w życiu z takimi
        opiniami.
      • Gość: pa Re: Co lubi student w Lublinie? Tanie piwo, wódka IP: *.kul.lublin.pl 17.01.10, 18:26
        Chamski komentarz, jak i osoba, ktora go pisała.
        Mialam swietne wyniki z matury, moglam sie dostac na UW, jednak wybralam Lublin,
        czego troche żałuję, tym bardziej, ze do stolicy miałabym 2 razy bliżej.
        Pochodzę z miasta, więc argument o kopiących ziemię wiesniakach tez pasuje jak
        kij do płota.
        Nie ma co winić studentów za taki a nie inny tryb spedzania wolnego czasu, skoro
        NIE MA czesto mozliwości spedzenia go inaczej niz w pubie. Co z tego, ze bardzo
        chcialam zapisac sie na jakas sekcje sportowa, skoro wszedzie nie bylo juz
        miejsca? Nawet sa problemy z wynajeciem sali. Basen i siłownia nie sa na moja
        kieszeń, dlatego ZMUSZONA jestem siedzieć w domu. Beznadzieja. Wynosic sie z
        Lublina?
    • owocowa11 Co lubi student w Lublinie? Tanie piwo, wódka, ... 27.10.09, 09:46
      Niech"Animatorzy kultury" tak strasznie nie biadolą nad swoim losem i tych "biednych ,ciemnych studentów otumanionych przez browary".Pierwszą instytucją do której biegną samorządy przed organizacją Kozienaliów są Browary.
      • Gość: folkatka Re: Co lubi student w Lublinie? Tanie piwo, wódka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.09, 12:40
        Za tę sytuację, opisaną w artykule, ponosi wine sama uczelnia. UMCS od lat
        kwestię kultury studenckiej po prostu położył. Jeżeli władze uniwersytetu nic
        sie nie interesowały tą sprawą i nie robiły nic żeby to zmienic to trudno sie
        dziwic że jest tak jak jest. Zastanawia mnie fakt że takie lokale jak "Paragraf"
        - ex Dziekanka działaja w budynku akademiku. Czy to nie jest wbrew przepisom,
        które wyraźnie zabraniają sprzedaży alkoholu w takich obiektach? Suma sumarum:
        nie mozna mieć pretensji do studentów ze chodzą tam gdzie jest taniej, bo
        student - jak wiadomo - groszem zazwyczaj nie śmierdzi a wypic lubi (jak kazdy).
        Pretensję mozna mieć o to, że nikt nie pomyślał o tym, zeby studenci mieli jakąś
        alternatywe do picia. Chatka Żaka umarła dawno, a na imprezy w droższych
        miejscach mozna sobie pozwolic rzadko.
        Podobnie jak z alkoholem, jest zresztą z jedzeniem. Dlaczego uniwerek nie
        rozpisze jakiegoś przetargu i nie stworzy miejsca gdzie moznaby było zjeść cos
        normalnego, za przyzwoitą cenę? Takiego miejsca jakim jest np. stołówka na KUL,
        gdzie posiłki sa niedrogie i smaczne? W ciagu ostatnich dwóch lat powyrastało na
        miasteczku od groma punktów z kebabami. Widze tu po prostu brak dbałości władz
        uczelni o studentów. Pójscie po najmniejszej linii oporu - "idźcie sobie dzieci
        na wódkę i nie narzekajcie" zamiast jakiejś przemyslanej, głębszej polityki
        wobec tych, od których zalezy byt i UMCS, jak i każdej innej uczelni.
        • przemek_leniak Gzieś ty Agatko była? 27.10.09, 21:02
          zaczynałem się martwić...
          brakowało trochę twego głosu wiesz?
          • Gość: folkatka Re: Gzieś ty Agatko była? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.09, 10:48
            To miłe Przemuś że sie martwiłeś...
            Po prostu miałam awarie komputera która sie troche przeciągnęła...
            • Gość: aron Re: Gzieś ty Agatko była? IP: *.lublin.enterpol.pl 28.10.09, 12:08
              a we Wroclawiu to studenci zapewne nie pija buahahahahaa

              albo tylko mleko
        • Gość: echo Re: Co lubi student w Lublinie? Tanie piwo, wódka IP: 83.238.139.* 28.10.09, 09:10
          Zgadza się.
          Wystarczy popatrzeć na miasteczka akademickie w innych miastach, gdzie nie
          brakuje barów z tanimi posiłkami, aktywnie działają kluby sportowe.
    • jusiiiii Czy prezentowane badanie na pewno mówi prawdę? 29.10.09, 22:22
      Biorąc pod uwagę fakt, że uczelnie wyższe w Lublinie są rozsiane po całym
      mieście trudno jest mi uwierzyć w to, że większość studentów spędza czas w
      klubach, które znajdują się na miasteczku akademickim UMCS ("Archiwum",
      "Paragraf","Index"). Co więcej, sami studenci wydziałów: politologii, pedagogiki
      i psychologii UMCS, które są położone w centrum miasta często nie mają pojęcia
      gdzie te kluby się znajdują (podobnie studenci Politechniki, Uniwersytetu
      Medycznego i innych oddalonych od miasteczka uczelni). Jeżeli więc prezentowane
      badanie (dotyczące wszystkich studentów w Lublinie!), na którym opiera się
      debata dotycząca tego jakich to studentów mamy przeprowadzone było pod "Areną"
      lub tez innymi wymienionymi klubami, to otrzymano wyniki takie jak widzimy.
      Przyczyny tego smutnego stanu rzeczy mogą być dwie: lenistwo badaczy, którzy nie
      przyłożyli się do tego, by badanie było przeprowadzone rzetelnie, bądź chęć
      potwierdzenia z góry przyjętych założeń.
      • qqbek Re: Czy prezentowane badanie na pewno mówi prawdę 30.10.09, 09:52
        jusiiiii napisała:

        > Biorąc pod uwagę fakt, że uczelnie wyższe w Lublinie są rozsiane po całym
        > mieście trudno jest mi uwierzyć w to, że większość studentów spędza czas w
        > klubach, które znajdują się na miasteczku akademickim UMCS ("Archiwum",
        > "Paragraf","Index"). Co więcej, sami studenci wydziałów: politologii, pedagogik
        > i
        > i psychologii UMCS, które są położone w centrum miasta często nie mają pojęcia
        > gdzie te kluby się znajdują (podobnie studenci Politechniki, Uniwersytetu
        > Medycznego i innych oddalonych od miasteczka uczelni). Jeżeli więc prezentowane
        > badanie (dotyczące wszystkich studentów w Lublinie!), na którym opiera się
        > debata dotycząca tego jakich to studentów mamy przeprowadzone było pod "Areną"
        > lub tez innymi wymienionymi klubami, to otrzymano wyniki takie jak widzimy.
        > Przyczyny tego smutnego stanu rzeczy mogą być dwie: lenistwo badaczy, którzy ni
        > e
        > przyłożyli się do tego, by badanie było przeprowadzone rzetelnie, bądź chęć
        > potwierdzenia z góry przyjętych założeń.

        Typowe dla sfrustrowanej studentki KUL lub innej, prywatnej Wyspy, która nie
        wie, że zaraz obok "Areny" są też na miasteczku akademiki innych uczelni.
        "Cebion", "Dodek" i "Eskulap" jak cholera należą do UMCS, ale dzierżawi je UP i UM.
        Co do pozostałych, "rozproszonych", to wystarczy zajrzeć na ulicę Nadbystrzycką,
        na ciąg knajp naprzeciw Politechniki, żeby wiedzieć, że i tam nie jest inaczej.
        Inną kwestią jest teraz wymieszanie się poszczególnych wydziałów. Pamiętam, że
        za moich studenckich czasów, istniały knajpy opanowane przez jeden czy dwa tylko
        wydziały (np. "Fantazy", gdzie obok taksówkarzy z MPT przesiadywała Chemia i BiNoZ).

        Inna sprawa, że jak świat stary, tak student zawsze musiał się napić. Problemy z
        alkoholowymi wybrykami żaków miał już średniowieczny Kraków. Za moich czasów
        piło się dużo i często. Mój ojciec opowiadał mi, o zawodach w piciu pół litra z
        gwinta na czas w akademikach UW na przełomie lat sześćdziesiątych i
        siedemdziesiątych. Mój dziadek studiował w Krakowie tuż po wojnie i też bardzo
        miło wspomina tamtejsze imprezy. Mój pradziad... też studiował, ale zginął w
        trakcie wojny, więc o nim w rodzinie tylko dobrze (ale zakładam, że też
        abstynentem nie był).
        Tylko mi i kilku poprzednim pokoleniom chciało się jeszcze coś, a nie tylko chlać.
        I to największy dramat.
        Bo narzekać na to, że studenci piją, to tak jak narzekać na pogodę.

        Brak też dziś tanich knajp o ciekawej ofercie "pozakonsumpcyjnej". Pamiętam, że
        czasami dla zgrywy chodziliśmy ze znajomymi do "Karczmy Słupskiej" na dancingi,
        rozruszać trochę starszych panów i panie. Dziś student idzie tam, gdzie taniej,
        a każda knajpa przypomina sąsiednią.
        W jakiej żałobie byłem, gdy wróciwszy, po ponad roku nieobecności, do Lublina,
        zszedłem z przyzwyczajenia po schodkach, żeby wejść do "Winiarni", miast tego
        całując jedynie klamkę.

        A co do przyczyn powyższego braku innej niż picie aktywności studentów
        wypowiedział się już pan Ryszard Radzik... aleście go na forum z błotem zmieszali:)
        • Gość: StudentLublin Re: Czy prezentowane badanie na pewno mówi prawdę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.09, 22:54
          W Lublinie z roku na rok jest coraz gorzej.Spada liczba mieszkańców
          kiedyś było 358 tys. teraz jest 350 tys.Coraz mniej jest studentów
          kiedys było 100 tys. teraz jest 85 tys.kiedys były lepsze imprezy
          teraz jest juz gorzej.
          Lublin coraz bardziej czuje konkurencje ze strony innych miast.W
          Lublinie jest 85 tys. w rzeszowie 60 tys. a w Białymstoku 50 tys.
          tylko , że zarówno Rzeszów jak i Białystok rozwijają się bardzo
          szybko.W ostatnich latach w tych miastach zaszło wiele zmian a
          Lublin stoi.Co sie u nas buduje?Plaze oddali w 2007r. Felincity moze
          oddadza w 2011r. mamy jeden multipleks a Rzeszów i Białystok maja po
          2 multipleksy.Teatr w budowie od 1968r. , stadion w planach,Hala
          Globus byla budowana 8 lat od 1998r.
          Co do klubów w Lublinie jest ich 41.W bialymstoku 26 a w Rzeszowie
          około 20.Zamkniete wiele klubów w Lublinie w ostatnich latach :
          Blueberry,D-Sign,Sema4,5element,Poziom.Co do imprez w klubach to
          tylko pare lokali trzyma klase zaliczaja sie do nich m.in :
          Archiwum , Fantasy Park , Oranzada , 68 , Fashion , Kino ,
          czekolada , Club Place , Paragraf 14 . Osobiscie obecnym maturzystom
          nie polecam juz studiowania w Lublinie.
          • folkatka Re: Czy prezentowane badanie na pewno mówi prawdę 31.10.09, 23:49
            A ja dodam Cax Mafe, Komitet i Graffiti do tej listy. OPrócz tego tez Tekturę,
            ale to specyficzne miejsce.
            • folkatka Re: Czy prezentowane badanie na pewno mówi prawdę 31.10.09, 23:54
              A! Zapomniałam o Koyocie.
              • Gość: StudentLublin Re: Czy prezentowane badanie na pewno mówi prawdę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.09, 13:18
                41 klubów na 350 tys. miasto to dużo ale ocencie ich jakośc.Przykład
                obecny klub SOUNDBAR wczesniej były tam juz m.in klub EGO , Stara
                Kotłownia.Podobnie z klubami SEMA4 obecnie CLUB PLACE , czy
                wcześniej D-SIGN a obecnie Chonabibe.Czy 5element a teraz wraca niby
                ART BIS.
        • jusiiiii Re: Czy prezentowane badanie na pewno mówi prawdę 06.11.09, 21:30
          Dla jasności, o akademikach:
          1. UM ma 4 akademiki poza miasteczkiem UMCS
          2. KUL również 4 poza miasteczkiem UMCS
          3. Uniwersytet Przyrodniczy, poza Dodkiem, Eskulapem i Cebionem (które dzierżawi
          tylko UP a nie UM)ma 2 akademiki poza miasteczkiem UMCS
          4. UMCS ma jeden akademik poza miasteczkiem na ul.Zana
          5. trudno jest określić ilu studentów mieszka na stancji, w prywatnym
          mieszkaniu, lub tez z rodzicami oraz ilu dojeżdża na zajęcia z okolicznych
          miejscowości, ale myślę że można przypuszczać i jest to dość spora grupa.
          6.na miasteczku akademickim UMCS znajduje sie 6 akademików UMCS, Femina, która
          jest obecnie wyłączona z użytkowania i 2 akademiki prywatne, w których mieszkają
          w większości obcokrajowcy.

          mamy wiec 11 akademików na miasteczku.
          Nie wliczam akademików Politechniki, których jest sztuk 4 plus 1 prywatny na
          Nadbystrzyckiej, bo jak Pan sam zauważył Politechnika ma swój "ciąg knajp"
          Poza w.w., poza miasteczkiem jest 11 akademików plus znaczna liczba studentów
          dojeżdżających.
          Czy jest według Pana możliwe, że "wśród mężczyzn, i kobiet większość jako jedyny
          sposób spędzania wolnego czasu wybiera kluby i puby(Arenę, Paragraf,
          Indeks(dodam ze w Indeks pomieści nie więcej niż 30 osób) i Archiwum)"?

          Zgadzam się z Panem, że "że jak świat stary, tak student zawsze musiał się
          napić" ale nie zgadzam się z wizja którą kreuje artykuł i Pan również, że jest
          to główną formą spędzania wolnego czasu. Czy badacze próbowali znaleźć aktywnych
          studentów, do których siłą rzeczy trudno dotrzeć i nie ze względu na ich małą
          liczbę lecz na natłok zajęć? czy dowiadywali się ile osób studiuje 2 kierunki?
          ile osób i w jakich kursach uczestniczy w Lublinie i poza nim? Czy pytali, czy
          studenci, którzy spędzają czas w domu np czytają wtedy(a miarą czytelnictwa nie
          jest aktywna karta biblioteczna, jak twierdzi Prof. Radzik).

          "Typowe dla sfrustrowanej studentki KUL lub innej, prywatnej Wyspy, która nie
          wie(...)" - co takiego jest typowe dla studentki KUL lub innej prywatnej
          uczelni? nie wiem dlaczego istotne w dyskusji jest to gdzie i co studiuję, ale
          mogę Pana zapewnić, że nie jest to żadna z wymienionych przez Pana uczelni. Jak
          widać Pan również nie wie, że badanie, tym bardziej publikowane, powinno
          prezentować podstawowe informacje na temat doboru próby badawczej i samego
          sposobu przeprowadzenia badania po to, żebyśmy mogli wiedzieć, czy przedstawione
          wyniki są wiarygodne a wyciągnięte z nich wnioski są słuszne.
    • Gość: g osc z poznania Re: Prawda o studiowaniu w Lublinie. Tanie piwo, IP: *.icpnet.pl 02.11.09, 21:30
      Ale po lubelskich uczelniach w rzadzie byly panie na misterialnych
      stolkach Z.GILOWSKA czy p.KOPACZ.
      • Gość: gosc z wlkp Re: Prawda o studiowaniu w Lublinie. Tanie piwo, IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 03.11.09, 12:53
        Wedlug moich obserwacji wszedzie wdobrze gdzie nas niema -myslicie
        absolweci ze w wawie czy poznaniu wszyscy po studich otrzymaja prace
        tam tez jest selekcja najpierw zwlkp a pozniej z polski a jezeli
        przyjmia to na okres probny .
    • Gość: ..... zabawne IP: *.lublin.mm.pl 07.11.09, 01:14
      A w innych miastach studenci nie spędzają czasu wolnego na piciu piwa? żebyście
      nie byli zaskoczeni ile tam żłopią. Zwłaszcza w tych metropoliach, do których
      przybywają turyści. Własnie w takich miastach jest najwięcej lokali i taniej
      wódy. Sam to zaobserwowałem.
      • sothink Re: zabawne 17.11.09, 13:04
        tak właśnie jest, a szczególnie we Wrocławiu. Spróbujcie znaleźć
        miejsce w środku tygodnia w knajpach na rynku i zresztą nie tylko tam.
    • studentessav Co lubi student w Lublinie? Tanie piwo, wódka, ... 17.11.09, 11:48
      Hej!
      Podzielam zdanie wszystkich moich przedmówców, ale także chciałam napisać do Szymona "Kierownika Artstycznego". Otóż Szymon biedaczek zazdrości studentom, że mają czas wyjść na piwo, nie muszą obcować z kulturą 24 godziny na dobę. Kultura jaka jest każdy widzi, jest potrzebna, ale każdy dozuje sobie jej tyle ile uważa. Natomiast kolega Szymon nie ma czasu wyjść na browarka i cichutko zazdrości, a głośno krzyczy o KULTURZE.
      • Gość: g osc z wlkp. Re: Co lubi student w Lublinie? Tanie piwo, wódka IP: *.icpnet.pl 17.11.09, 19:52
        gosciu masz racje wszedzie pija ale z umiarem i krotka droga od
        uzaleznienia
        • Gość: Terrayou Re: Co lubi student w Lublinie? Tanie piwo, wódka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.09, 00:35
          Po pierwsze, nie wszyscy. Po drugie to wadze uczelni (w
          wyrazie "wadze" nie ma bledu - to pan tow. kierownik Federowicz); (w
          wyrazie Federowicz tez nie ma bledu) odpowiadaja za wszystko , co
          sie dzieje w "miasteczku" UMCS: chodniki zapadniete, smiecie
          wszedzie, w zimie nieodsniezane, brak schodow - tam gdzie zawsze
          byly , oraz za wodke za 1 zł. I po kolei, byli to Rektorzy: Gebel,
          Harasimiuk. Skoro taką twardą ręką rządzą to niech teraz odpowiadaja
          za te czasy , gdy niby-rządzili. Rozpisywali sie w "Wiadomosciach
          Uniwersyteckich " podajac decyzje , zarządzenia i g...wno z tego
          wyszło.
    • physis12 Co lubi student w Lublinie? Tanie piwo, wódka, ... 17.01.10, 22:36
      Pewnie ankieta była robiona w sposób sugerujący odpowiedź. Gdyby ktoś zadał mi pytanie (gdy studiowałam)gdzie spędzam wolny czas to też myślałabym o jakimś pabie, nawet o domu, ale do głowy by mi nie przyszło koło naukowe czy filmowe mimo, że w obu regularnie bywałam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka